Zbrodniarze nie powinni się czuć bezpieczni

Sąd Najwyższy zatwierdził uznanie za przedawnioną sprawy Ireneusza K. oskarżonego o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka w 1983 roku. Oddalono kasację ministra sprawiedliwości od prawomocnego wyroku sądu apelacyjnego, który umorzył sprawę byłego zomowca.

Nie tak często się zdarza, by szef resortu sprawiedliwości korzystał z prawa do rewizji decyzji podwładnych i kierowania kasacji od wyroku sądów. Krzysztof Kwiatkowski, choć jest człowiekiem dość młodym, należy do pokolenia, które pamięta aurę bezprawia, z jakiej w czasach komunistycznego terroru korzystały patrole ZOMO. Kierując wniosek o kasację, pokazał też, że jest człowiekiem sumienia.

Ktoś może zapytać: w imię czego dziś, dwie dekady po upadku komunizmu, powinniśmy ścigać sprawców politycznych zabójstw z lat PRL?

Odpowiedź jest prosta – dla przestrogi. Zbrodnie aparatu represji w państwach totalitarnych, nazistowskich i komunistycznych były wynikiem zorganizowanego systemu bezprawia. Społeczny instynkt samozachowawczy powinien powodować, by sprawcy takich zbrodni nigdy nie czuli się bezpieczni. Przyszłe pokolenia muszą bowiem zapamiętać, że żadne rozkazy nie mogą usprawiedliwiać łamania ludzkich praw. Że w obliczu bandyckiego rozkazu lepsza jest odmowa jego wykonania niż posłuszeństwo, bo kara może przyjść nawet po wielu latach.

Sprawą zomowców, których oskarżono o udział w zakatowaniu warszawskiego licealisty, sądy w III RP zajęły się stosunkowo późno. Był to jeden ze skutków polityki grubej kreski i niechęci do rozgrzebywania ponurych mordów z lat PRL. Atmosfera polityczna lat 90. podarowała byłym zbrodniarzom w zomowskich mundurach bezcenny czas. Czas, który dziś używany jest jako argument, aby machnąć ręką na zabójstwa z lat stanu wojennego.

Jak szyderstwo brzmią ubolewania Sądu Najwyższego, że przez 28 lat nie udało się osądzić tak poważnej sprawy. Niech sędziowie będą przynajmniej konsekwentni. Albo uznają, że mord na Przemyku był czymś wyjątkowym – ale wtedy trzeba by przyznać, że należy do kategorii niepodlegającej zasadzie przedawnienia. Albo niech stwierdzą, że zbrodnia ta nie była niczym nadzwyczajnym – lecz wtedy zbędne jest narzekanie, iż nie starczyło dwóch dekad na ukaranie winnych.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , , ,

(184) Komentarzy do “Zbrodniarze nie powinni się czuć bezpieczni”

    -
  1. non pisze:

    …. a może by tak Szkło Kontaktowe skomentowało to w krótkiej żartobliwej formie….

    Dobre 0

  2. andrzejlondyn pisze:

    kochane pisfanatyki
    przy kazdej okazji oskarzacie tuskowych ze szykanami zabil wam prezydenta-jestescie pelni bolu, sprzeciwu,frustracji a nawet–obrzydzenia w najwyzszym stopniu- jak stwierdzil wielki strateg,gebialny wuc–zastanowcie sie czy piszac o gajowym z wasami, klusowniku z dwururka, nie zabijacie obecnego prezydenta-
    nie wazne o czym pisze autor –smierc prezydenta kaczynskiego zawsze w koncu staje sie tematem przewodnim— nie cala katastrofa tylko smierc tego jedynego– moze czas odwiedzic psychiatrow?

    Dobre 0

  3. senior Almagro pisze:

    singing nightingale napisał:
    28 lipca 2010 at 23:22

    Kocham PRL.
    Jesli sie czyta wiekszosc tych wpisow to naprawde mozna pokochac PRL.
    …………………
    Niechże towarzysz nie bzdurzy! Towarzysz kocha nie żaden PRL tylko swoją ojczyznę, ZSSR. Bez kitu!

    Dobre 0

  4. AZ pisze:

    „Przestroga”… Zwykła sprawiedliwość nakazuje choćby wykazanie ZŁA w tym, czego dopuścił się zomowiec (symbol tego, czego doświadczaliśmy przez lata…). Ukarać, jak widzimy, nie chce (!) dzisiejsza „sprawiedliwość” (rządowa, choć mówią: niezawisła). Udawać, że sprawiedliwości stało się zadość – to horrendum! Ciągle wokół hipokryzja, fałsz, cynizm… Nie o taką Polskę walczyły pokolenia naszych Rodaków! I to firmuje nasz (?) nowy prezydent, którego wizerunek wieszają…gdzie się tylko da. Pamiętam swoje przedszkole( wczesne lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku), gdzie na ścianie w sali jadalnianej, na wysokości oczu dziecka wisiał portret Stalina… „Ku przestrodze?”

    Dobre 0

  5. ML pisze:

    kinkus napisał:
    „Czytajac wiele wypowiedzi mysle sobie, ze czasami nawet stalinisci dzialali bardziej racjonalnie. Nigdy nie slyszalem zeby po wojnie scigali przedwojenna policje za masakry w Sempericie, na pogrzebie Kozaka czy krwawe tlumienia rozruchow chlopskich. A przeciez w 1945 minelo mniej niz 10 lat od tych wydarzen…”

    A ile znasz rodzin przedwojennych policjantów? Z tego co wiem, to nie mogli oni podjąć żadnej pracy, a ich rodziny nie miały szans na wyższe studia- rzeczywiści nie ścigano ich tylko prześladowano ich rodziny i poniewierano ich bliskich, a samych oficerów, jeśli udało im się umknąć przed łapami NKWD, mordowano w katowniach MBP i UB bez wyroku. Masz rację ludzie Stalina nie bawili się w nie potrzebne teatrzyki, po prostu strzelali w tył głowy…

    @Piotr Semka
    Wyrok jest tylko logiczną konsekwencją zaniechań i braku reform w systemie sądowniczym po 1989 roku.
    Niemcy, czy Czesi potrafili usunąć aparatczyków w togach z uczelni i z sądów, ale w Polsce nie zrobiono tego i mamy taki oto efekt tych działań. Nie skorzystano z potencjału emigracji, nie skażonej PRL’em w imię zapomnienia zbrodni i win dawnych rzeczników Moskwy. Bano się nawet nazwać zbrodniami i zwykłą podłością, tego, co wyrabiano przez 50 lat utrwalania jedynie słusznego ustroju.
    Sąd nie był w stanie wydać innego wyroku, bo musiał by się odnieść krytycznie do czasu, kiedy zdobywał szlify prawnicze, czyli uznać, że sam też miał w tym swój udział…

    Dobre 0

  6. tomek bydg. pisze:

    Bandyci w togach chroniący tych pospolitych to norma, szczególnie tych PRL-owskich.Srodzy są tylko w błachych sprawach.

    Dobre 0

  7. exx pisze:

    Drogi Dees!Kaczyńscy i Ziobro rządzili tylko 2 lata,a i tak dużo zrobili.POtem natomiast każda inicjatywa ustawodawcza Prezydenta byłaby najnormalniej O D R Z U CO N A!

    Dobre 0

  8. IMD pisze:

    Dołączam się do pytania Stefana – gdzie podziali się Wildstein i Ziemkiewicz? Niedługo nawet Plus Minusa przestane kupować.

    Dobre 0

  9. senior Almagro pisze:

    Przem napisał:
    29 lipca 2010 at 09:28

    Poczekajmy, Agent “Brodski” też posiedzi u nas do przedawnienia :-)
    Polskie sądy, podobnie jak firmy ubezpieczeniowe są dalece przereklamowane. Lepiej inwestować w coś skuteczniejszego :-)
    ………………..
    A za jakie przestępstwo ów agent miałby u nas siedzieć? Przecież nie było żadnego procesu, nic mu jeszcze nie udowodniono i za nic nie skazano.

    Dobre 0

  10. Jessica pisze:

    Dziekuje panu Redaktorowi za felieton, calkowicie sie zgadzam. Dodam ze nalezalo by calkowicie wymienic polskich sedziow, tych ktorzy pracowali w PRLu zwolnic albo na emeryture.

    Dobre 0

  11. Przem pisze:

    Poczekajmy, Agent „Brodski” też posiedzi u nas do przedawnienia :-)
    Polskie sądy, podobnie jak firmy ubezpieczeniowe są dalece przereklamowane. Lepiej inwestować w coś skuteczniejszego :-)

    Dobre 0

  12. Stefan pisze:

    Racja, Panie Redaktorze. Ale teraz trochę nie na temat: czy to już łabędzi śpiew porządnej publicystyki w „RZ” ? Bo Pan Lisicki wypisuje coraz większe bzdury ( poczucie odpowiedzialności za całość ? ), obok niezawodnego Kuczyńskiego na łamach gości permanentnie Wołek ( dośc długo czekali tamci z uruchomieniem niektórych aktywów ), za to nie widzę Panów Ziemkiewicza i Wildsteina. W podziemiu oni czy może juz w tiurmie ?

    Dobre 0

  13. efrem1 pisze:

    Ten wyrok to tylko logiczna konsekwencja nie rozwiązanych problemów po 1989 roku. Zamiast tak jak w Niemczech czy Czechach wyrzucić na pysk różnych aparatczyków w togach sędziowskich czy profesorskich, w imię źle pojętego miłosierdzia zapomniano im wszystko (nawet nie wybaczono, bo wybaczenie wymaga poznania i nazwania winy- nic takiego nigdy nie miało miejsca). Nie zrobiono tego i dziś tzw. niezależny sąd orzeka taki wyrok, a swoją drogą to poniekąd zabierał on głos we własnej sprawie, bo musiał się odnieść do czasów, w których zdobywał szlify prawnicze… Zdegenerowany system wydał jedyny wyrok, do jakiego był zdolny. Jeśli na tym nadal chcemy budować nasz kraj, to mam bardzo złe przeczucia co do jego losu.
    Jeszcze po 1989 roku żyło sporo ludzi ukształtowanych przez II RP, chętnych do wsparcia swej ojczyzny, ale nowe władze nawet nie zadały sobie trudu, aby sięgnąć po ich wiedzę i kwalifikacje, emigracja niepodległościowa kolejny raz została olana na rzecz dobrego samopoczucia Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana. Odcięto się od jedynej sensownej alternatywy wobec PRL’u, od depozytariuszy sprawy polskiej na rzecz sowieckich aparatczyków… To grzech pierworodny III RP, który ciągnie się za nami aż po dziś dzień i nie ma chętnych aby zrobić z tym wszystkim porządku. Trzeba chyba znowu szukać prawdziwej Polski, po za jej granicami- zupełnie jak za PRL’u.

    Dobre 0

  14. Willys pisze:

    Dziwie sie panie Semka ze pan jeszcze pisze w „Rzeczpospolitej Wyborczej” i to u boku Wołka.

    Dobre 0

  15. BCwiklinski pisze:

    Ta zorganizowana banda pod nazwa Sad Najwyzszy sklada sie przeciez z ludzi popierajacych komunistyczny aparat przemocy. Jakiego wiec werdyktu mozna bylo sie spodziewac. A moze by tak jakies niezalezne od tej bandy cialo wprowadzilo na powrot kare smierci i wydalo jedynie sluszny wyrok jak w procesie przywodcy rumunskiego.

    Podoba mnie sie posuniecie Sikorskiego, ktory wyposazy wszystkie polskie ambasady w portrety Komorowskiego.
    Credo jest proste: On by nawet w zlote ramki oprawil prezydenta, byle tylko wisial.
    Zawisnac powinni wszelako oboje.

    Dobre 0

  16. AU pisze:

    Dzień dobry,
    @mirko, 28.07, godz. 22:02,
    @DeeS, 28.07, godz. 22:47,
    Obaj Panowie zastanawiacie się, dlaczego J. Kaczyński (chodzi raczej o PiS !) nie uchwalił nieprzedawnienia tego typu zbrodni. Stawianie tego rodzaju wątpliwości może wynikać z niewiedzy, albo z cynizmu.
    Jeśli kierujecie się Panowie cynizmem – to ja sobie „odpuszczam” stawanie w te szranki. Jeśli jednak pytacie ze zwykłej niewiedzy – to Panom, i innym zdezorientowanym, wyjaśniam:

    Ok. 2-letni okres „rządów PiS-u” 2005 – 2007 zaczynał się i kończył brakiem większości sejmowej by uchwalić cokolwiek, a ok. roczny okres środkowy miał tylko znikomą większość w Sejmie. Jednocześnie istniała wtedy ogromna presja opozycji, połączona z wrzawą medialną, także na forach internetowych, przeciwko „wracaniu do przeszłości”, jako sprawie „niepilnej”. Jeśli Panowie byliście już wtedy aktywni – to nie możecie tego nie pamiętać !

    Ad meritum: Ta sprawa jest porażka nie tylko wymiaru sprawiedliwości, ale nas wszystkich ! I nie jest to, jak pisze tu ktoś, nieudowodnienie winy, ale niemożliwość ukarania winy udowodnionej, z powodu jej przedawnienia.
    I nie był to, jak twierdzi Pan andrzejlondyn „wypadek przy pracy”. Od początku majówkę absolwentów podciągano pod „wybryk chuligański”, sprawnie wyłowiono jednego jej uczestnika, wręcz egzotycznie opisywano w mediach zachowanie się śp. G. Przemyka, od pierwszego dnia mataczono przy „ustalaniu okoliczności”, w zorganizowany sposób i z udziałem wysokich szczebli zwalono winę na sanitariuszy! Ja to wszystko pamiętam !!!!!!

    Ile cudzysłowów musiałem tu użyć !

    Ciekawe, czy ten „milicjant” również zabiega o przywrócenie mu wysokich świadczeń emerytalnych ?
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  17. poprawnik pisze:

    Wina za taki stan należy obarczyć plityków,którzy jawnie bądź ukratkiem dogaduja się za naszymi plecami z różnymi wielkimi tego świata .Celem jest to aby jak najdłużej mogli utrzymać się przy władzy.Zaprzedadzą duszę diabłu aby trwać i konsumować władzę.Okrągły stół itp wydarzenia kładą sie podwaliną pod dzisiejsze wyroki.Mierność politycznych elit służy trwaniu układu i tak juz od lat 80 tych.Powinniśmy ich wszystkich wyrzucić i dokończyć rewolucję solidarności.

    Dobre 0

  18. Licho pisze:

    Do dzisiaj nie moge uwierzyc w to, ze Narod, mogac wybrac czlowieka z wizja dla Polski, wybral niedouczonego bufona, z glupim usmiechem na gebie, a na dodatek zamieszanego w rozne niecne sprawy sluzb specjalnych! Mnie sie to w glowie nie chce pomiescic! Co stalo sie z Polakami???

    Dobre 0

  19. Henry pisze:

    POmarzyć

    To są jak najbardziej skutki grubej kreski, gdyby był to gruby POwróz to inaczej by się działo ;-)

    Dobre 0

  20. Tomek pisze:

    Zorganizowany system bezprawia, jak ładnie to Pan nazwał żyje po dziś dzień i ma się dobrze. Wygląda to mniej więcej, jak pomalowanie fekaliów na różowo (ale w środku to stare, dobre fekalia…). Sprawy takie, jak ta jasno dowodzą, że komunistyczny reżim przetrwał i wciąż wspiera swoje ohydne „kreatury”.

