Gra w Opla

Za kilka lat przypadek „Jak GM przetrwał kryzys, sprzedając Opla, choć wcale nie miał zamiaru tego robić” trafi zapewne do biznesowych podręczników omawiających strategie firm podczas kryzysu

Amerykański koncern, do którego należy niemiecka marka, przeciągał sprawę tak długo, że w międzyczasie zdążył ogłosić bankructwo, uzyskać zgodę na restrukturyzację, zacząć realizować ten plan, wypracować pierwsze zyski i rozpocząć proces odzyskiwania amerykańskiego rynku.

A na koniec wyciął psikusa Niemcom i Rosjanom mówiąc, że ostatecznie im Opla nie odda. Decyzja Rady Dyrektorów GM namieszała na motoryzacyjnym (i nie tylko) rynku, który zaczął się już powoli oswajać z oryginalnym, kanadyjsko-rosyjskim konsorcjum, które miało przejąć Opla. Na tym porozumieniu zależało Niemcom, którzy coraz chętniej prowadzą rozmaite interesy z Rosjanami. Wspólnota w interesach dawała związkowcom nadzieję na ocalenie miejsc pracy w rodzimych fabrykach kosztem innych, mniej istotnych z punktu widzenia Niemiec, zakładów koncernu. Teraz misterny plan się zawalił, więc nietrudno zrozumieć wściekłość związkowców.

Na porozumieniu zależało także Rosjanom. Ci bardzo liczyli zarówno na gwarancje kredytowe niemieckiego rządu, które miały posłużyć na restrukturyzację koncernu, jak i na technologiczne wsparcie swojego upadającego przemysłu motoryzacyjnego. Dlatego nietrudno zrozumieć przedstawicieli rosyjskich władz grożących GM sądem za odstąpienie od umowy.

Tak naprawdę to nie koniec rozgrywki – nie wiadomo, czy obrażeni Niemcy udzielą GM gwarancji, czy związkowcy nie zaczną strajkować. Ale z punktu widzenia biznesowej logiki wszystko wróciło na miejsce. I nawet jeśli teraz Opel upadnie, zadecyduje ekonomia, a nie polityka.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(33) Komentarzy do “Gra w Opla”

    -
  1. W wielu przypadkach nie podoba mi sie to co robi GM (Government Motors – Rzadowe Motors), przez jakis czas nie bede nawet bral pod uwage kupna ich samochodow, to ta decyzja spotyka sie z moja pelna aprobata. Jestem przekonany, ze rosjanie wzieli by technologie GM, ktore sa warte wiecej niz wszystkie fabryki, i zbudowali by wlasny przemysl samochodowy. Stad wlasnie ta wscieklosc. Technologie te powstawaly przez dziesieciolecia i dawaly amerykanom przewage nad innymi. Byla by to tak samo tragiczna decyzja jak sprzedaz technologi komputerowej IBM chinczykom. Teraz chinczycy sprzedaja w ameryce laptopy ktore moga miec zainstalowane wirusy lub „konie trojanskie” przydatne do ataku cybernetycznego na USA.

    Dobre 0

  2. wiesiek pisze:

    Ciekawy jestem, bedac zwolennikiem roznego rodzaju teorii spiskowych, czy decyzja GM to nie prztyczek dla Rosji za nieudana wizyte Clinton w Moskwie. W koncu GM to firma bardzo polityczna.

    Wydaje sie, ze tak jak inni maja straty na tle emocjonalnym, to Rosja traci strategiczny dostep do technologii no i wazne nowe naczynie krwionosne z zachodem. Pieniadze sa tu chyba drugoplanowe.

    Rosja na tym najbardziej przegrywa, a ostatnio byla dosc niegrzeczna z mysliwcami nad Estonia, czy z manewrami, czy z brakiem odpowiedzi na reset.

    Dobre 0

  3. TomiK pisze:

    @Krzysztof z PoloniaNews.com

    Czy mnie oczy mylą czy też rzeczywiście ktoś wciąż uważa, że amerykańskie technologie samochodowe dają USA przewagę nad innymi? Jeśli szuka Pan wiodących pod tym względem firm to radzę przyjrzeć się Japończykom (Honda, Toyota) i Niemcom (BMW, Porsche). Te marki mają najlepszą w USA opinię zarówno w klasie samochodów średnich jak i luksusowych. GM, Ford czy Chevrolet produkowały do niedawna rzęchy, na które Amerykanie decydowali się niechętnie i głównie ze względu na ich cenę. Mówię to jako ktoś kto mieszka w USA od 12 lat. Dopiero teraz, po potężnym kopniaku w tyłek GM, Ford i s-ka ruszyły z miesca i może wkrótce przestaniemy za nie świecić oczami.

    O sprzedaż linii produkcyjnej laptopów Chińczykom proszę się nie martwić. Pański argument o przekazaniu Chinom zaawansowanej technologii jest powtarzany na polskich forach przez wielu (głównie jako dowód na głupotę Amerykanów) ale jego popularność nie czyni go ani trochę mniej śmiesznym. Żeby w XXI wieku dorosły człowiek uważał składanie PC-tów za zaawansowaną technologię to się w głowie nie mieści. Gdy studiowałem w połowie lat 90-ych to w moim akademiku w piwnicy jeden gość założył sobie taką właśnie „zaawansowaną technologicznie” linię. Sprzedając licencję na ThinkPady do Chin IBM zyskał trochę żywej gotówki, którą mógł przeznaczyć na naprawdę fajne rzeczy jak superkomputery czy rozwój oprogramowania Business Intelligence.

    Od zabezpieczania przed wirusami i trojanami są specjalizowane firmy, ich rozwiązań jest mnóstwo na rynku. Zresztą chyba już wszystkie laptopy sprzedawane w USA „tłucze” się w Azji. Gdyby człowiek chciał tak się obawiać sabotażu jak Pan to chyba by w paranoję wpadł.

    - TomiK

    Dobre 0

  4. miet pisze:

    Coś ta gadka w Kongresie pani kanclerz nie wypaliła, a taka burza oklasków była i buzi buzi i ładne zdjęcia…

    Dobre 0

  5. smutny pisze:

    Krzysztof z PoloniaNews.com Pisze:
    04/11/2009 o 22:34

    ** Jestem przekonany, ze rosjanie wzieli by technologie GM, ktore sa warte wiecej niz wszystkie fabryki, i zbudowali by wlasny przemysl samochodowy. Stad wlasnie ta wscieklosc. Technologie te powstawaly przez dziesieciolecia i dawaly amerykanom przewage nad innymi. **

    To co Pan pisze to BZDURA!! amerykanie trzymaja sie Opla tylko i wylacznie dla tego zeby miec dostep do technologi NIEMIECKIEJ !
    Ta cala technologia ,to nie dziesiatki lat prycy amerykanow lecz niemcow . amerykanie jak zwykle stroja sie w obce piorka! ;-)
    amerykanie zgodzili sie zwrocic niemcom 1,5 miliarda € i nie dostana pomocy w wysokosci 4,5 miliarda € ! Tak podala dzisiejsza ZDF o godz. 8,30. No ale w polityce wszystko jest mozliwe. Pozyjemy zobaczymy. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  6. jurand pisze:

    Wytłumaczenie jest proste: GM zdało sobie sprawę że bez know-how Opla nie jest w stanie dużo zdziałać na nowo wyłaniającym się globalnym rynku motoryzacyjnym. Amerykańskie marki GM produkowały duże, paliwożerne, słabo prowadzące się limuzyny, na które popyt istnieje jeszcze tylko w USA… Natomiast Opel, mniej lub bardziej udanie, ale jednak brał udział w technologicznym wyścigu europejskich i japońskich marek. Nowoczesne, małe doładowane silniki- tak benzynowe jak i diesla, adaptacyjne zawieszenia, skrzynie biegów nowej generacji (dwusprzęgłowe)- Amerykanie nie mają o tym pojęcia, dlatego uświadomili sobie że bez Opla przegrają globalny wyścig…

    Dobre 0

  7. mc pisze:

    To z IBM to dobre. jeden z poprzedników nie zauważył, że teraz wszystko produkuje się w Chinach.

    Dobre 0

  8. senior Almagro pisze:

    TomiK Pisze:
    04/11/2009 o 23:31
    Amerykańskie technologie samochodowe maja się tak do ich rosyjskich odpowiedników jak… no właśnie! Jakie rosyjskie technologie samochodowe?! Gdzież one?

    Dobre 0

  9. maciek pisze:

    @Tomik:

    a czy jakakolwiek japońska lub niemiecka firma motoryzacyjna jest na sprzedaż? (pomijam rynek giełdowy).
    Chyba nie, więc chyba Rosjanie nie mieli szans na inny gotowy zastrzyk technologii, który i tak o lata swietlne przekracza ich technologie przemysłowe (że nie wspomnę o patentach i prawach).
    No mogliby oczywiście kupić FSO…

    Dobre 0

  10. Michał Marszałkowski pisze:

    Aroganca postawa niemców została ukarana. Rozstawiali pozostałe kraje po kontach i jeszcze do tego bezczelnie wystawiali za to rachunek do zapłaty. Teraz te kraje się cieszą z decyzji GM bo w końcu decyzje będą podejmowane na podstawie jasnych biznesowych przesłanek. Upasły niemiecki związkowiec ma się czego bać.

    Dobre 0

  11. greg pisze:

    Bardzo rozbawilo mnie stwierdzenie na forum ze Rosjanom chodzilo o amerykanska technologie budowy samochodow! No coz, z pewnoscia chodzilo o technologie i pieniadze, ale jedno i drugie z Niemiec. Opel to nie tylko marka nalezaca do GM ale rowniez technologicznie samodzielny dzial koncernu GM z siedziba w Ruesselsheim. Wlasnie ze wzgledu na technologie i umiejetnosc konstrukcji dobrej jakosci samochodow o malym zuzyciu paliwa oraz prezencje na europejskim rynku GM Opla nie sprzedaje co jest zrozumiala decyzja. GM nie sprzedaje w Europie innych produktow niz Opla bo nikt w Europie samochodow tak zacofanych technologicznie i tak kiepskiej jakosci jak amerykanskie by nie kupil. Sprzedajac Opla GM pozegnalby sie chyba na zawsze z rynkiem europejskim oddajac w rece konkurencji wartosciowe technologie z Ruesselsheim.

    Dobre 0

  12. ABK pisze:

    Prowadzac rozmowy z GM niemieccy politycy wiedzieli, ze GM nie moze egzystowac a tym bardziej rozwijac nowych marek bez nowoczesnej technologii z Rüsselheim. Powszczechnie znana tajemnica GM polega na tym, ze Niemcy konstruuja dla nich, analogicznie do klockow lego, czesci pasujace do wielu marek. Skladanie samochodow jest tansze i mogli poszczycic sie wieloma produktami. Daje to tez GM duze oszczednosci w kosztach produkcji.

    Oficjalna wersja niemieckiego rzadu rozni sie od zdania bylego ministra gospodarki Niemiec von Gutenberga, przeciwnego ingerencji panstwa w gospodarke. Umowa wstepna z GM zostala podpisana przed wyborami w Niemczech, z zastrzezeniem niemieckiej strony do kilku spornych punktow. M. in. umowa zawierala obowiazek placenia przez Opla dla GM bardzo drogich licencji, na ktore Niemcy sie nie zgodzili.
    Przeciwne sprzedazy Opla dla Magny byly Mercedes, BMW i Volkswagen, wspolpracujacy z kontrahentami GM. Szef Vokswagena zagrozil Magnie, iz w razie kupna Opla odstapi od wszelkich zawartych z nia umow.
    Przeciwni dealowi z Magna byl tez szef niemieckiego Opel Treuhand, bedacy zdania, ze Opel nie przezyje samodzielnie nie dluzej niz 2 lata.

    Obojetnie jak potocza sie losy Opla, Niemcy i pozostale kraje europejskie straca kilka tysiecy miejsc pracy ale zyskaja pozostale niemieckie i swiatowe koncerny samochodowe. Europejscy podatnicy zaoszczedza kilka miliardow euro a polityka niemiecka nie stracila wplywu na dalsze losy Opla. Niemcy byli swiadomi, ze GM prowadzi rownoczesne rozmowy z rosyjskim GAZ-em.
    Wszystko konczy sie jak w bajce z moralem. GM musi oddac Niemcom pozyczone miliardy, uregulowac nie w pelni zaplacone wynagrodzenia pracownikow w Niemczech, w razie masowych zwolnien zaplacic wysokie odszkodowania. GM planuje zwolnic w Europie 10000 tysiecy pracownikow, Magna planowala wieksze zwolnienia. Inzynierowie i technicy Opla w Niemczech bez problemow znajda zatrudnienie w innych firmach. Gorzej przedstawia sie sytuacja podwykonawcow Opla, z krorych wiekszosc ma siedziby poza Niemcami.
    Teoretycznie GM moze sie wybronic przed roszczeniami Niemiec meldujac bankructwo, czym straszy Niemcow nowy szef GM. W praktyce oznaczaloby to powolna smierc Detroit, na co nie pozwola zwiazki zawodowe GM, jej wspolwlasciciele.
    Polityka dalej ma co robic.

    Dobre 0

  13. Herwig Ploth pisze:

    @ Michał Marszałkowski

    — Aroganca postawa niemców została ukarana. Rozstawiali pozostałe kraje po kontach i jeszcze do tego bezczelnie wystawiali za to rachunek do zapłaty. —

    Proszę Pana, sprawa jeszcze nie jest zakończona.

    Podobno według Pani Walewskiej oprócz u Niemców wszędzie panuje radość: w Polsce, w Anglii oraz w Hiszpanii. Ciekaw jestem czy ci radosni ludzie wycisną te 3 Mrd Euro gwarancji kredytowych, które GM nadal chce dla restrukturyzacji od rządy niemieckiego.

    Gdyby nie „Aroganca postawa Niemców” mielibyśmy teraz już 55 tysięcy ludzi bez pracy.

    A może spełnia się przepowiednia redaktora: „I nawet jeśli teraz Opel upadnie, zadecyduje ekonomia, a nie polityka.”
    Tak ma być, bo w Niemczech wyborów już nie ma. A więc będzie powszechna radość.

    Dobre 0

  14. cmos pisze:

    Ja to w ogóle przez cały czas nie rozumiałem, dlaczego GM miałby oddać Opla, tak po dobroci. Przecież to ich perła w koronie. A tu wszyscy zachowywali się jakby to było już załatwione i przesądzone. Tymczasem GM, bardzo rozsądnie zresztą, jak tylko się podniósł z desek to oznajmił że nie odda i już. I ma rację.
    Wydaje mi się, że dla Opla to też będzie lepiej. Przyszłość z Magną była bardzo niepewna, z GM mają większe szanse.

    http://cmos.blox.pl

    Dobre 0

  15. z_daleka pisze:

    proponuje aby na otarcie lez rosjanom sprzedac/podarowac im technologie Syrenki-wymawiaj Sajrin. Moze w ramach rewanzu przymkna oko na „agresywna polska polityke zagraniczna”.

    Dobre 0

  16. Obserwator pisze:

    Teraz ponownie zaczynam rozważać kupno Opla. bardzo sie ciesze, że niektorzy juz zacierali rączki z myślą o rżnięciu technologii i oplotem świata dobrym samochodem, reklamowanym jako własne roziązanie, a teraz czują się tak jak wszyscy inni, których dotychczas rolowali sami. Obojętnie czym, obietnicami wolnych wyborów, nie zawisłości, dostawach gazu itp, itd.

    Dobre 0

  17. Stanisław pisze:

    Niemcy dostali Kataru ? A już witali się z gąską syberyjską ustawiając układ pod wybrańca.Będą aresztowania ? czy komisja śledcza.Tak sobie myślę w polskiej rzeczywistości.Dymisja kanclerz ? bo w kręgu podejrzanych.

    Dobre 0

  18. krys pisze:

    Najważniejsze że decyzja GM jest satysfakcjonująca dla nas. Gratulacje dla zarządu GM.

    Dobre 0

  19. BoaPL pisze:

    @Herwig Ploth.
    Nie wiem czy jest aktualne, ale od naszego nierzadu Opel mial dostac 2 mld PLN gwarancji.

    Dobre 0

  20. woky pisze:

    Opel powienien zniknac. I tak jest za duzo producentow. Pozostajacy producenci na tym skorzystaja. Przede wszystkim niemieccy.

    Dobre 0

  21. Bruno pisze:

    @smutny

    Pamiętam jak się cieszyłeś z rosyjskiego sukcesu, hahaha!
    I co? Cały cywilizowany swiat traktuje Rosję jak trendowatego.

    A twoje zdanie o „strojeniu się USA w cudze piórka” pasuje jak ulał do Rosji wszak to ona chciała kupić OPLA.

    Kacapiarnia!

    Dobre 0

  22. Bruno pisze:

    @Herwig Ploth Pisze:
    05/11/2009 o 12:26

    „Ciekaw jestem czy ci radosni ludzie wycisną te 3 Mrd Euro”

    Jeśli jednak ci radośniludzie wycisną 3 mld euro to powinno się zamknąć drogie fabryki w Niemczech.
    Koniec komunizmu natąpił w 1989r!

    Dobre 0

  23. Lestek pisze:

    GMC uznala ze sprzedarz udzialu na rynku („market share”), glownie europejskim, jest wiecej warta niz to co im do tej pory oferowano za Opla. Poczekamy to zobaczymy.

    Kiedy przyjdzie nastepna fala obecnego kryzysu ekonomicznego, prawdopodobnie na pocztku drugiego kwartalu przyszlego kalendarzowego roku, i Opel jest w dalszym ciagu nie sprzedany albo nie-dokapitalizowany, to zobaczymy czy ryzyko („gamble”) mialo sens.

    Lestek

    Dobre 0

  24. Herwig Ploth pisze:

    @ BoaPL

    — Nie wiem czy jest aktualne, ale od naszego nierzadu Opel mial dostac 2 mld PLN gwarancji. —

    To chyba nie jest aktualne, bo wszelkie gwarancje były oparte na koncepcji restrukturyzacyjnej Magny.

    Koncepcji GM jeszcze nie ma. Zobaczymy, jakie rządy się wtedy jeszcze raz pochylą nad tym.

    W Niemczech przeważa powoli przekonanie, że nie ma sensu wspierać obcego producenta. Mercedes, BWM, VW mimo kryzysu nie wystąpili o wsparcie państwowe.

    Ale bez wsparcia utrata 25 000 miejsc pracy będzie jeszcze droższa. GM grozi znów bankructwem, jeśli nie dostanie 3 Mrd Euro poręczeń, tzn. że będzie trochę taniej.

    Ale to i tak „małe” pieniądze, jeśli się uwzględnia, że Obama dał GM 50 Mrd dolarów z kasy państwowej, a nie tylko poręczenia kredytowe.
    W samej Ameryce jest dużo ludzi wierzących, że to marnowanie pieniędzy.
    Poszyjemy zobaczymy.

    Dobre 0

  25. Herwig Ploth pisze:

    @ Bruno

    — Jeśli jednak ci radośniludzie wycisną 3 mld euro to powinno się zamknąć drogie fabryki w Niemczech. —-

    Tak, tak ma Pan rację. Zamknąć i pokazać tym Niemcom, jakie są polskie cuda. Powodzenie!

    Zna się Pan na tym, chyba nie. Co to są „drogie” fabryki?
    Wie Pan przypadkiem, jaki jest udział pensji pracowniczych w wartości gotowego samochodu?
    Przy limuzynie małolitrażowej ok. 12- 15 %, tzn. montownie jak w Gliwicach są zawsze tańsze.

    Gdzie konstruowana nową Astrę, która zaczyna schodzić z taśm gliwickich? W Gliwicach? :)

    Dobre 0

  26. gościu pisze:

    Tak sobie myślę, że pracujący ludzie chyba nikomu nie są potrzebni. Ot tak lekkim piórem piszemy: utraconych „25 tysięcy miejsc pracy”. Przecież to jest 25 tysięcy rodzin, a więc całkiem spore miasteczko. I z czego mają żyć ci ludzie, za co mają wychować i wykształcić dzieci. Proponuję by z wypowiedzeniem dawać pracownikowi zniżkowy bon na eutanazję.

    Dobre 0

  27. kasia pisze:

    wiele komentarzy jest antyniemieckich, cieszymy sie, ze niemcom plan z oplem sie nie udal. jestem ciekawa czy tez tak bedziemy sie cieszyc, jak GM zwolni kilka tysiecy polskich pracownikow .
    niemcom zazdroscimy technologi, ale w czym jest problem , musimy wymyslec nasze, przeciez polak potrafi…………….. ale tylko jedynie narzekac i oskarzac innych
    jak wychodzi z roznych komentarzy, ludzie zapominaja, ze jestesmy w unii, rynek amerykanski jest dla nas przeciwnikiem,
    ale my zawsze bez wazeliny wchodzilismy i nadal wchodzimy do….., zapominajac o naszych interesach

    Dobre 0

  28. ABK pisze:

    Panie Ploth, wiekszosc moich rodakow nie zna sie na ekonomii. Stad te niedorzeczne wpisy o koniecznosci zamykania „zbyt drogich” fabryk w Niemczech. Nie wiedza tez, ze oprocz kosztow produkcji licza sie inne czynniki, a koszty pracy to tylko kilka lub kilkanascie procent kosztow. Nie wiedza tez, ze GM dostaje od kazdego Opla wyprodukowanego w Niemczech duza oplate za licencje uzalezniona od ceny sprzedazy, podwyzszajaca koszty i przewyzszajaca koszty pracy.

    Nie wydaje mi sie, zeby GM cos wskoralo grozac bankructwem jesli nie dostanie pomocy w postaci kilku nastepnych miliardow. Podobny szantaz udal sie przed kilkoma laty. Teraz nie moze sie udac. Niemcy musza reagowac bardziej zdecydowanie, zwlaszcza, ze bardziej zagrozone sa setki tysiecy miejsc pracy w USA anizeli Europie a produkcja w Europie przynosi zyski.

    Stanislaw zle zrozumial moj post. Piszac o umowie zawartej przed wyborami w Niemczech nie mialam na mysli kielbasy wyborczej, jak w przypadku polskich stoczni.
    I jeszcze jedno. Opel znajduje sie w amerykanskich rekach, nie niemieckich.

    Dobre 0

  29. smutny pisze:

    @Bruno.
    Sprawa Opla jeszcze sie nie skonczyla . ;-)
    Rosja dostanie wczesniej czy pozniej to co chce, bo sa w duecie z Niemcami a i Kanadyjczycy tez nie powidzieli ostatniego slowa !!!
    Niemcy chetniej niz Polacy wydaja € w EU niz w ameryce ,wiedza za maja z tego wieksza korzysc . Pozdrawiam .

    Dobre 0

  30. sjan pisze:

    Większość rozumie gdzie są interesy Polaków. Opel trafił do Polski i sie rozwija bo jest amerykański, offset i te sprawy, to wszyscy znają. Gdyby Opel miał zostać rosyjsko-niemiecki to jest prawie pewne, że produkcja i maszyny zostałyby przeniesione do Rosji.
    A więc znowu jesteśmy w tej samej łódce co Anglicy, Belgowie, Holendrzy. Oni się cieszą, powinniśmy ostrożnie cieszyć sie także my. Teraz jeżeli jesteśmy lepsi to możemy wygrać więcej, dwie fabryki w Niemczech mogą być zamknięte przez GM.

    Dobre 0

  31. Bruno pisze:

    @Herwig Ploth Pisze:
    05/11/2009 o 18:14

    „Zna się Pan na tym, chyba nie. Co to są “drogie” fabryki?
    Wie Pan przypadkiem, jaki jest udział pensji pracowniczych w wartości gotowego samochodu?”

    Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle?
    Czemu OPEL zbudował fabrykę w Gliwicach a nie w np. w Magdeburgu?
    Myśle że koszty robocizny odgrywają większą rolę, dodatkowo pewnie Polacy pracują lepiej i bardziej im zależy na pracy.

    @smutny
    Nawet gdyby Rosja kupiła Opla to i tak nic to nie pomoże, po II wojnie światowej sowieci wywieźli wiele nowoczesnych maszyn i fabryk ze wschodnich Niemiec i co z tego wyszło? NIC!
    Zgnoili te maszyny zgnoją i Opla, taki mają program polityczny.
    ;-)

    Dobre 0

  32. Bruno pisze:

    Neu Opel Putinia!
    Made in Russia

    Brzmi nieźle!
    ;-)

    Dobre 0

  33. Herwig Ploth pisze:

    @ Bruno

    — Czemu OPEL zbudował fabrykę w Gliwicach a nie w np. w Magdeburgu? –

    Po 1989 OPEL budował pierwszą fabrykę w Eisenach, nie w Magdeburgu, następnie w Gliwicach.
    Nie chcę ocenić jak ktoś pracuje. Z moich doświadczeń wynika, że jest dobrych pracownikach na całym świecie. Raz tylko byłem w zakładach w Gliwicach, a tam nie brakuje dobrych fachowców.

    Popatrz Pan na amerykańskiego Forda. Produkują tylko w dwóch „drogich” fabrykach w Niemczech. Od nikogo w USA lub Niemczech jeszcze pomocy nie potrzebowali.

    Jeśli chodzi o „drogie” fabryki – to budowano w Niemczech wschodnich: BMW oraz Porsche w Lipsku, VW w Saksonii (3 fabryki), Mercedes w Brandenburgii (ciężarówki).

    Nie zastanawia Pan, dlaczego pracownicy chcieli Magnę jako inwestora, chyba nie z powodu Rosji. :)
    Oni mają za sobą 10 lat restrukturacji – z wiadomym wynikiem.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.