Nabity w termos

04/03/2010

Termos Canon 70-200mm

Plotka głosi, że pracownik Microsoftu Josh Weisberg odwiedził stoisko  prasowe Canona  w Vancouver podczas niedawnych igrzysk. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że zamiast reklamowego długopisu czy kalendarzyka, dostał wart dobre $700 teleobiektyw z profesjonalnej serii L.  Postanowił pieczołowicie przechowywać cenny prezent w plecaku do momentu, kiedy Canon zrozumie swoją pomyłkę. Jakież było jego ponowne zdziwienie, kiedy cenny artefakt okazał się kubkiem termicznym doskonale naśladującym obiekt pożądania połowy fotografów na świecie (nikoniarze śnią o tym). Wszystkich canonierów z przykrością informuję, że nie mam pojęcia gdzie można to cacko dostać. Może ktoś wie i podzieli się tą wiedzą?

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Must kill Gordon Freeman

28/02/2010

HeadcrabKażdy, kto grał w kultową strzelankę Half-Life zna to stworzenie. To jeden z pierwszych i najbardziej irytujących przeciwników, z którymi przyjdzie się zmierzyć głównemu bohaterowi Gordonowi Freemannowi.  Headcrab, względnie headhopper jest mały, zwinny i bardzo niebezpieczny.  Jego cel to Twoja głowa. Dosłownie i w przenośni – albo atakuje ją bezpośrednio, albo szuka innej ofiary i natychmiast zmienia  ją w żądną krwi bestię, której cel jest tylko jeden – Twoja głowa :) . Każdy fan serii na zawsze zapamiętał, jak przedzierał  się przez klaustrofobiczne tunele uzbrojony tylko w łom, czekając, aż jedna z tych kreatur zechce skoczyć mu do oczu.

Po latach od premiery pierwszego Half-Life’a i po godzinach wypełnionych opędzaniem się od tego paskudztwa, niegroźna maskotka sprawi, że niejednemu miłośnikowi FPP zakręci się łezka w oku. Pluszowa wersja jest cztery razy mniejsza od oryginału, więc raczej nie ma obawy, że odgryzie nam głowę. Na wszelki wypadek, portal ThinkGeek, na którym można kupić headcraba, podpowiada: „Możesz zabić go łomem, ale właśnie zapłaciłeś za niego sporo pieniędzy”.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Kilogramy – kilobajty

08/02/2010

balancePerspective

Kilka miesięcy temu Leo Laporte w podcaście TWiT opowiadał o pewnym domorosłym piwowarze, który podpiął swoją lodówkę do sieci, żeby mogła w regularnych odstępach informować na Twitterze o temperaturze przechowywanego w niej domowej roboty piwa. Przekaz był dość monotonny – w lodówce nie zdarzały się zmiany temperatury, a i tak urządzenie znalazło na serwisie sporo „podążaczy”, którzy z pewnością – jak fani Formuły 1 – czekali na tragedię. Awaria zasilania, przerwany przewód chłodzenia, i temperatura z wolna lecz nieuniknienie pnie się w górę stwarzając zagrożenie dla pieczołowicie i z nabożnością przygotowywanego trunku. Uśmiałem się trochę słuchając o tym, trochę stukałem się w czoło.

Moja pierwsza reakcja była podobna, kiedy przeczytałem o wadze łazienkowej Withings, która ma wbudowaną kartę Wi-fi i po krótkiej konfiguracji łączy się z Internetem. No cóż – skoro lodówka mogła znaleźć Twitterowych amatorów, to czemu nie waga – informująca regularnie o dietowych perypetiach jej właściciela. Pfff.

Po głębszej lekturze zmieniłem zdanie – waga łączy się z Internetem, żeby automatycznie wysłać dane o wadze, masie tkanki tłuszowej i BMI na takie serwisy jak Google Health, RunKeeper i DailyBurn. Są to strony, które pomagają w chudnięciu – przechowują dane o naszym żywieniu, ćwiczeniach, wadze, pozwalają pokazać postępy i mobilizują do regularnego wysiłku fizycznego i psychicznego.

Waga jest solidna i dobrze wykonana, świetnie wygląda (na pierwszy rzut oka jak designerski odtwarzacz CD) i ma dokładnie tyle przycisków ile jej potrzeba – ani jednego. Jest jednorazowo konfigurowana przez kabel usb, potem wystarczy na nią wejść, żeby intymne szczegóły naszej fizjologii powędrowały do sieci. Trochę śmieszno, trochę straszno.

Więcej informacji na Amazon.com

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Iron Mac

05/02/2010

il_fullxfull120580891

Co jest fajniejsze niż MacBook? Zdawałoby się, że nic. Otóż okazało się,  że MacBook z Iron Manem, który najwyraźniej ma jabłuszko i nie zawaha się go użyć, jest fajniejszy od MacBooka bez Iron Mana o 127%*.

Zdejmowalną winylową naklejkę można dostać na etsy.com. Trzeba podać dokładny typ komputera, bo MacBooki mają różne wymiary.  Przyleci do nas aż z Pekinu, ale z tymi odrzutowymi butkami zajmie mu to parę minut. Koszt – 15$.

* nie poparte żadnymi badaniami

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Sukienka-kolorowanka

29/12/2009

3

Czarno-białą sukienkę, którą należy własnoręcznie pokolorować zaprojektował Holender Berber Soepboer (szczerze powiedziawszy, równie dobrze może to być Holenderka). Obowiązkowa karnawałowa kreacja dla pań z fantazją, które wolą sprawy kolorystyczne wziąć we własne ręce (oraz dla panów tychże pań – świetny pomysł na prezent).  Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Lustrzanka ze skrzydełkami – dla wygody i bezpieczeństwa

17/12/2009

nova-dslr-2-1

Wynalazek technologii cyfrowej nie wprowadził do wyglądu nowoczesnych lustrzanek wiele nowego – ot, ekranik na tylnej ściance, trochę więcej przycisków. Najwyższa pora, żeby coś się na tym polu zmieniło. Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Harry Potter i Odbiornik Telewizyjny

16/12/2009

cf9b_the_wand_tv

Każdy z nas w głębi ducha wie, że gdyby tylko chciał, byłby zdolny  do wielkich rzeczy. Byłby gwiazdą rocka, agentem brytyjskiego wywiadu, superbohaterem, nawet czarodziejem… tylko jakoś nie chce się wstawać z kanapy. Cóż – teraz już nie trzeba. Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Myszki lecą w kulki

13/12/2009

PrzechwytywanieProducenci myszek stają na głowie, żeby wymyślić coś nowego i choć wydaje się, że powstał już kontroler w dosłownie każdym kształcie, komuś się udało. Producent jelfina (bo tak zwie się to cudo) postawił na najprostszy możliwy kształt. Aż dziwne, że wcześniej tego nie wymyślono. Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Kanapka w barwach ochronnych

12/12/2009

duzy

Wśród mnogich zagrożeń ponowoczesnego świata przybiera na sile nowe, szerzące się głównie w korporacjach i środowisku akademickim  - kradzież jedzenia. Każdy, kto z jakiejś przyczyny stanął przed koniecznością dzielenia z kimś jednej z najintymniejszych przestrzeni – lodówki, jest na to niebezpieczeństwo narażony. FT (food theft) może dotknąć każdego – znużonego przygotowaniami do sesji studenta, czy etatowego pracownika, który chce wyrwać się ze swego boksu na szybki, w stresie spożywany, lecz jakże wyczekiwany posiłek. Sięga do lodówki, gdzie jeszcze rano czekała na niego smakowita kanapka, a tu – o zgrozo! – nic. Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Ciepłe siedzenie

10/12/2009

krzeselko

Zima może jeszcze nie nastała, ale na dworze – jak widać. Najchętniej nie wychodziłoby się z domu. Czasem jednak trzeba, a wtedy ziąb zagląda w miejsca, w które nikt ani nic bez zgody właściciela zaglądać nie powinno. Szczególnie bolesne są w tych miesiącach dłuższe pobyty na świeżym powietrzu. Czytaj więcej »

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop