Surowo osądzajmy i rękę, i miecz

Zbrodnie II wojny światowej, z zagładą Żydów na czele, są jednym z niewielu już symboli zła absolutnego. Młode pokolenie, wychowane na filmach o Holokauście, dziś na własne oczy może zobaczyć człowieka, który brał w nim czynny udział.

John Demjaniuk, były strażnik obozu zagłady w Sobiborze, ma 89 lat. On sam, podobnie jak nieliczni już świadkowie jego zbrodni, stoi na progu śmierci. Nic nie usprawiedliwia jego czynów. Oburzenie muszą budzić próby jego obrońców przedstawienia Demjaniuka jako niemal takiej samej ofiary jak ofiary Sobiboru. Prokuratura dowodzi, że był gorliwym katem i zbrodniarzem bez sumienia. Nie powinniśmy jednak zapominać o tym, kto uczynił z niego oprawcę. A zrobili to hitlerowscy panowie życia i śmierci.

Młody Ukrainiec John (Iwan) Demjaniuk, wcześniej żołnierz Armii Czerwonej, poszedł na służbę u Niemców, ponieważ taka była cena za zwolnienie z obozu jenieckiego. W takich obozach ludzie z głodu rzucali się na druty, dochodziło do wypadków kanibalizmu. A wszystko to działo się pod batem niemieckich władców, dumnych ze swojej kultury i pełnych pogardy dla tych, których uważali za podludzi. Ale także za wygodne narzędzie w swej zbrodniczej machinie.

Jeśli w ogóle warto przypominać o okolicznościach, w jakich Demjaniuk założył mundur ze swastyką, to dlatego, że dziś nazbyt łatwo się zapomina, kto był twórcą tego piekła na ziemi. Kilka miesięcy temu ekstradycję Demjaniuka ze Stanów Zjednoczonych niemiecki tygodnik „Der Spiegel” wykorzystał do postawienia zgrabnej tezy, że Holokaust III Rzeszy nie byłby możliwy bez gorliwej pomocy milionów przedstawicieli narodów Europy Wschodniej. To dlatego powinniśmy pamiętać, kto był architektem Zagłady, a kogo pozyskiwano do oddziałów śmierci za cenę talerza zupy i szklanki wódki.

Wszystkie tryby diabelskiej machiny stworzonej przez władców III Rzeszy były straszne, niektóre były jednak straszniejsze. Surowo osądzajmy dziś Demjaniuka – miecz, ale pamiętajmy też o ręce, która nim kierowała.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(70) Komentarzy do “Surowo osądzajmy i rękę, i miecz”

    -
  1. Winston pisze:

    mondeusz says:
    01 grudnia 2009 at 15:03
    Czytamy różne medialne doniesienia dotyczące Demianiuka i trudno nie zauważyć ,że niemieckie media idą dalej w zaparte – czyli powtarzają, o rzekomyh Polskich Obozach Zagłady .
    ——————————————————-

    Dzisiaj od rana w ZDF w glownych dziennikach przepraszano, moim zdaniem w sposob wystarczajacy.

    Uszlo to Pana uwadze ?

    Ja bylem usatysfakcjonowany, jak o 8.30 spiker z duzym zaangazowaniem PRZEPROSIL.

    Dobre 0

  2. Pędrek Wyrzutek pisze:

    Artykuł zawiera podstawowy błąd. Zakłada, że oskarżony jest winny.

    Warto pamiętać, że w czasie procesu w Izraelu też panowało
    przekonanie o winie Demjaniuka i było pełno naocznych
    świadków. Teraz zarzuca mu się co innego, świadkowie to są
    krewni co na miejscu zbrodni nie byli, ale wiara w winę jest ta sama.

    Dobre 0

  3. mondeusz pisze:

    Czytamy różne medialne doniesienia dotyczące Demianiuka i trudno nie zauważyć ,że niemieckie media idą dalej w zaparte – czyli powtarzają, o rzekomyh Polskich Obozach Zagłady . Nasze władze/kolejny raz/ muszą przywoływać niemieckie media do porzadku- czyli do używania właściwych określen. Nie dzieje się to na zasadzie przypadku /zapewne /.Natomiast skądinąd ciekawe jest zachowanie ŚRODOWISK ŻYDOWISK KTÓRE NIE REAGUJĄ NA TAKIE OKREŚLENIA- SZCZEGÓLNIE POZA GRANICAMI KRAJU.Co do oskarżonego Demianiuka ze wzlędu na jego chorobę, a przede wszystkim wiek mogli by nie urządzać tego „spektaklu’- mając na uwadze choćby względy humanitarne -o których tak często słyszymy…

    Dobre 0

  4. subnumerario pisze:

    Demjaniuk – mial pecha staruszek, takich jak on jeszcze ciagle sa tysiace w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytani i gdzie indziej. Po wojnie Ukraincy obciazeni zbrodniami (glownie UPA) masowo emigrowali na Zachod, tylko do Wielkiej Brytani przybylo ich ok 80.000, nie mniej do USA i Kanady (Uniwersytet w Toronto do dzisiaj przechowuje
    archiwum UPA), gdzie maja sie dobrze a ich potomkowi co roku swietuja swoja obecnosc tutaj – maszerujac po ulicach miast kanadyjskich. O ile wiem to w Polsce nie udalo sie skazac zadnego bandyty z UPA – nawet zaocznie. Dziekuje Panu redaktorowi, ze poruszyl ten temat.

    Dobre 0

  5. PawełG pisze:

    Panie Redaktorze.
    Z całym szacunkiem dla Pańskiej twórczości, ale zatrzymał się Pan wpół kroku w tej „zbrojnie-anatomicznej” analogii. Jeśli sięgniemy z analizą głębiej to okaże się, że jest i głowa. A znajduje się ona w Moskwie. Nie byłoby hitlerowskich Niemiec, a na pewno nie byłyby one zdolne do ogólnoeuropejskiej agresji w 1939, gdyby nie układ w Rapallo, gdyby nie niemieckie fabryki czołgów i samolotów za Uralem, gdyby nie szkolenie niemieckich czołgistów w Riazaniu, szeroki strumień sowieckich surowców dla hitlerowskiej zbrojeniówki itd. Dlaczego prawdziwi architekci II w. ś. nie zostali osądzeni? Dlatego, że byli po stronie zwycięzców na zakończenie wojny. A „zwycięzców nikt nie pyta czy mówił prawdę” – paradoksalnie to zdanie przypisuje się Hitlerowi – najbliższemu sojusznikowi Stalina. Oczywiście w czerwcu 1941 miało się okazać, że „murzyn zrobił swoje” tyle że murzyn okazał się szybszy i zaatakował pierwszy w ostatniej dla siebie chwili. Inny powód dlaczego o tym tak cicho – otóż „euroelity” siedziały, siedzą i będą siedziały w sowieckiej kieszeni lub teczkach. W mniejszej skali to samo dotyczy Polski. TW Alek, Olin, Bolek, Ketman i reszta się kłaniają.

    Dobre 0

  6. krakauer pisze:

    To wszystko co Pan Redaktor pisze jest prawdą, ale nie całą.
    Po pierwsze, w prasie niemieckiej przeczytałem, że w latach 60-tych próbowano postawić przed sądami niemieckimi zarzuty popełnienia zbrodni także – jak Pan pisze – kierującej nimi „ręce”, lub lepiej powiedziawszy, „rękom”. Niestety bez powodzenia. Wszystkie umaczane w zbrodniach niemieckie „ręce” uszły odpowiedzialności karnej. Z tego punktu widzenia dzisiejszy proces Demjaniuka jest popisem i szczytem obłudy sądów niemieckich. Część prasy niemieckiej doskonale zdaje sobie z tego sprawę i opisuje tę sytuację bez osłonek.
    Po drugie, Demjaniuk był już raz sądzony za swoje zbrodnie w Izraelu, ale po farsowym procesie został uniewinniony, bo okazało się, że nie chodziło o jego zbrodnie, które miał zdaniem oskarżycieli popełnic w Majdanku, lecz o zbrodnie kogoś innego. Nie on był tzw. „Iwanem Groźnym” – jak zwali go więźniowie, – lecz inny Ukrainiec. Dopiero po kilku latach wykazano, że Demjaniuk był strażnikiem w Sobiborze i na tej podstawie pozwano go ponownie pod sąd, tym razem niemiecki, bo w Izraelu nie można go było ponownie postawić przed sądem za te same zbrodnie. Na to nie zezwala prawo. Ale dlaczego sąd niemiecki? Ano dlatego, że USA (czytaj Żydzi amerykańscy) naciskały na Niemcy, aby postawiły go przed sądem, po tym, jak Polska i Ukraina odrzucily propozycję sądzenia go na swoim terytorium.

    Dobre 0

  7. Winston pisze:

    To co moja najblizsza rodzina opowiada o zbrodniach SS Galizien czyli SS Ukraina w Powstaniu Warszawskich mozna skwitowac jednym zdaniem – byli po stokroc gorsi od Niemcow (przepraszam Ofiary za stopniowanie).

    Malo tego, przed wejsciem tych bydlakow na Franciszkanska i ostateczna rozprawa z ludnoscia cywilna, uratowal moja rodzine Niemiec !! Poinformowal o ICH przybyciu nstepnego dnia i kazal uciekac !!

    Co to do tego mozena jeszcze dodac ??

    Dobre 0

  8. arek pisze:

    Panie Redaktorze!

    Dziękuję za mądre wypowiedzi na Pańskim blogu.

    Dobre 0

  9. AdaM pisze:

    @Cumowniczy za Burtą
    pisze pan: ”państwo niemieckie nie stara się wykręcić od odpowiedzialności za ideologię”? Ah tak? Młodzi ludzie są wychowankami starych, a starzy żyją sobie świetnie. Przecież to Niemcy i to z wyżyn rządowych zrzucanie winy na Polaków za wojnę, oskarżanie BEZPODSTAWNE Polaków o wygnania Niemców, czy pisanie ”polskie obozy KZ” to nie jest ”wykręcanie się” ? Robienie z ofiar katów!

