Bartosz Wieliński, komentator „Gazety Wyborczej”, przyzwyczaił nas już, że najpierw pisze, a dopiero potem myśli, myląc przy okazji pióro z cepem do okładania adwersarzy.
Ale jego najnowszy komentarz „Wildstein zainspirowany III Rzeszą” na stronie wyborcza.pl przekracza wszelkie granice złej woli. Wieliński przeczytał, że w swoim tekście „Przemoc w służbie postępu” Bronisław Wildstein przypomniał sposób myślenia Ernsta Roehma wodza nazistowskich bojówek S.A. i jednocześnie zadeklarowanego homoseksualisty, który gdy był u władzy, na jednej z libacji miał ogłosić: „Jeśli narodowi niemieckiemu nie podobają się moje upodobania seksualne, to ja go za mordę zmuszę, aby je polubił”.
Na tej podstawie Wieliński ogłasza, że mój redakcyjny kolega fascynuje się sposobem, w jaki Hitler rozprawił się z homoseksualistami noszącymi brunatne mundury SA. w trakcie tzw. nocy długich noży z 29 na 30 czerwca 1934 r. Wieliński pisząc, że „Roehm nie był jedynym homoseksualistą” i że był ofiarą nazistowskiej zbrodni, sugeruje, że zgładzenie Roehma na rozkaz Hitlera nadaje mu wymiar tragiczny.
Przeczytałem raz jeszcze z uwagą tekst Wildsteina. Wszelkie sugerowanie, że pochwala on Hitlera czy III Rzeszę to wyjątkowo podła insynuacja. Obojętność Bronka wobec walki między dwoma frakcjami politycznych gangsterów jest zgoła czym innym. Na podobnej zasadzie trudno szukać wzniosłości w losie szefa NKWD Gienricha Jagodę zgładzonego przez Nikołaja Jeżowa. Natomiast przechwałki Roehma, że jego chłopcy z SA nauczą Niemców tolerancji pokazują, że bywali homoseksualiści rojący na temat narzucania powszechnej akceptacji dla ich preferencji seksualnych drogą wzięcia społeczeństwa za twarz.
Nie jest to żadne uogólnienie, że wszyscy homoseksualiści mają takie ciągoty ale przypomnienie, że rewolucje polityczne skłaniały niekiedy wojujących homoseksualistów do pomysłów na zadekretowanie zmian obyczajowych siłą. Na podobnej zasadzie zwolennicy oddzielenia Kościoła od państwa powinni pamiętać, że w wydaniu bolszewików owo oddzielenie miało formę burzenie cerkwi i rozstrzeliwania prawosławnych kapłanów.
A fakt bycia ofiarą III Rzeszy sam z siebie nie jest przepustką do statusu politycznego wzorca. W III Rzeszy masowo prześladowano komunistów, a jednak Niemcy szanując indywidualne cierpienia członków KPD pamiętają, że gdyby w 1933 roku do władzy doszli nie naziści, a bojówkarze spod znaku sierpa i młota, stosowaliby wobec swoich przeciwników z demokratycznej opozycji równie bezwzględne metody jak gestapowcy. To dlatego w tylu miastach byłej NRD – choć nie we wszystkich – Ernst Thaelmann, lider KPD jako patron ulic czy szkół został zastąpiony przez innych demokratycznych patronów.
Jest w tekście Wielińskiego jeszcze jedno dwuznaczne zdanie. Co komentator „Wyborczej” miał na myśli pisząc o Wildsteinie, jako o publicyście „chlubiącym się swoją polskością”. Bronek wiele razy atakowany bywał przez niegodziwców i tchórzy, którzy stawiali znaki zapytania nad jego polskością. Czy Wieliński z premedytacją użył akurat takich słów?
Tagi: Bartosz Wieliński, Gazeta Wyborcza, Niemcy, Polityka









Ja rozumiem i czasem nawet szanuję ciężką, dziennikarską robotę.
To jednak co Panowie robicie to nie dziennikarstwo, a połajanki
z magla.
Wam już nie są potrzebne polityka, problemy społeczne, Wam wystarczją
już koledzy z innych „wrogich” gazet, czy stacji TV.
Obrzucanie się błotem, a czasem czym innym, to już norma.
Ostatnio Pański kolega Ziemkiewicz w jednym felietoniku pisze:
- sfora medialna
-szczujki redaktorzy
-zanoszą wrzask
Ludzie opamiętajcie się. Wykonujecie ważne społecznie zadanie.
Chociaż odrobinę odpowiedzialności.
Na marginesie do moderatora, jeśli tak można nazwac cenzora naszych komentarzy.
Treści agresywne, obrażliwe( nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.
Gdyby Redakcja zastosowała się do własnej zasady to co drugi felieton
Pana Ziemkiewicza nie powinien się ukazac / nie tylko jego/
Pozdrawiam
Panowie Dziennikarze, kiedy ktoś kogoś obraża insynuując to czy owo, jeżeli najwięksi „stróże tolerancji” i wrogowie „wszelkiej” dyskryminacji, drwią prostacko z antagonistów, nawet z ich pochodzenia(!), należy sięgnąć po ich broń!
Dopiero co namawiałam, do takiego „odwzajemniania”, PiS. Trzeba uczyć się od samego „mistrza” Adama Michnika i pozywać, pozywać …, zalewając sądy wnioskami o osądzenie i odszkodowanie, za KAŻDY przypadek kłamstwa bądź przekrętu, publicznie wypowiedzianych słów czy konkretnych zdarzeń.
Szkoda miejsca na łamach pisma, bo dyskurs ze ZŁĄ WOLĄ nie może przynieść, i zwykle nie przynosi, korzystnych implikacji. Natomiast udowodniona dyskryminacja czy kłamstwo, poza satysfakcją, może dać wymierne profity.
Ja jestem pewien jednego.
Gazeta Wyborcza działa na szkodę (…) polskiego.
Tak napisałem – bo agentów przybywa…
Wystarczy posłuchać red. Pawła Wrońskiego…
W LOŻY PRASOWEJ ostatnio pokazał swą mała klasę dziennikarsko – ludzką (jak GW zresztą).
A sondaże rosną…
Panie recenzencie_
co takiego zlego bylo w moim pierwszym wpisie, ze nie zostal dopuszczony a brzmial (cos w tym stylu):
usmialem sie – Semka broni Wildsteina!!!
dodam jeszcze, ze zle ma sie z „rzeczpospolita” (takie piekne i dumne slowo) ze nazajutrz potrzeba obronczego artykulu w sprawie blogu przecietnego i zupelnie nie do strawienia pismaka jakim jest Pan Wildstein
Od dziennikarza, u którego myślenie, czyli proces poznawczy zwany percepcją, jest wolniejszy od manualnej czynności zwanej pisaniem, nie powinniśmy oczekiwać normalności przekazu.
Zjawiska takie występują bardzo rzadko i prawdopodobnie są nieodwracalne.
Lecz pomimo występujących nienormalności, nie powinno się takich medialnych manipulacji lekceważyć.
Propagowane są one w opiniotwórczych mediach tzw. SALONU III RP i nie ma znaczenia, że nie są pisane piórem, tylko CEPEM.
Siła przekazu CEPA zależy od jakości intelektualnej mas.
Dlatego uważam, że komentarz red. Piotra Semki jest jak najbardziej pożądany i konieczny.
Najważniejsze jest to, by rzetelnymi komentarzami zmniejszać siłę i rażenie CEPA.
Panie Piotrze
nie jest Pan żadnym dziennikarzem tylko wyjatkowo ekstemalnym, niebezpiecznym i patetycznym ideologiem, na szczęscie juz nie rzadzacej partii PIS. Trudno odnosic sie do Pana argumentów, poniewaz wszystkie Pana argumenty są fałszywe. Czyli jest Pan falsyficatio in persona. Jeżeli referencje innego PISowskiego ideologa i pseudodziennikarza Wildsteina do czasów III Rzeszy sa dla Pana niewidoczne w kontekście grup mniejszościowych (których ideologów ja równie nie popieram, jak nie popieram ideologów klerykalno nacjonalistycznych Pana pokroju), to gratuluje przenikliwości, mądrości i roztropności. amen
opamiętajcie się dobrzy (?) ludzie
stójka na dwunastnicy – ok
ale stójka na stójce na stójce
kto to wytrzyma
w rzeczpospolitej powinno chodzić o Polskę
a nie o ernsta czy bronka
no właśnie.. kolejny „gołąbek pokoju” wieszczący faszyzm i psychoanalizujący K. Kutz – o miejscu pod Pałacem Prezydenckim „To jest miejsce, w którym widzimy, że wypełza polski faszyzm” O Kaczyńskim”: „już się nie dźwignie po smoleńskiej katastrofie”. „Jest w rozkładzie osobowościowym. Brat go wciąga. Działa to sprzężenie zwrotne między braćmi, o którym wciąż mamy małą wiedzę”
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/305225,pod-palacem-wypelza-faszyzm.html#komentarze
@autor
Trudno zajac jednoznaczne stanowisko wobec braku oryginalnego tekstu, a cytaty tu skape, wspomagajace domniemania i pozwalajace domniemywac wlasnie taka intencje w przewadze domniemywanego nad stwierdzonym.
Czyzby pan Wildstein byl az tak przejety wspomniana publikacje, ze nie jest w stanie sam odpowiedziec? Czemu ma sluzyc ta dziwna kameraderia panow piszacyh w RP?
Panowie z GW mogliby sie zajac artykulem (ostatnio lewaka) Cezarego Michalskiego w Krytyce Politycznej o dup.watym Hitlerze i tzw. naziolach. Tam az sie roi od weimarowsko-hitlerowskiej symboliki i aktualnych porownan!
Paweł Bieńkowski napisał: 13 października 2010 at 15:36
*** Przeczytaj tekst Semki na glos, powoli.
Najlepiej 2 razy.
Moze wtedy zrozumiesz o co chodzi bo nie zrozumiales ani slowa.
Co do Naszego Dziennika.
Jak widze, ani razu nie zajrzales.
Nie masz pojecia o czym piszesz.
ND ma teraz najlepsze wiadomosci w prasie polskiej. Informuja o problemach, ktore w pozostalej prasie albo sa tabu, albo sa pokazywane fragmentarycznie.
Goraco polecam, zebys zaczal czytac ND chociaz moze sie okazac za trudne.
W ND sa podawane informacje bez emocjonalnej manipulacji czytelnika co dla wychowanych na GW moze byc nie do zniesinie.
Szanowny Panie Redaktorze! Publicyści RP bardzo lubią przedstawiać swoje zdanie nawet z dziedzin w których mają spore luki. Przykładem może być nagonka na lobby „cieplarniane”… Jakże efektownie wygląda osąd ruchu homoseksualistów przyozdobiony wypowiedzią Rohma. Homoseksualiści stanowią określony procent populacji i na zmianę tego faktu nie mamy żadnego wpływu. Mamy natomiast wpływ na zachowania tej grupy ludzi. Mało tego, obowiązkowo powinniśmy zdobywać wiedzę o specyfice zachowań tej grupy. Poprawnością polityczną jest rozprawianie o całkowitym zrównaniu praw homoseksualistów do zawierania małżeństw i posiadania przez nich prawa do wychowywania dzieci. Zupełnie niepoprawne jest natomiast żądanie zdyscyplinowania tej grupy, nakłanianie jej przedstawicieli do przyzwoitych zachowań oraz traktowania życia seksualnego jako intymnej sfery ludzkiej egzystencji. Dlaczego tymi sprawami, nie zajmują się dziennikarze? Oczywiście jest totalną bzdurą stwierdzenie jakoby redaktor Wildstein zachwycał się faszyzmem. Redaktor Wildstein zachwyca się wyłacznie swoimi racjami, wiedzą i własną nieposkromioną błyskotliwością.
johnny_rebel napisał (15:40)
Czy ludzie piszący w GW to jakieś autorytety? Róbmy swoje!
===========================================
Drogi Jasiu Buntowniczku, idea słuszna ze wszech miar, z pewną dozą przyjemności związana, a i rebeliancka przy tym wielce – biorąc pod uwagę zalewającą wszystko falę nihilizmu, zgnilizny i zepsucia.
Ale czy aby nie za późno na robienie swoich autorytetów? Zważ proszę, że nawet gdyby taki autorytet in spe pojawił się na świecie już latem a.D. 2011, to – zakładając nawet, że pod Twoją troskliwą opieką, wspieraną przez wykwalifikowanych pedagogów w czerni – uniknąłby wszelkich pokus i zepsucia i wszedł przy tym na błyskawiczną ścieżkę edukacyjną, to i tak jego oddziaływania nie sposób oczekiwać wcześniej niż ok. 2040. No to przecież do tego czasu koniec świata ze trzy razy nastąpi!
Też uważam, że to porównanie do Nocy Długich Noży było na siłę. Trzeba uprawiać niezłą gimnastykę by taki efekt osiągnąć.
Z drugiej strony, gdyby w zdaniu:
„Bartosz Wieliński, komentator “Gazety Wyborczej”, przyzwyczaił nas już, że najpierw pisze, a dopiero potem myśli, myląc przy okazji pióro z cepem do okładania adwersarzy”
Wieliński zamienić na Ziemkiewicz też pasowało by jak ulał.
- TomiK
Panie Redaktorze Szanowny,
pomyślałby kto, że Kali (no wie Pan, ten, co to go niejaki Sienkiewicz spłodził i do Afryki wysłał, żeby białe dzieci od dzikusów pomógł wybawić), mędrcem ielce zasłużonym, ba teoretykiem wybitnym niemalże być musi. Bo jego myśl przewodnią wziął Pan sobie do serca najwyraźniej dużo mocniej niż jakąkolwiek inną. Tak przynajmniej z felietonów Pana Redaktora wnioskować by można…
Chociaż… powiadają też, że chodził kiedyś po ziemi pewien Mędrzec, który coś o belce w oku prawił i do pokory i miłości bliźniego nawoływał. Ale to już chyba nie Pana i Pańskiego fanklubu bajka?
„Na podobnej zasadzie zwolennicy oddzielenia Kościoła od państwa powinni pamiętać, że w wydaniu bolszewików owo oddzielenie miało formę burzenie cerkwi i rozstrzeliwania prawosławnych kapłanów.”– a Pan przedtem pomyślał pisząc te słowa. Szanowny (?) Panie, Pan myli likwidację z rozdziałem !!! A nad „polskością” B. Wildsteina warto się zastanawiać!
WIELKI wildstain nie potrafi się sam odgryźć – ?
dziwne –
a może obiecał komuś etacik w tvp – jak wróci 4 rp…
Nie czytam NIE to i nie czytam GW, dla mnie nie istnieją.
To jest ”gazeta” warta jedynie wyśmiania, ale nie dyskusji.
Panie Wildstein, Panie Semka! Alleluja i do przodu!
pieski zawsze beda szczekac!
Czy warto zajmować się Gazetą Wyborczą? Czyż nie ma ciekawszych zajęć? Czy ludzie piszący w GW to jakieś autorytety? Róbmy swoje!
… bo to, że własnego cepa Pan Redaktor nie widzi, jakoś mnie nie zaskakuje.
Na portalu Dziennika informuja o tym ze kpt. Protasiuk nie zgodzil sie ladowac w Gruzji, ze nie cwiczyl na symulatorze jako pierwszy pilot. Chodzi o pewien duch nagonki medialnej ktora ma zank rownosci w roznych formach a zrodlo swojej energi w tzw. Grubej Kresce.
Zdaje sie ze przynajmniej jednego mozemy byc pewni. Kpt. Protasiuk i kpt. Pietruczuk mowili dobrze po rosyjsku i rozumieli komendy wydawane po rosyjsku. Sadzac po nazwiskach obaj sa pochodzenia ukrainskiego.
Wiedzieli co robili.
Mysle jednak ze nagonka medialna na Lecha Kaczynskiego udzielila sie wszystkim w samolocie. Tak piloci jak i politycy zrozumieli informacje i komendy nawigatorw z lotniska, zalozyi jednak ze jest to jeszcze jeden pomysl Tuska i Putina na zdyskredytowanie Lecha Kaczynksiego. Taka radiostacja Gliwice w wydaniu PO i Putina. No i chcieli wyladowac.
W niedziele radiostacja Gliwice (przepraszam TVN) przytoczyla slowa Jaroslawa Kaczynskiego ktorych ten nigdy nie powiedzial, itd. itp.
I oto mamy skutki Grubej Kreski! Od klamstw do katastrofy i od katastrofy do klamstw….all the same, all the same….
Nie czytam Rzeczpospolitej odkąd poglądy jej redaktorów są odzwierciedleniem linii Naszego Dziennika.
Gdzie należy szukać duchowej inspiracji, w ciągach zmian naczelnych, dawnej wygranej PIS, czy u o. dr dyr. Rydzyka?
PS.
Homofobiczna histeria u niektórych z rp.pl odbiera im rozum szukając analogii u homoseksualnego marginesu zbrodniarzy systemu, który eliminował masowo homoseksualistów.
Pan Semka, broniąc tak ryzykownych tez, wystawia się na jeszcze większe pośmiewisko.
JEST CIEKAWA WIADOMOŚĆ Z KAI TYLKO POZORNIE NIE ZWIĄZANA Z TEMATEM. ZWIĄZEK TEN JEST NAPRAWDĘ GŁĘBOKI. POLECAM OSTATNIE PRZYTOCZONE ZDANIA. CZY TĄ STATYSTYKĘ SKOMENTUJĄ POLSKIE MEDIA ?
Jakie dobra zwrócono Kościołom i związkom religijnym?
Marcin Przeciszewski/ms, 2010-10-13
Jakie dobra zwrócono Kościołom i związkom religijnym?
Od kilkunastu lat pracuje w Polsce pięć komisji regulacyjnych, których celem jest zwrot dóbr, zagarniętych bezprawnie przez komunistów Kościołom chrześcijańskim, wspólnocie żydowskiej i muzułmańskiej. Procentowo – jeśli chodzi o liczbę wyznawców – zdecydowanie najwięcej otrzymały gminy żydowskie.
Najwięcej wniosków o rewindykację złożono do Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich – 5504. Jest ich niemal dwukrotnie więcej niż w przypadku Kościoła rzymskokatolickiego – 3063.
@ Eryk: … a ja bym dodał: Kto mieczem (tj. hitlerowcami) wojuje… Jakoś cep Wielińskiego Pan Redaktor widzi, a cepa Wildsteina nie. A może według Pana to szlachetne nunchaku?
Śledczy od złych zamiarów przekraczają wszelkie granice przyzwoitości, rozsądku, normalności.
Oni wiedzą, kto co pomyślał, zanim to wyraził. Nawet jeżeli nigdy tego nie pomyślał ani tym bardziej nigdy nie wypowiedział…
„Gazetowi” zaglądają do duszy i widzą tam ciemną noc. Co za miłość bliźniego, co za tolerancja!
Wszelka analiza tekstów w GW to zajęcie dla ludzi naiwnych. Inna sprawa, że czasem trzeba. Ale tak naprawdę szkoda słów. Nie było nigdy wcześniej takiej gazety, nawet Trybuna Ludu miewała raz na kilka lat przebłyski kulawej, bo kulawej, ale uczciwości. GW ich już nie ma.
Czy GW insynuuje, że Pan Wildstein nie ma prawa być Polakiem? A jakby się spotykał z Putinem tak jak Michnik, to by miał?
Sorry ale analfabetyzm wtorny, niewiedza zarowno pana Wildsteina i Semki poraza. Porownanie ruchow walczacych o rownouprawnienie homoseksualistow do SA (bojowka NSDAP, ktora niszczyla zydowskie sklepy i nigdy o prawa gejow nie walczyla), ktorej szef „przypadkiem” byl homoseksualista i ktory to homoseksualizm propaganda hitlerowska naglosnila po tym jak zostal zamordowany po to tylko zeby niejako usprawiedliwic/zszokowac/”sprzedac” spoleczenstwu niemieckiemu koniecznosc przeprowadzenia nocy dlugich nozy, to jak zrownanie zoofili z homoseksualizmem (co, rp.pl juz ma na koncie).
A juz imputowanie Wielinskiem antysemityzmu wobec Wildsteina Polaka (bo Zydem jest sie po matce, a matka Wildsteina byla Polka a nie Zydowka) swiadczy tylko o niewiedzy Semki…
Abstrahując od potyczek dziennikarzy GW i Rz chciałbym Panu powiedzieć tylko, że zwolennicy oddzielenia Kościoła od spraw państwa są traktowani na podobnej zasadzie, jaką miał zastosować Roehm, o którym Pan pisze. Nic to, że w konstytucji jest zapis o świeckości państwa, nic, że w sondażach coraz więcej liczbie obywateli tegoż państwa nie podoba się tak silny wpływ i uprzywilejowanie Kościoła w naszym kraju – dla Pana i kolegów każdy postulat większego odseparowania spraw państwowych od kościelnych oznacza walkę z tą instytucją. Nie powiem, żeby wszystkie postulaty np. Palikota mi się podobały, ale jednak większość z nich jest w dużym stopniu podzielana przez społeczeństwo. Zaś panowie redaktorzy sprowadzając wszelką dyskusję do ektremalnego radykalizmu staracie się chyba zamknąć usta wszystkim, którym działalność KK się nie podoba, wkładając nas do szufladki „antykościelnych oszołomów” w dodatku antypolaków na usługach wrażych mocy. W ten sposób blokując rzetelną debatę na ten temat. Ale im dłużej będzie ona odwlekana, tym bardziej Kościół na tym straci.
Brawo Panie Redaktorze,
A może Stefana Michnika nam wydadzą Szwedzi, ciekawe co wtedy napisze Gadzina Wyrodna?
link: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101013&typ=po&id=po21.txt
O tym, że GW promuje tylko postawy i poglądy zaakceptowane przez „Salon”m, zaś pozostałe zwalcza wszelkimi możliwymi środkami, wiadomo od dawna. Tu mamy po prostu kolejny tego przykład.
Widocznie dla GW nawet Żydzi bywają słuszni i niesłuszni. Słuszny Żyd to nasz Żyd a niesłuszny to ten konserwatysta. Choć kiedyś słyszałem pewnego rabina opinię o tym, że określenie „Żyd komunista” to oksymoron tak jak np. „lewicowy intelektualista”, czy „walka o pokój”. Więc według tego kryterium wszyscy Żydzi są dla gazety niesłuszni. Pogubić się można… ; )
Panie Piotrze, myślę, ze nie rozumie Pan różnic cywilizacyjnych między ludźmi a także należącymi do nich mediami. Bardzo mnie zdziwiło kiedy od mojego przyjaciela z Hajfy dowiedziałem się że słowa faszysta jest często używaną i już właściwie banalną obelgą w wewnętrznej polityce państwa Izrael. No w Polsce za to się jeszcze bije w mordę gorzej niż za s….
Różnice cywilizacyjne, Panie Piotrze, polecam dzieła profesora USB (ale to nie znaczy Universal Serial Bus) w polskim wtedy jeszcze Wilnie.
Nie czytam od dawna GW ale na podstawie jej lektury sprzed lat zasłużyła sobie u mnie na opinię wyjątkowo nieżetelnej i manipulatorskiej gazety. Więc sądzę z Pana tekstu ,że nic nie tracę unikając jej lektury.
Panie Redaktorze dobrze, że Pan zabiera głos w tej sprawie, bo psy zawsze obszczekują karawanę. Ot taka ich natura. Nie wiem co napisali w gw bo ja tego szmatławca do rąk od lat nie biorę a i intrnetowego wydania nie tykam. Więc tym bardziej doceniam to, że Pan z racji uprawianego zawodu musi czytać tę ……….. . Natomiast Panu Wildsteinowi, jako nieskazitelnej przyzwoitości dziennikarzowi nie zaszkodzi jazgot dysPOzycyjnych (…). W oczach myślących samodzielnie tylko tym zyskał. Taki atak to dowód na wielki strach przed nim i jego piórem i w szeregach zwlenników ukochanego przywódcy. Szkoda tylko, że tak źle napisałam o psach bo bardzo je lubię. Szkoda też , że to przysłowie nie brzmi – „Hieny szczekają a karawana jedzie dalej”
„Nie jest to żadne uogólnienie, że wszyscy homoseksualiści mają takie ciągoty ale przypomnienie, że rewolucje polityczne skłaniały niekiedy wojujących homoseksualistów do pomysłów na zadekretowanie zmian obyczajowych siłą.”
Takie same ciągoty do narzucania swoich poglądów siłą przez ponad 1000 lat nie tylko miał ale i aktywnie wdrażał w życie Kościół Katolicki. A Pan razem z red. Wildsteinem grzebiecie w archiwach szukając jakiś pojedynczych skrajnych przypadków w środowiskach homoseksualnych (swoją drogą – którzy to wojujący w Polsce tego chcą – bo tylko wtedy chyba niewinne porównanie red. Wildsteina miałoby sens…!?).
Zestawienie działaczy ruchów homoseksualnych – bez względu na to jak bardzo zaangażowanych w obronę swoich racji – z nazistowskim zbrodniarzem było wyjątkowo ohydne.
I znów te same wyświechtane płachty – Wy krytykujecie = sama mądrość, Ktoś Was krytykuje = cep i bezmyślny atak.
Trzeba reagować na każde kłamstwo wyborczej (tak p. stary),podobnie jak czyni to zbigniew z 14.12.
Ja o tym samym- PiS dobiera słabych przedstawicieli do dyskusji w TV. Zbyt grzeczni, czekają na swą kolej, a Halicki jedzie z grubej rury i nikt nie może mu przerwać. Nie mówiąc o minach pogardy, jeśli się z kimś nie zgadza. Nie mówiąc o pośle Arłukowiczu, który reprezentuje garstkę a wszystkie rozumy pozjadał. nawet poseł Kłopotek (reprezentant 4% nie da sobie mikrofonu wydrzeć).
Radzę obsadzać posłami błyskotliwymi w gębie, którzy rzucając kwestię lub pokazując kłamstwo platformy, zawsze powinni się zwracać do wyborców ze słowami: „i widzą Państwo…, wnioski wyciągnijcie Państwo sami…itd”.
Przeciętny wyborca nie jest zbyt skomplikowany.
Panie Semka, to szlachetne jest bronić kolegi z pracy, ale najpierw trzeba się zastanowić czy warto. (…)
Panowie redaktorzy może by tak o Polsce a nie tylko o sobie ?
Jakie dobra zwrócono Kościołom i związkom religijnym?
Marcin Przeciszewski
Od kilkunastu lat pracuje w Polsce pięć komisji regulacyjnych, których celem jest zwrot dóbr, zagarniętych bezprawnie przez komunistów Kościołom chrześcijańskim, wspólnocie żydowskiej i muzułmańskiej. Procentowo – jeśli chodzi o liczbę wyznawców – zdecydowanie najwięcej otrzymały gminy żydowskie.
Najwięcej wniosków o rewindykację złożono do Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich – 5504. Jest ich niemal dwukrotnie więcej niż w przypadku Kościoła rzymskokatolickiego – 3063.
Jako pierwsza powstała Komisja Majątkowa składająca się z 6 przedstawicieli strony państwowej i takiej samej liczby reprezentantów Kościoła katolickiego. Mianowani są oni w równej liczbie przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Sekretarza Generalnego Konferencji Episkopatu. Znalazło to wyraz w ustawie z 17 maja 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, w której znalazł się rozdział nt. regulacji spraw majątkowych.
W późniejszych latach zostały powołane analogiczne komisje dla innych Kościołów: Komisja Regulacyjna ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (1991), Komisja Regulacyjna ds. Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (1994), Komisja Regulacyjna ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich (1997) oraz Międzykościelna Komisja Regulacyjna (2000) rozpatrująca roszczenia innych związków wyznaniowych. Wszystkie te komisje powstały na mocy ustaw regulujących stosunki państwa z danym związkiem wyznaniowym i mają podobny tryb działania jak Komisja Majątkowa.
Do Komisji Majątkowej regulującej roszczenia Kościoła katolickiego złożone zostały 3063 wnioski. Do rozpatrzenia pozostały jeszcze 215. Zgłoszone sprawy zakończyły się: zatwierdzeniem 1486 ugód przywracających lub przekazujących własność kościelnym osobom prawnym, wydaniem 990 orzeczeń przywracających lub przekazujących własność kościelnym osobom prawnym, 666 postępowań zakończono odrzuceniem lub oddaleniem wniosku, bądź też umorzeniem postępowania przed Komisją Majątkową. W 132 postępowaniach Zespoły Orzekające nie uzgodniły orzeczenia w sprawie informując strony, iż w terminie sześciu miesięcy mogą wystąpić o rozstrzygnięcie sprawy w drodze postępowania administracyjnego bądź sądowego.
W toku postępowań regulacyjnych Zespoły Orzekające Komisji Majątkowej przekazały osobom prawnym Kościoła katolickiego nieruchomości o łącznym obszarze około 60 tys. hektarów oraz rekompensatę i odszkodowania w wysokości 107 mln zł. Przekazano także kościelnym osobom prawnym 490 nieruchomości zabudowanych, w tym: 9 przedszkoli, 8 szkół podstawowych, 18 szkół ponadpodstawowych, 8 domów dziecka, 10 domów pomocy społecznej, 19 szpitali, 15 innych obiektów służby zdrowia ( ZOZ-y), przychodnie, 3 muzea, 2 teatry, 2 biblioteki, 1 budynek izby skarbowej, 1 budynek archiwum, 1 budynek prokuratury, 1 budynek sądu rejonowego, 1 budynek operetki, 1 budynek dworca PKS, 1 browar, 45 obiektów związanych z wykonywaniem kultu religijnego (kościoły, kaplice, plebanie). W sumie – w świetle szacunków – Kościół katolicki odzyskał dotąd niecałe 20 proc. zagarniętych nieruchomości.
Do Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich zostało złożonych 5504 wniosków. Wszczętych zostało 5504 postępowań, odbyło się 5103 rozpraw. 1770 postępowań zostało całkowicie lub częściowo zakończonych. W tym 424 postępowania zakończono ugodą, 329 postępowań zakończono orzeczeniem, 631 postępowań umorzono, 340 postępowań zakończono orzeczeniem o oddaleniu, odrzuceniu wniosku, w 56 postępowaniach nie uzgodniono orzeczenia, a 14 postępowań zostało zawieszonych.
Ugody zawarte przed komisją regulacyjną przewidują dla Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich i gmin wyznaniowych żydowskich rekompensatę pieniężną w wysokości 26 mln 848 tys zł. Ponadto wnioskodawcom przyznano odszkodowania w wysokości 27 mln 47 tys. zł.
Komisja Regulacyjna ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego otrzymała 472 wnioski (w tym 9 wniosków zbiorczych z nieruchomościami położonymi w 275 miejscowościach). Komisja wszczęła 548 postępowań regulacyjnych. W trzech przypadkach komisja regulacyjna wydała orzeczenie o oddaleniu wniosku. Oddano: nieruchomości niezabudowane o łącznej powierzchni 4620,2866 ha, nieruchomości zabudowane o łącznej powierzchni 21,2327 ha, lokale mieszkalne i użytkowe o łącznej powierzchni 1749,63 m2 oraz 13 cmentarzy o łącznej powierzchni 5,413 ha. Ponadto na mocy orzeczeń wydanych przez Komisję Regulacyjną ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego osobom prawnym tego Kościoła przyznano odszkodowania o łącznej wysokości 631,5 tys. zł. (dane ze stycznia 2010 r.)
Do Komisji Regulacyjnej ds. Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego wpłynęło 1200 wniosków. Na dzień 31 stycznia 2010 r. zakończono 916 postępowań regulacyjnych, w tym: 245 postępowań zakończono ugodą, 168 postępowań wydaniem orzeczenia, 496 umorzeniem postępowania lub oddaleniem wniosku z powodu braku podstaw prawnych do jego rozpatrywania, w 7 sprawach nie uzgodniono orzeczenia. Do rozpatrzenia przez komisję regulacyjną pozostały 284 wnioski.
Komisja regulacyjna przywróciła własność nieruchomości i nieodpłatnie przyznała własność nieruchomości na rzecz osób prawnych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego 385 ha nieruchomości niezabudowanych oraz 43,7 ha nieruchomości zabudowanych. Ponadto zgodnie z zawartymi ugodami na rzecz kościelnych osób prawnych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego wypłacono rekompensaty pieniężne w wysokości ok. 140 tys. zł.
Do Międzykościelnej Komisji Regulacyjnej – obejmującej pozostałe wyznania i związki religijne – wpłynęło 169 wniosków. Według stanu na dzień 31 stycznia 2010 r. zakończonych zostało 70 postępowań regulacyjnych. Stan postępowań regulacyjnych odnośnie do poszczególnych Kościołów przedstawia się następująco:
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego: spośród 12 złożonych wniosków zakończono 2 postępowania, w tym przekazano 1 nieruchomość o powierzchni 766 m2, 1 postępowanie umorzono, a 10 wniosków jest w toku rozpatrywania.
Kościół Chrześcijan Baptystów: spośród 78 złożonych wniosków zakończono 27 postępowań, w tym przekazano 5 nieruchomości o łącznej powierzchni 5198 m2, 1 lokal mieszkalny o powierzchni 86,3 m2, 12 postępowań umorzono, 8 wniosków oddalono, a 52 wnioski są w toku rozpatrywania.
Kościół Ewangelicko-Metodystyczny: spośród 30 złożonych wniosków zakończono 26 postępowań, w tym przekazano 3 nieruchomości o łącznej powierzchni 3 496 m2, 11 lokali mieszkalnych o łącznej powierzchni 510,17 m2, 12 postępowań umorzono, w 11 postępowaniach nie uzgodniono stanowiska, a 4 wnioski są w toku rozpatrywania.
Kościół Zielonoświątkowy: spośród 2 złożonych wniosków zakończono 2 postępowania, w tym przekazano 1 nieruchomość o powierzchni 767 m2, a 1 postępowanie umorzono.
Kościół Ewangelicko-Reformowany: spośród 17 złożonych wniosków zakończono 5 postępowań, w tym przekazano 4 nieruchomość o łącznej powierzchni 13 602 m2, 3 postępowania umorzono, a 12 wniosków jest w toku rozpatrywania.
Muzułmański Związek Religijny: spośród 3 wniosków zakończono 2 postępowania, w tym przekazano 1 odszkodowanie w wysokości 86 tys. zł, 1 postępowanie umorzono, a 1 wniosek jest w toku rozpatrywania
podzielam oburzenie Pana Redaktora tym tekstem,
przeinaczają i insynuuja wypowiadane opinie,
typowe w czasach po.
Widać to najlepiej w TV, gdy po-wiec kończy zawsze swoją wypowiedź
insynuacją lub przekręceniem słów wypowiedzianych przez konkurenta
politycznego. Cel oczywisty to skierowanie wypowiedzi na prostowanie
przekrętu a nie dyskusję merytoryczną.
Dyżurni w komentarzach czynią identycznie.
Jeden nawet w komentarzy do Redaktora BW nawet napisał
„czy to prawda co się mówi…..”
ot metody ogłupiania pr,
a upadek niestety będzie dla nas wszystkich trudny
Słowa postępowców(komunistów) takich jak redaktorzy z GW nic nie znaczą, albo mają znaczenie odwrotne. Dyskutować z nimi to tak jakby uciąć sobie pogawędke z kotem albo z psem. Również tłumaczyć się przed nim nie trzeba, bo nie ma przymusu wyjaśniania rzeczy oczywistych, wobec ludzi głuchych na prawdę.
„Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli” – powiada mądre przysłowie.
Kto wie ? Może Wieliński trzyma fotkę Roehma pod poduszką ?
Wygląda na to, że Wybiórcza okopuje się na swoich pozycjach. Z tymże tutaj dominuje kłamstwo, ale lemingom więcej nie potrzeba.
Szanowny Panie Redaktorze,
gdyby wyznawcy tez objawianych na łamach GW przeczytali tam, że Ziemia jednak jest płaska to by się ucieszyli, że dzięki takim tuzom pióra jak Wieliński znaleźli się w elitarnym klubie ludzi którzy nie wierzą w brednie dla motłochu o kulistości Ziemi. Skoro więc w GW napisano, że Wildstein zachwyca się III Rzeszą to dla wielbicieli michnikowych objawień to już jest dogmat i żadne teksty, a szczególnie w Rzeczpospolitej, tego nie zmienią.
Niestety nie miałem okazji przeczytać tekstu red. Wildsteina. Przeczytałem Pański oraz red. Wielińskiego. I jedno mnie zdumiewa. Jak można w kontekście równouprawnienia (nawet wojującego) dla homoseksualistów w ogóle przypominać postać Rohma, zdeklarowanego zbrodniarza, który tylko przy okazji był homoseksualistą. Jak zakwalifikować osobę, która dla podbudowania swoich uprzedzeń musi sięgać do takiej argumentacji? Panu Wildsteinowi poddaje inny pomysł. Hitler był wegetarianinem. Może by tak przyłożyć jaroszom?
PS do p. Semki. Zarzut antysemickości wobec dziennikarza GW – przedni!
A kto to jest Wieliński?
Dlaczego Pan się zajmuje marginesem. Czy Wildstein potrzebuje obrony przed Wielińskim???
Każdy centymetr kwadratowy Gazety Wyborczej nadaje się do krytykowania, wyśmiania, albo lepiej do nieczytania! I co? Z każdym centymetrem będzie Pan walczył.
Pewnych rzeczy się po prostu nie tyka i nie mówi o nich.
Pozdrawiam!
Antysemityzm w GW ??!! Oj Bartoszu, Bartoszu pomyślałeś co na to Adaś powie?? Ale co tam żeby przywalić konkurencji to nawet antysemityzm nie śmierdzi…