Trauma Schetyny

Grzegorz Schetyna przeżył polityczną traumę. Najcięższą w swojej karierze. Jak przystało na rasowego samca Alfa, wychodzi z niej nie tylko odmieniony, ale i wzmocniony psychicznie. Narodził się nowy Grzegorz Schetyna?

Jeśli ktoś miał jeszcze cień wątpliwości jak dramatycznym przeżyciem było odesłanie go do parlamentu przez Donalda Tuska w atmosferze afery hazardowej — to po wywiadzie dla „Polski” takich wątpliwości nie może już mieć.

„Minę zbitego psa”, którą nosił przez pierwsze dni po dymisji z funkcji wicepremiera, zastąpiły słowa — pozornie bardzo eleganckie i wyważone. Opisujące jak przyjaźń z Tuskiem zmieniła się w kontrakt, porównywalny do tego, który mają ze sobą członkowie zespołu U2. Ten kontrakt w skrócie polega na tym: jesteśmy razem, gdy realizujemy projekt, po za tym nic nas nie łączy.
Schetyna deklaruje, że będzie lojalny wobec swojego niedawnego przyjaciela. Postara się pomóc mu wygrać wybory prezydenckie, ale żadnych emocji w tych jego działaniach już nie będzie.

Nie będzie mówił już do Tuska, jak robił to przez wiele ostatnich lat: „wszystko to robię dla ciebie, ja w w tym jestem nieistotny, nie gram na własną pozycję”.

Schetyna, bez pomocy specjalistów od PR, z których rad korzystał wcześniej, na początku wicepremierowania , m.in. pokazując się w kolorowych czasopismach i budując wizerunek niezależnego i sprawnego polityka, stał się teraz samodzielny. I o wiele bardziej dojrzały.

Najważniejsze zdanie w wywiadzie dla „Polski”, zdanie, które umknęło komentatorom brzmi: „Niczego się nie boję, bo wszystko już się wydarzyło”.

Jeśli naprawdę w to wierzy, to taka ocena sytuacji, jak na samca Alfa przystało, daje mu ogromną siłę. Czy ja wykorzysta do frakcyjnej walki z Tuskiem? Raczej nie. Chyba, że Tusk zacznie słabnąć. Wtedy już nie będzie miał żadnych przyjacielskich sentymentów.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(64) Komentarzy do “Trauma Schetyny”

    -
  1. fritz pisze:

    macaca Pisze: 09/11/2009 o 17:40
    @Fritz napisal cyt.”Rura musi byc w takim przypadku nieco glebiej zagrzebana….”

    ale o to trzeba zabiegac a nikt tego nie robi

    *** Na tym wlasnie polega problem z nierzadem herr Tusk.
    To jest jego psi obowiazek. Jezeli problem bedzie aktualny za dwa lata, to zajmie sie tym premier Jaroslaw Kaczynski i to skutecznie.

    “A poza wszystkim innym, dwa mniejsze statki przewoza tyle co jeden”

    …Niby tak ale spowoduje to wzrost kosztow i mniejsza oplacalnosc calego projektu

    *** Zgadza sie. Gaz bedzie wtedy o pare % drozszy.

    A poza wszystkim innym budowanie terminalu w takim miejscu, na wyspie (sic!) uwazam za bezsens. To bylo ustepstwo JK pod adresem pajaca z LRP.

    Co oczywiscie w niczym nie zmienia faktu, ze blokowanie wejscia do kanalu zbyt wysoko polozonymi rurami jest sprzeczna z prawem miedzynarodowym. herr Tusk dobrze o tym wie.

    Dlatego sadze, ze jest to po prostu dezinformacja herr Tusk majaca na celu „wytlumaczenie”, dlaczego terminal wogole nie powstanie.

    Niemcy buduja u siebie olbrzymi terminal na gaz skroplony. Jestem pewien, ze zaprponuje dostawy do Polski.
    Jak widac, wszyscy strasznie o to dbaja wlacznie z niemiecka administracja rzadzaca w Polsce, aby Polska nie stala sie energetycznie niezalezna od Russogermanii.

    Dobre 0

  2. oldgeorge pisze:

    @Eklos
    Proszę pana do atomówek trzeba mieć paliwo jądrowe, którego Polska nie produkuje i którego zacznie brakować.
    Problem nadmiaru gazu sprowadzanego z Rosji to nie problem Putina ale Polski. Bo, albo odbierzemy i nie wiadomo co z nim zrobimy albo nie odbierzemy a i tak będziemy musieli zapłacić. I tak źle, i tak niedobrze.

    Dobre 0

  3. jakli pisze:

    Zakup nawet dwukrotnie większej ilości gazu nie rozwiąże nam problemów z dostawami bo to jest w rękach tego troglodyty,który trzyma zawór na granicy Rosja-Ukraina.Gazociąg Północny to stryczek na naszej szyi-szkoda że DonTusk tak to lekce sobie waży.Wtedy i samiec Alfa nie pomoże.A Niemcowi będzie ciepło i w dupie będzie miał solidarność energetyczną.”Kogo nie boli temu powoli”.

    Dobre 0

  4. Eklos pisze:

    @ oldgeorge

    Wiem wiem i nawet wiedziałem co Pan napisze , ale takie czasy. Przypominam jednak , że w Berlinie „konie kują” , żab na szczęście nie zauważyłem. Pozwalam sobie poinformować , że problem paliwa ( dla znających zagadnienia i kierunki badań , już w zasadzie nie istnieje , a w ciągu 10 lat zniknie. Inaczej ludzkość ma perspektywy „raczej złe”.

    Dobre 0

  5. aros pisze:

    # Eklos Pisze:
    09/11/2009 o 18:22

    A Tusk postawi atomówki i co wtedy zrobi Putin? Pozostanie mu tylko płakać i ewentualnie skraplać gaz.
    ———————————————————————————————————
    To jest wypowiedź z poza granicy śmieszności.
    ———po pierwsze Tusk to niczego nie postawi, a napewno nie reaktory.
    ———po drugie Putin będzie sobie skraplał gaz a my zgodnie z kontraktem będziemy mu to finansowali, nie pobierając gazu lub też pobierając gaz z którym nie będzie co robić.

    Dobre 0

  6. oldgeorge pisze:

    @Eklos
    Tylko, że rozmawiamy o elektrowni atomowej, która ma ruszyć w 2020 roku. No to na jakie paliwo ma ona być zbudowana? Mam nadzieję, że p.Donald T. nie kupuje jakiegoś prototypowego rozwiązania bo wpadniemy wtedy z deszczu pod rynnę. Jak to z prototypami bywa.

    Dobre 0

  7. Eklos pisze:

    @ oldgeorge
    Do odważnych świat należy a to będzie problem moich dzieci i wnuków. Wierzę, że sobie poradzą bo wiedzą sporo i ciągle im rozumu przybywa.

    Dobre 0

  8. oldgeorge pisze:

    @Eklos
    Czyli ma to być prototyp? Za taaaakie pieniądze? Odważnym to trzeba być w sytuacji beznadziejnej ale w przypadku elektrowni atomowej to trzeba być rozważnym.

    Dobre 0

  9. MAMUT pisze:

    Prawda jest taka,ze na polakach zarobia niemcy.Rzad tuska celowo dazy do takiego rozwiazania.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.