    Dobre 0

  21. Stawol pisze:

    Bo to jest system bezprawia, a uczestniczy w nim Sąd Najwyższy, kpiąc ze społeczeństwa , po prostu naigrawa się w oczy społeczeństwu.

    W ogóle całe prawo , Sądy wszystkich szczebli oraz Prokuratury są chore i naigrawają się z prawa Obywateli do sprawiedliwości, bo mają za zadanie chronić aparat represji i rządzących nie przestrzegających praw, ktore sami ustanowili.

    To wszystko można określić kpiną z prawa i sprawiedliwości, a przede wszystkim ze społeczeństwa i to bez żadnych konsekwencji prawnych

    Dobre 0

  22. TW pisze:

    Piszesz Pan, Panie Semka, a nie bardzo wiesz o czym.
    Właściwie już nazwanie sędziów podwładnymi ministra sprawiedliwości pokazuje, że rozumienie wymiaru sprawiedliwości w Pana wydaniu tkwi w najlepszym razie w połowie między PRLem a obecną sytuacją.
    Jeżeli kiedyś nastąpił już skutek przedawnienia (minął czas, wymagany przez prawo do uznania czegoś za przedawnione), to czyn przedawnił się i koniec, kropka. Późniejsze ustawy o zbrodniach komunistycznych niestety nie mogą tego skutku odwrócić.
    Skrupulatne przestrzeganie prawa może często dawać rezultat niesprawiedliwy. Ale taki jest koszt trzymania się przepisów i poruszania się najwyżej po ich granicy, a nie poza granicami prawa.

    Dobre 0

  23. yanek47 pisze:

    Redaktorze Semka, tak dobrze było jak Pan odpoczywał (wszędzie zero Semki) ale widać, że Pan nie odpoczął.

    Dobre 0

  24. aska pisze:

    Komorowski zawiśnie w każdej ambasadzie

    Jeśli tak dalej pójdzie, to już niedługo żadna państwowa uroczystość nie będzie mogła się odbyć bez eksponowania, jak za czasów rządów komunistycznych aparatczyków, olbrzymiego portretu prezydenta Bronisława Komorowskiego. Na razie twarz Bronisława Komorowskiego – z urzędu – „zdobić” ma każdą polską ambasadę.

    Czy Bronisław Komorowski pozazdrościł Bolesławowi Bierutowi i Władysławowi Gomułce, a może Kim Ir Senowi, którego portrety miały obowiązkowo wisieć w mieszkaniach każdego Koreańczyka z Północy? Pierwszy krok w celu dorównania „wybitnym” budowniczym komunizmu może zostać uczyniony już wkrótce. Od 6 sierpnia, czyli od dnia zaprzysiężenia prezydenta Bronisława Komorowskiego, jego portrety zawisnąć mają w każdej polskiej ambasadzie. Inicjatywę potwierdził na antenie TVP Info minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. – Nowa kadencja to zawsze czas nowych zwyczajów i ustanawiania precedensów – powiedział minister Sikorski. Szef MSZ stwierdził, iż sądzi, że tak jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Norwegia, Niemcy, Hiszpania, czyli „wszystkie te kraje, z którymi się porównujemy, mają taki zwyczaj, że głowa państwa jest eksponowana za granicą”, tak też i my taki zwyczaj powinniśmy wprowadzić.
    Minister dodał, że kwestia eksponowania portretów prezydenta jest przedmiotem ustaleń między Kancelarią Prezydenta a MSZ. W tej sprawie Sikorski zdaje się już jednak podjął daleko idące działania. Portal internetowy wPolityce.pl opublikował służbową notatkę zatytułowaną „Pilna notatka dla Pana Ministra Radosława Sikorskiego w sprawie wywieszania portretu prezydenta RP w polskich placówkach zagranicznych”. Notatkę 21 lipca wystosował do szefa MSZ dyrektor Departamentu Prawno-Traktatowego w tym resorcie Remigiusz Henczel. Jak wynika z jej treści, notatka powstała w odpowiedzi na wcześniejsze dyspozycje ministra Sikorskiego. Czytamy w niej: „W związku z poleceniem przygotowania propozycji działań dotyczących wyeksponowania w przedstawicielstwach dyplomatycznych i urzędach konsularnych wizerunku głowy państwa, uprzejmie informuję, że w przeszłości oficjalne zdjęcia Prezydenta RP były przekazywane do polskich placówek przez Kancelarię Prezydenta RP, która odpowiada za wizerunek głowy państwa. Przesyłki były rozsyłane do adresatów za pośrednictwem MSZ. Stosowne pismo zawierało prośbę Kancelarii Prezydenta RP o godne wyeksponowanie zdjęć oraz zgodę na ich wykorzystywanie do celów promocyjnych. Sugeruję wykorzystanie powyższej praktyki przy realizacji obecnej inicjatywy”.
    Dalej dowiadujemy się, że „(…) nie wydaje się konieczne tworzenie zarządzenia Ministra Spraw Zagranicznych dla osiągnięcia zamierzonego celu. Fakt ekspozycji zdjęcia głowy państwa wpisuje się bowiem w statutowe zadania placówek polegające na promocji państwa, w tym na promowaniu wizerunku jego najwyższego organu”.
    W dalszej części notatki czytamy o kolejnych krokach, które umożliwiają finalizację pomysłu wywieszenia portretów prezydenta w każdej ambasadzie, a więc „MSZ powinno najpierw wystąpić do Kancelarii Prezydenta w celu ustalenia szczegółów dotyczących przygotowania i przekazania do MSZ oficjalnych, oprawionych fotografii prezydenta”, a następnie minister spraw zagranicznych powinien wydać polecenie wywieszenia oficjalnego wizerunku głowy państwa wraz z załącznikiem określającym zasady ekspozycji.
    Artur Kowalski

    Dobre 0

  25. Stanisław pisze:

    Kaczyńscy brali w tym udział w ramach kancelarii prezydenta a jeden nawet był potem ministrem sprawiedliwości a jeszcze potem opanowali z przystawkami układ ustawodawczy w ramach, którego reformowali KRRiT w jedną noc niż przepisy o przedawnieniu i postępowaniu karnym pozwalajace pod byle pretekstem odraczać rozprawy w bizantyjskim stylu np. z powodu kataru oskarżonego lub świadka lub zmiany obrońcy. Jak teraz w komisjach śledczych z wyjątkeim Sekuły,który kończy postępowanie bo brak konkretnych dowodów afery w znaczeniy korupcyjnym.Areszty wydobywcze, słabe dowody jak w rzekomej mafii węglowej czyli niska jakość aktów oskarżenia w zderzeniu z zasadą domniemania niewinności robią swoje.Tak sobie myślę dlaczego nie ma maksymalnych terminów np. 1 rok a jak nie wydadzą wyroku to delikwent jest niewinny zamiast twierdzić,że nie ma niewinnych są tylko żle przesłuchani.Ale co ma wisieć nie utonie bo jest jeszcze SO działający bez fuszerek.

    Dobre 0

  26. yanek47 pisze:

    tadeusz wolf napisał:
    28 lipca 2010 at 21:40
    w czasie rewolucji pamietac o agenturze na pierwszy ogien
    Szanowny Tadeszu: wierutna bzdura, nawet „wiecznie żywy Lenin” na Carskiej Ochranie stworzył Czeka i jej następne mutacje (oczywiście po złożeniu „propozycji nie do odrzucenia”).

    Dobre 0

  27. kibol pisze:

    Człowiek zaczyna robić się bezsilny. I to w każdej sprawie dot. uczciwości dziennikarzy, polityków, urzędnikow itp. Zaczynamy powoli przyzwyczajać się do tego co w okół jest złe, udawane … Taki balon coraz bardziej napełniający się złem. „Bezsilność”to nasz nowy związek zawodowy w rocznicę Sierpnia! i zgadzam się z pierwszym autorem komentarzy! ULICA, ULICA, ULICA!

    Dobre 0

  28. nerr pisze:

    „Do mnie należy zemsta, mówi Pan”.
    Mimo wszystko zalecam spokój. Jesteśmy świadkami serii jawnych prowokacji – Przemyk, krzyż , podatki… itp. Komuś na tym zależy żeby Polakom puściły nerwy. Nie dajmy się sprowokować do rozrób na wzór dawnej Jugosławii, żeby w rozdrobnieniu i chaosie było nas łatwiej chwycić za twarz.

    Dobre 0

  29. janulla 62 pisze:

    Sędziowie SN to ci którzy orzekali w Stanie Wojennym i wcześniej (to samo dotyczy prokuratorów) ,bądź ci którzy korzystali z dobrodziejstw bezprawia PRL.To samo dotyczy „niezawisłych” sądów.Sędziowie obecni to osoby które są integralną częścią PRL,mentalnie bądź realnie.Niezwisły sąd,jest szyderstwem,cyniczną hipokryzją.A rzecznicy grubej kreski nadali słowu „niezawisły sąd „miano dogmatu.

    Dobre 0

  30. lester pisze:

    Mozna sie dobrze usmiac,niby wszyscy wiemy,ze jest zle,ale zyjemy dalej w tej obludzie-nic nie robiac.Panie i Panowie czas najwyzszy,aby sie do tych zbrodniarzy dobrac.Oni kpia dzisjaj ze sprawiedliwosci,bo jej nie ma.Malo tego,ze nie zostali rozliczeni za swe zbrodnie z PRL,to jeszcze do dzsiaj w tak zwanej demokracji,rozkradli caly majatek narodowy,a zreszty spoleczenstwa zrobili dziadow,bez najmniejszych praw obywatelskich.Niech czas narzekan raz wreszcie ustanie. Bierzmy w swoje rece sprawiedliwosc.Inaczej ta postkomuna rzeczywiscie nas dorznie.Nie wiem,gdzie sie podziala odwaga naszego spoleczenstwa. Zostala w tej chwili jedna droga.ULICA,ULICA,ULICA.

    Dobre 0

  31. kinkus pisze:

    @singing nightingale

    brawo, dla mnie tez piana na ustach oszolomionych adwersarzy jest najwieksza nagroda!

    @pan redaktor

    Nie wiem dlaczego pan takt przyczepia sie do tych milicjantow co zabili Przemyka. Byl to typowy przyklad gdy funkcjonariusz panstwowy obrazony przez aresztowanego (z tego co wiem to pijany Przemyk ich obrzucil obelgami) traci kontrole nad soba. W USA sa rocznie setki takich wypadkow i z reguly koncza sie odszkodowaniem dla rodziny. W nagrode moze sie pan cieszyc, ze wsadzono paru ZOMO-wcow z Wujka, ktorzy wg prawa raczej sami byli ofiarami napasci – zaatakowani mutrami, lancuchami i domowej roboty halabardami przez tlum gornikow. Jezeli ktos powie, ze wtedy PRL nie byl uznawanym panstwem to co robili tam ambasadorowie ponad 100 krajow na swiecie?

    Czytajac wiele wypowiedzi mysle sobie, ze czasami nawet stalinisci dzialali bardziej racjonalnie. Nigdy nie slyszalem zeby po wojnie scigali przedwojenna policje za masakry w Sempericie, na pogrzebie Kozaka czy krwawe tlumienia rozruchow chlopskich. A przeciez w 1945 minelo mniej niz 10 lat od tych wydarzen…

    Dobre 0

  32. odbicie w lustrze pisze:

    Mamy radosna wiesc !!!!!!! beda wydrukowane portrety „prezydenta” i powiesimy go w kazdym pokoju panstwowym , a „milosnicy ” powiesic moga w prywatnych „salonach”, a narod bedzie spiewal piesni uwielbienia.
    Kochamy tylko to co znamy.

    Dobre 0

  33. wlodek k pisze:

    Polacy w demokratycznych wyborach zadecydowali ze tak ma byc. Wybrali Premiera, Prezydenta, wybrali walke z krzyzem i wybrali w sposob posredni Sady. Dali zgode na Rychow, Zdzichow i na opluwanie opozycji. Macie wiec kraj jakiego chcieliscie.

    Dobre 0

  34. Bard pisze:

    Oczekiwałbym od pana Semki rzetelnej analizy prawnej przebiegu procesu, ale zamiast tego przeczytałem łzawą propisowską agitkę.

    Ponadto nie mając innej możliwości serdecznie gratuluję w tym miejscu panu Andrzejowi Krauze celnej satyry na postępowanie Jarosława Kaczyńskiego!

    Dobre 0

  35. Harry Thunder pisze:

    W latach 80tych aby dostac posade sedziowska albo notarialna trzeba bylo miec aprobate prezesa sadu najwyzszego. Takowy prezes byl wyznawca komuny i akredytowal na takie stanowiska wylacznie „swoich”.

    Wiem bo moj ojciec nie byl w partii a lata studiow prawniczych i dwoch aplikacji jakie zrobil dozywa w USA na marnej rencie, bo do 89 roku nie dalo sie znalezc mu stanowiska.

    Polski system sadowniczy jest gorszy niz WSI.

    Dobre 0

  36. darzbór pisze:

    sowa napisał: [28 lipca 2010 at 23:11]
    Stefanem Kosiewskim: „Komunizm musi być osądzony przez Trybunał taki jak Norymberga.”

    I jest to całkowicie zasadne stwierdzenie, choćby dlatego że zbrodnie komunistyczne były znacznie większe niż niemieckie.

    Pytanie kto powoła taki trybunał, kiedy na zachodzie , nawet w parlamencie UE są sympatycy i jawni komuniści.

    W Polsce, kiedy trzeba było wybrać 21 sędziów do weryfykacji wzystkich sędziów, zdołano wybrać zaledwie DWÓCH!
    Taki to kraj, w którym bliższe lub dalsze powiązania z TW, miało[ma?] 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

    Taki to kraj, w którym Oberideolog przedstawia sowieckiego agenta, zdegenerowanej Euripie, jako polskiego patriotę; a Oberubeka nazywa człowiekiem honoru, zaś swoje sukcesy oberideolo oblewa z gebelsem stanu wojennego.

    Taki to kraj.

    Dobre +1

  37. Remi pisze:

    Kochani to przeciz postkomuna wlada Polska!Opamietajcie sie.A caly system sadownictwa i prokuratury to z jakich ludzi sie sklada?
    Tu jeszcze ktos bredzi o panstwie prawa.Litosci!!!
    Polsko ukochana znowu prywata i niegodziwosc frymarczy Toba a naiwnosc lenistwo i glupota przygladaja sie bezradnie.

    Dobre 0

  38. m53 pisze:

    Z niecierpliwością czekam na wywiad z Mazowieckim. Nie liczę na skruchę, nie oczekuję refleksji. Jestem po prostu ciekaw.
    Czego oczekuję?
    Niewiele.
    Że gruba krecha go zadławi tak jak dławi nas (OK, mnie)
    Że go piekło pochłonie.
    P.S. I proszę o niekomentowanie w stylu „brak katolickiego miłosierdzia i wybaczenia”, bowiem warunkiem wybaczenia jest żal, pokuta, zadośćuczynienie i postanowienie poprawy. A tych warunków nie spełniono.

    Dobre 0

  39. Piotr pisze:

    Szanowny Pan zyks napisał:
    „28 lipca 2010 at 21:48
    Żyjemy w państwie prawa, drogi Panie Semka. Przynajmniej ja chcę w takim państwie żyć…”
    Szanowny Panie!
    Były skarbnik PO, a późniejszy prominentny polityk PO, powiedział, że Polska to dziki kraj. Sądzę, że jego wiedza o realnych mechanizmach rządzących naszym państwem jest większa od Pana (chyba,że Pan również był skarbnikiem PO).
    Sądzę, że to – dla osoby, którą stać na samodzielne myślenie – powinno skłonić do refleksji na temat tego czy Polska to jest „państwo prawa”.
    Oczywiście, tak jak Pan, ja również chciałbym żyć w państwie prawa. Rzecz w tym, iż państwo, w którym premier nawołuje do łamania prawa nie może być uważane za państwo prawa. Państwo, w którym premier jest poza prawem, nie jest państwem prawa. Państwo, w którym Tajny Współpracownik o pseudonimie „Alek”, zarejestrowany pod numerem 72 204 ( jako „zabezpieczenie operacyjne” w 1982 r., a następnie jako TW w 1983 r.), zostaje prezydentem tego państwa, nie może być państwem prawa. W państwie prawa każdy obywatel jest równy wobec prawa. Polska jest dziś państwem, które zbliża się do typowych republik bananowych. Po czym to poznać? Po tym, że jedna partia monopolizuje struktury władzy, a równocześnie większość mediów walczy regularnie z opozycją. Coraz mniej w otrzymujemy informacji o działaniach rządu – za to na bieżąco otrzymujemy meldunki z frontu walki z opozycją. Bo oczywiście to opozycja ma władzę, to opozycja decyduje o tym co robić z naszymi pieniędzmi i jak modernizować państwo. To opozycja zagraża demokracji i rządom prawa, bo ma czelność być opozycją.
    Panie Zyks mam nadzieję, iż nie będzie miał Pan okazji sprawdzić na własnej skórze rządy prawa w Polsce.
    Z wyrazami szacunku
    Piotr

    Dobre 0

  40. JerzyFan pisze:

    Za nieosądzenie komunistycznych zbrodni odpowiada cała postsolidarnościowa grupa polityków, a głównie tych z PO i z PiSu. Jak bardzo wygodne było dla nich operowanie ogólnikami sprowadzającymi się do paru takich słów jak np ” straszne były komunistyczne zbrodnie, dziesiątki tysięcy polskich patriotów pomordowanych przez komunistów”, itp itd. Jakoś nikomu się nie chciało, aby np w oparciu o zeznania świadków czy członków rodzin ofiar, rozpocząć postępowania wobec poszczególnych komunistycznych zbrodniarzy. Byłaby to niezwykle mozolna praca, angażująca wielu ludzi, a efekt propagandowy wcale nie taki pewny. Przecież mogłoby się okazać np, że wśród komunistów było jedynie paruset, albo parę tysięcy przestępców i powstałby problem przyklejenia ich zbrodni do całego komunistycznego ruchu. Bezpieczne więc oraz efektowniejsze było i jest trzepanie ozorem o ogromie komunistycznych zbrodni, a nie konkretne poszukiwania indywidualnych sprawców tych zbrodni.

    Dobre 0

  41. SS20 pisze:

    Pamiętam Semkę i Kurskiego (tego co to łamie prawo, choć jest w Prawie i Sprwaiedliwości, ha, ha !) jak organizowali w III L.O. tzw. przerwy ciszy, jak użerali się z dyr. Dysarzem. Już wtedy widac było nic innego jak zaciekłość i otumanienie. Chyba p. Semka nie myśli, że ktokolwiek się liczy z jego i (zakładam) jego kolegi Kurskiego poglądami. Niestety zbyt mało macie do powiedzenia chłopcy na temat obecnego stanu świadomości państw, tzw. cywilizowanych. Wasz czas zatrzymał się w III LO w Gdańsku. W roku 1985.
    Oczywiście zdajecie sobie sprawę, że NIGDZIE poza Polską nie zarobicie grosza ? (…)

    Dobre 0

  42. pistol pisze:

    Ktoś na tym forum napisał, Panie redaktorze, o ‘kontynentalnym modelu prawa’ dając do zrozumienia, że to normalne, że zbrodnie ulegają przedawnieniu. To brzmi trochę jak próba robienia czytelnikom wody z mózgu (coś na kształt lansowania ‘kontynentalnego śniadania’ jako obowiązującej normy). Ja wobec tego pozostanę przy swoim poczuciu sprawiedliwości (i własnym guście kulinarnym), według którego zbrodnie zagrożone wysokim wymiarem kary (powyżej min. 15 lat pozbawienia wolności) nie powinny w żadnych okolicznościach ulegać przedawnieniu.
    Bliższy mi jest amerykański model prawa (według którego R. Polański jest nadal uznawany za podlegającego ściganiu przestępcę), nawiązując do zacytowanej wypowiedzi, niż PO-lski wymiar sprawiedliwości.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  43. jjj pisze:

    Zdaniem profesora Strzembosza, sędziowie mieli się sami zlustrować i zweryfikować.
    No to są wlaśnie skutki takiego SAMO…

    Dobre 0

  44. pistol pisze:

    Polski po zbrodni z 10 kwietnia 2010 r. i ostatnich, ewidentnie sfałszowanych wyborach już nie ma. Teraz jest już tylko jej namiastka, PO-lska.

    Dobre 0

  45. fred pisze:

    @DeeS:
    28 lipca 2010 at 22:47

    Pana retoryka bardzo podobna jest do retoryki komunistów, np. Marksa, którzy stanowczo odrzucają rozważania etyczne. Zamiast prawić o zbrodniach insynuuje Pan, że Ziobro broni komunistów, a za nierozliczenie zbrodni głównym winnym jest PIS, który w ciągu dwudziestu lat III RP rządził raptem dwa lata.
    Dawno takiego bełkotu nie czytałem. Komunistycznych sędziów to trzeba dopiero osądzić, jak Żydówkę Wolińską czy Stefana Michnika, którzy ukrywają się za granicą. Zbrodni sądowych było mnóstwo i czekają na osąd, a żeby to zrobić trzeba najpierw przeprowadzić dekomunizację sądów i prokuratur. Cała III RP zbudowana została na kłamstwie i dlatego się zaczyna walić, nie ma fundamentów.

    Dobre 0

  46. singing nightingale pisze:

    Kocham PRL.
    Jesli sie czyta wiekszosc tych wpisow to naprawde mozna pokochac PRL.

    Dobre 0

  47. Bonn pisze:

    Tak panie Piotrze, to porazajace, ze co najmniej w ciagu 10 lat nie skazano tych siepaczy ZOMO i Milicji za zamordowanie Przemyka.. Wynika z tego, ze racje mialo PiS, ze korporacje prawne rzadzone sa dalej przez POSTKOMUNE.
    Moja kolezanka sedzina z pewnego sadu okregowego opowiedziala mi , ze prezesowie sadow dalej jak za komuny przydzielaja sprawy wedlug uznania, tak aby dowalic szczegolnie ludziom zwiazanym z Kaczynskimi.
    Jezeli ktos wierzy w niezalezne sady lub obecnie niezalezna prokurature w Polsce, to jak to sie dzieje, ze sprawa korupcyjna tego co Pali Koty nie znalazla epilogu w sadzie.
    Nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzy, ze studenci i emeryci wplacali na wyborcze konto Palikota dziesitki tys. zl. W to wierzy tylko niezalezna prokuratura a i media, bo juz brak ta sprawa zainteresowania.

    Dobre 0

  48. Ślązak pisze:

    Panie Redaktorze Kochany – w tym krótkim artykule poruszył Pan tyle spraw, że nie wiadomo o czym pisać
    1. Czy o głupocie Ministra Sprawiedliwości( któremu Pan czyni honory ), że wiedząc iż sprawa jest przedawniona wnosi o kasacje wyroku.
    2. Czy o tym że należy ścigać sprawców politycznych zabójstw z PRL, jeżeli oni sprawują władzę.
    3. Czy o dziennikarzach takich jak Pan, którzy dla czystego swojego sumienia piszą takie artykuły a w innych miejscach mówionych i pisanych pozwala Pan atakować Pana Premiera Kaczyńskiego, który jako jedyny chce ukarać winny zbrodni PRL.
    4. Czy o tym, że żadna zbrodnia w PRL nie została ukarana, ani żadna zbrodnia dokonana w III RP nie została ukarana – za przyzwoleniem między innymi takich dziennikarzy jak Pan czy takich jak zyks.

    To już łabędzi śpiew- jeszcze tylko dorżnąć ostatniego Kaczyńskiego a to jeszcze chwila i będzie Pan śpiewał jak Panu zagrają.
    Nie widzę obrońców praworządności i demokracji. Może to już słaby wzrok?
    Czytając ten artykuł i wypowiedzi czytelników nadziei nie ma.

    Dobre 0

  49. ghostrider pisze:

    Dlaczego ściga się stuletnich zbrodniarzy hitlerowskich na wózkach inwalidzkich?
    Dla przestrogi?Chyba nie tylko.
    Michnikowszczyzna na wzmiankę o postawieniu przed sądem towarzysza generała dostaje wścieklizny.
    Wiadomo z jakiego nadania jest korporacja sędziowska w Polsce.Będziemy świadkami jeszcze wielu takich „porażek”sądownictwa jak dzisiejsza.
    Jeżeli do dziś nie ma woli przeprowadzenia prawdziwego śledztwa w sprawie mordu na ks.Popiełuszce to znaczy,że z tego ubekistanu prędko się nie wydostaniemy.

    Dobre 0

  50. pistol pisze:

    Panie Redaktorze, a co Pan na to, że nasz Trybunał Konstytucyjny składa się z osób(sędziów) zaangażowanych czynnie w działalność polityczną? Czy w ‘normalnej’ demokracji jest to możliwe?
    Moim skromnym zdaniem sędzia, jak każdy obywatel, ma prawo korzystać z prawa do przynależnosci partyjnej, ale wówczas powinien złożyć swoją sędziowską togę w ‘kostkę’ i na zawsze schować ją na strych (lub do szafy, gdy mieszka skromniej).
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.