
Plotka głosi, że pracownik Microsoftu Josh Weisberg odwiedził stoisko prasowe Canona w Vancouver podczas niedawnych igrzysk. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że zamiast reklamowego długopisu czy kalendarzyka, dostał wart dobre $700 teleobiektyw z profesjonalnej serii L. Postanowił pieczołowicie przechowywać cenny prezent w plecaku do momentu, kiedy Canon zrozumie swoją pomyłkę. Jakież było jego ponowne zdziwienie, kiedy cenny artefakt okazał się kubkiem termicznym doskonale naśladującym obiekt pożądania połowy fotografów na świecie (nikoniarze śnią o tym). Wszystkich canonierów z przykrością informuję, że nie mam pojęcia gdzie można to cacko dostać. Może ktoś wie i podzieli się tą wiedzą?








