Posts Tagged „Arsenal”<

We własnym domu

17 gru 2010

Koniec roku jest okazją do podsumowań. Tym razem jest to o tyle proste i przyjemne, że gołym okiem widać progres w infrastrukturze sportowej, a polskie kluby są coraz lepszym brandem. Wraz z nowymi stadionami wzrasta liczba eventów na nich, a zaproszenie Arsenalu na Łazienkowską okazało się celnym trafieniem w gusta targetu. Legia, Lech czy Wisła produkują coraz więcej contentów, czyli meczów na wysokim levelu, których dystrybucja między klientami prowadzi do przyjścia na trybuny frekwencji wyższej niż w latach poprzednich, kiedy trybuny świeciły absencją.

To nie bierze się z niczego. Szanujące się kluby posiadają całe sztaby absolwentów wyższych uczelni, dobrze wiedzących, że pracują w miejscu będącym takim samym modelem biznesowym jak na przykład telewizja czy browar, tyle że marketowanym w obszarze sportowym. Oni zdają sobie sprawę, że działalność klubu musi być transparentna, ponieważ jest codziennie monitorowana. Nie można więc sobie pozwolić na żaden case, który mógłby osłabić wizerunek w oczach media plannerów.

Deale, jakie zawierają kluby podczas lunchów i dinnerów, dotyczą zarówno transferów zawodników, jak i kibiców na stadionie. Wiadomo, że zachętą mogą być różnego rodzaju bonusy, ale przede wszystkim trzeba zapewnić odpowiednie warunki oglądania spektaklu. Już nie wystarczają sandwicze i hot-dogi w superbarach, klubowe shopy, merchandising i ekshibicje. Kibic będzie zawsze czekał na jakiś impact. Na boisku mają go zapewnić kupione za ciężkie pieniądze aktywa, a na trybunach dobrze zorganizowany klub.

Szczególną rolę grają stewardzi, zastępujący kwadratowych ochroniarzy bez szyi. Te czasy już minęły i dobrze, że kluby zdają sobie z tego sprawę. Jako obywatele Europy będziemy organizować czempionat kontynentu i pora zapomnieć o drewnianych ławkach, porządkowych z opaskami na rękawach, skórzanej piłce, bawełnianych koszulkach i lodach na patyku. Jesteśmy wreszcie we własnym domu. Kocham cię, Polsko!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Kroczące święto

9 sie 2010

23 tysiące kibiców przyszło na mecz Legii z Arsenalem na nowym stadionie. Wśród nich byli prawdziwi kibice Legii, którzy ciągną na Łazienkowską bez względu na okoliczności i poziom gry Legii.

Byli tacy, którzy mieli już dość wojen i szukali okazji do ich zakończenia pokojowym traktatem. Tacy, którzy chcieli zobaczyć nowy stadion. Ci, dla których magnesem był Arsenal. Wreszcie ludzie traktujący mecz jako niecodzienne wydarzenie towarzyskie, na którym wypada się pokazać.

W sobotę świętowała stolica, wczoraj tego rodzaju uroczystości, na mniejszą skalę, odbyły się na nowych stadionach w Kielcach i Lubinie. Za kilka tygodni będziemy świadkami gali na stadionach Lecha, Wisły (7 września ma tam zagrać Polska z Australią), Cracovii (z udziałem TSV 1860 Monachium), a w przyszłym roku Lechii Gdańsk (ma przyjechać Juventus), Śląska Wrocław, Jagiellonii. Przebudowuje się Stadion Śląski, a Narodowy w Warszawie (na otwarcie spotkamy się z Niemcami) raduje każdego, kto obserwuje, w jakim tempie się wznosi.

Słyszę od znajomych z całej Polski, prawdziwych lub niedzielnych kibiców, że nie mogą się doczekać, pójdą, kupią karnet na cały sezon. A przy okazji zajrzą do sklepu na stadionie, po koszulkę lub szalik. W sobotę do nowego sklepu klubowego Legii trudno było wejść, a w kolejce do kasy czekało się prawie pół godziny. Cały towar można było kupić już wcześniej, w sklepiku znajdującym się w baraku, ale tłoku tam nie widziałem.

Nawiasem mówiąc, nie rozumiem, dlaczego Legia nie zamówiła jakichś kibicowskich akcesoriów zaprojektowanych specjalnie na ten mecz. Przecież 7 sierpnia będzie dla klubu datą historyczną.

Wszystkie te stadiony przybliżają nas do Europy jeszcze przed Euro 2012. Wreszcie spełniają się marzenia starszych kibiców, dla młodych takie inwestycje to normalność.

Uświadamiam sobie z przykrością, że dawniej, kiedy mieliśmy dobrych piłkarzy, marzyliśmy o stadionach. Teraz mamy stadiony, ale z piłkarzami znacznie gorzej.

Kiedy będzie pełnia szczęścia?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop