Teoria Poznania

Autorski przegląd prasy

Wszystkie gazety komentują dziś dwudniowy zjazd PiS w Poznaniu. „Gazeta Wyborcza” piórem Rafała Kalukina tytułuje poznański kongres mianem „wyreżyserowanego telezjazdu”

„W dawnych dobrych czasach, gdy o demokracji medialnej mówili tylko futurolodzy, a o postpolityce w ogóle nikt nie słyszał, kongresy partyjne bywały wielkimi wydarzeniami w życiu organizmów politycznych. Niemalże świętem, na które zjeżdżało po kilkuset delegatów pieczołowicie wyłanianych na zjazdach regionalnych, otrzaskanych w wyborczej walce, rozdyskutowanych. Spotykali się więc co cztery, pięć lat, aby wybrać kierownictwo, naładować intelektualne akumulatory, wyprostować ideologiczne azymuty, zintegrować się w politycznej wspólnocie, co wcale nie takie błahe, balując w kolektywie.

A w świat płynęły z tamtych kongresów polityczne treści, które służyły potem za podstawę kampanii wyborczych. Tu wykluwały się pomysły i idee, które wracały w formie projektów legislacyjnych, analiz politycznych, manifestów ideowych.”

Teraz jest zupełnie inaczej i Kalukin krytykuje zjazd PiS za bombastyczna formę.

Jak pisze: „Oglądamy spektakl, który ma się sprzedać w mediach, ale treści politycznych niesie już bardzo niewiele. (…) rozpasana fasada na tysiąc delegatów (po co aż tylu?) i jedno, dwa istotne wystąpienia prezesa Kaczyńskiego, które mają trafić do serwisów informacyjnych. Zresztą, nawet ową „istotność” należy wziąć w cudzysłów. Jutro odejdą przecież w niepamięć przykryte kolejnymi newsami. Być może sam Kaczyński o nich zapomni i ogłosi za chwilę coś diametralnie odmiennego. Są więc jego przemówienia kongresowe towarem jednorazowego użytku. Ważne tu i teraz. Cała reszta dwudniowego kongresu to bowiem wata, pełen nieistotnych słów wypełniacz. Panele tematyczne, które mogą być, ale gdyby ich nie było, to nikt by się nie zmartwił.

Wystarczyło już spojrzeć na program kongresu, by przewidzieć jego przebieg. Prezes wita delegatów, prezes wygłasza inauguracyjne przemówienie, prezes – jako jedyny kandydat na nowego prezesa – prezentuje się delegatom, prezes ustępujący i zarazem nowo wybrany dziękuje delegatom za poparcie.

Kalukin zauważa, że „szefowa klubu PiS Grażyna Gęsicka inteligentnie punktuje rząd Platformy, ale to rutyna z podręcznika opozycji”. Krzysztof Jurgiel usypia salę pustosłowiem o polskiej wsi. Ma być ekspercko i merytorycznie, ale nikogo na sali to przecież nie obchodzi. Sala czeka, aż ktoś powie coś o Mirze, Grzechu i Zbychu, by trochę się rozerwać.”

Gazeta za PiS-em nie przepada więc nikogo nie szokuje skłonność Kalukina do ostrych słów. Ale choćby w imię elementarnej uczciwości intelektualnej wypadałoby porównać poznański show do zjazdów PO gdzie sala czeka jedynie na to by ryczeć ze śmiechu z aluzji do strasznych kaczorów.

„Dziennik Gazeta Prawna” – na pierwszej stronie tytułuje swoją relację ze zjazdu – „Gospodarcze ględzenie PiS”. Gdyby dziennik używał takiego języka w stosunku do rozmaitych partii – nie kręciłbym głowa. Ale podejrzewam, że „Dziennik” uznał ,że akurat w tym wypadku można pozwolić sobie na więcej. Bądźcie może kiedyś jeszcze tacy obcesowi wobec Donalda Tuska drodzy koledzy z Okopowej. Na tym tle ze znacznie większą przyjemnością czyta się rzeczową analizę Piotr Zaremby z „Polski The Times”, który w wyborczym roku przestrzega PiS: „Kaczyńskiemu poprawność nie wystarczy”. Zaremba pisze: „To był całkiem sprawnie zorganizowany kongres. Z niezłym przemówieniem prezesa jako jego apogeum. Tego przemówienia można się czepiać. Nawet mniej tego, że wczasy w Egipcie kosztują nie więcej niż wypoczynek w Polsce, bo Jarosławowi Kaczyńskiemu najwyraźniej chodziło o to, aby Polacy w ogóle wyjeżdżali na wakacje. Bardziej już ataków na Donalda Tuska, że zadłuża kraj i nie poradzi sobie z deficytem, bo niedawno to PiS zachęcał rząd do zaciągania dużo większych długów i do grania deficytem w obliczu kryzysu.

Ale obie największe partie – PO i PiS – przyzwyczaiły nas do tego, że w obliczu zmieniającej się sytuacji dobierają sobie argumenty ze wszystkich możliwych szkół myślenia. Byle najcelniej uderzyć w przeciwnika. Sam fakt, że lider PiS mówił głównie o gospodarce, można uznać ze realizację scenariusza: jesteśmy partią spokojną i przewidywalną. Jak z podręcznika marketingu. (..) Udany kongres, a jednak trudno zachęcać jego uczestników do entuzjazmu. Bo choć Kaczyński ogłosił z trybuny, że znów chce być premierem, nie słyszało się żadnej nowej idei ani nie wyczuwało żadnego nowego impulsu, który ma w tym pomóc. A wyczuwało się go w roku 2005.” Komentatorowi PiS jawi się dziś, pomimo gromkich okrzyków, jako partia właściwie pogodzona z rolą trwałej mniejszości. Ciesząca się, że żyje.

„Z pewnością prowadziło do tego wiele błędów lidera. Ale nie tylko. To po części skutek jego przekonań i pasji. Pomimo dobierania konkretnych postulatów z różnych półek PiS jest dzisiaj partią raczej ludzi starszych, biedniejszych i przywiązanych do tradycyjnej obyczajowości. W kraju, gdzie większość maszeruje (czasem tylko we własnej imaginacji) ku klasie średniej, a popkultura coraz mocniej wyznacza myślenie, to wybór nie gwarantujący łatwego pozyskania większości społeczeństwa. Gdyby to był tylko problem upudrowania twarzy, sprawa byłaby łatwiejsza. A to kwestia tożsamości. Samowładnego prezesa i jego drużyny.

Nie mam w związku z tym rad, choć ciśnie się na usta pytanie, gdzie się podział PiS z 2005 r.: bardziej wielobarwny, odwołujący się do różnych środowisk, które dziś przyglądają się podobnym kongresom z pełnym poczuciem obcości? Powiem tylko, że gdy PO stosuje tak wyrafinowaną grę z wyborcą jak prezydenckie prawybory, średnio udany kongres nie wystarczy. Chyba że plan maksimum to wieczne pilotowanie wkurzających poczynań Platformy z ław opozycji.”

Zaremba widział środowisko Braci Kaczyńskich już i w czasie sukcesów początków lat 90. i w czasie bessy epoki Kwaśniewskiego. Zna wady i zalety obu braci jak mało kto.

Jeśli spin-doktorzy PiS-u chcą myśleć o partnerskiej rywalizacji z PO w roku prezydenckiej rozgrywki – każde zdanie tego komentarza powinni analizować z najwyższa uwagą.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(40) Komentarzy do “Teoria Poznania”

    -
  1. wiktor1 pisze:

    Red. Semka moralizuje:
    Ale choćby w imię elementarnej uczciwości intelektualnej wypadałoby porównać poznański show do zjazdów PO gdzie sala czeka jedynie na to by ryczeć ze śmiechu z aluzji do strasznych kaczorów.

    Słusznie Panie Semka, ale w imię elementatnej uczciwości wypadałoby zacytować, co poszczególni delegaci opowiadali o urzedującym premierze i jak sala na to reagowała. No jak będzie?

    Dobre 0

  2. Wlod pisze:

    Winston napisał:
    08 marca 2010 at 15:37

    ‘Dopoki “powrotem do wladzy” bedzie dowodzic przegrany polityk, dzialajacy na ciemny lud jak czerwona plachta na byka, dopoty takie zjazdy i powroty do wladzy beda dalszym pasmem porazek i wpadek.’

    Wszystko się zgadza z wyjątkiem „ciemnego ludu”. Przecież już kilka lat temu Jacek Kurski, wybitny działacz PiS, zdefiniował „ciemny lud” jako tych, którzy „kupią” propagandowe slogany tej partii. I miał rację. Kupili. A ów „przegrany polityk” stał się dla nich (i pozostaje do dziś) bożyszczem.

    Dobre 0

  3. WSP pisze:

    Rozpuścić ozór przeciwko, każdy redaktor potrafi, najgorsze – że chętnych nie brakuje.
    Co wychodzi z rządzenia PO widać…ĸraj popada w ruinę, a ludzie na razie , jeszcze się przyglądają., ale coraz bardziej złowrogo.
    W rozmowach wychodzi, że w ogóle wielu nie wie kto rządzi – personalnie, nie tylko w rządzie, ale też niżej.
    Widzą bezład, bezmyślność zarządczą i całe rodziny i znajomych ,na posadach tych dobrych.
    Reszta chołoty po tysiąc złotych, no -ewentualnie po studiach do 2,5 tys.
    Jakoś też głupio robi się po niejakich artykułach w Rzeczp. kiedy ostro trzeba stawać dla najważniejszych racji.
    Ośmieszyć,wydrwić PiS i co niech zostanie PO?
    Boiska teraz sztuczne /ach orliki../ to nawet pożywić się niedługo nie będzie gdzie.
    Jadłodajnie darmowe rzadkie..

    Dobre 0

  4. Irena pisze:

    Panowie z Rzeczpospolitej ! Zdecydujcie się w końcu jakie idee są wam bliskie. Czy prawdę o rzeczywistości Polski – diagnozę PiSu i propozycje rozwiązań – można tylko oczernić , wyśmiać , podsumować „wycinkami z innych gazet”?! Bo to ten Kaczyński ? Dlaczego nie pomagacie prawicy ? W demokracji nie można ciągle atakować tego samego człowieka , nie można ciągle kłamać albo pokazywać jak inni kłamią . Co to za pomoc ?! Zdecydujcie się .

    Dobre 0

  5. bietka pisze:

    RE: Winston

    W piętkę Pan goni, Panie Winston; jak to rozumieć, że dobrowolne( bo to chyba miał Pan na myśli) oddanie władzy było błędem, a trwanie przy niej jeszcze większym?
    Czy mówiąc, że dowódca działa na ciemny lud jak płachta na byka myślał Pan o tych, którzy go ponownie wybrali?
    Pan bardzo dobrze wie, że Kaczyński to charyzmatyczny polityk, a PiS bez niego nie byłby już taki sam.
    Pisze Pan też, że J.K. jest bezlitosny dla cudzych błędów i tu znów się nie zgadzam: uważam, że PiS jako największa partia opozycyjna jest zbyt wspaniałomyślna i nie wykorzystuje wszystkich okazji, by przeciwnika kłaść na łopatki. Platforma mając tyle na sumieniu nie powinna nawet zipnąć, gdyby opozycja umiała ją dobrze przydusić – bo na dziennikarzy to już nie ma co lliczyć!

    Dobre 0

  6. Krak pisze:

    Pokrętne tłumaczenia dla matołów przez niejakiego Fritza : PIS chce zwiększać deficyt a nie zadłużać – ciekawe skąd PIS wziąłby pieniądze na zwiększanie deficytu ?

    Dobre 0

  7. Luiza pisze:

    Tłumaczenie, ze PiS ma stosunkowo niskie wyniki w sondażach z powodu krytycznych artykułów w GW albo żartów w Szkle Kontaktowym mnie nie przekonuje. Bo niby czemu ludzie chcą tę gazetę czytać i TVN oglądać? GW dosypuje środków uzależniających do farby drukarskiej, czy co?
    Czytam papierowe wydanie GW nieregularnie; zaglądam na portal Gazety – nie widzę tam złośliwych napaści na PiS ani panegiryków pod adresem PO. Są artykuły krytyczne o rządzie, relacje z komisji hazardowej itp. Są wypowiedzi posłów PiS-u i widać, gdzie jest tekst posła, a gdzie komentarz autorski. Czytelnik, który kupuje gazetę, nie przejmuje automatycznie przedstawionych w niej poglądów. Parę razy miałam w ręku Trybunę, bywam trochę przymusową słuchaczką Radia Maryja (to nie Radio mnie przymusza, tylko małe mieszkanie, dzielone z osobą entuzjastycznie nastawioną do tej stacji). I co? I nic. Nie przyczepiają się do mnie te poglądy. Jak mam kupić z własnej potrzeby gazetę – kupuję Wyborczą. Zbieżność opinii, akceptacja dla stylu, czy jednak narkotyk w farbie drukarskiej?
    Na wakacje od kilku lat jeżdżę do Włoch – po całorocznym składaniu pieniędzy na taką wyprawę. Jakoś mnie nie zachęcił prezes Kaczyński wizją wylegiwania się na egipskim piasku, tylko po to, by pokazać Niemcom, że Polkę też stać.

    Dobre 0

  8. kazikh pisze:

    Greg dotknął bardzo bardzo bolesny wrzód tj. obecności potomków obywateli przedwojennej RP w obecnych elitach władzy.Wystarczy popatrzeć na Tuska i jego wasali:z jakich mniejszości pochodzą? Z Kaszubskiej, Ślązackiej,Ukraińskiej ,Żydowskiej…Jakoś trudno sobie wyobrazić że na kolanach swoich dziadków słuchali opowieści o przewagach Wojsk Polskich,o miłości do Ojczyzny,o obronie Warszawy,o bitwie pod Kockiem,wierszyka:KTO TY JESTEŚ?POLAK MAŁY!itd.Ja swoim życiu mam też Śląski epizod[1977-12.12.1981] kiedy to we wrześniu 1981 z Solidarności odeszli wszyscy w komplecie Ślązacy!Na moje pytania dlaczego odpowiedż brzmiała: bo nas,pierunie do Heimu nie puszczom!Póżniej spotkałem ich w RFN-nie gdzie cechowali się [z małymi wyjątkami] nienawistnym stosunkiem do Polski i polaków.

    Dobre 0

  9. MW pisze:

    @ gajowy bronek
    Myślę,że przesadziłeś ze swoim optymizmem.Drugie miejsce?Nie sądzę.

    Dobre 0

  10. xxx pisze:

    PiS z energią jak w 2005? Czy już tylko ja pamiętam, jakie powszechne rozczarowanie wzbudził PiS niedługo po tamtej wygranej? Jak prawicowi dziennikarze biczowali się w felietonach, że głupio zrobili, bezrefleksyjnie naganiając PiS-owi wyborców?

    Dobre 0

  11. mqadrat pisze:

    Polsce potrzebna jest blokada prywatyzacji Spółek Skarbu Państwa, zakaz upraw GMO,
    kontrola nad wypływającymi poza granice podatkami firm egzystujących w Polsce.

    Przydałoby się również, podniesienie najniższych zarobków i zwiększenie liczby pracowników, zarabiających chociażby dzisiejszą średnią krajową.

    Dobre zarobki spowodują powrót emigracji, która zasili swoimi składkami ZUS i państwo, nie będzie musiało brać kredytów na świadczenia emerytalne.
    W tych tematach powinien PiS się określić, a także w swej kampanii Lech Kaczyński, i to wcale nie będzie populizm.

    Dobre 0

  12. wodek pisze:

    Nie mozna spodziewac sie prawdy w relacjach post-PRLowskich dziennikarzy bedacych funkcjonariuszami post-komunistycznej oligarchii zarzadzajacej Polska.

    Dobre 0

  13. gajowy bronek pisze:

    Odetchnąłem po kongresie PiS.
    Mamy pewność, że ta partia przez najbliższe trzy kadencje Sejmu będzie się umacniać na swoim drugim miejscu, w krajowej polityce.
    Gratulacje dla członków i sympatyków.

    Dobre 0

  14. Winston pisze:

    fritz napisał:
    08 marca 2010 at 14:05
    O artykule Zaremby.
    Zaremba pracuje dla ………………..
    ———————————————————-

    Panie Fritz,

    bardzo mocno ponizej pasa zaatakowal Pan pana Zarembe.

    Pan Zarembanalezy do niezbyt licznej grupy obiektywnie relacjonujacej polityczne status quo w Polsce.

    Szkoda, ze uzyl Pan Panie Fritz lomu tam, gdzie wymagana jest wylacznie IQ.

    Czy Pan p. Fritz uwaza sie na najwiekszego z najwiekszych patriotow naszych czasow, czy z tym wywyzszaniem sie nie przegina Pan ?

    Nie zapomnial Pan o nauce Boga o tych, ktrzy sie wywyzszaja ? Sami sobie przyznaja zaszczyty i miejsce na przodzie.

    Zenujace, ze ZMUSIL mnie Pan donapisania tych slow, naprawde dla mnie zenujace.

    Dobre 0

  15. qwerty pisze:

    A o tym, że PIS (przynajmniej jego część, ale jakże zacna – Gosiewski, Hoffman) chce koalicji z SLD to redaktor Semka ani słowem nie wspomniał.
    Pan Zaremba za to pisze, ze o koalicji z SLD mówią tylko młodzi członkowie PIS. No cóż, hmmm, nie wiedziałem, ze Gosiewski taki młody jest….
    Panowie Redaktorzy – Przeoczenie, Czy Celowe Działanie???!!

    Dobre 0

  16. Winston pisze:

    Dopoki „powrotem do wladzy” bedzie dowodzic przegrany polityk, dzialajacy na ciemny lud jak czerwona plachta na byka, dopoty takie zjazdy i powroty do wladzy beda dalszym pasmem porazek i wpadek.

    Blad dowolnego oddania wladzy przez p. J. Kaczynskiego jest niewybalczalny, trwanie przy sterze PIS jeszcze gorszym bledem.

    Dopoki p. J. Kaczynski nie zrozumie, ze nie ma ludzi niezastapionych, dopoty zgraja PO bedzie na tym grac i wygrywac wszystkie ogolpolskie wybory tak dlugo, jak J. Kaczynski bedzie (nieudolnie) sterowac PISem.

    Dla innych graczy sceny politycznej w Polsce, czy to we wlasnej partii czy poza nia, p J. Kaczynski nie ma litosci i poblazania, jednak dla siebie i swoich „bykow” i antywizerunku – wlasna tolerancja nie ma granic.

    To bardzo przykre patrzec, jak najwazniejszym atutem w walce o wyborcow dla PO jest J. Kaczynski.

    Dobre 0

  17. indris pisze:

    Spin-doktorzy PiS-u powinni myśleć przede wszystkim o tym co ze sobą zrobić po klapie PiS.

    Dobre 0

  18. MW pisze:

    Czym pan prezes chce uwieść potencjalnych wyborców w sytuacji kiedy co raz mniej ludzi wierzy w mityczny układ?Straszenie dziurą budżetową kiedy sam rok wcześniej proponował zwiększenie zadłużanie obraża inteligencję średnio rozgarniętego wyborcy.Obiecywanie wakacji w Egipcie świadczy,że nie ma pojęcia ilu jego ewentualnych wyborców spotkało tam już swojego sąsiada(wystarczy spojrzeć na Naszej Klasie ile tam jest zdjęć pod palmami).Straszenie ludzi kryzysem i epatowanie hasłami narodowymi przekonuje tylko już przekonanych czyli tzw. żelazny elektorat.A gdyby razem z platformą przeforsował ustawę medialną eliminującą polityków z radia i telewizji albo pomógł zabrać przywileje emerytalne górnikom i mundurowym może przekonałby do siebie rzesze niezdecydowanych wyborców?

    Dobre 0

  19. greg pisze:

    PiS zbyt łatwo odpuścił „dziadka z Wehrmachtu”. Urodziłem sie i wychowałem na Górnym Sląsku ale nie jestem Ślązakiem. Wielu z moich przyjaciół miało „dziadków z Wehrmachtu”. Problemem jest to, że niektórzy z tych dziadków mieli jeszcze w latach siedemdziesiątych bardzo pro hitlerowskie poglądy. Na pewno też nie byli to „polscy patrioci”. Ciekawe jaki wpływ wywarli na swoich wnuków? Nota bene na Śląsku przyznano najwięcej Krzyży Żelaznych nadawanych przez Wehrmacht za „waleczność”.

    Dobre 0

  20. fritz pisze:

    O artykule Zaremby.
    Zaremba pracuje dla niemieckiej gazety wydawanej po polsku.

    Zaremba nie moze nic napisac, co jest szkodziloby jej politycznym celowi, przeksztalcenia Polski w region europejski. Dlatego Tusk, ktory ten cel polityczny realizuje, musi wygrac. I dlatego bedzie zawsze popierany a PiS bedzie zawsze krytykowany.

    Dobre 0

  21. zyks pisze:

    Panie Redaktorze,

    rozumiem, że nie chce Pan być defetystą i mówi tylko o wyborach prezydenckich, ale przecież to idzie wyraźnie na „3 x NIE!” dla PiSu (prezydenckie, samorządowe, parlamentarne) – nie ma co pchać głowy w piasek. To stało się wyraźnie widoczne od przełomowej, strategicznej decyzji Tuska o niekandydowaniu do Pałacu, bardzo trafnie wybranym momentem jej ogłoszenia i jej dotychczasowymi (i przyszłymi) skutkami. Dziwię się, że Pan i Pański obóz polityczny jej nie przewidział i się do niej nie przygotował i ma do obrony tylko tą rozklekotaną dwururkę. Dla mnie, amatorskiego obserwatora, była ona oczywista od dawna. Sadząc po Pańskim „memento mori” w tym felietonie, Pan teraz już też widzi b. czarno. Ciekaw jestem, czy Pańskie środowisko prawdziwych patriotów ma jeszcze jakąkolwiek nadzieję i w czym ją upatruje? (mówię o tych bardziej myślących, bo skandować „zwyciężymy!” za prezesem, to sobie można – inna sprawa, że te okrzyki były cienkie…). Może dowiem się tego z Pańskich kolejnych felietonów?

    Kłaniam się
    Były długoletni prenumerator RzP – ciekawe, kiedy znowu będę mógł nim zostać…

    Dobre 0

  22. Obserwator pisze:

    Mniej oczekujmy od innych, więcej od SIEBIE!

    Dobre 0

  23. PIS i Zjazd.... pisze:

    Lewaccy dziennikarze,ktorzy sioe sprzedali Springerowi i innym wrogom Polski nie przebueraja w srodkach,by obrzydzic spoleczenstwu jedyna autentyczna sile polityczna w kraju….A to co robi PO i Tusk dawniej nazywano kolaboracja i wynarodowienie…..

    Dobre 0

  24. fritz pisze:

    Cytat: bo niedawno to PiS zachęcał rząd do zaciągania dużo większych długów i do grania deficytem w obliczu kryzysu….

    *** To nie jest prawda: PiS zachecal i proponowal antykryzysowe inwestycje nawet wzrostem zadluzenia.
    Inwestycji tych nie przeprowadzono.

    A zadluzenie?
    Zadluznie wrecz eksplodowalo o okolo 100 mld w zeszlym roku i o okolo 130 mld w tym roku.
    Co gorsza, pieniedze bez sensu zmarnowano i to wielekrotnie wiecej niz wynikalo to z propozycji PiS.
    W wyniku braku tych inwestycji bezrobocie wzroslo juz od ponad 13%, o 600’000 osob. To jest wlasnie zasluga i dorobek gospodarczy do bolu nieudolnego gospodarczo Tusk i jego nie rzadu.
    Przeciez do lutego zeszlego roku Tusk twierdzil, ze zadnego kryzysu w Polsce nie ma i oczywiscie nie bedzie. Jak wiadac nie tylko Jaroslaw Kaczynski ale rowniez Lech Kaczynski, ktorzy proponowali na jesienie 2008 ponad partyjne spotkania w celu zapobiezenia kryzysowi rozumieja globalne zjawiska gospodarcze nieporownanie lepiej niz Tusk i Rostowski.

    Niekompentny ekonomicznie rzad Tusk doprowadzil do tego, ze caly dlug Polski przekroczyl juz 700mld zloty a wiec 50% BIPu wynoszacego okolo 1380 mld zloty.

    Tusk stracil kontrole nad finansami. Zadluzenie Polski rosnie dziennie (sic!) z szybkoscia 330 mln zl, a wiec co miesiac wzrasta o 10 mld zloty.

    Dlatego w sierpniu zadluzenie przekroczy marke 55%, nastepny prog ostroznosci. Natomiast Polakom Tusk i Rostowski wmawiaja jak swietnie jest. Rowniez Rzepa jest zrodlem dobrych wiadomosci pomimo tego, ze Polska jest w tej chwili w krytycznej sytuacji i jezeli rzad Tusk natychmiast nie zacznie reformowac, to na poczatku 2012, a wiec po wyborach, sytuacja bedzie tragiczna, podobna do tej, jaka jest na Wegrzech, dlug publiczny dojdzie do okolo 70%.

    I wtedy, po wygranych wyborach, po nabiciu Polakow wyborcow w trabe, nastapi szok terapia.

    Tusk juz zapowiedzial, ze tylko w ciagu 2012 budzet zaoszczedzi okolo 60 mld zloty. Byloby wspaniale, gdyby niezwykle mocna ekonomiczna redakcja Rzepy sprobowala czytelnikom uzmyslowic, co to znaczy z budzetu z roku na rok zaoszczedzic 20%.
    To oznacza wygenerowanie, wytworzenie, wyprodukowanie ponad 1 mln bezrobotnych!!
    To Tusk i Rostowski z cala pewnoscia potrafia.
    600 tys juz wyprodukowali.
    Bezrobocie przekroczy marke 25%.

    Dobre 0

  25. AU pisze:

    Dzień dobry,
    „Gdzie się podział PiS…”
    Zasadniczo, to nigdzie się nie podział. Trzeba sięgnąć do roku 2005, gdy sondaże zapowiadały wyniki wyborcze właściwie takie, jakie były, ale Z ZAMIANĄ MIEJSC między PO i PiS. Wtedy PO, przygotowując się do rządów na pierwszej pozycji, POTRZEBOWAŁA PiS-u. Więc przedstawiciele obu ugrupowań przerzucali się grzecznościami: „nasi przyjaciele z PiS-u” – „nasi przyjaciele z Platformy”. Gdy PO, ku swemu zaskoczeniu, te wybory (nieznacznie) przegrała, zaczęła fukać na PiS, jak na świnię, co wlazła do sieni. I bez skrupułów złamała obietnicę przystąpienia do koalicji.
    Gdyby, załóżmy, PO w 2005 roku WYGRAŁA, a PiS złamał obietnicę zawarcia koalicji, to PO byłaby skazana na dokładnie TAKIE SAME, egzotyczne i niestabilne sojusze, no może jeszcze z SLD, i skończyła by tak samo, jak skończył PiS.
    No, ale w rzeczywistości to PiS został na lodzie. Natomiast PO OD POCZĄTKU przystąpiła do odbudowy swej pozycji. Uderzyła nie tylko w przeciwnika, ale nawet odżegnała się od dotychczas popieranych idei. Mogła się do tego uciec, bo za nic nie odpowiadała. Siała więc bezprecedensowy mobbing przeciwko zdradzonemu partnerowi i jego wszelkim działaniom. Mobbing z użyciem szczególnie populistycznych sloganów, łatwych do przyswojenia w środowiskach słabo śledzących polityczną rzeczywistość, za to podatnych na modę, także na modę behawioralną. A więc przede wszystkim wśród młodzieży. (I tu leży przyczyna np. niedawnej propozycji PO, aby wiek wyborczy obniżyć do lat 16-tu.)
    By przed takim mobbingiem skutecznie się bronić – PiS musiałby uciec się także do bezwzględnego populizmu. Ponieważ wówczas odpowiadał za rządzenie nie mógł, pomijam, czy chciał. Więc przegrał.
    I to by było na tyle.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  26. rycho pisze:

    dopóki Kamiński i Bielan będą tworzyć kampanie wyborcze PiS, dopóty PiS będzie dostawał w zadek. Raz tylko, w wyjątkowo sprzjających okolicznościach udało im się doprowadzić do wygrania wyborów, ale zmieniło się od tego czasu wszystko, a oni ćwiczą ciągle ten sam chocholi taniec.

    Dobre 0

  27. Henry pisze:

    Praktyka POznana

    Platformę Tuska ciężko przelicytować jak wysyła stoczniowców na 12/12 miesięczne wakacje ;-)

    Dobre 0

  28. rocki jan pisze:

    Cała sfora „dziennikarzyn”wszelkiej maści,jak wściekłe psy rzuciła się na ten kongres.Nie ma takiej rzeczy, którą by zrobił PIS i która byłaby oceniona obiektywnie.Nie jestem starszy,nie jestem biedniejszy,JESTEM przywiązany do tradycji i patriotyzmu.Jeśli zaś chodzi o p.red Zarembę to od dawna siedzi okrakiem na barykadzie.

    Dobre 0

  29. Romuald pisze:

    Byłem w Egipcie 20 lat temu. Czy mam szansę do drugiego wyjazdu? A czy wolno tam robić coś innego niż tylko wylegiwać się na plaży? Czy dozwolone jest zainteresowanie historią staryżotną i religią z czasów faraonów?

    Dobre 0

  30. Kapelusznik pisze:

    @agaton wpis z 08 marca 2010 o 12:40

    Proszę nie zapomnieć zakopać spadochronu ;)

    Dobre 0

  31. jkp pisze:

    Oj,panowie .zjazd poznanski pisu I reszty prawicy w kuluarach(marka jurka czy porozumienia solidarnosci kornela morawieckiego)
    Znaczy ze czas post komuny I okraglego stolu co ma kanty o hamuje refoirmy sie konczy)
    Bedziecie jutro dac wlasny artykul
    I zapomnoijcie o garnuszku od postkomuny I platformy
    Panowie czesrwona szlachta ,polskie ryerstwo zawiazuje nad warta konserwatywne pulki by mozna wyskoczyc z pod wieprza na te bolszewicka zgraja co sie jeszcze panoszy nad wisla
    Szanowni panstwo nie nabywajcie gazet postkomuny I wylaczcie telewizory
    Ogladajcie ladne tulipany I bzy poznanskiej wiosny I pamietajcie to miasto od piastow I przez inne historie do obecnej zjednoczenia polskiej prawicy
    Kjk(kaczynski-jurek-kornel)

    Przyjemnej przedwiosny
    Jkp

    Dobre 0

  32. szambonurek pisze:

    Pan Piotr Zaremba nie może się nadziwić, że PiS „nie jest taki jak w 2005″ a co jest takie jak w 2005? A gdyby był taki jak w 2005 to co napisał by p. red. Zaremba? .. ze nie umie ją przystosować się do zmian? No, a to ze prezes jest „samowładny”, to taki unikat wśród polskich partii? Giertychy, Leppery, czy Tuski to takie znowu „ciała kolektywne?” Oj, Panowie, chcecie coś napisać bardzo mądrze i „obiektywnie” ale co my niby mamy z tego wyciągnąć za wnioski? Że jak się PiS nie obróci zawsze d… w tyle i można go w nią kopnąć, albo jako wróg, albo jako „dobrze radzący przyjaciel”.

    Dobre 0

  33. gajowa pisze:

    Wszyscy, nawet Pan wytykacie PiSowi apele do min.finansów o zwiększenie deficytu budżetowego, nikt – jeszcze raz NIKT, nie zająknie się że te apele były na początlu kadencji i początku ktyzysu. Chcecie nam szaraczkom wmówić za Rostowskim i Tuskiem, że te apele były bezcelowe a większość, zgoda może nie wszyscy, wiemy że chodziło o ochronę miejsc pracy, o ratowanie zakładów /tych które upadki reżyserują też!/, o utrzymanie konsumpcji i co za tym idzie zwiększeniu, albo chociaż utrzymanie wpływów do budżetu. a miały być działaniem wyprzedzającym.
    Dziś budżet poszybował w górę, dług publiczny jest rozciągnięty do rozmiarów kosmosu /czy ktoś zna ich prawdziwe wartości?/, wpływy do budżetu są znikome a ciężar kryzysu ponoszą ci pogardzani „wykluczeni”, chyba tylko dlatego, że przywykli do ratowania Polski w nadziei że dożyją lepszych czasów. Nie wiedzą że lepiej już było? Pewnie nie zauważyli?
    Jeszcze o Egipcie, wyrwane z kontekstu zdanie, podobnie jak z grilem będzie tematem zastępczym wałkowanym przez pseudodziennkarzy by przykryć złe decyzje partii rządzącej i uwikłanie jednego z kandydatów, na kandydata z WSI.

    Dobre 0

  34. agaton pisze:

    Z przykrością konstatuję, że PiS zaczyna niekontrolowany ni to zjazd, ni to slalom; ani specjalny, ani gigant.
    Wygląda to coraz żałośniej.
    Poza Pnią Gęsicką, nic nowego, żadnych sensownych zmian kadrowych.
    W zakresie programowym, podobne ględzenie do tuskowego.
    Niestety, dominacja Jarosława Kaczyńskiego (mimo jego wyjątkowości i wybitności) niszczy tę, tak potrzebną Polsce, partię.
    Już wówczas, kiedy doprowadził do odejścia kilku czołowych osobistoci, z Ludwikiem Dornem na czele, zaczął (J Kaczyński) destrukcyjne, dla partii, działania.
    Mam coraz większy dylemat: popierać dalej PiS, czy dać sobie spokój z tym całym polskim tatałajstwem politycznym ?!
    Sądzę, że wielu Polaków ma podobny dylemat.

    Dobre 0

  35. Frau Libido pisze:

    W dzisiejszym numerze „Rz” warto dostrzec wywiad z Gronkiewicz-Waltz w którym atakując PiS mówi: „po dziadku z Wehrmachtu nie przejdą już żadne haki”. Równie dobrze mogłaby wprost powiedzieć:”żadnej prawdy, teraz będą tylko kłamstwa”. Dziwi mnie doprawdy kariera bufetowej…

    Dobre 0

  36. Kapelusznik pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze,

    bardzo jestem ciekaw, co to jest, wg red. Zaremby, „tradycyjna obyczajowość” i jak owa „obyczajowość” przekłada się na wybory polityczne. PiS jako obóz polityczny przyciągający ludzi tradycyjnie uprzejmych?

    Jeśli chodzi o spin-doktorów – ‘to spin’ można także przetłumaczyć jako ‘kręcić’ albo ‘kręcić się’. Spin-doktorzy z PO będą więc publicznością ciągle kręcić, tak długo, aż kręćka ona dostanie… Myśli Pan, że spin-doktorzy z PiS zdołają to odkręcić?

    Na koniec, propozycja leksykalna – wymizerowany (ciężką robotą i stressem) spin-doktor mógłby nazywać się, po polsku, „kręciek blady”.

    Kłaniam się Panu Redaktorowi.

    Dobre 0

  37. Kostek pisze:

    A gdzie wasz wlasny artykul o zjezdzie PiS?

    Dobre 0

  38. Kaliban pisze:

    Czy to takie dziwne , że podziela pan poglądy Zaremby?
    Tak było zawsze bo jesteście z jednej partii , lub czegoś co z partii się wyrodziło.
    Koteria towarzyska au rebours!

    Dobre 0

  39. Henryk pisze:

    nie ma co analizowac.

    cokolwiek zrobi PiS i Kaczynski – bedzie to przedstawiane jak w GW i gazecie prawnej

    gdy Prezydent Lech Kaczynski podał pomysł Olimpiady Zimowej w 2022, to za cale stanowisko tefaleny i polsaty podaly srkastyczna wypowiedz grasia, ze cieszy sie, ze prezydnet chwali po za polityke gospodracza.

    aby rozmawiac – trzeba miec z kim

    Dobre 0

  40. były internowany pisze:

    Obojętnie co by PiS nawet najbardziej sensownego nie zrobił, zaproponował, przewidział i tak spotka sie z atakiem nieprzychylnych mu środowisk zaprogramowanych i zamanipulowanych przez massmedia i prasę kontrolowane przez lewactwo i postkomunę dla której istnienie PiS-u i Kaczyńscy sa śmiertelnym zagrożeniem. Dla osób znających tę sytuację zrozumienie tego „fenomenu” aktywności lewacko-postkomunistycznej jest łatwe do zrozumienia i oni nie mają problemu z określeniem tego zjawiska.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.