Choinka moich marzeń

Władze Chorzowa wystawiły na placu przed kościołem św. Józefa wielką choinkę, a chorzowska młodzież, za namową tychże władz, postanowiła ją ubrać. Ozdoby to między innymi 14 gwiazdek z datami przypominającymi 14 tytułów mistrza Polski Ruchu, który w przyszłym roku obchodzić będzie 90. rocznicę powstania. Na bombkach kibice wypisali nazwiska piłkarzy Niebieskich.

Pamiętam jedną swoją Gwiazdkę z piłkarzami Ruchu. Trener Michal Vican pozwolił mi przejść tygodniowy cykl treningów z drużyną, która była wtedy najlepsza w Polsce. Efektem moich starań na boisku było właśnie zaproszenie na klubową Gwiazdkę do kawiarni Ruchu, którą prowadziła pani Bonowa, żona Józefa Bona, jednego z najlepszych polskich pomocników lat 70.

Niestety, muszę po latach wyznać, że po tej Wigilii grający w Ruchu reprezentanci Polski Achim Marx i Piotrek Drzewiecki, do spółki z Jurkiem Wyrobkiem i Albinem Wirą, musieli odprowadzać mnie do nocnego pociągu Gliwice – Warszawa Wschodnia, polecając opiece niewiele ode mnie trzeźwiejszego konduktora. Dostałem też w prezencie parę kilo wędlin, jakich wtedy, od czasu okupacyjnej rąbanki przywożonej wąskotorówką z Karczewa przez moją Falenicę, w stolicy nie widziano.

Wspominam o tym również dlatego, że taka Wigilia na Śląsku, ze wspólnym śpiewaniem polskich kolęd, zmieniła mój stosunek do tego regionu ukształtowany na trybunach Stadionu Wojska Polskiego. Jako młodociany kibic znałem wiele piosenek, których bohaterami były hanysy z Chorzowa i Bytomia. A potem, jako dziennikarz tygodnika „Piłka Nożna”, poznałem tych ludzi osobiście i szukałem nawet okazji, żeby pojechać na Śląsk. Od tamtej pory mam tam wielu znajomych. Dziś, kiedy bezsensowne walki działaczy o władzę w PZPN stają się ważniejsze od samej gry, a kibice dźgają się nożami, marzy mi się taka choinka, na której każdy mógłby zawiesić bombkę z nazwiskiem swojego ulubionego piłkarza, nazwą klubu, życzeniem. Legia byłaby obok Widzewa, Wisła przy Cracovii, Grzegorz Lato obok Kazimierza Grenia. Żeby taka Wigilia trwała cały rok.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(7) Komentarzy do “Choinka moich marzeń”

    -
  1. jotkabielecki pisze:

    No cóż Panie Redaktorze – takie czasy. Czasy komuny to czasy ludzkiej solidarności, odczuwania wspólnego losu – przaśnego materialnie ale bogatego duchowo. Dzisiaj wysiedliśmy z tramwaju „komuna” na przystanku niepodległa RP a solidarność ludzka okazała się nietrwała, bo nagle interesy różnych grup społecznych rozbiegły się w całkowicie różne strony. Beneficjenci przemiany ustrojowej zachłysnęli się nieprzyzwoicie dużymi pieniędzmi a reszta walczy o każda najmniejszą kość z pańskiego stołu bez żadnych zasad. Trudno sie zatem dziwić, że wczorajsi przyjaciele działacze piłkarscy walczą teraz z sobą na smierć i życie. Dlaczego niby mieliby zachowywać się inaczej niż reszta społeczeństwa? Ja nawet nie jestem zdziwiony, że piłka nożna w Polsce jest w kryzysie skoro wszystko jest w kryzysie a najbardziej przyzwoitość. Wesołych Świąt.

    Dobre 0

  2. ;) pisze:

    Małe sprostowanie: choinka tam rosła (więc władze nie musiały jej „wystawiać”), młodzieży wcale nie trzeba było namawiać, gdyż był to tylko i wyłącznie ich pomysł, a miasto pomogło w jego sfinalizowaniu (za co bardzo dziękujemy).

    Dobre 0

  3. kasia pisze:

    my jako 100% katolicy chcemy choinke, przeziez to zwyczaj poganski, za stawianie choinki Inkwyzycja posylala ludzi na stos, a teraz sami ja uwazaja, to w czyim imieniu tyle niwinnych ludzi KK zabil , nikt sie o nich nie upomija, a przeziez polska to kraj ludzi wiecznie wczorajszych

    Dobre 0

  4. www pisze:

    Miałem sen, że w mojej ojczyżnie piłka kopana jest uczciwie. Sędziowie nie biorą lewej kasy, PZPN jest sprawną, kompetentną i uczciwą organizacją, kopacze uczciwie trenują. I w każdym meczu obie drużyny chcą wygrać uczciwie…

    Dobre 0

  5. edek45 pisze:

    Studia w Krakowie i mecze Wisły ze Ślązokami – to były czasy ! Porządku pilnował
    1 słownie jeden radiowóz MO.

    Dobre 0

  6. mw pisze:

    Panie Stefanie, powieszenie na tej samej gałęzi Grenia i Laty to jednak dość kontrowersyjny pomysł. Wesołych Świąt. MW

    Dobre 0

  7. Adrian Szymoniak pisze:

    hehe racaj ~mw, a zreszta pan Gren obok na tej choince zbytnio by nie pasowal, bo na razie nic wilkiego dla polskiego futbolu nie zrobil… Wesloych świat!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.