    A tak w ogóle, Panie redaktorze dobrze jest, że ludzie jak Demjaniuk są osądzani i to przez Niemców, przez swoich byłych ”pracodawców”. Niech każdy kolaborant wie, co go czeka.

    Dobre 0

  10. Antarjani pisze:

    Polacy bardziej bali się ukraińskich bandziorów z OUN i UPA niż Niemcow z SS. Bandziory dopuszczali się takich potworności, jakich świat cywilizowany ani barbarzyński wcześniej nie doświadczył. Były w historii mordy i potworne zbrodnie, ale takiego zwyrodnienia jak banderowskie nie było. To bydło prześcigało się w wymyślaniu sposobów zadawania tortur, tak że między zbrodniarzami zbrodnie stawały się sztuką mordowania. Nie oszczędzali nikogo. Przed zamordowaniem torturowali z równym okrucieństwem kobiety w ciąży, niemowlęta, starsze dzieci… po prostu wszystkich. Od kołyski aż po grób.

    Dobre 0

  11. Em&Grant pisze:

    @Cumowniczy Za Burtą
    Ano latwiej pisac o Demjaniuku, anizeli o wlasnej swoloczy, na wesolych emeryturkach, o stuprocentowej bezkarnosci.

    Dobre 0

  12. Em&Grant pisze:

    @fritz
    „Polska powinna dazyc do stworzenia panstwa atomowego. Wtedy Niemcy i inni sasiedzi beda nas sie bac i szanowac.”
    Polska juz jest, jak i inne panstwa stworzona z atomow: sporo w niej wegla, miedzi, siarki… Zlota jeno nieco brak…

    Dobre 0

  13. Em&Grant pisze:

    @RH
    Oczywiscie, noty niczego nie dadza (papier wiele zniesie). nalezy prowadzic sprytna gre prasowa, a takze w salonach umiec rozmawiac i wplywac na otoczenie. Jakiz to potem pismak niemiecki odwazy sie podskoczyc?
    Manipulacja datami jest jednym z elementow gry, niestety.

    Dobre 0

  14. Frau Libido pisze:

    Kluczowe jest ażeby nie wyrabiac sobie ocen o Demijaniuku… tak powiedziałby propagandysta Gazety W gdyby Demijaniuk był Żydem, a proces odbywałby się w Trybunale Antysyjonistycznym… a wogóle jak można sądzic 89 letniego człowieka itp. itd. Swoją opinię wyrobiłam sobie po tym, jak michnikowszczyzna komentowała sprawę stalinowskiej prokurator Heleny Danielak- Wolińskiej. Zakłamania w Gazecie W nie ma końca.

    Dobre 0

  15. Cumowniczy Za Burtą pisze:

    Taką formę ma ludzka „sprawiedliwość”.

    Sądzenie Iwana Demjaniuka to bardzo trudne zadanie. Tak naprawdę nikt tego nie chciał robić i odsuwali go od siebie, jak „Czarnego Piotrusia”. Podobno był już podsądnym izraelskiego sądu karnego. I został uniewinniony, bowiem zachodziła wątpliwość, czy on, to jest ten sam Demjaniuk z obozu zagłady. Sąd izreaelski uszanował cywilizacyjną zasadę prawa karnego: in dubio pro reo.

    Niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości przypadek ten został wciśnięty na siłę. To jedna z historycznych konsekwencji barbarzyństwa II wojny światowej. Leży ono (to barbarzyństwo) ciężarem na sercu dla wielu, ale państwo niemieckie nie stara się wykręcić od odpowiedzialności za ideologię, która była starannie hodowana naukowo przez długi czas przedtem.

    Druga wojna światowa nie była epizodem, który zaistniał nagle i wziął się znikąd. Nawet dziś istnieją w tej sprawie zaskakujące i budzące zażenowanie poglądy, albo teorie, o podziale odpowiedzialności czy win. Taką tezą, nierzadko spotykaną, jest m. in. po cichu forsowany pogląd, że Holokaust nie przypadkowo rozegrał się w Polsce, że Polska była krajem, a Polacy społecznością predysponowaną dla realizacji procesu ludobójstwa. Dlatego tak ważne jest, by sprawy sporne, pomiędzy Polakami i Zydami, były komentowane wyłącznie w duchu zrozumienia naszego interesu i urazu, jaki odczuwają Zydzi czyli naszych obopólnych interesów. Pycha, szyderstwo czy tzw. polskie zarzuty na zasadzie wzajemności – szkodzą tylko Polsce, tylko Polakom i tylko polskiej kulturze. Zydom, rozgoryczonym Zagładł i ich cierpieniem, wolno się mylić, wolno im dokonywać przesadnych i niesprawiedliwych czasem interpretacji, wolno im demonstrować ich ból. Nam tego nie wolno! Bo takie podejście szkodzi tylko nam. Tylko nam! To nie znaczy, że błędnych interpretacji spornych zdarzeń nie wolno nam korygować. Wolno. I trzeba. Ale ze zrozumieniem, rzeczowo, przybliżając do zrozumienia i tylko zgodnie z prawdą. Niedopuszczalne są żadne uogólnienia na temat Zydów. Uprawnionymi do takiej dyskusji są tylko i wyłącznie ludzie profesjonalnie przygotowani, posiadający gruntowną wiedzę w temacie oraz wrażliwe sumienie, ludzie którym przyświeca cel wzajemnego zrozumienia i pojednania, zarówno z Zydami jaki i z Niemcami.

    Drugi aspekt sprawy. W Polsce dużo gada się (tak, tylko się gada) o zrównaniu zbrodni komunistycznych z nazistowskimi. Znam kilka spraw obłożenia komunistycznych płotek śmiesznie niskimi karami. Ale żadna ręka sprawcza nie ponisła odpowiedzialności. Kiszaczk czy Jaruzelski uchodzą za ludzi honoru, za takich siebie bezczelnie uważają i poświadcza im to niewątpliwy autorytet społeczny, pan Adam Michnik, Maleszka i wielu innych zwolenników tej opcji politycznej. Oni sami (ci ludzie komunistycznego honoru) uważają się za bohaterów i zarazem ofiary niegodziwości (przynajmniej niektórych) Polaków. Nikt z bandy sowieckiego WRONU nie poniósł odpowiedzialności.

    Łatwiej wytykać jest innym, że karali/karzą miecz, chroniąc rękę.

    Dobre 0

  16. Rafał Nowicki pisze:

    Sang – może i porównanie jest chybione, ale z tym to pretensje do Ujejskiego, że go użył w „Z dymem pożarów”. I każdy, kto ten utwór zna, rozumie, o co chodzi.
    Osoby, które nie znają, proszone są o niezwłoczne uzupełnienie luki w wykształceniu.

    Dobre 0

  17. Mindowe pisze:

    Ja nie muszę korzystać z, przez innych opowiadanych anegdotek. Mam własne z lat 39-45 obfite w fakty zasoby pamięciowe, które pozwalają mi stwierdzić jednoznacznie – nie spotkałem, a mieszkałem w samym centrum Poznania, jak również nie słyszałem o takim zdarzeniu, aby jakiś NIEMIEC nie był entuzjastą Hitlera. Wszyscy NIEMCY, jego samego jak i nazistowską ideę, nawet ci bezpartyjni, bezgranicznie uwielbiali.

    Dobre 0

  18. AdaM pisze:

    Jak Niemcy ścigają swoich:
    ”Haribert Heim podbno [sic!] nie żyje … Heim – lekarz w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen – był oskarżony o zabicie setek więźniów. Znany jako „Doktor Śmierć”, zabijał więźniów wstrzykując w serce benzynę i inne trujące substancje. Sprawdzał, po jakim czasie następuje śmierć.”
    z 1http://www.rp.pl/artykul/153227,259188__Doktor_Smierc__moze_juz_nie_zyc_.html

    Heinrich Boere członek SS ”Silbertanne” – nota bene coś na święta, bożonarodzeniowa choinka, szlachetnego (!) gatunku – niemiecki symbol nadziei na zwycięstwo, wszystkim na świecie dobrze znana od XIX w. Świeta Bożego Narodzenia bez Dzieciątka Jezus mogą być, ale bez choinki są niewyobrażalne – Silbertanne SS. Ot, niemiecka dialekta.
    Więc Boere ”w 1949 roku sąd w Hadze zaocznie skazał go na śmierć…Boere był zaliczany przez Centrum im. Simona Wisenthala w Jerozolimie do dziesięciu
    najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy.” Gdzie się ‘ukrywał’ ? – W swoim rodzinnym miasteczku gdzie go wszyscy znali (!), cały czas, przez ponad 60 lat, nie do wykrycia. Dla uściślenia, w RFN jest i był obowiązek meldunku w przeciągu bodajże tygodnia, w takim formularzu są dokładne dane personalne wraz z wyznaniem, po czym w najbliższych dniach dostajesz korespodencje z gminy wyznaniowej – powitanie tak zwane. A biedni BND, LKA etc. nie wpadli na trop Boere? http://www.rp.pl/artykul/25,398366_Boere__jestem_dumny_ze_swej_sluzby_w_SS.html

    ”Niemiecka policja odnalazła trzech żyjących członków oddziału SS, którzy brali udział w pacyfikacji Warszawy. Ich proces jest mało prawdopodobny” czytamy w http://www.rp.pl/artykul/25,286502_Hitlerowscy_oprawcy_bezkarni.html
    itd, itp BEZ KOMENTARZA

    II wojna światowa i nierozprawienie się z jej winnymi, owocuje obecnie w najbardziej wyrafinowanych przestępstwach na całym świecie. Wrota zła zostały otwarte. Teraz tylko przebijamy. Wszystko już było. Trzeba być originalnym – w zbrodni i podłości.

    Dobre 0

  19. fritz_ pisze:

    Niemcy ponosza i beda ponosic bardzo dlugo wine za wszystkie zbrodnie II W.S. Polska powinna byc przygotowana na nowa agresje niemiecka. Dlatego Polska powinna dazyc do stworzenia panstwa atomowego. Wtedy Niemcy i inni sasiedzi beda nas sie bac i szanowac.

    Dobre 0

  20. janusz pisze:

    opowiadała mi znajoma, która w czasie wojny mieszkała na Pomorzu o ciekawej i pouczającej historii. Otóż w sąsiedztwie mieszkała niemiecka rodzina.W domu mieszkała starsza kobieta, której mąż i trzej synowie byli w wermachcie. W trakcie wojny zginął jej mąż i dwaj synowie a trzeci wrócił z frontu jako kaleka. Ta kobieta w swojej sypialni miała cos w rodzaku ołtarzyka z portretem Hitlera, kwiaty, świeczki. Ta kobieta „Matka – Niemka”, która straciła męża i synów – codziennie klękała przed portretem Hitlera i modliła sie. Dzisiaj naród niemiecki ponoć nie jest winien zbrodni II wojny światowej, a wręcz jest ofiarą jakichś bliżęj nieokreślonych nazistów i ich pomocnikow z Polski, Risji, ukrainy itp.

    Dobre 0

  21. ONUFRY pisze:

    To, że Niemcy są wciąż groźni dowodzi właśnie ich stosunek do wojny. Próba relatywizacji i rozmycia odpowiedzialności, ucieczka od odpowiedzialności- to właśnie dowody na to że gdy zabraknie im chleba znów rzucą się jak psy na cudze pola.

    Dobre 0

  22. Tomek pisze:

    A co ze zbrodniarzami komunistycznymi?
    Weterani NKWD są zazwyczaj obecni na oficjalnych uroczystościach w Rosji i na Białorusi.
    A u nas pewna gazetka też bedzie się rozczulać nad paroma komunistycznymi generałami.

    Dobre 0

  23. R.H. pisze:

    @ Em&Grant z 09.11
    Należy w takich sprawach stosować metody skuteczne a nie np noty naszego ambasadora do ministra danego kraju , który wszak nie nadzoruje prasy w wolnym kraju. Szczególnie dołożyć starań medialnych podkreślając że były to obozy niemieckie funkcjonujące do określonej daty. Sprawę daty, podkreślam ponieważ niestety taki np Majdanek funkcjonował jeszcze po wojnie a więżniami byli , jak poprzednio – akowcy i przeciwnicy „nowego” ustroju. Czy w takim razie był to „polski obóz”? Oczywiście że nie , twórcami było NKWD, ale zakodował się w pamięci jako „polski”.

    Dobre 0

  24. www pisze:

    Mało mamy zdrajców i kanalii wokół, którym należy się sąd? A dlaczego Demjaniuka nie sądzi polski sąd, skoro „pracował” w polskim obozie?

    Dobre 0

  25. Sang pisze:

    Uzycie porownania reki i miecza, w tym kontekscie, jest chybione.
    Tak reka jak i miecz, to bezwolne instrumenty.
    Nie o to przeciez redaktorowi chodzilo.

    Dobre 0

  26. Em&Grant pisze:

    @RH
    Ma pan racje, o wizerunek folwarku winny dbac wladze, a nie dbaja. Oprocz Donalda Tuska wsrod tychze mamy rowniez Kaczynskiego w dwoch osobach, w obydwu bez znaczenia w europejskich (ze o swiatowych nie wspomne) salonach, z wielu znanych i mniej znanych powodow. A na pochyle drzewo i koza skacze.
    No, tak wczesnym rankiem peosze sie wyluzowac i nie przec do czynow zlowrogich.

    Dobre 0

  27. R.H. pisze:

    @ sm 08.25
    Pokraczne działania naszych władz w sprawie „polskich obozów” nigdy nie zmienią sytuacji w gazetach cymbałów. jedyne co naprawdę zatrzyma tych idiotów, to zastosowanie metody wyznawców proroka, za którego obrazę zabili redaktora takiej gazetki.
    Nie proponuje aż tak drastycznego rozwiązania, ale chętnie dołożę się do wysyłki takich kilku osób które naczelnemu lub dziennikarzowi – da w mordę !! Oczywiście działając w afekcie i z ograniczoną świadomością bezprawności czynu.

    Dobre 0

  28. SAS pisze:

    Zgadzam się z panem Redaktorem. Zbrodnia zawsze powinna byc ukarana, a „ręka” jest bardziej winna od „miecza”.
    Pozdrawiam
    SAS
    Ps. Proszę, na Boga! – nie pisać: SAS says:. Cóż to za idiotyzm?

    Dobre 0

  29. koleś pisze:

    Sprawa tego starucha wydaje się oczywista. Na podstawie znanych faktów – oczywista.
    Parę jednak rzeczy warto wziąć pod uwagę:
    - sowiecka armia gen. Pawłowa (szybko, bo jeszcze w sierpniu 1941 r. rozstrzelanego na rozkaz Stalina) rozbita między Białymstokiem a Mińskiem była przynajmniej dwukrotnie silniejsza od atakujących wojsk hitlerowskich!,
    - proszę teoretycznie zaplanować logistyczne dostawy tylko chleba dla 200 000 jeńców (czyli dla miasta wielkości Torunia!) – a wkrótce jeńców było więcej! – Uwaga! Nie bronię Niemców! Im ten kanibalizm odpowiadał! Stwierdzam (a pamiętniki to potwierdzają), że sami byli zaskoczeni ogromem tego, co zdobyli w sprzęcie i co, często bez walki!, poddało im się w ludziach. Później oczywiście cenzura powycinała i polikwidowała te materiały wspomnieniowe i filmowe – Sowieci mieli być przecież niewinnymi, zaskoczonymi w swej pokojowej pracy ofiarami! A Stalin świadków swoich agresywnych planów, którzy przeżyli niewolę niemiecką zesłał do łagrów!
    Podaje się to jako przykład jego nieludzkiego charakteru, prawda, ale nie podaje się, że to była typowa likwidacja niewygodnych świadków przeprowadzona na skalę masową.
    Dlatego tak domagał się „zwrotu jeńców radzieckich” od aliantów – by nie gadali „wolnej” prasie. I dlatego alianci ich tak chętnie oddali – bo sami wiedzieli przecież, co zrobili z Polską! Sami zresztą mieli swoich niewygodnych świadków – ale to inna historia.
    PS Całkiem niedawno i często była przypominana kronika o wspólnej defiladzie Sowietów i Szkopów w Brześciu. Po stronie szwabów stał Guderian, ten wielki mistrz wojsk pancernych. Ale na filmie – jadą Rosjanie, bo Niemcy – nie mieli już tak bardzo czym! Ocalało kilka fotografii – proszę zobaczyć przy jakich to czołgach fotografowali się Niemcy – przy sowieckich – LEPSZYCH!
    Skoro więc p. Semka wspomina coś o mieczu i ręce – to Hitler też był tylko mieczem, a raczej – młotem Stalina. Sierpem zaś był sam Stalin – wprawdzie całej Europy i świata nie zdobył, ale doszedł do Łaby!
    Sowiecka perfidia mordowania nas przez Niemców doszła przecież do tego, aby trzymać nas za gardło rękoma Bierutów czy Kiszczaków!

    Dobre 0

  30. Em&Grant pisze:

    Propaganda niemiecka, choc oparta na cynicznym przeinaczaniu jest, niestety, nosna. I z tego wnioski dla piszacych w polskiej prasie: walczcie z Niemcami takze i propagandowo. Oni wiedza kiedy i ile oliwy do ognia dolac, a wy? Stoiciei czekacie az przyloza.
    Cala sprawa Demjaniuka nie wydaje sie skomplikowana i sad winien sobie z nia poradzic bez pomocy „Der Spiegel”, ani jego wymyslow.

    Dobre 0

  31. K. pisze:

    Nie wiem, moze rzeczywiscie ktos o tym zapomina, tym wazniejszy ten artykul Spiegla. Ktorego pierwsze slowa: „Die Deutschen waren die Mörder …”, a dalej na pierwszej stronie czytamy: „Niemand kann das Faktum bezweifeln, dass es den Holocaust ohne Hitler, Himmler, Heydrich und die vielen, vielen deutschen Volksgenossen, die ihn exekutierten, nie gegeben hätte.”

    Autorzy ida wiec dalej, jak Pan: osadzamy nie tylko reke i miecz, ale rowniez tych zza biurek. Reke, miecz i piora. O tym radze Panu nie zapominac.

    Dobre 0

  32. mleko pisze:

    Panie red. prosze nie używać okresleń typu architekt zagłady, architekt pokoju itp. To tytuł zastrzeżony dla absolwentów politechnik. I Pan pisząc nawet najlepsze felietony nie zostanie lekarzem dusz, co nawyżej doktorem (chyba że studiuje pan medycynę)

    Dobre 0

  33. karbat pisze:

    Demijaniuk jak i dziesiatki , setki tysiecy czerwonoarmistow byl w niewoli niemieckiej . Do sluzby jako pomocnik w obozach koncentracyjnach zglosil sie sam ,nikt go nie zmuszal . Po przeszkoleniu w sluzby obozowej przez Niemcow , wykazywal sie sumienna nadgorliwoscia .
    Do Monachium nie jest daleko , radze panu redaktorowi tam pojechac i posluchac tych nielicznych , ktorzy uratowali sie piekla Sobiboru , co maja do powiedzenia na temat tego zbrodniarza .

    W podbitej Europie wschodniej byly dziesiatki , setki tysiecy dobrowolnych pomocnikow Hitlera i nazistow ., ktorzy poszli z nimi na wspolprace .
    Dlaczego Polska nie starala sie o extradycje tego bandyty ? .

    Dobre 0

  34. R.H. pisze:

    W 1988 roku sąd w Izraelu skazał Demianiuka na śmierć. Jednak Sąd Najwyższy tego kraju uznał , ze nie ma w tej sprawie wystarczających dowodów i decyzja z 29.07.1993r , oskarżonego uniewinnił !! Jak się okazuje , nawet w takim przypadku i to w kraju którego obywatele mieli tak straszne doświadczenia ,sąd słusznie , wątpliwości rozstrzygnął na korzyść Demianiuka.
    Natomiast wracając do akapitu red Semki o ręce i mieczu. Przykładajmy tą sama miarę do zbrodniarzy CCCP i III Rzeszy nie stosując niczym nie uprawnionej klasyfikacji na hitlerowców czy nazistów, którzy podobnie jak aparat represji w Sowietach – identyfikowali się ze swoimi narodami. Nie było grup „etnicznych” nazistów, faszystów, hitlerowców, czekistów.Szczególnie w przypadku Niemiec używanie tych określeń , jest zamazywaniem prawdy – totalnego poparcia społeczeństwa dla Adolfa i jego polityki.
    To oni w/wym byli tym mieczem, ściganym niestety tylko jednokierunkowo , stawianymi przed sądami,denazyfikowani. Ich „ręka” powieszona po Norymberdze. Niech ktoś wskaże jakikolwiek przykład ścigania przez Centrum W w Wiedniu zbrodniarzy sowieckich mających żydów na sumieniu , lub proces funkcjonariusza GPU lub NKWD za zabójstwa i ich szefów za ludobójstwo !
    Manewry moskiewskiego „Sądu” w sprawie Katynia i pozostałych miejsc każni moich rodaków- są świadectwem tej dwoistości w ocenie katów !

    Dobre 0

  35. sm pisze:

    „Polskie obozy śmierci” wchodzą już na stałe do międzynarodowego słownika, a Donald Tusk kołysze się na swych krzywych, futbolowych nóżkach po salonach Europy i cieszy się jak dziecko, że go klepią po plecach.

    Dobre 0

  36. waga pisze:

    „Der Lustro” ma rację. Jakoś z Polaków nie udało się utworzyć regularnych jednostek wojskowych, ani nie zasilali masowo wojsk niemieckich (oprócz Gustlika – wcielonego pod przymusem, który i tak później uciekł). Nawet z Goralenvolk nie udało się utworzyc jednostki strzelców górskich, bo nabór się nie udał. Natomiast bez problemu udało się to z Litwinami, Łotyszami, Ukraińcami, Rosjanami czy nawet z Tatarami. Pisanie, że robili to za talerz zupy i szklanke wódki to zbyt duże uproszczenie.

    Dobre 0

  37. emigrantka pisze:

    Panie Redaktorze,relatywizm i rozmycie winy widac lepiej,im dalej od Europy.Warto walczyc o prawde,nawet po smierci bezposrednich uczestnikow.
    Dziekuje za artykul-

    Dobre 0

  38. Kapol pisze:

    Podczas II wojny Polaków zgineło więcej niż Żydów, a ciągle tylko powtarza sie holocaust, holocaust i holocaust.
    Przykładajmy równą miarę do zbrodni popełnianych przez takich katów jak Demjaniuk, pod czujnym okiem panów życia i smierci , Niemców. Nie nazistów, a Niemców.

    Dobre 0

  39. Rafal Ryszard pisze:

    Dlaczego ten podejrzany NIE JEST za stary, aby stanac przed sadem, a taki np. sowiecki general, z pochodzenia Polak, Jaruzelski jest?

    Dobre 0

  40. Łowca pisze:

    To staruszek, o lasce się porusza i w ogóle – poczciwina, dobrze mu z oczu patrzy. To na pewno nie on. Jeśli byłby tym zbrodniarzem, wyglądał by odpowiednio – miałby wilcze przekrwione oczy, wielkie zeby i byłby cały owłosiony.

    Dobre 0

  41. EZ pisze:

    Znajda sie ludzie dobrej woli ktorzy powiedza ale to przeciez staruszek dajcie mu spokoj itd..

    Moi dziadkowie, wujkowie, kuzyni i ich dzieci niestety nie dozyli starych lat. Przyczynili sie do tego mordercy podobni do Demjanuka na sluzbie hitlerowcow. Proces jest wazny. Chodzi o to zeby pokazac ze KAZDY kto uczestniczyl w maszynie zaglady bez wzgledu na range jest odpowiedzialny. Niemcy to robia troche pozno. Zaraz po wojnie uniewinnili albo skazali na bardzo niskie wyroki wielu zbrodniarzy. Ale lepiej pozno niz wcale.

    A ci pozostali ktorzy sie ukrywaja albo zyja jawnie w Niemczech czy Ameryce Pld. niech poczuja troche strachu na stare lata.

    Dziekuje za artykul Panie redaktorze.

    Dobre 0

  42. fred pisze:

    „Der Spiegel” był przechowalnią dla wielu SS-ów, np.:
    SS-Obersturmbannführers Paul Karl Schmidt (der ehemalige Pressechefs im NS-Außenministerium), SS-Hauptsturmführer Georg Wolff, SS-Hauptsturmführer Horst Mahnke.
    Zarzucano im rasizm i antysemityzm. Uczciwych materiałów trudno się po takich ludziach spodziewać, dlatego próbują winę zrzucać na innych zamiast tłumaczyć się dlaczego przerabiali ludzi na mydło. O winie Niemców w związku z tą sprawą w Niemczech nikt nie chce mówić, a w machinie ludobójstwa uczestniczyły przecież miliony zwykłych Niemców wierzących, że inni to podludzie, których można masowo mordować.

    Dobre 0

  43. Witek z Węgier pisze:

    Rozpoczął się XXI wiek. Jak każdy kolejny przełom w dziejach datowanej historii człowieka niesie ze sobą obawy i nadzieje. Tym razem jest chyba więcej obaw. Wiek XX uczynił w cywilizacji ludzkiej potworny wyłom. Chodzi o prawdomówność. Nie ma czegoś takiego jak półprawda. A jednak wciąż stara się ją stworzyć.

    W starożytnym Rzymie za czasów jego świetności istniało określenie „Rzymianin” czyli człowiek, który tak samo myśli, mówi i czyni. Dzisiejsze czasy to okres zakłamania prawd zdawałoby się oczywistych a także poddania swoistej cenzurze historyków. Zamiast faktów historycznych mamy fakty prasowe o dużo większej sile i nie dające się obalić.

    Początki propagandy i publicznego kłamstwa są bez wątpienia dużo starsze niż XX wiek. To jednak w nim właśnie odbyła się największa wojna w historii ludzkości. II wojna światowa, która do dziś stanowi swoistą cezurę w dziedzinie obiektywnej informacji. Dokładniej mówiąc zanikała ona przed jej wybuchem, była świadomie niszczona w trakcie jej trwania a obecnie istnieje w stanie szczątkowym.

    Temat o Polsce, która w czasie II wojny światowej poniosła największe straty już nie istnieje w mediach unijnych?

    Dobre 0

  44. PLK pisze:

    Niestety II WŚ się opłaciła tym którzy ją rozpętali i teraz mają pieniądze na wybielanie siebie. Wystarczy zobaczyć na przemysł samochodowy, jaki mają Niemcy i Japonia a jaki Anglia i Polska mówi samo za siebie.

    Dobre 0

  45. andrzej sliwowski pisze:

    Alez Panie redaktorze,
    po co to obchodzenie sprawy naokolo
    co chce pan wytlumaczyc
    wystarczy juz ze strony Rzepy tych przeinaczen Zaglady i odpowiedzialnosci
    za nia bo to tez ciagnie dobrze robiona gazete bardzo w dol
    bardzo wdol naprawde
    pzdr

    AS

    Dobre 0

  46. andrzej sliwowski pisze:

    Alez Panie redaktorze,
    po co to obchodzenie sprawy naokolo
    co chce pan wytlumaczyc

    Dobre 0

  47. efrem1 pisze:

    No cóż, Demianiuk zmienił tylko drużynę, „metody trenerskie” były takie same- brak jakichkolwiek wyrzutów sumienia w obydwu systemach (komunizmie i nazizmie) poczytywano jako cnoty, bezmyślne wykonywanie poleceń partii jako szczyt ideałów nowego człowieka. System sowiecki stosował metody chałupnicze, nazizm- przemysłowe, likwidacji wrogów ludu, czy rasy.

    Dobre 0

  48. moltr pisze:

    Bardzo mądre słowa Redaktorze… Teza Der Spigel jest obrzydliwa

    Dobre 0

  49. fritz pisze:

    Uzupelnienie. Przelozony zostal uniewinniony w 1975 roku.

    Z artykulu: Wer ist der Mann, der nicht Iwan ist?

    „Juristische und moralische Doppelstandards“

    Und Busch erinnert an Karl Streibel, den Leiter des SS-Lagers Trawniki, in dem die „Hilfswilligen“ zu Schergen der Deutschen ausgebildet wurden. Ihn sprach das Hamburger Landgericht 1975 frei: Man habe ihm nicht beweisen können, dass er wusste, wofür er die „Trawniki“ ausgebildet habe, zu hunderttausendfachem Mord. Busch kritisiert „juristische und moralische Doppelstandards“: „Wie kann der Befehlsgeber unschuldig sein, der Untergebene aber schuldig?“

    http://www.faz.net/s/Rub594835B672714A1DB1A121534F010EE1/Doc~EC89F9FF25EC148DC9C2828F06074E3A8~ATpl~Ecommon~Scontent.html

    Dobre 0

  50. fritz pisze:

    Ciekawe, czy dobrawdy wymarli wszyscy Niemcy odpowiedzialni za holokaust. Ciekawe jest rowniez to, ze bezposrednie przelozeni Demianjuka pare lat temu zostali UNIWINNIENI (zdaje sie, ze to w FAZ czytalem).

    Jak to jest, szef jest niewinien, a podwladny i owszem?

    A swoja droga, w sprawie Jedwabnego prokuratorzy IPN przesluchiwali Niemca, dowodzce oddzialow organizujacych holokaust przy pomocy ludnosci miejscowej wlasnie w Jedwabnym i na tym terenie.
    Biedaka nie mozna bylo spytac bezposrednio o Jedwabne.. bo to nie byloby dobre dla jego zdrowia. Przesluchiwanie odbywalo sie przy pomocy prokuratorow niemieckich.

    Dlaczego nie zostanie postawiony przed sadem. Przeciez Demjaniuk byl rowniez chory. No i wypelnial tylko rozkazy Niemcow. Niemcow, ktorzy niewienni pozostaja.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.