<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Ryba Ludojad'</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/rybinski/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/rybinski</link>
	<description>Maciej Rybiński</description>
	<lastBuildDate>Fri, 05 Mar 2010 17:41:46 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Śmiejcie się z tego, co was otacza od Rafał</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/smiejcie-sie-z-tegoco-was-otacza/#comment-10574</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 17:41:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/smiejcie-sie-z-tegoco-was-otacza/#comment-10574</guid>
		<description>Chłopina skończył na łamach swojego &quot;przekleństwa&quot;. Nawet bogowie umierają! Będzie wzorem dla pisarzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopina skończył na łamach swojego &#8220;przekleństwa&#8221;. Nawet bogowie umierają! Będzie wzorem dla pisarzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Maciej Rybiński nie żyje od krzyspx</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10570</link>
		<dc:creator>krzyspx</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 20:39:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10570</guid>
		<description>Im dłużej żyjemy tym bardziej bardziej Go nie ma....
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Im dłużej żyjemy tym bardziej bardziej Go nie ma&#8230;.<br />
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Maciej Rybiński nie żyje od Piotr z Londynu</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10569</link>
		<dc:creator>Piotr z Londynu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 00:00:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10569</guid>
		<description>Poruszyla mnie ta wiadomosc. Poniewaz nie mieszkam w Polsce to informacja dociera do mnie wyrywkowo i do glowy mi nie przyszlo, ze brak felietonow Macka jest powodem jego odejscia. Sadzilem, ze nie zamilkl tylko przestal byc drukowanym w tych internetowych gazetach, ktore ja przerzucalem dla zdobycia informacji pt &quot;co w trawie piszczy&quot;. Uzywam slowo &quot;Maciek&quot; gdyz takiego go pamietam i znalem. Odnalezlismy sie przypadkowo na emigracji w roku 1982. Kiedys przeczytalem artykul w londynskim Tygodniu Polskim. A poniewaz czytajac go SLYSZALEM Macka, znanego mi jeszcze z czasow warszawskich to napisalem list do redakcji z zapytaniem&quot; Macku , jesli Ty jestes tym Mackiem ktorego znalem to ja jestem Piotrem weterynarzem, ktorego Ty znales&quot;. I tak sie odnalezlismy. On rzucony w Niemczech ja w Anglii. Potem przyjechal do Londynu gdy dostal prace w BBC-Polish Section. Z zona i coreczka.
I tylko gdy nadarzyla sie okazja powrocil do Polski aby sluzyc jej swym Piorem. A umial nim wywijac. Oj umial.  Red M Rybinski mial ceche, za ktora go szalenie cenilem- zdrowy rozsadek i dystans do rzeczywistosci. Dzieki temu mogl sie mimo wszystko uchowac w PRLu. Nalezal do naszych wspolczesnych Stanczykow. Polskich Przesmiewcow. Szkoda, ze juz Cie nie ma.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poruszyla mnie ta wiadomosc. Poniewaz nie mieszkam w Polsce to informacja dociera do mnie wyrywkowo i do glowy mi nie przyszlo, ze brak felietonow Macka jest powodem jego odejscia. Sadzilem, ze nie zamilkl tylko przestal byc drukowanym w tych internetowych gazetach, ktore ja przerzucalem dla zdobycia informacji pt &#8220;co w trawie piszczy&#8221;. Uzywam slowo &#8220;Maciek&#8221; gdyz takiego go pamietam i znalem. Odnalezlismy sie przypadkowo na emigracji w roku 1982. Kiedys przeczytalem artykul w londynskim Tygodniu Polskim. A poniewaz czytajac go SLYSZALEM Macka, znanego mi jeszcze z czasow warszawskich to napisalem list do redakcji z zapytaniem&#8221; Macku , jesli Ty jestes tym Mackiem ktorego znalem to ja jestem Piotrem weterynarzem, ktorego Ty znales&#8221;. I tak sie odnalezlismy. On rzucony w Niemczech ja w Anglii. Potem przyjechal do Londynu gdy dostal prace w BBC-Polish Section. Z zona i coreczka.<br />
I tylko gdy nadarzyla sie okazja powrocil do Polski aby sluzyc jej swym Piorem. A umial nim wywijac. Oj umial.  Red M Rybinski mial ceche, za ktora go szalenie cenilem- zdrowy rozsadek i dystans do rzeczywistosci. Dzieki temu mogl sie mimo wszystko uchowac w PRLu. Nalezal do naszych wspolczesnych Stanczykow. Polskich Przesmiewcow. Szkoda, ze juz Cie nie ma.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Na zielonej trawce pasą się pratchawce od giz3</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10564</link>
		<dc:creator>giz3</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 19:09:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10564</guid>
		<description>Panie Macieju, 
jest jeszcze gorzej, pop-kultura z polityką, pozamieniały się rolami. 
Albo inaczej, wszytko teraz stało się pop-kulturą. 
Szkoda gadać, jak się spotkamy.
Nie wiem jeszcze kiedy, ale to tylko kwestia czasu.

nara</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Macieju,<br />
jest jeszcze gorzej, pop-kultura z polityką, pozamieniały się rolami.<br />
Albo inaczej, wszytko teraz stało się pop-kulturą.<br />
Szkoda gadać, jak się spotkamy.<br />
Nie wiem jeszcze kiedy, ale to tylko kwestia czasu.</p>
<p>nara</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Na zielonej trawce pasą się pratchawce od gość z drogi</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10559</link>
		<dc:creator>gość z drogi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 11:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10559</guid>
		<description>Panie Macieju,
tak się nie robi.odszedł Pan z Dnia na Dzień..............i zostawił nas
pełnych żalu 
Kto bedzie TERAZ Tak mądrze nas uczył patrzenia na 
smutną Polską rzeczywistość
uśmiecha się Pan wciąż do nas,ale ten usmiech co
.............raz bledszy................
do zobaczenia,kiedyś .....po drugiej stronie tęczy...........
a wtedy mozemy powspominamy początki tej ROZMOWY.....

a zapach PRASTAREJ,bedzię się snuł.po błękitnych chmurkach:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Macieju,<br />
tak się nie robi.odszedł Pan z Dnia na Dzień&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..i zostawił nas<br />
pełnych żalu<br />
Kto bedzie TERAZ Tak mądrze nas uczył patrzenia na<br />
smutną Polską rzeczywistość<br />
uśmiecha się Pan wciąż do nas,ale ten usmiech co<br />
&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.raz bledszy&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.<br />
do zobaczenia,kiedyś &#8230;..po drugiej stronie tęczy&#8230;&#8230;&#8230;..<br />
a wtedy mozemy powspominamy początki tej ROZMOWY&#8230;..</p>
<p>a zapach PRASTAREJ,bedzię się snuł.po błękitnych chmurkach:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Zawłaszczony Marzec od Czajkowski &#171; Blog emigracyjny</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2008/03/09/zawlaszczony-marzec/#comment-10553</link>
		<dc:creator>Czajkowski &#171; Blog emigracyjny</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 19:29:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2008/03/09/zawlaszczony-marzec/#comment-10553</guid>
		<description>[...] via Blog Rzeczpospolitej. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] via Blog Rzeczpospolitej. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Małżeństwa kozio-ludzkie zgodne z naturą od Lucjan</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/06/17/malzenstwa-kozio-ludzkie-zgodne-z-natura/#comment-10550</link>
		<dc:creator>Lucjan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 15:43:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/06/17/malzenstwa-kozio-ludzkie-zgodne-z-natura/#comment-10550</guid>
		<description>@smutny, @michal
Wydaje sie ze na tych zakompleksionych homofobow nie ma lekarstwa. musza wymrzec.  To ludzie chetnie zagladajacy w pochwe, a nawet inne nieswoje czesci ciala. Lecza swoje kompleksy, wyzywajac sie na innych. Czesc spoleczenstwa polskiego mentalnie tkwi w sredniowieczu, to jest cena izolacji. Musza, jak mohery, wymrzec.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@smutny, @michal<br />
Wydaje sie ze na tych zakompleksionych homofobow nie ma lekarstwa. musza wymrzec.  To ludzie chetnie zagladajacy w pochwe, a nawet inne nieswoje czesci ciala. Lecza swoje kompleksy, wyzywajac sie na innych. Czesc spoleczenstwa polskiego mentalnie tkwi w sredniowieczu, to jest cena izolacji. Musza, jak mohery, wymrzec.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dzień Agenta od Natasha-web</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2008/08/17/dzien-agenta/#comment-10546</link>
		<dc:creator>Natasha-web</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Dec 2009 21:48:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2008/08/17/dzien-agenta/#comment-10546</guid>
		<description>treba skontrolovat:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>treba skontrolovat:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Na zielonej trawce pasą się pratchawce od Amadis Dudu</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10537</link>
		<dc:creator>Amadis Dudu</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 13:34:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/09/na-zielonej-trawce-pasa-sie-pratchawce/#comment-10537</guid>
		<description>Wszystko fajnie... ale co ma do tego Boris Vian ???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko fajnie&#8230; ale co ma do tego Boris Vian ???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Maciej Rybiński nie żyje od Hubert Blaszczyk</title>
		<link>http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10534</link>
		<dc:creator>Hubert Blaszczyk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 09:27:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/rybinski/2009/10/22/maciej-rybinski-nie-zyje/#comment-10534</guid>
		<description>Panie Macieju - dziekuje za wszystko!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Macieju &#8211; dziekuje za wszystko!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
