Jeśli prawdziwe są informacje RMF o tym, że Marcin Rosół przygotowywał do przesłuchania przed komisją śledczą Mirosława Drzewieckiego, a także parlamentarzystów PO, to dowodzi to co najmniej trzech rzeczy
Po pierwsze – słuszna była teza, którą postawiłem na łamach „Rzeczpospolitej” kilka tygodni temu. Teza, iż istnieje ukryty platformerski ośrodek, koordynujący zeznania świadków w aferze hazardowej i działania platformerskich członków komisji.
Po drugie – Rosół, jak się okazuje, jest częścią tego ośrodka. A to już dowodzi czegoś więcej. Jeśli bowiem taką rolę pełni jeden z najbardziej czynnych w aferze urzędników, to oznacza to potwierdzenie tezy, że Platformie – i dominującemu w niej niemal bez reszty Donaldowi Tuskowi – nie zależy na jej wyjaśnieniu nawet w najbardziej ograniczonym zakresie. Że afera hazardowa nie jest aferą Mira i Drzewka, tylko aferą Platformy. Że groźne miny premiera i usuwanie skompromitowanych działaczy poza politykę to był po prostu teatr.
I po trzecie – jeśli do przygotowywania posłów Marcin Rosół wykorzystywał prywatnego pendrive`a, to znaczy że czuł się absolutnie bezpieczny. Że nawet na chwilę nie dopuścił do siebie myśli, iż jakaś państwowa służba może mu zawartość tego pendrive`a skontrolować, co – powtórzmy – dziwi w przypadku człowieka z pierwszego szeregu afery. Rosół jednak przeliczył się – okazało się że państwo polskie nie jest jednak aż tak totalnie przejęte przez jego starszych kolegów. Ale powstaje pytanie, w jakich – i przed, i po wybuchu afery – rozmowach i w jakich sytuacjach Rosół uczestniczył, że napełniły go aż taką butą? Że wytworzyły w nim aż takie poczucie bezkarności?
Uważam, że od podjęcia próby udzielenia odpowiedzi na to pytanie zależy powaga komisji śledczej. A może i coś więcej – rozstrzygnięcie dylematu, na ile polska demokracja będzie realna, a na ile stanowić będzie jedynie matrixową dekorację.









Prawo w Polsce jest tak napisane, ze nawet jesli spelnilo sie wszystkie warunki i przedstawilo wszystkie dokumenty, to nieprzychylny urzednik moze przez dlugi czas zwlekac z wydaniem decyzji czekajac na …
Jesli uczciwie nie da sie w Polsce prowadzic jakiejkolwiek dzialalnosci, to oznacza, ze dla ludzi, ktorzy odniesli sukces (oraz dla ich kolesi) partie walczace z korupcja stanowia realne zagrozenie.
A kto pisał Rosołowi ?
Super Expres z dnia 23.02.2010 pisze o spotkaniu Marcina Rosła z niejakim panem Andrzejem Długoszem tuż po zakończeniu
przesłuchania tego pierwszego przed Sejmową Komisją Śledczą ds. Afery Hazardowej! Główni bohaterowie afery hazardowej Rosół z Długoszem w tajnym klubie (ZDJĘCIA!):
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/roso-z-dugoszem-w-tajnym-klubie_131030.html
A pierwsze pytanie to byl sarkazm. Jesli tego nie zrozumiales Wiktor1 to slabo. Fajnie jest wklejacc ten sam tekst dwa razy, rzetelny w pracy to napewno mozna o tobie powiedziec. Nie bede uzywal wobec ciebie slow polglowek, czy matol. Moze i jestem lingwistycznie uposledzony, nie dysponuje wielkim zasobem slow i zle operuje gramatyka. Ale za to swietnie widze co sie dzieje w RP. Tobie polecam zajecie sie odkrywaniem bledow na forach i czyst teoretyczna dyskusja o kierunku rozwoju jezyka polskego w dzisiejszych czasach. Co do polityki to czasownik „mysle” z toba nie licuje.
Raczej pasowalby rzeczownik „narzedzie” lub okreslenie „pozyteczny idiota”.
