Autorski przegląd prasy
Platforma płaci za Palikota – donosi „Gazeta Wyborcza”. Nie chodzi jednak o rachunki za kampanię wyborczą w 2005 roku, podczas której na plakaty milionera-ekscentryka zrzucali się studenci i emeryci.
Chodzi o najnowsze sondaże preferencji politycznych, według których poparcie dla Platformy w ciągu dwóch tygodni spadło o 7 punktów procentowych. Bądźmy precyzyjni, nie tyle spadło, co wzrosło, bo choć pół miesiąca temu podskoczyło aż do 58 procent, to miesiąc temu wynosiło 48 procent. Mówiąc wprost: należy pogratulować Platformie pomysłu prawyborów, który zapewnił jej skok popularności. Dziś wszyscy dyskutują o Sikorskim i Komorowskim, a na przykład niewyjaśniona afera hazardowa znalazła się w czyśćcu opinii publicznej. Pytanie co PR-owcy PO mają jeszcze w zanadrzu?
Bielecki będzie wiceszefem PO – donosi Michał Karnowski w „Polsce”. Powołanie Rady Gospodarczej przy premierze Tusku, której szefem został Bielecki, ucina spekulacje o jego powrocie do polityki, bo oznacza, że do polityki właśnie wrócił. „Polska” przypomina wielką rolę, jaką Bielecki odegrał podczas kryzysu rządowego wywołanego aferą hazardową. To on miał namawiać Tuska do radykalnych posunięć. To on miał radzić rozstanie się z dotychczasowymi współpracownikami. – Z nimi daleko nie zajedziesz – miał powiedzieć premierowi były premier. Dlaczego? – Bo oni myślą o sobie, nie o interesie premiera.
Zdumiewające słowa, pokazujące czym jest dzisiejsza polityka. Bielecki podburzał Tuska przeciw Drzewieckiemu i Chlebowskiemu nie dlatego, że nie myśleli o Polsce, nie dlatego, że złamali wszelkie standardy. Myśleli o sobie, a nie o Tusku, swoim działaniem zaszkodzili liderowi PO i za to muszą ponieść karę. Biorąc pod uwagę fakt, że również w PiS większą zbrodnią jest zdrada prezesa niż zdrada zdrowego rozsądku, potwierdza się przeczucie wielu komentatorów, że oto nasz kraj padł łupem dwóch bezwzględnych hord, kierowanych przez szaleńczo-genialne postacie, którym dobro Polski całkiem pomyliło się z sukcesem własnych ugrupowań politycznych.
Osobom o silnych nerwach polecam wywiad z Andrzejem Olechowskim w Fakcie. „Bójmy się PO jak cholera” – mówi założyciel Platformy. I przestrzega: – Dziś nie grozi nam ponowny wybór Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, ale monopol Platformy Obywatelskiej.
Czyżby weekendowy kongres PiS był aż takim sukcesem? Czyżby Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się przekonać nawet Olechowskiego, że Polsce grozi nie Rosja, nie Niemcy, nawet nie kryzys, ale Donald Tusk?
„GW” donosi również o oburzeniu, jakim pałają biskupi z powodu upolitycznienia mediów publicznych. – Doszło do tego, że poszczególne oddziały telewizji są dzielone między lewą i prawą nogę, między PiS i SLD – zżyma się abp Sławoj Głódź.
Dziwne, że hierarchowie zaczęli się oburzać na upolitycznienie mediów dopiero po dwudziestu latach. Oczywiście nie śmiem podejrzewać, że ich reakcja ma jakikolwiek związek z tym, że z oszczędności likwidowane są programy katolickie w publicznym radiu i telewizji. Bo gdyby to miało związek z programami katolickimi, biskupi powinni się oburzać na tych, którzy doprowadzili media do finansowej zapaści, czyli polityków PO wzywających do niepłacenia abonamentu. No ale trudniej krytykuje się władzę, niż opozycyjną koalicję w mediach publicznych, której krytyka nic nie kosztuje. Ale też i niewiele daje.
Mam pomysł, może w ramach pluralizmu, szefem TVP powinien zostać Jan Krzysztof Bielecki. Niech się sprawdzi i ekspercko odpolityczni publiczne media.








Redaktorze skąd Pan wie co powiedział Bielecki do Tuska ? Był Pan świadkiem rozmowy ? Czy może rozmowa była nagrana i znowu przeciekła do Rzepy ? Na czym opiera Pan swoje przemyślenia ?
Jedyne co wynika z tekstu to niechęć do PO i GW.Ale to działka Ziemkiewicza.Chłopcy czy nic wam nie mówi los redakcji Wprost ? Szkoda Rzepy na takie pierdoły….
Pan redaktor pisze:
„biskupi powinni się oburzać na tych, którzy doprowadzili media do finansowej zapaści, czyli polityków PO wzywających do niepłacenia abonamentu.”
To się właśnie nazywa wciskanie ciemnoty i gra na PiS przed wyborami. Stawia pan diagnozę, że problemy w publicznych mediach zaczęły się wtedy gdy politycy PO zapowiedzieli że zniosą abonament. A prawda jest taka że największe problemy zaczęły się po dojściu PiSu w 2005 do władzy. Od prezesury pana redakcyjnego kolegi Wildsteina, którego pasją są układy i służby specjalne, a na zarządzaniu dużymi przedsiębiorstwami nie zna się kompletnie. Na panów Czabańskiego i Targalskiego proponuję spuścić zasłonę milczenia, bo to co wyrabiali woła o pomstę do nieba. No i nie zapominajmy o „Ja prezes” Urbańskim, uwielbiającego bizantyjski przepych, który wszystkim znajomym zapewniał sowite pensje i odprawy. Oni wszyscy swoimi decyzjami z miesiąca na miesiąc topili w długach media publiczne. Dlaczego??? Bo to żadni fachowcy, w mediach prywatnych znaleźli by może posady woźnych czy portierów, ale dzięki temu że znają kaczorów wylądowali na prezesowskich stołkach. Im wszystkim proponuję gorąco podziękować za rozwalenie publicznych mediów.
Dla Bieleckiego najważniejszy jest interes Tuska, a nie Polski i tym on sie najbardziej zmartwił, a że Tusk szkodzi Polsce i przez dwa lata rządów więcej szkody wyrządził niż którakolwiek grupa partyjna, to Bieleckiego nie interesuje.
Tak samo było wcześniej, gdy liberałowie obiecywali spadek bezrobocia, a nastąpił znaczny jego wzrost.
Należałoby ich jak najszybciej odsunąć od rządzenia Polską.
Biskupom pasuje taka sytuacja jak za komuny. Jedna słuszna partia i Oni- bo wtedy mają szansę na rząd dusz. Kościół Rzymskokatolicki zawsze był przeciw demokracji. Nie rozumie jej. Ciągle marzy o jednej owczarni pod swoim przewodem. W dążeniu do tego ideału, im mniejszy pluralizm tym lepiej. Tego, że powinni służyć ludziom bo tak właśnie mogą służyć Bogu do nich nie dociera. Im Kościół bogatszy tym dalej od ludzi i bliżej władzy.
UWAGA UWAGA NADCHODZI
Jan Krzysztof Bielecki były szef partii aferałów (KLD) powraca. Trzymać się za kieszenie
wystarczy,że w TVP będzie jeszcze więcej pisowskich dziennikarzy z Rzeczpospolitej to Platformie będzie rosło
… zenujace bzdury … ktos doniosl, ktos uslyszal, ktos sobie dopowiedzial, ktos zaspekulowal …. i wszystko w trosce o losy Ojczyzny … DWOJA dla Pana za plaskosc czy wrecz brak wysilku intelektualnego … DWOJA dla Redakcji ze za to placi …
Czy PO spada czy wzrasta, na prawde obojetne.
Te ich sondaze przeprowadzaja w aresztach i zakladach karnych.
Tylko, ze na GLOWNYM SONDAZU – czyli wyborach, obrocz przestepcow, beda tez miec prawo glosu normalni obywatele, sorry, uczciwi obywatele.
I czy ci uczciwi obywatele zaglosuja na Misiakow, Mirow, Zbychow, Grzechow, Rosolow, Familie Sobiesiakow, Palikota, Niesiolowskiego, Sekule, Pitere, lenia Sikorskiego etc…
Bardzo watpie, czy obywatele polscy majacy IQ w Normie srednioeuropejskiej zdecyduja na polska Camorre.
No to rzekomy konserwatysta, p. Szuldrzyński, poszczuł na biskupów. Czy na pewno żadni biskupi nie mówili o sprawie abonamentu ? Pan Szuldrzyński sprawdził to przed przystąpieniem do pisania ?
Do jotmata
Proszę czytać uważnie. Fragment rozmowy premiera Tuska z Janem Krzysztofem Bieleckim „Z nimi daleko nie zajedziesz. Bo oni za dużo myślą o sobie, a za mało o interesie premiera” pochodzi z dziennika „Polska The Times”. Na tym fragmencie opisany więc przez inną gazetę opieram swoje przemyślenia, czyli robię dokładnie to, co oznacza termin „autorski przegląd prasy” – rozważania wychodzące od tego, co piszą inne gazety.
Pozdrawiam serdecznie
Ad euq
Polecam lekturę omawianego przeze mnie tekstu w Gazecie Wyborczej: „Zamiast spodziewanego apelu o płacenie abonamentu biskupi krytykują upartyjnienie mediów publicznych”.
Poza tym istnieje różnica, pomiędzy szczuciem na kogoś, a wskazaniem, że problem, na który zwraca uwagę, ma zupełnie inne źródła, niż te, które akurat krytykuje.
Pozdrawiam serdecznie,
J. Brudziński z PiS bajdurzy o jakiejś mobilizacji w II turze, która ma spowodować, że L. Kaczyński wygra. W 2005r. przed II turą poparcia Kaczyńskiemu udzielił A. Lepper. Kto w tym roku zaapeluje do swoich wyborców o poparcie Kaczyńskiego ? Nikt.
Niektorzy biskupi ciesza sie z pozycji, jaka zajmuje Tusk i PO, bo moga spokojnie realizowac swoje niecne interesy i nie przejmowac sie swoja SBecka przeszloscia.
Szkoda, ze Kosciol w Polsce nie ma determinacji, aby przezwyciezyc ta niechlubna historie.
Zagrozenie dla Polski ze strony Tuska nie wynika z jego opcji ideologicznych, ale ze spadku zaufania inwestorow do Polski i z postepujaco galopujacego wzrostu zadluzenia: 100 mld rocznie, oraz z najwyzszego w Europie bezrobocia. Te czynniki sprawiaja rozwoj szarej strefy do niebotycznych rozmiarow. To jest prawdziwa katastrofa. Ciemne interesy, ukladziki, kolesiostwa, zalatwiania i organy scigania wspolpracujace z nimi.
Artykulik jak sprawo- zdanie z magla . Gratulacje .
Jest tu parę spraw.
Panie redaktorze Szułdrzyński, podsłuchiwał pan prywatną rozmowę Tuska z Bieleckim!
Zdumiewające.
Jest pan oburzony iż: „Bielecki podburzał Tuska przeciw Drzewieckiemu i Chlebowskiemu nie dlatego, że nie myśleli o Polsce, nie dlatego, że złamali wszelkie standardy”, tylko dlatego, że „myśleli o sobie, a nie o Tusku, swoim działaniem zaszkodzili liderowi PO i za to muszą ponieść karę”.
Panie redaktorze, posłanka Kempy, na bazie uczestnictwa w komisji sejmowej w swoich licznych wywiadach stawiała znak równości między swoim nazwiskiem i słowem Polska.
Było tam o nielimitowanym poświęceniu się dla Polski, „szkoda jej było Polski” gdy przez chwilę była poza komisją itd.
Myślę, że i pan zapytany o powód swojej egzystencji, bez wahania odpowie, że żyje i tworzy w służbie Polsce!
Dlaczego więc jest pan tak krytyczny wobec faktu, że facet mający najwyższą władzę wykonawczą w kraju – Tusk, premier – mógłby powiązać jakiekolwiek odniesienie do jego osoby ze służbą krajowi?
Biorąc całkiem nominalnie, czy Tusk służy Polsce mniej niż pan albo pani Kempa?
Czy więc jest tu problem z logiką czy idzie tylko o głęboką niechęć do premiera?
Dzisiejsze rosyjskie wiadomosti podały że kolejne kraje wycofują się z umów gazowych zawartych z gazpromem. Albo skracają okres umów albo nie chcą tyle gazu albo CHCĄ PŁACIĆ PO CENIE RYNKOWEJ która jest ok 120dolarów niższa od powiązania z ropą co nasza nowa umowa też przewiduje. Apel do mediów by nie zostawiać tej sprawy tak, jeszcze jest czas i być może jest szansa że tą umowe da się zatrzymać tu chodzi o 30LAT.
„…potwierdza się przeczucie wielu komentatorów, że oto nasz kraj padł łupem dwóch bezwzględnych hord…”
Pewnie nie jest szczytem dobrego smaku, co teraz napiszę – jak już mam wybierać pomiędzy bandami, to opowiadam się za „polnische Banditen”. Tym właśnie, sprzed sześćdziesięciu lat, naprawdę chodziło o państwo polskie.
Nadzwyczajnie uprzejmnie potraktowal Pan Paligłupa pisząc o nim „milioner ekscentryk”. Jeżeli jednak jako popularnego w mass-mediach wzorca użyjemy panów Wojewódzkiego lub Majewskiego to Janusz Palikot ekscentrykiem nie jest, bo to przecież ktoś z definicji odbiegający zachowaniem od normy.
Kamaz napisał: „A prawda jest taka że największe problemy zaczęły się po dojściu PiSu w 2005 do władzy.”
I to jest właśnie ta „trzecia prawda”.
Ad gajowy bronek
Niestety problem dotyczy obu ostatnich szefów rządu, którzy utożsamiają sukces własnej formacji z sukcesem kraju, a klęskę własnej formacji z klęską kraju. W pewnym sensie mają racje, bo każdy z nich jest przekonany, że ma receptę na lepszą Polskę.
Nieszczęście polega na tym, że nie jest tak że PiS=samo dobro a PO=samo zło, ani PiS=samo zło a PO=samo dobro. Dlatego scena polityczna przypomina raczej grupy plemienne podbijające nasz kraj, a nie dyskusję o tym, co lepsze dla Polski. A subiektywne przeczucie poseł Kempy i premiera Tuska nie ma tu nic do rzeczy.
A jeśli chodzi o podsłuchiwanie rozmów Bieleckiego i Tuska – już się do tego odnosiłem. Warto dyskutować o tym, co napisałem, a nie o tym, co się niektórym wydaje, że mogłem mieć na myśli.
Pozdrawiam serdecznie,
Panie Redaktorze, w internecie można znaleźć artykuł J. Rokity z zeszłego roku, negatywnie oceniający krytyczny stosunek biskupów do likwidacji abonamentu. Jeśli chodzi o 20 lat upolityczniania mediów publicznych, to do 1993r. były one rządowe. Pierwszym szefem TVP, nie mianowanym przez premiera był W. Walendziak.
„….. oto nasz kraj padł łupem dwóch bezwzględnych hord, kierowanych przez szaleńczo-genialne postacie ………..”
to jest piękne. „Bo do 2007 krytykowalismy rzad, a teraz, aby bylo sprawiedliwie, bedziemy atakowac opozycje.”
bardzo proszę Pana redaktora o uprzejmie oswiecenie mnie, kiedy i kto z partii Prawo i Sprawiedliwosc byl chociazby podejrzany o zalatwianie czegokolwiek swoim znajmomych (prosze nie mylic z Samoobrona i LPR ani z tekstami typu „a u was biją murzynów”)?
CZy , a jesli tak to kiedy, ktokolwiek z PiS powiedzial, ze wazny jest jedynie Jaroslaw Kaczynski a nie Polska?
Bo to jest tak:
jak posel PiS przejdzie pustą jezdnię na czerwonym swietle to jest afera w tabloidach na 2 tygodnie a w TVN i Polsat przez miesiac.
Jak pijany posel PO przejedzie dziecko na pasach i przy czerwonym swietle dla samochodow – sprawa jest beznamietnie komunikowana ” wtedy i wtedy wydarzyl sie wypadek z udzial posla polskiego paralamentu” i komentarzem : tacy są ci wszyscy politycy!
Pogratulowac obiektywizmu!
p.s. Jak nie wataha to horda ….
PO powiedziało to co w głębi duszy wiele osób dawno miało na myśli-nie będę płacił abonamentu na partyjną telewizję nie ważne spod jakiego znaku.
A kto nie popiera interesu premiera Don Tuska – ten zdrajcą jest. Don Tusk, to człowiek, który dwa razy w ostatnim dwudziestoleciu brał czynny udział w obalaniu demokratycznie wybranych rządów. Kiedy Don wygrał wybory w 2007 roku, gromko zakrzycza, że to demokratyczny wybór i należy go szanować. Taki oobnik został premierem. A kto popiera interes Dona, ten jest… MB.
Panie Redaktorze , zgoda, poza jednym zdaniem. Jest tylko jedna „horda”, dla której nie liczy się interes Polski – PO.
PIS miał i ma wizję polityczną i właśnie z tego powodu jest bezwzględnie kopany, za każde słowo, projekt. Media mają ogromną siłę. Szkoda tylko, że krytykują nie tych co rządzą, a opozycję. Komu zależy na tym cyrku?
$$$ rok z życia JKB, szkolenie w Rosji $$$
– przed „przylgnieciem” w 1980 do „Solidarnosci” i blyskawiczna kariera na ‘dworze Walezego’ — JKB byl caly pelen rok kierownikiem budowy, czy szefem brygady, w wieku 25 lat na odcinku Rurociagu Przyjazn w Sowietach. Bodaj 1975, dwadziescia osob pod soba, kierowca z gazikiem i byl NIE inzynierem, ale ekonomista. W 1983 r. zaczal jezdzic z tym kierowca Kamazem i wozic drzewo do portu w Gdansku. DO SPRAWDZENIA, czy to nie fascynujace?
Biedni ci nasi polityczni komentatorzy. Z jednej strony dowalaja rzadzacym, z dugiej strony glaszcza delikatnie opozycje. W koncu nie wiadomo o co im dokladnie chodzi. A wyborcy to naprawde juz dostali fiola i nie wiedza co jest grane i na jakiego konia stawiac w nadchodzacych wyborach. Dobrze jednak, ze narod polski w ostatniej chwili wykazuje zdrowy rozsadek i wie dokladnie na kogo glosowac. Czasy pomylek jakie mialy miejsce kilka lat temu juz minely. Polacy sa zmeczeni ciaglymi wybuchajacymi aferami i przesluchaniami komisji, ktore probuja ustalic prawde, a ktora im sie na kazdym kroku przez rzadzaca wladze utrudnia. Ten kij sprawiedliwy bedzie wiedzial, ktora strona i w kogo uderzyc, aby wyrownac doznane upokorzenia od zarozumialych i rzadnych wladzy peowcow.
Ten fragment jest piękny:
„potwierdza się przeczucie wielu komentatorów, że oto nasz kraj padł łupem dwóch bezwzględnych hord, kierowanych przez szaleńczo-genialne postacie, którym dobro Polski całkiem pomyliło się z sukcesem własnych ugrupowań politycznych”.
Dokładnie tak myślę o polityce w Polsce.
Partie polityczne to są po prostu bezideowe mafie.
Każda może z każdą zawrzeć sojusz, by walczyć z inną.
Członkowie gangów przechodzą do innych gangów, gdy widzą, że rosną one w siłę.
Różnice między gangami zacierają się.
Liczy się już tylko image w telewizji.
Bo jak napisałem kiedyś w ważnym dla mnie artykule – politycy są inteligentni, a ludność głupia.
Politycy potrafią czasami pozytywnie zaskakiwać, np, gdy w 2010 r. obniżyli opłaty pobierane przez PTE, czym narazili się swoim sponsorom.
Ogólnie jednak dbają tylko o swoje interesy i interesy swoich partii-mafii.
A rządzą nimi przywódcy – bossowie tych mafii.
Zapisanie się do partii przypomina przystąpienie do mafii.
Trochę strach, bo w mafii stosunki są bezwzględne, ale korzyści są możliwe. Można łupić okoliczną ludność.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
Aleka napisał: „Kościół Rzymskokatolicki zawsze był przeciw demokracji. Nie rozumie jej”.
Panie Alku, Kościół rzymskokatolicki doskonale rozumie demokrację, chociaż w samym Kościele pełnej demokracji nie ma i być nie może. Tylko Kościół widzi to, co zapewne i Pan widzi, że naszej współczesnej demokracji (nie tylko polskiej) bardzo0 daleko do demokracji prawdziwej, która opierać się powinna na prawie miłości bliźniego. Demokracji opratej na wzajemnej nienawiści Kościół popierać nie może, bo by się przeciwstawiała nauce, którą sam głosi. I żeby nie było żadnych wątpliwości, mówię o nauce Kościoła, a nie o życiu katolików wbrew tej nauce
Czy mógłby Pan podać nazwiska tych członków PO, którzy namawiali do niepłacenia abonamentu (nie mylić proszę z zapowiedzią jego likwidacji). W przecinym razie uznam Pana za kłamcę i oszcercę.
Na dużym palcu spada a na pięcie rośnie tak to właśnie jest z PO
Program tygodniowy TVP przeglądam, jak większość rodaków, bez żadnych nadziei od wielu już lat. I mogę autorytatywnie stwierdzić,
jak większość rodaków, że wywołuje on u mnie emocje nie większe niż
czytanie oficjalnego rozkładu zajęć internowanego w ośrodku odosobnienia.
Nikt nie pokusi się nawet o zająknięcie na temat, jakie powinien taki program
zawierać treści, do kogo adresowane. Czym telewizja publiczna powinna nas
raczyć na co dzień a czym od święta. Czy mają w niej być reklamy pokazujące
jak się bije rekord świata w dłubaniu w nosie, przy zupie,
drugim daniu i deserze? Czy może wolimy pooglądać nasiąkanie podpasek przy
kawie? Niech to określą ci co tworzą nową ustawę, tu i teraz. Bez ględzenia
o wartościach europejskich, wyższości mniejszości nad większością.
Bo znowu skończy się śmietniskiem gdzie zmieści się wszystko, oczywiście
oprócz zdrowego rozsądku. Za to z błogosławieństwem Brukseli
Śmieszy mnie, od wielu już lat, gdy jako pierwsi na blogach redaktorów (i to seryjnie) pojawiają się ruskie ciężerówki, leśnicze mietki i co tam jeszcze. Towarzysze ! Kamuflujcie się jakoś lepiej bo nikt waszego głosu nie bierze na poważnie. Przeraszam – na poważnie to wszyscy wiedzą, że chcecie sobie robić jaja, ale wam to nie wychodzi. Wychodzi wam tylko słoma z butów.
@ młotkowy
Ja sobie wypraszam. Powołuje się Pan zapewne na wypowiedzi gajowego bronka, a on jest tylko moim zarejestrowanym podwładnym. Jego uwagi/wypowiedzi/myśli nie są tożsame z moimi. Ja uważam, że on jest za mało ortodoksyjn. Ja uważam, że powinno się „wyeliminować” kaczyńskich, gosiewskiego, szczygłę, napieralskiego, tuska, sikorskiego, komorowskiego. Tylko tyle i aż tyle. Niech żyje KPZR, KGB i premier/prezydent Putin.
@Jerzy Krajewski wpis dokonany 10 marca 2010 o 16:02;
Pamięta Pan może, kto napisał poniższe słowa?
„Reelekcja Lecha Kaczyńskiego jest w 2010 r. dla prawicy najważniejsza.
To klucz do losów “prowincji polskiej” w najbliższych latach.
Reszta jest mniej ważna.
Jarosław Kaczynski to łobuz, ale w polityce wygrywają tylko łobuzy.
Uczciwy człowiek nie ma tam co robić.
Polityka to totalna wojna.
Jarosław Kaczynski to łobuz, ale nasz łobuz.”
Mafia mafii nierówna.
Dobrze zrozumiałem?
Nie mozna niczego innego oczekiwac od Polskiego Kosciola Katolickiego jak tylko walke o swoje grube brzuchy i walke z prawdziwa wiara, z przekazem dobra i milosci Polski Kosciol Katolicki nie ma nic wspolnego ….Kosciol ktory szerzy balwochwalstwo jest Kosciolem zatraconym i opanowanym przez fazyreuszy przed tym i innymi zjawiskami ostrzegal Jezus w Bibli ktora powinna byc fundamentem wiary a jest przez kosciol katolicki omijana szerokim lukiem…. jakies tam wyswiecanie ludzi wnoszenie na oltarze, oglaszanie ich swietymi ….. jest czystym zaprzeczeniem prawdziwej wiary Chrzescijanskiej ktora tak naprawde jest nadzieja i daje nadzieje na lepsze jutro pozbawiona jest zawisci i zazdrosci uczy dzielenia sie z biednymi i pomoca dla slabszych ludzi ktorzy nie daja sobie rady to jest minimum do czego nawoluje Biblia ……a co robi Polski Kosciol Katolicki ??
Panie redaktorze, jeśli już Gaz.Wyb. zaczyna się martwić zdrowiem biskupów, szczególnie abp.L. Głódzia (boć zżymanie czy oburzenie powoduje wzrost cisnienia i ewntualnie konsekwencje zdrowotne) to cos w tym musi być. Zawsze uważalem, że wytężona praca hierarchów na rzecz, nazwijmy to w fornie niekościelnej, frekwencji w życiu Kościola, winna być zasadniczym polem działania hierarchów, a tu problem i zdenerwowanie w dzieleniu mediów na lewą i prawa nogę (chyba już raz mielismy takiego co z siekierą chciał osłabiac lewą nogę i go skutecznie uspokoili, tak iż obecnie zdecydowanie stara się oslabiać prawą). A gdzie ten zdenerwowany purpurat był gdy w TVP rządziła lewica -prezes, a w rządzie premier, a w pałacu prezydent. Czy też się oburzał ? Był przecież młodszy, w generalskim mundurze i zapewne ciśnienie byłoniższe. Tak poważniej. Uklad PiS – SLD , jesli istnieje na piśmmie, ale nikt go nie widział, pasowałby w dłuzszym okresie, jak pięść do nosa. Czy nalezalo dopuścić do przejecia przez PO (wprawdzie rekoma wesołka z LPR) TVP, a póżniej jej komercjalizację ? Zapowiedż rezygnacji z abonamentu dobitnie o tym świadzyła. Czy też przyjecie jakichś uzgodnień, niestety ze sprawniejszym , z silnym zapleczem konkurentem. To co widać, na tym mariażu, lepiej wychodzą eseldowscy wyjadacze. Ujawnili się prawie wszyscy dawni zasłużeni dla ludowej władzy. Tego im jeszcze tylko brakowało – jak kani dzdzu. Pan redaktor Lis zapewne zaprosi do studia o dobrej porze oglądalnosci Urbana i zapyta : „co z tą Polską” panie redaktorze ?. A ten mu odpowie – panie redaktorze, tak dobrze jak mi jest w kapitaliżmie (ale to ode mnie:polskim), nie przypuszczałem w najsmielszych oczekiwaniach. Ps. Tak na marginesie. Dla dobra Kościoła, niech hierarchowie nie wchodza w to polityczne bagno. Bowiem znają sie na tym jak przysłowiowy wilk na gwiazdach. O ile prostacko zwalczajaca Kościól komuna, nie była w stanie rozsadzić od wewnątrz tej instytucji, tak teraz w białych rękawiczkach, przefarbowani następcy , bez gazów łzawiących, armatek wodnych i broni uczynią to skutecznie. To widać. Kardynąl Dziwisz, znajacy realia zycia tylko z wieloletnich perspektyw watykańskich – to kościoł krakowski i czytajacy teksty mszalne poslowie PO. I po co mu to ? Nawrócą się? – może. Jak widać z zeznań peowskich aferzystów hazardowych, nie widac skruchy. Może w przyszłosci, na jakimś tam łozu – będzie bicie się w piersi. A co teraz? Zdenerwowany Abp. Głódż – kosćiół gdański. Oszczędny we własnym słowie Abp.K.Nycz -kosciól warszawski. Inni co coś tam z Radiem Maryja i O.Rydzykiem. Itp.Itd. Każdy sobie rzepkę skrobie. Nie ma osobowości. A tak jest ona potrzebna w tym trudnym dla narodu czasie.
iech hierarchowie nie wcho
Przykład info dla wykształciuchów. Jacek Pałasinski w TVN24 powiedział, że „Dystrykt Kolumbia, jako 6. stan wprowadził …”. Inteligencja na pokaz.
ciekawe skad karnowski ma takie newsy? pewnie stał koło tuska i bieleckiego, i notował co ten drugi radzi pierwszemu