Ogarek gromnicy na Bugu we Włodawie

Teza, iż gdybyśmy mieli euro, to nie byłoby kryzysu, jest równie uprawniona jak twierdzenie, że gdybyśmy mierzyli poziom rzek w calach, a nie w centymetrach, to nie byłoby powodzi

W czasach precywilizacyjnych wszelkie kryzysy i klęski, głód, susze, powodzie, pomory przypisywano gniewowi bogów. Kapłani, czarnoksiężnicy, wróżowie oglądali wnętrzności zwierząt ofiarnych albo gwiazdy i orzekali o przyczynach klęski i sposobach jej odwrócenia. Dla przebłagania bóstw palono stosy ofiarne, a na nich wdowy, okadzano posągi i totemy, bito w tam-tamy, śpiewano chorały i tańczono ekstatycznie wokół ognisk.

Eurofideiści

Dziś palenie wdów, okadzanie totemów i tańce rytualne wyszły z mody, ale zasada została ta sama. Tyle że zamiast okadzić kryzys i zagłuszyć śpiewem, trzeba go zagadać. Ceremonie ku czci Światowida czy innego bożka zastąpiły wystąpienia, przemówienia i telewizyjne rundy dyskusyjne polityków, dzisiejszych kapłanów wiedzy tajemnej.

Postęp jest oczywisty, ale nie ma pewności, czy postąpiliśmy w dobrą stronę. A może skuteczniejsze w zwalczaniu obecnego kryzysu od tego festiwalu wyjątkowo, nawet jak na polskie standardy, idiotycznego bełkotu pseudoekonomicznego byłoby spławienie kukły kryzysu Wisłą do Gdańska, przekłucie igłami figurek prezesów banków odpowiedzialnych za osłabienie złotego albo zarządzenie powszechnego biczowania na odpuszczenie grzechów. Postu nie trzeba zarządzać, przyjdzie sam.

Z elementów religijnych mamy w tym kryzysie jedynie uwielbienie fetyszu euro. To jak z żarówką – pstryk i wszystko jasne. To jest główna oś rozmów o kryzysie, to jest remedium uniwersalne. Bałwan i fetysz, któremu oddaje się cześć, licząc na wzajemność. Dzięki euro nie trzeba mówić ani o bezrobociu, ani o jego skutkach. O spadku wpływów do Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS oraz konsekwencjach dla chorych i emerytów. Wystarczy krótkie nabożeństwo za pomyślność euro w Polsce i kazanie o dobrych wskaźnikach makroekonomicznych. Nie trzeba też mówić o wyprowadzaniu przez polskie banki (będące własnością upadających banków międzynarodowych) dywidend z zysków za granicę.

Mój przyjaciel, człowiek bardzo rozsądny, stwierdził, że teza, iż gdybyśmy mieli euro, nie byłoby kryzysu, jest równie uprawniona jak twierdzenie, że gdybyśmy mierzyli poziom rzek w calach zamiast w centymetrach, nie byłoby powodzi. Na Wiśle w Miedoni przybyło 4 euro, na Bugu we Włodawie ubyło 2.

Przyjaciel jest racjonalistą, większość to fideiści. Z podziwem i rozbawieniem oglądałem telewizyjne „Forum”, podczas którego – zanotowałem natychmiast – Wojciech Maziarski z „Newsweeka” wygłosił następującą opinię: w Polsce ceny spadły, bo spadła wartość złotego.

Boże, bądź nam miłościw. Nikt nie zaprotestował, nikt nie próbował wyjaśnić Maziarskiemu i telewidzom, że obniżki cen są rezultatem rozpaczliwych prób opróżnienia magazynów i podtrzymania produkcji. Ani że złoty spadł wobec innych walut, a wobec telewizorów i samochodów się wzmocnił.

W tej samej audycji europoseł SLD Andrzej Szejna z dumą oświadczył, że przyłapał prezydenta Lecha Kaczyńskiego na sprzeczności, bo prezydent w swoim orędziu powiedział, iż euro nie jest lekarstwem, gdyż w krajach strefy euro też jest kryzys. Ale – triumfował europoseł – również kraje, gdzie nie ma euro, przeżywają kryzys. Pan poseł Szejna jest ekonomistą, doktorem ze Szkoły Głównej Handlowej. Pewnie na SGH tego nie uczą, więc spieszę go poinformować, że kryzys generalnie polega na braku pieniędzy. A jakich pieniędzy brakuje, euro, dolarów, franków, jenów, juanów czy złotówek, to jest kwestia bez większego znaczenia.

przeczytaj cały tekst

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(126) Komentarzy do “Ogarek gromnicy na Bugu we Włodawie”

    -
  1. czydziestek pisze:

    dobre !

    Dobre 0

  2. chcemy miłości i cudów pisze:

    Byłoby to (i jest) znakomite gdyby nie tak tragiczne. STRACH SIĘ BAC czytając to co zaczyna wyprawiac się w mojej Ojczyźnie

    Dobre 0

  3. mwroble pisze:

    Zauważyłem pewną prawidłowość u polityków głównie z prawej strony najpierw włożyć komuś w usta coś czego nie powiedział a potem oprzeć kampanię walki z tym kimś na tym. Przykład Tusk i jego cuda, nigdy nie słyszałem aby premer jakieś cuda obiecywał. Teraz jakoś nie słyszę poważnych wypowiedzi że gdyby było euro to nie byłoby kryzysu gospodarczego w Polsce ale cała prawa strona ciągle rządowi to zarzuca myślę że cynicznie. Gdybyśmy mieli euro pewnie uniknęlibyśmy kryzysu walutowego innych wypowiedzi nie słyszałem a może przydałoby się jakiś cytat zamieścić…

    Dobre 0

  4. mil1231@gazeta.pl pisze:

    Świetny tekst Panie Rybiński…! kubeł zimnej wody dla zaczadzonych europropagandą Tuska & co.

    Dobre 0

  5. MOLAS pisze:

    jak to, o 20.30 ??? jest dopiero 19.45
    i wcale nie jest dobre, jest wysłowione

    Dobre 0

  6. Krzysiek - kibic pisze:

    To nie jest dobre.
    To jest DOSKONAŁE!
    Wątek o calach uważam za ośmieszenie jasnej pomroczności przeuczonych przygłupów ekonomagi.

    Dobre 0

  7. Bruno pisze:

    Recepta na kryzys:
    1. Wejście do strefy euro
    2. podpisanie traktatu z Lizbony
    3. małżeństwa dla homoseksualistów z możliwością adopcji

    Dobre 0

  8. gerwazja pisze:

    Nawet bardzo dobre!!!

    Dobre 0

  9. Grzegorz Skręt pisze:

    Dziękuję za Pańskie felietony w Rzeczpospolitej! Ten, jak i wcześniejsze, wyborny! Mistrzu! Pozdrawiam

    Dobre 0

  10. Krzysztof pisze:

    Gwoli wyjasnienia ostatniego akapitu: „Euro durniu!” pojawilo sie na pierwszej stronie GW w zeszlym tygodniu. Nie czytam, ale przypadkiem zauwazylem kupujac nozyczki do paznokci w kiosku Ruchu.

    Dzis konstrukcja mniej misterna, ale i sprawy zmian w RTV–bardzo powazne. Pozdrawiam autora!

    Dobre 0

  11. słusznie pisze:

    Wyborcza kiedyś oskarżyła Rybę o plagiat.

    Takich rzeczy się nie wybacza

    Dobre 0

  12. Urho pisze:

    Bełkot.

    Dobre 0

  13. jeryas pisze:

    Gdybyśmy weszli do strefy EURO, to kantorom spadłyby obroty.
    Czy pan Rybiński nie zamierza przypadkiem założyć kantoru?

    Dobre 0

  14. jasiu pisze:

    Nie wiesz, że Rybiński ma 4 kantory?
    PiS też mają, ale to ukrywają przed tuskiem.

    Dobre 0

  15. Kostek pisze:

    W przypadku Polski dwa glowne aspekty kryzysu : nieszczesne opcje walutowe i wzrost zadluzenia zwiazany z kredytami w e frankach szwajcarskich ,akurat zwiazek z Euro , lub raczej z brakiem Euro ma.Dlaczego brali kredyty w obcej walucie? Bo silne waluty nie musza byc podpierane wysokimi stopami procentowymi.A z tym pouczaniem to tez ostroznie kryzys niejedno ma imie i akurat w tych dwoch aspektach nie polega to na prostym braku pieniedzy ,tylko na duzych stratach zwiazanych z probami unikniecia niedogodnosci niestabilnej ,peryferyjnej waluty.

    Dobre 0

  16. consigliere pisze:

    Panie Macieju!
    Jeszcze jeden kwiatek z „jedynie słusznej” „owczarni” – inaczej, z ul. Czerskiej.
    Dialog w Tok-fm: co zrobić, żeby temu, zahukanemu ciągłymi kłopotami dnia codziennego Kowalskiemu, pomóc. Żeby go choć na chwilę zrelaksować, np. w niedzielę. Żeby przez moment przestał trapić się tymi najprostszymi dolegliwościami dnia codziennego. ŻE INDEKSY GIEŁDOWE PIKUJĄ W DÓŁ A ZŁOTÓWKA SŁABNIE. To jest w/g Czuchnowskich i Kublikówien, pierwsza myśl po przebudzeniu Polaka bezrobotnego już, lub za chwilę. Z kredytem do spłacenia. Ot, zwykłego Kowalskiego. Dla takich rozmyślań warto posłuchać tej rozgłośni. Łatwo wtedy zrozumieć, dlaczego walczy ona z satyrykami.

    Dobre 0

  17. kim pisze:

    My wyrzucać -dobrze, naszych wyrzucać – tragedia ! A tak przy okazji , z euro nie byłoby jednak problemu opcji walutowych. Alergia na GW trwa , polecam sterydy , niezwykle skutecznie .

    Dobre 0

  18. wygnany"...bez prawa powrotu..." pisze:

    Panie Ryba,
    jezeli powyzszy kawalek to kolejny odcinek bajki o kryzysie, to chyba powinien Pan dodac iz Rakowiecki to nadworny klown Spolegliwego a Szejna Porfolia.
    Moral, jak sadze pozostaje ciagle aktualny: kryzys trzeba przetrwac.
    PS:
    dziekuje za niedzielne popoludnia.

    Dobre 0

  19. Martin_one pisze:

    „Czuchnowski jak połowa Twardowskiego – tylko tumani i przestrasza”. Wyborne! Jak cały felieton. Oni tam na tej Czerstwej naprawdę resztki rozumu potracili. Biedne Kazie!

    Dobre 0

  20. obserwator pisze:

    Wyrzuca się z pdebaty publicznej wszystkich, którzy mają do euro stosunek realistyczny lub wręcz sceptyczny. Popatrzcie od rana do wieczora w do dyskusji zapraszani są politycy i zwolennicy Platformy, SLD i na dowód, że niby jest pluralizm postacie z politycznych niebytów jak :P R czy UP. Dlaczego od paru dni żaden dziennikarz nie przeprowadził wywiadu z J. Kaczyńskim?, Dlaczego z mediów zniknęli politolodzy, socjolodzy, ekonomiści nie kojarzeni z Platformą? do mwroble Gdzieś Ty chłopie był, że wg Ciebie Tusk cudów nie obiecywał? Obiecał nam drugą Irlandię, obiecał nam, że będzie się żyło lepiej, obiecał nam reformę służby zdrowia, potępił Giertycha za Gombrowicza, ale dziś nie ma w lekturach nie tylko Gombrowicza. A co nam dał chamski język i arogancję, kręcenie lodów Sawickiej (mamy protesty służby zdrowia i zagrożenia dla zdrowia), szkoły dla 6-latków (odwołane), praktyczną likwidację historii w liceum (niestety aktualne), euro w 2011 (odwołane przełożone na 2o12), rozwalenie systemu obronności (nie ma poboru i nie dał pieniędzy na armię zawodową, chaotyczne na łapu-capu cięcia budżetowe, protesty sędziów (miało być lepiej), szopki samolotowe, miał być dostęp do zawodów prawniczych (hehe ćwiąkalizacja), miały być autostrady (a tu nie potrafią ustawić procedur przetargowych), media miały być odpolitycznione (znów w mediach koalicja różowo-czerwona), korupcja miała się nie imać polityków Platformy (a tu m in Karnowski skarbnik partyjny PO) miało być jasne Eldorado po ciemnych mrocznych rządach J. Kaczyńskiego. Jedyny cud to likwidacja wolności słowa w kraju demokratycznym – vide usunięcie szefa radiowej trójki, usunięcie Ziemkiewicza, likwidacja Misji specjalnej – to dopiero początek powrotu do NORMALNOŚCI. Nie spoczniemy aż dorżniemy…

    Dobre 0

  21. u515 (Aus dem Atlantik) pisze:

    dziś w TVN było o NFZ, że mu nie starczy bo w budżecie ma
    zapisane 54 Mld a tego raczej nie będzie… że kredyt
    trzeba będzie ale nie wiadomo ile…

    Pan v-ce minister od Kopacz na to, że coś tam zostało z zeszłego roku
    jakieś 4 Mld — a może więcej jeszcze nie policzyli (nie powiedział
    kiedy policzą, wrzesień?) … taki zaskórniaki
    są zawsze z rozbrajającą ignorancją zakończył…

    szans nie ma, że euro coś zmieni…

    Dobre 0

  22. Jaś pisze:

    „Teza, iż gdybyśmy mieli euro, to nie byłoby kryzysu, jest równie uprawniona jak twierdzenie, że gdybyśmy mierzyli poziom rzek w calach, a nie w centymetrach, to nie byłoby powodzi”

    Najłatwiej wyważyć otwarte drzwi, jak również najłatwiej zwalczać tezy, które się samemu wymyśliło. Zaś porówanie całkiem całkiem – tylko z drobną uwagą. Gdy się ma łódkę, to z powodzi się łatwiej uratować. Gdyby w Polsce walutą było Euro – to polscy przedsiębiorcy prócz różnych innych problemów nie mieliby problemu z opcjami albo kredytami w walucie, zaś spośród różnych ryzyk ubyłoby im ryzyko walutowe. Proste?

    Dobre 0

  23. Koja pisze:

    Ocena: 12 w skali Bouforta.
    Tusk wiedząc o tym wyjechał do Brukseli;
    widać bał się,żeby go nie powaliło !

    Co Tusk powiedział w Brukseli ?
    Ano coś takiego: w Polsce nie ma mądrych
    i nie ma silnych na kryzys !
    Cudowny jest ten ich premier !

    Dobre 0

  24. pan władek pisze:

    mwroble Pisze
    Przykład Tusk i jego cuda, nigdy nie słyszałem aby premer jakieś cuda obiecywał.

    ja też słyszałęm, że Kaczński obiecywał 3 mln mieszkań w ciągu 8 lat, natomiast Tusk podczas ekspose Marcinkiewicza już pytał gdzie jest 3 mln mieszkań (to było tak na marginesie około 3 tygodni po wyborach)
    Co do cudów ja słyszałem jak ten „premier” mówił, że Polskę stać na cud gospodarczy, na dobrze opłacanych nauczycieli i lekarzy. Ale ja to głupi moher jestem i pewnie nic nie zrozumiałem.

    Dobre 0

  25. misio pisze:

    świetny tekst!
    Rząd Tuska i jego medialni klakierzy mają prawdopodobnie ludzi za zupełnie nierozgarniętych skoro uważają, że uda im się zrzucić winę za kryzys na… brak w Polsce euro.

    Sytuacja jest o tyle absurdalna, że nie dość, że problemy przyszły do nas właśnie ze strefy euro, to jeszcze w krajach sztywno z tą walutą powiązanych przez ERM2 załamanie gospodarcze ujawnia się z pełną siłą – wystarczy rzucić okiem na najnowsze statystyki ekonomiczne, styczniowe dane pokazują niemal zupełną katastrofę na Litwie, Łotwie czy Estonii.
    Zwykli Litwini, podobnie jak Słowacy, ratują się jak mogą masowo przyjeżdżając do Polski na zakupy.
    Ciekawe, że ani słowa nie ma o tym w prorządowej telewizji.

    PS.
    Uśmiałem się dzisiaj serdecznie widząc jak w mediach zaczyna się kreować Tuska na wielkiego bohatera co to niby bardzo się stawia i odważnie zwalcza pomysł euroobligacji. Zapomniano tylko dodać, że ten pomysł od samego początku był całkowicie nierealny gdyż mocno ucierpiałyby na tym interesy Niemiec zmuszonych płacić o wiele drożej za pożyczanie na rynku pieniędzy – w najblizszym czasie nie więc żadnych szans na realizację.

    Dobre 0

  26. prosiaczek74 pisze:

    Po prostu Pana uwielbiam ! :-)

    Dobre 0

  27. Stan z Montrealu pisze:

    Kazdy Panski felieton poprawia nam humor.Rada dla czytelnikow.
    Czytajac felietony Redaktora Rybinskiego ; nie jesc i nie pic w tym samym czasie.Mozna sie udlawic ze smiechu.Z wyrazami glebokiego szacunku, wraz z rodzina pozdrawiam Pana.

    Dobre 0

  28. Konrad Firlej pisze:

    Felieton jak to u Pana zazwyczaj bywa świetny. Niepokój o poziom nauczania na SGH uzasadniony. Niestety nie tylko tam uczą salonowi fachowcy. Stąd i „wiedza” naszych politycznych elit, którą później upowszechnia się zwłaszcza w fideistycznych mediach w oczekiwaniu na rządowy cud a lud jeszcze w nie wierzy, bo przecież co innego może zrobić?

    Dobre 0

  29. Mikuś pisze:

    Bardzo dobre.Czerskiści Panu nie wybaczą.

    Dobre 0

  30. słuchacz tok fm pisze:

    Kochane ludziska, dobro Polski to nie alternatywa PO-PIS-SLD-PSL, żadna z tych partii i niestety żadna ze znanych nie ma na tyle odwagi, że by przeporwadzić niezbędne, bolesne reformy, – podoba wam się duński system opieki i ochrony społecznej- tam nie ma 1,10 narodu na rentach, nie ma wcześniejszych emerytur, także owjskowi nie zarastają tłuszczem w kasynach, a latają z karabinem do 60 lat, ps u nas stocznioweiec musi utrzymywać sprawnośc baletnicy do 65 lat, a mundurowi święte krowy jakoś nie mogą ktoś z nas kpi, w końcu nasze dzieci stwierdża, że nie warto pracować na rzesze darmozjadów, wyjadą z Polski i zostanie nam zbierać coś niecoś po śmietnikach

    Dobre 0

  31. mil1231@gazeta.pl pisze:

    ale o co wy się oburzacie??? popiera go 50 % społeczeństwa, więc widocznie im jest dobrze!! lubią być polskimi baranami może, a co nie wolno im???

    Dobre 0

  32. Tera pisze:

    Świetny felieton! Od lat czytam Pana i cenię za błyskotliwy dowcip i trafność spostrzeżeń.Tak dalej!!!

    Dobre 0

  33. Zet.szary obywatel pisze:

    Wobec globalnego odmóżdżenia homo sapiens – obawiam się, że – ten głos, jak i każdy inny głos zdrowego rozsądku, pozostanie głosem wołającego na puszczy!

    Dobre 0

  34. W USA tez mamy swoje wierzenia ekonomiczne. Podczas gdy w Polsce to Euro ma ocalic gospodarke to u nas podatki. Roznica polega na tym, ze Euro w Polsce nie jest tak latwo wprowadzic podczas gdy podatki mozna podniesc w kazdej chwili. Na wielki przywodca, Obama, juz zapowiedzial, ze chce podniesc podatki od wszystkiego. Oczywiscie zapomnial, ze im wiecej podatkow na zabierze teraz tym mniej bedzie mogl nam zabrac za rok, jesli nam cokolwiek zostanie.

    Dobre 0

  35. grzeg pisze:

    mwroble Pisze:
    01/03/2009 o 20:38

    Zauważyłem pewną prawidłowość u polityków głównie z prawej strony najpierw włożyć komuś w usta coś czego nie powiedział a potem oprzeć kampanię walki z tym kimś na tym. Przykład Tusk i jego cuda, nigdy nie słyszałem aby premer jakieś cuda obiecywał.

    ——————————————

    Nie wiem, gdzie Pan(i) był(a) w 2007 roku, ale ja też chcę mieć takie wakacje! :) ))

    „Polska zasługuje na cud gospodarczy.” Tylko proszę nie mówić, że ten slogan to oceną a nie obietnicą, bo to nie tak.

    Wróćmy do sytuacji dzisiejszej. To nie jest tak, jak mówisz, że komunikuje się, że dzięki euro uniknęlibyśmy kryzysu walutowego. Informacje są skrojone na odbiorcę, który ma święte prawo nie wiedzieć dokładnie, czym z punktu widzenia ekonomicznego jest kryzys i jak do niego ma się waluta.
    Nie tak łatwo wymigać się, mówiąc: to nie zostało powiedziane.
    Zostało. Ludzi karmi się pustymi sloganami, jak zresztą i ten o cudzie gospodarczym.

    Dobre 0

  36. MaJa pisze:

    Spróbuję udowodnić coś przeciwnego.
    Nasi politycy walczą ze sobą o władzę na śmierć i zycie. I jest to dążenie do absolutnej dominacji nad konkurencja, pospólstwem i wszystkimi innymi. Jest to sprawdzone przez niejednego i niejedną oraz, potwierdzane przez ordynacje wyborcze czy ograniczanie nie tylko konkurencji dostępu do informacji. Codzienne kłótnie (nie dyskusje!) m.in. o Euro tłumaczę tym że nie wie (rozumie) prawica i lewica co wie władza. A to oznacza permanentny kryzys w naszym parlamencie w rozwiązywaniu wspólnych problemów. A co dzieje się obecnie w Europie? Europa potwierdziła że warunkiem wyjścia z obecnego kryzysu jest równowaga sił. Są tym ostatnie głośne stwierdzenia o solidarności i konieczności nadzoru nad rynkami finansowymi w Unii. A solidarność i nadzór to nie jest monopol czy ograniczanie dostępu do informacji i działalności. Jest to dążenie do zachowania równowagi w dostępie do informacji, gdyż to gwarantuje wczesne i szybkie reakcje. Jest to zarazem poszanowaniem przeciwników. I tu „złapał Kozak Tatarzyna”. Przyjęcie przez nas Euro czyli reguł Unii skończy więc u nas ten nieustający powyższy chocholi taniec naszych predstawicieli narodu. Może będzie wtedy lepiej. I o to chodzi.
    Pozdrawiam Rybę Ludojada.
    P.S. Jak smakują politycy? Pytam tylko teoretycznie. I smacznego.

    Dobre 0

  37. Bożena Bukraba pisze:

    Marny tekst z jedna tylko tezą, że euro jest be a złotówka cacy / w domyśle PO jest be a PiS i Prezydent cacy/. Reszta to ozdobniki służące nabiciu wierszówki. Liczba cielęcych zachwytów nad tym dziełem pana Ryby na forum świadczy o tym, że nauczyc pisac można każdego.

    Dobre 0

  38. kosikm pisze:

    Można ? można ? można ! zabrać głos w sprawie euro który jest rozsądny i prawdziwy. A nie stawać po stronie cielca i wznosić modły nie poparte żadnym argumentem. Brawo za celne i śmieszne sformułowania, jak zwykle zresztą. Szkoda mi radia, było dla mnie bardzo ważne i teraz z dnia na dzień słyszę jak się zmienia. Pozostanie mi chyba już tylko Radio Maryja heh.

    Dobre 0

  39. jechu pisze:

    Szanowny Panie Rybiński,
    pysznie Pan napisal!
    Ekonomisci, podobnie jak meteorologowie, wiedza wszystko najlepiej
    po fakcie. Nikt z tych „slaw” ekonomicznych nie powiedzial stop!
    Teraz maja recepty, naturalnie na wszystko.
    Ekonomia wspolczesna przypomina znachorstwo.
    To nie jest kryzys kapitalizmu, wystarczy wszystkim finansistom
    powiedziec: rob co chcesz, za bledy odpowiadasz wlasnym
    majatkiem, i juz jest normalnie.
    Ciekawe dlaczego zadne panstwo na to nie wpadlo?
    Odpowiedz jest prosta, kapitalizm umarl,cala ta EU zachowuje sie jak UDSSR, teraz trzeba wyborcom dawac.
    Jak nie ma forsy , trzeba kredytow, najwazniejsze sa koryta, do ktorych
    wszystkie partie chca dotrzec. Tych dlugow panstwowych, nikt nigdy nie splaci. Ratujmy Banki(jak w Niemczech, wiele bankow finansuje kredyty panstwowe)
    Powrot do prawdziwego kapitalizmu jest trudny, przeciez zaden urzedas
    EU tego nie chce, nawet w komunizmie nie bylo tak dobrze jak w Bruxeli.
    Jak juz ten gniot zostanie przeglosowany, to zatesknimy za PRL, wtedy bylo latwiej.

    jechu

    Dobre 0

  40. oldgeorge pisze:

    W obecnych czasach wróżenie najlepiej wychodzi po działce amfy lub hery. W ostateczności może być po wypaleniu marychy. Potem wychodzi się przed szkło i plecie androny do mikrofonu o wyższości euro nad zlotym (proszę nie mylić z dylematem o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi). Tak to się prognozuje w rządzie.

    Dobre 0

  41. Danka z Gdańska pisze:

    Felieton jak zawsze wspaniały.
    SMUTNO I STRASZNO, zniszczą do końca TVP i PR i już bezkarnie będą kontynuowałi ogłupianie społeczeństwa. Z dzienników została im jeszcze tylko Rzepa. Michnikoidy zacierają ręce. Zgroza a społeczeństo jak ten chochoł w Weselu S. Wyspiańskiego.

    Dobre 0

  42. zdumiony pisze:

    ” Pewnie na SGH tego nie uczą, więc spieszę go poinformować, że kryzys generalnie polega na braku pieniędzy. A jakich pieniędzy brakuje, euro, dolarów, franków, jenów, juanów czy złotówek, to jest kwestia bez większego znaczenia. ”

    Myli pan skutki z przyczynami. Źródłem kryzysu był nadmiar pieniądza i jego lewarowanie w postaci różnych instumentów finansowych w tym i kredytów. Kto twierdzi, że teraz jest za mało pieniędzy, zaprasza do ich drukowania, ergo do tworzenia inflacji.
    Wygląda na to, że ktoś kto powołuje się na Hayeka i Friedman, przeszedł do obozu Keynsa, albo coś mu się z wiedzą ekonomiczną popsowało.

    Dobre 0

  43. mil1231@gazeta.pl pisze:

    Bożena Bukraba a ja się zastanawiam jaki jest ruski interes w tym żebyśmy mieli €…

    Dobre 0

  44. Belfer pisze:

    Do mwroble
    Premier obiecywal cud gospodarczy słowami: Polska zasługuje na cud gospodarczy. Twoje bezczelne , kłamliwe twierdzenie, że tak nie było jest dnem do jakiego doszedł poziom dyskutantów w naszym kraju po ciagłym lansowaniu kłamstwa przez rzadzacą ekipę.
    Natomiast Pan Rybiński jak zwykle celnie i rzeczowo.

    Dobre 0

  45. jechu pisze:

    zdumiony Pisze:
    01/03/2009 o 23:56
    „albo coś mu się z wiedzą ekonomiczną popsowało.”

    Wiedza ekonomiczna? To chyba zart, dysponujac taka „wiedza”
    mozna sporo zrobic, jednak nikt nie wiedzial , nikt nie dzialal
    ale teraz wszyscy wiedza wszystko. To troche smieszne.

    jechu

    Dobre 0

  46. pytanie pisze:

    Czy ktoś wie jaki procent tzw. „toksycznych opcji” walutowych było wystawionych na kurs EURO/PLN?

    Dobre 0

  47. antek pisze:

    Wszystko to prawda panie Redaktorze.
    Jest jedno ale… otoz moim zdaniem Tusk nie ma najmniejszego zamiaru walczyc z kryzysem, spelniac swoje obietnice …itd.
    Wydaje mi sie iz wszyscy (i pan tez) o tym zapomnial w ferworze zaognionej dyskusji. Wiec przypomne iz celem Tuska jest prezydentura i kampania wyborcza trwa!
    Ekonomia, reformy, walka z korupcja? Tu nie ma i nie bedzie zadnych dzialan (przyklad Pitery mowi sam za siebie).

    Byla, jest i bedzie walka z PIS… i nic wiecej!

    Prosze zauwazyc: cokolwiek tusk powie czy wybelkocze , natychmiast usluzny PR i media robia z tego niebywaly SUKCES.
    W tym samym czasie wszystkie pomysly opozycji sa przez ten sam PR propagowane na caly swiat jako pomysly glupie i poronione.
    Mamy tutaj do czynienia ze zmasowana nagonka na opozycje, to juz trwa od 2005 roku!
    To jest swego rekord Guinessa.

    Pozdrawiam Pana, tekst jest super!

    Dobre 0

  48. jechu pisze:

    Danka z Gdańska Pisze:
    01/03/2009 o 23:38

    Danusiu,
    nie skladaj broni, my , moze tez daleko, jednak jestesmy.
    Buziaki!

    jechu

    Dobre 0

  49. Krzysztof1 pisze:

    Pełna zgoda panie Macieju.Mam nadzieję,że teraz akcje braci bliźniaków wzrosną.Pozdrawiam.

    Dobre 0

  50. Bingo pisze:

    LEPIEJ JUŻ BYŁO A MOGŁO BYĆ NAWET JESZCZE LEPIEJ..
    Przykład z zamianą centymetrów na cale, jako remedium na powodzie jest w swej istocie tak prosty, że aż genialny. To mógł wymyśleć jedynie Rybiński, gdyż znakomita większość żurnalistów trawi to, co im podrzuci postępowa władza… A przecież dla srednio-rozgarnietego człowieka jest oczywiste, że zbawienie nie nadejdzie wraz z euro. Teraz będzie już tylko gorzej i nic nie pomogą codzienne nabożeństwa ku czci euro, odprawiane nawet w niedzielę. Euro (którego nie da się wprowadzić z poniedziałku na wtorek) będzie jednak znakomitym usprawiedliwieniem dla postępowej partii, która chciała nam zrobić dobrze wprowadzając euro, które niechybnie wyciągnęło by ten kraj z bagna w którym tkwimy całymi, znakomitymi fundamentami naszej gospodarki. Na razie o bagnie nic się nie mówi, ale już za chwilę zacznie się mierzyc jego głębokość, podając najpierw dane w calach, by nie spłoszyć ludności tego kraju….

    CZY WĄŻ WALUTOWY UCHRONI TYGRYSA ?
    Zanim do świadomości wiernych jedynie postępowej partii dotrze, że tygrys Europy jest bez zębów i że lepiej juz było – warto przypomnieć, że kiedyś miało być jeszcze lepiej. Niestety, na przeszkodzie także postepowych sił Narodu – tak jak i dzisiaj – stanął ciemny, polski lud, który w te malowane przed nim cuda nie uwierzył i postępowi się oparł.. A moglibyśmy juz dawno temu zamienic złotówkę na rubla a ten kraj w 17-tą republikę ! Zatem już znacznie dawniej niż sięga pamięć dzisiejszych uczestników nabożeństw ku czci euro, mozna było ten kraj wyciagnąc z błędów i wypaczeń, kierując się ku jaśniejącej na wschodzie gwiazdy. Dziś ten kierunek marszu wprawdzie zmieniono, jednak metody zaklinania zacofania nie specjalnie się różnią. Trzeba jednak oddać prawdę, że póki co red. Rybińskiemu kamieniołomy nie grożą, choc nie wynika to z pobłazliwości aktualnie nam panujących !
    Kamieniołomy bowiem, jako niedawna specjalność krajów demoludu także zbankrutowały w tym kraju : sprywatyzowane za bezcen, wyeksploatowane w rabunkowy sposób a nastepnie zastawione pod kredyty, których nie da się spłacić… Bankructwo w każdej postaci może być jednak nadzieją dla wielu, którzy zaczynają mówić o nadciągającej wiośnie ludów. Nie jest to pomyślna wiadomość dla kapłanów wprowadzenia pod strzechy węża walutowego, który ma ten kraj wyciagnąć z kryzysu oraz sprawić, że łysym wyrosną włosy a tygrysowi zęby… Warunkiem jest zgoda narodowa na cud euro..
    Czy ciemny lud, idąc za chórem postępowców nabierze się na kolejny cud juz wkrótce się okaże…

    Dobre 0

  51. corbeau pisze:

    Na czym polega kryzys walutowy w wydaniu kredytobiorców? Na zaciągnięciu kredytu w innej walucie, niż ta w jakiej ma się przychody. Placy to nie ciemięgi i spekulację zawsze lubili. Tyle że na spekulacji raz się zarabia i raz traci.
    Inną sprawą jest wspaniała polityka profesora Leszka Balcerowicza, który trzymając stopę deyskontową na niespotykanym w Europie poziomie (gdy ja brałem kredyt było to blisko 20%!!) pakował nas w kredyt we frankach.

    Dobre 0

  52. aman pisze:

    Bożena Bukraba na pewno umie walić po klawiszach. To też pisanie.
    Może przeczytamy coś ciekawego, stworzonego łatwością pisania przez nią samą…?

    Dobre 0

  53. andrzej londyn pisze:

    ryby glosu nie maja- radioma ryjne pitolenie- nikt tak nie powiedzial ze kryzysu by nie bylo- byc moze kilka problemow latwiej byloby rozwiazac.eksporterzy- kredytobiorcy.z lotu kaczki widac ciemnosc nad slowacja- a moze wszyscy sa na zakupach w polsce?
    czy przy tak slabej zlotowce jest sie czemu dziwic? zreszta co w tym zlego- ? niech wykupuja co sie da w koncu kasa zostaje w polsce

    Dobre 0

  54. Pawel pisze:

    Obniżajcie koszty, inwestujcie, rozwijajcie swoje umiejętności by zdobyć wiedzę niezbędną do awansu lub zmian w karierze. A przede wszystkim bądzcie dla siebie mili, by w potrzebie mieć do kogo zwrócić się o pomoc w zdobyciu pracy.

    Dobre 0

  55. narodowiec . Pisze: pisze:

    Ja osobiście kryzysu się nie boję..Prezydent zwołał zjazd kryzysowy u siebie w Pałacu,** cyt,, Oprócz pana premiera przybyli?Urzędnic= Kryzysiarze=Grandziarze= docenci= agenci=!!! Słowem wszyscy święci**. Mówię wam będzie dobrze!?!? EURO będzie 2222 roku, bo przecież żadna data nas nie zobowiązuje do przyjęcia!!. Pozdrawiam red Macieja i dzięki za mądry tekst, oraz wszystkim mądrym i Polskim komentatorom,, Dzięki..

    Dobre 0

  56. Stanisław pisze:

    Czy firmy padają a eksport dobija dlatego że jest nadprodukcja czy fatalny przelicznik złotego spowodowany spekulacyjnymi operacjami lichwiarzy ? Przecież zapotrzebowanie np. na bombki choinkowe jest jest na ustabilizowanym poziomie ale przelicznik dolara z głównym odbiorca jest fatalny. I tu brakuje bolszewickich sztywnych cen,sztywnego przelicznika walut po kursie specjalnym zamaist euro. Czy to pan redaktor sugeruje ?! Skoro słaby złoty jest powodem upadku eksportu firm rodzimych bo kapitał zagraniczny stosuje szemrane ceny między swoimi społkami w centrali a prowincjinalnymi w celu generowania zysków operacyjnych w macierzystej jednostce . Co nie jest eksportem lecz wymiana w ramach unii. Polskie firmy muszą wymienić złotego i w tym momencie przy niedowartościowaniu złotego padają. Euro w polskim obrocie to wyrównanie siły środka rozliczeniowego. Oni mają kij bejsbolowy a my witkę wierzbową taką mazowiecką patriotyczną. Ocieć prać euro ? witką szaleńcze lepiej zwijajmy interes powiedziałby Wokulski. Nie ma konkurencyjności już na wstępie kryzysu. Dlaczego Polak nie może byc madrzejszy nie słuchając Kaczynskich, nie posiadajacych wiedzy ekonomicznej lecz komunistyczne tytuły naukowe. A jak Polacy wyszli na rządach komunistycznych według Marksa i Engelsa,którzy nie byli blizniakami naród wie. Takie proste.

    Dobre 0

  57. nz pisze:

    Bełkot to brzydkie słowo, ale trudno mi znaleźć inne na określenie felietonu MR. Tu nie chodzi o poglądy, ale o kompletny brak elementranej wiedzy na temat, o którym pisze + jak zwykle grafomański styl. I jak zwykle szkoda mi „RZ”, że firmuje takie słabe teksty.

    Dobre 0

  58. słuchacz tok fm pisze:

    redaktorzy Rzeczpospolitej, jak napisałem,że nikt nie tweirdzi,że gdyby było euro to by nie było kryzysu, że to wymysł PIS, swoiste hasło wtłaczane w usta innych, które niestety dla tej partii przyjmowane jest jedynie przez ich elektorat i nie zjednuje jej innych zwolnenników to mnie zdjeliście, jak w drugim tekscie nie było słowa PIS, a jedynie krytyka obecnego stanu- to może być, Panie i Panowie nie zmieniajcie swej gazety w tubę jednej partii, nie zamieniałjcie forów dyskusyjnych w ekstremistyczny klub, to nie służy waszej gazecie, zniżacie się to poziomu tygodnika „NIE” itp, szkoda

    Dobre 0

  59. koham.mihnika.copyright pisze:

    jasiu Pisze:
    01/03/2009 o 21:13

    Nie wiesz, że Rybiński ma 4 kantory?
    PiS też mają, ale to ukrywają przed tuskiem

    Ryba kantorem? Niemozliwe!!! Swiat sie konczy.

    Dobre 0

  60. Polak pisze:

    Powyżej dobrze pisze: „Zauważyłem pewną prawidłowość u polityków głównie z prawej strony najpierw włożyć komuś w usta coś czego nie powiedział a potem oprzeć kampanię walki z tym kimś na tym. Przykład Tusk i jego cuda, nigdy nie słyszałem aby premer jakieś cuda obiecywał. Teraz jakoś nie słyszę poważnych wypowiedzi że gdyby było euro to nie byłoby kryzysu gospodarczego w Polsce ale cała prawa strona ciągle rządowi to zarzuca myślę że cynicznie. Gdybyśmy mieli euro pewnie uniknęlibyśmy kryzysu walutowego innych wypowiedzi nie słyszałem a może przydałoby się jakiś cytat zamieścić…”

    Dobre 0

  61. Mops pisze:

    PR-owskie bajanie Tuska i jego przybocznych jak to EURO by nas uzdrowiło i bylibyśmy szczęśliwi ma przykryć jego i Rostowskiego bezradność, robienie rzeczy odwrotnych od tego co się mówi / już któraś pożyczka zaordynowana od banków i za pośrednictwem banków/, a przede wszystkim ma na celu pozbycie się odpowiedzialności za finanse, aby móc powiedzieć ,że to nie my.

    Podobna sytuacja panuje w sluzbie zdrowia, szkolnictwie, obronności szeroko pojętej, a teraz dochodzi energetyka, którą Tusk chce sprzedać w kryzysie ,na targu niewolników w Londynie, za pośrednictwem spekulujących banków amerykańskich ???

    Czy w takim razie potrzebny jest nam rząd ??? I do czego ???
    Bo do wyprzedazy i likwidacji Polski na pewno nie !!!

    Dobre 0

  62. KS pisze:

    „ELYTY”które namawiają do szybkiego wzięcia euro,mają zbyt wiele
    PLN i dlatego tak prą do zmiany waluty,a reszt społeczeństwa w ich mniemaniu może sobie żyć ze śmietnika/do tej pory nikt nawet nie przybliżył ile to cudownej waluty będzie miała większość uczciwych emerytów/.Osłabienie naszej gospodarki zaczęło się od 90 r.,kiedy zaczęto prowadzić rabunkową”wyprzedaż”majątku narodowego” pod przyzwoleniem I-go mędrca RP.

    Dobre 0

  63. MiBi pisze:

    Do Polaka:
    Człowiek tym się odróżnia od innych stworzeń, że posiada coś takiego jak myślenie abstrakcyjne. Potrafi na podstawie faktów stwierdzić, czy gadanie jest czczym gadaniem (obiecywanie cudów) czy realnie mozliwym rozwiązaniem. Jeżeli układa sie budżet i zakłada w nim 4.7% wzrostu (wyspa na rozszalałym oceanie kryzysu, oaza na pustyni) kiedy wszystko wskazuje, że to mżonki to zakłada się własna moc sprawczą (cudotwórczą właśnie). Proszę sobie przypomnieć konferencję prasową na początku rządów Donalda Cudotwórcy, na której przedstawiano plan działania rządu na 300 dni, na 1000 dni i na 3000 dni także. Polska w tych planach kwitła i wyrastała na potęgę. Może sie doczekam konferencji prasowej, na której te butne zapowiedzi zostaną skonfrontowane z rzeczywistością. Ale chyba cudu trzeba, żeby to sie stało.

    Dobre 0

  64. Stanisław pisze:

    Dlaczego Kaczyńscy nie cytują wyrazu „cud” zaczerpniętego z historii chrześcijaństwa w wielu postaciach i okresach a nawet z Biblii,które na cudach opiera wszechświat i sens człowieczeństwa czy to też łgarstwo nie przyrównując do skrótu myślowego jakiego użył Tusk. Łapać za słowo Święte dla szyderstwa a nawet profanacji nie rozumiejąc jego sensu to grzech !? Wiara Polaków opiera się na cudzie czy Tusk wyrwał się jak Filip z konopii. Polska Filipami stoi i to jest CUD !

    Dobre 0

  65. Z tymi opcjami to jestescie jak KALI ,przeciez nikt nie byl przyspawany do opcji,gdy zloty byl drogi to byliscie jak bohaterzy jacy zaradni i madrzy,bylo obserwowac rynek i wysiadac przynajmniejw punkcie zero

    Dobre 0

  66. Albkoz pisze:

    I cóż my tu mamy? Od kryzysu do dokopaniu GW /o to chodzi w tym felietonie/. Pan Rybiński krytykuje wszystkich /oprócz PIS/ za poglądy w sprawie kryzysu. O głupstwach wygadywanych przez Jarusia i jego klakierach ani słowa. Zresztą krytykować najłatwiej. Najśmieszniejszy jednak jest fragment dot. radia, gdzie wyśmiewa się rzekomą koalicję Samoobrony, LPR, SLD, PO. Krótką pamięć ma pan Rybiński. Już zapomniał o rzeczywistej koalicji PIS-LPR-Samoobrona? I to jest cały komentarz do felietonu.

    Dobre 0

  67. jechu pisze:

    ” nz Pisze:
    02/03/2009 o 08:00

    Bełkot to brzydkie słowo, ale trudno mi znaleźć inne na określenie felietonu MR. Tu nie chodzi o poglądy, ale o kompletny brak elementranej wiedzy na temat, o którym pisze + jak zwykle grafomański styl. I jak zwykle szkoda mi “RZ”, że firmuje takie słabe teksty.”

    No to sie dowiedzielismy, nz jest niezadowolony.
    Jego/jej wypowiedz oddaje glebie wiedzy elementarnej, jaka nz niewatpliwie posiada, uprawniajacej do pisania w Rzepie.
    Nie wiem czy smiac sie czy plakac!
    Pozdrowienia dla Pana Rybińskiego!
    jechu

    Dobre 0

  68. Krystyna pisze:

    Dziękuję Panie Redaktorze i serdecznie pozdrawiam

    Dobre 0

  69. Henry pisze:

    RADOŚĆ RYBY i NIE TYLKO

    Jest pięknie widzieć jak indeksy pikują, zwłaszcza jeden. Agora dziś jest na kolanach. Jeszcze trochę będzie leżeć i kwiczeć. Akcje, które kosztowały 179 zł w 2000 roku, rok temu 45 zł dzisiaj są warte11 zł. Jeszcze trochę Rybiński i Ziemkiewicz nie będą mieli, o czym pisać. Czego im przewrotnie życzę ;-)

    Dobre 0

  70. RYSA pisze:

    No i po co chodził Rywin do Michnika. Nie można było poczekać i zrobić to prościej. lpr-owsko-samoobronowe układne miernoty do pięt nie dorastające autorowi trójkowego „Zzssypu” „sprzedadzą radio komu trzeba.

    Pozostał jeszcze tylko Kuba Strzyczkowski. Jego też się pozbędą podobnie jak K.Skowrońskiego , bo znajdą i u niego odchylenia „pisowsko-nacjonalistyczne” i napiętnują brak zaangażowania w budowę cudu miłości w Polsce i zdradę idei obecnie jedynie słusznej symbolizowanej przez euro (walutę) w 2012 r.

    Historia lubi się powtarzać? Nie. To tylko „historycy” z niej czerpią.

    Dobre 0

  71. fritz pisze:

    Jaś Pisze: 01/03/2009 o 21:36
    “Teza, iż gdybyśmy mieli euro, to nie byłoby kryzysu, jest równie uprawniona jak twierdzenie, że gdybyśmy mierzyli poziom rzek w calach, a nie w centymetrach, to nie byłoby powodzi”

    Gdyby w Polsce walutą było Euro – to polscy przedsiębiorcy prócz różnych innych problemów nie mieliby problemu z opcjami albo kredytami w walucie, zaś spośród różnych ryzyk ubyłoby im ryzyko walutowe. Proste?

    *** Nie proste. Przedsiebiorcy zostaliby oszukani na innych walutach a wiec dolarach (amerykanskich, kanadyjskich, australiskich), funtach, frankach, koronie (szwedzkiej, dunskiej, norweskiej), jenie, juanie i wielu innych.

    Proste?

    Jak widze uwierzyles w cos, co okresla Rybinski okresla jako „nawet jak na polskie standardy, idiotyczny bełkot pseudoekonomiczny”.

    Dobre 0

  72. pepe pisze:

    Z tym Euro i calami – rewelacja.
    Pozdrowienia dla autora

    Dobre 0

  73. Jacek pisze:

    Jezu! Jakie to proste! Nieprawdaż?
    Stopień zdebilnienia narodu za rządów Cudotwórcy jest równy temu za komuny.
    Dobrze że jest RP i kilka sensownych nazwisk w tej redakcji. Dajecie wiarę i nadzieję!

    Jeśli Tusk obiecywał drugą Irlandię, to- niestety- dotrzymał słowa.

    Dobre 0

  74. swistak pisze:

    Coś mi się wydaje, że Rybiński zaczął mierzyc swoją inteligencję w kilogramach i z dnia na dzień jej przybywa. Niech Rybiński uważa, może miec kłopot z wymiarem bereciku. Moheru nie starczy.

    Dobre 0

  75. koj pisze:

    To jest w istocie kres mediów publicznych. Zwalniaja ludzi wartosciowych (K. Skowroński, R. Ziemkiewicz, Sakiewicz), a zostają naiwne seriale i publicystyka w wykonaniu Lisa. Notabene, w jego przypadku GW nie podnosiła larum, że zarabia krocie, a poza tym nie przeszkadza jej, że mąż i żona pracują w tej samej telewizji publicznej

    Dobre 0

  76. Andrzej.pl pisze:

    Czyta sie p. wspaniale i z wielka przyjemnoscia mimo elementow humorystycznych podprawionych drwina panskie spojrzenie na rzeczywistosc troche przeraza. Moze Narod sie jednak opamieta i odbierze propagande antypolska z rak tych swiatowych „handlowcow”.Serdecznie pozdrawiam czuwaj redaktorze nad polska sprawa.

    Dobre 0

  77. Bingo pisze:

    LEPIEJ JUŻ BYŁO ALE MOŻE BYĆ JESZCZE LEPIEJ…
    W drugiej część felietonu politycznego nominata, reprezentującego wrogie Gazecie Wyborczej ośrodki, kreśli on perspektywę ładu medialnego wg. wzorca matki Wyborczej, czyli Trybuny Ludu. Odwołanie Skowrońskiego, który swoją karierę oparł na działaniu wbrew Wyborczej, z którą nie uzgadniał codziennej ramówki – własnie zmierza do wprowadzenia ładu, który pamiętają tacy osobnicy jak Rybiński i wyżej podpisany. Wzorzec Trybuny Ludu, przejęty przez Wyborczą sprawdził się przez 45 lat, więc dlaczego nie miał by się sprawdzić w nowej rzeczywistości, która przecież stanowi twórcze odwzorowanie PRL-u ? Dlatego córka Trybuny Ludu w PRL-bis powinna odgrywać rolę wiodącą w PRL-bis dla innych mediów, bedących klonami Wyborczej. Wtedy lud otrzyma jasne i czytelne przekazy co jest dobre a co złe i kto znalazł się na liście anty-semitów, podkopujących nasze niewątpliwe osiągnięcia w dziedzinie ładu medialnego, czyli moralnego.

    SKOWROŃSKI i inni
    Z powyzszych, moralnych względów należy palcem wskazać na warchołów, którzy ten ład moralny zakłócają. Niestety, red. Rybinski, który nie poddał się operacji sklonowania przez GW, także do tego grona wyrzutków postepowego społeczeństwa należy. Jest bowiem oczywiste, że podobnie jak w przypadku wprowadzenia Euro – dziś potrzebny jest front jedności Narodu aby skupić wszystkie postepowe siły wokół jednej postepowej partii i gazety. Jak każdy zacznie ciagnąc w swoją stronę, czytać gazety nie będące klonami Wyborczej oraz kontestować Euro – nadal tkwić będziemy w ciemnogrodzie, którego symbolem jest własnie Skowroński oraz inni, pozwalający sobie na pisanie i mówienie bez wcześniejszego uzgodnienia swoich tekstów z córką Trybuny Ludu. Co gorsza, Skowroński i inni nie mają za sobą chlubnej przeszłości, pozwalającej na dalsze ich zatrudnianie ze względów humanitarnych w klonach Wyborczej. Red. Skowroński a za nim inni jak red. Rybinski, nie potrafią zrozumieć swoich błędów – nadal usiłując zawrócić lokomotywę postępu na tory zacofania, ksenofobii, nietolerancji, anty-semityzmu oraz braku entuzjazmu dla wprowadzenia euro. Jednak na napiętnowaniu takich osobników przez GW nie może się skończyć ! Dziś, w dobie kryzysu, GW powinna zwrócic sie do ludu pracujacego naszych miast i wsi, organizują masówki w zakładach pracy oraz warty produkcyjne – dla poparcia linii partii i gazety !

    Dobre 0

  78. Stefan pisze:

    Tekst Pana Rybinskiego jak zwykle znakomity, ale gdzies w podśwaidomości kołacze się pytanie : czy takie teksty niedługo bedą miały rację bytu w polskich mediach ? Internetem się nie pocieszajmy – znaczna część narodu ( głównie ta starsza ) o czymś takim tylko słyszała, a ponadto w ChRL on tez jest cenzurowany. Zaś, jak pamietamy, ukochany przywódca, w Peru zachwycał się Andami, za to w Chinach – modelem chińskim „po całości”.

    Dobre 0

  79. as pisze:

    jak to „euro nie jest recepta na kryzys” wg Tuska? To wy slepi jestescie???
    wiadomosc od czerkistow z dzisiaj:

    „Kluczowym elementem polskiej strategii wyjścia z kryzysu jest wejście najpierw do ERM2, a potem do strefy euro – mówi w rozmowie z „Dziennikiem” minister finansów Jacek Rostowski. Minister podkreśla, że celem jest przystąpienie do ERM2 w pierwszej połowie roku. „

    Dobre 0

  80. Bacz pisze:

    Kryzys nie bierze się z braku pieniędzy. Gdyby tak było to zawsze można by je dodrukować.

    Kryzys się bieże z przeinwestowania i nadmiernej konsumpcji na kredyt. Po prostu jak wszystko idzie w górę to poprawiają się apetyty i każdy liczy że nawet jak zainwestuje czy jak pofolguje sobie konsumpcyjnie to nic się nie stanie bo jutro zarobi sprzeda więcej i zarobi więcej. Takie dodatnie spzężenie zwrotne. Niestety jak wiadomo układy z dodatnim sprzężeniem zwrotnym są niestabilne, wpadają w oscylacje. Bo jak w końcu ktoś tam przesadzi z inwestycją, nie sprzeda samochodów, bo w każdej rodzinie są po trzy, zaczyna zwalniać pracowników, oni mniej kupują i wszystko się zwija.

    A co do mediów publicznych to bardzo dobrze jak by je zlikwidowali. To pasożyty utrzymujący się na rynku tylko dzięki temu że musimy płacić pod przymusem na ich utrzymanie, nawet jak ich nie oglądamy, ani nie słuchamy.

    Dobre 0

  81. bogobojny pisze:

    Hej Jaś!

    Kto dysponuje w czasie powodzi łódką ?
    Głównie nieliczni funkcyjni.Proste.

    Bogobojny.

    Dobre 0

  82. jechu pisze:

    fritz,
    reke na serce, mieszkasz w Rzeszy, korzystasz z Rzeszy
    czy jestes wolnym strzelcem jak ja?
    jechu

    Dobre 0

  83. EKLOS z Gdańska pisze:

    I zgoda , ale to sztandarowe stwierdzenie „gdybyśmy teraz mieli euro to nie byłoby kryzysu” wygłaszali i dalej wygłaszają niezbyt rozgarnięci Bracia i ich propagandziści sugerując ,że to jest stanowisko Rzadu. Mają oni nadzieję , że moze będzie o czym pogadać , wszak mówić trzeba – bo coś w opozycji trzeba robić. Pojęcia Kryzys i Euro są logicznie rozłączne , natomiast związek mają w swerze walki z kryzysem. Kraj posiadający walutę mocną i zaufaną , walcząc z kryzysem jest w sytuacji bez porównania lepszejż niż nie posiadający takiej waluty. Czyzby to było tak trudne do zrozumienia? A może Złoty jest waluta bardziej zaufaną , to wtedy wszystko jest jasne , wszak gadać trzeba i gadać moze …… lud to kupi ale ja osobiście wątpię.

    Dobre 0

  84. Mnie niepokoi to ciągłe ściemnianie rządu.
    Gdyby rząd nie ściemniał i uczciwie zaprogramował PKB i kurs euro przy konstrukcji do budżetu na następny rok (wrzesień 2008) to przedsiębiorcom biorącym opcje zapaliłaby się czerowna lampka.

    Dobre 0

  85. ABK pisze:

    Kochano Rybo,

    ide ci w sukurs. Kryzys wzial sie z braku pieniedzy na normalnym rynku, bo nie liczymy tych wirtualnych i dlugow bez pokrycia.

    Pani Barabasz nauczyla sie czytac i pisac. Zabraklo jej tylko umiejetnosci czytania i pisania ze zrozumieniem. Jej pech.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Dobre 0

  86. ABK pisze:

    pytanie Pisze:

    02/03/2009 o 00:21
    Czy ktoś wie jaki procent tzw. “toksycznych opcji” walutowych było wystawionych na kurs EURO/PLN?

    Na ten temat politycy milcza. Na podstawie wypowiedzi szefow niektorych firm i polskich ekonomistow mozna przypuszczac, ze jest to kwota do 200 miliardow zlotych. Prawie tyle i wynosi pomoc z unii w najblizszych latach.

    Dobre 0

  87. TW_Wielgus pisze:

    Czy ktoś poza Rybczyńskim postawił ryzykowną tezę, że gdybyśmy mieli euro to nie mielibyśmy kryzysu …?!

    Panie redaktorze trochę więcej powagi, bo czyta pana nie tylko moherowy lud.

    Dobre 0

  88. Stanisław pisze:

    Może ujawnić w ramach reklamy jakie kancelarie prawne i za jakie pieniądze doradzały w sprawach opcji zawiedzionym biznesmenom. To może być ciekawsze niż z „BEZPIECZNĄ KASĄ GROBELNEGO”,której twórca gościł na salonach nawet tv pouczając ministrów finansów,że żle skończa a z nimi złoty. Może Grobelny ratunkiem ?

    Dobre 0

  89. as pisze:

    eklos@ bez porownania lepszej?
    tak jak argentyna albo lotwa, litwa estonia?
    nie sadze….

    Dobre 0

  90. as pisze:

    @TW wielgus – poczytaj sobie dzisiaj o tym co powiedzial Rostowski:

    “Kluczowym elementem polskiej strategii wyjścia z kryzysu jest wejście najpierw do ERM2, a potem do strefy euro – mówi w rozmowie z “Dziennikiem” minister finansów Jacek Rostowski. Minister podkreśla, że celem jest przystąpienie do ERM2 w pierwszej połowie roku. “

    i koniec tematu.

    Glowny sposob na kryzys to euro i stanie sie cud.
    tylko dlaczego inne kraje zwiazane kursem sa w tak tragicznej sytuacji i bankrutuja???

    Dobre 0

  91. Homo sapiens pisze:

    Dziękuje za tych kilka słów rozsądku. Dalej jednak nurtuje mnie pytanie dlaczego tak łatwo Polakom robić wodę z mózgu? Może pan redaktorze zna odpowiedź na to pytanie?

    Dobre 0

  92. Piotr pisze:

    Pięknie pokazał Pan głupotę polityków i nie tylko. Chylę czoła.

    Dobre 0

  93. Arturo pisze:

    Rybiński wychodzi ze skóry, żeby się podlizać Kaczyńskim. Ale po co?

    Dobre 0

  94. chcemy miłości i cudów pisze:

    # Krzysztof z PL-NEWS.US Pisze:
    01/03/2009 o 23:04

    W USA tez mamy swoje wierzenia ekonomiczne. Podczas gdy w Polsce to Euro ma ocalic gospodarke to u nas podatki. ……

    Skąd Wy sobie tego komucha wytrząsneli ?

    Dobre 0

  95. les pisze:

    strach pomyslec ilu jeszcze jest otumanionych przez wybiorcza i inne t/z „niezalezne niby polskie media”ludzie obudzcie sie wreszcie.

    Dobre 0

  96. Marek Witkowski pisze:

    Panie Macieju. Pana felieton jest trochę zbyt efekciarski. Kto mówi, że gdyby było euro, nie byłoby kryzysu?. Niech Pan dyskutuje z osobami, które twierdzą, że gdyby było euro, byłby łagodniejszy.

    Pozdrawiam jednego z najwybitniejszych felietonistów

    Marek Witkowski

    Dobre 0

  97. RYSA pisze:

    @EKLOS
    Przyłapałem Pana na całkowitym rozmijaniem się z prawdą.

    „“gdybyśmy teraz mieli euro to nie byłoby kryzysu” wygłaszali i dalej wygłaszają niezbyt rozgarnięci Bracia i ich propagandziści”

    Jak może tak mówić ktoś, kto stworzył warunki do jego przyjęcia 2008 roku, obecnie się do niego nie pali i uważa, że należy je przyjąć jak będą ku temu odpowiednie warunki.

    „Kraj posiadający walutę mocną i zaufaną , walcząc z kryzysem jest w sytuacji bez porównania lepszejż niż nie posiadający takiej waluty”

    Rozumiem, że to zdanie odnosi się do hipotetycznej sytuacji gdyby w Polsce było euro.

    Wobec tego proszę powiedzieć dlaczego w Polsce kryzys „zaczął” się nieco później niż na świecie i to nie tylko dlatego, że rząd go nie dostrzegał.

    Może Pan tego nie widzi, ale znacznie wzrosły ceny zaopatrzeniowe towarów z importu. Ja widzę wzrost o około 30 %, wzrosła natychmiast cena benzyny na stacjach a jednocześnie ceny towarów produkowanych w Polsce wzrosły niewiele albo wcale – dzieje się tak w branży w której pracuję – dodam jedynie, że udział tych krajowych jest niewielki.

    Gdybyśmy mieli euro ceny w mojej branży nie zmieniłyby się, ale w innych branżach, w których udział eksportu jest znaczny, przedsiębiorstwa trwają mimo skurczeniu się rynków zagranicznych (popyt nigdy nie spadnie do zera), konkurując nie tylko niższymi kosztami pracy które mamy, ale również wartością zł. Gdyby było euro, przewaga cen związana byłaby tylko z kosztami pracy i byłaby znikoma i zjawiska kryzysowe takie jak bezrobocie wystąpiłyby wcześniej a nie w grudniu i styczniu, bo firmy eksportujące w warunkach waluty euro wcześniej byłyby zmuszone zmniejszyć produkcję z powodu mniej konkurencyjnych cen. W mikroskali dokładnie to widać w rejonach przygranicznych Słowacji i Niemiec.

    Jeśli zł znacznie się umocni, nie będzie tylko chwilowego zatrzymywania produkcji, pracy na ¾ etatu, czy urlopów bezpłatnych. Miejsca pracy „wyemigrują” za granicę w postaci tańszego importu. To, że nie ma gwałtownego wzrostu bezrobocia przemawia za złotym a nie euro i to słabym. Wszystko jednak zależy od struktury produkcji i importu w Polsce. Najwyraźniej przeciwnicy i zwolennicy euro mają różne dane. Które są prawdziwe? My maluczcy nie wiemy a może i oni również nie, bo może do tej pory to aż tak nie było nikomu do żadnych obliczeń i prognoz potrzebne. „Liczydła” w ministerstwach są tylko nie ma danych żeby je przeliczyć i wyłożyć na stół.

    Dobre 0

  98. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ AS
    Wymienialna waluta to jest warunek konieczny a nie wystarczający. Łotwa , Litwa , Estonia to gospodarki maleńkie , nie posiadajace wystarczajacej „bezwładności systemu” i róznorodności aby spełniać warunki , szczególnie w okresie zawirowań kryzysowych. Dla porządku zapytuję , czy pamiętasz niewymienialnego złotego ? Wymienialność mamy od niedawna. Możemy ją stracić , a jest to pewne jeżeli zbankrutujemy jako kraj. Czyżby to było takie trudne do zrozumienia. Metoda- najpierw płacić i mieć nadzieję ze lud będzie pracował jak mrówki , to dopiero Nobel z ekonomii. A tak wogóle to szkoda gadać , przeciez jestem głupi , bo nie popieram Braci genialnych….i ich wiedzy uniwersalnej .

    Dobre 0

  99. Stanisław pisze:

    Skąd biorą pieniądze rządy przy haśle totalnego kryzysu i upadków banków. Odpowiedz z innego banku. Czy to nie przypomina grypy ptaków i bse i wysokich odszkodowań farmerom i widoku utylizowanych opasów aby nie zarazić śmiertelnie ? Przy jednoczesnych obrazkach głodującej ludności Afryki, która w 99,9 procentach zdrowe stada przeznaczyła by na kosumpcję aby choć raz najeść się do syta. Farmerzy się obłowili za pośrednictwem firm ubezpieczeniowych podobnie jak teraz bankierzy- lichwiarze a po co karmili maczką mięsną bydlo i drób i udzielali narkotyzujących kredytów z miłości blizniego ? Czy rządowe subwencje zlikwidowały głód i służą umorzeniu kredytów w ramach nacjonalizacji banków zamiast zasilków dla bezrobotnych ? Ale się porobiło jedno cwaniactwo goni drugie. Do tego nawet można się przyzwyczaić i życ jak mówią na świński ryj ! Obym nie wykrakał pryszczycy tu są też duże pieniądze z ubezpieczenia albo bez ale trzeba tylko postraszyć głodem i barykadami ! Gotowkę dla świętego spokoju przyniosą w zębach do chałupy. Moja chata z kraja !

    Dobre 0

  100. EKLOS z Gdańska pisze:

    Do wszystkich
    Zaczynam przychylać się do słynnego powiedzenia Sikorskiego „wyrżnąć watahy” aby uzyskać normalnie funkcjonujący Naród. Mam ciagle wrażenie że nasi politycy wyznają idee , które jeszcze nie zostały „zajęte” przez tych , którzy wcześniej wpadli na to, aby z polityki zrobić sobie sposób na życie. Nie mogę uwierzyć że jest w Sejmie 150 Posłów, którzy uważają ,że potęga nasza jest niezmierzona i dziwią się że cały swiat nas nie popiera , że o utrzymywaniu nie wspomnę. Jesteśmy przeciez tacy piękni i bohaterscy a przywódcy nasi tak genialni . Na kolana więc i dawać kasę , albo …… no … Putin jednak nawet tego nie zauwazył.

    Dobre 0

  101. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ RYSA
    Z Tobą można by pogadać (ale forym to nie to miejsce) i to byłoby sensowne. A jak się słucha ocen wczorajszego szczytu z ust opozycji , to można je potraktować jak watachy . Wygląda na to ze Sikorski wiedział co mówi (wszak był w środku) i tak to smutnie wygląda.

    Dobre 0

  102. as pisze:

    eklos- nie zrozumiales. ja nie mowie o wymienialnosci czy niewymianialnosci, ale o mechanizmie emr2, ktory zaklada „prawie” sztywny kurs… ktory polozyl wszystkie te kraje.

    eklos, pewnikiem jestes zadeklarowanym „liberalem”, wiec moze zrobi na tobie wrazenie to co powiedzial friedmann ze przyjecie euro w czasie kryzysu jest jak przyspawanie steru na stale w lodzi.
    Brak mozliwosci manewru w czasie burzy, okret tonie, tak jak baltyckie kraje. I wielkosc nie ma absolutnie nic do rzeczy.
    rozumiesz?

    Dobre 0

  103. Borowy pisze:

    mwroble napisał: Zauważyłem pewną prawidłowość u polityków głównie z prawej strony najpierw włożyć komuś w usta coś czego nie powiedział a potem oprzeć kampanię walki z tym kimś na tym. Przykład Tusk i jego cuda, nigdy nie słyszałem aby premer jakieś cuda obiecywał. Teraz jakoś nie słyszę poważnych wypowiedzi że gdyby było euro to nie byłoby kryzysu gospodarczego w Polsce ale cała prawa strona ciągle rządowi to zarzuca myślę że cynicznie. Gdybyśmy mieli euro pewnie uniknęlibyśmy kryzysu walutowego innych wypowiedzi nie słyszałem a może przydałoby się jakiś cytat zamieścić…

    Drogi waćpanie: a bilbordów PO przed wyborami jesienią AD2007 z napisem „Polska zasługuje na cud gospodarczy” waćpan nie widział? A deklaracji premiera Tuska, że należy czym prędzej przystąpić do strefy euro, bo to będzie remedium na kryzys, to waćpan nie słyszał? Ha. Nic ślepemu po oczach, ani głuchemu po uszach.

    Dobre 0

  104. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ AS
    Właśnie te kraje , które nie utrzymają się w korytarzu lub nie przystapią – najprawdopodoniej stracą wymienialność i to by było na tyle . Obym się mylił , bo kryzys będzie powazny i długotrwały. Ostatnie pociągi odjeżdzają a może już odjechały . Nasz spór rozstrzygnie czas. A tak na marginesie ja naprawdę bardziej wierzę opiniom Balcerowicza czy Rostowskiego niż Pani Natalii …… Sam naprdwdę się martwię , bo jestem zadeklarowanym liberałem i niczego nigdy nie dostałem darmo.

    Dobre 0

  105. RYSA pisze:

    @EKLOS

    A czegóż należało się spodziewać po opozycji w takim wypadku? Szczegółow nie znam, bo od rana nie śledzę. Dowiem się z informacji wieczornych. Czy peanów na cześć Premiera, pochwał przenikliwości i dobrych stosunków z największymi, sukcesu, że wspólna Europa będzie jednej a nie dwu prędkości? Przecież inaczej być nie mogło. Przepraszam za wyrażenie „udupienie” części unii przez protekcjonizm to kamień zawieszony u szyi tych mocnych. Sikorki powinien uważać, bo te watahy go kiedyś dogonią.

    Dobre 0

  106. misio pisze:

    @RYSA
    „Najwyraźniej przeciwnicy i zwolennicy euro mają różne dane. Które są prawdziwe?”

    Dobrze czasem poczytać komunikaty polskich przedsiębiorstw co mają na ten temat do powiedzenia, oto np. informacja z naszego Zelmera:

    „Zelmer upatruje swej szansy w deprecjacji złotówki i innych walut Europy Środkowo-Wschodniej.
    ‘Naszą przewagą konkurencyjną może być elastyczność cenowa. Nasze produkty wytwarzane w Rzeszowie i innych polskich fabrykach są bardziej konkurencyjne cenowo’ – powiedział prezes.
    Zwrócił uwagę, że w ostatnich sześciu miesiącach ceny wyrobów importowanych z Dalekiego WSchodu wzrosły o 40 proc., podczas gdy w Polsce wzrost kosztów wytworzenia wzrósł o 6 proc. ”

    W podobnym tonie wypowiadał się p.Mordasiewicz z Lewiatana:
    „W tym całym nieszczęściu jedynym pozytywnym sygnałem dla firm jest osłabiający się złoty. Paradoksalnie słaba rodzima waluta daje przedsiębiorcom większą przewagę konkurencyjną”

    Nawiasem mówiąc, w powyższym zabawne jest wtrącenie słówka „paradoksalnie” bo to przecież nie paradoksalne lecz oczywiste, ale widać to może była niezbędna ofiara złożona obowiązujacej u nas tuskowej linii politycznej.

    Jeśli do tego dodać sytuację na granicy z Litwą i Słowacją gdzie obywatele tych państw masowo dokonują u nas zakupów, a nadto katastrofalne wyniki ekonomiczne stycznia krajów bałtyckich sztywno powiązanych z euro to jasno widać, że nas ratuje jeszcze złotówka.

    Dlaczego pan Tusk tak usilnie stara się więc zlikwidować powstającą przewagę konkurencyjną Polski?
    Komu to przeszkadza i od kogo otrzymuje instrukcje?

    Dobre 0

  107. cogito pisze:

    Co by się stało gdyby Euro było już teraz w Polsce ?
    Odp.
    Elity zamiast złotego kradly by Euro.

    Dobre 0

  108. Anna pisze:

    To całe gadanie o euro, to – pośrednio – chęć zrzucenia winy na PiS albo też straszna naiwność – okropne jedno i drugie. Niektórzy analitycy wieszczą w Polsce wielki kryzys – za parę miesięcy, być może sytuację argentyńską. Wielki kryzys wydaje się bardzo prawdopodobny, Polska pewnie padnie jego ofiarą w o wiele większym stopniu niż kraje dawnej unii. Może być bardzo źle, nieudolny rząd pewnie zostanie zmieciony, ale cóż to pomoże!

    Dobre 0

  109. RYSA pisze:

    @misio
    Jeśli to przedostatnie pytanie było skierowane do mnie, to spróbuję powiedzieć, co o tym sądzę.

    Nie wydaje mi się, żeby chciał świadomie zlikwidować tę przewagę. Trochę brnął w tym gęstniejącym „błocie” bo jakoś wizerunkowo nie wypadało mu szybko wycofać się z wypowiedzi podczas krynickiego szczytu. Był to szczyt przedsiębiorców i musiał przed nim rozmawiać z kilku wpływowymi ludźmi polskiego biznesu, którym na tym bardzo zależy a którzy na dodatek popierali go w wyborach 2007 roku, stąd ta wypowiedź. Wskazuje na to zaskoczenie ministra finansów na drugi dzień, choć ten skażony dogmatyzmem neoliberalnym go mimo zaskoczenia w tym poparł. Jeszcze wtedy nie było w MF tak czarnych scenariuszy; później powoli widać było rysy na tym planie i mówiono, że przygotowywać się zawsze można, a po szczycie u Prezydenta wydaje się że tylko chlebowskie nowaki nie nadążają za zmianami w swoich wypowiedziach do szklanego ekranu.

    Na ostatnie pytanie odpowiedź jest jasna i trywialna. To ludzie, którzy tracą podczas wahań kursów złotego, albo zmienny kurs nie pozwala bezpiecznie zaplanować dużych inwestycji związanych z zakupami inwestycyjnymi za granicą. To ci którzy importują różne dobra na wielką skalę i woleli by regulować swoje zobowiązania przy pomocy euro. Widać jednak, że rozsądek powoli zwycięża.

    Dobre 0

  110. emeryt 1941 pisze:

    Arturo ale cie zainfekowali pijarowcy zPO .Dla ciebie wszystko co jest krytyczne z rządzeniem obecnej ekipy jest win.a Kaczyńskich i mocherów.Puknij sie w swoją rozczochraną.

    Dobre 0

  111. Walikoń pisze:

    Wiosna idzie, brak witamin; a Mistrz w świetnej formie. Syntezy na wagę platyny. (1) Kryzys – to brak pieniędzy (niby proste, ale …); (2) Trybuna starsza siostra G.W.; (3) Nominat polityczny; (4) Wojciech Maziarski (niepodobny do Ojca, czyżby ….?????); (5) Czuchnowski… .
    Można by jeszcze wymieniać, cóż Mistrz nie boi się o kondycję, jest dobrze przygotowany.
    &

    Dobre 0

  112. Stanisław pisze:

    Co się czepiać Polski jankesi zgarnęli najwięcej Nobli po wojnie nawet w dziedzinie ekonomii i co padają na pysk ! Układ jak mawiają Kaczyński z tym Noblem ? jaka korzyść z wykształciuchów noblistów jak mawiał Dorn. Co innego Lech Wałęsa nie zdążył dać każdemu 100 milionów do czego dopiero teraz nawołują blizniacy. Komu to przeszkadzało ? Aby teraz po 100 milionów od łebka zgarnęli lichwiarze za frico ?!

    Dobre 0

  113. RYSA pisze:

    @misio

    Dodam jeszcze w sprawie komunikatów przedsiębiorstw, że pan Pawlak zamiast zajmować się „pitoleniem” o krzywdzie jaka się stała jego kolegom w związku z opcjami walutowymi powinien wysłać swoich urzędników do ostatniej sprzątaczki z MIN. GOSP. (odpowiednio przyuczonej) do polskich przedsiębiorstw żeby monitorowali ich stan i zbierali o nich jak najwięcej informacji. Z państwowymi nie ma żadnego problemu żeby potrzebne informacje uzyskać, prywatne jeśli chcą istnieć i potrzebna im pomoc Państwa takiej pomocy nie odrzucą. Dobry gospodarz tak by zrobił, bo jeśli wie co się dzieje to i odpowiednio zareaguje. .

    Dobre 0

  114. Al pisze:

    „Pan v-ce minister od Kopacz na to, że coś tam zostało z zeszłego roku
    jakieś 4 Mld — a może więcej jeszcze nie policzyli (nie powiedział
    kiedy policzą, wrzesień?) … taki zaskórniaki
    są zawsze z rozbrajającą ignorancją zakończył…”

    Ciekawe sa życiorysy zastępców p.Minister, zwłaszcza te ukryte elementy.

    Dobre 0

  115. misio pisze:

    @RYSA

    końcowe pytanie miało w zasadzie charakter retoryczny, ale skoro już kusimy się na odpowiedź to ja to widzę nieco inaczej.

    Moim zdaniem odpowiedź na nagłe parcie Tuska do euro znajduje się w zestawieniu partnerów handlowych Niemiec, a konkretnie odbiorców ich eksportu.
    Jak znajdę to przytoczę konkretne dane liczbowe na ten temat, są naprawdę zaskakujące i mało kto zdaje sobie sprawę ze znaczenia naszego regionu dla niemieckiej gospodarki (albo jeszcze u red.Rybińskiego albo przy innej okazji).
    Wszyscy mamy mniej lub bardziej wpojone przekonanie o biedzie i nieważności tej części Europy, tymczasem liczby pokazują coś zupełnie innego i to rzuca sporo światła na dziwne zachowanie naszego premiera.
    Co do zwykłych ludzi to na wahaniach raz tracą, a raz zyskują ale wątpliwe aby ktokolwiek z obecnych decydentów się tym przejmował bo gra idzie o stawkę znacznie wiekszą.

    Dobre 0

  116. Janusz K. pisze:

    Szanowny Panie Macieju Rybiński !

    Przed laty był Pan mistrzem krótkiej formy w dawnej „Rzepie”. Podziwiałem Pana finezję, błyskotliwość i umiejętność wyrażenia w kilku zdaniach istoty rzeczy omawianego problemu czy zjawiska.
    Pana dzisiejsze felietony, niestety, daleko odbiegły od tamtego ideału.
    Dowcip stał się ciężki, argumenty nachalne i naciągane. Przytaczane rzekome fakty są wytwarzane w Pana wyobraźni, lub zaczerpnięte od mało wiarygodnych „rozsądnych przyjaciół”.

    Napisał Pan:
    „Mój przyjaciel, człowiek bardzo rozsądny, stwierdził, że teza, iż gdybyśmy mieli euro, nie byłoby kryzysu, jest równie uprawniona jak twierdzenie, że gdybyśmy mierzyli poziom rzek w calach zamiast w centymetrach, nie byłoby powodzi. Na Wiśle w Miedoni przybyło 4 euro, na Bugu we Włodawie ubyło 2.”
    A kto taką tezę postawił? kto zasugerował, że przyczyną kryzysu jest złoty?
    Ze sfer rządowych nigdy takiej tezy nie słyszałem, choć wielokrotnie (choćby w komentarzach do Pana felietonu), z takim fałszywym obrazem zetknąłem się. Słyszałem natomiast wielokrotnie zarówno od ekonomistów, przedstawicieli rządu, czy wreszcie przedsiębiorców, że duże wahania kursowe znakomicie utrudniają działalność gospodarczą przy powszechnym obecnie obrocie z zagranicą. Oczywiście, że gdy jeden traci, to inny zarabia, ale działalność gospodarcza to nie hazard, czy spekulacja. Kryzys tylko ten fakt uwydatnił. Zmiana tego stanu wymaga długiego czasu, wielu lat. Im szybciej, ale rozsądnie, rozpocznie się ten proces, tym lepiej.
    Pana przykład jest po prostu głupi i absurdalny. Między calem i centymetrem jest ścisła zależność matematyczna i nawet „uczeń trzeciej klasy szkoły podstawowej” wie, że przy określaniu wymiaru tak samo ważna jest liczba, jak i jednostka i dlatego dwie różne liczby mogą określać to samo.
    Pan opisuje natomiast sytuację, gdy pisząc swój felieton, siedzi Pan w kajaku na ”Bugu we Włodawie” a obok co chwila przepływają statki wycieczkowe lub motorówki wzbudzające potężne, jak na kajak, fale. Nie napisze Pan swojego felietonu nawet przy pomocy laptopa. A w takiej właśnie komfortowej sytuacji chce Pan pozostawić eksporterów i importerów (tak przynajmniej wynika z Pana felietonu).
    Z nadzieją na powrót do korzeni kłania się
    dawny entuzjasta Pana twórczości

    Dobre 0

  117. Inżynier pisze:

    Drobna uwaga merytoryczna: W Miedoni (czyli Raciborzu-Miedoni) mierzony jest poziom Odry. Poza tym – jak publicystyka najwyższych lotów!

    Dobre 0

  118. Dominik pisze:

    Janusz K. Pisze: 02/03/2009 o 22:58
    „Szanowny Panie Macieju Rybiński !
    Przed laty był Pan mistrzem krótkiej formy w dawnej „Rzepie”. (…)Pana dzisiejsze felietony, niestety, daleko odbiegły od tamtego ideału. Dowcip stał się ciężki, argumenty nachalne i naciągane. Przytaczane rzekome fakty są wytwarzane w Pana wyobraźni, lub zaczerpnięte od mało wiarygodnych „rozsądnych przyjaciół”.”

    —>
    A kto taką tezę postawił? kto zasugerował, że ‘dowcip pana Redaktora stał się ciężki’ a ‘rozsądni przyjaciele mało wiarygodni’ ?
    Pan, Panie Januszu K., aby bronić szaleńczej „strategii” (nie do obrony) błyskawicznego przystąpienia do strefy euro.

    W czasie kryzysu należy wspierać produkcję i krajową konsumpcję dóbr, a nie wylewać krokodylich łez nad „biednymi” importerami i eksporterami. Także korzystniej jest przeciwdziałać wahaniom kursu, kiedy się samemu uważa za stosowne, a nie czynić to pod przymusem, będąc na smyczy w ciasnym korytarzu.

    Nadal zaśmiewamy się do łez czytając felietony red. Rybińskiego; tutaj sceneria nad Bugiem i notowania poziomu lustra wody w calach czy centymetrach, propozycja spławienia kukły kryzysu, krótkie nabożeństwo za pomyślność euro i kazanie o dobrych wskaźnikach ekonomicznych, i wiele innych przepysznych scen, celnie obnażających indolencję i nieczyste intencje w działaniach rządu.
    Natomiast z wypowiedzi Pana i pańskich tez przeziera nieszczerość i demagogia.

    Dobre 0

  119. jku pisze:

    Artykuł przyjemny, komentarze także niekiedy zabawne.
    Dowiedziałem się z nich, że:
    1. (@Stanisław) Kaczyńscy mają komunistyczne tytuły naukowe.

    Wydawało mi się, że tylko stopnie uzyskane w PRL, czyli takie same jak KAŻDY profesor ekonomii a i innych nauk zresztą też. Premier wg takiej interpretacji też jest komunistycznym mgr historii.

    2. (kilka osób) Kryzysu dałoby się uniknąć, gdyby we właściwym czasie wprowadzono euro.
    To wynika z nieporozumienia definicyjnego. Deprecjacja złotówki na rynku walutowym to jeszcze nie kryzys (chciałbym, aby na tym się skończyło). Kiedy kryzys gospodarczy nadejdzie, to wtedy bardzo przyda nam się możliwość kontroli nad pieniądzem i suwerennośc w zakresie polityki monetarnej, aby wpływac na gospodarkę. Żaden EBC tego za nas nie zrobi. Dlatego dziwię się, że władze tak bardzo chcą się pozbyć własnej waluty. Może z tym kryzysem nie zamierzają walczyć.
    3. (@Janusz K) wahania kursowe szkodzą gospodarce, a przy euro ich nie będzie.

    One przy euro też występują, ale w obrocie z krajami spoza tego obszaru walutowego.

    4. (@Janusz K) Przedsiębiorcy skarżą się na wahania kursowe.

    Tak jest gospodarka rynkowa, że ceny (w tym ceny walut) kształtują się pod wpływem popytu i podaży. Sztywne kursy występujące w komunizmie już nie wrócą.

    Przedsiębiorcy mogą się zabezpieczac przed ryzykiem kursowym zawierając transakcje terminowe czy też opcyjne, ale polskim firmom (jak widać) to nie najlepiej wychodzi. Są to instrumenty w miarę bezpieczne i stosowane na całym świecie, tylko że niestety warunki transakcji należy czytać przed jej podpisaniem. Nawet nie można tego zwalić na skutki reformy szkolnictwa z końca lat 90-tych, bo ci menadżerowie chodzili do podstawówek znacznie wcześniej. Kiedy zarabia się kilkanaście tys. zł miesięcznie (to raczej minimum), wtedy coś od takiego szefa ds finansowych można wymagać.

    Dobre 0

  120. mona pisze:

    @ mwroble:
    ADZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PO
    „Polska zasługuje na cud gospodarczy” – cytat z expose, znajdź sobie.
    Lista cudów:

    1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
    2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
    3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
    4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
    5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
    6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
    7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
    8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
    9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet

    10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

    Zdążyłam powyzsze zdjąc z oficjalnej stroby PO – zanim sami zdjęli

    Dobre 0

  121. mona pisze:

    No, świetne, jak zwykle, ale…smutne.
    Nie wiem, jak to sie dzieje, że ludzie po prostu nie słyszą tego, czego słyszec nie chcą.
    Vide Janusz K:
    Jak można nie słyszeć ze sfer rządowych, że ” teza, iż gdybyśmy mieli euro, nie byłoby kryzysu”, jeśli ta teza wygłaszana jest non-stop? Jesli nie w formie bezpośredniej, to w rozpaczliwych lamentach p.t. „wstrętne Kaczory nie zadbały”, etc. Oczywiście przy pełnej świadomości, że to oczywiste kłamstwo.

    Dobre 0

  122. Dominik pisze:

    zdumiony 01/03/2009 o 23:56:
    Cytuje Pan autora felietonu:
    ” Pewnie na SGH tego nie uczą, więc spieszę go poinformować, że kryzys generalnie polega na braku pieniędzy. A jakich pieniędzy brakuje, euro, dolarów, franków, jenów, juanów czy złotówek, to jest kwestia bez większego znaczenia. ”

    Odpowiada Pan Autorowi:
    ” Myli pan skutki z przyczynami. Źródłem kryzysu był nadmiar pieniądza i jego lewarowanie w postaci różnych instumentów finansowych w tym i kredytów. Kto twierdzi, że teraz jest za mało pieniędzy, zaprasza do ich drukowania, ergo do tworzenia inflacji.
    Wygląda na to, że ktoś kto powołuje się na Hayeka i Friedman, przeszedł do obozu Keynsa, albo coś mu się z wiedzą ekonomiczną popsowało. ”

    —>
    Pisze Pan o nadmiarze pieniądza, gdy instytucje finansowe nieumiarkowanie udzielały pożyczek. Jest to pozorny nadmiar, bo wyemitowany kapitał trzeba zwrócić w całości, a odsetki (niewyemitowane nigdy) uszczuplają zasoby pieniądza. Gdy pożyczki są udzielanie intensywnie, zachodzi równie intensywne uszczuplanie (wysysanie) zasobów pieniędzy w obiegu.

    W czasie kryzysu zasoby pieniędzy w obiegu kurczą się szybciej, bo występuje nieraz lawinowy spadek zatrudnienia, a więc gwałtowne zmniejszenie dochodów społeczeństwa, a pobieranie nowych pożyczek jest ograniczane przez banki z powodu spadku wiarygodności pożyczkobiorców.

    Kto więc twierdzi, że jest mało pieniędzy, ten do niczego na razie jeszcze nie zaprasza, jak to Pan zarzuca redaktorowi Rybińskiemu, a tylko stwierdza fakt, że obecny system finansowy funkcjonuje nieprawidłowo. Przyczyną tej dysfunkcji jest to, że instytucje finansowe emitują wszystkie pieniądze jako dług i to jeszcze obciążony odsetkami rosnącymi eksponencjalnie (wykładniczo) w czasie.

    W 1917 roku szkocki inżynier Clifford H. Douglas opublikował propozycję systemu finansowego, który nazwał Kredytem Społecznym. Oto najważniejsze kategorie emitowanego pieniądza w tym systemie:

    1. Pieniądze wyemitowane jako ‘dywidenda narodowa’ (np. comiesięczna dywidenda dla każdego obywatela kraju) pozwolą (wraz z płacami zatrudnionych, wygenerowanymi przez te dywidendy w procesie cyrkulacji) wykupić całą część konsumpcyjną PKB.
    2. Pieniądze wyemitowane jako dług bez odsetek na inwestycje przedsiębiorców.
    3. Pieniądze jako dług bez odsetek na inwestycje infrastrukturalne kraju (szkoły, szpitale, mosty itp), spłacany przez społeczeństwo zgodnie z zasadą liniowej w czasie deprecjacji i amortyzacji.

    Taki system nie musiałby by „ratowany” (i psuty) przez jakieś keynesizmy czy neoliberalizmy, wystarczy mu nie przeszkadzać.

    Proponuję poszukać w Internecie, hasła /kredyt społeczny/ i /clifford h. Douglas/.
    Zachęcam również do przeczytania dwóch ciekawych tekstów na temat obecnego kryzysu:

    http://pyrocomp.net/Dominik/ReformaMonetarnaRCook5E.doc
    http://pyrocomp.net/Dominik/Wywiad%20z%20bylym%20szwajcarskim%20bankierem.htm

    Dobre 0

  123. Garwazyer pisze:

    Nie wiem jakie fakty przytaczane przez red. Rybinskiego sa „rzekome”, ale chyba wiem, ze p. Janusz K. nie odczytal przewodniej mysli atykulu: o zenujaco niskim poziomie argumentow w publicznej debacie o kryzysie, trafnie okreslonej jako idiotyczny belkot pseudoekonomiczny. – Nawet uczen 3-ej klasy wie, ze waluta w USA jest dollar, a tam wlasnie sie zaczelo i trwa.
    Trwa tez i w innych krajach nie-eurowych, jak chocby Japonii, gdzie yen jest silny. Recesja dotknela juz takze Szwajcarie. I Szwecje, ktorej waluta oslabla o ponad 50% wobec dollara w ostatnim polroczu.
    Red. Rybinski daje szokujace wrecz przyklady tego belkotu m.in. Maziarskiego i Szejny, ludzi reprezentujacych wiecej niz przecietnego obywatela. Az trudno uwierzyc, jak ci panowie zaszli tak daleko.

    Dobre 0

  124. Ave pisze:

    BTW > jeśli już o genealogię chodzi, to określenie „starsza siostra [...] „Trybuna” (bez „Ludu”)” pasuje raczej do „Rzeczypospolitej”, a nie do „Gazety Wyborczej”.

    Pozdrawiam znad Narwi.

    Dobre 0

  125. Spekulant pisze:

    Dokładnie tak Panie Macieju ten kryzys bierze sie stąd że największe europejskie banki nie mają kasy bo potraciły na giełdzie i teraz nawet ich rządy im nie pomogą gdyż straty przewyższają nie tylko ich kapitały własne ale także bilionowe dotacje z budżetów państw. Polecam rewelacyjny ale i zatrważający artykuł na ten temat:

    „Kasyno EUROPA czyli gdzie banki straciły 18 bln euro ? ”

    http://www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=161

    Dobre 0