PO- to partia agentów, karierowiczów,sprzedawczyków i „pożytecznych idiotów”.
to kolejny dowod ze cala ta sprawa od dawna powinna byc w sadzie a nie w komisji sejmowej ktora co najwyzej moze sobie pogwarzyc,
arogancja Tuska i jego mafijnych towarzyszow jest zupelnie niebywala,
gratulacje dla elyty polactwa
Panie Piotrze, bardzo trafnie diagnozuje Pan rzeczywistość, mam jedynie wątpliwość co do siły państwa polskiego. Uważam, że RP jest do cna przeżarta lokalnymi układami i powiązaniami polityczno-biznesowymi, cechuje ją brak elementarnej etyki w życiu publicznym, ruina systemu wartości i ideałów, zakłamanie mediów. To wszystko prostą drogą prowadzi do upadku państwa i społeczeństwa. Po komunizmie Polska nie podniosła się i prędzej czy później upadnie.
a poza tym jakos nie widac reakcji towarzystwa z Czerskiej chyba czekaja na wykladnie p. Adama i nikt nie osmieli sie wychylic bez wytycznych
to, że wiktor 1 nie zrozumiał mojej prośby do redakcji, wcale mnie nie dziwi. „wykształciuchy” już tak mają (jeśli użyć ich języka). A tak na marginesie, czy wiktor 1 to pseudonim słynnego logika z wiadomej komisji śledczej. Podobny sposób „dyskusji”, „wnioskowania” i dochodzenia do prawdy.
starszy pan
@fritz: uważam, że państwo zostało sprowadzone do poziomu szemranego państwa przez szemraną ferajnę. Kogo tak określam – tych samych ludzi których pewnie i Pan tak określa. Czy stało się to za niemieckie pieniądze – wątpię. Słaba Polska nie leży w niemieckim interesie moim zdaniem. Słaba Polska zawsze była początkiem kłopotów w Niemczech. Dopóki Polska była silnym państwem zachodnia granica była nie kwestionowana. Co było dalej wiemy.
Ad rem: na pewno ta szemrana ferajna nie kieruje się pobudkami patriotycznymi.
A ja się pytam czy my chcemy żyć w niepodległej i praworządnej Polsce? Bo jeżeli nam na tym nie zależy, to mimo afer, zapaści finansowej, rozbrojenia Polski, wzrostu bezrobocia – niech Platformie nieObywatelskiej rośnie. A potem niech odda nasz kraj w zarząd obcym. I będą po polskich torach jeździć niemieckie koleje, wodę dostarczać nam będą francuskie wodociągi, ciepło Szwedzi…. A kto nas bedzie uczył naszej polskiej historii? Nikt, bo nie będzie potrzeby. będziemy obywatelami Europy – niskokwalifikowanymi.
Szanowny Panie Redaktorze. Chyba wie Pan lepiej ode mnie jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy. U źródeł jest brak dostępu do tajnych akt, szczególnie tych, które znajdują się poza granicami naszego Kraju. Potem są akta, te z powyrywanymi kartkami i przeprawionymi nieudolnie numerami stron. Taki stan tworzy bazę dla działania całej sieci profesjonalistów umiejscowionych „tam gdzie trzeba”. Efekty są „wspaniałe”. Totalna dezinformacja skierowane głównie do młodzieży nie rozumiejącej powiązań z PRL-em. Lata 80-te to odległość całej epoki dla 20 – 30 latka. Młody człowiek ma podane na tacy doskonale przygotowane przez sztab specjalistów wiadomości z odpowiednim przekazem działającym w sferze psychologii i podświadomości. Takie rewelacje z pendrivem przerabiane są natychmiast na uzasadnione wątpliwości ze wskazaniem winnych zamieszania gdzieś poza kluczowymi postaciami wiadomej partii. W pogotowiu jest zwykle kontrwiadomość w stylu wyjazdu większości emerytów na wypoczynek do Tunezji i Egiptu w 2020 roku. Przyznam się, że jestem przerażony działaniem tej machiny propagandowej i sile przekonywania głównie młodych ludzi. Ze słownika politycznego zniknęły niespodziwania takie słowa i wyrażenia jak: „obowiązek”, „dotrzymywanie słowa”, „honor” , czy „interes społeczny”. Jest za to kompromitacja, prywata, kolesiostwo i krętactwo przetwarzane w wymyślny sposób na elementy „walki politycznej”.
Nie byłoby od rzeczy przyjrzeć sie tym rosołowym pytaniom. Porównać z tymi z przesłuchania. No i należałoby mieć na uwadze ewentualne ruchy kadrowe w prokuraturze.
cos mi sie wydaje że Rosół niezłego bigusu narobil..
braak napisał:
09 marca 2010 at 17:00
Tak się zastanawiam, czy dziennikarzowi przystoi używać słowa “platformerski”… oczywiście może Pan używać dowolnego języka, ale niech przestanie Pan nazywać siebie dziennikarzem a zacznie agitatorem.
—————————————————————————————-
Dlatego też, wszystkim dziennikarzom oraz politykom którzy używają określenia pisiak, pisowiec czy pisuar, należy tego zakazać, względnie nazywać ich agitatorami. Tak będzie dobrze? Proszę o większą czujność „w tym temacie”!
Do: Michaił napisał:
09 marca 2010 at 20:42
Szanowny Panie!
Nie wszystko zdołali przenicować. Mozna Pana myśli wyrazić również tak: Rządzi nami jeśli nie agentura to napewno żulja.
Będą mieli „kłopocik” z przenicowaniem tych określeń.
Pozdrawiam
@starszy pan napisał:
09 marca 2010 at 19:00
>>>do Zet
radziłbym wrócić do nauki gramatyki, jeśli kiedykolwiek próbowano Pana jej nauczyć. (polecam rozdział rzeczowniki żywotne i nieżywotne oraz ich odmiana).
starszy pan<<<<
Starszy pan też się myli. Nie chodzi tu tylko o rzeczowniki żywotne i nieżywotne. Na przykład powiemy: dostał mata a nie dostał mat, dostał szału a nie dostał szał itd. itp. Generalnie te konstrukcje gramatyczne odpowiadają na pytanie kogo?co?(biernik) ale ta reguła co do tzw, rzeczowników nieżywotnych komplikuje sie w przypadku rzeczowników policzalnych i niepoliczalnych albo nieostro policzalnych. Na przykład powiemy: daj gryza a nie daj gryz, daj papierosa a nie daj papieros, daj wody( w domyśle: łyk, kubek lub trochę wody) a nie daj wodę (chyba że chodzi o butelkę wody- wtedy daj wodę) itd. itp. Nie będę tego rozwijał- odsyłam do książek.l
@mucha napisał 09 marca 2010 o 18:49 :
„Kiedyś trąbiono na trwogę gdy trzech na dziesięciu miało “platfusa”. Dziś nie straszny nam wynik 5:10. Ale dziś to choroba głowy”
Wymienione formy „platfusa” dotyczą skrajnie odległych fragmentów ciała, nic dziwnego więc, że skuteczne terapie też są skrajnie różne.
Mianowicie, klasycznego „platfusa” leczono wkładką (ortopedyczną), natomiast w przypadku odmiany nowoczesnej terapia będzie polegała na braku wkładki (do zupy).
Pozdrawiam!
Do:
- gajowego bronka
- wiktora1
- i paru innych
Chłopaki!
Rozumiemy, że macie obowiązek czytania blogów Rzepy ale – na Michnika – nie musicie wysilać lewej półkuli na te, swoje, wypociny. I piszcie raporty raczej na maszynie bo jak PIS przejmie władzę, to możecie zostać namierzeni przez ich siepaczy i pewnie będą wywózki na… Czerską!
Donald Tusk z ekipą: jeszcze o tym media nie poinformowały, ale są SKOŃCZENI.
A miały być nowe, podwyższone standardy, hehehe… Sukces goni sukces.
Premier powinien zebrać to szemrane towarzystwo i ponownie zaprezentować mu film-ostrzeżenie z posłanką Sawicką w roli głównej (jak to rzewniej bywało).
@zaraba dalej kominuje (zabardzo)
@wiktor
(a) dzieki za sprawdzenie gramatyki, moze pora odniesc sie do faktow
cos dla ciebie : Tonacy brzytwy sie chwyta.
*odniosłem się do faktów dotyczących zaraby, do innych nie ma podowu. Co do tonącego, to ostanio haków się chwyta, ale i tak idzie na dno.
(b) A pierwsze pytanie to byl sarkazm.
*nawt zabardzo sarkazm.
Jesli tego nie zrozumiales Wiktor1 to slabo.
*istotnie słabo idzie zarabie, to rozumie się od razu.
Fajnie jest wklejacc ten sam tekst dwa razy, rzetelny w pracy to napewno mozna o tobie powiedziec.
*tak jest zarabo, zabardzo i napewno.
Nie bede uzywal wobec ciebie slow polglowek, czy matol.
*ależ zarabo pofolguj sobie, zabardzo i napewno masz do tego prawo.
Moze i jestem lingwistycznie uposledzony, nie dysponuje wielkim zasobem slow i zle operuje gramatyka.
*to na pewno.
Ale za to swietnie widze co sie dzieje w RP.
*nie sądzę, wzrodkowo też nie idzie ci najlepiej.
Tobie polecam zajecie sie odkrywaniem bledow na forach i czyst teoretyczna dyskusja o kierunku rozwoju jezyka polskego w dzisiejszych czasach.
*czyst, czyst, czyst.
Co do polityki to czasownik “mysle” z toba nie licuje.
*ale bełkot.
Raczej pasowalby rzeczownik “narzedzie”
*zabardzo czy napewno?
lub okreslenie “pozyteczny idiota
*nie obdarzaj innych swoimi właściwościami.
@starszy pan dorzuca swoje trzy grosze
to, że wiktor 1 nie zrozumiał mojej prośby do redakcji, wcale mnie nie dziwi. “wykształciuchy” już tak mają (jeśli użyć ich języka). A tak na marginesie, czy wiktor 1 to pseudonim słynnego logika z wiadomej komisji śledczej. Podobny sposób “dyskusji”, “wnioskowania” i dochodzenia do prawdy.
starszy pan
*panie starszy, czytając Pańskie wpisy nasuwa się potrzeba zmiany znanego fragmentu na taki „aby rozum by przy starości”.
Od początku „kariery”obecnego rządu,co jakiś czas wszystkie tv,pokazują Pana Tuska jak „kiwa”- sprawowanie władzy nie daje takiej przyjemności ,jak jej nadużywanie,ale może okazać się tak jak w przysłowiu z dzbanem.
Cóż Pan Redaktorze che uzyskać , prowadząc tak ciekawe dywagacje.O tym kto będzie rządził i tak zadecydują wyborcy a Oni i tak niczego nie rozumieją -wszak oczarował ich Tusk do imentu. Należy coś zrobić z Tuskiem . Odsądzanie GO od czci i wiary tez jest nieskuteczne , może należy częsciej powtarzać , że jest „dotknięty” geniuszem – tak jak Panowie profesorstwo Kaczyńscy. Poszukiwanie „kamienia filozoficznego” na Tuska to pewnie alchemia polityczna . Tusk jakoś zawsze jest o pół kroku z przodu. Trzeba robić to co ON , tylko lepiej i to jest recepta na sukces.
Naiwna komisja, naiwni Polacy
Ależ to oczywiste, że to wszystko teatr. Aktorzy świetnie znają swoje role, a widownia nie widziała reżysera na oczy.
Zresztą nawet gdyby widownia wiedziała, że dla zapewnienia komfortu psychicznego pozbawia się ich pewnych informacji o całokształcie spektaklu, to czterdzieści procent Polaków i tak uważałoby, że taki reżyser ma naturalne prawo ich „okłamywać”.
Wziąłem to ostatnie sformułowanie w cudzysłów. Przedstawiciele tej grupy uznaliby je za obraźliwe. Woleliby na przykład bardziej neutralne „sprawować władzę”. Tak to rozumieją, niestety.
Więc tak: Rosół i członkowie komisji reprezentujący PO wymieniają się wiedzą, doświadczeniem. Chcą lepiej wypaść bo wiedzą, że widzi ich cała Polska. A wrogów wokół co niemiara. Cóż w tym więc nagannego? Służy to jedynie lepszemu „sprawowaniu władzy” w Polsce.
Jutro w gazetach. Lub jednej z nich…
Wszak to sztuka, „sprawować władzę”, a tłum kocha zdolnych i nieuchwytnych.
Coś mi podpowiada, że prokuratura nie ustali jednoznacznie chronologii zapisów w przenośnej pamięci Rosoła, że nie będziemy mogli sami porównać tych zapisów ze stenogramami komisji.
Bo któż by chciał. Wara! Nie przeszkadzać „rządzącym” w „rządzeniu”. Mają do tego naturalne prawo, ci POmazańcy.
Pozdrawiam,
Wyborca
Spór stricte językowy, jaki rozgorzał powyżej, trochę mnie skołował.
„Łapówka” to rzeczownik, jest ponadto policzalna (jak również przeliczalna, wg tabeli kursów NBP). „Dawać łapówka” zatem czy raczej „dawać łapówkę?”.
Jak wygląda sprawa w przypadku rzeczowników nieobliczalnych? Głosuje się „na Platforma Obywatelska” czy „na Platformę Obywatelską”? Kwestia dla mnie czysto teoretyczna, bo żadnej z tych dwu form gramatycznych nie wykorzystuję.
No i co z rzeczownikami, właściwie imionami, żywotnymi (politycznie)? Dzwoni się „do Zbycho” czy „do Zbycha”?
Jest także akcent optymistyczny – Deutsch ist viel einfacher. Jeśli fritz ma rację i zostaniemy już niedługo landem, będziemy mogli skoncentrować się, w naszych dyskusjach, na bardziej istotnych kwestiach
powiedzcie mi czym się różni Sekuła w komisji od Palikota w Sejmie
Zachowanie Marcina Rosoła przypomina działania Wydziałów Ksiąg Wieczystych w PRL. Oni myśleli, że zawsze będą rządzić i zajmowanie się takimi bzdurami, jak wpisywanie do ww. ksiąg zmian własnościowych nieruchomości jest zwykłą stratą czasu. Dzisiaj gorzko za to płacimy. Mam nadzieję, że rządy platfusów potrwają krócej niż PRL. Myślę, że jak notowania PO przekroczą 150%, ludzie zrozumieją, że to tylko teatr. A absencja Sikorskiego w Cordobie? Żenada! Jesteśmy średnim krajem UE, a w polityce europejskiej zajmujemy pozycję ubogiego krewnego, z którym nikt nie musi się liczyć.
PS. Miło, że istnieje forum, na którym można znaleźć opinie rozbieżne z polityką miłości PO
Jak to jest kiedy Platforma robi wszelkie wysilki by zamataczyc afera, zamienia
jedyna walczaca z mafia sluzbe specjalna, CBA, na firme ochroniarska mafii,
ktora ostrzega Rosola na pol godziny przedtem o tym, ze bedzie rewizja, a taki idiota nie chowa pendrivu i nie wymazuje to co trzeba z laptopow! Potem szefowie mafii musza sie za nieudacznika wstydzic !!!!
panie Redaktorze z całym szacunkiem artykuły takie powinny powstawać dopiero po spełnieniu się warunku „jeśli okaże się prawdziwa”. w przeciwnym razie obracamy się w kręgu mało poważnych doniesień, insynuacji, plotek, przypuszczeń.
choć z druga hipotezą nie wypada się nie zgodzić
pzodrawiam
Tusk i Platforma to jak napelniony balon.Ktokolwiek dotknie lub probuje zlapac balon, on odbije sie. Wiele lat w polityce nauczylo go
co robic oby nic nie robiac utrzymac sie przy wladzy.Dlatego licze na to ze pod
zyrandolem znajdzie sie Komorowski i trzeba bedzie cos zrobic ,wtedy okaze
sie ze krol jest nagi.Duza wina dziennikarzy ktorzy sa nieprofesjonalni.Chwytaja sie wciaz nowego tematu,zamiast drazyc stary.To
jest najprostszy sposob na nekanie i sposob na zdenerwowanie polityka .Panie Premierze
czy panski rzecznik rzadu juz uregulowal sprawe z urzedem skarbowym
ze nie wykazywal korzysci finansowych mieszkajac u biznesmena.Pytania musza sie powtarzac az do wyjasnienia sprawy-to jest tylko przyklad.
Pytania musza byc konkretne.Panie Premierze czy Pani Gesicka miala racje
ze slabo wykorzystujecie fundusze z Unii w swietle dziszejszego komunikatu
ze na internet szeroko pasmowy ze srodkow Unii 1mld Euro Polska wykorzystala zaledwie 2% czyli 20 tys.Czy to nie jest skandal ze wyprzedzamy
tylko Bulgarie i jak to sie ma do programu Pana Polski cyfrowej.Tylu dziennikarzy co przewija sie to naprawde bez przesady policzylbym ich na
palcach jednej reki ktorych mozna podciagnac pod tomiano.Widzialem jak reagowal Tusk na tego typu pytania,gniewnie
jak ktos smie draznic tak wielki autorytet majacy 60% poparcia.Wtedy odpowiada sie z calym szacunkiem do Pana ale ja sprawuje zawod zaufania spolecznego i czesc spoleczenstwa czeka na Pana odpowiedz.Slabi dziennikarze zreszta ksztalceni przez Prof.Miecugowa ktorych rola jest walic w smiesznych Kaczorow ,zamulac Polactwu i wykrztalciuchom umysly.Tyle z przedmiesc Chicago.
Rosół powinien był po prostu wrzucić pendrive do wanny, biorąc przykład z niegdysiejszego ministra (sprawiedliwości, gdyby się komuś pomyliło) Ziobro. I kwita.
Może warto zapytać wprost ministra sprawiedliwości, przecież tak ochoczo występuje przed kamerami. Przeciez z punktu widzenia interesu publicznego ważniejsze jest to co zawiera pendrive Rosoła niż to ile razy badano DNA Olewnika. To o sprawie Rosoła powinien sobie minister pogaworzyć, a w sprawie Olewnika wydac krótki komunikat. Ja tez odniosłem wrażenie, że przy przesłuchaniu tych najwazniejszych świadków czyli Mira i Zbycha, członkowie komisji śledczej z PO prowadzili grę zespołową a pytani wiedzieli o co ich zapytają.
dramat
pozdrawiam
Proszę się nie śmiać z tego co zaraz napiszę.
Nie jestem w stanie tego wykazać, bo nie dysponuję możliwością obejrzenia nagrań z przesłuchań, ale w którymś momencie zauważyłem u jednego z dwóch członków komisji (nie pana S.) charakterystyczny ruch, przyciśnięcie okolicy ucha, wskazujący, moim zdaniem, że ma w uchu słuchawkę niewidoczną na zewnątrz. (To był raczej odruch, taki, jaki widuje się na filmach, gdy goryl z obstawy prezydenta przyciska słuchawkę znajdującą się w uchu).
O ile dobrze kojarzę, był to moment po ogłoszeniu przerwy, a nie w czasie samego przesłuchania.
Są słuchawki bezprzewodowe umieszczane w uchu w taki sposób, że są kompletnie niewidoczne, to rzecz znana.
Ta scena mnie zupełnie zaskoczyła.
Za czasów poprzedniego rządu wszyscy krzyczeli o zawłaszczeniu państwa. Co stało się teraz? Władze przejęli kumple z boiska. Kumple potrafią załatwić wszystko. Zmiany w ustawie, przejecie majątku stoczni i dobra prasę. Nie jest to żaden „układ” ale zwykłe załatwianie spraw kumplom. Oddaliśmy władzę kolesiom bez moralności o etyce Kalego (jak Kalemu okraść krowę to źle, jak Kali ukraść krowę to dobrze). Historia z pendraiwem świadczy o tym że kolesie przejęli służby. Informacja nie ukazała się oficjalnie tylko „wyciekła”. Świadczy to o tym, że zaczęto sprawę tuszować i ktoś uczciwy wysłał materiał do radia żeby tematem zainteresowały się media, bo uznał że tylko nagłośnienie sprawy może pokazać społeczeństwu prawdę o Rosole. Cóż, żegnamy z polityki panie Rosole, stanowiska w spółkach skarbu państwa czekają…
Rosół wie,że starsi koledzy ze wzgledu na jego wiedzę o przekrętach finansowych w trakcie wyborów nie będą za bardzo dociekliwi.a swoją drogą można napisać,że mamy premiera przygotowanego an rosole.
Panu redaktorowi zabrakło najwidoczniej, zresztą nie jestem tym zdziwiony, odwagi, by wyciągnąć wniosek nr 4 – jeśli to wszystko prawda, to CBA i prokuratura nie działają w prywatnym interesie Tuska, co było podstawową tezą organu prasowego Partii i Socjalizmu
Wczoraj tuskowe fakty ani mru mru na ten temat.Sekta z Czerskiej też milczy.Uzgadniają wersję?
Jest jeszcze czwarta opcja, właśnie taka, że to całe towarzystwo chodzi na smyczy oficerów prowadzących, których koordynuje kilku emerytowanych generałów.
Stenogramy rozmów Chlebowskiego i Drzewieckiego mówią dużo o prawdziwej hierarchii, która panuje w kręgach władzy. Obaj męż(yk)owie stanu mienią się w nich jak chłopcy w krótkich portkach.
Tutaj rola pana Rosoła ma swoją logikę w tym sensie, że żaden szanujący się oficer prowadzący, nie wspomnę już o generałach, nie będzie się zajmował pisaniem pytań i wystąpień dla chłopców na posyłki.
Nic dodać nic ująć, ale jedno jest ciekawe, czy ktoś na tym forum potrafi wytypować rzeczywistą hierarchię władzy. Tego pytania nie stawiam oczywiście redakcji – rozumiem – wszyscy mamy swoje geopolityczne ograniczenia.
Ciekawe, co teraz z komisją?
ROSÓŁ- ostatnią deską ratunku dla PIS-u.
Dla przeciętnego człowieka było wiadomo,że ktoś w PO koordynuje zeznania świadków i członków komisji PO i nie trzeba było aż specjalnie sie wysilać.
Najważniejsze w tym było tylko to kto koordynuje to wszystko i to się powoli wyjaśnia.
Świadczy to tylko o PO i D.Tusku jako największych szkodnikach Polski po 1989r.
Wygodne stwierdzenie „jesli prawda jest” ma stanowić podstawę do snucia graniczących z pewnością wniosków? Żenada.
Panie Kapelusznik!
Bardzo mnie Pan rozbawił, choć i ja mam kłopot: jak powiem, że Polska przeżywa „jakiegoś koszmara”- to będzie dobrze?
Jednak jest…
na gruncie PO,
wystarczy spojzec na kandydature komorowskiego na prezydenta, ten to dopiero ma ochrone,a przeciez gdyby mial troche honoru to ze wzgledu na swe powiazania…powinien przeprosic i podziekowac
ps. myslala kura o niedzieli a w sobote…rosol
ile to jeszcze lat minie gdy Polska stanie sie soba…
Basia z 14.52 9.03.10r. napisała prawdę do białej Kości- brawo za proste i logiczne rozpoznanie choroby podobno połowy narodu w co nie wierze.
Czekam na JOW pomimo że było to sztandarowym programem PO i niespełnioną ( co norma w POmatołach) obietnicą. Bez tego nie będzie normalnej demokratycznej POLSKI.
Nowy znak firmowy: Made by PO & Co
MB.
@zyma napomina:
Do:
- gajowego bronka
- wiktora1
- i paru innych
Chłopaki!
Rozumiemy,
*niech zyma nie przesada, przecież nie rozumie, nawet w pluralis majestaticus.
że macie obowiązek czytania blogów Rzepy ale – na Michnika – nie musicie wysilać lewej półkuli na te, swoje, wypociny.
*niech zyma nie pisze o tym, czego nie ma (lewa półkula),
I piszcie raporty raczej na maszynie bo jak PIS przejmie władzę,
*już przejał tyle, ze wirtualnie i już tak pozostanie, na szczeście.
to możecie zostać namierzeni przez ich siepaczy i pewnie będą wywózki na… Czerską!
*zyma zostanie hetmanem, ale skoro w wirtualu, można nie obawiać się; na razie zbiera haki, aby się ich trzymać jak tonący brzytwy. Nic nie pomoże. Idziecie na dno.
„Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.” Orwell
Nawet jeżeli największe tuzy polskiego dziennikarstwa będą zaklinać rzeczywistość, warto aby poczytali nie tylko tego klasyka który twierdził że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą.