Wróg z wąsem

Autorski przegląd prasy

W sobotę okazało się, że z jednego z przygotowywanych projektów ustaw zniknął jeden, dość istotny zapis (podobno ma się jednak odnaleźć). Miał on nakładać na inwestorów obowiązek wyposażenia w sieć światłowodową wszystkich nowych budynków wielorodzinnych. „Po prostu znikł” – pisała wtedy „Gazeta Wyborcza”. „E-podpis zniknął w „Przyjaznym państwie” Palikota” – donosi dziś ten sam dziennik.

Znikanie można więc uznać za rodzaj narodowego sportu. Co prawda dokładniejsze zbadanie sprawy „Przyjaznego państwa Palikota” pozwala stwierdzić, że tym razem mamy do czynienia ze zniknięciem symbolicznym. Komisja sejmowa miała bowiem pracować nad ustawą o podpisie elektronicznym, ale po prostu przerwała. „To był błąd” – bije się w piersi Janusz Palikot, przewodniczący „Przyjaznego państwa”. Uwierzył, że ministerstwo gospodarki przygotuje lepszą ustawę. A teraz nie ma ani jednej, ani drugiej, z czego z całą pewnością cieszą się producenci piór i długopisów, którymi długo jeszcze będziemy podpisywać umowy i inne dokumenty.

Także symbolicznie rozmywa się i zanika wizja oficjalnego namaszczenia przez Platformę Obywatelską Radosława Sikorskiego jako oficjalnego kandydata na prezydenta. „Sikorski próbuje kontratakować” – zapowiada dziś „Polska. The Times”. „Próba wciągnięcia zwyciężającego w sondażach marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego w telewizyjną debatę zakończyła się fiaskiem” – donosi dziennik. Nowoczesny Sikorski ma zatem – według gazety – uderzyć w kontrkandydata w najbliższy weekend. „Stronnicy marszałka spodziewają się, że Sikorski będzie starał się w ostatnich dniach kampanii przedstawić Komorowskiego jako nienowoczesnego polityka z wąsem w stylu Lecha Wałęsy, który popierany jest przez ‘sitwę’ aparatu PO”. Zobaczymy, jak powiedzie się ów kontratak, w razie czego zawsze można będzie „doprawić” jakimś hakiem. Tym bardziej, że – jak pisze „Polska. The Times” – „znaczące zwycięstwo Komorowskiego może zagrozić pozycji Sikorskiego w partii, a być może także jego stanowisku w MSZ”. Zatem w najgorszym wypadku może zniknąć z wyżyn władzy.

Na szczęście dla ministra spraw zagranicznych znikają także wrogowie naszego kraju. „My się Niemców (już) nie boimy” – pisze „Rzeczpospolita”, przywołując wyniki badania CBOS. Co piąty Polak uważa, że nasz kraj nie ma żadnych wrogów – to najwyższy wskaźnik w historii badań prowadzonych przez ten ośrodek. Najbardziej rewolucyjnie zmieniło się nasze nastawienie do Niemców, których za zagrożenie 20 lat temu uważało 88 proc. Polaków, a dziś niespełna 14 proc.

Czasem jednak pewne rzeczy nie chcą zniknąć. „Informacje o wypadkach, katastrofach czy epidemiach, które ukazują się w ‘Wiadomościach’, nie powinny być zapowiadane przed dobranocką, bo mogą wywoływać lęki – postuluje rzecznik praw dziecka” na łamach białych stron „Dziennika Gazety Prawnej”. I słusznie. „Rzecznik praw dziecka wystąpił do KRRiTV z prośbą o interwencję, by drastyczne wydarzenia relacjonowane w telewizyjnych ‘Wiadomościach’ nie były zapowiadane przed dobranocką” – czytamy na żółtych strona „Dziennika Gazeta Prawna”. Słusznie. Żeby coś się stało, trzeba się postarać. Kilkakrotnie powtórzyć. Za pierwszym razem czasem trudno zrozumieć…

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , , , ,

(11) Komentarzy do “Wróg z wąsem”

    -
  1. xxx pisze:

    Nie rozumiem autorskiego fragmentu o haku Sikorskiego na Komorowskiego. Po czym można wnioskować, że taki hak istnieje? Czy może jest to rodzaj żartu? A może jest jakaś presja, żeby wciskać do tekstu poczytne słowa-klucze, które nijak nie mają się do treści?

    Dobre 0

  2. kazik pisze:

    A gdzie w tym wszystkim jest państwo i społeczeństwo? Przecież te gwiazdy PO nie pracują po godzinach. Zajmują odpowiedzialne stanowiska dla funkcjonowania państwa a bawią się na nasz koszt lansowaniem swego wizerunku. Sikorski nie pojechał nawet do Brukseli co Tusk w telewizji mu ze zrozumieniem wybaczył. Przecież dla PO, najważniejsze od pierwszego dnia objęcia rządów, były wybory. Poza tym, przy okazji „walki” tych dwóch pionków na szachownicy Tuska, można odsunąć społeczeństwo od hazardowego bagienka.

    Dobre 0

  3. Frau Libido pisze:

    Sikorskiemu tak zależy na fotelu prezydenta jak kiedyś zależało Kwaśniewskiemu na objęciu posady w NATO i ONZ. Kwaśniewski wszystko, łącznie z polską racją stanu podporządkował temu celowi i mam wrażenie, że w przypadku Sikorskiego źródła ataków na kolegów z PO są analogiczne. Jest jeszcze inna, trzecia możliwość. Sikorski jest kretem w PO, tak jak był nim w PiS-ie… ale o to najlepiej zapytać jego żonę.

    Dobre 0

  4. edek45 pisze:

    A p.Boruta ze zwoim „biją mnie Niemcy” – to pies?

    Dobre 0

  5. Kosikm pisze:

    Apeluję o to żeby nie straszyć społeczeństwa i pokazywać tylko dobre wiadomości.

    Dobre 0

  6. obywatel pisze:

    Ludzie!!! Czytam i marzę: znika zapis, znika podpis, zniknie i tusk i zniknie całe peło…

    Dobre 0

  7. Jurek Wawro pisze:

    Gdyby w Polsce byli dziennikarze, to zainteresowaliby się pewnie tymi podpisami elektronicznymi. Jak to jest, że mogę zrobić przelew na setki tysięcy złotych posługując się zwykłym podpisem elektronicznym, a jakieś durnowate sprawozdania do ZUS wymagają kwalifikowanego?
    Tu są konkretne interesy i duże pieniądze. Wystarczająco duże, by niejedną ustawę jeszcze „zniknąć”.

    Dobre 0

  8. Lestek pisze:

    Patrzac z zewnatrz, p. Sikorski jest prawdopodobnie najlepszym obecnie kandydatem, aby reprezentowac Polske na zewnatrz. Ma dobra prezencje, jest wystarczajaco wyrobiony i nie zagraza PO od wewnatrz. Jego zona z wielu przyczyn jest i bedzie mu i jego funkcji pomocna. Jest poza tym osoba, ktora wyrobila sobie sama znaczaca pozycje.

    Opozycja w Polsce, gdyz takowa jest zawsze koniecznoscia, winna przestac stawiac na osoby ktorym sie wydaje ze zamykanie sie w otoczone przez „wrogow” redutach jest rozsadnym rozwiazaniem. Nigdy nie bylo. Aby rozegrac partie jest koniecznym aby miec w miare silne karty, miec rozeznanie w jakie karty maja przeciwnicy i konkurenci i znac ich jezyki i mentalnosc/modus operandi. Obecna „Opozycja” niestety i dla nich samych i dla Narodu Polskiego cech takowych i umiejetnosci nie ma.

    Trzeba grac tym co sie ma, a nie tym coby sie chcialo miec. Blef nie wyjdzie.

    Lestek

    Dobre 0

  9. Jfr pisze:

    Palikot niedawno niedwuznacznie wspominał , że na polityka nadaje się taka osoba , która bierze loda. Czy na tym ma polegać przyjazne państwo i do czego będą zmuszani obywatele ?

    Dobre 0

  10. Krol53 pisze:

    @Lestek
    Pana/Pani komentarz to dowód , że blef wyszedł.

    Dobre 0

  11. mqadrat pisze:

    Już cała Polska zasiada przed telewizorem, atmosferę podgrzewa się do n-tej potęgi, pytanie…… jakim błotem obrzuci nasz dyplomata, naszego marszałka,
    żeby sprostać nadziei, jaką pokłada w sile przekazu medialnego Tusk i jego drużyna.
    Partia PO, po programie powinna przyciągać wzrok z tytułów na pierwszych stronach gazet. Wiadomości radiowe będą się rozpoczynać słowami: kandydat Platformy na prezydenta powiedział.
    I będzie to dzień Sikorskiego.
    Następnie, kandydat Komorowski da odpowiedź i na drugi dzień albo już w popołudnie pierwszego, czas antenowy będzie własnością marszałka.

    Jeżeli się okaże, że konkury obu panów, są jednak uznawane przez społeczeństwo za fikcję, wystąpi jakiś autorytet Platformy np. Leszek Balcerowicz z apelem, że państwo w potrzebie i kampanię należałoby zminimalizować.
    I wtedy wszyscy odetchną, bo udawanie to ciężka robota.
    A prezydentem i tak zostanie Lech Kaczyński.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.