Rząd permanentnych obietnic

Dlaczego Donald Tusk tak lubi składanie obietnicy? Bo dzięki kolejnym, nie musi się rozliczać z poprzednich.

W piątek Donald Tusk ogłosił plan gruntownej reformy finansów państwa. Dzień wcześniej zapowiedział, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich. Co łączy obie te deklaracje? Sam premier wyjaśnił, że chce pozostać premierem ale musi też wyjaśnić Polakom, do czego potrzebna jest mu władza.

Jak na polityka, który rządzi już trzeci rok, jest to wypowiedź zaskakująca. Ale równocześnie niezwykle konsekwentna. Udział w prezydenckiej kampanii wyborczej oznaczałby konieczność przedstawienia Polakom bilansu trzech lat rządów PO.

Tymczasem największym dotąd sukcesem PO było utrzymywanie bardzo wysokiego poparcia dzięki tworzeniu kolejnych planów, dokonywaniu kolejnych otwarć, zapowiadaniu kolejnych zmian.

Wybory w 2007 roku PO wygrała między innymi dzięki dziesięciu prostym hasłom, zapowiadającym cud gospodarczy i powszechny dobrobyt. (Z tego planu zrealizowano wyłącznie jeden – wyjście z Iraku).

Expose Tuska było najdłuższe w historii 20 lat wolnej Polski i zawierało kilkadziesiąt nowych obietnic. Po stu dniach rządów PO zamiast podsumowania zaproponowała… plan na 300, 100 i 3000 dni rządów Tuska. (Z tamtych zapowiedzi również zrealizowano wyłącznie jeden punkt czyli wysłanie sześciolatków do szkół).

Zamiast rozliczenia realizacji planu 300 dni rządu, Donald Tusk rzucił zapowiedź wejścia do strefy Euro w 2012. W kwietniu 2009 PO świętowała 500 dni rządów i chciała zorganizować 500 spotkań z wyborcami, by pochwalić się sukcesami. Ale głównym tematem tych spotkań był zaprezentowany wiosną (bardzo chwalony skądinąd) raport Polska 2030 – czyli scenariusz rozwoju Rzeczpospolitej na kolejne dwie dekady. Dwulecie rządu Donald Tusk uczcił konferencją, na której zapowiedział konieczność zmiany konstytucji.

Z rzucanych dotychczas haseł zrealizowano bardzo niewiele, szkoda, bo sporo pomysłów PO było pożytecznych. Język ministrów i samego premiera wciąż zna tylko jedną formę gramatyczną – czas przyszły. Szef rządu nieustannie mówi co musi zrobić, by Polakom żyło się lepiej, nigdy zaś mówi w czasie przeszłym – zrobiliśmy, osiągnęliśmy itp.

W podobnym tonie utrzymana była również piątkowa konferencja. Obietnice, projekty, plany oraz czas przyszły, zupełnie, jakby premier został zaprzysiężony wczoraj, a nie dwa i pół roku temu.

Nie mam wątpliwości, że Tusk nie miał innego wyjścia niż zrezygnować ze startu. Dzięki temu zamiast rozliczać się ze swych osiągnięć, mógł znów uciec do przodu wykorzystując wciąż dobre sondaże i cud, jakim jest fakt, że polską gospodarkę ominął kryzys. Dzięki temu, może prowadzić grę na swoich warunkach, już nie tylko zmienić Lecha Kaczyńskiego w potwora, ale przekonywać Polaków, że sama prezydentura jest czymś strasznym.

W efekcie wszystkie niewygodne tematy, zeznania Mira, Zbycha i Grzesia, problem wewnętrznej dekompozycji Platformy, granie nam na nosie przez Niemców w sprawie gazociągu bałtyckiego, nie będą dla nikogo ważnym tematem. Zagadnieniem numer jeden będzie teraz pytanie, kogo PO wystawi na pokusę zgnuśnienia w pałacu prezydenckim i kolejne śmiałe pomysły reform, które pozostaną na papierze.

Tylko „szkoda Polski” – by zacytować marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(95) Komentarzy do “Rząd permanentnych obietnic”

    -
  1. maurycy pisze:

    Tusk rozpoczął ucieczkę do przodu na zasadzie “łapaj złodzieja”. Tyle że dziś to zawłanie brzmi gońmy kraje zachodnie i zawalczmy o “przełom cywilizacyjny”. W tle natomiast jest przełom, ale w komisji hazardowej. Przełom polega na tym, że komisja, mimo sabotażu sekuły, pokazuje mechanizm rządzenia PO w praktyce. A wyborcy PO to nie jest ciemny lud. Można było bez większego oporu wmówić jakim złem jest kaczyzm odbierajacy rzekomo szanse tak wielu zacnym obywatelom (szczególnie młodzieży), gdy narracja szła głównie w warstwie ideologicznej i estetycznej. Jednak Tusk wie, że trudno mu będzie wyjaśnić dlaczego kolesie na zapleczu jego rządu koszą konkretną kaskę, a przeciętny wyborca PO tylko wciąż się zadłuża coraz bardziej żeby być cool, albo jest bezrobotny, albo wciąż nie ma po co wracać z Londynu. Rola wazeliniarskich funkcjonariuszy dziennikarskich polega raczej na autentycznym ich przestrachu, że narzędzie utrzymania porządku w kraju przywiślańskim (vel republika bananowa) może utracić swoją skuteczność bez Tuska. Tym sposobem, uważam, można stawiać zasadnie wniosek, iż szef szefów dostał ultimatum od swoich szefów. I o tym warto rozmawiać!!!!

    Dobre 0

  2. janmil pisze:

    Tusk już POpadł w paranoje. Inflacja tzw. POmysłów jest już tak wielka, że wzbudza tylko śmieszność i POlitowanie. I tylko w GW-prawdzie tego nie zauważyli ale oni są już oderwani od wszystkiego; rozumu, przyzwoitości i POszanowania dla inteligencji czytelnika…… niech tak trzymają dalej!

    Dobre 0

  3. Zapytajnik pisze:

    Panie Szułdrzyński czy naprawdę wierzy Pan że PO – a przedewszystkim Tuskowi – kiedykolwiek zależało na Polsce ?

    Dobre 0

  4. Przem pisze:

    Wybrany z takim entuzjazmem parlament = obecny rząd, to w prześmiewczym języku Barei „miś na miarę naszych możliwości”, to kwiat polskich marzycieli, „politycznych onanistów”, którzy „w przyszłości….”
    Na szczęście dla Polski w przyszłości już ich nie będzie.

    Dobre 0

  5. GAMA pisze:

    Nie zgadzam się z tym, że Tusk nic nie zrobił. Jak na dwa lata to zrobił dość dużo: rozpieprzył armię i zlikwidował dość dużą część przemysłu.

    Dobre 0

  6. exx pisze:

    Takiej Polski jaką zapewne ma na myśli ten „marszałek” absolutnie mi nie szkoda

    Dobre 0

  7. POfob pisze:

    Napiszę tylko jedno: najwyższy czas wysłać tusca i całą peofilię daleko na wschód.

    Dobre 0

  8. Gramatyk pisze:

    Wszystko w czasie przyszlym niedokonanym. Ale jesli publika to lubi, dlaczego nie?

    Dobre 0

  9. homo homini lupus est pisze:

    Które obietnice zrealizowali Kaczyńscy ? Można powiedzieć, że mieli za mało czasu – dwa lata. Ale w 2007r., na partyjnej imprezie, przed wyborami, niejaki K. Jurgiel z PiS stwierdził, że program Polski solidarnej czy solidarnego państwa został zrealizowany. Była to jawna nieprawda.

    Dobre 0

  10. Gosc pisze:

    Pozdrowienia Panu, Redaktorze i neiktorym Czytelnikom,
    Gnusnosc polskiego spoleczenstwa, zgoda na miernosc, nijakosc zycia, przekladajaca sie na popularnosc rzadu p. Tuske, co nie jest sprzecznoscia, doprowadzi jednak do konfliktu spolecznego o duzej sile. Bedzie to nastepna szansa dla Polski, musi byc wykorzystana.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  11. vojski pisze:

    Podzielam opinię Pana Redaktora. Mam jeszcze jedno spostrzeżenie i wysnuję jeszcze jedną – jak się spodziewam dla większości szaloną – hipotezę. Dla mnie Tusk nie jest politykiem samodzielnym. Wprawdzie słuchając go na doskonale zaaranżowanych i przygotowanych konferencjach prasowych ciągle mamy okazję usłyszeć teksty wypowiadane w pierwszej osobie liczby pojedynczej, ale logika zachowań, decyzji, obietnic zaniechań, zwłoki w działaniu, nawet sposób komunikacji z mediami, prowadzi do wniosku, że wszystko musi być z kimś wcześniej uzgodnione, przez kogoś przemyślane i zaaprobowane, ktoś – bynajmniej nie Tusk lub nie wyłącznie Tusk – musi podjąć decyzję, by premier mógł ją ogłosić. Tusk jest aktorem, doskonale przygotowanym do roli twardego premiera. Figurantem wystawionym na pierwszą linię strzału, wykonującym czyjeś polecenia lub co najmniej uzgadniającym z kimś każde swoje posunięcie. To tylko hipoteza, ale doskonale tłumacząca dziwne zachowania, niekonsekwencje i wolty premiera. Decyzja o ogłoszeniu przez Tuska, że nie będzie kandydował, dla mnie nie jest decyzją samodzielną. Oznacza ni mniej, ni więcej, brak zgody prawdziwego ośrodka decyzyjnego na objęcie stanowiska prezydenta. Śledząc zachowania premiera mam nierzadko wątpliwości, czy ma on jakikolwiek wpływ na decyzje tego ośrodka, czy wbrew kreowanemu propagandowemu wrażeniu jest jedynie bezwolną, sterowaną z zewnątrz kukłą.

    Dobre 0

  12. Czarnysadov pisze:

    Ma pan sporo racji – ja jeszcze przypomniał bym projekt konstytucji który niewiadomo gdzie się podział…
    Co do kryzysu to jednak trzeba przyznać że Tusk wybrał lepszą drogę niż planował Lech Kaczyński z pompowaniem deficytu.

    Co do reform to mogło by się coś zacząć dziać

    Dobre 0

  13. qrde pisze:

    Należałoby postawić pytanie, jacy ludzie i dlaczego zostają politykami. Jaki reprezentują typ osobowości, to altruiści, czy ludzie zorientowani na siebie. Znając odpowiedzi na kilka tego rodzaju pytań uniknęlibyśmy sporych nieporozumień, a działania władzy byłyby czytelniejsze i bardziej zrozumiałe.

    Dobre 0

  14. gazda pisze:

    ,mam pytanie czy tusk moze byc agentem obcego wywiadu??

    Dobre 0

  15. PO Voter pisze:

    Już widzę oczami wyobraźni jak Jarosław Kaczyński buduje:
    1. autostrady,
    2. 3 mln mieszkań,
    3. orliki – też to mieli w planach,
    oraz przeprowadza reformę wczesnych emerytur, którą również planowali, ale którą tuż przed wyborami schowali do szuflady.
    A na końcu wprowadza Polskę solidarną, w której to co roku nie będzie szło na jego brata 400 mln zł a co najwyżej 40 mln.

    Dobre 0

  16. Mika pisze:

    Obiecanki, cacanki a glupiemu radość – polaczkowi. Otumanionego do bólu przez tvn’owski show z kretynska mapa z 1,7% pkb, itp. Bzdety

    Dobre 0

  17. soso pisze:

    Panie Michale,

    Pana artykul dotyczy poziomu obietnic. Mowiac inczej egzekucji (potencjalnej) idei rzadu.

    Prosze sprobowac przeniesc sie o jeden poziom wyzej – dlaczego rzad proponuje to czy owo? Jak dla Pana Tuska wyglada kraj marzen Polakow? W jakim kraju chcemy zyc, jak przedsiebiorcy chca prowadzic swe interesy, gdzie, na jakich podstawach? W jakim kierunku ma isc sluzba zdrowia, szkolnictwo, nauka, bezpieczenstwo kraju? Dlaczego do nas maja przyjezdzac turysci i ludzie by robic biznes?
    Zapyta Pan dowolnego Polaka jak Tusk widzi przyszlosc Polski i nikt panu nie odpowie, nawet Pan Tusk.

    O co mi chodzi?
    Przyklady – w Danii w tej chwili realizuje sie polityke zapoczatkowana kilka lat temu przez obecnego szefa NATO, ktory napisal ksiazke ‘Od panstwa socjalnego do panstwa minimalistycznego’ – jest on ekonomista. Program zaklada obnizanie podatkow (dzis place 5% mniej niz rok temu!), wiele reform panstwowych, mniej opieki panstwa nad slabszymi obywatelami.

    Francja – we Francji zapytano Francozow, czy gotowi sa dostac 1 dzien wolny od pracy wiecej w tygodniu ale kosztem odjecia stosownej czesci zarobku (20%). Zaskakujaco dla wiekszosci Polakow, ponad polowa Francozow opowiedzialo sie za tym projektem. Oni lubia siedziec w knajpkach i spedzac czas z przyjaciolmi przy winie. Wola to od pracy i wiekszych zarobkow. Czy Pan Tusk wie co mysla o takich pomyslach Polacy? Czy moze wola pracowac o jeden dzien w tygodniu dluzej za wieksze pieniadze?

    Hiszpania – najwiecej w Europie panstwowych dni wolnych od pracy. Szeroka szara strefa zatrudniania sezonowego (pomidory i turysci) co jest hiszpanska tradycja i co wplywa na statystycznie ogromne oficjalne bezrobocie. Rzad Hiszpanski nie walczy z ta tradycja no bo to jest cecha spoleczenstwa hiszpanskiego.

    Takie rozwazania mozna ciagnac. Wracajac do Polski – czego chca Polacy? Wydaje mi sie, ze jestesmy preznym narodem, ze sporym odsetkiem ludzi o bardzo agresywnym stosunku do zycia, rynku pracy. Wielu jest gotowych poswiecic wiele dla pieniedzy. Jestesmy takze religijni w znacznym procencie, konserwatywni, rodzinni wielopokoleniowo, mamy swe slabosci i przewagi.

    Czy Pan Tusk ma tego swiadomosc? Czy pomaga Polakom zyc tak jak chca? Czy stwarza warunki bysmy rozwijali sie zgodnie z dusza i zdolnosciami w nas siedzacymi? Rzadzenie pod oczekiwania narodowe jest gwarancja sukcesu. Dlatego takze kraje roznia sie od siebie mentalnoscia ale i konstrukcja panstwowa.

    Polska zas jest mydlana, bez charaktery, twarzy, definicji i Pan Tusk nie pomaga w procesie odnalezienia sie Polakow we wlasnym kraju.

    Dzis byl wywiad Pani Moniki z Tuskiem w radio zet. Gadka o fobiach Pana Jaroslawa, o tym, ze sluzba zdrowia podaza we wlasciwym kierunku, za Pan Prezes PiS ma obsesje podsluchiwania, ze Pan Tusk jest pewiene, ze Pan Kaminski nigdy nie bedzie zajmowal zadnych waznych stanowisk, itp.

    Oczywiscie, w rozmowie sa 2 strony ale mimo nieciekawych pytan Pani Moniki wiedzacy o co chodzi Pan Premier moglby sprzedac w ciagu godziny wiele ze swych przemyslen. Wyszlo na to, ze przemyslen nie ma poza osobistymi fobiami, obsesjami i glebokim przekonaniem o swietnej robocie jaka wykonuje i doskonalych decyzjach jakie podejmuje. A ja pytam skad te decyzje, dlaczego tak a nie inczej. I nie znajduje odpowiedzi na te pytania. Pan Tusk nie ma wizji, jest premierem ‘kolejnego kroku’ i nie jest w stanie przedstawic perspektywy na wiele lat. Dlatego nie wiem po co na niego glosowac. Ze w polityce jest spokojniej? Ze sa wysokie standardy? To jest tylko opakowanie. Trzeba jeszcze czegos wartosciowego w srodku i tego nie potrafie dostrzec.

    Od gaszenia pozarow jest straz ogniowa a nie rzad.

    pzdrw

    soso

    Dobre 0

  18. rb pisze:

    homo homini lupus – Polske od kryzysu ocalil wlasnie PiS. Wszyscy ekonomisci twierdza, ze zdecydowaly dwa czynniki:
    1. popyt wewnetrzny
    2. elastyczny kurs zlotowki.
    Ad.1 – to proste przelozenie decyzji PiS – obnizki skladki rentowej, wprowadzenia ulgi na dzieci i zmian w ustawach PIT (przejetych pozniej przez PO) – PiS oddal ludziom ich pieniadze – stad wzrost popytu wewnetrznego
    Ad.2 – wbrew intensywnej nagonce PiS zdecydowal by przedwczesnie nie wprowadzac Polski do strefy euro. Teraz widac jak madra i dalekowzroczna byla to decyzja. Dzieki elastycznemu kursowi PLN – w najgorszym okresie kryzysu konkurencyjnosc polskiej gospodarki wzrosla – stymulujac zagraniczny popyt na polskie produkty. Gdyby nie daj Boze Tuskowi i magistrowi Rostowskiemu udalo sie szybko wprowadzic Polske do euro – to dzis mielibysmy katastrofe – na Slowacji jeszcze rok temu stawianej przez Tuska i mgr Rostowskiego Polsce za wzor mamy teraz -6% spadek PKB. W krajach baltyckich utrzymujacych staly kurs swoich walut wobec euro – mamy katastrofe gospodarcza – na Litwie w jednym z kwartalow spadek PKB wynosil 22%. Byloby milo gdyby teraz Tusk i mgr Rostowski z gromada euro-fanatykow weszli pod stol i odszczekali swoje klamliwe zarzuty wobec PiS – za rzekome zaniedbania jakim rzekomo mialo byc nie wprowadzenie Polski do strefy euro.
    Ekipa Tuska nie ma zadnych zaslug w tym, iz Polske ominal kryzys ( jedna jedyna zasluga PO to fakt, iz wprowadzili w zycie przygotowane przez PiS obnizki podatku PIT).

    Dobre 0

  19. Henry pisze:

    n i e d o P O w i e d z e n i e TUSKA

    Mój rząd jest od tego, aby oszczędzać każdą złotówkę….
    n a s t ę p n e g o r z ą d u ;-)

    Dobre 0

  20. adam pisze:

    Niestety ten rząd opiera się tylko na obietnicach. Przez dwa lata zakłamana „polityka miłości” dominowała, wierzyło w nią zarówno społeczeństwo jak i niestety zdecydowana większość mediów. Donek i jego dwór złożony z mniejszych lub większych cwaniaczków typu Zbych („Blady Zbyś”), Miro, Grzechu („Chytre oczko”) czy sterujący nimi z tylnego krzesła poważany i szanowany biznesmen (w kręgach PO) Sobiesiak kpili sobie z narodu. Prywatyzacja Sztoczni (w zasadzie jej parodia), wyprzedaż majątku poprzez bezmyślną prywatyzację bez kompletnej strategii (KGHM, LOTOS), afera hazardowa, brak uregulowania w kwestii KRUS-u, które społeczństwo rocznie kosztują miliardy to tylko niektóre przykłady obłudy i nieudolności tego rządu. Myślę, że społeczeństwo ma dość ciągłych obietnic, obłudy i piaru. Donek w tworzeniu piaru jest prawdziwym mistrzem w os,tnich 20 latach. Działacze PO się smieją, że w Kancelarii Premieria kolejnym ministerstwem (oczywiście nieoficjalnym) jest ministerstwo od piaru.
    To smutne i przykre, że rząd i ludzie go tworzący po raz kolejny zadrwili sobie z wyborców i narodu. Liczą się dla nich tylko słupki wyborcze władza władza i jeszcze raz władza.
    Czas na zmiany

    Dobre 0

  21. gajowy bronek pisze:

    Panie redaktorze, slogan „szkoda Polski” nie jest autotrstwa marszałka Komorowskiego, marszałek co najwyżej posłużył się nim.
    Jest zarezerwowany jako podręczne powiedzenie posłów PiS-u.
    Gdy posłanka Kempa wraz z posłem Wassermannem została chwilowo wykurzona z komisji hazardowj posługiwała się tymi słowami wielokrotnie w mediach.
    Dzięki tym właśnie słowom zorientowałem się, że pani Kempa jak ogórek w zalewie octowej jest zanurzona – w Polsce.
    Chciała być w tej komisji – tylko dla Polski, z Polską w Polsce a po wyrzucuceniu z niej – żal jej było Polski.

    Dobre 0

  22. MIRA pisze:

    Rzad pustych obietnic, czyli ………………….nierzad. PO 2 miesiacach rzadzenia wiedzialem juz jak bedzie, obiecanki, cacanki!!!!

    Dobre 0

  23. Salo pisze:

    A możej jeszcze państwo pamiętacie „szuflady pełne ustaw”, „rewolucję październikową w ustawach” ? Zgrywuśny ten premierek nam się trafił, śmieszek taki…

    Dobre 0

  24. fritz pisze:

    …Zamiast rozliczenia realizacji planu 300 dni rządu, Donald Tusk rzucił zapowiedź wejścia do strefy Euro w 2012.

    *** Jak zawodnia jest ta pamiec. Euro mialo zostac wprowadzone 1. stycznia 2011.

    Link o wprowadzenieu euro:
    http://www.rp.pl/artykul/190090.html

    Dokladnie tak samo „sensowna” zapowiedz wprowadzenia euro 1. stycznia 2015, niezaleznie od tego, ze z ekonomicznego punktu widzenia wprowadzenie euro byloby po prostu zbrodnia.

    Jak wielka udowodni wszystkim rozwoj gospodarki Slowacji.
    Po pierwszym okresie szybkiego wzrostu przy wychodzeniu z kryzysu (czego im zycze pomimo tego, ze maja bardzo utrudniona sytuacje z powodu wprowadzenia euro) nastapi po okolo 18 miesiacych szybki wzrost inflacji, ktora w ciagu nastepnego roku zacznie niszczyc gospodarke z powodu utraty konkurencyjnosci. Nastapi zalamanie gospodarcze, podobne do tego jakie widzilismy u tygrysow baltyckich (wprowadzily technicznie euro, tylko nazwy walut zostaly zachowane) czy tez w Portugali.

    Warto poszukac w archiwum wypowiedz fantastycznych ekonomistow III RP twierdzacych, ze wprowadzenie euro jest jak najbardziej mozliwe, z Balcerowiczem na czele.

    Albo jest to istna parada glupoty i niezrozumienia elementarnych zasad ekonomicznych, albo wprowadzenie euro jest tylko i wylacznie ich celem politycznym, rowniez wpedzajacy Polakow w katastrofe gospodarcza.

    Zgodnie z parafrazowanym celem Lenina:
    Po trupie Polski (ekonomicznym) do euro!

    Eurofantykow i polakofobow z obozu Tusk i michnikowszczyzny moze zatrzymac tylko i wylacznie zdecydowane poparcie PiS i reelekcja LK.

    Dlatego obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka, ktory kocha swoj portfel i swoje konto bankowe jest glosowania na PiS.

    Dobre 0

  25. coppersmith pisze:

    Z tej samej beczki:
    Komisja „Przyjazne Państwo” bodajze przez rok ( a nie wiem czy nie robi tego do tej pory) deklarowała szukanie bubli prawnych. Co oni robili w opozycji i za co brali tam pieniądze, skoro po dojściu do władzy zajęli się nie proponowaniem i wdrażaniem rozwiązań a katalogowaniem przepisów?

    Dobre 0

  26. tristesse pisze:

    Nie, Panie Szuldrzyński. PO ma tak duże poparcie dlatego, że opozycja jest tak marna. Gdyby w opozycji do PO była sensowna partia konserwatywno – demokratyczna, a nie wodzowska partia Kaczyńskiego, to poparcie dla PO byłoby dużo niższe.

    Dobre 0

  27. VERITAS pisze:

    Brawo, jest to jeden z lepszych komentarzy jakie ukazały się ostatnio na temat poczynań PO i Tuska!

    Dobre 0

  28. gajowy bronek pisze:

    Rozszyfrował pan wszystkie gierki PO ale jest pan jednym z wielu, inni dokonali tego lepiej i wcześniej.
    Zdaniem pana, Platformie UDAŁO SIĘ ominąć skutki kryzysu i nie pomylę się przypuszczając iż wysoki wzrost gospodarczy za czasu krótkich rządów PiS to wynik CELNYCH DECYZJI GOSPODARCZYCH prezesa partii, który podjął je po konsultacji ze swoim kotem Alikiem.
    Irytuje pana to „granie nam na nosie przez Niemców w sprawie gazociągu bałtyckiego”.
    Czy ma pan jakiś pomysł ale lepszy od tego, który proponował Bronisław Wildstein czyli chybotać niebem na EU. Nie wiadomo kto miałby tym niebem kołysać a i skutek wciąż niepewny.
    Więc co pan proponuje zrobić, żeby dwa najpotężniejsze państwa w sąsiedztwie czyli Niemcy i Rosja odstąpiły od swojego planu czyli budowy rury?
    Czy wypowiedzieć im wojnę albo obrazić się i zerwać handel z obydwoma?
    Czy jest to gadanie pod publiczkę, postulaty bez zastanowienia się, czy może ma pan jakiegoś asa w rękawie?

    Dobre 0

  29. Stanisław pisze:

    Nie jest żle bo Kościół 2000 lat obiecuje raj ziemski a Tusk dopiero 2 lata.Tak sobie myślę czy jest gremialne narzekanie na 2000 zwłokę ? To kwestia przyzwyczajenia dla ludzi normalnych.

    Dobre 0

  30. Olek pisze:

    A co stało się z @kamaz? Czytając jego wynurzenia można było zorientować się, jak daleko lemingom do przepaści.
    Czyżby już? Szkoda by było….

    Dobre 0

  31. Baster22 pisze:

    Pan Premier jaja sobie robi ze mnie i z Polski. Ja zrobię również jaja z niego i na wyborach go nie będę wybierał ani jego pretorianów. Nie ma zmiłuj ten człowiek przestał dla mnie istnieć . Na pytanie o Tuska odpowiem tak jak odpowiadam o Wałęsę ” A kto to taki” Wolę uchodzić za ignoranta niż babrać się w Targowickim błocie. Przecież to nie Tusk rządzi a jakiś mocarz który nim manipuluje.

    Dobre 0

  32. bm pisze:

    Autor tez dal sie oszukac Tuskowi – kryzys wcale nie ominal Polski

    Dobre 0

  33. vis pisze:

    Dzennikarze patrioci!

    Wróćcie Polskę Polakom! Tyle Nas wysiłku i poświęcenia kosztowało obalenie komunizmu a wciąż pasożytują na Nas te same PRLowskie hieny!

    Obnażcie obłudę PO bezlitośnie! Oczyście Ojczyznę!

    Państwo Polskie, Rzeczpospolita MUSI należeć do Narodu Polskiego! Do Nas, do obywateli!

    Szkoły mają kształcić nasze dzieci na patriotów, ludzi prawych i odważnych!

    Armia ma być silna i dumna, że służy Ojczyźnie!

    Służba publiczna ma być służbą Państwu i obywatelom a nie swoim własnym korzyściom! Te skandaliczne machlojki PO nie mogą mieć miejsca!

    Musimy doprowadzić do upadku wrogie Polsce media GW, TVN, Polsat!

    Niepodległość i suwerenność Polski pod (nie)rządem Tuska i PO jest zagrożona!!!

    Dobre 0

  34. sceptyk pisze:

    Jedynym faktycznie rządzącym ministrem jest cieć Graś.
    To on reprezentuje siły rzeczywiście sprawujące w Polsce władzę.
    Donald raz ogłosił jego odwołanie, i nastepnego dnia pokornie to odszczekał.

    Czy nie byłoby prościej utworzyć sprawną grupę ludzi, którzy dostaliby oficjalnie od służb rzeczywisty mandat do rządzenia? Skończyłaby się hipokryzja chorej demokracji.

    No i może któregoś dnia służby rządzące Polską zaczną działać na korzyść Polski i przestaną traktować kieszenie Polaków jak łup wojenny.

    Ale chyba rzeczywiście musi przeminać jeszcze pokolenie, aby strachy Kiszczaka przestały straszyć funkcjonariuszy – również tych tajnych.

    Dobre 0

  35. jeryas pisze:

    „Dzięki temu, może prowadzić grę na swoich warunkach, już nie tylko zmienić Lecha Kaczyńskiego w potwora, ale przekonywać Polaków, że sama prezydentura jest czymś strasznym.”

    Powyższe zdanie Pana Redaktora jest wręcz genialne. A ten potwór jaką ma mieć postać? Nie mógłby Pan Redaktor tego rozwinąć.

    Jak mi żal, że Pani minister Hall nie kontynuuje pomysłów ministra Giertycha, tych mundurków, lektur. Zamiast tego męczy sześcioletnie dzieci szkołą. To jest dopiero potworne.

    Zapomniał Pan Redaktor o autostradach, a także o wypadkach na drogach.
    Ale i tak to, co Pan napisał, wystarczy by zagłosować na Panią Gęsicką i gabinet cieni PiS. W nich nasza nadzieja na szczęście, dobrobyt i prawdziwą miłość, a nie na obietnice.

    Dobre 0

  36. Wlod pisze:

    „Język ministrów i samego premiera wciąż zna tylko jedną formę gramatyczną – czas przyszły.”

    Drobne acz istotne uszczegółowienie: „czas przyszły niedokonany”.

    Dobre 0

  37. wlodzimierz pisze:

    Nie wiem, Panie Redaktorze, gdzie to napisac.
    Czy Donald Tusk ma jakis nadzwyczajny instynkt polityczny, ktorego brakuje Lechowi Kaczynskiemu, ze nie spieszyl sie z zaproszeniem naszych pilkarzy recznych ? …
    Osobisie wspolczuje tej sytuacji Panu Prezydentowi. Naprawde…

    Dobre 0

  38. Frau Libido pisze:

    Donald T. został zaprzysiężony i to samo w sobie brzmi jak kpina. W momencie kiedy widać i słychać co rząd zrobił, kiedy jest ewidencja na niedotrzymywanie obietnic to szkoda gadać o dochowaniu jakiejkolwiek przysięgi.
    Dobrze, że ktoś poruszył ten temat. Trzeba wytłumaczyć wykształciuchom wyznającym organ Michnika, że przysięga to coś bardziej poważnego niż obietnica.

    Dobre 0

  39. Mirek pisze:

    Rzeczywiście, rząd Tuska swoim postępowaniem ubliża inteligencji wyborców ale nie swoich. Elektorat PO w swojej masie nigdy takowej nie posiadał. Udowodnił to pokładając nadzieję w ugrupowaniu jak wyżej i niestety wszystko wskazuje na to, że się niczego nie nauczył gdyż głupota polactwa jest niereformowalna. W Łysiak napisał kiedyś:,,największy dureń to wykształcony dureń,,

    Dobre 0

  40. kamar pisze:

    Faktycznie z tym zaproszeniem piłkarzy ręcznych na fetę to pan prezydent się pospieszył. Nie chciał się po raz kolejny dać wyprzedzić panu premierowi a tu taka wtopa. A należące do PiS-u media telewizyjne tak mocno to zaproszenie nagłaśniały. Teraz pewnie nie będzie już o tym nawet wzmianki. A wcześniej pan prezydent i pan premier tak pięknie poświęcali czas dzieciom i TV dawały to w najlepszym czasie antenowym. Jakby to kogokolwiek interesowało. Świat tętni życiem a nasze media zasypują nas banałami a także zwyczajnie jątrzą.
    I to w takim samym stopniu PiS-owski biuletyn wewnętrzny jakim stała się Rzepa jak GW trzymająca z PO. Tego się już nie daje czytać.

    Dobre 0

  41. Koja pisze:

    To co premier Tusk proponuje dla ratowania finansów można określic krótko
    i dosadnie:picu,picu,mój …Cudaku !

    Dług publiczny za Tuska rośnie w tempie blisko 10 % rocznie !,
    Obsługa długu plus spłata kapitału w tym roku wyniesie 5 miliardów euro
    a historyk daje receptę na ratowanie finansów: kasy fiskalne dla
    wolnych zawodów (bez uzgodnienia z ministrem finansów) !

    Ludzie ratujcie się,kto jeszcze może !

    Dobre 0

  42. Franek Z. pisze:

    Do gajowego Bronka.
    Czy stracił pan już resztki rozsądku. Przestań pan bredzić. Chyba przestanę czytać pańskie wywody.

    Dobre 0

  43. Andrzej pisze:

    @PO Voter
    Jak tak szybko operujesz liczbami to podaj mi prędziutko:co to znaczy jeżeli PKB wzrosło o 1,7.jak podały media. Zakładam że %.Podaj więc:
    1) wartość bazową w stosownej walucie na dany termin,
    2) Przelicznik walutowy na dany termin
    3)Aktualną wartość PKB
    To samo podaj dla długu publicznego liczonego wg. zasad na 2oo7 i 2008.
    Wykaż w tych obliczeniach osobno kwoty wydane przez naszych obywateli i obywateli Słowacji i Niemiec na terenie Polski , którzy w zakupach wykorzystywali różnice kursowe.
    Dodatkowo podaj wpływy osiągane przed zniesieniem podwójnego opodatkowania do naszego budżetu. Większość emigrantów chciała powrotu. Opuszczonym rodzinom wprowadzono i zapowiedziano ponownie obcięcie „świadczeń”. Do czego mają wracać ?
    Możesz zastosować zasady kombinatoryki ale proszę nie kombinuj.
    Wyjaśnij też sprawę zawłaszczenia koloru zielonego przez nasz rząd . Kolor ten jest w naturalny sposób przynależny Irlandii zwanej Zieloną Wyspą. Jaką wymowę może mieć czerwone tło na którym spoczywa zieleń.
    W obliczeniach perspektywicznych możesz uwzględnic także nasz dług honorowy.
    (opisany na innych stronach ‘Rzepy’). Przenajnajjaśniejszy rząd w ciągu 3 lat nie potrafił załatwić tej sprawy.
    Świetny artykuł. Świetna ” Rzepa”.

    Dobre 0

  44. andrzey1955 pisze:

    Jako lekarz czekam na spełnienie obietnicy o podwyzszeniu składki zdrowotnej do 10 procent

    Dobre 0

  45. Koja pisze:

    @Franek Z. Gdzie u @gajowego bronka spotkałeś jakiś wywód,chęć logicznego
    przekonania adwersarza !
    Jedyne na co stać tego osobnika to bezczelne opluwanie ludzi zdrowo myślących
    o Polsce a najbardziej to już JLK.

    Dobre 0

  46. Koja pisze:

    @Andrzej.PSL powinien jak najszybciej opatentować swój kolor zielony,to jedyna wartość,która im jeszcze pozostała !

    Dobre 0

  47. gajowy bronek pisze:

    „Franek Z.”, pozdrawiam i obiecuję, że następnym razem do komentarzy Ziemkiewicza i Wildsteina dołączę tę znaną formułę: celnie, trafił pan w sedno, och, och panie Bronku – jeszcze, jeszcze!

    Dobre 0

  48. PO Voter pisze:

    Mogę ci policzyć kalkulator, żebyś sobie to sam policzył. O ile umiesz się posługiwać kalkulatorem.
    Ale wiem do czego zmierzasz. Chcesz porównania z rządami jaśnie wielmożnego Pana Kaczyńskiego.

    A ja ci powiem, że JW Pan Kaczyński wraz z jego rządem nie zrobił nic, co przyczyniłoby się do wzrostu gospodarczego w Polsce.
    Ani jedna ustawa tego nie dotyczyła. NULL.
    Ani jedna ustawa nie ułatwiała prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce.
    Nie przeprowadził też – co miał zresztą przygotowane – żadnej ustawy, która by ograniczyła wydatki socjalne w kraju. Żadnej pomimo tego, że warunki w gospodarce światowej były sprzyjające.
    Powiem więcej, słyszałem o reformie służby zdrowia od ministra tego rządu ś.p. Profesora, która by się wiązała z podniesieniem składki na zdrowie do 13%. Ale tylko słyszałem, ponieważ nie wiem dlaczego ale tej super przygotowanej ustawy nie przyjęto w sejmie. Nie słyszałem jednak, co zrobić, aby zoptymalizować – tzn. ukrócić marnotrastwo – wydatki na tę służbę zdrowia.
    Nie słyszałem również, żeby cokolwiek zrobiono, aby skrócić czas przygotowywania inwestycji transportowych. A było wręcz odwrotnie – groziła nam całkowity paraliż inwestycji, ze względu na to, iż pani Gęsicka nie potrafiła sobie poradzić z ustawą o ochronie środowiska. Nie potrafiła przez 2 lata przyjąć takiej, na która KE by się zgodziła.
    Nawet cholernego PITa nie mogłem sobie wysłać przez Internet ponieważ JW Pan Kaczyński tłumaczył mi, że potrzebny jest klucz – koszt około 300 zł – a bez klucza się NIE da. Chyba się jednak da.

    Ten wzrost PKB, na który tak się wyborcy PiS, powołują był spowodowany pompowaniem balonu na całym świecie. Balonu kredytowego, kiedy to ludzie łudzeni tanimi kredytami kupowali kolejne telewizory, samochody itd. na kredyt. A dochody z VAT-u sztucznie pęczniały.
    W Polsce w mieszkaniówce też w tym czasie pompowano balon a rząd JW Pana Kaczyńskiego nie zrobił nic, aby ukrócić to. Nawet nie zdobył się na automatyczne odrolnienie gruntów w miastach.
    Również szalone ceny dyktowano w inwestycjach infrastrukturalnych – vide Alpine Bau i A1 (umowa podpisana w 2007 tuż przed wyborami), kiedy to Alpine Bau odsuwała budowanie byleby tylko od podwykonawców uzyskać mniejsze ceny sama zgarniając kasę po cenach z 2007. Dobrze, że GDDKiA się na czas zorientowało.

    Andrzeju, jeżeli już chcesz sobie coś policzyć to powiedz mi jaki powinien być w Polsce wzrost gospodarczy, aby deficyt = 0? Ponieważ o ile pamiętam, to w tym świetlanym czasie rządów PiS, deficyt wynosił około 15 mld zł.

    Dobre 0

  49. adi pisze:

    Juz PRL serwowal nam takie futurystyczne programy dobrobytu… a Tusk czerpie z tamtych doswiadczen bardzo obficie.
    Zeby jednak osiagnac swe wspaniale cele musi doporwadzic do do tego czym byl tamten system… czyli do dyktatury systemu „PO-naszym-czasie” bedzie bardzo dobrze naszym potomkom zyc.

    Dobre 0

  50. Natalia pisze:

    onegdaj to już napisałam ale dla przypomnienia podaję jeszcze raz
    Co pozostawił po sobie Kaczyński i jego PiS poza obietnicami
    Przy wzroście 7% PKB zostawienie długu w budżecie w wysokości 16 mld .
    -brak reform finansów publicznych,
    -nie rozwiązany problem przyszłych emerytur i rent, (ZUS<KRUS)
    -nie rozwiązane problemy służby zdrowia,
    -słabe wykorzystanie unijnych funduszy pomocowych,
    -kompletna katastrofa w budowie dróg i autostrad,
    -zamiast 3 mln mieszkań po 500 zł spłaty m-c, zastój i wzrost kosztów metra z przeciętnie 2,5 tysiąaca do4,5 tys. za metr,
    -brak rozwiązanych problemów dywersyfikacji dostaw gazu(w tym brak decyzji o budowie portu LNG),
    -przemysł stoczniowy? stocznie zadłużone, bez jednego kontraktu na budowę statków z załogami utrzymywanymi przez skarb państwa czyli emerytów i rencistów, i innych pracujących,
    -kolesiostwo do potęgi i ograbienie wspólnego dobra(przykład TVP i kontrola NIK 150 milionów dla kolegów królika),inne zacne stanowiska i odprawy -ok 1mln zł(np dla byłego szefa kancelarii L.Kaczyńskiego
    -afera gruntowa, i ministra sportu,
    ps rząd Tuska działa dopiero 2 lata i 2 m-ce a nie 3 lata

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.