Posts Tagged „Wspólna Polityka Rolna”<

Inwazja pierogów i bigosu

12 maj 2011

PRZEGLĄD PRASY. „Symbolem strachu Europy przed tanią polską siłą roboczą był hydraulik, tymczasem Polacy dokonali o wiele większej inwazji na rynku spożywczym. Czeskie sklepy obok niemieckich są pierwszym celem” – cytuje „Dziennik Gazeta Prawna” czeski portal Aktualne.cz. Do Czech trafiła w ubiegłym roku z Polski żywność warta 5,7 mld euro. W sumie miło dowiedzieć się, że w jakiejś dziedzinie gospodarczej Polska jest w stanie dokonać „inwazji”. Niestety trudno za to uznać odpływ siły roboczej bo to raczej próba ucieczki z gorszego do lepszego świata niż dowód na wyjątkowo przemyślność narodową. Nurtuje mnie jednak pytanie, co się stanie z produkcją żywności w Polsce, gdy w kolejnej perspektywie finansowej UE na lata 2014-20, pieniądze ze Wspólnej Polityki Rolnej skurczą się kilkakrotnie. A na to się niestety zanosi. Ale nie ma co narzekać – w końcu cechą inwazji jest to, że są krótkie i zwykle spektakularne. Może więc warto poszukać obszaru do ekspansji?

Ku lepszego mogą za to podążyć rzesze polskich pielęgniarek. Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”. Brytyjczycy złagodzili reguły przyjmowania do pracy białego personelu z tzw. nowych krajów unijnych – zamiast półrocznego kursu adapcyjnego, wystarczy zdać dwudniowy test umiejętności. Już teraz brakuje ich podobno 50 tys. W czasie exodusu sprzed kilku lat opuściło Polskę ponad 10 tys. pielęgniarek. „Gazeta Wyborcza” ruszyła już z cyklem, gdzie, jak i kto może znaleźć pracę w Niemczech.
Nie zazdroszczę jakimkolwiek politykom, którejkolwiek partii, których ambicje popchnęły (lub niedługo popchną) do rządzenia naszym krajem. Władza musi się uporać z tykającą bombą. Bo jak rozwijać gospodarkę, w kraju z którego masowo wyjeżdżają za pracą Ci, którzy mogą kreować wzrost PKB. Do tego dochodzą czynniki demograficzne, działające na niekorzyść polskiej gospodarki. Trudno gonić Europę, gdy peleton stopniowo się kurczy. Jeszcze trudniej będzie wypłacić w przyszłości należne emerytury tym, którzy zostali. W tym kontekście wyliczanie rosnących transferów od emigrantów brzmi jak ponury żart. W końcu na tym opierają się gospodarki np. Sudanu.
Gdy nie starcza pieniędzy, to z jakiej się jest opcji politycznej lewicowej, liberalnej czy prawicowo-konserwatywnej nie ma znaczenia. Wszystkim politykom, bez spójnej, gospodarczej wizji rozwoju Polski, odradzałbym walkę o władzę. Bycie w opozycji jest zdecydowanie prostsze. W końcu do krytyki nie potrzeba tyle odpowiedzialności, co do rządzenia.

Szukając pozytywów warto zajrzeć za granice. „Brazylijski rząd liczy na to, że dzięki wielkiej akcji zachęcania rodaków do oddawania broni odzyska i zniszczy co najmniej 100 tys. pistoletów, rewolwerów i karabinów posiadanych nielegalnie przez Brazylijczyków” – donosi „Gazeta Wyborcza”. Za oddaną broń rząd będzie płacił. Organizacja Viva Rio szacuje, że w Brazylii jest w obiegu 8 mln nielegalnej broni. Miesiąc temu w jednej ze szkół szaleniec zabił 12 osób. Przypomina to amerykańską doktrynę self-defence i jej opłakane skutki. I stąd, choć problemów w Polsce mamy sporo, są też takie które nas ominęły. Może dlatego warto zostać?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop