Jest jeszcze gorzej, niż dotychczas myśleliśmy. W Wydziale Ksiąg Wieczystych sądu w Kreszowicach nikt nic nie wie o umowie między rzecznikiem polskiego rządu Pawłem Grasiem a Paulem Roglerem o użytkowaniu willi, która miała być własnością biznesmena z RFN.
Graś twierdzi wprawdzie, że ma taką umowę, ale nie chce jej pokazać. Nawet jeśli rzecznik rządu Tuska mówi prawdę, to nie informując krzeszowickiego sądu o transakcji „mieszkanie za stróżowanie”, nie dopełnił obowiązków.
To nie koniec nieprzyjemnych dla Pawła Grasia ustaleń dziennikarzy „Rzeczpospolitej”.
Willa, która – jak twierdzi Graś – miała być własnością niemieckiego biznesmena, według ksiąg wieczystych należy do firmy, która nie istnieje od 20 lat.
Każda z tych kwestii z osobna nie musiałaby niepokoić. Jednak w tej sprawie nie zgadza się zbyt wiele faktów równocześnie. Dotąd zadawaliśmy sobie pytanie, czy to normalne, że rzecznik rządu korzysta z łaskawości biznesmena obcokrajowca.
Teraz pojawiły się kolejne wątpliwości, bo się okazało, iż ważny polityk rządzącej partii nie zainteresował się nawet, do kogo należy dom, w którym spędza wolne chwile, gdy wraca do Krakowa.
Graś twierdzi, że zagranicznego biznesmena poznał w 1989 r. – Nic nie wiem, by był związany ze służbami – zaznacza. Wzruszająca prostolinijność i łatwowierność. Czy były koordynator służb specjalnych, a dziś rzecznik rządu, w podobnie swobodny sposób podchodzi do swojej służby państwowej? Czy także tu swoją aktywność opiera na domniemaniach?
I jak to możliwe, że – choć są w Polsce mechanizmy sprawdzania kandydatów na wysokie stanowiska – Paweł Graś, podtrzymując dziwaczne relacje mieszkaniowe z Paulem Roglerem, mógł równocześnie obejmować kolejne funkcje państwowe? Wszak willowe perypetie Grasia powinny już dawno znać służby specjalne prześwietlające życiorysy kandydatów do rządu.
Jeśli służby takiej wiedzy nie miały – powinniśmy zacząć się martwić o ich kondycję. Jeśli zaś służby ostrzegały, ale Donald Tusk zlekceważył ich ostrzeżenia, bo swojemu współpracownikowi ufa bezgranicznie – niepokoić musi nonszalancja pana premiera.









Platforma Obywatelska i grający z nią w jednej orkiestrze dziennikarze zdołali narzucić polskiemu społeczeństwu taką narrację, że w przypadku jakiegokolwiek konfliktu, winny jest zawsze PIS albo prezydent. Gdyby sprawa Grasia nabrała niebezpiecznego dla PO rozpędu dojdzie np. do kontrolowanego przecieku z którego dowiemy się, że za tym wszystkim stoi prawdopodobnie prowokacja osób związanych z Kaczyńskimi albo sama CBA. Ludzie są tak uwrażliwieni na „świństwa” PISu, że zachowują się jak dawni policjanci z południowych stanów USA, którzy w razie natknięcia się na bójkę czarnego z białym automatycznie zakuwali w kajdanki tego pierwszego.
Jak działa taki mechanizm można było sprawdzić obserwując notowania różnych instytucji w czasie medialnych nagonek i manipulacji. Vide gwałtowny spadek wiarygodności IPN związany z publikacją książki Zyzaka lub obarczenie odpowiedzialnością Lecha Kaczyńskiego za zupełnie niezawinione przez niego fiasko starań / niestarań Tuska i Sikorskiego o stanowiska szefa NATO.
Najbardziej jednak drastyczny przypadek to akceptacja przez polskie społeczeństwo nonsensów wypisywanych przez salon w „sprawie” Lecha Wałęsy. Im bardziej ujawniana była jego dwuznaczna przeszłość tym większe było zaufanie ludzi do tej zapomnianej już wcześniej postaci.
O Jacku Vincencie Rostowskim już zapomnieliśmy nie doprowadzając sprawy do końca, a więc do pełnego wyjaśnienia i wyciągnięcia konsekwencji. Nadal czerpie korzyści z wynajmu mieszkań w Londynie, nie płaci podatków w Polsce (choć od ministerialnej psnsji chyba płaci) i pozostaje ministrem finansów (wg Tuska – nieskazitelnym). Graś dołączył tylko do licznej drużyny Tuska – do Misiaka, Sawickiej, Palikota czy Rostowskiego. Krzywda mu się nie stanie, co najwyżej czeka go awans za wierną służbę – nie Rzeczpospolitej, ona się dla PO nie liczy. Liczy się przyszły prezydent Donald Tusk. Gdyby jeszcze się udało rozwalić do końca media publiczne, idylla rządzenia byłaby kompletna.
Od dłuzszego czasu (kilka lat) pisząc konentarze na tym forum używam nicka ‘kaem’. Dziś o 7.45 pojawił się wpis, nie mój, też sygnowany ‘kaem’, w dodatku zawierający komentarz „zupełnie nie z mojej bajki”. Nie wiem, co z tym zrobić, ale na wszelki wypadek wszystkich pt forumowiczów o tym informuję.
Do O.R.
Ja myślałem, że to wina Glapińskiego, a Ty twierdzisz, że to wina Kamińskiego, który nie przeprowadził prowokacji. O tym nie pomyślałem.
można tu widzieć też harce piaru PO. Poczekamy, zobaczymy.
Uzupełniam tekst z 08.58.
Sprawdziłem że jednak Graś może mieć kłopoty z fiskusem gdyż zgodnie z prawem ” osiąga przysporzenie majątkowe które jest opodatkowane” ( tekst jak z Mrożka)
Graś nawet do pięt niedorównuje Dyzmie. DYzma ma zasługi dla rolnictwa, magazynowanie zboża,.
„Nad wszystkim czuwa gospodarz domu,
nie da on krzywdy zrobić nikomu,
zawsze pomoże, o każdej porze, mój Boże…”
To ping-pong: PO w PiS Cugier-Kotką a PiS odbiło Grasiem.
Dymisja. I to szybko. To jedyne rozwiazanie.
Pan Prezydent (ktory dostał 2 miliony głosów więcej, niż najlepszy wynik szaleńców w Sekty PO) – słucha Ludu. BRAWO, BRAWO, BRAWO! Naród z panem Prezydentem. Precz z Bolszewią!!!
@ O.R.
Demonstrowana przez pana niechęć do faktów- jest jakoś dziwnie wpisana w kontekst polityczny.
Wyjaśniana jest sprawa posła Grasia a nie bzdety o totalnej inwigilacji przez CBA , „chłopakach z PiSu” itp.
Nie są potrzebni „eksperci” od ksiąg wieczystych ani podatkowych- patrz tekst z 08.56 .
Facet na tym stanowisku – musi być „czysty” we wszystkich sprawach, także osobistych.
Semka pisze o czymś, o czym nie ma pojęcia. Jak już ktoś tutaj słusznie napisał – nie ma prawnego obowiązku zgłaszania tego rodzaju umów celem ujawnienia w księdze wieczystej. Tak samo nie ujawnia się w Kw np. umów najmu. Więc ten akurat zarzut wobec Grasia jest z (…) wzięty.
Aha, a co wpisu michała z 8.18 – proponowałbym ostrożniej z zarzutami typu „sędzia gada bzdury”, bo akurat ty też walnąłeś bzdurę: akta księgi wieczystej nie są jawne, w przeciwieństwie do samej księgi. Jak się chce innych pouczać, to takie rzeczy należy wiedzieć.
Panie Redaktorze, przestanmy tym rzadzacym wierzyc, a przede wszystkim ich tlumaczyc. Niech sami sie tlumacza. Pozdrawiam serdecznie!
Jezeli w USA robi sie biznes z organizacja rzadowa, albo pracujaca dla rzadu, to urzednicy nie maja prawa przyjmowac zadnych prezentow, nawet smiesznie malych.
Sa tacy, ktorzy sami placa za kolacje biznesowa, zeby pozniej nie byc posadzonym o stronniczosc.
Pewnie, ze przekrety sa wszedzie, i im wyzej tym wieksze pieniadze i pokusy. Ale przynajmniej jest wysilek rzadu zeby utworzyc system nie pomagajacy nieuczciwosci.
Nie jestesmy w Szwecji gdzie standardy sa naprawde wysokie i mozna by to nazwac pomylka do naprawy. Raczej nam blizej do republik bananowych i nie stac nas na przymykanie oczu i bagatelizowanie niedbalstwa, a moze czegos wiecej, i to na tak wyskim szczeblu.
Do O.R.
Ja myślałem, że to wina Glapińskiego, a Ty twierdzisz, że to wina Kamińskiego, który nie przeprowadził prowokacji. Zmierzasz chyba w dobrym kierunku. W Warszawie mówią, że ten kierunek to Tworki, a w Lublinie Abramowice.
Ale afera!
A potem dziwimy się, że jest kryzys.
A może Pan redaktor zainteresowałby się dziwnymi konkursami?
Np. konkursem na hasło PKO BP, w którym nagrodę 100 000 (właściwie 111 000) przyznano za hasło nie mające nic wspólnego z PKO BP.
A prezesi spółdzielni mieszkaniowych jakoś nie mogą się doczekać zainteresowania Pana redaktora. Jak to jest, że jedni posprzedawali mieszkania za złotówkę, a drudzy robią wszystko, żeby tego nie zrealizować.
Ale to za trudne zadania dla Pana redaktora. No i nie mające wiele wspólnego z PO.
Do tych co nie widza nic zlego w postepowaniu posla Grasia.
Gras mieszka nieodplatnie w willi nieistniejacej firmy. Zgodnie z ustawa o podatkach musialby zaplacic podatek od przychodu rownemu nieplaconego czynszu. Zalozmy, ze rornowartosc czynszu musialaby wynosic sredni czynsz w okolicy zamieszkalej przez Grasia. Ustalmy wiec czynsz na minimum 2000 zl miesiecznie. Jego przychod za rok byl wiekszy o 24.000 zl. Gras nie zaplacil przez lata ani grosza podatku od tego przychodu ani nieistniejacy wlasciciel nie zaplacil swiadczen socjalnych do kasy ZUS-u za zatrudnianie Grasia.
Sprobujcie wy nie zaplacic podatkow od takich sum. Bedziecie miec od razu wydzial finansowy na karku, duze grzywny, kary i notatke w rejestrze skazanych.
Nie dziwi mnie, ze wiekszosc nie widzi w tym nic zlego.
Nie znacie prawa. Jednak od posla na sejm oczekuje wiecej anizeli od was. Pomyslcie sobie, ze dzieki takim cwaniakom musicie sami doplacac wiecej do budzetu, bo takich Grasiow jest w Polsce multum. Moze tego chcecie, ja nie. Oni nie sa lepsi ode mnie. Ale cwansi od was. Nie dziwcie sie tez, ze kasy ZUS-u zaczynaja swiecic pustkami.
Kaem, sprawa jest i to kilka. Po pierwsze zainteresuj się przepisami podatkowymi i orzecznictwem w tych sprawach a dowiesz się, że od „bezpłatnego” wynajmu należy płacić podatek. Jak nie znasz przepisów to uruchom wyobraźnię, kto będzie zgłaszał najem mieszkania do US skoro może go po prostu „pilnować”. Po drugie taki przychód należy zgłosić w rejestrze korzyści majątkowych każdego posła. To są dwa ewidentne naruszenia prawa. Do tego dochodzi fakt „utajnienia” umowy co jest dodatkowa przesłanką wskazującą na chęć ukrycia faktu „darmowego najmu”. Ciutek wiedzy i zastanowienia pozwoli uniknąć kompromitujących wpisów.
kamaz Pisze:
Twój polot intelektualny wyrażany w postach, jest na poziomie myśli technicznej konstruktorów ciężarówki marki kamaz produkcji ZSRR.
Wróć na taśmę produkcyjną, to może zamontują ci komputer pokładowy.
@Michał: Umowa z Grasiem powinna była zostać odnotowana w dziale III księgi.
))
@ Antypolityk: Instytucja ksiąg wieczystych jest wspólna dla rodziny kontynentalnych systemów prawnych. Umowa nie była zawarta przez zaprzyjaźnioną starszą panią. Nieruchomość służyła wcześniej działalności gospodarczej.
A co do „zapisów” w prawie, o których pisze Antypolityk: zapis to rozrządzenie testamentowe, mocą którego spadkodawca zobowiązuje swego spadkobiercę testamentowego lub ustawowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz oznaczonej osoby – zapisobiercy (art. 968 kodeksu cywilnego).
@bart0123: świadczenia nieodpłatne podlegają w Polsce, i nie tylko, opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Darowanie czynszu za „opiekę” jest żartem o nieprzyjemnych skutkach podatkowych i- w efekcie- karnoskarbowych.
Za rządów PO nic nie jest normalne, bo w rz ądzie moga pracowac ministrowie , dyrektorzy ważnych instytucji państwowych, którzy byli, a czy są , oplacani przez słuzby specjalne niemieckie, a D.Tusk lata po wytyczne do Berlina zamiast ustalac je na miejscu ???
Czy to jest normalne ???
„czy to normalne, że rzecznik rządu korzysta z łaskawości biznesmena obcokrajowca.”
Mam wrażenie że całe PO korzysta z łaskawości „biznesmenów obcokrajowców”.
W końcu nikt kto ma odrobinę oleju w głowie nie powie że ta partia reprezentuje polskie interesy.
To banda szumowin które dla pieniędzy zrobią wszystko.
Polską rządzi Donald Tusk i jego niemieccy mocodawcy (czyt. „biznesmeni obcokrajowcy”).
Drogi Panie Piotrze, znowu wirusy typu krzyhoo, kamaz czy jolap przyklejily sie do forum, tak ze nie ma co komentowac znizajac sie do ich poziomu. Pozdrawiam serdecznie.
a ile tygodni p.Graś był koordynatorem służb specjalnych? dlaczego tak nagle zrezygnował? Te pytania świadczą, że coś jest na rzeczy.
W swoim poselskim oświadczeniu majątkowym Graś pisze że zrezygnował z udziału w spółce Agemark z dniem 22.02.2009 r. Jednocześnie RZ informuje że ta spółka nie istnieje już 20 lat ?!.
Dziennikarkom RZ odmówiono dostępu do KW tego obiektu z mocy prawa jak twierdzi pani sędzia.Księgi są jawne i ta pani powinna dziennikarki poinformować że muszą wykazać „interes” aby do nich zajrzeć.Czy „interes społeczny” który reprezentowały jest czymś innym niż np chęć kupienia tego obiektu ?
Sprawa należnego podatku jest oczywista i nie wymaga „naukowo skarbowych ” dochodzeń. Udostępniając bezpłatnie swoje mieszkanie naliczają ci podatek wg wyliczeń miejscowych stawek wynajmu.
Dowcip w tym wypadku polega na tym że to nie Graś ma go zapłacić lecz – właściciel !!!
Oświadczenie Grasia-specjalisty od „służb” że nie wie czy właściciel domu, obcokrajowiec był z jakimiś związany- jest głupie.
Sprawdzenie tej kwestii należało do jego podstawowych obowiązków !
To mamy już zaległości w PIT, VAT, PCC, a ja bym jeszce sprawdził czy płacił abonament RTV
)
Poza tym określenie w artykule
…podtrzymując dziwaczne relacje mieszkaniowe z …
ma sugerować .. właściwie co – ze to jest zabronione prawem ?
że niemoralne ?
Niestety w Pana gazecie nie ma juz dziennikarzy śledczych pokazujących prawdziwe afery, korupcję i defraudację czy kolesiostwo.
Chcąc być miłymi dla PIS „wykryliście” sam nie wiem co.
Chyba tylko głupotę jakiegoś urzędnika.
poza tym redaktor powinien się zapoznać z ustawą o księgach wieczystych i hipotece lub skonsultować swoje stwierdzenia z jakims ekspertem.
CAŁKIEM JAWNE
W Polsce działa obecnie aż siedem tajnych służb: Centralne Biuro Śledcze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Policja Skarbowa.
Problemem służb specjalnych jest to, że nie istnieje cywilna kontrola nad służbami! Aby zostać członkiem sejmowej komisji, ds. służb specjalnych trzeba od tych służb mieć certyfikat na udział w tej komisji. Czyli tylko ludzie służb specjalnych mają wgląd w swoją działalność. Bo tylko bardzo naiwni uwierzyć mogą, że taki certyfikat dostaną ludzie spoza układu. Po przykładzie Grasia widać ponadto, że swoi ludzie cieszą się bezgranicznym zaufaniem i nikt ich nie sprawdza, no może Antoni Maciarewicz ale on został pozbawiony dostępu do informacji niejawnej, tak na wszelki wypadek i całkiem przypadkiem
Chłopaki z CBA jeszcze się nie pojawili w tej willi ?
Zawsze mozna zrobić jakąś prowokację potem wielką konferencję prasową a później sie tłumaczyć że to w dobrej wierze i apolitycznie.
Pan Kamiński prowadzi przecież totalna inwigilację każdego mozna prześwietlić – dziwię sie więc że CBA na wakacjach.
A co chłopaki z PIS robią w tej sprawie – czyżby zajęcie komórkami w rodzinie.
(prosze nie cenzurować)
Sprawa Grasia, to test dla naszej demokracji. Nie pierwszy już zresztą
. Mam wrażenie, że chłopcy mocno główkują, jak tę sprawę wyciszyć. Ja bym na ich miejscu wrócił do sprawy niecnej działalności IPN, albo przejechał się po obecnym doradcy prezydenta A. Glapińskim. W końcu to on był kiedyś ministrem budownictwa i to wskutek jego nieudolnych działań, Grasia nie było stać na własne mieszkanie i teraz musi cieciować aby jakoś związać koniec z końcem.
Donalda Tuska nie stać na prywatną wycieczkę w Andy?
To jakieś 7 tysięcy złotych
pytała się Monika Olejnik, bodajże a on na to:
Stworzenie „miedziowego porozumienia” zaproponował prezydentom Peru i
Chile podczas swojej wizyty w Ameryce Południowej Donald Tusk.
no ale niestety nic z tego nie wyszło…
a poważnie: skoro szef kręci i kłamie i pomagier szefa
chyba też trochę może, nie?
ile wywiadów w Polsce robi co chce?
sowiecki, niemiecki, amerykański no i oczywiscie jeszcze jeden najważniejszy, którego nie wspomnę bo zaraz zadzwonią z paragrafem. Twierdzę uparcie że od czasów przedwojennych do dziś Polska nie odzyskała niepodległości i suwerenności a jedynie miejsce na mapie żeby myslano że wszystko dobrze. O tym rządzie i jego ministrach nie piszę nic – nie warto.
Było hasło”Liberały -aferały”. Jakże prawdziwe. Graś ostatecznie kompromituje PO jako partię służb by nie pisać mocniej. Tusk trzymając Grasia ma coś na sumieniu i boi się reakcji WSI.
Co znaczy obowiązek ujawniania umowy w księdze wieczystej raczej prawo Grasia aby nie sprzedano dworku z mieszkańcami . W czyim interesie chyba właściciela bo on lub wierzyciel ma prawo wnosić o stosowny wpis a nie Graś Jaki przepis naruszono ? Nie skorzystanie z prawa nie jest naruszeniem. Księga wieczysta to nie mur do wypisywania spraym.Chyba ,że Graś jako dozorca brał również kasę za dozorowanie księg przed grafficiarzamii za co może stracić posadę ciecia z opierunkiem. Skarb państwa i gminy od wojny nie wpisywały prawa własności a nie tylko umowy najmu. Wynajmując lokatorom kamienice nie będące ich własnością. A dzisiaj trzeba szukać komu naprawddę płacić czynsz bo własciciel za granicą. Sprawa Grasia przypomina oświadczenie majątkowe Cimoszewicza i nagonkę PO oraz PIS. Teraz PIS dobija watahę Jaruckiej. A może właścicel to podstawiony J-23 czyli nasz człowie,którego spalono. Tak sobie myśle łatwiej będzie wykryć przeciek kontrolowany w sprawie Leppera.
Temat trochę żałosny. Tak jak przepisy w tym zakresie. Starsza pani, która pozwoliła mieszkać w zdewastowanym mieszkanku młodemu, zaprzyjaźnionemu i niezbyt zamożnemu człwiekowi za utrzymywanie tego w przyzwoitym stanie, pomoc dla siebie, itp jest na bakier z prawem!? Stanowi zabezpieczenie na czarną godzinę. Oczywiście mogłby je sprzedać, polityka rząów i inflacja zjadłaby otrzymane środki. Siła nabywcza dziadowskiej emerytury też ciągle spada. I to państwo nie jest przestępcą tylko ta Pani!? Może wypowiedzą się (co do konkretnych zapisów w prawie a nie łzawe oczko) ci politycy – prawnicy co swemu mordoklapaniu robią promocję w programach red. Jaworowicz.
A Tusk mówi o zaufaniu do swojego ministra!To kolejny dowód ,że rządzą nami kolesie przy pomocy łaskawych służb specjalnych a do tego bardzo nie kompetentni.A najgorsze ,że sondaże wróżą im dożywotnie koryto!
Chyba niestety bzdury Rzepa pisze.
Kw jest publicznie jawne i Pani Sędzia nie może sobie tak odmówic wgladu do Księgi.
Od kiedy to tego typu umowa musi byc wpisana do księgi? Pani Sędzia bzdury mówi.
Dobrze by było aby osoby piszace artykuły sprawdzały informacje niczym cos napiszą. Nie mozna manipulować faktami – Rzeczp. nie jest w końcu Wybiurczą.
Czy pan redaktr nabył już telefon od ojca dyktatora??? Przypominam że sam prezes Kaczyński z ambony na Jasnej Górze reklamował i namawiał do jego zakupu. Zakładam więc że wszystkie mochery, PiS i redaktorzy rzepy już powinni być „w rodzinie”. Ja proponuje na stałe umieścić jakiś baner z reklamą telefonii Rydzyka np. przy obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej. I to jest skandal a nie jakieś bzdety z tym gdzie sypia Graś.
pan to sie znasz na przekretach, panie Semka. Pewnie ma pan duze doswiadczenie. Ale gdzie jest tu przestepstwo? Niech pan troche wiecej rozwinie temat bo w panskiej narracji nie jest w cale ciekawy.
Sprawa Grasia na tle innych wykroczeń polskich polityków nie wydaje się jakimś wielkim skandalem. Osobiście podejrzewałbym po prostu niefrasobliwość. Ale to tez o czymś swiadczy, na tym politycznym poziomie na którym jest Graś po prostu nie może byc takich niedomówień. W Szwecji poszedłby w odstawkę natychmiast. Tylko, że u nas nie takie numery gładko przechodzą i to niestety dotyczy wszystkich partii, nie ttylko PO czy SLD…
Mieszkanie Grasia nie kosztuje podatników ani grosza.
Może Pan Redaktor zainteresowałby się,ile zapłaci MON
z nasżych podatków za odszkodowania po wybrykach
Maciarewicza,jakie będzie odszkodowanie,jeśli sąd zasądzi
za Rospudę po decyzjach Szyszki.Czy p.Prezydentowa zapłaciła
za prywatny lot? Ile kosztują podatników sprawy sądowe
b.min.Ziobry?Ile osób nie zostało zooperowanych i zmarło
po zatrzymaniu gr.Garlickiego?Ile kosztują operacje CBA
i co z nich wynika?Ile kosztują pensje byłych prezesów TVP?
Mnie to jako podatnika i płacącego abonament bardzo interesuje.
A Pan Redaktor,jako pracownik gazety należącej w części
do Skarbu Państwa powinien się zaintersować,a nie bić pianę
takim drobiazgiem,jak mieszkanie Grasia.
Mnie jako
Hm, a czy jaśnie pan redaktor wie, iż NIE MA ŻADNEGO OBOWIĄZKU USTAWOWEGO ZAKŁADANIA KSIĘGI WIECZYSTEJ NA PRYWATNĄ NIERUCHOMOŚĆ? A wogóle to straszne rzeczy odkryła Rzepa: niemiecki (nazistowski?) właściciel nie dokonał zmian w księdze wieczystej, willa okazała się zabytkowa, ale wpisu nie dokonano i we wszystko to umoczony jest członek rządu. U nas okres wypisywania głupot nazywa się ‘sezonem ogórkowym’, natomiast u anglosasów ‘silly season’ – na ogórka pan mi nie wygląda
A może to okazja, żeby generalnie przyjrzeć się polityce rządu Tuska jako całości? Polityce rozbrojenia polskiej armii, likwidacji mediów publicznych – niezbędnych dla istnienia realnej publicznej debaty, polityce wyhamowania lustracji – że przypomnę tylko najważniejsze punkty?
Zbyt wiele takich okazji, „wypadków przy pracy”, kiedy wyraźnie wychodzi szydło z worka, raczej nie będzie.
chłopaki z „Teraz MY!” jeszcze nie zainstalowali podsłuchów, by nagrać konszachty Grasia? Dziwne.
Pozdr
Sprawy na razie nie ma, więc jeśli pan Semka chce sprawę z tego zrobić, to musi się trochę wysilić i coś konkretnego na Grasia znaleźć. Że oszukał, że nie ujawnił i nie wykazał, a powinien, że ten Niemiec to złodziej, albo donosiciel, że Graś mu za to Polskę sprzedał. Na razie nic takiego nie ma, a są tylko insynuacje, czyli dziennikarstwo w stylu Wyborczej i Naszego Dziennika. Brawo! Graś tak dawno się z tym Niemcem ułożył, że nawet nie pomyślał, że to tworzy nową sytuację prawną. Teraz wystarczy to uregulować i jest po kłopocie. Tok myślenia pana Semki sugeruje jednak, że jest inaczej. Idąc jego tropem gotów jestem pomyśleć, że to co dzisiaj napisał, ma nie tylko swoje przyczyny w jego dzieciństwie, ale także ma tam swoje skutki.
od kwasia do grasia
mieliśmy już przypadek udowodnionego kłamstwa w sprawie wykształcenia kandydata na prezydenta – bez konsekwencji, nietrzeźwości na uroczystości państwowej – j.w., naigrywania się z papieża – j.w.
przykład idzie z góry, jak chłoptaś ma podobne poparcie jak „nauczyciel” to też nic mu nie będzie
Zasiedzenie chciał zrobić?
POzazdroscic kariery. Ciec (dozorca? gospodarz domu?) w ministry POszedl.
Dyzma niech sie schowa.
Awangarda PO. Gratulije wyborcom.
w normalnych warunkach gras bylby skonczony. ale nie u nas wiec z zainteresowaniem czekam na dalszy ciag wydarzen no i oczywiscie sondaze lol