Polska, kraj cenzury

Kiedy sąd nakazał profesorowi Zybertowiczowi przeprosić Adama Michnika za stwierdzenie, iż twórca „Wyborczej” „wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniach, to teraz mam rację” oczywiście oburzyłem się i zaniepokoiłem. Wyrok ten bowiem wpisywał się w falę pedagogiki społecznej, mającej uniemożliwić krytykę czołowych postaci establishmentu IIIRP, a krytykujących zestygmatyzować, moralnie wyjąć spod prawa i pokazowo ukarać. W falę, która składa się z wielu innych wyroków – przypomnijmy choćby orzeczenie sądu na mocy którego Lech Wałęsa nie musi przepraszać reżysera Grzegorza Brauna za to, że nazwał go „usłużnym dziennikarzem”, a także np. ze sprawy historyka Pawła Zyzaka, zmuszonego do noszenia skrzynek w bielskim supermarkecie.

Wyrok w sprawie Zybertowicza oburzył mnie więc, ale zarazem zastanawiałem się, czy profesor nie przesadził. Czy gdyby zamiast „Michnik powtarzał” powiedział „Michnik sugerował”, wyrok nie byłby inny. Krótko mówiąc – zastanawiałem się, czy polemiczny temperament jednak nie za bardzo profesora poniósł.

Teraz jednak widzę, że nie miałem racji. Linia orzecznictwa posunęła się bowiem o krok dalej. Mamy kolejny wyrok. Sąd nakazał oto Zybertowiczowi przeprosić Michnika za rzekome „podanie nieprawdy” w słowach: „swoją drogą to ciekawe, kto mnie dotychczas pozwał do sądu: dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca”.

Intencja Zyberowicza jest jasna – obrońcą agentów nazwał Michnika.

Czy w świetle całej dotychczasowej linii publicystyki szefa „Wyborczej”, jego radykalizmu w zwalczaniu lustracji, wielokrotnemu dawaniu wyrazu poglądowi, iż grzebanie się w sprawach dawnej agentury jest działalnością paskudną i mogącą rozpętać ciemne moce, nazwanie go obrońcą agentów można uznać za „podanie nieprawdy”?

Żeby tak uczynić, trzeba zamknąć oczy na fakty. Żeby tak uczynić, trzeba narazić się na śmieszność. Ale jak widać, przy pewnej dozie determinacji można tak zrobić.

W Polsce buduje się rzeczywistość cenzorską. Ci, którzy są nawet dalecy od poglądów Zybertowicza, Brauna czy Zyzaka, ale dla których zarazem wolność słowa i opinii jest czymś naprawdę ważnym, powinni wreszcie to dostrzec.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(90) Komentarzy do “Polska, kraj cenzury”

    -
  1. fritz pisze:

    braak napisał: 12 marca 2010 at 20:52
    “Zyzaka, zmuszonego do noszenia skrzynek w bielskim supermarkecie”

    pan red, jak zwykle poetycko ujmuje rzeczywistość. Niech zgadnę – PO zmusiła go do tego, czy może Wałęsa?

    PO go zmusila. Nigdzie, w zadnej placowce edukacyjnej czy szkoloe, nie mogl znalezc pracy.

    Nawet w prywatnych szkolach nie mogl.
    Znalazl prace w jednej, zosal zaakceptowany, ale dyrektorka nastepnego dnia powiedziala, ze miala telefon z MEN ze wskazaniem, ze jest on, Zyzak, niewlasciwym obsadzeniem tego stanowiska.
    To jest dokladnie tak jak za komuny. Przy czym, takich ludzi jak Zyzak koledzy mogli „schowac” np. w biblitece. UJ zlozyl samo krytyke jak za najlepszym stalinowskich czasow, za Zyzaka.

    W USA wala, ale nie na wariata, w przeciwienstwie do tego co sie dzieje w Polsce.
    Ostatni bardzo znany przyklad, F 911, film o prez. Bushu.
    W Polsce za taki film o Tusk talibowie tuskizmu TVP by spalili.

    Dobre 0

  2. egon pisze:

    Tak, tak – trzeba ukręcić łeb tej hydrze (znaczy się cenzurze). Wróć złoty okresie wolności 1944-1989 – woła nasz Pan Piotr ciemiężony przez ciemne siły dyktatury.

    Dobre 0

  3. Akademik pisze:

    do gajowy bronek:
    Tak sobie myślę, że lepiej gajowy zająłby się ocenianiem innych leśnych dziadków (albo dziadów całą gębą), a nie profesorów, w tym prof. Zybertowicza. Akurat prof. Zybertowicz razem może z prof. Andrzejem Nowakiem, prof. Ryszardem Legutką i może jeszcze paru innymi osobami broni honoru polskiej inteligencji. Zdecydowana większość środowiska ma maniery pewnie gorsze od gajowych – vide przypadki doktora Migalskiego, którego niszczy nasza elita intelektualna za to, że stwierdził wprost, że na Uniwersytecie Śląskim na dyrektora instytutu demokratycznie wybiera się kapusia SB. Pan Michnik jest oczywistym obrońcą kapusiów i SB-eckich bandytów. No cóż w końcu Polska to kraj prywiślański i takim ma pozostać. Standardy przejmujemy ze wschodu, ale nie tylko my. Poprawność polityczna jest pewnie gorsza niż komunistyczna cenzura. O tamtej każdy wiedział, że to zbrodnia przeciw prawdzie i narodowi. Poprawność polityczna przybiera się w piórka postępu. Diabeł nie śpi. Pokazuje z góry piękne krajobrazy i mówi – będziesz nad tym wszystkim panował. Redaktorzyna patrzy i myśli – jak pięknie będzie panować nad tym stadem ogłupiałej hołoty.

    Dobre 0

  4. Antek pisze:

    @Rafał
    „Z faktu, że Michnik jest przeciwko lustracji i przeciwko grzebaniu w sprawach agentury wcale nie wynika, że jest obrońcą agentów.”

    Jeśli się kogoś broni, to nie w oderwaniu od wszystkiego. Broni się zawsze przed czymś, np. przed lustracją. Rzadko się też zdarza, żeby obrońca bronił przed wszystkim. Wystarczy, że nie pozwoli zlustrować. To takie małe przypomnienie znaczenia słów w języku polskim. Jednak dla czytelników g. warte, nie ma znaczenia niestety argument i racja. Ważne jest, co powie guru.

    Dobre 0

  5. stokrotka polna pisze:

    Bo pan A.Michnik z panem J.Urbanem wielkimi Polakami są.
    Trafił swój na swego. ”Elyta” wymieszana z ”ludźmi honoru” (horroru?). Ludzie o wspólnych korzeniach, jeden wart drugiego…

    GW powinna wydać ”WHO is WHO in UBekistan” (praca zbiorowa/ilustrowana/ocenzurowana).

    Dobre 0

  6. sensor pisze:

    Jest jeszcze jeden rodzaj cenzury, zreszta bardzo istotny, nawet byc może bardziej istotny niz podany przez Pana Redaktora. To cenzura portali internetowych. Dotyczy to zwłaszcza ONET.pl
    Portal ten stosuje ciekawą selekcję – przepuszcza na swoim forum antysemickie komentarze, przepuszcza prymitywne wyzwiska
    pod adresem pretendentów PO. Natomiast nie przepuszcza komentarzy, których autorzy staraja się o poziom merytoryczny i stylistyczny. Nie przepuszcza takowych krytycznych uwag, refleksji i informacji dotyczących Komorowskiego i Sikorskiego. Na przykład nie puszcza namiarów na linki dotyczących działalności Komorowskiego :

    http://www.szeremietiew.pl/sprawa.php?c=metamorfozy
    /www.szeremietiew.pl/sprawa.php?c=operacja

    Mam wrażenie, że antysemickie komentarze dotyczące żony Radosława Sikorskiego są chętnie przez Onet.pl widziane. W ten sposób tworzy sie obraz prymitywizmu przeciwników Platformy. Mam wrażenie, że takie komentarze są masowo fabrykowane w wiadomym celu. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że moich kulturalnych uwag sie nie przepuszcza. ONET stosuje tez inna metodę – eksponuje wyzwiska, bijatyki, natomiast celne spokojne uwagi spycha tak, że są niewidoczne.
    To jest poważny problem, którego Rzeczpospolita nie powinna lekceważyć. Miałem okazje mocno go doświadczyć juz w 2007 r., gdy w tego typu praktyce specjalizowały się portale Dziennika, Onetu, i Wirtualnej Polski.

    Dobre 0

  7. wiktor1 pisze:

    Red. Skwieciński oburza się:

    W Polsce buduje się rzeczywistość cenzorską. Ci, którzy są nawet dalecy od poglądów Zybertowicza, Brauna czy Zyzaka, ale dla których zarazem wolność słowa i opinii jest czymś naprawdę ważnym, powinni wreszcie to dostrzec.
    *racja, ale dodałbym praktyki pisma „Rzeczpospolita” w trakcie moderowania.

    Dobre 0

  8. Świadek pisze:

    Gdyby obecnie, tak jak za czasów okupacji, było trochę ludzi ofiarnych i zdecydowanych w Polsce, to taki ktoś jak Michnik nie miałby nic do powiedzenia!
    Wygląda na to, że Polaków opanował strach, a właściwie tchórzostwo i niemoc!
    Profesor Zybertowicz w żadnym wypadku nie powinien poddać się haniebnemu wyrokowi. Można przecież tę sprawę skierować do Strasburga i nagłośnić!

    Dobre 0

  9. wodek pisze:

    Czy nikt nie nazwie tej sytuacji tak,jak na to zasluguje,ze w Polsce odbudowuje sie PRL ze wszystkimi tego konsekwencjami,a rzad Tuska i PO sa wlasnie rekonstruktorami tej fatalnej dla Polski fasadowej demokracji.

    Dobre 0

  10. Chochlik pisze:

    I bardzo dobrze orzekają Sądy.
    Czas najwyższy na stosowanie prawa przez Sądy.
    Dosyć już głupawej swawoli pismaków !
    Dosyć też obrażania ludzi przez t.zw. „profesora” Zybertowicza !

    Dobre 0

  11. and londek pisze:

    najbardziej smieszne jest to ze wlasnie moderator wyczyscil moj tekst mowiacy o tym ze bracia kaczynscy i ich poplecznicyz pomowien, klamstw,insynuacji, nadinterpretacji uczynili sposob na uprawianie polityki za czasow slusznie minionego okresu zwnego 4rp. obok zybertowicza przegrali w sadach kurski i ziobro i dobrze sie stalo.

    Dobre 0

  12. jeryas pisze:

    „Sprawa historyka Pawła Zyzaka zmuszonego do noszenia skrzynek w bielskim supermarkiecie” wymaga dodatkowego zbadania. Przecież gdyby tak było, to znaczyłoby, że mamy w Polsce niewolnictwo. A przecież trzeba mieć na uwadze, że ten czlowiek jest autorem wiekopomnego dzieła.
    Ja uważąm, że w Polsce już istnieje rzeczywistość cenzorska. Wystarczy posłuchać serwisów informacyjnych w telewizji. Wszystkie donoszą jedno i to samo, co najwyżej używają zamienników słownych i zmieniają szyk zdań.
    Oczywiście „Rzeczpospolita” wypływa spod tej fali cenzury i przekazuje społeczeństwu obiektywną prawdę.
    Także na blogach nie ma żadnej cenzury. Dowodem jest chociażby komentarz niejakiego grzegorza używającego pięknych wyrazów zaczynających się na „S”.

    Dobre 0

  13. mastep pisze:

    Uniemożliwienie Zyzakowi wykonywania wyuczonego zawodu śmierdzi PRL-em. Tam również osoby o o niewłaściwych poglądach miały zakaz wykonywania niektórych zawodów.

    Dobre 0

  14. P_E pisze:

    R.H., 19:08

    Bereza? Stary dowcip? Stary ale jary. Niestety.

    Co do Szechtera, Drawicza oraz powojennych losów Kostki Potockiego – w ogóle o tym nie myślałem pisząc mojego posta.

    Chciałem tylko porównać, lata międzywojenne z dzisiejszymi. Niestety: i tu jest i tam było walenie niezależnych dziennikarzy po głowie. Oczywiście, o tym co było za PRL w ogóle szkoda gadać. No i oczywiście, władza która waliła po głowach dziennikarzy przedwojennych jednocześnie jakoś tam broniła polskiej racji stanu a jak jest dzisiaj każdy widzi.

    Pozdrawiam, mam nadzieje że dotrze Pan do tego posta – został już przysypany wieloma innymi :-)

    Dobre 0

  15. Jan C. pisze:

    Dodam, że każda władza dyktatorska staje się totalitarną właśnie dzięki cenzurze. To ona dopuszcza do rozpowszechniania publicznego tylko to, co z punktu widzenia tej władzy jest poprawne.
    Obywatel, który da sobie ,,zamknąć usta,, , staje się już niewolnikiem.
    Społeczeństwo obywatelskie, demokracja, każdy dochodzący do władzy, zaczynając oczywiście od władzy nad sobą, nad swoimi pożądaniami, a nawet potrzebami, nad ciałem, stosuje samodyscyplinę nawet przemoc, przemoc chwalebną, przemoc będącą aktem męstwa, by robić to, co powinno być zrobione aby była wolność słowa, ale także wolność od terrorów, zniewoleń, a nawet nałogów.
    Ci, którzy mając władzę, czują się w niej zagrożeni, bo albo doszli do niej na drodze przestępczej, szantażem, zastraszeniem, korupcją, kłamstwami, zbrodnią, czy zdradą, manipulacją, albo oszustwem, albo też w trakcie sprawowania władzy zmienili reguły wyłaniania władzy,
    ci są faktycznymi terrorystami i tylko środkami terroru są w stanie przedłużać byt swojej władzy.

    Wałęsa ,,złapany za rękę,, zaczął krzyczeć ,,to nie moja ręka,, i wielu ,,autorytetów,, , a nawet terrorystyczne sądy potwierdziły, że to nie jego ręka.
    Dokładnie to samo co Wałęsa, robi PO z aferą hazardową, a komisja Sekuły ich zamierza rozgrzeszyć, robi i Michnik, a ,,autorytety,, i sądy terrorystów też jemu przyznają rację.
    Rację mimo tylko pozoru prawdy, jakiejś nic nie znaczącej litery prawa, gdy sens jego wypowiedzi jest dla każdego myślącego odwrotny.
    Cenzura, którą Michnik wprowadza jest zarazem demonstracją siły – terrorem zastraszającym, może nie tak widocznym w sprawach wałęsy i hazardu, ale na pewno większym od tamtych, bo szybko usiłującym ,,zamieść sprawę pod dywan,,.

    To poplątanie znaczeń słów jest celowe, by łatwiej społeczeństwem manipulować.
    Śmieszą w swym idiotyźmie, ale też i są tragicznie poważne, częste ataki na przemoc np. w rodzinie. Problem w tym, że to, co nazywa się w języku poprawności ,,politycznej,, naganną przemocą jest w istocie terrorem ,,pana i władcy,, , czy ,,pani i władczyni,,, sprawą marginalną i marginesową, zaś to, czego poprawność ,,polityczna,, żąda, jest właśnie terrorem względem rodziców chcących odpowiedzialnie wychowywać dzieci z użyciem środków przymusu chwalebnych. Zwyrodnialców terroryzujących rodziny i tak to nie powstrzyma, a nawet ,,wadza,, może ogłosić im ,,cichą amnestię,,.

    Dobre 0

  16. jjj pisze:

    Zybertowicz sam sobie winien! Czyż nie może zająć się popkulturą, albo antropologia podwórkową? Ileż fantastycznych karier naukowych na tym wyrosło! Czy Pan Zybertowicz, koniecznie musi uprawiać dziedziny zastrzeżone dla…
    No i skutek jasny, także w sądach, ktore, jak wiadomo, same się zlustrowały.

    Dobre 0

  17. jerzy pisze:

    Ciekawe zrozumienie wolnosci slowa, ktorej definicja wyglada mnie wiecej tak mozesz mowic, pisac co chcesz ale tylko jesli to co glosisz nie przynosi uszczerbku innym i nie jest to zezwolenie na obrazanie kogokolwiek, tak ze zadziwiajace sa slowa np. o tym pseudohistoryku p.Zyzaku , ze zostal zmuszony do noszenia skrzynek w supermarkiecie, przeciez sam tego dokonal wypisujac brednie o p.L.Walesie bez zadnych dowodow na zasadzie jedna pani powiedziala drugiej pani i co wyszedl z tego obrzydliwy paszkwil i to kilometrowy, to, ze p.Michnik ma takie poglady a nie inne to jego sprawa i ma prawo do tego, i np. zaden p.profesor nie ma prawa Go z tego powodu obrazac lub przekrecac jego wypowiedzi, zeby uwodnic swoja racje jakakolwiek by ona nie byla, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  18. bodzio pisze:

    Dziwnym trafem (dla mnie niedziwnym) PiS-owscy publicyści, naukowcy itp. zawsze powołują się na wolność opinii, gdy chcą kogoś poniżyć, obrazić itp., albo powtarzać jakieś bzdury.
    Dlaczego nie ma procesów przeciwko Michnikowi czy dziennikarzom „GW” o obrażanie ludzi i mówienie nieprawdy?
    Bo nigdy nie było do tego podstaw, ci ludzie potrafią, w przeciwieństwie do P. Zybertowicza i wielu jemu podobnych (vide pp. Wildstein i Ziemkiewicz) dyskutować z pasją, ale w granicach prawa i poszanowania godności przeciwnika. I dlatego kupuję „GW”, a od dawna przestałem kupować „Rz”.

    Dobre 0

  19. Kapelusznik pisze:

    „…sąd nakazał profesorowi Zybertowiczowi przeprosić Adama Michnika za stwierdzenie, iż twórca „Wyborczej” „wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniach, to teraz mam rację” .

    Szanowny Panie Redaktorze,

    ja to już jakiś taki „pamiętliwy Funes” jestem, i w kwestii ujętej wyżej w cudzysłów słowo rzec chciałem.
    Otóż w materiałach archiwalnych TVP winno być nagranie, w którym red. Michnik właśnie w tym – moim zdaniem – duchu się wypowiada (oczywiście, i tak pozostanie problem z „wielokrotnością”). Rzecz miała miejsce na początku lat dziewięćdziesiątych, na spotkaniu z „okoliczną ludnością”. O ile mojej pamiętliwości nie nadgryzła jeszcze miażdżyca, interlokutor red. Michnika był w mundurze kolejarza i zadał pytanie rodzaju, czy z „czerwonymi” nie należałoby „zrobić porządku”. Na co red. Michnik odpowiedział, mniej więcej, że jak się kiedyś na czterech literach cicho siedziało, to teraz takich pytań zadawać nie należy.

    Oczywiście jeszcze kwestia interpretacji pozostaje…

    Ponieważ nie mam pewności, czy nagranie można będzie odnaleźć, zatem decyzję Pana Redaktora (ewentualnie moderatora) o umieszczeniu tego posta będę rozumiał jako zgodę na podzieleniu się kosztami ewentualnego procesu.

    Dobre 0

  20. zaraba pisze:

    Panie Michnik jest Pan dla mnie kompletnym zerem i zacieklym obronca agentow.
    Pozwij mnie Pan!

    Dobre 0

  21. Art pisze:

    najlepszym przykładem na „wolność słowa” i cenzurę jest zapowiedź przez Jarosława K. pozwania Romana G. do sądu za wypowiedź o zbieraniu „haków”.
    Oto przykład panie redaktorze…

    Dobre 0

  22. aros pisze:

    Prawdopodobnie chodzi nie o nazwanie Michnika „obrońcą agentów” ale o dodany przymiotnik „zaciekły” który może być uznany za klasyczny przejaw „mowy nienawiści”

    A ponieważ niepodważalnym autorytetem co do definicji „mowy nienawiści” jest Michnik, wobec czego jego wyjaśnienia co jest a co nie jest mową nienawiści są dla sądu raczej wiążące.
    Tak więc trudno się dziwić wyrokom sądowym na korzyść Michnika wydawanym w oparciu o tak oczywiste i przejrzyste kryteria.

    Dobre 0

  23. gajowy bronek pisze:

    „zaraba”, niech się pan nie wygłupia pisząc te marne anonimy pod adresem naczelnego „GW”, bo to się na nic nie zda.
    Redaktor Ziemkiewicz od paru lat chce sprowokować Michnika i dzieje się to bez jakiegokolwiek skutku.

    Dobre 0

  24. Stanisław pisze:

    Twarde prawo ale prawo jak mawiają huwejbini PIS.Tak sobie myślę o rewolucyjnej czujności na pomawianie blizniego.

    Dobre 0

  25. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Tylko PiS może ściągnąć opaskę z oczu Temidy. Najwyższy już czas ponownie, na potrzeby polskiego wymiaru prawa – nie piszę sprawiedliwości z wiadomych względów – zdefiniować pojęcie niezawisłości oraz immunitetu. Jeśli immunitet oraz ta, jak jej tam…aha, niezawisłość, mają chronić głupotę i nieodpowiedzialność przed krytyką, to na coś takiego nie powinno być zgody. W końcu to prawo jest dla społeczeństwa, a nie odwrotnie, tak jak do tej pory. Wiele grup społecznych nadal nie wie co jest ważniejsze: nos, czy tabakiera.

    Dobre 0

  26. nemo pisze:

    Alez… Nowy PRL ! Jedynie sluszna partia, jedynie sluszny rzad, jedynie sluszne media. Tworzy sie nowy totalitaryzm jako metoda rzadzenie Polska na czas dlugi. Odnosze wrazenie, ze III-cia RP to tylko mutacja dawnego PRL-u w warunkach tzw. rynku wolnego. Bo co do demokracji to ta przechodzi w faze demokracji kontrolowanej, a tu juz PRL jest blisko.

    Dobre 0

  27. waldi(USA) pisze:

    Jak tu wracac do starego kraju?Tuskaszenko ma tylu doradcow i ulepszaczy ,ze strach POmyslec.Polsko,kiedy sie obudzisz?

    Dobre 0

  28. Tonek pisze:

    Republika bananowa.

    Dobre 0

  29. Zygmunt54 pisze:

    @stanislaw

    Zaloze sie z toba o $1,000 ze nie masz matury…………….i co ty na to?

    Dobre 0

  30. KS pisze:

    A jak interpretować wypowiedź -odpieprzcie /skrót/się od pana generała?

    Dobre 0

  31. and londek pisze:

    czekam z niecierpliwoscia na sprawe gietrych v kaczynski jaroslaw /ta o klamstwa/
    wynik latwo przewidziec- komentarze w rzepie tez

    Dobre 0

  32. gaza pisze:

    @Bydlak z Krakowa
    Dorze powiedziane. Michnik nawet nie musi sam nikogo obrazac. Ma do tego dobrze cala sfore dobrze wytresowanych agentow od propagandy , ktorych celem jest narzucanie swiatopogladu mniejszosci , calemu narodowi . Stad to wyszydzanie , osmieszanie ublizanie tym ,ktorzy smia publicznie powiedziec ze sa katolikami , ze pragna uczcic rocznice Powstania Warsz

    Dobre 0

  33. smutny pisze:

    Rzepa ubolewa nad powracajaca cenzura ;-) A Ile wpisow ,nie bedacych „obrazliwami” sama wycina ? Tylko i wylacznie ze sa nie po wlasciwej linii?? Troche samokrytyki Panowie Redaktorzy.
    Dlaczego nie zastosujecie systemu Wyborczej ,tam jest podawany „nik” osoby ocenzurowanej ! Takie postepowanie uwazam za ucziciwe :-) Pozdrawiam.

    Dobre 0

  34. Zik pisze:

    a jednak wszyscy, jak tu piszemy, boimy sie napisac prawde o tej „Drugiej Solidarnosci”, ktora z premydytacja /bo jakzeby inaczej/ przywlaszczyla sobie nazwe „Pierwszej_ – zamordowanej w Grudniu, 13-tego. Najwiekszy przekret historii, na miare rewolucji pazdziernikowej – tym razem wlasciwie bezkrwawej, jednym dal, drugim wzial. Troche sie to jednak wymknelo ICH kontroli ale jednakowoz glowni akcjonariusze nie ustaja w wysilkach zagarniecia tej wymykajacej sie reszty. Jacy to akcjonariusze, jakie dewidendy, jakie metody – to odpowiedz na pytanie; ale kto ma pytac, kto odpowiadac i komu – zacierane jest z premedytacja i wszechobecnie, tak by swiadomosc politycznej hucpy /patrz slownik jezyka hebrajskiego/ nijak sie miala do hucpy przywlaszczeniowej. Najlepszy dowod to skakanie sobie do oczu za „co kto komu powiedzial” a nie za zwyczajne „co kto komu zabral”. Szara masa /jakoz i ja/ pasjonuje sie rezyserowanymi przez KOMANDOSOW igrzyskami …….Indokrynacja wszechobecna, wmawianie poczucia winy i obrzydzanie Polakom Polski coraz bardziej rozlegle, Policja nieskuteczna, Armia rozbrajana, GROM – serwilizowany, Spoleczenstwo pauperyzowane, Szkolnictwo kunktatorskie ….Demoralizacja ……Rozpacz nad przyszloscia ….Zagubienie ……

    Dobre 0

  35. Jan C. pisze:

    @ aros z 13 marca 2010 at 01:17
    ,,Prawdopodobnie chodzi nie o nazwanie Michnika “obrońcą agentów” ale o dodany przymiotnik “zaciekły” który może być uznany za klasyczny przejaw “mowy nienawiści”…,,.

    Możliwe, ale to też dyskredytuje Sąd, jako że ten nie jest upoważniony do orzekania w sprawach poprawności ,,politycznej,, , zaś ,,mowa nienawiści,, jest właśnie terminem w tych kategoriach – nie jest przecież terminem prawnym, nie dotyczy też sprawiedliwości, ani moralności.
    Owszem, termin ten wkracza w sferę moralności, ale zupełnie kłamliwie, potępiając każdą nienawiść.
    Jest to wierutne kłamstwo i manipulacja, gdyż ,,mowa nienawiści zła,, jest zarazem ,,mową miłości człowieka,, , a więc działaniem na wskroś moralnym.

    Sąd godząc się z autorytetem Michnika w sprawach poprawności ,,politycznej,, , godzi się zarazem z nadrzędnością nad sobą racji ,,kłamcy i manipulatora,, , nadrzędnością nad sobą ,,praw kaduka,,.
    Przeciwnie, to mowa poprawności ,,politycznej,, zazwyczaj jest ,,mową nienawiści człowieka,,.
    Np. jej największym przejawem jest obojętność na krzywdę drugiego człowieka wyrażana w słowach ,,tolerancja,, i ,,równouprawnienie,, interpretowanych (tłumaczonych) poprawnopolitycznie, aż po równouprawnienie zła z dobrem.

    Dobre 0

  36. Stefania N. pisze:

    Panowie blogowicze,
    Ukończenie kursu historii na WUML-u w PRL-u nie może stanowić podstawy do jakiejkolwiek formy poniżania Pana Zyzaka. On wybrał i ukończył studia w Uniwersytecie Jagiellońskim, znanym w całym cywilizowanym świecie a wasze uniwersytety marksizmu i leninizmu zostały zdmuchnięte powiewem historii. Nienawiść manifestowana przez komunistów do autora książki o Panu L.Wałęsie jest spowodowana utratą raju na ziemi i zasianej pogardy dla nieuznających obłędnej, narzuconej ideologii po II W.Ś.
    Podobnie, jak to widać, jest z prof. A. Zybertowiczem, w myśl hasła, kto nie nasz, ten nasz wróg.
    To za rządów ludzi „honoru” po wojnie dokonywano bestialskich mordów sądowych na patriotach polskich. Takim bohaterem jest także płk. R. Kukliński, który za przekazanie ważnych informacji mogących mieć wpływ na zapobieżenie poważnego konfliktu światowego, skazany został przez polski sąd na najwyższy wymiar kary.
    W okresie stanu wojennego inaczej myślących ludzi nauki, inteligencję, zmuszano do opuszczenia Polski, co stanowiło poważną stratę dla kraju.
    Generał W. J. współpracował z odwiecznym nam wrogiem i został dla niektórych człowiekiem honoru.
    Obecnie w Polsce istnieje stado „świętych krów”, z którego specjaliści dyżurni mają zadanie niszczyć bezkarnie przeciwnika politycznego, PiS, w tym również urzędującego Prezydenta. Nie atakuje się ugrupowań postkomunistycznych PSL i lewicy.
    Dziennikarzy w mediach oczekujących na zniszczenie największej opozycyjnej partii prawicowej, PiS, warto ostrzec, aby nie podcinali gałęzi na której siedzą. Gdyby nie daj Boże została jedna, nieomylna partia, z własnym prezydentem, premierem, cenzurą i CBA, to znaczna grupa dziennikarzy będzie walczyć o noszenie paczek w supermarketach.
    Nikt rozumny nie będzie miał ochoty na słuchanie bzdetów opowiadanych w szkle kontaktowym i tendencyjnej superstacji.
    Ponieważ dziennikarze posiadają również misję edukacyjną, powinni poza wiedzą związaną z zawodem, wyróżniać się kulturą osobistą.
    Blogowiczów krytykujących PiS i Panów Kaczyńskich zachęcam do refleksji nad swoimi osiągnięciami i zastanowienia się, czy widzą możliwość dokonań takich, jakie są udziałem J. i L. Kaczyńskich. Jeżeli jest negatywny wynik tychże rozważań, to należy milczeć i czapki z głów.

    Dobre 0

  37. R.H. pisze:

    @ P-E z 23.19
    Dotarłem ! Wyjaśniam : Nie Kostek – Potocki a Kostek- Biernacki. Obśmiałem relacje z Berezy opierając się na podanych aktach sprawy, oraz „relacji”
    różnych czerwonków i innych osobników, którym na rękę w prlu było porównywanie tego obozy do niemieckich ( do sowieckich oczywiście nie !). Tak w swoich relacjach przesadzali że np tych z Łucka ( te tresowane wilczury) wyrzucono z KPP.
    Pozdrawiam !

    Dobre 0

  38. R.H. pisze:

    @ Franek z 20.13 ( wczoraj)
    Bardzo trudno było dostać książkę o której pan wspomina a odsłaniającej „kuchnie” tej redakcji i działania naczelnego. Nakład był spory ale w kolejce stawały dziwne postacie które kupowały cały zapas magazynowy.

    Dobre 0

  39. Eklos pisze:

    @ Akademik
    Zawsze miałem „kłopoty” z zakwalifikowaniem dr Migalskiego, teraz już wiem i dzięki za tę informację. Co zaś do Gajowego Bronka , to trzeba przyznać , iż jest coraz bardziej kłopotliwy i uwierający „zdrowej resztówce” , która „przeciwstawia się siłom i godnościom osobistom” zdrajcom i degeneratom – rodem z PO oraz okolic.

    Dobre 0

  40. RafałGdańsk pisze:

    Wyborcza od samego początku miała „alergię” na wszelkie próby rozliczeń
    ze zbrodniami komunistycznymi i zadoścuczynieniem ofiarom (porównajmy 11tys na zmarłego 5 lat temu sędziego ze sprawy gen. NILa z uposażeniem zwykłych ludzi, czy nagłośnionemu w ostatnim czasie sprawie pani z SB, wsławionej dręczeniem uczniów gdańskich LO, która otrzymała wysokie odznaczenie od prez. Kwaśniewskiego w 1998 r.). Środowisko GW strasznie podniecało się polowaniem na Ponocheta, a przecież zbrodnie ekipy tego ostatniego były porównywalne ze zbrodniami komunistycznymi. Tyle, że ekipa Jaruzelskiego oprócz dręczenia i mordowania samych opozycjinistów, uderzała w rodziny, w dzieci (Grzegorz Przemyk to tylko jeden z wielu). Ot ludzie honoru – cóż honoru komunistycznego! Nb. Dzierżyński i Cyrankiewicz też byli wiezieni – i co ?
    Szczytem hipokryzji ze strony Michnika był proces przeciwko dr. Gontarczykowi o tekst historyczny opisujący proces w Łucku w 1933 r., w którym oskarżony
    o działanie przeciwko Polsce był jego ojciec. W czasie gdy na Ukrainie,
    za sprawą komunistów, co najmniej 4 miliony ludzi umierało śmiercią głodową (wg niektórych źródeł liczba ofiar dochodziła do 9 milionów, czyli więcej niż Holokaustu) ojciec szefa G.W. działał w KPZU, optującej za oderwaniem ówczesnych wschodnich terenów Polski i włączeniem ich …. do głodującej Ukrainy. Czyż zwalczanie takich publikacji nie można nazwac jednak formą cenzury!!!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.