Sto lat temu w Agrykoli

Kilku moich internetowych korespondentów i rozmówców, których pochodzenia nie znam, bo nie zdążyli się przedstawić, dało mi w krótkich słowach do zrozumienia, że jestem gamoń, a nawet burak.

Do takich wniosków skłoniła ich podana przeze mnie w komentarzu do meczu Polska – Bułgaria informacja, że stadion Polonii jest czwartym w Warszawie, na którym zagrała reprezentacja Polski. Prawdziwy warszawiak przecież wie, że kadra grała na Łazienkowskiej, na Stadionie Dziesięciolecia i teraz na Konwiktorskiej. Czwartego stadionu nie ma, autor się rąbnął.

Szanowni Państwo! Wbrew temu, co wielu z Was myśli, historia piłki nożnej nie zaczęła się w momencie Waszego pierwszego pójścia na mecz. Polonia istnieje od roku 1911 (a może krócej), Legia od 1916, zamknięta sportowa historia Stadionu Dziesięciolecia miała 28 lat (1955 – 1983). Ale przed nimi była Agrykola, pierwszy reprezentacyjny stadion stolicy. Park Agrykola (Sobieskiego) już w roku 1907 na kilka lat stał się miejscem mistrzostw Warszawy drużyn szkolnych. Innych wtedy nie było. Kiedy w tym samym roku na koncerty do Warszawy przybyła orkiestra Filharmonii Czeskiej, muzycy, wśród których było wielu piłkarzy, rozegrali na Agrykoli mecz ze szkolnym klubem Korona.

Rywalizowali tam również lekkoatleci, tenisiści, zimą korzystano z toru saneczkowego, pierwszy raz w stolicy zjeżdżano na nartach (spod będącego wtedy ruiną Zamku Ujazdowskiego). Jeśli w pobliskiej Dolinie Szwajcarskiej był tłok, amatorzy łyżwiarstwa przenosili się na lodowisko na stawie w Agrykoli. Nad parkiem odbywały się nawet pokazy pierwszych lotników z udziałem słynnego wtedy w całej Europie asa Francuza Adolphe’a Pegouda (kolegi Rolanda Garrosa), który samolotem Bleriot XI lądował na boisku.

W latach 20. Agrykola była domem piłkarzy Polonii i Warszawianki, a w roku 1924 rozegrano tam pierwszy w Warszawie mecz międzypaństwowy. Przeciwnikiem była wracająca z igrzysk olimpijskich w Paryżu reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Przegraliśmy 2:3, a mecz oglądało około 8 tys. kibiców. Więcej niż spotkanie z Bułgarią na Konwiktorskiej.

Agrykola jeszcze trzykrotnie gościła reprezentację mierzącą się z Finlandią, Estonią i znów z USA, w 1928 r., w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego. Dwa lata później zbudowano stadion Wojska Polskiego i pionierski okres Agrykoli odszedł do przeszłości. Ale warto o niej myśleć ciepło, idąc na Legię lub jadąc Trasą Łazienkowską. Bo to tam wszystko się zaczęło.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , ,

(4) Komentarzy do “Sto lat temu w Agrykoli”

    -
  1. Mateusz pisze:

    Bardzo ciekawe. Daty itd podaje Pan z jakiegoś własnego opracowania, czy z jakiejś książki? :>

    http://www.fcblog.pl/

    Dobre 0

  2. Marek pisze:

    Panie Stefanie! „Wszystko”, to zaczęło się 14 maja 1922 roku na stadionie Cracovii. To tam reprezentacja rozegrała pierwszy mecz na terenie kraju.Dlatego prosiłbym o dbałość; to co ważne dla do niedawna gubernialnego miasta carskiego, nie musi być takim samym dla reszty.Pozdrowienia z Krakowa.

    Dobre 0

  3. Rufete pisze:

    Panie Stefanie,
    trzymam z Panem!

    Dobre 0

  4. rpo73 pisze:

    Panie Stefanie!
    Podziwiam Pana znajomość historii sportu (szczególnie PN), bardzo lubię czytać Pana felietony i słuchać opowieści o piłce, nie tylko tych o historii, ale niestety ta jest ciekawsza …
    Pozdrawiam serdecznie

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.