Zapalcie też znicze żołnierzom Wehrmachtu

Ceną za dobre relacje z Rosją nie może być zakłamywanie historii XX wieku


Byłem przeciwnikiem udziału Lecha Kaczyńskiego w moskiewskich obchodach  65. Rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Ale rozumiałem argumenty, dla których chciał tam jechać.


Mogę też doskonale zrozumieć, dlaczego 9 maja będzie w Moskwie pełniący obowiązki głowy państwa Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.


Mogę zrozumieć również fakt, że okazanie Polakom współczucia przez Rosjan po tragicznej śmierci prezydenta RP pod Smoleńskiem może stanowić szansę na to, by relacje Moskwy i Warszawy nieco się ociepliły. Ale dobre relacje z Rosją to coś zupełnie innego niż akcja zakłamywania naszej historii, którą zaproponowało nam na łamach „Gazety Wyborczej” ekscentryczne grono duchownych i artystów.

Andrzej Wajda i abp Józef Życiński proponują, by 9 maja Polacy udali się na groby radzieckich żołnierzy i zapalili znicze na ich grobach. Jak to argumentują? Jak pisze „GW” wielu czerwonoarmistów ginęło na terenie Polski w 1944 i 1945 roku. Szli na Berlin „za rodinu”. Gnani rozkazami, ale i poczuciem krzywdy”. „Niewyszkoleni, wysłani na straceńcze akcje ginęli tysiącami. W ten oto sposób w czytelniku wzbudza się współczucie, które ma sprawić, by w niedzielę wyszedł z domu i… No właśnie co ma zrobić? Zakłamać historię.


Można biednym krasnoarmiejcom współczuć, ale dlaczego nie iść dalej – przecież w 1920 roku również wielu niewinnych chłopców zginęło podczas wojny polsko-bolszewickiej. Dlaczego na przykład nie apelować już dziś by na przykład zapalić im znicze, by było symbolicznie 17 września.


O żołnierzach Stalina tak mówi abp Życiński. - Większość z nich to byli zwykli chłopcy, którzy szli do Berlina, marząc o wolności, nie o stalinowskich ideałach. To nie są groby wrogów – podkreśla lubelski metropolita.

Świetnie, ale czy to samo nie dotyczy setek tysięcy hitlerowskich żołnierzy, którzy najechali Polskę 1 września 1939 roku. Przecież większość z nich też nie miała prywatnie nic przeciw Polakom. O większości z nich też można powiedzieć „to byli zwykli chłopcy, którzy szli na Warszawę nie marząc o hitlerowskich ideałach”. Apeluję więc do abp Życińskiego o większy rozmach, trzeba już dziś szykować się do wielkiej akcji palenia zniczy 1 września na grobie hitlerowskich ofiar kampanii wrześniowej. Wyjątek trzeba zrobić wyłącznie w Warszawie. Tam znicze niemieckim żołnierzom powinno się zapalić 1 sierpnia.


„Trzeba wreszcie skończyć z resentymentami i podejrzliwością.” – dorzuca w liście do „Wyborczej” Andrzej Wajda, który zapewnia, że „oficerów w Katyniu zabił Stalin i wykonawcy jego rozkazów”. „Zwykli Rosjanie byli tak samo ofiarami komunizmu jak my, Polacy.” Tak, w Niemczech już od kilkunastu lat słyszymy, że zwykli Niemcy padli ofiarą nazizmu tak samo, a może nawet bardziej niż inne narody.


Nie ma sensu prowadzić tu rozważań, czy hitleryzm był bardziej czy mniej potworny od stalinizmu. Gorsze jednak jest to, że Andrzej Wajda wybaczając radzieckim żołnierzom właściwie wybacza też ich mocodawcom. Pisze: „Pójdę na cmentarz i zapalę świeczkę, bo radzieccy żołnierze walczyli w słusznej, również naszej sprawie.” Nie wiedziałem, że Wajda zgadza się z pomysłem Stalina zniewolenia połowy Europy, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że instalacja sowieckimi bagnetami komunizmu w Polsce było walką w słusznej sprawie.


Ciekawe co na to powiedziałyby setki tysięcy polskich ofiar armii czerwonej, akowców i tych, którzy oddali życie w stalinowskich więzieniach, gdy krasnoarmiejcy „walczyli w naszej sprawie”, pardon, w sprawie Andrzeja Wajdy, abp Życińskiego i „Gazety Wyborczej”.


To jest właśnie ta granica, którą przekroczono w budowie dobrych relacji z Rosją. To właśnie fałsz w tym pojednaniu.

Powtórzę: uważam, że powinniśmy dbać o dobre relacje z Rosją i Rosjanami. Z apelu zamieszczonego w „Wyborczej” można jednak odnieść wrażenie, że dotychczasowe napięte stosunki z Moskwą wynikały z tego, że prezydentem Polski był Lech Kaczyński, a więc po jego śmierci, staną się one wreszcie normalne. Można odnieść wrażenie, że złe relacje z Rosją wynikają wyłącznie z tego, że pamiętamy Rosjanom Stalina, który zniewolił nas na pół wieku.


Ale to wszystko nie tak. Relacje z naszym potężnym wschodnim sąsiadem nie były złe z winy Polaków. To nie polskie władze budują rurociąg godzący w nasze bezpieczeństwo energetyczne, to nie polskie władzy poprosiły Rosję o wprowadzenie przed trzema laty embarga na polskie mięso. To nie polski rząd w odpowiedzi Trybunałowi strasburskiemu nazwał rozstrzelanie tysięcy polskich oficerów w Katyniu incydentem. To nie polski rząd uważał się za kontynuatora ZSRR. Ten sam Putin, który w Smoleńsku współczuł Polakom jeszcze kilka lat temu upadek Sowieckiej Rosji nazwał największym dramatem XX wieku.


Dlaczego mieliśmy dotąd złe relacje z Rosją? Bo to Moskwa próbowała wymusić na nas ustępstwa w najważniejszych dla nas sprawach bezpieczeństwa i suwerenności. Dobre relacje z Rosją nie są przecież celem samym w sobie. Gdyby tak było nie weszlibyśmy do NATO, które to wydarzenie na długie lata wytrąciło Rosjan z równowagi.


Relacje z Rosją powinny być dobre, ale nie kosztem naszej suwerenności, czy – by użyć sformułowania ukutego przez autorów „Teologii Politycznej” – podmiotowości. Jeśli da się zachować podmiotowość utrzymując świetne relacje z Rosją – doskonale, ale jeśli by relacje miały być dobre kosztem podmiotowości – nie może być na to zgody.


Rosja po wypadku w Smoleńsku nie zaczęła być potulnym barankiem. To po tym wypadku doszło do podpisania umowy Rosyjsko-Ukraińskiej, która prowadzi do wasalizacji Kijowa na wiele lat. Ukraina pod moskiewską presją zgodziła się podporządkować Putinowi swą suwerenność (obce wojska na własnym terytorium), ekonomię i gospodarkę (umowy prowadzące do faktycznego przejęcia przez Rosję wpływów w ukraińskim przemyśle).


Jeśli Rosjanie chcą się pojednać – proszę bardzo. Dajmy im szansę i czekajmy na kolejne gesty. Na razie jednak nie wygłupiajmy się fałszując historię i wywieszając białą flagę. W naszej historii nigdy nie wyniknęło z tego nic dobrego.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(322) Komentarzy do “Zapalcie też znicze żołnierzom Wehrmachtu”

    -
  1. Piotr pisze:

    Zeby pisac w powaznej gazecie trzeba cos rozumiec !
    Jesli pan Szuldrzynski naprawde nie rozumie, nie powinien wiecej pisac. Jak sie ma wyprany mozg, przesiakniety nienawiscia nie nalezy rozsiewc zla i pluc na abp Zycinskiego i pana Wajde i innych.
    Jest wielka roznica miedzy zolnierzami tych dwoch armii. Za to co pozniej wyniklo ze zwycieskiej walki zolnierzy radzieckich nie powiwnni byc winieni ci co oddawali zycie, zeby przepedzic najezdze, nawet jesli nie robili tego specjalnie dla Polakow. Wiemy, ze nie pomogli Powstaniu Warszawskiemu, ale wtedy w 1944-45 roku nie strzelali do Polakow tylko do hitlerowcow.
    Kto sieje wiatr zbiera burze !
    Skonczmy z tym polskim mysleniem wedlug PiSu, ktore paradoksalnie jest podobne do rosyjskiej podejrzliwosci w stosunku do wszystkich obcych. Takie myslenie prowadzi do ciaglej walki z sasiadami, zyjemy w XXI wieku, swiat sie mimo wszystko zmienil….

    Dobre 0

  2. stanko z W. pisze:

    a mi nie trzeba było apelu dwóch zgrzybiałych purpuratów (tym bardziej, że poprzedni apel Wajdy w „GW” – nad otwartą jeszcze trumną Prezydenckiej Pary – był judaszowy): zapalałem wcześniej znicze na grobach Niemców (może i hitlerowców?) a też żołnierzy sowieckich – mam zamiar zapalić i teraz, ale 8 maja!

    Dobre 0

  3. balial pisze:

    Panie redaktorze. Inna ocenę armii radzieckiej będa miały osoby wiezione w ubeckich pierdlach, a inna będzie miał oswobodzony przez rosjan więzien Oświęcimia. I kazdy z nich będzie swoje argumenty żeby zapalić albo nie zapalić znicza. Fajnie by było, gdybysmy potrafili swoje racje uszanowac, a nie się obrażać.
    I tyle ode mnie.

    Dobre 0

  4. alicja jaroszynska pisze:

    Kolejny bezmyślny pomysł starca Wajdy

    Dobre 0

  5. Joseph pisze:

    Zgaście już te znicze. Każdy je może stawiać tam, gdzie ma ochotę i w dniu, który mu się podoba. Każdy dobry, a modlitwa jeszcze lepsza. Może wśród dyskutantów znajdzie się jeden prawdziwy chrześcijanin, który wie (i to wyjaśni), jakie są warunki przebaczenia i czym się różni przebaczenie od pamięci. 9 maja inspiruje, a historia jest (podobno) nauczycielką i jakby się powtarza (mam takie wrażenie).
    Albowiem, jak napisał Herbert:
    „niechaj nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys”

    Dobre 0

  6. Joanna pisze:

    Jakże mi żal tych niedouczonych młodych chłpców typu „Przemek”, którzy nie znają historii swojego Kraju, ale komentują… Chłopcze: armia sowiecka 17-ego września 1939 zajęła połowę naszego Kraju, żołnierze sowieccy rozstrzeliwali polskich obywateli, a po napaści na Rosję przez Hitlera, wykorzystując układy alianckie zabrały 1/3 naszego terytorium, które dzisiaj należy do takich krajów jak Rosja, Litwa, Łotwa, Ukraina i Białoruś. I w zamian za to my mamy zapalać im światełko pamięci. To już chyba więcej niż masochizm: to głupota i niebezpieczna ignorancja własnej historii. Ze Przemek tego nie rozumie, no cóż nie nauczył się, ale, że pan Wajda to popiera, trochę dziwne, chociaż… za emisję filmu „Katyń” w Rosji pewnie ma doskonałe tantiemy. Coś za coś?…

    Dobre 0

  7. Stanisław pisze:

    Na grobie Papieża -żołnierza Wehrmachtu też nie ? A Polacy ortodoksi watykańscy modlą się w każdą niedzielę o jego pomyślność/chyba szczerze/ a nie prezydenta Polski rzekomej głowy panstwa. Tak sobie myślę o figuranctwie polskiej świeckiej głowy państwa taką ksywkę ma w polskich mediach prezydent.

    Dobre 0

  8. ze Lwowa (Ukraina) pisze:

    Anna napisał:
    05 maja 2010 at 15:50
    I nawet w odruchu serca listopada mogłabym (bez zachęty pseudomoralistów) zapalic świeczkę.

    Panowie zaś każą nam palic znicze 9 maja. Ten apel zatem ma wymiar polityczny

    Zgadzam się, że chrześcijanin 1 listopada posprząta mogiły WSZYSTKICH wrogów i zapali na nich znicze. A zapalanie świeczek z nakazu (Putina/Medwiediewa), tym bardziej 9 maja – to nonsens! I nie tylko dla Polaków.
    Ordyniec, jakim jest kgbista Putin, nigdy nie będzie przyjacielem, ani Polakowi, ani Ukraińcowi, ani Białorusinowi czy Litwinowi-Łotyszowi-Estończykowi.
    My, mieszkańcy Ukrainy, od razu odczulismy zmianę za „rządów” Janukowicza. Najpierw to hordyńskie imperium połknie Ukrainę, potem przyjdzie kolej Polski. To dobrze rozumiał śp. Lech Kaczyński, za co został zabity.
    Dziwię się wam, Polakom, że macie tak słabą pamięć. Abstrakcją dla was jest Katyń-1940, ale Katyń-2010 jest jeszcze świeży! Czy jedynie Katyń-3 (kiedy Polska z subiekta stanie się obiektem kremla) odsłoni wam oczy?
    Kreml dobrze pamięta czasy, kiedy rosyjskie imperium władało Warszawą i otworzyło tam rosyjski uniwersytet. I dąży do tego, żeby warszawski uniwersytet znów był rosyjski. Widać, że rosyjski szowinizm jest trwalszy i mocniejszy niż polski patriotyzm. Pamiętajcie, że po naszej (Ukrainy) klęsce kolej przyjdzie na was.

    Dobre 0

  9. Tomasz K. pisze:

    Panie Wajda, Olbrychski i inni!

    Świeczki to ja mogę zapalać na 1 listopada na grobach WSZYSTKICH bezimiennych zmarłych, zabitych i pomordowanych za spokój ich duszy.

    W pozostałe dni pamięci – za moich bliskich i moich rodaków, a nie za obcych, często wrogich mojemu narodowi.

    Dobre 0

  10. Człowiek Aspołeczny pisze:

    Poruszył Pan, panie Redaktorze, czułą strunę wielu „polaczków”.

    To wszyscy ci, co wiernie służyli idei podporządkowania Polski, zwanej peerelem, Moskwie. Albo ich potomkowie. Ci ludzie sprzedali niegdyś swoje sumienia za kilka groszy żołdu. Tamta ich wierna służba była opłacana nie tylko żołdem, ale także innymi przywilejami. Za przyjaźń polsko-radziecką. I za przynależność do prosowieckiego establishmentu. To byli ludzie bez moralnego kręgosłupa, oportuniści doskonali, dla lepszej pozycji społecznej gardzący interesami patriotycznymi. I doprowadzili Polskę do cywilizacyjnej zapaści. O której dzisiaj nie chcą słyszeć, albo skwapliwie przypisują odpowiedzialność za tę zapaść ruchowi społecznemu „Solidarność”. Chodzi im o to, żeby nikt już ich nie obciążał za tamte sprawy, bo im jest przecież przykro. Tak dobrze chcieli. Dla siebie.

    Potem, przy Okrągłym Stole, dobrze zaopatrzyli się na przyszłość III RP. Tylko że to cholerne sumienie! Czasem swędzi. A IPN bruździ, bo bada najnowszą historię. To przykre dla tych prosowieckich cwaniaczków. Więc się IPN przykraja, świeczki na grobach krasnoarmiejców, w imię wyższych uczuć przyjaźni, pali, jedna się „naród” z innym „narodem”. No, żeby znowu było swojsko, po staremu. Internacjonalnie! Stalinowi jeszcze nie wszyscy wybaczyli, albo jeszcze nie do końca wybaczyli. Jakież to wzruszające wyzanie! Wybaczą! Wraca nowe!!! Tamto, z okresu stalinowskiego. Błogość wylewa się na serca „polaczków”.Tak bardzo chcą być sobą. I nie uchodzić w oczach swoich wnuków za antypolskich oportunistów.

    Tutaj wyjaśniam. Polska ma takich sąsiadów, jakich ma. I tego stanu nie da się zmienić. W interesie Polski są jak najlepsze stosunki międzypaństwowe z sąsiednimi państwami, ale ich stan zależy od woli i interesu obu stron. To jest kwestia wyłącznie dyplomatyczna, a nie np. p. Wajdy, p. Olbrychskiego, czy innego aktora komediowo-dramatycznego. Są szkodnikami. Bo wystawiają oni zwartość narodu na szwank i na pośmiewisko innych narodów. Ich megalomańskie akcje są szkodliwe i świadczą o nich źle. I o nas wszystkich również. Naród polski miał w swej historii wielu warchołów wysługujących się obcym. Za względy lub pieniądze. I z tym należy skończyć. Po imieniu drani nazywać.

    Przyjaźni między narodami nigdy nie było i nigdy nie będzie. Przyjaźnie możliwe są bowiem wyłącznie pomiędzy ludźmi. I żaden rząd nie jest w stanie zadekretować przyjaźni. Lub jej zakazać. Bo to jest niemożliwe. Masz ochotę na przyjaźń, to ją zawieraj. I pielęgnuj. I odpieprz się od innych! Przestań udawać mądrzejszego, „polaczku”!

    A kto chce świeczki palić, choćby i samemu Diabłu, nie sobie pali. I zachowa nastrój spokoju oraz powagi. I nie obszczekuje przy tej okazji swojego narodu.

    Dobre 0

  11. nom pisze:

    A ja tak sobie kalkuluje z tego kto tutaj pisze, że gdyby tak ( tryb przyp.) i nie daj Boże, rosyjski samolot rządowy czy prezydencki rozbił się nad Polską (…), to Rosjanie nie musieli by przysyłać do Polszy swoich specjalistów do zabezpieczania miejsc wypadków: tylu to ich u nas jest, a na tym forum…

    Dobre 0

  12. JackStrong pisze:

    Oglądałem występ Olbrychskiego, nie chcę być złośliwy, ale jego występ został przez Rosjan przyjęty więcej niż obojętnie.
    Wajda z „Katyniem” żenada.
    O Życimskim nikt nie słyszal, chyba że w kontekście skandalu w klasztorze, do którego on sam doprowadził.

    Dobre 0

  13. Grzesiek pisze:

    Czy na prawdę zapalenie świeczki może fałszować historię?
    Podziwiam tezę panie dziennikarzu! zapalenie świeczki może historię stworzyć zafałszować może ją: dziennikarz, historyk, polityk, nauczyciel, świadek wydarzeń historycznych.

    Dobre 0

  14. wiktoria pisze:

    Świetnie i prosto napisane. Nie znoszę przeginania. Pora by niektórzy ludzie zaczęli czuć się przede wszystkim Polakami. Minęło wiele lat od najazdu na Polskę naszych sąsiadów- jednych i drugich, mimo to nie widzę powodu by oddawać hołd i szacunek najeźdźcom.

    Dobre 0

  15. Uwazajmy z tym przyjmowaniem cieplych gestow na plecach.Nie widzimy wtedy twarzy.Zgoda na zyczliwosc ale patrzmy zawsze w oczy.Rozsadek i czujnosc nigdy nie powinny nas opuszczac.Ten kraj to jak burza ,ktora winnismy zawsze obserwowac.

    Dobre 0

  16. Jednak dziś nie zaplę zniczy na grobach radzieckich żołnierzy.

    Dziś to akcja polityczna PO i SLD.

    Zapalę 9 maja 2011 r., gdy nie będzie to demonstracją polityczną, lecz podziękowaniem za wyzwolenie Polski spod okrutnej niemieckiej okupacji.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  17. arch.KD pisze:

    Nie słyszałem o apelu: abp-a, redaktora naczelnego, reżysera, aktora, profesora, prezydenta, premiera i innych, w uznaniu solidarności, do Rosjan, o zapalenie zniczy na mogiłach polskich żołnierzy poległych pod Lenino, którzy również zginęli daleko od domu i daleko od bliskich?
    Jeżeli to przeoczenie, zawsze można naprawić.

    Dobre 0

  18. brachu pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze. Jest takie powiedzenie. W Polsce nie będzie normalnie dopóki dopóty normalni ludzie w tym narodzie stanowią mniejszość. A ponieważ należy Pan do tych 95 % „nienormalnych” i jeszcze urabia Pan swoimi pełnymi nienawiści tekstami ten głupi naród (jak określił Polaków Fryderyk Wielki – i miał rację, i ten obraźliwy tekst możecie Państwo cenzurować czym pokażecie że mam racje) dlatego od 300 lat Polska znajduje się w ogonie państw europejskich a cały cywilizowany świat wyśmiewa się z polskiej racji stanu sprowadzającej się do roli cierpiętnika (tylko nie wiadomo za czyje interesy i wartości – bo zachód nie chce naszego cierpieńtnictwa) i roli Chrystusa Narodów. Śmieszne to i żałosne. Dobrze że ludzie pokroju Bolesława Limanowskiego, Aleksandra Świętochowskiego, hrabiego Wielopolskiego czy Leopolda Kronenberga już dawno odpoczywają w pokoju, bo żal że ciężka praca tych wybitnych postaci poszła na marne co pokazuje Pana artykuł i poglądy.

    Dobre 0

  19. brachu pisze:

    A żeby było dosadniej dodam tylko słowa hrabiego Wielopolskiego: dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy. I oto cała NIESTETY prawda o moim narodzie!

    Dobre 0

  20. elac pisze:

    Wajda i Olbryski do narodu lub w imieniu narodu… to trzeba leczyć panowie!
    A jeśli chodzi o świeczki na grobach – zapalam 1 l i s t o p a d a na zapomnianych grobach, także i żołnierskich. A to dlatego, że jestem matką i żal mi każdego zmarnowanego życia i miłości, zaangażowania, poświęcenia, wysiłku włożonego w wychowanie tego człowieka, który poległ. Jestem też chrześcijanką.

    Dobre 0

  21. bialoczerwona pisze:

    Ludzie! O czym wy mowicie?! O jaka wolnosc walczyl sowiecki zolnierz ?! O swoja ! O sowiecka! Byl tak przesiakniety idealem stalinizmu jak hitlerowcy idealem hitlera! W 1939 roku wraz z niemcami wykrwawili Polske, wymordowali Polska Armia w katyniu zrobili IV rozbior Pol0.ski a pozniej jak Hitlera mieli na karku, wypuscili naszych niedobitkow z wiezien i lagrow, ubrali w mundury i wysali na front jak mieso armatnie! Nasz ojciec , syn brat , maz bil sie pod sowieckim sztandarem za czyja wolnosc?! Nie za nasza, bo siedzielismy pod sowieckim butem 70 lat ! Nie dajmy sie zwiesc „uprzejmymi gestami’!, bo jak historia dluga i daleka, poczawszy od katarzyn. aleksandrow, mikolajow az po dzisiejszych kremlowskich carow wszyscy oni byli ciemizycielami Poskiego narodu!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.