<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Skwieciński</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/skwiecinski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 14:34:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Na pograniczu kłamstwa</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/10/na-pograniczu-klamstwa/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/10/na-pograniczu-klamstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 14:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje się Państwu, że pamiętacie jak to od 10 kwietnia 2010 r. było z kwestią obecności generała Błasika w kokpicie tupolewa? Że krótko po katastrofie ogłoszono (w Polsce i w Rosji) jako oczywisty fakt, że Błasik był w kabinie pilotów? Że potem, dodatkowo, upubliczniono stenogramy w których pewne wypowiedziane w kokpicie słowa przypisano właśnie generałowi? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Wydaje się Państwu, że pamiętacie jak to od 10 kwietnia 2010 r. było z kwestią obecności generała Błasika w kokpicie tupolewa?</p>
<p style="text-align: justify">Że krótko po katastrofie ogłoszono (w Polsce i w Rosji) jako  oczywisty  fakt, że Błasik był w kabinie pilotów? Że potem, dodatkowo,   upubliczniono stenogramy w których pewne wypowiedziane w kokpicie słowa   przypisano właśnie generałowi? I przez dłuższy czas obecność Błasika w   kabinie pilotów nie była kwestionowana w zasadzie przez nikogo,   dyskutowano co najwyżej o tym, czy będąc w kokpicie dowódca lotnictwa   naciskał, czy nie naciskał?</p>
<p style="text-align: justify">Że dużo potem, w ostatnim miesiącu, okazało się najpierw, że słowa   przypisane generałowi polscy eksperci przypisują teraz komuś innemu? A   potem &#8211; że nikt spośród tych, którzy kiedyś podpisali się pod   stenogramem  nie przyznaje się, że to on rozpoznał na taśmie głos  Błasika? A jeszcze  potem &#8211; że ciało generała znaleziono nie w żadnym  &#8222;kokpicie&#8221;, bo ten  się nie zachował, tylko w sektorze, uznanym za  pokrywający się między  innymi z kokpitem, w sektorze w którym  znajdowały  się szczątki jednego z członków załogi, ale zwłoki  pozostałych pilotów  były zupełnie gdzie indziej?</p>
<p style="text-align: justify">Innymi słowy: że stan powszechnej wiedzy w kwestii pt. &#8222;Błasik w  kokpicie&#8221;  przedstawiał się tak, iż najpierw przez długi czas niemal  wszyscy byli  przekonani, iż generał w czasie lądowania tam przebywał, a   dużo potem okazało się, że nie tylko nie ma żadnego twardego dowodu na   rzecz tej tezy, ale też przemawia za nią wyłącznie co najwyżej jedna,   bardzo wątła poszlaka?</p>
<p style="text-align: justify">Jeśli tak Państwo uważacie, no to niestety pamięć Was zawodzi.</p>
<p style="text-align: justify">Jak było naprawdę, przypomniał nam w &#8222;GW&#8221; Roman Imielski, komentując zdymisjonowanie pułkownika Edmunda Klicha.</p>
<p style="text-align: justify">Klich, jak pisze Imielski, &#8222;miał niezwykłe parcie na szkło, w  rozmowach  z dziennikarzami zdarzało mu się mówić rzeczy  niedopuszczalne. To  przecież Klich ujawnił tuż po rozbiciu się  tupolewa, że szef sił  powietrznych gen. Andrzej Błasik był w kokpicie. I  choć dziś wiele  wskazuje na to, że tak było, to nie powinien tego  mówić, nie mając  stuprocentowej pewności. A wtedy nie mógł jej mieć&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Innymi słowy &#8211; Imielski sugeruje, że w czasie, dzielącym nas od 10   kwietnia 2010, teza o obecności generała w kabinie pilotów, początkowo   wątła, została zweryfikowana pozytywnie. Nie tylko można obecnie  o tej  obecności mówić jako o fakcie (&#8222;Klich ujawnił&#8221; &#8211; słowa &#8222;ujawnić&#8221;  używa  się wtedy, gdy to co &#8222;ujawniono&#8221; nie podlega wątpliwości). Ale też   wtedy (krótko po katastrofie) Klich pewności w tej sprawie mieć nie   mógł, a dziś &#8222;wiele wskazuje na to, że tak było&#8221;.  Czyli &#8211; półtora roku  temu wskazywało na to mniej, a dziś znacznie  więcej&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">A więc wszyscy źle pamiętamy. Ale na szczęście Imielski pamięta za  nas,  i całkiem za darmo wyprowadza nas z tzw. mylnego błędu&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Imielski zaklina rzeczywistość. Fakty są przeciw niemu, musi więc w tym  celu stosować słowną perswazję na pograniczu kłamstwa.</p>
<p style="text-align: justify">To dość paskudna metoda.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F10%2Fna-pograniczu-klamstwa%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F10%2Fna-pograniczu-klamstwa%2F&amp;t=Na%20pograniczu%20k%C5%82amstwa" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Na%20pograniczu%20k%C5%82amstwa%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F10%2Fna-pograniczu-klamstwa%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F10%2Fna-pograniczu-klamstwa%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/10/na-pograniczu-klamstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>LOT walczy o postęp</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/lot-walczy-o-postep/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/lot-walczy-o-postep/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 15:49:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>
		<category><![CDATA[krzyżyk]]></category>
		<category><![CDATA[lot]]></category>
		<category><![CDATA[postęp]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=395</guid>
		<description><![CDATA[Rok temu Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że krzyże we włoskich szkołach nie naruszają praw niewierzących i innowierców. Logika tego orzeczenia najwyraźniej nie przemawia do członków zarządu PLL LOT, którzy właśnie zakazali stewardessom nosić krzyżyki. Bo do tego sprowadza się nowa regulacja, zabraniająca pracownikom noszenia w widocznym miejscu „biżuterii obrazującej symbole religijne”. W wypowiedzi dla „Frondy” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Rok temu Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że krzyże we włoskich szkołach nie naruszają praw niewierzących i innowierców. Logika tego orzeczenia najwyraźniej nie przemawia do członków zarządu PLL LOT, którzy właśnie zakazali stewardessom nosić krzyżyki. Bo do tego sprowadza się nowa regulacja, zabraniająca pracownikom noszenia w widocznym miejscu „biżuterii obrazującej symbole religijne”.</p>
<p style="text-align: justify">W wypowiedzi dla „Frondy” rzecznik LOT-u uzasadnia to obawą przed „niespodziewanymi reakcjami” latających polskimi liniami „muzułmanów, Żydów i przedstawicieli innych religii”. Trudno to tłumaczenie określić inaczej niż jako groteskowe.</p>
<p style="text-align: justify">Gdyby zresztą zarząd LOT-u naprawdę kierował się taką obawą, byłoby to działanie kontrskuteczne. Bo tego rodzaju postępowanie w oczach antychrześcijańskich fanatyków to po prostu oznaka słabości, a słabość rozzuchwala. Narzuca się, niestety, podejrzenie, że kierownictwu LOT-u nie chodziło o żadne „niespodziewane reakcje”. Że zapragnęło stanąć w pierwszym szeregu wojny o postęp, o laicyzm rozumiany tak, jak we Francji.</p>
<p style="text-align: justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify">I poniżyło wierzących. Bo nakaz zdjęcia symbolu religijnego musi przez osobę noszącą taką odznakę być odebrany jako poniżenie. Co więcej, jest to też sygnał, mówiący – nie wprost, ale wyraźnie – że religia jest czymś wstydliwym, czymś wątpliwym, czymś z definicji złym i groźnym, czymś co z współczesności należy wypierać&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Decyzja LOT-u oburza chrześcijan. Ale sądzę, że oburzyć powinni się również ci, którzy osobiście nie wierzą, ale zarazem nie chcą, aby Polska i Europa pogrążyły się w duchowej pustce. Którzy boją się tyranii agresywnego progresywizmu i ideologicznej inżynierii społecznej. I którzy – po prostu – cenią wolność. Bo zrywanie medalików z szyi stewardess jest też – po prostu – uderzeniem w ludzką wolność.</p>
<p style="text-align: justify">W czwartek wieczorem LOT wydał oświadczenie, w którym – oprócz kuriozalnych ataków na tych, którzy ujawnili nową regulację, a którzy, zdaniem rzecznika linii lotniczej, kierują się dążeniem do bankructwa tej firmy (!) znajdujemy niejasną zapowiedź „doprecyzowania i zmiany” krytykowanego zapisu. Oby był to przejaw otrzeźwienia.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Flot-walczy-o-postep%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Flot-walczy-o-postep%2F&amp;t=LOT%20walczy%20o%20post%C4%99p%20" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=LOT%20walczy%20o%20post%C4%99p%20%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Flot-walczy-o-postep%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Flot-walczy-o-postep%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/lot-walczy-o-postep/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>79</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To się kiedyś na Platformie zemści</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/to-sie-kiedys-na-platformie-zemsci/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/to-sie-kiedys-na-platformie-zemsci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 23:55:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[To, że Hanna Gronkiewicz-Waltz rozdaje nagrody, powodując się logiką międzypartyjnej wojny, nie zaskakuje. Tak wygląda polityka, zwłaszcza lokalna, i niestety nie wyłącznie w wykonaniu Platformy. Inna rzecz, że twardy rdzeń elektoratu tej partii tego rodzaju decyzja może wręcz cieszyć – bo dla tego elektoratu wszystko, co bije w znienawidzonych „pisiorów&#8221;, z definicji musi być dobre. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>To, że Hanna Gronkiewicz-Waltz rozdaje nagrody, powodując się logiką  międzypartyjnej wojny, nie zaskakuje. Tak wygląda polityka, zwłaszcza  lokalna, i niestety nie wyłącznie w wykonaniu Platformy. Inna rzecz, że  twardy rdzeń elektoratu tej partii tego rodzaju decyzja może wręcz  cieszyć – bo dla tego elektoratu wszystko, co bije w znienawidzonych  „pisiorów&#8221;, z definicji musi być dobre.</strong></p>
<p>To, że Hanna Gronkiewicz-Waltz rozdaje nagrody, powodując się  logiką międzypartyjnej wojny, nie zaskakuje. Tak wygląda polityka,  zwłaszcza lokalna, i niestety nie wyłącznie w wykonaniu Platformy. Inna  rzecz, że twardy rdzeń elektoratu tej partii tego rodzaju decyzja może  wręcz cieszyć – bo dla tego elektoratu wszystko, co bije w  znienawidzonych „pisiorów&#8221;, z definicji musi być dobre.</p>
<p>To, że rozdając nagrody, pani prezydent kieruje się nie tylko logiką  wojny międzypartyjnej, ale także grą frakcyjną wewnątrz własnego  ugrupowania, wygląda brzydziej. Demonstracyjne wyróżnienie burmistrza  Pragi-Północ związanego z Gronkiewicz, a zarazem nawet w PO  krytykowanego za nieudolność, nie powinno się podobać nawet zażartym  wielbicielom „dorzynania watahy&#8221;.</p>
<p>To, że pani prezydent odmawiała ujawnienia listy nagrodzonych i sum,  jakie dostali konkretni urzędnicy, wygląda już wręcz paskudnie. To  zachowanie sprzeczne z jakkolwiek rozumianym postulatem przejrzystości  administracji. Takie dane na Zachodzie z reguły są powszechnie dostępne.  Bo powszechnie uważa się tam, że opinia ma prawo wiedzieć, kto jest  premiowany przez władzę, i czy za rzeczywiste osiągnięcia, czy też  wyłącznie za polityczną wierność.</p>
<p>Ale najpaskudniej wygląda to, że te nagrody przyznaje swoim  poplecznikom prezydent, której rządy – oględnie mówiąc – nie są  specjalnym sukcesem. Za której czasów budowa metra opóźniła się o wiele  miesięcy na skutek indolencji władz przy załatwianiu administracyjnych  zezwoleń. Za której czasów liczba miejskich urzędników znacząco wzrosła.  Za której czasów dokonuje się rozpaczliwych oszczędności na oświacie,  gdy wydatki na promocję miasta rosną o prawie połowę&#8230;</p>
<p>Pani prezydent, tak jak i inni politycy jej partii, czuje się  bezkarna. Bowiem logika plemiennego konfliktu, której ulega większość  wyborców, skutecznie uniemożliwia tej większości nie tylko rozliczenie  nieudolności rządzących, ale wręcz dostrzeżenie tych nieudolności. To  poczucie bezkarności, jak dotąd, okazywało się słuszne. Ale historia nie  stoi w miejscu, wczorajsze emocje powoli słabną, wyborcy może i ciągle  odrzucają pewne informacje, ale kumulują się one w ich podświadomości.  Jeśli politycy PO nie będą chcieli zauważyć tego zjawiska, to kiedyś  czeka ich przykra niespodzianka.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Fto-sie-kiedys-na-platformie-zemsci%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Fto-sie-kiedys-na-platformie-zemsci%2F&amp;t=To%20si%C4%99%20kiedy%C5%9B%20na%20Platformie%20zem%C5%9Bci" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=To%20si%C4%99%20kiedy%C5%9B%20na%20Platformie%20zem%C5%9Bci%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Fto-sie-kiedys-na-platformie-zemsci%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F09%2Fto-sie-kiedys-na-platformie-zemsci%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/09/to-sie-kiedys-na-platformie-zemsci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>88</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Murzynek, czyli rozpoznanie bojem</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/murzynek-czyli-rozpoznanie-bojem/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/murzynek-czyli-rozpoznanie-bojem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 22:10:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Suski]]></category>
		<category><![CDATA[polemika]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Wróblewski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Sadurski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[Wojciech Sadurski zapolemizował w GW z moim tekstem nt. ataków na Marka Suskiego ws. wypowiedzi o &#8222;Murzynku&#8221;. Próbując mnie zawstydzić, napisał m.in: &#8222;Przypuśćmy, że redaktor Skwieciński jest pochodzenia żydowskiego, a pewien poseł na Sejm RP powie szefowi naszego redaktora: &#8222;No i znów ten wasz Żydek nam dokuczył!&#8221;. Albo przypuśćmy, że red. Skwieciński jest homoseksualistą, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wojciech Sadurski zapolemizował w GW z moim tekstem nt. ataków na  Marka Suskiego ws. wypowiedzi o &#8222;Murzynku&#8221;. Próbując mnie zawstydzić,  napisał m.in: &#8222;Przypuśćmy, że redaktor Skwieciński jest pochodzenia  żydowskiego, a pewien poseł na Sejm RP powie szefowi naszego  redaktora: &#8222;No i znów ten wasz Żydek nam dokuczył!&#8221;. Albo przypuśćmy,  że red. Skwieciński jest homoseksualistą, a przedstawiciel narodu  zdenerwuje się do red. Wróblewskiego (sic! &#8211; PS) słowami: &#8222;I znów ten  wasz pedał się nas czepia!&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;">Dalej w jego tekście (który skądinąd znalazł się w &#8222;Gazecie&#8221;  drukowanej, a w internetowej &#8211; nie; przyczyna tej decyzji redakcyjnej  nie jest mi znana i mnie ciekawi &#8211; mam nadzieję że nikt w &#8222;Wyborczej&#8221;  nie śmiał nastąpić na gardło pieśni profesora Sadurskiego?!) jest o  tym, że Suski jest niekulturalny i nieprzyzwoity, a ja go bronię.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście wiem, że Sadurski tylko udaje, że tego nie rozumie, jednak  mimo to powtórzę: ze stylem i poczuciem humoru posła Suskiego nie jest  mi po drodze. Ale w tej sprawie nie chodzi o starcie Dobra ze Złem,  tylko mniejszego zła z większym. Większym złem jest lewacka dyktatura  pojęć, którą p. rzecznik usiłuje wprowadzić. W sukurs p. Rajewicz  przybywa profesor Sadowski. Wspólnymi siłami, wspierani niestety przez  &#8222;Wyborczą&#8221; próbują konstruować świat, w którym postępowe areopagi będą  tworzyć i narzucać ideologicznie motywowane normy przyzwoitości,  dotyczące problemów o wiele ważniejszych niż &#8222;problem Murzynka&#8221;.  &#8222;Murzynek&#8221; jest pretekstem, poligonem, &#8222;rozpoznaniem bojem&#8221;. Po  zwycięstwie w sprawie Murzynka rychło okaże się, że nieprzyzwoity (nie  &#8211; niesłuszny, tylko właśnie nieprzyzwoity) jest np.sprzeciw wobec  adopcji homoseksualnej, kwot płciowych w radach nadzorczych i w ogóle  wszystkiego, na co areopag zechce skierować lufy  politycznopoprawnościowych medialnych armat.<br />
Dodajmy, że w dodatku (jak słusznie podniósł na łamach &#8222;Rz&#8221; Piotr  Zaremba) &#8211; sprawa &#8222;Murzynka&#8221; to przypadek rozmowy PRYWATNEJ &#8211; bo Suski  nie wypowiadał się bynajmniej publicznie, co jest ważnym elementem  sprawy.<br />
Dodajmy też, że epitet &#8222;pedał&#8221; jest obraźliwy, zaś &#8222;Murzynek&#8221; czy  &#8222;Żydek&#8221; &#8211; co najwyżej protekcjonalne.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że jeśli  dopuścimy do tego, aby pp. Rajewicz i Sadurski skonstruowali nam świat,  to w tym świecie swoboda słowa będzie coraz bardziej iluzoryczna. Ale  też już Orwell na przykładzie Anglii lat 40 wykazywał, że dla  lewicowych elit bywa ona wartością traktowaną jedynie instrumentalnie.<br />
Gdyby więc ktoś określił mnie tak, jak marzy się prof.Sadurskiemu,  byłoby mi zapewne przykro. Ale mój komfort może być najważniejszą pod  słońcem rzeczą dla mnie, a niekoniecznie dla urzędników państwowych.  Chyba lepiej, żeby dla nich najważniejszą rzeczą na świecie była  wolność obywateli RP. Przepraszam za tę emfazę.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fmurzynek-czyli-rozpoznanie-bojem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fmurzynek-czyli-rozpoznanie-bojem%2F&amp;t=Murzynek%2C%20czyli%20rozpoznanie%20bojem" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Murzynek%2C%20czyli%20rozpoznanie%20bojem%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fmurzynek-czyli-rozpoznanie-bojem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fmurzynek-czyli-rozpoznanie-bojem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/murzynek-czyli-rozpoznanie-bojem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>65</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kali i prezydent</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/kali-i-prezydent/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/kali-i-prezydent/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 14:50:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=386</guid>
		<description><![CDATA[Prezydent Komorowski pochylił się nad stanem prokuratury i uznał, że w rok po dokonanej przez rząd jego partii i podpisanej przez niego samego reformie tej instytucji „nie dzieje się w niej dobrze”. Bo prokuratura Praga-Południe ujawniła ekspertyzę na temat zaniedbań BOR przy lotach premiera i prezydenta do Smoleńska. A prokuratura dopuściła się tego (jak określił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Prezydent Komorowski pochylił się nad stanem prokuratury i uznał, że w rok po dokonanej przez rząd jego partii i podpisanej przez niego samego reformie tej instytucji „nie dzieje się w niej dobrze”.</p>
<p style="text-align: justify;">Bo prokuratura Praga-Południe ujawniła ekspertyzę na temat zaniedbań  BOR przy lotach premiera i prezydenta do Smoleńska. A prokuratura  dopuściła się tego (jak określił to Komorowski: „pohasała&#8221;) zapewne  dlatego, że rządzi tam nadal „układ polityczno-personalny  pisowsko-ziobrowy&#8221;. Tak powiedział przecież Ryszard Kalisz, a  niezdementowane słowa takiej persony, według Komorowskiego, trzeba  traktować poważnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezydent w programie „Kropka nad i&#8221; wyraził  też „pewne zdziwienie&#8221; faktem, że zmiany w ustawie o prokuraturze  usiłuje inicjować sama prokuratura. Zdziwienie Komorowskiego zdumiewa –  bo jaki przepis złamał Andrzej Seremet, powołując zespół przygotowujący  potrzebne, zdaniem jego urzędu, zmiany?</p>
<p style="text-align: justify;">Ustawa rozdzielająca urząd  prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości była wspierana  wszelkimi siłami przez polityków Platformy. W tym i przez Komorowskiego.  Było to działanie zgodne z szerszą filozofią rządów PO – specyficznej  feudalizacji państwa, rozdawania jego segmentów w pacht poszczególnym  grupom interesów i korporacjom zawodowym. Dzięki realizacji tej  filozofii – myślano – i rządzić łatwiej, bo nie trzeba będzie już  zajmować się wieloma sprawami. I odpowiadać na krytyki już nie będzie  trzeba – no, bo przecież już ustawowo nie mamy wpływu na dany segment  państwa. I przy okazji zyska się poparcie zainteresowanych korporacji  zawodowych. I zabezpieczy się dany segment państwa na wypadek powrotu –  odpukać – PiS do władzy, bo ewentualny nowy rząd nie będzie już miał  wpływu na dany segment państwa. A oddzielenie prokuratury uzasadniano  koniecznością uwolnienia jej od wpływu rządzących polityków.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz  zaś, gdy uniezależniona prokuratura nie zawsze w każdej sprawie  postępuje tak, jak chciałaby partia rządząca – nagle się okazuje, że „w  prokuraturze nie dzieje się dobrze&#8221;&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Czy prezydent Komorowski czytał kiedyś o filozofii Kalego?</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fkali-i-prezydent%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fkali-i-prezydent%2F&amp;t=Kali%20i%20prezydent" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Kali%20i%20prezydent%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fkali-i-prezydent%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F03%2Fkali-i-prezydent%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/03/kali-i-prezydent/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Breivik, czyli zło nie istnieje</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/02/breivik-czyli-zlo-nie-istnieje/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/02/breivik-czyli-zlo-nie-istnieje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 17:29:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Drugie dno]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarz redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>
		<category><![CDATA[Anders Breivik]]></category>
		<category><![CDATA[niepoczytalność]]></category>
		<category><![CDATA[Norwegia]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[Anders Breivik będzie poddany nowym badaniom. Ale charakterystyczny jest sam fakt, że sprawca skomplikowanej, skrupulatnie zaplanowanej i precyzyjnie zrealizowanej zbrodni został w ogóle uznany za niepoczytalnego. Wydaje się, że lekarze orzekający, iż terrorysta był niepoczytalny (a zgodnie z norweskim prawem oznacza to, że podczas dokonywania zbrodni, w czasie której zginęło ponad 70 osób, był on [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Anders Breivik będzie poddany nowym badaniom. Ale charakterystyczny jest sam fakt, że sprawca skomplikowanej, skrupulatnie zaplanowanej i precyzyjnie zrealizowanej zbrodni został w ogóle uznany za niepoczytalnego.</p>
<p>Wydaje się, że lekarze orzekający, iż terrorysta był niepoczytalny (a  zgodnie z norweskim prawem oznacza to, że podczas dokonywania zbrodni, w  czasie której zginęło ponad 70 osób, był on w stanie psychozy, czyli  się nie kontrolował, co w wypadku Breivika jest sprzeczne z faktami)  kierowali się czymś w rodzaju niewyartykułowanego zamówienia  społecznego. Zamówienia, które sporo mówi o stanie  intelektualno-duchowym zachodniej Europy.</p>
<p>Po pierwsze, uznanie  zbrodniarza za niepoczytalnego pozwala podtrzymać tezę, iż istota ludzka  jest z natury dobra, a zło nie istnieje. A to, co moglibyśmy uznać za  rezultat zła, jest w istocie zawsze efektem choroby albo błędu  popełnionego przez kształtujące jednostkę społeczeństwo.</p>
<p>Po  drugie, uznanie Breivika za niepoczytalnego pozwala automatycznie uznać  deklarowane przez niego przyczyny zbrodni za efekt urojenia. Innymi  słowy, nie wystarczy potępić (słusznie) dokonanej przez niego zbrodni,  ale już sam strach przed roztopieniem się Europejczyków w morzu  imigracji należy uznać za objaw szaleństwa. Niezależnie od tego, czy  obawa ta doprowadzi kogoś – jak Breivika – do działań złych i  zbrodniczych, czy też całkowicie zgodnych z prawem.</p>
<p>Uznanie  Breivika za niepoczytalnego pozwalało zachodnim Europejczykom na powrót  do spokoju, do przekonania, że ich model rozwojowy jest w całości dobry i  nie mają powodu do niepokojów. Ewentualna zmiana werdyktu może ten  spokój zakłócić.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F02%2Fbreivik-czyli-zlo-nie-istnieje%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F02%2Fbreivik-czyli-zlo-nie-istnieje%2F&amp;t=Breivik%2C%20czyli%20z%C5%82o%20nie%20istnieje" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Breivik%2C%20czyli%20z%C5%82o%20nie%20istnieje%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F02%2Fbreivik-czyli-zlo-nie-istnieje%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F02%2F02%2Fbreivik-czyli-zlo-nie-istnieje%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/02/02/breivik-czyli-zlo-nie-istnieje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>82</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pani rzecznik w awangardzie postępu</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/31/pani-rzecznik-w-awangardzie-postepu/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/31/pani-rzecznik-w-awangardzie-postepu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 13:59:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zwróciła się oficjalnie do sejmowej komisji etyki o ukaranie Marka Suskiego za wypowiedzi, które określiła mianem &#8222;rasistowskich i homofobicznych&#8221;. Nie mam zamiaru windować na piedestał posła PiS, którego stylu i poczucia humoru, ujmując rzecz eufemistycznie, nie oceniam wysoko. Tym niemniej Suskiego bronić trzeba, bo pani rzecznik w swoim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Pełnomocnik rządu ds. równego  traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zwróciła się oficjalnie do  sejmowej komisji etyki o ukaranie Marka Suskiego za wypowiedzi, które  określiła mianem &#8222;rasistowskich i homofobicznych&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Nie mam zamiaru windować na piedestał posła PiS,  którego stylu i  poczucia humoru, ujmując rzecz eufemistycznie, nie  oceniam wysoko. Tym  niemniej Suskiego bronić trzeba, bo pani rzecznik w  swoim wystąpieniu  przekracza kolejne granice ideologicznego  zacietrzewienia i stwarza  precedensy bardzo niebezpieczne na  przyszłość.</p>
<p style="text-align: justify">W piśmie do komisji etyki Kozłowska-Rajewicz (nie osoba prywatna,  tylko  wysoki urzędnik rządowy!) używa bowiem pojęć z arsenału  radykalnej  lewicy kulturowej, charakterystycznych dotąd tylko dla tego  elementu  ideowego spektrum. Twierdzi bowiem, iż Suski używa tzw. &#8222;mowy   nienawiści&#8221;. Jest to fraza nacechowana, używana przez lewicowych   inżynierów społecznych do piętnowania tych, którzy ośmielą się   powiedzieć cokolwiek krytycznego pod adresem lansowanych przez tych   inżynierów grup społecznych. Podkreślmy &#8211; tych, którzy ośmielą się pod   adresem tych grup powiedzieć cokolwiek krytycznego, a nie tylko   ordynarnego.</p>
<p style="text-align: justify">Gdyby pani rzecznik zarzuciła Suskiemu ordynarność (chodzi o  wypowiedź,  sugerująca podobieństwo homoseksualizmu i zoofilii) &#8211;  zapewne  milczałbym. Jeśli jednak pada określenie &#8222;mowa nienawiści&#8221;, to  już  sam ten fakt powoduje, że Suskiego trzeba bronić. Bo jeśli zgodzimy  się  na to, aby polskie państwo używało takiego języka, to za moment  jako  mowę nienawiści p. Rajewicz określi każdą wypowiedź, sugerującą  np. że  wychowanie dziecka w jednopłciowym związku może  być dla nie go  krzywdzące. Dokładnie tego chcą lewicowi inżynierowie,  do których, jak  widać, p. Rajewicz blisko.</p>
<p style="text-align: justify">Użycie przez wysokiego urzędnika państwa polskiego zwrotu &#8222;mowa   nienawiści&#8221; byłoby zresztą problemem nawet gdyby była to wypowiedź   abstrakcyjna, nikogo konkretnie nie atakująca. Bo &#8211; powtórzmy &#8211; jest to   pojęcie z arsenału jednej z radykalnych stron wojny kulturowej, i jego   użycie samo w sobie dowodzi, że urzędnik ów nie tylko nie jest   bezstronny w tej wojnie, ale chce zaangażować w niej instytucje państwa.   Wyobraźmy sobie, jak zareagowałaby druga strona sporu,  gdyby jakiś  minister użył w oficjalnym dokumencie np.określenia  &#8222;cywilizacja  śmierci&#8221;, pochodzącego z kolei z języka przeciwnej,  katolickiej strony  sporu? Czy nie padłyby żądania dymisji?</p>
<p style="text-align: justify">Pani Rajewicz nie ogranicza się do potępienia Suskiego za rzekomo   &#8222;nienawistne&#8221; słowa o zoofilii. Chce karać posła również za sławetny   zwrot o &#8222;murzynku&#8221;. A to dlatego, że &#8211; uwaga! &#8211; według p. rzecznik   &#8222;użyte w tej wypowiedzi słowo &#8222;murzyn&#8221; stanowi pejoratywne określenie,   naruszając godność oraz stanowiące publicznie wyrażoną dyskryminację, u   której podstaw leży inny, niż biały kolor skóry&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Po raz pierwszy urzędnik państwa polskiego przyłącza się tu do   krucjaty, toczonej u nas dotąd wyłącznie przez najradykalniejszych   lewackich doktrynerów, mającą na celu penalizację słowa &#8222;murzyn&#8221;. Słowo   to jest w polszczyźnie neutralne, rolę obelg związanych z   przynależnością rasową pełnią w naszej przestrzeni językowej epitety   inne (&#8222;czarnuch&#8221;, &#8222;asfalt&#8221; itd). Kampania zmierzająca do jego zakazania   merytorycznie podobna jest do wprowadzonego w 1940 roku na  Kresach  przez Rosjan zakazu używania neutralnego w polszczyźnie słowa  &#8222;Żyd&#8221; &#8211;  bo po rosyjsku &#8222;żid&#8221; to istotnie epitet obraźliwy.</p>
<p style="text-align: justify">Lewaccy harcownicy dobrze o tym wiedzą. A mimo to prowadzą swoją   kampanię. Trochę ze względu na swoje imitacyjne skłonności (niewolnicze   naśladowanie wzorców, wypracowanych przez zachodnią lewicę). Ale   przede wszystkim dlatego, żeby wygrać pierwszą w Polsce bitwę o słowo.   Żeby stworzyć precedens. Kiedy pierwsze koty polecą za płoty, będzie już   z górki, łatwiej będzie już ideologicznie zmieniać polszczyznę, w   sferach poważniejszych i ważniejszych niż &#8222;wojna  o murzyna&#8221;. A język  kształtuje myślenie, pisał o tym Orwell, pisze  Chomsky&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Dlatego Suskiego trzeba bronić. A pod adresem premiera sformułować   pytanie &#8211; czy naprawdę chce, żeby podległe mu rządowe instytucje   angażowały się w ideologiczno-kulturową wojnę?</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F31%2Fpani-rzecznik-w-awangardzie-postepu%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F31%2Fpani-rzecznik-w-awangardzie-postepu%2F&amp;t=Pani%20rzecznik%20w%20awangardzie%20post%C4%99pu" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Pani%20rzecznik%20w%20awangardzie%20post%C4%99pu%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F31%2Fpani-rzecznik-w-awangardzie-postepu%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F31%2Fpani-rzecznik-w-awangardzie-postepu%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/31/pani-rzecznik-w-awangardzie-postepu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>119</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jasny wniosek z niejasnych nagrań</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/28/jasny-wniosek-z-niejasnych-nagran/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/28/jasny-wniosek-z-niejasnych-nagran/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 15:24:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>
		<category><![CDATA[Edmund Klich]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[nagrania]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[taśmy Klicha]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Ujawnione przez „Newsweek&#8221; kolejne „taśmy Klicha&#8221; – czyli nagrania, wykonane przez polskiego Akredytowanego na początku śledztwa smoleńskiego powodują, że przebieg tego dochodzenia staje się jeszcze bardziej niż dotąd tajemniczy. — Będziecie nas podsłuchiwać? — pyta pułkownik Klich niezidentyfikowanego rozmówcę (jak można się domyślać, mającego coś wspólnego z polskimi służbami specjalnymi). — Tak jest — odpowiada ów człowiek. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ujawnione przez „Newsweek&#8221; kolejne „taśmy Klicha&#8221; – czyli nagrania, wykonane przez polskiego Akredytowanego na początku śledztwa smoleńskiego powodują, że przebieg tego dochodzenia staje się jeszcze bardziej niż dotąd tajemniczy.</p>
<p>— Będziecie nas podsłuchiwać? — pyta pułkownik Klich  niezidentyfikowanego rozmówcę (jak można się domyślać, mającego coś  wspólnego z polskimi służbami specjalnymi).</p>
<p>— Tak jest — odpowiada ów człowiek.</p>
<p>— No ja myślę, że trzeba. Teraz trzeba już. Ja bym proponował, żeby jednak nas&#8230; – mówi Edmund Klich.</p>
<p>Jego rozmówca zgadza się: — Niebezpieczna sytuacja i trzeba podsłuchiwać – stwierdza.</p>
<p>— Trzeba, trzeba – potwierdza pułkownik. — Ja wiem, że nad wszystkim  trzeba mieć kontrolę. Nie może się wymknąć. Rację musimy mieć my.</p>
<p>Ta króciutka wymiana zdań rodzi szereg pytań. O ile sam fakt  inwigilacji prowadzących tak kluczowe dochodzenie przez polskie służby  specjalne nie jest moim zdaniem niczym dziwnym ani nagannym (choćby ze  względu na ochronę kontrwywiadowczą, której potrzeba w wypadku śledztwa  smoleńskiego jest oczywista), o tyle końcówka tej rozmówki bynajmniej  oczywista nie jest. Jest natomiast i niejasna, i niepokojąca.</p>
<p>Bo co to znaczy „nie może się wymknąć, rację musimy mieć my&#8221;? Nie  może się wymknąć z rąk śledztwo lub bardziej ogólnie – sprawa. Ale kim  dla Klicha byli „my&#8221;, i w opozycji do jakich „onych&#8221;? Można tu  sformułować dwie hipotezy.</p>
<p>Pierwsza – że „rację&#8221; według Klicha muszą mieć ci, którzy od początku  lansowali tezę, iż katastrofa smoleńska była wynikiem, mówiąc ogólnie,  nacisków na załogę ze strony prezydenta Kaczyńskiego i jego otoczenia. I  nadzór służb ma służyć osiągnięciu tego efektu. Kiedy przypomnimy sobie  wszystkie przejawy podporządkowywania przez rządzących śledztwa  smoleńskiego paradygmatowi wojny z PiS-em musimy uznać, że ta  interpretacja nagranej przez Klicha konwersacji jest niestety  prawdopodobna.</p>
<p>Hipoteza druga – prawdopodobna  znacznie mniej &#8211; opiera się na  przypomnieniu, że tenże pułkownik Klich udzielił niegdyś niejasnej (jak  to on) wypowiedzi, z której wynikało, iż wśród prowadzących śledztwo po  stronie polskiej zetknął się z tendencją, aby koniecznie całą, a  przynajmniej jak największą winą za Smoleńsk obciążyć Rosjan. Niewiele  z  późniejszych faktów można zinterpretować jako potwierdzenie tego  nastawienia strony polskiej. Ale może jednak dla Klicha „rację musimy  mieć my&#8221; oznacza „rację musimy mieć my – Polacy&#8221;? Sytuację dodatkowo  zaciemnia fakt, że to Klich nagrywał rozmowę. A w tym kontekście –  niezależnie od tego, co pułkownik myślał, mówiąc „(nic) nie może się  wymknąć, rację musimy mieć my&#8221; nie sposób nie zauważyć możliwości, że  wypowiadając to zdanie „podpuszczał&#8221; rozmówcę. Czyli że chciał, by ten  „pociągnął&#8221; temat, wypowiedział jakieś słowa, będące potwierdzeniem, iż  polskie władze chcą zmanipulować śledztwo, aby niezależnie od tego, jaka  jest prawda, przyniosło ono jakiś konkretny, założony przez te władze  rezultat.</p>
<p>Jeśli tak – to w jakim celu Klich tak postępował? Czy ma to związek z  faktem, że po wyjściu z poprzedniego spotkania (tego z ministrem  Klichem, który sugerował by na tym etapie nie formułować wniosków o  rosyjskiej odpowiedzialności) Akredytowany według &#8222;Newsweeka&#8221; powiedział  sam do siebie: ja was rozliczę&#8221;?</p>
<p>Pora na wnioski. Nad przebiegiem śledztwa smoleńskiego pojawia się  coraz więcej znaków zapytania. Piszący te słowa długo dawał prowadzącym  to dochodzenie (zarówno jeśli chodzi o prokuraturę, jak i o komisję  Millera) kredyt zaufania. Niestety kolejne fakty w zasadniczym stopniu  nadszarpnęły ten kredyt.</p>
<p>Kolejna odsłona spektaklu pt. taśmy Klicha wskazuje, że postulat  rozpoczęcia od początku badania smoleńskiej katastrofy (a w ramach tego –  zbadania, jak przebiegało jej badanie dotychczasowe)  jest moim zdaniem  postulatem słusznym. A zająć się tym, uważam, powinna nadzwyczajna  komisja sejmowa. Oczywiście z udziałem opozycji.</p>
<p>Wiem oczywiście, że wielu krzyczy „mamy już dosyć Smoleńska!&#8221;. Wiem  też, że wielu wyznawców po obu stronach dzielących Polaków barykad nigdy  nie uwierzy w jakiekolwiek ustalenia, niezgodne z tym, co uważają za  swoją prawdę. Trudno, mimo to badanie trzeba zacząć od nowa. Nie można  dopuścić do tego, aby wokół tragicznej śmierci polskiego prezydenta i  kilkudziesięciu przedstawicieli elity państwa pozostały znaczące znaki  zapytania.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F28%2Fjasny-wniosek-z-niejasnych-nagran%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F28%2Fjasny-wniosek-z-niejasnych-nagran%2F&amp;t=Jasny%20wniosek%20z%20niejasnych%20nagra%C5%84" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Jasny%20wniosek%20z%20niejasnych%20nagra%C5%84%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F28%2Fjasny-wniosek-z-niejasnych-nagran%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F28%2Fjasny-wniosek-z-niejasnych-nagran%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/28/jasny-wniosek-z-niejasnych-nagran/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>153</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przejrzystość jest ważniejsza</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/przejrzystosc-jest-wazniejsza/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/przejrzystosc-jest-wazniejsza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 18:22:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komentarz redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>
		<category><![CDATA[ekspertyzy]]></category>
		<category><![CDATA[informacja publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[nsa]]></category>
		<category><![CDATA[OFE]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[wyrok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=374</guid>
		<description><![CDATA[- Jestem doradcą prezydenta i uważam za coś absolutnie niestosownego, by o moim doradzaniu informować media. To są sprawy wewnętrzne – tak mówił prof. Jerzy Osiatyński, gdy w sądzie pojawił się wniosek o ujawnienie treści ekspertyz, na podstawie których Bronisław Komorowski podpisał kontrowersyjną ustawę o OFE. Można zrozumieć zdenerwowanie ekonomisty. Bo zrozumiałe jest dążenie polityków, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">- Jestem doradcą prezydenta i  uważam za coś absolutnie niestosownego, by o moim doradzaniu informować  media. To są sprawy wewnętrzne – tak mówił prof. Jerzy Osiatyński, gdy w  sądzie pojawił się wniosek o ujawnienie treści ekspertyz, na podstawie  których Bronisław Komorowski podpisał kontrowersyjną ustawę o OFE.</p>
<p style="text-align: justify;">Można zrozumieć zdenerwowanie ekonomisty. Bo zrozumiałe jest  dążenie polityków, by drzwi do politycznej kuchni pozostawiać zamknięte.  Dążenie to nie jest dla nich dyskwalifikujące. Nie trzeba mieć brudnych  rąk, aby pragnąć uczynić proces powstawania politycznych decyzji  maksymalnie dyskretnym. To ludzkie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale przeważają argumenty na rzecz rozwiązań odwrotnych. Przypomnijmy  choćby aferę Rywina. Ujawniła ona, że projekty ustaw, ważnych z punktu  widzenia całego państwa i społeczeństwa, były przedmiotem kompletnie  nieformalnych i tajnych uzgodnień między rządem a częścią  zainteresowanych grup interesów. Uzgodnień, w których mieszały się różne  polityczne i finansowe interesy, a kategoria dobra publicznego  schodziła gdzieś na dalszy plan.</p>
<p style="text-align: justify;">Tę sytuację uważano wówczas powszechnie za przejaw trawiącej Polskę  choroby. Uznano, że jednym ze środków przeciwdziałania może być  wymuszenie sformalizowania procesu prac nad nowymi aktami prawnymi.  Choć, rzecz jasna, jest to zdecydowanie mniej wygodne dla polityków i  rządowych urzędników.</p>
<p style="text-align: justify;">Sytuacja z ekspertyzami jest w pewnym sensie podobna. To oczywiste,  że wygodniej zorganizować cały proces decyzyjny, którego częścią jest  proces doradczy, w warunkach pełnej kancelaryjnej intymności. Ale  przejrzystość tych procesów jest jednak wartością wyższą. Zwłaszcza  kiedy chodzi o decyzje, których efektem jest – a tak było m.in. w  przypadku OFE – przekierowanie gigantycznych strumieni pieniędzy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego decyzja NSA, uznająca ekspertyzy zamówione przez prezydenta  za informację publiczną, jest decyzją słuszną. Bo przejrzystość chroni  wartości wyższe niż komfort polityków i urzędników najważniejszych w  państwie kancelarii.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fprzejrzystosc-jest-wazniejsza%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fprzejrzystosc-jest-wazniejsza%2F&amp;t=Przejrzysto%C5%9B%C4%87%20jest%20wa%C5%BCniejsza" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Przejrzysto%C5%9B%C4%87%20jest%20wa%C5%BCniejsza%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fprzejrzystosc-jest-wazniejsza%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fprzejrzystosc-jest-wazniejsza%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/przejrzystosc-jest-wazniejsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>36</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podpisaliśmy. Teraz sprawdźmy, co</title>
		<link>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/podpisalismy-teraz-sprawdzmy-co/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/podpisalismy-teraz-sprawdzmy-co/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 12:56:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Skwieciński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/skwiecinski/?p=370</guid>
		<description><![CDATA[Premier Tusk i minister Boni postanowili wyjść naprzeciw żądaniom internautów i zapowiedzieli, że ACTA nie zostanie ratyfikowane, jeśli okaże się, iż zagraża wolności w sieci. - Do czasu ratyfikacji, w trybie konsultacji i przy pomocy ekspertów będziemy analizowali każdą literkę, żeby nie było podejrzeń, że ACTA wymuszają jakiekolwiek zmiany, które zagrażają wolności w internecie. Jeśli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Premier Tusk i minister Boni postanowili wyjść naprzeciw żądaniom internautów i zapowiedzieli, że ACTA nie zostanie ratyfikowane, jeśli okaże się, iż zagraża wolności w sieci.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">- Do czasu ratyfikacji, w  trybie konsultacji i przy pomocy ekspertów  będziemy analizowali każdą  literkę, żeby nie było podejrzeń, że ACTA  wymuszają jakiekolwiek zmiany,  które zagrażają wolności w internecie.  Jeśli naprawdę będzie uzasadniona opinia, że umowa ACTA to  zagrożenie  dla wolności, to nie wniesiemy tej umowy pod ratyfikację &#8211;  zapowiedział  Tusk.</p>
<p style="text-align: justify;">- Nie wolno nam wejść w procedurę ratyfikacyjną, jeśli nie rozproszymy wszystkich wątpliwości &#8211; zgodził się z nim Boni.</p>
<p style="text-align: justify;">Są  to deklaracje, łagodnie mówiąc, zdumiewające. Bo &#8211; nie wchodząc w   kwestię, czy ACTA zawiera słuszne, czy niesłuszne rozwiązania &#8211; warto   przypomnieć, że to ten rząd długo negocjował treść umowy. To chyba dość  oczywiste, że to wtedy był czas na &#8222;analizowanie  każdej literki&#8221; i  wyrobienie sobie zdanie, czy tworzone przepisy  zagrażają, czy nie  zagrażają wolności.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapowiedź,  że dopiero teraz &#8211; po podpisaniu! &#8211; rząd zacznie  sprawdzać, co  właściwie podpisał, jest kompromitująca. A gdyby &#8211;  teoretycznie &#8211; rząd  zdecydował się nie przedstawiać do ratyfikacji  wynegocjowanego i podpisanego przez siebie dokumentu, byłoby to jeszcze   bardziej kuriozalne.</p>
<p style="text-align: justify;">Taka  możliwość jest chyba tylko teoretyczna, bo tak naprawdę i  premier, i  jego minister chcą tylko wylać oliwę na fale społecznego  protestu, który  nieoczekiwanie wybuchł w sprawie ACTA. Kiedy nastroje  się uspokoją, kiedy internauci zejdą z ulic &#8211; myślą rządzący &#8211;  będzie  można cichutko ratyfikować umowę.</p>
<p style="text-align: justify;">I  mogą mieć rację, bo jak dotąd rządowa maszynka, oparta na krótkiej   pamięci Polaków, działała efektywnie. Może i obecnie za parę tygodni   tych, którzy w tej chwili protestują, zajmie coś innego. Ale nie zmieni  to faktu, że premier i minister deklarują teraz, że w  imieniu Polski  podpisali coś, czego treści, a przynajmniej implikacji  nie znali.</p>
<p style="text-align: justify;">Panowie, tak po prostu: nie jest wam głupio?</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fpodpisalismy-teraz-sprawdzmy-co%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fpodpisalismy-teraz-sprawdzmy-co%2F&amp;t=Podpisali%C5%9Bmy.%20Teraz%20sprawd%C5%BAmy%2C%20co" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Podpisali%C5%9Bmy.%20Teraz%20sprawd%C5%BAmy%2C%20co%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fpodpisalismy-teraz-sprawdzmy-co%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fskwiecinski%2F2012%2F01%2F27%2Fpodpisalismy-teraz-sprawdzmy-co%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/skwiecinski/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/skwiecinski/2012/01/27/podpisalismy-teraz-sprawdzmy-co/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>72</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

