Artykuł Putina, czyli tyle samo kłamstw ile prawd

Autorski przegląd prasy

„Jeśli napadną na nas Niemcy, zabiorą nam tylko wolność, ale jeśli wejdą do nas Rosjanie, zabiorą nam dusze” – te słowa marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego cytowała wczoraj rosyjska telewizja. Jest coś upiornego w użyciu cytatu, który tak doskonale pasuje do niepojętej dla wielu Polaków taktyki Putina.

Premier Rosji przyjął zaproszenie wysłane w najlepszej woli przez Donalda Tuska, a potem podległe mu służby zaczęły na rozmaite wymyślne sposoby znieważać polskich gospodarzy.

Po serii impertynencji rosyjskich mediów i służb specjalnych, dziś na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się tekst premiera Rosji, który – jak można podejrzewać – w opinii Putina jest gestem przyjaźni.

Powiedzmy wprost: jest to dziwaczna mieszanina gestów pojednania i upartego trzymania się nowych-starych kłamstw. Pierwszą taką diabelską mieszankę poznaliśmy już w sobotę. W ujawnionym wtedy fragmencie artykułu Putin zrównywał los pomordowanych w Katyniu z losem sowieckich jeńców w wojnie 1920 roku, którzy według Moskwy byli być rzekomo poddani eksterminacyjnej polityce polskich władz. Teraz, w pełnej wersji tekstu rosyjskiego premiera, czas na kolejne łamańce. Miło dla polskiego ucha brzmią takie fragmenty: „Jesteśmy głęboko wdzięczni za to, że w Polsce, gdzie w polskiej ziemi spoczywa ponad 600 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy oddali życie za jej wyzwolenie, z troską i należytym szacunkiem traktuje się nasze cmentarze wojskowe”.

„Proszę mi wierzyć, słowa te nie są grzecznościową formułą, lecz są szczere, płyną z głębi serca” – napisał premier Rosji.

Ale w tym samym tekście pada teza, że Traktat Ribbentrop-Mołotow jest godny potępienia, ale jednocześnie – że to polityka Wielkiej Brytanii i Francji spowodowały, iż ZSRR nie mógł odrzucić propozycji Niemiec dotyczącą paktu o nieagresji.

To – w opinii Putina – subtelna okazja do przypomnienia, że nie ostanie się żaden system bezpieczeństwa zbiorowego z wyłączeniem Rosji.

Utytułowany autor nie wspomina, że traktat Ribbentrop-Mołotow nie był jedynie odsunięciem wojny na dwa lata, ale zawierał także tajny zbójecki protokół gwarantujący zabór połowy Polski, państw bałtyckich, Finlandii i sporej części Rumunii.

Tych łupów Kreml nigdy już się nie wyrzekł. Finlandia uratowała swoją wolność krwawa wojną z lat 1939-40. Bałtowie odzyskali wolność w 1990 roku nadludzkim hartem i pamięcią o swojej krótkiej niepodległości.

Putin w swoim tekście gra na różnych fortepianach rewizjonizmu historycznego. Jakby w charakterze ukłonu dla nowej mody historycznej w Niemczech zadaje pytanie: czy pragenezą II wojny nie były „ładunki z opóźnionym zapłonem jakie stworzył traktat wersalski”.

To powrót do jeszcze innej, wcześniejszej niż stalinowska tradycji sowieckiej propagandy: tezy o zbójeckim Wersalu, który niesprawiedliwie obdarł Niemcy z Poznańskiego, Korytarza i Górnego Śląska.

Optymiści, jak podejrzewam, wskazywać będą na wspomnienie o majowej konferencji historyków z Polski, Niemiec i Rosji.

Cóż z tego gdy zaraz obok – tekst nafaszerowany półprawdami jak ciasto rodzynkami.

W tej sytuacji jak autoironia brzmi fragment: „Półprawda jest zawsze podstępna. Dawne tragedie – nie do końca uświadomione lub uświadomione w sposób zakłamany – nieuchronnie prowadzą do nowych fobii historyczno-politycznych, które zderzają ze sobą państwa i narody”.

Mądre słowa, ale jak na urągowisko – akurat doskonale pasują do tekstu Putina. Tekstu, w którym ani razu nie pojawia się data 17 września 1939 roku .

I nie zmienia tego tyrada pochwał dla Polaków walczących z imperium Hitlera: żołnierzy Września, LWP a nawet Polaków z armii generała Andersa.

Bo tego, że żołnierze Andersa wyszli z łagrów pewnie w Rosji znów nie będzie można głośno powiedzieć. Ktoś uzna, że obraża to dumę narodową Federacji Rosyjskiej.

Putin wyśmiewa „Krótki kurs historii WKP(B)” ale sam w wielu miejscach kontynuuje stalinowską tradycję historyczną. Ten misz-masz prawdy i kłamstw określa już to, co możemy usłyszeć 1 września na Westerplatte.

„Gazeta Wyborcza” cieszy się i wskazuje, że mylili się ci , którzy spodziewali się w Gdańsku gniewnej antyzachodniej tyrady Putina na wzór tej z 2007 roku wygłoszonej w Monachium.

No cóż, jeśli mam skakać z radości z obecnej mieszanki prawd i kłamstw – to najwyraźniej mam inne spojrzenie na normalność w relacjach z Rosją.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(65) Komentarzy do “Artykuł Putina, czyli tyle samo kłamstw ile prawd”

    -
  1. korsarz pisze:

    Mało merytoryki za to emocje sięgają zenitu!
    Bardzo uważnie przeczytałem tekst (raz)Putina w GW i moje wnioski podobne są do tych jakie przedstawia większość wypowiadających się na tym forum. Dlatego nie będę powtarzał tego co już zostało napisane. Zwrócę jedynie uwagę na fakt, że traktat monachijski pomimo, że nie zawierał tajnych protokołów, to jednak de facto w sposób jawny pozwalał na rozbiór niepodległego państwa – przedwojennej Czecho-Słowacji.
    P. Semka zaś zdaje się nie zauważać obłudy i tchórzostwa Anglii i Francji wobec Hitlera (było nie było naszych sojuszników), którzy również dziś, wstydząc się chyba za postępowanie w 1939 roku, zaszczycają nas drugo- lub trzeciorzędnym garniturem oficjeli mających uczestniczyć w obchodach na Westerplatte.
    Sytuacja jest schizofreniczna bo najeźdźców reprezentować będą szefowie rządów.
    Och, biedny to kraj, którego władze zmuszają obywateli do czczenia takich smutnych rocznic w otoczeniu pseudo-sojuszników i byłych wrogów, którzy nie dokonali zadośćuczynienia za swoje winy. Smutno, oj żal……

    Dobre 0

  2. Nygus z Pragii pisze:

    Skoro GW udostepniała swoje łamy takim dobroczyńcom Polski jak Jaruzelski, Kiszczak czy Urban to nie dziwi mnie wogóle że Putin równierz na nich zagościł. Trudno wyobrazić sobie inne miejsce.

    Dobre 0

  3. Lestek pisze:

    Duza czesc powyzszych blogow i sam felieton sa niestety w mentalnym formacie noweli Franza Kafki, gdzie iluzje przybraly forme zycia same w sobie i sluza za punkt odniesienia do nastepnych spekulacji czy wynurzen. Jest zawsze koniecznym, aby zapoznac sie z podstawa myslowa swych konkurentow, przeciwnikow a nawet stronnikow, gdyz posuniecia dobrze rozumiane w jednym spoleczenstwie maja czesto zupelnie inny oddzwiek w innym. To nie sugeruje jakielkolwiek subjektywnej skali porownawczej (typu lepszy czy gorszy). jesli sie nie ma wyczucia na takowe roznice a nawet niuanse to lepiej ograniczyc uczestnictwo w „oficjalnych obchodach” dla gosci ktorzy maja podobny poglad i skale porownawcza. W innym wypadku negatywne rezultaty w skali miedzynarodowej, przewaza korzysci z czegos takiego wynikle.

    Jest oczywiscie tez prawdopodobnym ze nikt z organizatorow czy sponsorow takich to obchodow nie jest wstanie ocenic sytuacji i wynikajacych z tej sytuacji „rikoszetow” politycznych, dyplomatycznych i typu P.R., lub ze istnieje opor” „zasiedzialych” do zmienienia tego co jest im znane, swojskie i jest symbolem przejawow ich interpretacji „dumy i tradycji narodowej”.

    Lestek

    Dobre 0

  4. jechu pisze:

    EKLOS z Gdańska Pisze:
    31/08/2009 o 16:12

    Pewnie za glupi jestem aby zrozumiec korzysci z kolchozu sowieckiego
    przez pana zwane EU.
    Reszta tekstu tez mizerna, znam to z czasow PRL, kiedy mowilo sie o swiatlowodach, wiecej wody niz swiatla, bylo ogolnym tenorem.
    Ale eklos jest nie do zdarcia!
    Zadanie jest zadaniem, trzeba wykonac.

    jechu

    Dobre 0

  5. instruktor pisze:

    P.S. Kurtyka spisal sie swietnie!

    Dobre 0

  6. instruktor pisze:

    Retoryka Putina zaiste jest kuriozalna a jej czesc mozna odbierac jako zawoalowane pogrozki, co czyni ja nieprzyjemna. Czasem wydaje mi sie ze jego retoryka i wynurzenia rosyjskich sluzb wywiadowczych wynikaja z nadzieji ze Polska odwola zaproszenie i odsunie koniecznosc staniecia obok Angeli Merkel na Westerplatte jako dziedzic skutkow rozpetania II Wojny Swiatowej, i uniknac publicznego zabrania glosu wn sprawir paktu R-M (i inwazjii 17 wrzesnia) na arenie miedzynarodowej.

    Ciekawe ze Miedwiediew w swoim niedawnym wystapieniu nie kontestowal paktu R-M a jedynie „rownanie” winy Niemiec i ZSRR w zaczeciu wojny. Jest to ciekawe rozroznienie. Faktycznie mozna sie zgodzic ze Niemcy zaczely wczesniej, wobec tego wina ZSRR jest mniejsza. Nie znaczy to jednak ze jest to wina innej kategorii.

    Bardzo ciekawy jestem co stanie sie jutro. Jesli Putin zdobedzie sie na przyznanie ze ZSRR byl winny wspierania Hitlera w latach 39-41, i ze pakt R-M byl skierowany przeciw Polsce i Krajom Baltyckim, ale ze te winy ZSRR chce on pamietac w kontekscie pozniejszych zaslug ZSRR dla rozprawienia sie z Hitlerem, more zdobyc mu to uznanie is w Rosji i w Polsce i rescie swiata. Zobaczymy…

    Dobre 0

  7. a pisze:

    GW i Rzepa podążają w tym samym kierunku.

    Dobre 0

  8. Bruno pisze:

    @Stanisław Pisze:
    31/08/2009 o 13:22

    Jak zwykle dno i pięć metrów mułu.
    1. Jesteśmy dumni z Polaków którzy walczyli z Niemcami „u boku armii czerwonej” ale trzeba dodać że wielu z tych żołnierzy walczyło poza względami patriotycznymi po to żeby nie zgnić na Syberii w sowieckich kazamatach!
    2. Po II wojnie światowej nie było już wojny w której walczyliby Polacy.
    3. Polska to też słowiański (zachodniosłowiański) kraj ale to Rosji nie przeszkadzło zmówić się z GERMAŃSKIMI najeźdźcami i najpierw dokonać trzech rozbiorów a potem jeszcze czwartego!
    Przestań bredzić o tej Słowiańszczyźnie.
    Jesteśmy Polakami i dbamy o POLSKĘ!

    Dobre 0

  9. Bruno pisze:

    @kamaz

    Tekst Putina ukazuje się w wyborczej jako głównym organie wykształciuchów którym sowiecka propaganda „zabrała dusze”.

    Dobre 0

  10. atd pisze:

    Uciekają ci , którzy nie chcą kompletnie zdurnieć.

    Dobre 0

  11. EKLOS z Gdańska pisze:

    Za jaki to twór chce Pan uważać współczesną Rosję ,pod niekwestionawanym przywództwem Putina. Jest to przecie nacja oczekującea zdecydowanego przywództwa, dumnej przeszłości i wspaniałych perspektyw akcentowanych przy kazdej okazji. Kazda nacja -szczególnie zakompleksiona i autentycznie biedna tego od wodza oczekuje. Wódz to musi zagwarantować , inaczej nadchodzi „smuta” i to nieodwołalnie. Moim zdaniem Putin zrobił wszystko na co mógł sobie pozwolić , jezeli chce dalej realizować swoja koncepcję . Wszystko poprzedził odpowiedni „zwiad bojem” dalej „przygotowanie artyleryjskie”, szereg działań na „użytek wewnętrzny” aż wreszcie całkiem zgrabny „list” . poczekajmy jeszcze na wystąpienie i efekty rozmów , ale jestem umiarkowanym optymistą. To jest polityka i nic innego a tu trzeba mieć argumenty , najlepiej mocne , nad nimi trzeba pracować. Chce poinformować ze mocne argumenty to gospodarka i takiż kij i marchewka. Reszta jest nieskuteczna i może wywołać uśmiech politowania u polityków światowych. Tak więc trzymajmy kciuki aby wyszło normalnie , to będzie wielki sukces i jest taka szansa , bo i Rosja potrzebuje tego sukcesu i to nasza szansa która daje nam Unia. Powinniśmy o tym pamiętać i to rozwijać . Linia militarna aktualnie jest dla USA nieatrakcyjna i nie ma tu czego szukać. Musimy intensywnie stymulować budowę demokracji w Rosji i wokół niej . Tylko to będzie efektywne i ma szanse.

    Dobre 0

  12. Fort pisze:

    Pan redaktor Semka ma racje. I jaki z tego wniosek.?
    Uczmy polskie dzieci w szkolach, ze w 1939 Niemcy z Rosja napadli na Polske. Dowodem tego jest pakt Ribbentrop-Molotow, oraz te dwie pamietne daty, 1 wrzesnia i 17 wrzesnia.

    Jednoczesnie, przyjmijmy pana Putina z godnoscia w Gdansku, i nie wdajmy sie z nim, w zadne dyskusje odnosnie przeszlosci.

    Artykul pana Putina w Gazecie Wyborczej, widocznie byl obliczony na polski ciemnogrod.

    Dobre 0

  13. Kapol pisze:

    Putin namawia Niemców do odebrania Polsce Pomorza, Poznańskiego, Korytarza i Górnego Śląska – i to ma byc ten gest Putina w stosunku do Polski ???

    To jest wyraźny gest w stronę Niemców i propozycja ograniczenia terytorium i aspiracji Polski, bo widać,że Polska w takim stanie jak jest Rosjanom jak i Niemcom bardzo przeszkadza, a GW niczego nie zauważa, bo tak samo jest przeciwna Polsce jak to było w latach 20 i 40 XX wieku, bo to sa spadkobiercy tych samych wrogich Polsce sił.

    Dobre 0

  14. d-d pisze:

    Dziś jest czas na mówienie niewygodnej prawdy prosto w oczy.
    Jeżeli Putin rzeczywiście ma intencje poprawy stosunków, to już dawno był czas na to by zrozumieć, że musi umieć taką prawdę akceptować i nauczyć tego swoich obywateli.

    Jeśli nie, to faktycznie mógł się tu do Polski nie fatygować. Nie wiem czy ktoś tu będzie za nim płakał.

    A Wyborcza – jak zwykle niezawodnie rozumna inaczej.

    Dobre 0

  15. jokoko pisze:

    No to sie pan Jarek Sadecki powinien obudzic. Zeby tylko nie sierpniowym rankiem jak Gruzini. A po za tym, zajrzyj Pan do rocznika statystycznego – caly produkt krajowy brutto wielkiej Rosji to 2,5 produktu Polski ,raczej biednego kraju.

    Dobre 0

  16. jokoko pisze:

    @ROBOL Co ma PiS do 17 wrzesnia? jak to co? Jest winny.

    Dobre 0

  17. emigrant pisze:

    Putin jest największym carem od czasów Aleksandra I i dobrze by było gdyby Polska to wykorzystała. On naprawdę chce sie pogodzić.

    Dobre 0

  18. Krzysztof1 pisze:

    Dobrze napisane panie Piotrze.Pełno w tym tekście przeinaczeń i łamańców manipulacyjnych,takich jak np.: 600tys. żołnierzy Armii Czerwonej oddało życie za wyzwolenie Jej czyli Naszej Polskiej ojczyzny.A moim zdaniem powinno ono brzmieć następująco: 600tys. żołnierzy A.Cz.oddało życie za przejęcie i eksploatację ziem polskich przez następne 50 lat. W ten sposób Putin mógłby pisać gdyby odwiedzał PRL, a nie Wolny kraj jakim jest obecnie Polska.Poza tym warto wspomnieć o ZADOŚĆUCZYNIENIU nie tylko ze strony Rosji,ale i Niemiec.Pzdr.

    Dobre 0

  19. Em@Grant pisze:

    erratum:
    Mialo byc:
    „…zajmie sie budowaniem przyszlosci stosunkow z nimi.”

    Dobre 0

  20. LeszkoMieszko l pisze:

    Sa,ludzie w Polsce,ktorzy bez gaz.wyb. nie wiedzieliby,czy jest dzien,czy noc,do nich nalezy kamaz(nazwa pasuje jak ulal).Co innego mowic,co innego myslec,co innego robic,metoda uskuteczniana przez rosjan od zawsze,MY musimy,uwazac,by dzieki gaz.wyb. i im podobnym tzw.”elitom”nie obudzic sie z reka w nocniku,ZNOWU.

