<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Semka</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/semka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/semka</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Oct 2011 21:09:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Plusy i minusy tygodnia (23 – 30 października)</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/28/plusy-i-minusy-tygodnia-23-%e2%80%93-30-pazdziernika/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/28/plusy-i-minusy-tygodnia-23-%e2%80%93-30-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2011 17:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1716</guid>
		<description><![CDATA[Czy obecnego sporu o Zbigniewa Ziobrę nie dało się uniknąć? Czy w 2009 roku trzeba było go wysyłać do Brukseli? Czy nie można było przewidzieć, że Parlament Europejski nie porwie pana Zbigniewa swoją tematyką i będzie go ciągnęło do krajowej polityki? Czy jeśli kierownictwu PiS nie podobały się jego wizyty u kandydatów z dołu listy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Czy obecnego sporu o Zbigniewa Ziobrę nie dało się uniknąć? Czy w  2009 roku trzeba było go wysyłać do Brukseli? Czy nie można było  przewidzieć, że Parlament Europejski nie porwie pana Zbigniewa swoją  tematyką i będzie go ciągnęło do krajowej polityki?</p>
<p style="text-align: justify;">Czy jeśli kierownictwu PiS nie podobały się jego wizyty u kandydatów z dołu listy – nie można było mu ich wyraźnie zakazać?</p>
<p style="text-align: justify;">Czy jeśli tego nie uczyniono, to po to, aby mieć na niego kij na okres powyborczy?</p>
<p style="text-align: justify;">Czy każda dyskusja o przyczynach klęski wyborczej musi się zamieniać w  konflikt na noże, gdzie za dowolną wypowiedź trafia się przed komisję  dyscyplinarną PiS?</p>
<p style="text-align: justify;">Czy Jarosław Kaczyński ma aż tak wielu ludzi, którzy równie brutalnie byli obrzucani błotem jak Ziobro za udział w jego rządzie?</p>
<p style="text-align: justify;">Czy wyrazistych czterdziestolatków na polskiej prawicy jest naprawdę tak dużo, by można lekką ręką wskazywać drzwi Ziobrze?</p>
<p style="text-align: justify;">Osiem pytań i na razie ani jednej odpowiedzi.</p>
<p style="text-align: justify;">A co z Bartoszem Arłukowiczem?</p>
<p style="text-align: justify;">Tak, wiem, wspaniale czuje się w Platformie, ma wielu nowych kolegów i aż się rwie, by objąć resort zdrowia po Ewie Kopacz.</p>
<p style="text-align: justify;">Zastanówmy się chwilę. Gdyby lekarz ze Szczecina naprawdę marzył o  budowaniu uczciwej lewicy, teraz byłby panem sytuacji. Grzegorz  Napieralski zadeklarował już, że nie wystartuje na najbliższym kongresie  SLD. Gdyby pan Bartek wystartował, miałby spore szanse wygrać z  Leszkiem Millerem. No tak, ale wcześniej skusił go cieplarniany obóz  Platformy.</p>
<p style="text-align: justify;">Stary dylemat młodych ambitnych ludzi: ryzykować, ale grać na swoje konto, czy znaleźć niszę w sytym obozie władzy?</p>
<p style="text-align: justify;">Arłukowicz wybrał konwencję PO w czerwcu, nie musi już więc wybierać w listopadzie.</p>
<p style="text-align: justify;">A „Gazeta Wyborcza&#8221; jak zwykle sypie radami dla innych. Oto Marcin  Wojciechowski ma dobrą, acz nieco cyniczną, radę dla biskupów: „Kościół  ma do wyboru: zdystansować się od polityki i dogadywać z PO, by nie  stracić wpływów bardziej niż dziś. Albo pod sztandarami ojca Rydzyka i  PiS rozpocząć wojnę z antyklerykałami, Ruchem Palikota, PO i całym  światem. Zobaczymy, co wybiorą polscy biskupi. Chciałbym wierzyć w ich  zdrowy rozsądek&#8221; (23.10.2011, „Kto dobrze życzy Kościołowi?&#8221;). No cóż.  Rozumiem, że jak biskupi będą dogadywać się z Platformą, to już nie  będzie upolitycznienie Kościoła, tylko mądra postawa obywatelska.</p>
<p style="text-align: justify;">A jak nie posłuchają?</p>
<p style="text-align: justify;">Głupie pytanie! Wtedy Platforma postraszy hierarchów, acz dyskretnie,  że jak nie będą ulegli, przestanie ich bronić w głosowaniach sejmowych  przed Palikotem.</p>
<p style="text-align: justify;">W czasie niedawnego spaceru po berlińskim Kreuzbergu rzuciły mi się w  oczy wielkie plakaty reklamujące blokadę „Nazi-marschu&#8221; 11 listopada w  Warszawie. O tym, jak silni są „naziole&#8221; nad Wisłą, opowiadał na  początku października na specjalnej prelekcji w Berlinie Jacek Purski,  aktywista ruchu Nigdy Więcej. Wcześniej, we wrześniu, odbył on całe  tournée z podobnymi odczytami, jeżdżąc po RFN od Darmstadt po Poczdam.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, czy to na podstawie jego wykładów niemiecka strona  antyfaszystowska Antifa.de głosi, że: „prawicowo-konserwatywny rząd i  Kościół katolicki przyczyniają się od lat do rasistowskiej,  antysemickiej i homofobicznej atmosfery w Polsce&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy, kto widział, z jaką brutalnością działają bojówki  anarchistycznego Schwarzblocku z Kreuzbergu w czasie tradycyjnych  berlińskich zadym na 1 maja, wie, że jeśli plakaty skłonią ich do wizyty  w Warszawie, zapłonąć mogą samochody i będą groźne pobicia. Co wtedy  powie ruch Nigdy Więcej?</p>
<p style="text-align: justify;">A tak swoją drogą to niezły chichot historii. Niemcy wzywani są do  pomocy przez lewacką Warszawę, aby zablokować tych, którzy chcą  obchodzić Święto Niepodległości. A wszystko w dzień rocznicy rozbrojenia  Niemców w 1918 roku przez tych lewicowców, którzy nie dostawali wysypki  na widok biało-czerwonej flagi.</p>
<p style="text-align: justify;">To moje ostatnie „Plusy i minusy tygodnia&#8221; na tych łamach. Dziękuję  Państwu za życzliwość i uwagę, z jaką przyjmowaliście moje obserwacje o  polityce w Polsce i na świecie.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F28%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-23-%25e2%2580%2593-30-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F28%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-23-%25e2%2580%2593-30-pazdziernika%2F&amp;t=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%2823%20%E2%80%93%2030%20pa%C5%BAdziernika%29" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%2823%20%E2%80%93%2030%20pa%C5%BAdziernika%29%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F28%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-23-%25e2%2580%2593-30-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F28%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-23-%25e2%2580%2593-30-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/28/plusy-i-minusy-tygodnia-23-%e2%80%93-30-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>214</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plusy i minusy tygodnia (15 &#8211; 22 października)</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/21/plusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/21/plusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 17:00:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Plusy i minusy tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Sojusz Lewicy Demokratycznej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1711</guid>
		<description><![CDATA[Leszek Miller wygrał wybory na szefa Klubu SLD z Ryszardem Kaliszem. Od środy usłyszeliśmy całą plejadę osób wyrażających zdumienie akurat takim wyborem. Mnie on bynajmniej nie zdziwił. Kalisz to warszawski hedonista ceniący dobre obiadki w stylu nouvelle cuisine i niemogący się obyć bez wypasionego jaguara. A Miller to człowiek, który objechał w ciągu ostatnich 20 lat każdy komitet postkomunistów – od Świnoujścia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Leszek Miller wygrał wybory na szefa Klubu SLD z Ryszardem Kaliszem. Od środy usłyszeliśmy całą plejadę osób wyrażających zdumienie akurat takim wyborem.</p>
<p>Mnie on bynajmniej nie zdziwił. Kalisz to warszawski hedonista  ceniący dobre obiadki w stylu nouvelle cuisine i niemogący się obyć bez  wypasionego jaguara. A Miller to człowiek, który objechał w ciągu  ostatnich 20 lat każdy komitet postkomunistów – od Świnoujścia  po Ustrzyki. To ktoś, kto ma cierpliwość siedzieć godzinami z lokalnymi  szefami SLD i słuchać ich dywagacji przy kaszance i siwusze. Kogo zatem  ma kochać SLD-owska brać?</p>
<p>Ach, ten zachwyt salonu nad młodzieńczą rewolucyjną przebojowością „oburzonych&#8221;.</p>
<p>Weterani środowiska komandosów rozczulają się na idealizmem  wychowanków Wielokulturowego Liceum im. Jacka Kuronia. Gdy kto wypomni  liderom „oburzonych&#8221;, że wywodzą się z dobrych, mainstreamowych rodzin,  natychmiast znajdują się obrońcy, którzy przyrównują to do ataków  propagandy PRL na „bananową młodzież&#8221; z marca 1968 roku.</p>
<p>No dobrze, ale co ma do powiedzenia obóz liberalizmu gospodarczego  o dość naiwnym antykapitalizmie „oburzonych&#8221;? Gdzie wychowankowie Leszka  Balcerowicza? Dlaczego milczy Ryszard Petru czy Adrian Furgalski?  Przecież młodzi „oburzeni&#8221; bez oporów głoszą, że wszyscy politycy siedzą  w kieszeniach bankierów! Gdy na początku lat 90. antykomuniści  ostrzegali przed patologicznymi więzami między ludźmi z PZPR  a nomenklaturowymi bankami, obrońcy kapitalizmu w III RP oburzali się  do czerwoności. A teraz, gdy młodzi demonstranci wyszydzają kapitalizm,  dzieci Miltona Friedmana milczą. Może onieśmiela ich fakt, że młodej  fali rewolty podlizują się wszystkie autorytety w III RP? Tylko co  będzie, jak te młode zuchy zaczną podpalać ich ulubione banki?</p>
<p>Znacie coś takiego jak syndrom rozwiedzionej osoby, która potrafi  rozmawiać już tylko o wadach byłego partnera? Na podobny syndrom zapadł  Michał Kamiński – zapraszany do mediów prawie wyłącznie po to, aby jak  najgorzej mówił o swoim byłym szefie Jarosławie Kaczyńskim. Jednocześnie  przesympatyczny Miś wzywa, aby nie „przywiązywać zbyt wielkiej wagi  do opinii Jarosława Kaczyńskiego, gdyż opowiada on różne rzeczy&#8221;.  Myślałem, że Michał oprzytomnieje po wyborach, ale nic z tego. Co włączę  telewizor, nadaje na prezesa. A co z postulatem nieprzywiązywania zbyt  wielkiej wagi do opinii Jarosława Kaczyńskiego?</p>
<p>Synod Kościoła ewangelicko-augsburskiego określił jako niezrozumiałą  decyzję ogłoszenia przez Sejm roku 2012 Rokiem ks. Piotra Skargi.  Luteranie podkreślili, że Sejm „przypomina osobę bardzo kontrowersyjną  i idee, które powinny być obce nowoczesnemu społeczeństwu&#8221;. Chodzi o to,  że ks. Skarga stanowczo opowiadał się za państwem jednowyznaniowym, co  obecnie należy uznać za anachronizm. No dobrze, ale  w 2017 roku  w Niemczech luteranie będą przy udziale przywódców państwa  świętować 500. rocznicę przybicia tez Marcina Lutra do wrót kościoła  w Wittenberdze. Czy Luter był ekumeniczny? A zasada Cuius regio eius  religio – czyja władza tego wiara – chyba nie była zbyt tolerancyjna?</p>
<p>A teraz ukłon dla uporu i pryncypialności naszych czytelników. Dwa  tygodnie temu w swoim blogu zwróciłem uwagę, że w kontekście dyskusji  wokół słów prezesa PiS o kanclerz Niemiec na stronie Deutsche Welle  (państwowego niemieckiego radia dla zagranicy) w blogu Michała  Jaranowskiego, korespondenta tej stacji w Warszawie, padły słowa  aroganckie i obrzydliwe: „To byłby chyba zbyt duży zaszczyt dla  Kaczyńskiego, gdyby Angela Merkel zechciała poświęcić choćby parę słów  takiej postaci. W końcu brzydzić się można nie tylko żab, robaków czy  karaluchów&#8221;.</p>
<p>Postawiłem wówczas pytanie, czy kierownictwo rozgłośni taki język  akceptuje. I oto jeden z czytelników wystosował w tej sprawie pismo  do władz DW. W odpowiedzi otrzymał list podpisany w imieniu zarządu  radia przez Michaela Muentza, w którym czytamy: „Dobór słów użyty przez  Michała Jaranowskiego nie odpowiada standardom dziennikarskim Deutsche  Welle. Ubolewamy, że tak niewłaściwe słownictwo znalazło się na naszej  witrynie. Artykuł ten został wycofany i zostały wyciągnięte niezbędne  wnioski z tego dziennikarskiego nadużycia. Przepraszamy za niewłaściwą  ocenę tego materiału i zapewniamy, że taka sytuacja się nigdy więcej nie  powtórzy&#8221;.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F21%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F21%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika%2F&amp;t=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%2815%20-%2022%20pa%C5%BAdziernika%29" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%2815%20-%2022%20pa%C5%BAdziernika%29%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F21%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F21%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/21/plusy-i-minusy-tygodnia-15-22-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>55</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Twarzą w twarz z Palikotem</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/19/twarza-w-twarz-z-palikotem/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/19/twarza-w-twarz-z-palikotem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 16:58:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>
		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Michnik]]></category>
		<category><![CDATA[ateiści]]></category>
		<category><![CDATA[Gazeta Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[katolik]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1709</guid>
		<description><![CDATA[Gdy 15 października w Warszawie demonstrowali &#8222;oburzeni&#8221;, przez Kraków przechodził pochód antyklerykałów. Marsz, który otwierał transparent: &#8222;Rzuć granat na tacę&#8221;, został skutecznie zablokowany przez około 50 chłopaków i dziewczyn. Młodzi ludzie stanęli na krakowskim Rynku, śpiewali oazowe pieśni i skandowali hasło: &#8222;Nie wstydzę się Jezusa&#8221;. Nie wygrażali przeciwnikom Kościoła ani ich nie obrażali, tylko śpiewali [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Gdy 15 października w Warszawie demonstrowali &#8222;oburzeni&#8221;, przez  Kraków przechodził pochód antyklerykałów. Marsz, który otwierał  transparent: &#8222;Rzuć granat na tacę&#8221;, został skutecznie zablokowany przez  około 50 chłopaków i dziewczyn. Młodzi ludzie stanęli na krakowskim  Rynku, śpiewali oazowe pieśni i skandowali hasło: &#8222;Nie wstydzę się  Jezusa&#8221;. Nie wygrażali przeciwnikom Kościoła ani ich nie obrażali, tylko  śpiewali głośniej niż ateiści wykrzykujący swe slogany przez megafony.  Wciskane im w ręce antykościelne ulotki przedzierali na pół bez  czytania. Dołączyło do nich wielu turystów i przechodniów, którzy  podjęli hasła katolików. Zaskoczeni i zdezorientowani ateiści opuścili  Rynek żegnani słowami: &#8222;Idźcie z Bogiem&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Ta udana demonstracja  młodych katolików to sygnał, że każda akcja wytwarza kontrakcję. Że  narastająca konfrontacja ze strony antyklerykałów wyzwala w ludziach  wierzących potrzebę godnego zademonstrowania swojej tożsamości.</p>
<p style="text-align: justify">Wyzwaniem  staje się sukces Ruchu Janusza Palikota. Trudno nie zadać sobie  pytania: jak winna się zorganizować katolicka opinia publiczna i jak  reagować na antykatolicką demagogię i agresję? Czy katolicy mają dać się  sterroryzować ludziom Palikota nagłaśnianym przez mainstreamowe media i  pozwalać się wypychać z przestrzeni publicznej?</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://www.rp.pl/artykul/735885.html" target="_blank">Czytaj cały tekst</a></p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F19%2Ftwarza-w-twarz-z-palikotem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F19%2Ftwarza-w-twarz-z-palikotem%2F&amp;t=Twarz%C4%85%20w%20twarz%20z%20Palikotem" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Twarz%C4%85%20w%20twarz%20z%20Palikotem%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F19%2Ftwarza-w-twarz-z-palikotem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F19%2Ftwarza-w-twarz-z-palikotem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/19/twarza-w-twarz-z-palikotem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>80</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eleganckie słówko „Raus!&#8221;</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/18/eleganckie-slowko-%e2%80%9eraus/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/18/eleganckie-slowko-%e2%80%9eraus/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Oct 2011 09:05:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>
		<category><![CDATA[Szpilka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1703</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Parytet Raus!&#8221; – w taki sposób Bartosz Wieliński tytułuje swój tekst o niemieckich koncernach, które nie palą się do wprowadzania w radach nadzorczych i zarządów – parytetu dla kobiet. Spór nie jest tak jednoznaczny jak to przedstawia &#8222;Gazeta&#8221;, bo koncerny mają racjonalne argumenty broniąc się przed wprowadzaniem inżynierii społecznej do sfery, w której decydować powinny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">&#8222;Parytet Raus!&#8221; – w taki sposób Bartosz Wieliński tytułuje swój tekst o niemieckich koncernach, które nie palą się do wprowadzania w radach nadzorczych i zarządów – parytetu dla kobiet.</p>
<p style="text-align: justify;">Spór nie jest tak jednoznaczny jak to przedstawia &#8222;Gazeta&#8221;, bo  koncerny mają racjonalne argumenty broniąc się przed  wprowadzaniem  inżynierii społecznej do sfery, w której decydować powinny  głównie  umiejętności i wiedza, a nie płeć.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem &#8222;Gazeta&#8221; z  rewolucyjnym żarem popiera  karanie grzywnami koncernów, które z  parytetem są na bakier. W innej  sytuacji dziennik z ulicy Czerskiej  kpiłby, że to pomysł rodem z  sowieckich czasów, ale gdy chodzi o  parytety jest śmiertelnie  poważny i pryncypialny.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale bardziej  zwraca uwagę coś innego. &#8222;Gazeta&#8221;   jest zawsze pierwsza w oburzaniu się  na jakiekolwiek granie niemieckimi  stereotypami. Dokładnie tydzień  temu, gdy redakcję na Czerskiej odwiedził  Guido Westerwelle, szef  niemieckiej dyplomacji,  Adam Michnik zabawiał go wykpiwaniem  antyniemieckich stereotypów.  Ale  gdy &#8222;Gazeta&#8221; sama uzna za słuszne  sięga po takie stereotypy bez  żadnego problemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Określenie  &#8222;Raus!&#8221; – brzmiące wraz z wykrzyknikiem w języku  niemieckim niegrzecznie – w Polsce budzi dodatkowe  złe okupacyjne skojarzenia, przywodząc wspomnienia o brutalności   żandarmów i gestapowców.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale wam drodzy koledzy z &#8222;Gazety&#8221;  oczywiście wolno  wszystko. Tak jak wtedy gdy nazywaliście konkurencyjny  &#8222;Dziennik&#8221;  koncernu Axela Springera &#8222;Der Dziennikiem&#8221;.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F18%2Feleganckie-slowko-%25e2%2580%259eraus%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F18%2Feleganckie-slowko-%25e2%2580%259eraus%2F&amp;t=Eleganckie%20s%C5%82%C3%B3wko%20%E2%80%9ERaus%21%22" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Eleganckie%20s%C5%82%C3%B3wko%20%E2%80%9ERaus%21%22%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F18%2Feleganckie-slowko-%25e2%2580%259eraus%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F18%2Feleganckie-slowko-%25e2%2580%259eraus%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/18/eleganckie-slowko-%e2%80%9eraus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>59</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plusy i minusy tygodnia (8 – 14 października)</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/14/plusy-i-minusy-tygodnia-8-%e2%80%93-14-pazdziernika/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/14/plusy-i-minusy-tygodnia-8-%e2%80%93-14-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 17:00:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1699</guid>
		<description><![CDATA[Czy ktoś w końcu przeglądał wyborczą książkę prezesa Jarosława Kaczyńskiego przed drukiem? Przez ostatni tydzień na portalach konkurowały ze sobą dwie interpretacje. Według pierwszej autor spisywanego z taśmy tekstu wynurzeń prezesa tak długo pracował nad książką, że poszła do druku bez uważnego przejrzenia kartka po kartce. Według innej teorii sam prezes uznał, że pani kanclerz należy się jakiś enigmatyczny passusik. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Czy ktoś w końcu przeglądał wyborczą książkę prezesa Jarosława Kaczyńskiego przed drukiem?</strong></p>
<p style="text-align: justify">Przez ostatni tydzień na portalach konkurowały ze sobą dwie  interpretacje. Według pierwszej autor spisywanego z taśmy tekstu  wynurzeń prezesa tak długo pracował nad książką, że poszła do druku bez  uważnego przejrzenia kartka po kartce. Według innej teorii sam prezes  uznał, że pani kanclerz należy się jakiś enigmatyczny passusik.</p>
<p style="text-align: justify">Teraz broni się dość przewrotnie. Jak wyjaśnia, gdyby stwierdził, że  pani Merkel została kanclerzem przez przypadek – byłoby się o co  obrażać.</p>
<p style="text-align: justify">Ale przecież napisał, że Merkel została szefową rządu nie przez przypadek.</p>
<p style="text-align: justify">No to o co chodzi?</p>
<p style="text-align: justify">Prezes w ogóle w tym tygodniu był w łaskawym nastroju. Mógł Jacka  Kurskiego i Zbigniewa Ziobrę wyrzucić z partii jako sprawców klęski  wyborczej. A zostawił, nie wyrzucił. I w ogóle nie poruszył sprawy  na komitecie politycznym! A Ziobro i Kurski jak polityczni łazarze mogli  po komitecie politycznym dowcipkować z dziennikarzami. Ziobro zadawał  np. głębokie i wieloznaczne pytanie: Kto zaczarował piękną polską  jesień?</p>
<p style="text-align: justify">Zmiany, zmiany. Fatalnie skończyła się dla Grzegorza Schetyny randka  z prezydentem Bronisławem Komorowskim wyprzedzająca spotkanie Donalda  Tuska z gospodarzem Belwederu. Teraz za karę Schetyna musi oddać  marszałkostwo Ewie Kopacz, wrócić do rządu,  ponoć na odcinek  infrastruktury.</p>
<p style="text-align: justify">U Stalina ponoć zapowiedzią wypadnięcia z łask była nominacja  na ludowego komisarza żeglugi śródlądowej. Ale jak sowiecki dyktator  chciał kogoś tylko przeczołgać, kierował nieszczęśnika do skupu zboża,  czyli tradycyjnie najbardziej kulejącej instytucji w ZSRR.</p>
<p style="text-align: justify">Na biedną głowę Schetyny zwalą się być może już niedługo skargi pasażerów uwięzionych w grudniowych śniegach.</p>
<p style="text-align: justify">To jego pytać będą złośliwi dziennikarze o zamarłe budowy autostrad. Ech, los straceńca.</p>
<p style="text-align: justify">A jak przekuć zrządzenie losu w sukces? Cztery lata temu Bogdan  Zdrojewski, który liczył na objęcie resortu obrony, dostał kulturę. Nie  demonstrował złości, tylko wykorzystał nową misję do zdobycia sporej  popularności i wyrobienia sobie korzystnego wizerunku.</p>
<p style="text-align: justify">Jeszcze większym desperatem jest Włodzimierz Czarzasty, który  na łamach „Super Expressu&#8221; dumnie ogłosił, że z dużą ilością rozumu i   „zapasową wątrobą&#8221; odbuduje struktury SLD.</p>
<p style="text-align: justify">I na dodatek będzie jak lew bronił Grzegorza Napieralskiego przed  atakami po przegranych wyborach . Ta wola obrony to po prostu  samoobrona. Czarzasty był jednym z głównych doradców Napieralskiego w  wyborach, więc broniąc szefa SLD, broni też siebie.</p>
<p style="text-align: justify">Tylko skąd deklaracje, że do odbudowy Sojuszu trzeba zapasowej wątroby?</p>
<p style="text-align: justify">Czy to aluzja do rytualnych, zakrapianych kolacyjek w trakcie wizyt w  regionalnych strukturach SLD? Wódko, daj żyć odrodzonemu Sojuszowi.</p>
<p style="text-align: justify">Każdy dzień w Rzeczypospolitej Miłości przynosi siłom postępu i  modernizacji nowe zwycięstwa. Już w poniedziałek po wyborach rzecznik  rządu Paweł Graś na Twitterze wskazywał paluszkiem prawicowych  wichrzycieli, ironicznie  gratulując prawicowym publicystom  (Karnowskiemu, Gmyzowi i Warzesze) rzekomego  pośredniego przyczynienia  się od wygranej Platformy. A w środę Stefan Niesiołowski już ogłaszał,  kogo należy  zwolnić z „Rzeczpospolitej&#8221;.  Co dalej? Kiedy listy hańby  ukazywać się będą w Dzienniku Ustaw?</p>
<p style="text-align: justify">To To­masz Lis po­ko­nał Ka­czyń­skie­go – prze­ko­nu­je front  (du­cho­wych) krew­nych i przy­ja­ciół na­czel­ne­go „Wprost&#8221;. Po  upo­rze po­wta­rza­nia te­go no­we­go świec­kie­go do­gma­tu moż­na  za­cząć po­dej­rze­wać, że pa­nu Tom­ko­wi naj­wy­raź­niej ktoś  przy­znał sta­tus „AAA­-nie­omyl­ny&#8221;, któ­ry upraw­nia do  or­wel­low­skich kam­pa­nii udo­wad­nia­ją­cych, że je­go pro­gram z  pre­ze­sem PiS był wzo­rem obiek­ty­wi­zmu.</p>
<p style="text-align: justify">Aż boję się zapeszyć, ale chyba upór katolików sprawił, że Nergala z  ekranów telewizyjnych Jedynki naprawdę diabli wezmą. Oby jak najdalej –  już oni najlepiej wiedzą dokąd.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F14%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-8-%25e2%2580%2593-14-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F14%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-8-%25e2%2580%2593-14-pazdziernika%2F&amp;t=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%288%20%E2%80%93%2014%20pa%C5%BAdziernika%29" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Plusy%20i%20minusy%20tygodnia%20%288%20%E2%80%93%2014%20pa%C5%BAdziernika%29%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F14%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-8-%25e2%2580%2593-14-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F14%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-8-%25e2%2580%2593-14-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/14/plusy-i-minusy-tygodnia-8-%e2%80%93-14-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>78</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paweł Graś wskazuje paluszkiem</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/10/pawel-gras-wskazuje-paluszkiem/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/10/pawel-gras-wskazuje-paluszkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 21:30:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1691</guid>
		<description><![CDATA[Rzecznik rządu Paweł Graś na Twitterze postanowił w ironiczny sposób podziękować &#8222;wszystkim, którzy pomogli PO wygrać wybory&#8221;. Jak pisze: &#8222;A teraz medale za zasługi! Medal za mobilizacje naszego elektoratu dla @cezarygmyz @michalkarnowski @lkwarzecha. Polska jest wam wdzięczna!&#8221; Osobno rzecznik rządu szyderczo dziękował Tomaszowi Sakiewiczowi i zespołom &#8222;Gazety Polskiej&#8221; i &#8222;Gazety Polskiej Codziennie&#8221;, jak podkreślił &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><strong>Rzecznik rządu Paweł Graś na Twitterze postanowił w ironiczny sposób podziękować &#8222;wszystkim, którzy pomogli PO wygrać wybory&#8221;. Jak pisze: &#8222;A teraz medale za zasługi! Medal za mobilizacje naszego elektoratu dla @cezarygmyz @michalkarnowski @lkwarzecha. Polska jest wam wdzięczna!&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify">Osobno rzecznik  rządu szyderczo dziękował Tomaszowi Sakiewiczowi i  zespołom &#8222;Gazety  Polskiej&#8221; i &#8222;Gazety Polskiej Codziennie&#8221;, jak  podkreślił &#8211; krytycznym  wobec rządu. Graś zestawił te &#8222;podziękowania&#8221;  z   &#8222;Medalem&#8221; należącym się także &#8222;#kibolom&#8221;, &#8222;szczególnie za  generowanie  ruchu na naszych portalach&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Czy można takie demonstracje zbyć wzruszeniem ramiom? Moim zdaniem &#8211; nie.</p>
<p style="text-align: justify">Rzecznik rządu  nie jest osobą prywatną, więc jego wpisy twitterowe  można wiązać  bezpośrednio z jego obowiązkami. A tym obowiązkiem jest  współpraca z  mediami, a nie jakieś klasyfikacje ubrane w pseudo  żartobliwy  kostium. Czy Paweł Graś określa w ten sposób, kto z  dziennikarzy jest  pod lupą rządu?</p>
<p style="text-align: justify">Tworzenie przez  rzecznika rządu nawet rzekomo ironicznej listy  dziennikarzy krytycznych  jest niebezpiecznym precedensem. Dodatkowo  kojarzenie dziennikarzy z  „kibolami&#8221; pod którym to określeniem politycy   PO rozumieją stadionowych chuliganów, jest demonstracją wrogości.</p>
<p style="text-align: justify">Rzecznik rządu  dysponuje zbyt wieloma możliwościami ułatwiania lub  utrudniania pracy  dziennikarskiej, by można było takie demonstracje  zostawić bez reakcji.</p>
<p style="text-align: justify">Taka praktyka  wskazywania palcem &#8211; na dziennikarzy, którzy nie  podobają się  rzecznikowi rządu – na całym świecie wywołałaby oburzenie.  I nikt by nie  akceptowałby wyjaśnień, że to tylko żarty.</p>
<p style="text-align: justify">Zdecydowane  zwycięstwo PO wywołało już obawy przed wzrostem  arogancji urzędników  premiera. Niepokojące, że te obawy sprawdzają się  tak szybko.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F10%2Fpawel-gras-wskazuje-paluszkiem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F10%2Fpawel-gras-wskazuje-paluszkiem%2F&amp;t=Pawe%C5%82%20Gra%C5%9B%20wskazuje%20paluszkiem" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Pawe%C5%82%20Gra%C5%9B%20wskazuje%20paluszkiem%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F10%2Fpawel-gras-wskazuje-paluszkiem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F10%2Fpawel-gras-wskazuje-paluszkiem%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/10/pawel-gras-wskazuje-paluszkiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>162</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciekawa oferta dla nikogo</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/09/ciekawa-oferta-dla-nikogo/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/09/ciekawa-oferta-dla-nikogo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2011 21:44:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1678</guid>
		<description><![CDATA[PJN rzucił wyzwanie hegemonowi prawicy Jarosławowi Kaczyńskiemu. To zasługuje na szacunek. Już na starcie przygotowań do wyborów PJN otrzymał cios. Było nim demonstracyjne przejście Joanny Kluzik-Rostkowskiej do obozu Platformy. Następca Kluzik – Paweł Kowal – nie był politykiem szeroko rozpoznawalnym. Aby go wykreować, PJN potrzebowałby trochę czasu, którego zabrakło. Kowal zresztą niespecjalnie kojarzy się z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">PJN rzucił wyzwanie hegemonowi prawicy Jarosławowi Kaczyńskiemu. To zasługuje na szacunek.</p>
<p style="text-align: justify;">Już na starcie przygotowań do wyborów PJN otrzymał cios. Było nim demonstracyjne przejście Joanny Kluzik-Rostkowskiej do obozu Platformy. Następca Kluzik –  Paweł Kowal – nie był politykiem szeroko rozpoznawalnym. Aby go  wykreować, PJN potrzebowałby trochę czasu, którego zabrakło. Kowal zresztą niespecjalnie kojarzy się z typem lidera. Bardziej pasuje do świata dyplomacji i do brukselskich salonów, gdzie działa jako eurodeputowany.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba jednak przyznać, że robił, co mógł, aby rozruszać kampanię. PJN przygotował całkiem ciekawe projekty liberalizacji gospodarki i programy wspierania rodzin. Cóż z tego? Wyobraźnia prawicowych wyborców jest dziś zdominowana przez spór ideowy między PO a PiS, którego ważnymi elementami są IV RP, śledztwo smoleńskie, antyprawicowa arogancja salonu czy kwestia Nergala. Tymczasem PJN wypowiadał jedynie zaklęcia o potrzebie zakończenia wojny polsko-polskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Partia Pawła Kowala zapomniała też, że bardzo wielu wyborców prawicy nie tyle kocha Kaczyńskiego, ile chce głosować przeciw obozowi PO, który niemal każdego dnia obraża lub lekceważy wartości, które są im drogie. Na tym tle doktryna PJN o dwóch niewiele od siebie różniących się przeciwnikach – PiS i PO – wyglądała dość egzotycznie.</p>
<p style="text-align: justify;">PJN nie posłuchał rad Adama Bielana, który ostrzegał, że w sporach partia ta powinna być bliżej „ludu pisowskiego&#8221; niż PO. Oczywiście po odejściu Kluzik-Rostkowskiej Paweł Kowal odsunął od kampanii najostrzejszy nurt antypisowski, ale równocześnie PJN potrafił ostrzegać w równym stopniu zarówno przed Palikotem, jak przed ludźmi, którzy gromadzili się wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Marek Migalski zaś natychmiast podchwycił nieuczciwą tezę PO, iż Kaczyński kwestionuje polskość Ślązaków i ogłosił, że prezes PiS stał się na Śląsku persona non grata.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy PJN z  jednej strony mieli pretensje, że nikt nie wczytuje się w ich program społeczny i gospodarczy, z drugiej strony jednak z dumą ogłaszano, że na białostockiej liście tej partii zjawi się Jarosław Kaczyński – kandydat o takim samym nazwisku jak lider PiS. Za poważne argumenty polityczne trudno też uznać obiad Pawła Kowala z Dodą oraz jej ojcem startującym z list PJN czy ogłaszanie z dumą, że partię tę popiera Michał Wiśniewski.</p>
<p style="text-align: justify;">Skrzydła kampanii PJN podcinały sondaże, od dawna niedające partii Kowala więcej niż 1 – 2 procent. Trudno w takiej sytuacji wymagać, by media emocjonowały się najlepszymi nawet rozwiązaniami gospodarczymi Pawła Poncyljusza.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziwić musi też, że PJN-owcy nie zauważyli głębokiego konfliktu cywilizacyjno-politycznego, jaki jest dziś pomiędzy elektoratem prawicy a Platformą Obywatelską i Ruchem Janusza Palikota. To niedopatrzenie skutkowało tym, że hasło zakończenia wojny polsko-polskiej i lansowanie politycznej łagodności, choć okazały się ciekawą propozycją, to były ofertą dla nikogo.</p>
<p style="text-align: justify;">Polska Jest Najważniejsza była (obok ugrupowań Marka Jurka i Janusza Korwin-Mikkego, ale one nie zarejestrowały list w całej Polsce) jedyną partią, która rzuciła wyzwanie hegemonowi prawicy Jarosławowi Kaczyńskiemu. Podjęcie takiego politycznego ryzyka zasługuje na szacunek. Czy PJN przetrwa? Jeśli potwierdzi się, że uzyskał poniżej 3 proc. może być to trudne.  Przy tak nikłym poparciu trudno oczekiwać, że partia Kowala wpłynie na geografię polskiej prawicy.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F09%2Fciekawa-oferta-dla-nikogo%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F09%2Fciekawa-oferta-dla-nikogo%2F&amp;t=Ciekawa%20oferta%20dla%20nikogo" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Ciekawa%20oferta%20dla%20nikogo%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F09%2Fciekawa-oferta-dla-nikogo%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F09%2Fciekawa-oferta-dla-nikogo%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/09/ciekawa-oferta-dla-nikogo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plusy i minusy  tygodnia (1 &#8211; 7 października)</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/plusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/plusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 17:00:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>
		<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Darski]]></category>
		<category><![CDATA[Nergal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1683</guid>
		<description><![CDATA[Oceniając Darskiego,  należy wziąć pod uwagę całość osoby. Był on ciężko chory, po czym zainicjował akcję zdobywania szpiku dla chorych, wyznał, że kiedy zobaczył dobroć, którą go otoczono w czasie choroby, płakał ze wzruszenia (&#8230;) Tymczasem my zrobiliśmy z niego potwora i satanistę&#8221;- stwierdził niedawno ksiądz Adam Boniecki. Doprawdy? Zachęcam redaktora – seniora „Tygodnika Powszechnego&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Oceniając Darskiego,  należy wziąć pod uwagę całość osoby. Był on ciężko chory, po czym zainicjował akcję zdobywania szpiku dla chorych, wyznał, że kiedy zobaczył dobroć, którą go otoczono w czasie choroby, płakał ze wzruszenia (&#8230;) Tymczasem my zrobiliśmy z niego potwora i satanistę&#8221;- stwierdził niedawno ksiądz Adam Boniecki.</p>
<p style="text-align: justify;">Doprawdy?</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcam redaktora – seniora „Tygodnika Powszechnego&#8221; do obejrzenia  zdjęć z „Faktu&#8221;. W jednym z klubów w stolicy Nergal  ubrany w księżowską  stułę parodiował uzdrawianie chorych. Mili koledzy  z zespołu Times New  Roman przebrali się w piżamy udając chorych i usiedli dla zabawy  na wózkach inwalidzkich. Przy skandowanym przez widownię haśle:   „szatan, szatan&#8221;  Nergal kładł ręce na głowach „pacjentów&#8221;, którzy  udawali uzdrowienie. Ubaw po pachy. Szkoda tylko, że na klubowym show  zabrakło prezesa Juliusza Brauna. Może odegrałby jakąś równie dowcipną  scenkę?</p>
<p style="text-align: justify;">Obejrzałem z zaciekawieniem film „Pogarda&#8221; Joanny Lichockiej i Marii  Dłużewskiej. To opowieść o kilku przedstawicielach rodzin smoleńskich,  którzy opowiadają, jak traktowane były przez rząd ich próby uczestnictwa  w śledztwie i uzyskania od premiera Donalda Tuska jakichś informacji.  Trzeba usłyszeć na nowo po wielu miesiącach  rozmaite aroganckie  wypowiedzi rzecznika rządu Pawła Grasia czy Stefana Niesiołowskiego, by  zrozumieć tytuł filmu.  Bez większego zdziwienia przyjąłem ataki na ten  film. Jedni – jak Piotr Śmiłowicz z „Newsweeka&#8221; &#8211; oburzają się, że film  jest nieobiektywny, bo przed kamerę zaproszono tylko część rodzin. Cóż  w tym dziwnego? Lichocka i Dłużewska robią film o tych, których coś  oburza, którzy mają coś do powiedzenia. Inni nie wyrażają rozgoryczenia  i  uważają, że ze śledztwem wszystko jest w porządku. „Gazetę Wyborczą&#8221;  bawi z kolei użycie w filmie nowej, rockowej wersji „Pieśni konfederatów  barskich&#8221; Słowackiego. „Przeciw rodzinom smoleńskim – kpi „Gazeta&#8221;  – tak jak w „Pieśni konfederatów&#8221; – „na smokach wojska latające&#8221;  i „władza mocarzy&#8221;. W teledysku te siły uosabiane są głównie przez  strażników miejskich sprzątających znicze i policjantów odgradzających  kordonem Pałac Prezydencki w gorących dniach „obrony krzyża&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Takie to śmieszne i absurdalne? Nikt strażników nie instruuje,  kiedy  nie ingerować, a kiedy wyzbierać każdy tulipan? Nie sposób odczuć  władzy żadnych mocarzy? To dlaczego wraku Tu-154 nie udaje się  sprowadzić do Polski od półtora roku?</p>
<p style="text-align: justify;">Wyszedł kolejny tom dzieł zebranych Stefana Kisielewskiego  zawierający tzw. powieści warszawskie. Jedna z nich to zapomniana i   przemilczana powieść „Zanim nadejdzie śmierć&#8221; wydrukowana dotąd tylko  raz w dziełach wybranych Kisiela z 1995 roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Akcja toczy się między jesienią 1989 roku, gdy powstaje rząd Tadeusza  Mazowieckiego a jesienią 1990 roku gdy szefem MSW jest już Krzysztof  Kozłowski. Akurat wtedy, gdy wszyscy wokół ogłaszają  wolną Polskę,   Kisiel – bo bohater sprawia wrażenie alter ego samego  Stefana Kisielewskiego – jadąc na Powązki spotyka znajomą, ale  zawsze  dlań tajemniczą postać – Jana Kazimierza Morleja.</p>
<p style="text-align: justify;">Kisiela jako miłośnika tajemnic komuny i  uważnego obserwatora   warszawskiego światka zawsze intrygowała obecność Morleja na rautach  dyplomatycznych. Szeptano o nim, że jest szychą PRL-owskiego wywiadu.  Teraz, gdy komunizm nad Wisłą się rozsypuje, Kisiel uznaje, że ciekawie  byłoby przyjąć zaproszenie od Morleja „na herbatkę&#8221;. Zaczyna szukać  Morleja pod adresem na wręczonej mu wizytówce i po jakimś czasie  wpada  po uszy w intrygę, w której pojawia się nawet trup.</p>
<p style="text-align: justify;">Nagle wychodzi na jaw, po co Morlej wciągał go w swoje sieci.  Potrzebuje wyjechać z Polski, a Kisiel zna od lat nowego szefa MSW  Krzysztofa K. Morlej chce skorzystać z tej znajomości, bo chce, by  wydano mu paszport, mimo że jest żywą encyklopedią wiedzy o tajnych  służbach.</p>
<p style="text-align: justify;">Polecam „Zanim nadejdzie śmierć&#8221;, bo to mistrzowski opis okresu  mazowiecczyzny. Niby PRL się poddaje, ale dawni ubecy mają  mnóstwo  atutów  w garści. A ludzi z nowej solidarnościowej ekipy rozgrywają jak  dzieci. Sam fakt, że powieść została nieukończona i urywa się w połowie  zdania,  jest niepokojącą puentą tej ostatniej, niezwykle  gorzkiej  opowieści Kisiela.</p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika%2F&amp;t=Plusy%20i%20minusy%20%20tygodnia%20%281%20-%207%20pa%C5%BAdziernika%29" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Plusy%20i%20minusy%20%20tygodnia%20%281%20-%207%20pa%C5%BAdziernika%29%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Fplusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/plusy-i-minusy-tygodnia-1-7-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzymajmy się dobrego obyczaju</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/trzymajmy-sie-dobrego-obyczaju/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/trzymajmy-sie-dobrego-obyczaju/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 22:44:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1680</guid>
		<description><![CDATA[Już można wyobrazić sobie polityczną komedię.  W razie wygranej PiS Tusk wzywa prezydenta,  by powierzył Kaczyńskiemu misję utworzenia rządu. Komorowski wychwala szlachetność Tuska, ale decyduje, że nowy rząd utworzy polityk PO. Nie wiem, kto uzyska największą liczbę głosów w najbliższych wyborach. Realnie patrząc, w grę wchodzą tylko PiS i PO. Czy jednak to lider zwycięskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Już można wyobrazić sobie polityczną komedię.  W razie wygranej PiS Tusk wzywa prezydenta,  by powierzył Kaczyńskiemu misję utworzenia rządu. Komorowski wychwala szlachetność Tuska, ale decyduje, że nowy rząd utworzy polityk PO.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie wiem, kto uzyska największą liczbę głosów w najbliższych  wyborach. Realnie patrząc, w grę wchodzą tylko PiS i PO. Czy jednak to  lider zwycięskiego ugrupowania otrzyma od prezydenta misję tworzenia  rządu? Tej zasady trzymał się Aleksander Kwaśniewski w 2001 i w 2005  roku oraz Lech Kaczyński w 2007 roku. Jeszcze do niedawna taka kolej  rzeczy wydawała się oczywista.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale w ciągu minionego roku parokrotnie Bronisław Komorowski  zastrzegał, że nie jest pewne, iż to zwycięzcy wyborów zostanie  powierzona misja tworzenia rządu. Obecny prezydent wbrew dotychczasowemu  obyczajowi politycznemu uzależnił wybór kandydata na premiera od  własnej oceny jego możliwości koalicyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy rok temu Komorowski po raz pierwszy zaznaczył, że chce mieć wolną  rękę w tej kwestii, zaskoczyło to wielu polityków i ludzi mediów.  Liczni dziennikarze wertowali wówczas na gwałt egzemplarze konstytucji,  aby odkryć, że istotnie nie ma automatu nakazującego głowie państwa  uhonorowanie szefa zwycięskiej partii. W myśl Konstytucji RP  obowiązującej od 1997 roku (art. 154 pkt 1) „prezydent Rzeczypospolitej  desygnuje prezesa Rady Ministrów, który proponuje skład Rady Ministrów.  Prezydent Rzeczypospolitej powołuje prezesa Rady Ministrów wraz z  pozostałymi członkami Rady Ministrów w ciągu 14 dni od dnia pierwszego  posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów i  odbiera przysięgę od członków nowo powołanej Rady Ministrów&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,728968-Dla-kogo-misja-tworzenia-rzadu--Piotr-Semka.html">Więcej na rp.pl</a></p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Ftrzymajmy-sie-dobrego-obyczaju%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Ftrzymajmy-sie-dobrego-obyczaju%2F&amp;t=Trzymajmy%20si%C4%99%20dobrego%20obyczaju" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Trzymajmy%20si%C4%99%20dobrego%20obyczaju%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Ftrzymajmy-sie-dobrego-obyczaju%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F07%2Ftrzymajmy-sie-dobrego-obyczaju%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/07/trzymajmy-sie-dobrego-obyczaju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na odlew</title>
		<link>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/06/na-odlew/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/06/na-odlew/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 19:56:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niemiecki piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Semka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/semka/?p=1676</guid>
		<description><![CDATA[Niemiecki piątek Piotra Semki Dokładnie tydzień temu pisałem w &#8222;Plusie Minusie&#8221; (02.10.2011 r.): &#8222;Tym, którzy głoszą, że Jarosław Kaczyński każdy swój krok w kampanii kalkuluje z makiawelistyczną perfidią, polecam wyborczą książkę lidera PiS &#8222;Polska naszych marzeń&#8221;. Toż tak dziwaczna mieszanka, jakiej świat nie widział! W jednym tomie program partii i prognozy polityczne mieszają się z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5 style="text-align: justify">Niemiecki piątek Piotra Semki</h5>
<p style="text-align: justify">Dokładnie tydzień temu pisałem w <a href="http://blog.rp.pl/semka/2011/09/30/plusy-i-minusy-tygodnia-24-09-%E2%80%93-30-09/">&#8222;Plusie Minusie&#8221;</a> (02.10.2011 r.): &#8222;Tym, którzy głoszą, że Jarosław  Kaczyński każdy swój  krok w kampanii kalkuluje z makiawelistyczną  perfidią, polecam  wyborczą książkę lidera PiS &#8222;Polska naszych marzeń&#8221;.  Toż tak dziwaczna  mieszanka, jakiej świat nie widział!  W jednym tomie program partii i  prognozy polityczne mieszają się z  aluzjami o tajemnicach z przeszłości  Angeli Merkel (oczywiście w myśl  zasady &#8222;wiem, ale nie powiem&#8221;),  reminiscencjami filmu &#8222;Rękopis  znaleziony w Saragossie&#8221; i dywagacjami  na temat średniowiecza  – np. o religijnym charakterze Świętego  Cesarstwa Narodu Niemieckiego.  Do tego jako aneks &#8222;alfabet Jarosława  Kaczyńskiego&#8221; z plotkami na temat  znanych osób. Znajdźcie mi drugiego  polityka w Europie, który tuż przed  wyborami wydałby taką &#8222;silva  rerum&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Przedwczoraj mój kolega po piórze  <a href="http://blog.rp.pl/szuldrzynski/2011/10/05/potezny-polityczny-blad/">Michał Szułdrzyński w komentarzu</a> nazwał cytaty na temat kanclerz RFN  potężnym politycznym błędem.  Pisał: &#8222;Miejscem na szczere wypowiedzi o  innych politykach są książki  wspomnieniowe pisane  przez politycznych emerytów. Nie materiały bądź co  bądź wyborcze,  pisane przez czynnych aktorów sceny politycznej o ich  kolegach, z  którymi być może wkrótce przyjdzie im współpracować i  negocjować na  przykład kształt unijnego budżetu. Niejasne insynuacje co   do prawdziwych mocodawców niemieckiej kanclerz nawet największemu   przyjacielowi Niemiec musiałyby sprawić kłopot. A już szef PiS wiedząc,   że przez przeciwników podejrzewany jest o silną niechęć do Niemców,   powinien tego tematu po prostu unikać.&#8221;</p>
<p style="text-align: justify">Publicyści  &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; odnieśli się do sprawy ani jej nie przesadnie nie   wyolbrzymiając, ani tez nie udając, że nic się nie stało.</p>
<p style="text-align: justify">Tym bardziej trudno milczeć, gdy w reakcji na wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego przekraczane są normy debaty dziennikarskiej.</p>
<p style="text-align: justify">Oto  na stronie Deutsche welle – państwowego radia dla zagranicy, na blogu  Michała Jaranowskiego, korespondenta tej stacji w Warszawie padły słowa  aroganckie i obrzydliwe:</p>
<p style="text-align: justify">&#8222;To byłby chyba zbyt duży zaszczyt dla  Kaczyńskiego, gdyby Angela  Merkel zechciała poświęcić choćby parę słów  takiej postaci. W końcu  brzydzić się można nie tylko żab, robaków czy  karaluchów&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify">Czy taki język akceptuje kierownictwo  Deutsche  Welle? Czy pisząc o reakcjach na książkę Jarosław Kaczyńskiego  można  abstrahować od takich reakcji?</p>
<p><span style="color: #003366"><em>W związku z wyborami Sejmu i Senatu RP informujemy, iż w okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji politycznej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie.</em></span><br />
<span style="color: #003366"><em>Publikacje komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny.</em></span><br />
<span style="color: #003366"><em>(87 ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 r. Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej &#8211; t.j. Dz. U. 2007 nr 190 poz. 1360 z późn. zm.)</em></span><br />
<span style="color: #003366"><em>Dziękujemy za wszystkie komentarze, a w razie pytań prosimy o kontakt na moderatorzy@rp.pl</em></span></p>
<a rel="nofollow"   href="http://www.printfriendly.com/print/new?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F06%2Fna-odlew%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/printfriendly.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Print" alt="Print" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F06%2Fna-odlew%2F&amp;t=Na%20odlew" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/facebook.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Facebook" alt="Facebook" /></a><a rel="nofollow"   href="http://twitter.com/home?status=Na%20odlew%20-%20http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F06%2Fna-odlew%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/twitter.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Twitter" alt="Twitter" /></a><a rel="nofollow"   href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.rp.pl%2Fsemka%2F2011%2F10%2F06%2Fna-odlew%2F" ><img src="http://blog.rp.pl/semka/wp-content/plugins/sociable-30/images/default/16/wykop.png" class="sociable-img sociable-hovers" title="Wykop" alt="Wykop" /></a><br/><br/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/semka/2011/10/06/na-odlew/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>154</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

