Tuskowi zostaje już tylko rozpocząć prawdziwą wojnę

Zmiana konstytucji w ciągu kilku miesięcy — co zapowiedział w sobotę Donald Tusk — jest całkowicie niewykonalna. Gorący okres kampanii wyborczej to nie czas na chłodną i poważną debatę ustrojową. Postulaty zmian konstytucji staną się ofiarami politycznej wojny.

A problem, na który zwrócił w sobotę uwagę szef rządu istnieje i jest bardzo poważny. Warto dziś przypomnieć że w 2005 roku obecną konstytucję krytykowało PiS i PO. To właśnie zmiany ustawy zasadniczej miała być ukoronowaniem budowy projektu IV RP.

Ustrój polski jest wadliwy i niewydolny. Jak pisał kiedyś Artur Wołek pełno w nim hamulców, ale nie wiadomo gdzie jest silnik. Konstytucja uniemożliwia sprawne rządzenie państwem, rozmywa jego kompetencje.

Rzucony w sobotę pomysł zmian konstytucji jest więc przedwczesną próbą rozwiązania na prawdę poważnego i realnego problemu, z jakim boryka się polskie państwo.

Paradoksalnie jednak przedstawiając projekt zmian podstawowych zasad współdziałania instytucji państwowa, Donald Tusk przyznał się do tego, że rezultaty prac jego gabinetu są mierne. Gdyby premier miał więcej władzy — zdaje się mówić między wierszami obecny szef rządu — moglibyście, drodzy rodacy ode mnie czegoś oczekiwać. A że jest inaczej, cóż, nie miejcie pretensji do mnie, lecz do konstytucji.

Trudno więc nie zadać pytania, czy posłużenie się polityczną bronią najcięższego kalibru — bo cóż może być poważniejszego od zmiany ustroju — miało odwrócić uwagę od rzeczywistych dokonań rządu.

Odpowiedzią premiera na aferę hazardową była walka z hazardem. Efekt? Nikt nie pytał o złe zachowanie polityków, kontakty Rycha i Zbycha, wszyscy zastanawiali się, jak wielkim złem jest sam hazard. Przez ostatnie dwa dni (ale zapewne przez następnych kilka tygodni) debata publiczna będzie zdominowana przez rozważania, o tym, jak, kiedy i po co zmieniać konstytucję. Nikt nie będzie zadawał niewygodnych pytań o osiągnięcia dwóch lat rządu i plany na rok następny.

Donald Tusk potrafi przejmować inicjatywę w każdej, nawet niewygodnej dla siebie sytuacji. Strach jednak pomyśleć, na co wpadnie jego sztab, jeśli zdarzy się coś naprawdę dla Tuska niewygodnego. Czy odpowiedzią na np. ujawnienie przez media następnej afery, albo na kolejny polityczny kryzys będzie wypowiedzenie wojny któremuś z sąsiadów?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(81) Komentarzy do “Tuskowi zostaje już tylko rozpocząć prawdziwą wojnę”

    -
  1. Kapol pisze:

    Bo Konstytucja RP była tak właśnie pomyślana przez A.Kwaśniewskiego, Mazowieckiego, Geremka, głównych jej twórców, aby konflikty bez przerwy rozdzieraly Polskę, aby można było o politykach w Polsce móówić wszystko co najgorsze.

    Politycy zajmujący się rządzeniem powinny umieć współpracować, czego arogancki D.Tusk, wszczynający bez przerwy te konflikty, nie potrafi, a chcialby robic w Polsce co mu się żywnie podoba na zgubę Polski, do której prowadzi nieuchronnie.

    Dobre 0

  2. O.R. pisze:

    Niesamowity jest chór piewców IV RP na tym blogu.

    Poza tym cokolwiek Tusk powie – ludzie sPIS-ku zawsze podkreślam zawsze to zanegują.
    Dla nich liczy sie IPN, agenci, układy itp.
    Oczywiście że trudne takie zmiany przeprowadzić ale czas je zacząć, czas zacząć o tym dyskutować. Zapewne potrzebne będzie referendum ale ja uważam ze czas zmienić ustrój tego kraju.
    Prezydent z vetem nic dobrego nie wnosi.

    Dobre 0

  3. Mirek pisze:

    Argentyna miała Falklandy, my Bornholm, Pińsk, Lwów i Wilno, a nawet Inflanty …………….

    Dobre 0

  4. Podwoimy liczbę kasyn, jednoręczni 5 lat moratorium

    Dług publiczny o 380 miliardów złotych w górę

    Damy radę wydać tę kasę

    I ryba psuje się od góry. Afera za aferą nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Jednak Premier Donald Tusk nie zawodzi swoich kibiców. Stawia na walkę bez względu na ofiary. Zyskuje poklask gawiedzi żądnej igrzysk. Może też liczyć na wsparcie mediów i oligarchii w imię zasady ja wam, a wy mi.

    W drodze do pełnej władzy nie zważa na dobro ogólne i chwiejące się podstawy państwa. Na próżno szukać zamierzeń, które postawiłyby obywatela w roli hegemona. Odwrotnie wg filozofii władzy demokrację należy ograniczyć. Na co komu powszechne wybory ? Czy sprawnie działający wymiar sprawiedliwości? Liczą się interesy. I tak będą wyglądały następne dwa lata.

    Wybory prezydenckie czy parlamentarne mają spełnić zadanie jedynie listka figowego. Górą nasi, … Niech żyje bezkrólewie. Bowiem Tusk już dawno stał się bezwolnym zakładnikiem swoich ambicji i grup interesów.

    Tymczasem w mediach panuje kampania propagandy sukcesu przekraczająca surrealizmem czasy socjalizmu. Na próżno szukać merytorycznej dyskusji. O Komisji d/s Olewników czy afery hazardowej ani widu ani słychu. Pobrzmiewa za to hasło: jesteśmy …. najlepsi i basta.

    Prezesem PKO BP już wkrótce okaże się zapewne Jan Krzysztof Bielecki. PKO BP i PZU stworzą największą grupę finansową w regionie pod prąd zdrowemu rozsądkowi i trendom na świecie. Bo liczyć się ma jedynie realna władza. Tylko, że piankę spiją w tym przypadku jak zwykle… Włosi. Można wszystko! A granic absurdu i głupoty nie będzie. Przez następne dwa lata. Nie wierzycie. Pożywiom uwidim jak mówią starożytni Rzymianie.

    Chyba, że weźmiemy sprawy w swe ręce. Jednym z działań, które może nas wydobyć z obecnej zapaści jest uparte poszerzanie obszaru przynależnego społeczeństwu obywatelskiemu. Taką też drogę wyznaczaliśmy sobie tworząc Stowarzyszenie Przejrzysty Rynek. Więcej na: http://unicreditshareholders.com/bie%C5%BC%C4%85ce_informacje

    Dobre 0

  5. wiktor1 pisze:

    Strach jednak pomyśleć, na co wpadnie jego sztab, jeśli zdarzy się coś naprawdę dla Tuska niewygodnego. Czy odpowiedzią na np. ujawnienie przez media następnej afery, albo na kolejny polityczny kryzys będzie wypowiedzenie wojny któremuś z sąsiadów?

    Panie Szułdrzyński, na razie, to Pański faworyt wyprawiał się na wojenkę na Kaukazie. Wszystko po to, aby podnieść notowania swego brata. Chociaż skutek żaden, a w gruncie rzeczy śmieszno-żałosny, powtórka z tragikomicznej rozrywki możliwa. Zwłąszcza, gdy ktoś śpiewnie szczygli w Kancelarii. Tam skierowałbym swe dziennikarskie ambicje, Panie Redsktorze.

    Dobre 0

  6. marecki pisze:

    cytat za autorem:
    „Donald Tusk potrafi przejmować inicjatywę w każdej, nawet niewygodnej dla siebie sytuacji. Strach jednak pomyśleć, na co wpadnie jego sztab, jeśli zdarzy się coś naprawdę dla Tuska niewygodnego.”

    ————————————————————————————–
    Na nic nie wpadnie ten sztab bo i nie on te wszystkie materiały przygotowuje,to marionetki które w zamian za wygodne życie,kasę,
    dom,samochód udają że rzadzą, mocodawcy są w cieniu korporacji i służb.To co Pan nazywa przejęciem inicjatywy w języku marginesu nazywa się pójściem w zaparte,tak zachowuje się osobnik w sytuacji bez wyjścia,kłamie,kopie ,gryzie .

    Dobre 0

  7. karo78 pisze:

    I mimo wszystko Tusk będzie prezydentem, a PO wygra kolejne wybory.Co by się na tej stronie nie pisało.
    Trudno pogodzić się z myślą, że 80% wyborców nie chce PiS-u?

    Dobre 0

  8. suma pisze:

    Zaczął pan jakoś logicznie , a skończył pan wywód na jarmarku.
    pozdrawiam

    Dobre 0

  9. Zetka pisze:

    A nam pozostaje tylko POgonić to całe tatałajstwo!

    Dobre 0

  10. wbka pisze:

    Do przedmówców;
    A co powiecie jak nadprezydent Jarosław będzie gotów do zmiany konstytucji w obawie przed sromotna i nieuniknioną porażką brata, dla którego takie wyjście będzie honorowe ? Dziennikarzom Rzepy radzę zachować umiar, bo J.K jest nieprzewidywalny.

    Dobre 0

  11. Bończa pisze:

    Propozycja zmiany konstytucji jaką przedstawił tusk ta naprawianie zegarka łomem. Po co takie półśrodki – lepiej od razu pójść na całość i wprowadzić np. monarchię absolutną , kandydata na króla już mamy.A tak w ogółe to jaka Polska mogłaby być piękna gdyby nie ta wredna opozycja!! Więc śmiało chłopaki – w myśl hasła EIN VOLK- EIN REICH -EIN FUHRER [no może fuhrerek]

    Dobre 0

  12. O.R. pisze:

    Bończa Pisze:

    23/11/2009 o 11:43

    rozumiem że ma Pan na mysli obecnie urzędującego prezydenta – co do fuhrerka.
    Domyślam się po tym co razem robia z bratem no bo ja stoje tam gdzie stało ZOMO a oni po własciwej stronie. Poza tym oni nie sa z jakiegos podwórka tylko z willi – więc nadają sie na królów – choć z potomkiem będzie problem.

    Dobre 0

  13. Franek Z. pisze:

    To nie Donald Tusk przejmuje inicjatywę.Robią to media które chcą na siłę utrzymać status okrągłego stołu i utrzymania zdobyczy tych którzy się na narodzie uwłaszczyli. Gdyby to co premier Tusk mówi nie pasowało im do ich świata niszczyli by go tak jak niszczyli różnych ludzi od 1989r. Premier jest ich zakładnikiem i dobrze o tym wie. Pozostało mu więc tylko „tak trzymać”.

    Dobre 0

  14. Romaniewski Piotr pisze:

    Tusk to piłkarzyk – mniema, że Polska to piłka, a żurnaliści biegną tam, gdzie ON kopie. Rodacy! Kopnijmy Tuska! Bracia Polacy! Kopnijmy lodziarzy i lodziarki z PełO.

    Dobre 0

  15. stary rzemiecha pisze:

    Brawo Panie redaktorze. Śmiech to zdrowie – niech się premier się o tym nie dowie.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  16. wbka pisze:

    Panie Romaniewski ! Nie wystarczy kopnąć, trzeba sie zastanowić kto zamiast. Rozumiem,że apel kieruje pan do zwolenników PiS-u, a to słaba grupa dosłownie i w przenośni. I naprawdę chciałby pan aby w rzadzie byli Gosiewscy i jemu podobni?

    Dobre 0

  17. MWP pisze:

    Tusk doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że opozycja, zamiast wymusić na nim realizację tego niezbyt realistycznego pomysłu, zareaguje negatywnie, co da mu znów okazję do zwalania winy na PiS, „ja chcę dobrze, ale prezydent…” i tak dalej. Tymczasem ograniczenie władzy prezydenta jest sensowne, gdyż premier (nie ważne z jakiego ugrupowania) powinien ponosić c a ł k o w i t ą odpowiedzialność polityczną za poczynania swoje i swego gabinetu, miast jak obecnie, za porażki móc obwiniać niechętnego mu prezydenta (por. charakterystyczne sformuowania posła Palikota w wywiadzie w „RZ”). Prezydent posiadający prawo weta ponosi w ten sposób, chcąc nie chcąć, współodpowiedzialność (chociażby w oczach mediów) za całokształt działań rządu, nawet gdyby się z nimi nie zgadzał. Taka sytuacja jest moim zdaniem niekorzystna dla demokracji w Polsce. Natomiast należy sądzić, że Tuskowi nie zależy na zmianie tego stanu rzeczy, wie on bowiem, że jego propozycji nikt nie przyjmie. Ma ona jedynie znaczenie propagandowe, podkreśla altruizm premiera, kandydata na prezydenta: „zrzekam się mojej przyszłej władzy, taki ze mnie mąż stanu…” ;)

    Dobre 0

  18. gościu pisze:

    Czy z wykreowanego przez media strachu przed J. Kaczyńskim nie pozwolimy dojść PiSowi do władzy? Stracha mieli tylko aferałowie, Zwykly obywatel tylko zyskał w czasie 2 lat rządów PiSu. Czy po to by „zyło się lepiej”platformersom warto skazywać nasze państwo upadek? Czy warto mieć swoje zdanie czy też lepiej dla nas słuchać się putina i merkel?

    Dobre 0

  19. paralaksa pisze:

    Z wielu wpisów wynika, że w Polsce co niektórzy cieszą się z dziury budżetowej , usprawiedliwiają kombinacje Pomazańców bożych przy konstytucji (no bo Donald pewnie przegra z Kaczyńskim to trzeba ten urząd ograniczyć)
    A ja się zapytowywuję co to są jurgieltniki i czy mi się dobrze kojarzy, że to coś znaczy???

    Dobre 0

  20. Adam pisze:

    Proponuję koniec dyskusji na ten temat. Ponieważ większość z nas nawet krytykując pomysł płemieła dała się wspuścić w maliny tak bardzo nagłaśniając ten pomysł.
    Tusk ma wspaniałych pijarowców, usłużną armię dziennikarzy i mediów i zakładam się że jeżeliby nawet doprowadził kraj do ruiny gospodarczej, to „obiektywne” media wmówią naiwnemu społeczeństwu wychowanemu na:Majewskim, Tańcach z gwiazdami, Gotowaniu z gwiazdami, że to wina PIS-u, SLD i wszystkich innych, a dobry batiuszka płemieł chce dobrze dla narodu.
    Potrzeba nowego pokolenia Polaków, ponieważ obecne w większości zostało definetywnie ogłupione przez media i jeżeli nawet przejrzy na oczy będzie się wstydziło przyznać do swego błędu, aby ktoś nie określił ich naiwnymi-idiotami- co niestety już się stało, ale oni jeszcze o tym nie wiedzą.

    Czasami odnoszę wrażenie, że bycie naiwnym-idiotą jest miłym sposobem na życie, ponieważ ktoś za nas myśli, nami kieruje, nas dym… , a my jesteśmy beztroscy i szczęśliwi. Ale z drugiej strony cóż to za życie patrzeć na świat przez różowe okulary- to jak jeść sushi i udawać że to smaczne, bo tak jest w dobrym tonie.

    Dobre 0

  21. Ferox pisze:

    Tusk z coraz większą zuchwałością dąży do zdobycia władzy absolutnej. To typowy obiaw – Cupido dominandi.
    Mówi przy tym, że wymagają tego standardy demokracji.
    Sobotnie wystąpienia dotyczące zmian w ustawie zasadniczej to rzucenie na rynek mediów tematu zasłaniającego AFERY, AFERY, AFERY z udziałem polityków Platformy oraz nieudolność rządu w sprawach bieżących. To także poważne majstrowanie mające na celu demontaż państwa przeprowadzony oczywiście z „najwyższymi standardami”.
    Ale błyskawiczna ochota dla tak radykalnych zmian w konstytucji to również znak, i tu między wierszami można zauważyć, że Tusk zaczyna obawiać się konkurentów w bezpośrednich wyborach prezydenckich. Gdyby zmiana konstytucji za kilka miesięcy stała się faktem, pan premier może mieć bez stresową prezydenturę lub „absolutne” premierostwo. Wybór należy do niego. Zrealizowanie planów platformianej propagandy jest raczej mało prawdopodobne, ale wykreowany temat będzie maglowany w przestrzeni publicznej co najmniej tydzień, i o to „wodzowi” chodziło. Tusk uciekł kolejny raz do przodu.
    Nasze blogowe oceny trafne czy nie, nie mają wpływu na bieg wydarzeń. To pisanie jest sposobem wyrzucenia z siebie złości i zamanifestowanie niechęci dla jednych i aprobaty dla drugich.

    Mam ogromną prośbę do normalnych komentatorów pod artykułami na blogach Rzepy, NIE WDAWAJCIE SIĘ W POLEMIKĘ Z AGENTAMI I CZŁONKAMI tOWARZYSTWA pRZYJAŹNI pARTII rZĄDZĄCEJ. Niech orędownicy zatrutej ideologii piszą co chcą, nikt im przecież nie zakaże, niech dyskutują między sobą i dalej brną w bajorko. Mam nadzieję, że wcześniej czy później utoną w tym szambie, które wytaczają z siebie.
    Odi profanum, vulgus et arceo!

    Dobre 0

  22. Kaziu pisze:

    MWP Pisze:

    23/11/2009 o 15:20
    Nic dodać nic ująć .

    Dobre 0

  23. Lestek pisze:

    Zmiany konstytucyjne i ustrojowe sa w Polsce obecnie konieczne lecz powinny isc w zupelnie innym kierunku niz ten ktory ma na mysli PO lub ten, ktory wyobraza sobie PiS.

    Polsce obecnie potrzebny jest prosty obywatelski format polityczny, gdzie kazdy wyborca ma jeden glos, glosuje bezposrednio a wszystkie wazne a czesto kontrowersyjne decyzje sa decydowane wiekszoscia bezposrednich glosow (plebiscyt).

    Rownie istotnym jest zlikwidowanie Senatu i zmniejszenie (proporcjonalnie) liczby poslow do Sejmu. Jest rownie koniecznym aby wszyscy czlonkowie Sejmu i czlonkowie rzadu mieli kompletny obowiazek zaprzestania jakiejkolwiek dodatkowej dzialalnosci zawodowej i „businesowej” w okresie pracy dla rzadu i naleznosci do ciala ustawodawczego. Potencjalne czy rzeczywiste konflikty, i mozliwosci bycia posadzonymi o takowe, zostana w ten sposob uniemozliwione. Nie ma potrzeby aby jakakolwiek mniejszosc etniczna, religijna czy ekonomiczna miala prawo do alokacji specyficznych glosow w Sejmie. Obecna Rzeczpospolita nie ma juz uprzywilejowanych klas, a mniejszosci zawsze moga poprzec jedna z ugrupowan sejmowych. Konieczna jest niwelacja rzeczywistych czy wyobrazeniowych roznic raczej niz ich zatwierdzanie w wyniku sztucznie tworzonych podzialow.

    System sadowniczy musi byc kompletnie odizolowany od systemu ustawodawczego a wszyscy obecni sedziowie musza zostac zweryfikowani. Sa miedzy nimi, najprawdopodobniej, uczciwe osoby, lecz jako grupa nie sa przekonywujacy co do swej uczciwosci, lojalnosci do zasad prawnych i poczucia etycznej rownowagi. Smutne lecz prawdziwe.

    Pozostale grupy gospodarcze, jeszcze bedaca wlasnoscia Panstwa, musza dostac profesjonalne zarzady i rownie profesjonalne i doswiadczone rady nadzorcze. Musza przestac byc obszarem synekur, w ktore sie upycha wlasnych kolegow i poplecznikow politycznych. Te grupy gospodarcze powinny miec praktyczne, czesto alternatywne plany biznesowe, zweryfikowane i zaopiniowane przez kilka firm konsultingowych i zatwierdzonych przez wewnetrzno-sejmowa komisje lub sam Sejm.

    Wszystko musi zmierzac do efektywnosci i gospodarczej i politycznej. Potencjal istnienia „waskich gardel” w procesie politycznym musi byc wyeliminowany a takze musza byc wyeliminowane dalsze mozliwosci „zarabiania” przez dostep, przywlaszczanie sobie czy zwykla defraudacje mienia spolecznego.

    Czas aby pogonic szmendkow i miglancow. Skoro chca byc zamozni, „europejscy” i nalezec do „elit”, a majac ponad dwadziescia lat doswiadczenia sukcesywnych przekretow, powinni juz miec i wystarczajacy kapital i doswiadczenie aby wyplynac na szersze wody wiekszych interesow i bardziej „europejskiego” millieu, za ktorym tak wydaja sie tesknic. Zaoszczedzi to im klopotow a Polsce koniecznosci polowan na czarownice. w ten sposob i wilk bedzie syty, i owca cala, jak mowi to stare wloscianskie porzekadlo.

    Lestek

    Lestek

    Dobre 0

  24. instruktor pisze:

    Ciekawy przeglad „osiagniec” Tuska (a raczej ich braku, mimo zadeklarowanej checi poprawy panstwa) publikuje dzisiejszy Wall Street Journal. Boje sie ze Warszawska gielda odczuje moment w ktorej zagranmniczni inwestorzy zorientuja sie w co bawi sie PO…

    Dobre 0

  25. Polonus pisze:

    Panie Redaktorze. Działania D. Tuska są oczywiste i zrozumiałe dla każdego o przeciętnym intelekcie Polaka – miele jak słynne młynki tybetańskie, odwraca kijem Wisłę i zaciera jak może biedak swoja nieudolność, braki merytoryczne i intelektualne wynikające z braku wizji i chęci działania, bałagan i afery, jakie towarzyszą tej formacji liberalno-biznesowej. Szkoda na to czasu i energii rozsądnych ludzi – to zabawa dla sługusów i ogłupionych przez media ludzi. Niech raczej zacznie robic porządek w sferze finansów publicznych, bo niebezpiecznie narasta dług i deficyt budżetowy i za chwile zaskoczy nas ze swoim glupkowatym usmiechem wizją podwyzek podatkow. Tego nieudacznika w roli premiera juz sie powinno rozliczyc publicznie, a nie czekac na kolejne dwa lata nic nierobienia i nowe afery oraz skecze jego żałosnych pajacówz Lublina i Łodzi. Ten facet chyba tez zapomniał, że wyborcy nie w nim (trampkarzu)ale w Rokicie postrzegalo silę PO i motor działania na rzecz rozwoju RP.

    Dobre 0

  26. sokoleoko pisze:

    @Lestek gdyby tak w formie konspektu można było te wpisy ująć, no ale wtedy wyszłaby cała nicość tej pseudo troski o nasz kraj i tak na wielu blogach parę zdań prawdy reszta zamętu.

    Dobre 0

  27. Stanisław pisze:

    Jeżeli PIS nie blefuje z szeroką ławą ekspertów na poziomie wyższym niż BBN a ukrytą dla bezpieczeństwa przyszłych pokoleń w podziemiu to opracowanie zmian konstytucji przy dobrym programie komputerowym to góra dwa dni czyli z wykorzystaniem internetu jak blogi Rzepy .Tak sobie myślę o uprzedzeniach PIS do internetu i komputerów.Tą drogą cały naród jako Suweren może wnieść próbną cegiełkę do tworzonego dzieła zamiast referendum.

    Dobre 0

  28. jahortus pisze:

    Pamiętają Państwo sukces Nocnej Zmiany?
    zatroskani : Pawlak i Tusk …policzmy głosy….

    zaczadzonym rodakom NIC nie przeszkadza w miłowaniu DT !
    ( bez skutecznej akcji prania mózgów przez usłużnych dziennikarzy i PR , prawdopodobnie kopałby sobie piłkę)

    Dobre 0

  29. Marcin pisze:

    Premier Donald Tusk przypomina malego Jasia, ktory przychodzi ze szkoly i mowi „Mamusiu, dzis postanowilem, ze jak dorosne to zostane kosmonauta”
    Normalnie, rozsadna Mamusia powinna poglaskac Jasia po glowie i powiedziec „Oczywiscie Jasiu, ze zostaniesz, ale zeby zostac kosmonauta to trzeba miec same piatki w szkole. Idz wiec odrabiac lekcje, bo na razie to ledwie na samych trojach jedziesz” Mniej rozsadna Mamusia zacznie Jasiowi uswiadamiac niebezpieczenstwa zwiazane z lotami kosmicznymi, a potem z Tatusiem beda sie zastanawiac, czy zawod kosmonauty ma przyszlosc.
    Natomiast zupelnie nierazsadna Mamusia zacznie dzwonic do swoich przyjaciolek i chwalic sie jakiego ma madrego i rozsadnego syna, ktory sobie wybral taki odpowiedzialny i prestizowy zawod.

    Obserwujac media mam wrazenie, ze wiekszosc komentatorow i dziennikarzy zachowuje sie jak te mniej i zupelnie nierozsadne Mamusie.
    Nie ma obawy, za kilka dni Premier, pardon Jasiu zapomni, ze chcial byc kosmonauta i oglosi ze bedzie strazakiem albo doktorem.

    Dobre 0

  30. Freiherr pisze:

    Gdyby nie to,że propozycja Tuska na kilometr śmierdzi manipulacją i koniunkturalnością to warto byłoby się nad nią spokojnie, bez emocji pochylić.Z naszą Konstytucją jest niestety tak, że każdy usiłuje sobie ją przykroić wedle swojej miary. Kwaśniewski przeciw Wałęsie, Tusk przeciw Kaczyńskiemu itd, itp. Ale idea wyborów w okręgach jednomandatowych ( a zatem zmiana z pośrednich w bezposrednie) jest jak najbardziej słuszna i jestem za.. Zmniejszenie liczby posłów i senatorów warte przemyślenia – nie mówię nie. Wybór Prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe – czemu nie? Ale wpierw musimy rozstrzygnąć jakiego systemu sprawowania władzy wykonawczej chcemy – kanclerskiego (jak w RFN czy Wielkiej Brytanii) czy prezydenckiego (jak w USA czy Francji). Co poprawić, aby uzyskać w konsekwencji sprawnie zarządzane panstwo. Jest wiele pytań. Na pewno należy je stawiać, próbować w publicznej debacie szukać najlepszych odpowiedzi. Ale, na Boga nie w pośpiechu dyktowanym kalendarzem wyborczym i chęcią skierowania uwagi społeczeństwa na sprawy ważne, ale nie najważniejsze dzisiaj. Na dziś problemem jest beznadziejne rządzenie Państwem przez koalicję PO-PSL pod światłym przewodnictwem Tuska. I tu z wyrażonymi przez pana redaktora Szułdrzyńskiego uwagami sie zgadzam. A z Tuska taki premier jak, nie przymierzajac z koziej…. trąba. A w ogóle to jestem za przywróceniem w Polsce monarchii. Może się gdzieś jaki Piast albo Jagiellon po świecie pęta? Dawać go na króla, migiem!

    Dobre 0

  31. vittoriodobrazil pisze:

    A tak na marginesie tej „OPLUWAJKI” i… poszukiwania dziur nie tylko w „ciescie”…

    Dla „chcacego i oddanego” ojczyznie i je jOBYWATELOM nie ma nic truddnego!!!!!…Wszystko jest nie tylko mozliwe do wprowadzenia, tylko trzeba, tak trrzeba i to nie tylko:
    * trzeba WOLI, ktoranic nie kosztuje…
    * chartu ducha nawet chrzescijanskiego
    * zdowego rozsadku
    i tylu innych – tak malo znaczych podmiotow naszej cywilizacj..

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.