    Dobre 0

  21. Em@Grant pisze:

    @pan Semka
    Pan jako kolejny wyskakuje ze starymi biadoleniami, czy moze macie panowie tam dyzury? Pisze pan o faktach swiadczacych o jakims tam postepie w stanowisku Rosjan, ale prosze nie liczyc na to, ze po setkach stron kasliwych tresci pana Semki rzuca sie lezec krzyzem. To nie jest w ich naturze, tak jak nie jest w naturze Francuzow i Anglikow przepraszac zdradzonego haniebnie sojusznika. Rosja na celowniku polskiej prasy to dla nich mozliwosc pozostawania spokojnie w cieniu. Jest to rowniez znakomita okazja dla Niemiec, aby z jednej strony odciagajac od kolejnych wskazan ich ogromnej winy dac im dzis mozliwosc ukazania sie jako grzeczny gosc westerplackich uroczystosci.
    Polska albo bedzie nadal do znudzenia przypominac paru krajom o tym, o czym one (wszystkie) chca zapomniec, albo zajmie sie budowaniem przyszlosci w stosunkow z nimi. Skoro Rosja w postaci imperium sowieckiego dokonala zbrodni na narodzie polskim, to o ilez ma miec mniejsze prawo do normalizacji i pojednania anizeli Niemcy, nastepca i mimo wszystko spadkobierca III Rzeszy?
    Pisal tu ktos kiedys o chrzescijanskiej zdolnosci wybaczania. A gdzie podziala sie ta zdolnosc?

    Dobre 0

  22. Sławek pisze:

    Co tak się wszyscy ożywili po wywiadzie z Putinem? Większość jest oburzona? Dlaczego? Przecież wiadomo jakie Putin ma poglądy.
    Trzeba naprawdę być naiwnym, żeby sądzić, że Putin nagle w imię dobrych stosunków z Polską odrzuci wszystkie swoje poglądy na których się wychował jako wzorowy oficer KGB. On ma to we krwi.

    Skoro ktoś go zaprosił na uroczystości do Polski, to musiał brać pod uwagę wiele wcześniejszych nieznośnych dla Polski wypowiedzi Putina i jego poglądy na świat, na historię. Ten wywiad z Putinem i tak jest dużo bardziej strawny niż niektóre wcześniejsze jego wypowiedzi.

    A niby dlaczego mamy się oburzać na to, że polityka Anglii i Francji też przyczyniła się do wybuchu II wojny. Przecież sami to wielokrotnie mówiliśmy. Zgniłe Monachium, nie wypełnianie zobowiązań sojuszniczych na początku wojny. Przecież Stalin miał wejść do Polski dużo wcześniej, ociągał się celowo, ponaglany przez Hitlera. Jeśli Francja i Angla zaatakowałyby Niemcy może by w ogóle nie wszedł.

    Nie czepiałbym się tych wypowiedzi Putina, jeśli zaoowocowałoby przekazaniem nam lub udostępnieniem wszystkich dokumentów nt. Katynia i całego archiwum II Rzeczpospolitej skonfiskowanego przez Rosjan na Kresach. Nie musimy się z nim we wszystkim zgadzać, ważne żebyśmy osiągali swoje cele strategiczne. Sądzę, że nieosiągalnym celem jest zmuszenie władz Rosji, czy też jakiegokolwiek innego państwa do mówienia tego co jest wg nas słuszne. To nawet USA nie zawsze się udaje.

    Dlaczego koniecznie chcemy wychowywać oficera KGB? Boimy się, że powie coś, czego byśmy sobie nie życzyli? Problem polega na czym innym – trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego w USA, Anglii i Francji szanują Putina bardziej niż naszych przewódców? dlaczego biorą pod uwagę każde jego zdanie, a nasze często ignorują? To te kraje budąją pozycję Putina i przytakim stanie rzeczy my jesteśmy w sytuacji patowej.

    Dobre 0

  23. Henry pisze:

    Putin jest nad wyraz łaskawy. Ciekawe co knuje ;-)

    Dobre 0

  24. SOP78 pisze:

    Niestety w mentalności rosyjskiej zmian nie widać. Zamiast wykorzystać historyczną szansę pojednania i uderzenia się w piersi za popełnione winy, Putin woli bić w cudze piersi (Wersal, Monachium), a zrównując zbrodnie popełnione przeciwko Polsce, których symbolem jest Katyń, z naturalnymi zgonami żołnierzy sowieckich w obozach w r. 1920 (nb. agresorów, którzy po 123 latach zaborów ponownie, zaledwie po 2 latach wolności, chcieli odebrać naszą wolność) dokonuje wielkiej manipulacji faktami dla celów politycznych. Czym innym jest bowiem zaplanowana zbrodnia wyniszczenia polskich elit, a czym innym złe warunki w obozach jenieckich, jakie panowały w biednym państwie polskim, w dwa lata po odzyskaniu niepodległości, podczas toczącej się na dodatek wojny.
    A wydawałoby się, że XXI wiek niesie tyle nowych wyzwań, wobec których stajemy jako Europejczycy, że dawne swary powinny zostać wyjaśnione w prawdzie i wreszcie wybaczone. Tak to chyba załatwic powinni między sobą ludzie wywodzący się ze wspólnego pnia chrześijańskiego.

    Dobre 0

  25. Jarek Sadecki pisze:

    Jak sie nie ma tego co sie lubi to sie lubi to co sie ma. Rosja jest potega militarna na swiecie i krajem o olbrzymich zasobach energetycznych zwiazana partnerstwem strategicznym z Niemcami ktore to Niemcy sa odbiorca 30% naszego eksportu.
    Jezeli Rosja szuka z Polska partnerstwa gospodarczego i Putin jak jeszcze zaden polityk rosyjski zacheca do wspolpracy nasze narody tylko ktos kto jest niedojrzaly politycznie bedzie „zagladal w konskie zeby”.
    Uwazam ze jest to zwrot historyczny w stosunkach polsko rosyjskich i jego wykorzystanie moze zakonczyc sie tylko dobrobytem w Polsce i pokojem w Europie.

    Dobre 0

  26. zwierze pisze:

    zeby bylo jasne – w 1939 napadlo nas dwu znanych i zdegenerowanych bandytow, z zachodu i wschodu na raz, ale:

    „Traktat Ribbentrop-Mołotow jest godny potępienia, ale jednocześnie – że to polityka Wielkiej Brytanii i Francji spowodowały, iż ZSRR nie mógł odrzucić propozycji Niemiec ”

    czy nie ma w tym ziarna prawdy ? gdyby, podobnie jak Hitler, Stalin nie ocenial nisko zdolnosci Anglii i Francji do wypelniania sojuszniczych obowiazkow, czy pakowalby sie w te wojne ? czy gdyby sadzil, ze w 1940 w Niemczech beda staly zmobilizowane dywizje francusko-angielskie – ryzykowalby ?

    przystapil do paktu, bo wiedzial, ze nikt mu sie nie bedzie tutaj wcinal, rozbiora wspolnie wschod, Niemcy potem uderza na zachod wykrwawia sie w wojnie, podobnie jak Francja i Anglia, a on wtedy cala pule zgarnie. To brzmi rozsadnie.

    Gdyby wiedzial, ze Francja od razu zgniecie Niemcy i bedzie mial po drodze zmobilizowanych i otrzaskanych z wojna Polakow, za ktorymi bedzie stala silna Francja i Anglia – nie ruszylby palcem …

    Dobre 0

  27. PAN TAu pisze:

    Batiuszka poklepał po ramionku. Niektórzy doznają od tego – ze szczerej radości – pomięszania umysłu. Boże, jak to się w tej Polsce nic nie zmienia.

    Dobre 0

  28. hmm pisze:

    nie lubię wazeliny… więc dla mnie tekst putina nie znaczy wiele… choć tak czy inaczej wtedy zaliczymy stosunki polsko rosyjskie za właściwe kiedy rosjanie wypłacą odszkodowania rodzinom zamordowanych w katyniu , na ziemii rosyjskiej oficerom… kiedy zapłacą za 50 lat komunizmu… złodziejstwo… wyzysk… represje… kiedy zapłacą odszkodowania polskim rodzinom i polsce za zniszczone dzieła sztuki dwory kościoły…

    Dobre 0

  29. bezatu pisze:

    Panie Redaktorze, staram się Pana zrozumieć i nie jestem w stanie. Czy widział Pan na świecie sytuacje, by jeden artykuł przywracał normalność. Siłą rzeczy procesy i zaniedbania historyczne wymagają nie tylko światłych przywódców ale również języka rozumianego przez społeczeństwo (chodzi mi o społeczeństwo rosyjskie). My też do dzisiaj nie znaleźliśmy języka, by wytłumaczyć ofiary przewrotu majowego. Nadal szukamy języka do opisu powstania warszawskiego. Rosja musi się zmierzyć z symbolem wojny ojczyźnianej. Myślę, że tekst Putina jest poszukiwaniem właściwego języka i chyba idzie w dobrym kierunku. Pan go przydusił nie respektującymi właściwych proporcji – negatywami. Czy warto było? Co to da?

    Dobre 0

  30. Tomek pisze:

    Jedno jest niewątpliwe.
    Artykuł Putina ukazał się we właściwym medium. Gdyby był rok 1953, ukazalby się w „Trybunie Ludu”.

    Dobre 0

  31. Kostek pisze:

    @jechu
    bo ma kase;

    Dobre 0

  32. Max pisze:

    Z punktu widzenia Rosji, Putin prezentuje swoją rację stanu. Polska ma także swoją rację i w porządku. Każda ze stron ma prawo ją prezentować do momentu, w którym zaczynają pojawiać się historyczne kłamstwa. Nie wolno negować wszystkiego co rosyjskie i działać tak emocjonalnie jak Pis. Trzeba z Rosją wygrywać swoje interesy, także te narodowe i nie dać się prowokować.

    Dobre 0

  33. Josey Wales pisze:

    Pozbawione złudzeń, trzeźwe spojrzenie na sprawę. Popieram.

    Dobre 0

  34. Stanisław pisze:

    Brawo Putin ! bo wygrała Polska i Rosja z zadatkiem normalizacji na przyszłość. Na świecie nie ma państwa bez skazy nawet Watykan ma grzechy. Nie mozna robić z Rosji jedynego kozła ofiarnego doktryn militarnych ,które stanowiły standard w prawie międzynarodowym lub prawo silniejszego. Fakty tak ! wypaczanie faktów nie ! Dlaczego Polacy nie mogą być dumni z faktu przelania wspólnej krwi z Żołnierzami Armii Czerwonej aby dobić niemiecką gadzinę w Berlinie. Gadzina określenie adekwatne do czasu wojny. Po 1945 roku nie bylo sukcesów militarnych Polski na taką skalę. Pakt R-M zostal potępiony,stanowsko Putina wyważone ale nie obrażające polskiej racji stanu. Współczesny przykład to Kosowo i dramat Słowiańskiej Serbii. Czy biorąc w tym udział nie mamy kaca moralnego ? My tak doświadczeni przez agresorów i wyczuleni na obcą ingerencję ?! Faktycznie wojna w Europie zaczęła się na poligonie w Hiszpanii a potem już każdy wyrywał coś dla siebie bo takie są prawa wojny nawet zawierając fałszywe lub zbrodnicze sojusze. Cel uświęca środki mawiali agresorzy ale czy to ma trwać w XXI wieku ? Co robi ONZ,Kościoły wyciągnięto wnioski z dramatów wojennych i dyktatur po 70 latach ? Czy nie upadł mit wojen sprawiedliwych zamienionych teraz na walkę z terroryzmem. Tak sobie myślę,że Rosja to Słowiański kraj.

    Dobre 0

  35. fritz pisze:

    To jest dobry tekst.
    W przeciwienstwie do tekstu Lista obecnosci, ktory jest miejscami wrecz katastrofalnie zly.

    Dobre 0

  36. jechu pisze:

    Pan Putin jako oficer KGB, jest dla calego kolchozu EU wiarygodny.
    Dlaczego?

    Pozdrowienia.

    jechu

    Dobre 0

  37. stanko z W. pisze:

    Andrzej Friedel Pisze: 31/08/2009 o 12:30
    „kamaz
    a może (…)”

    Co więcej – z pierwszego, gorliwego startu na tym blogu wynika, że kamazowe gazecisko (stosownie do tonażu obojga) służy do urabiania opinii w duchu post-sowieckim, przeciwnie niż wywołane tam Rzepa i „Nasz Dziennik”…

    Dobre 0

  38. Fafique pisze:

    Redaktor Wyborczej okreslil kiedys srodowisko z ktorego sie wywodzi jako zydokomune.
    Jest czyms naturalnym ze wlasnie od niego David Miliband i Wladimir Putin dostali trybune z ktorej naucza sie nas co jest prawda a co nie.
    Kiedys mowiono (z innej zupelnie okazji): swoj do swego po swoje.

    Dobre 0

  39. Michał P pisze:

    Jacy przywódcy, takie opiniotwórcze gazetki

    Dobre 0

  40. Andrzej Friedel pisze:

    kamaz
    a może jest taki, że doradcy Putina doskonale zdawali sobie sprawę iż w Rzepie obok tekstu Słońca Rosji ukazał by się artykuł polemiczny, co zdecydowanie osłabiło by wydźwięk „gestu pojednania” jakim w mniemaniu autora było kilka zwrotów mających połaskotać polską dumę, splątanych z stekiem kłamstw i przeinaczeń na temat genezy i przebiegu II WŚ. W wybiórczej nie musiano się tego obawiać. Wierno-poddańcza, w stosunku do wielkiego brata, postawa salonu, którego tubą jest GW nie zawiodła i tym razem.
    Myśleć, KAMAZ, myśleć! Ten proces boli tylko na początku, a potem staje się źródłem satysfakcji. Czego i Tobie życzę
    z poważaniem
    AF

    Dobre 0

  41. edek45 pisze:

    A może W.C.P Putin łaskawie poklepie po plecach naszego Premiera ?
    Nigdy nie wiadomo do czego jest skory car Rosjii, dlatego „ruki pa szwam
    i nadieżda w sercu” Panie Tusk i Sikorski.

    Dobre 0

  42. robol pisze:

    Kamaz, zaślepiło Cię postsowieckie patrzenie, że nie ważne co się mówi, ważne kto i gdzie? Tacy jak Ty nie sś w stanie zrozumieć tekstu, polemizować merytorycznie tylko bełkoczą coś o PiSie, niezależnie od kontekstu. A co ma PiS do 17.09. wybuchu wojny i Putina? Pomyśl czasem, bo pisząc takie teksty dajesz świadectwo sobie i tym, których chcesz bronić (?), reprezentować(?).

    Dobre 0

  43. Gucio z Montrealu pisze:

    Przyznam się, że bardziej trafia mi do przekonania poniższe streszczenie:
    http://www.rp.pl/artykul/2,356436_Musimy_zamknac_te_strone_i_zaczac_zapisywac_nowa.html
    Mam nadzieję że przebieg uroczystości będzie można oglądać na klipach.
    Pozdrawiam – Gucio

    Dobre 0

  44. Zbigniew Kosowski pisze:

    kamaz stały czytelnik Rzeczpospolitej, który kocha inną. Co za wredny los.

    Dobre 0

  45. Seba pisze:

    Kamaz, ty zwyczjne bzdury wypisujesz. Jesteś owładnięty manią prześladowczą, wszędzie widzisz PIS, o. Rydzyka, ty po prostu żyć bez tego byś nie mógł, biedaku! :D

    Dobre 0

  46. antykamaz pisze:

    Aha, czyli zdaniem kamaza (ksywka też odpowiednia…) ponieważ tekst ukazał się w wybiórczej, to znaczy, że należy się cieszyć. No tak. Jak w wybiórczej, to już nieważna treść tegoż listu. Trzeba się cieszyć. Hurrra! Putin raczył nas poklepać po plecach! Wow…

    Dobre 0

  47. Dr Wal pisze:

    Taktyka Putina jest jednak mistrzowska. Najpierw ciąg obelg i impertynencji przed wizytą, a następnie list – mimo wszystko jednak w znacznie przyjaźniejszym tonie co sprawia wrażenie że relacje są conajmniej poprawne.

    Jeśli pierwszy byłby list to szybko podniosłyby się głosy krytyki, a tak już część jest zadowolona (przynajmniej z ramienia GW). Stara marketingowa sztuczka jednak działa.

    Z drugiej strony oczekiwanie przez Pana jakiegoś mocniejszego bicia się w piersi przez Putina to chyba jednak spora naiwność.

    Dobre 0

  48. be7ruisdael pisze:

    A propos- pytanie- co dzieje się z Radkiem Sikorskim? Zaginął, ani słychu ani dychu. Może poważnie chory, albo co?

    Dobre 0

  49. Staszka pisze:

    Nareszcie ktos to powiedział, odnoszę wrażenie że wszyscy chowaja głowę w piasek i cieszą się z skandalicznego tekstu Putina.

    Dobre 0

  50. kamaz pisze:

    To gdzie ukazuje się tekst Putina wskazuje na jedno, o czym zawsze przypominam. Najbardziej opiniotwórczym dziennikiem w Polsce jest Gazeta Wyborcza. To wiedzą nie tylko Polacy ale też zagraniczni przywódcy. Rozumiem że was w rzepie z zazdrości aż przekręca że Putin rozmawia właśnie z GW, ale co zrobić sami sobie jesteście winni, że staliście się gazetką PiSowską, traktowaną na równi z „Naszym Dziennikiem”. Powodzenia w dalszym opadaniu na dno

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.