Administracja Baracka Obamy ogłosiła, że już wkrótce Grecy wyjeżdżający do Stanów Zjednoczonych nie będą potrzebowali wiz. Gdy porozumienie wejdzie w życie – a ma się to stać w ciągu 30 dni – Grecja zostanie 23 członkiem Unii Europejskiej, objętym programem ruchu bezwizowego (VWP).
Kto poza Polską znalazł się w gronie wykluczonych? Czechy? Litwa? Węgry? Może chociaż Słowacja? Nie, nie, nie. Wszystkie te kraje zawarły już odpowiednie porozumienia z USA. W wizowym ogonku oprócz nas jest już tylko Bułgaria, Rumunia i Cypr. Obywatele tego ostatniego kraju mają jednak szansę stosunkowo szybko dołączyć do bezwizowych szczęśliwców. Wystarczy, że Cypr spełni stawiane przez Waszyngton wymogi dotyczące bezpieczeństwa – m.in. wprowadzi paszporty biometryczne.
Wiele wskazuje więc na to, że Polska na długo utknie w gronie ostatnich trzech państw UE, których obywatele muszą tracić nerwy, czas i pieniądze (najpierw na umówienie spotkania z konsulem, 4 zł za minutę plus VAT, a potem 131 dolarów za rozpatrzenie wniosku wizowego) na wizytę u amerykańskiego konsula.
Dlaczego Stany Zjednoczone bardziej boją się nielegalnej inwazji mieszkańców Polski – wiernego sojusznika i gospodarczego tygrysa Europy – niż tego, że to pogrążeni w kryzysie Grecy będą masowo szukać szczęścia w ojczyźnie rosnącego w siłę dolara? Odpowiedź jest prosta. Zgodnie z prawem, żeby móc jeździć do USA bez wiz, poziom odrzucanych wniosków nie może przekraczać w danym roku limitu 3 procent. W Polsce wskaźnik ten wyniósł zaś w 2009 roku aż 13,5 proc. I marnym pocieszeniem jest fakt, że w Bułgarii czy Rumunii wyglądał on jeszcze gorzej (odpowiednio 17,8 i 26,3 proc.).
Oczywiście Bruksela naciska na Waszyngton, by objęła ruchem bezwizowym wszystkie kraje UE. Wydaje się jednak, że w obliczu strachu przed nielegalnymi pracownikami, jak i przed terrorystami, trudno będzie przekonać Biały Dom do szybkiego poluzowania polityki wizowej. Zapewne zmieni się jedynie ton naszych polityków, którzy będą konsekwentnie przekonywać, że kwestia zniesienia wiz nie ma tak naprawdę znaczenia.









@Kerczer
„…Zamiast oburzenia przydaloby sie troche samokrytyki i wstydu, ze tak duzo Polakow oszukuje za granica i klamie na granicy, szczegolnie w porownaniu z innymi krajami, nawet sasiednimi, na ktore tradycyjnie Polacy patrza z gory…”
O czym pan pisze? Czy przecietny Amerykanin tlumaczy sie panu za zbrodnie swoich zolnierzy popelniane przy roznego rodzaju „wojnach o demokracje”? Przeciez to chyba wiekszy wstyd?
Niech pan nie zartuje, zjawisko przestepczosci pospolitej wystepuje w kazdym narodzie i nie o to tutaj chodzi. Chodzi o problem godnosci. Obywatel polski ma prawo czuc sie urazony w sytuacji gdy jego rzad wysyla zolnierzy pomagajacym w cudzej wojnie a jednoczesnie tenze sojusznik nie znosi wiz. Niech sie zastanowi nad tym skad tylu hiszpanskojezycznych w USA. Jaka jest proporcja tychze wydumanych i niewydumanych „przestepstw” popelnianych przez polskich gastarbeiterow w porownaniu do ilosci zabojstw, morderstw, oszustw w wykonaniu anglojezycznych Amerykanow?
Prosze nie przesadzac. Wzgledy polityczne decyduja o tym czy Polacy maja miec wizy czy tez nie. Rzad polski, obojetne jakiej orientacji, powinien ZAWSZE zabiegac o ulatwienia w podrozach dla polskich obywateli, obojetnie czy kierunek wyjazdu to Rosja, USA czy Sri Lanka. Nad problemem wizowym rzad musi pracowac, zas gadanie o wstydzie prosze schowac sobie do kieszeni.
@Kerczer
„…Co zrobic gdy wyobrazenie o wlasnej wspanialosci i doskonalosci nie zgadza sie z otaczajaca rzeczywistoscia?…”
Zakladam, ze jest to pytanie retoryczne a nie rodzaj kpiny. Otoz jak mawia przyslowie, kazdy kij ma dwa konce. Obywatele USA tez miewaja wyobrazenia o swej wspanialosci. Nie chce powtarzac truizmu, ze im wieksza posiadana wladza tym wieksze to przekonanie. Urzednik kontrolujacy paszport posiada wladze nie tylko w formie pistoletu czy teasera, ale tez moze upokorzyc i moze odmowic wjazdu kazdemu. Na przejsciu granicznym zaden z nas nie ma szans w starciu z „bojowym urzednikiem”, i chocby ten urzednik byl ostatnim zerem, to jego wyobrazenie o wlasnej wspanialosci moze (chociaz nie musi) wplynac o tym co zrobic. Wymog wizowy niestety tylko owo przekonanie potwierdza.
nieturysta: „kiedyś załatwiałem wizę do usa, przedemną młody człowiek w rozmowie z konsulem powiedział że chce jechać w celach turystycznych. Szczerze rozbawił urzędnika..”
Rozbawil, bo urzednik wie ile kosztuje turystyka w USA. Jak ktos wystepuje o wize na 6 miesiecy w „celach turystycznych” to powiniem przyniesc na dowod worek pieneidzy aby udowodnic ze go na to stac. Poza tym, w USA nei ma czego zwiedzac przez 6 miesiecy. Zreszta, co tam zwiedzanie. Aby przezyc 6 miesiecy tez sporo kasy trzeba miec.
Podobnie, uzrednikowi nie meisci sie w glowie ze ktos moze dostac urlop na 6 miesiecy. Jak jedzie na 6 miesciecy, to znaczy ze w Polsce nie ma pracy, niezaleznei od tego jakie papiery by przedstawil, a jak nie ma pracyw Polsce to jedzie pracowac do USA. Nielegalnie.
GzregorzL :”Obywatel polski ma prawo czuc sie urazony w sytuacji gdy jego rzad wysyla zolnierzy pomagajacym w cudzej wojnie a jednoczesnie tenze sojusznik nie znosi wiz.”
Slusznei, Panie Grzegorzu. NAM SIE NALEZY. Po prostu sie nalezy.
No a gdyby te tepaki z USA nei byly przekonane, nalezy im prypomniec ze nielismy Chopina, Kopernika, Marie Curie, wygralismy bitwe pod Wiedniem, mielismy Papieza no i zawsze bylsimy Przedmurzem.
I zawsze mielismy pod gorke.
Leszek Staszweski: „Powtarzam moją opinię przesłaną juz około rok temu do kancelarii premiera, która zresztą pozostała bez odpowiedzi: Należy niezwłocznie wprowadzić wizy dla obywateli USA pragnących przyjechać do Polski, powiadamiając jednocześnie stronę amerykańską, że Polska rozważy zniesienie obowiązku wizowego dla obywateli USA, jeśli strona amerykańska zniesie obowiązek wizowy dla Polaków. I nie “cackać się” dłużej z administracją USA, bo absolutnie nie zasługuje na przyjacielskie traktowanie!”
Slusznie. NIE CACKAC SIE! Wypowiedzec USA wojne!!!!
Adam: „Wiadomo nie od dziś jaka nacja rozdaje karty w USA,a mniejszość ta jest do Polski wrogo nastawiona ,domagajac sie coraz to nowych ustepstw”
Pan tez nie lubi Meksykanow?….
Gzrzegorz: „A nie przyszlo panu do glowy, ze ow polski turysta (zakladajac ze owa prasa nie klamala) po prostu sie wkurzyl i na glupie pytanie dal glupia odpowiedz? Niestety jak wiekszosc rodakow przecenil prawdopodobnie poczucie humoru urzednika i zostal wydalony. Raczej bardziej mi sie chce wierzyc w moja wersji niz to co opisala cytowana przez pana gazeta.
Prosze nie zapominac, wiekszosc urzednikow na przejsciach nie zarabia wiecej niz 60-70K na rok, chyba nie sadzi pan, ze za te pieniadze pracuja “Amerykanie z gornej polki”?
Pytanei urzednika w Nowym Jorku „jak Pan sie dostanei do San Francisco” nie bylo glupie, a rutynowe. Bilet w obie strony z JFK kosztuje wiecej niz bilet do Polski i z powrotem. Rutynowe postepowanei urzednika to sprawdzenie czy petent ma srodki finansowe na pobyt. Urzednik ma prawo zapytac na przyklad „gdzie pan bedzie mieszkal” i zazadac udowodnienia ze odpowiedz jest prawdziwa
A o zaroblach to ma Pan ciekawe wyobrazenie…. 60-70K na rok dostaje inzynier w specjalnosciach komputerowych z 10 – 15 letnia praktyka.
Zas jak idzie o sprawdzenie… pare meisiecy temu mialem klopoty z dostaniem sie z USA do Kanady – z paszportem USA. Powiedzialem urzednikowei ze jade na slub (co bylo prawda) a ow urzednik zazyczyl sobie aby okazac zaproszenie. Neistety, zaproszenia nei mialem. Konwersacja trwala dobre pol godziny. Tak na marginesie, niedzy Kanada a USA nei ma wiz.
Kazdy kraj ma niezbywalne prawo decydowac kogo wpuscic a kogo nie. Tak samo jak Pan ma niezbywalne prawo decydowac kogo Pan wpusci do swojego domu
Gzregorz: „No coz, jakkolwiek by nie bylo, jest pan jedynie polskojezycznym homo sapiens, ktorego krag zainteresowania jest dosc waski, nie obejmujacy na pewno zagadnien tak abstrakcyjnych jak interes grupowy i przynaleznosc do pewnej grupy panstwowej, panu wystarcza jedynie enticzny akcent. Mimo wszystko pozdrawiam.”
Smeiszne sa Panskie sup[ozycje, zwlaszcza owe „180 tysiecy” ttore widac Pana przyprawiaja o zawrot glowy. Nie wiem gdzie Pan meiszka i co Pan robi, ja wszakze wiem jednio: koniecznym warunkiem powodzenia w USA jest nei zadawanei zie z tak zwana „Polonia”. W ogole. W zadnej postaci.
Co nei znaczy „nie zadawanie sie z Polakami”. Owszem. Z wybranymi. Znam dwoch dzentelmenow, Polakow, posiadajacych wlasne firmy. Takie, ze Panskie „180 tysiecy” to dla nich drobne. Mimo ze wiedzieli ze sa Polakami, po polsku zaczeli rozmwiac po 3 latach znajomosci.
A „ruch bezwizowy”, ktory wedle powszechnej opinii w Polsce oznacza ze USA otworzy szeroko drzwi, nie jest wcale owych drzwi otwarciem. Jest tylko zmiana procedury. Pan Kaziu nei bedzie bowiem zawracany z Konsulatu w Polsce a z lotniska w USA. Ten drugi wariant jest, tak na oko, duzo bardziej upierdliwy niz pierwszy.
@Grzegorz
Slusznie pan pisze. Niemcy niegdys tez utyskiwali na Polakow, a nieco pozniej okazalo sie, ze umieja wcale niezle i oni kiwac prawo gdy tylko sie ukazala mozliwosc zarobkow (premie za „skradzione” auta, maszyny budowlane pracujace w Polsce, choc przywieziono je na wystawe, nielegalne hurtowe zakupy mleka i miesa itp.).
Dlaczego konsul USA ma prawo spowiadac Polaka? Jakiz to on reprezentuje legalny w RP urzad? A moze ich nalezalo poslac do wszystkich diablow i z wizami i z latajacym zlomem zwanym F-16, jaki udalo sie Polakom wcisnac?
Pamietam widok kontroli paszportowej wladz BRYTYJSKICH na lotnisku w Pradze, to byl podobny filtr obcego panstwa na suwerennym poniekad terytorium czeskim. Tylko nieudacznicy na czele panstwa moga dopuscic do podobnych jaselek.
Możemy wprowadzić wizy dla obywateli USA, poza rozbawieniem nie osiągniemy żadnego efektu. To Polacy usilnie starają się wyjechać do USA, najczęściej za pracą i równie często przedłużając swój pobyt nielegalnie. USA mają prawo się bronić przed takimi „gośćmi”.
Mnie osobiście wizyta w USA, czy nawet wizja pracy tamże nie przedstawia jakiejkolwiek wartości. Wakacje można doskonale spędzić w Europie, i przynajmniej jest co zwiedzać. Praca także jest w Unii, dla fachowca zawsze za dobre pieniądze, ale i w Polsce fachowcy sobie dobrze radzą.
Jednymi słowy, nalezy ludzi wyedukować, że nie wszyscy do USA się dostaną i lepiej, żeby ludzie sobie odpuścili te usilne i beznadziejne próby.
Pan Redaktor: „Administracja Baracka Obamy ogłosiła, że już wkrótce Grecy wyjeżdżający do Stanów Zjednoczonych nie będą potrzebowali wiz. Gdy porozumienie wejdzie w życie – a ma się to stać w ciągu 30 dni – Grecja zostanie 23 członkiem Unii Europejskiej, objętym programem ruchu bezwizowego (VWP). ”
Proponwoalbym objasnienie co to jest VWP. Otoz, ow program umozliwia pobyt nie zarobkowy w USA przez 90 dni. Do pracy – legalnej – nadal bedzie potzrebna wiza, i nadal bedzie obowiazywal przepis wedle ktorego „przesiedzenie” owych 90 dni chociaz o 1 dzien spowoduje zakaz wstepu do USA na wiele lat. Nadal beda odmowy wjazdu, albowiem uzrednik imigracyjny – jak dotad – bedzie osoatecznym decydentem podejmujacym decyzje o tym czy wpuscic czy nie. Tyle tylko, ze dla krajow z VWP robi to bardziej dokladnie niz dla krajow w ktorych wstepna selekcje robi Konsul
@skowyczącycy odnośnie odcisków palcy
Wszyscy skowyczący odnośnie zbierania odcisków palcy w ogóle nie rozumieją po co to się odbywa. Otóż USA od ataków nine eleven musi skrupulatnie sprawdzać kto i po co chce odwiedzić ten kraj. M.in. po to są wizy i wizyty w konsulacie. O wizy ubiega się co roku miliony osób z przeróżnych krajów – tworzona jest ogromna baza danych. Pal sześć w miarę cywilizowane kraje jak może i Polska, ale weźmy np. kraje arabskie czy inne, gdzie podrobić dokument tożsamości (np. paszport i wizę) nie ma większego problemu. Stąd potrzeba wprowadzenia własnego systemu (amerykańskiego) rejestracji i identyfikacji petentów.
I tutaj na ratunek idą metody biometryczne czyli odciski. Oczywiście i to można podrobić ale o wiele trudniej niż świstek papieru. Odciski służą do IDENTYFIKACJI petentów. Jakbyście faktycznie już tę wizę dostali i odwiedzili USA to zauważylibyście, że w porcie docelowym wystarczy tylko przyłożyć do czytnika paluszek i już urzędnik imigracyjny ma przed oczami nasze dane pobrane w mgnieniu oka z OGROMNEJ bazy danych.
To jest w gruncie rzeczy imponujące osiągnięcie technik informatycznych i bynajmniej nie służy temu aby polaczków upokarzać tylko aby UŁATWIĆ OBSŁUGĘ PETENTA PRZEZ URZĘDNIKA (rzecz w Polsce niesłychana). Jeżeli ktoś czuje się upokorzony tymi procedurami, które obowiązują RÓWNO WSZYSTKICH, a nie tylko Polaków, to jest tylko i wyłącznie jego problem. Nikt mu przecież nie nakazuje odwiedzać USA, USA bez niego nie zginie.
Byłem w Stanach dwa razy na wizie J1 jako student. Wiza przyznawana bez problemu, w jeden dzień. Nie przekroczyłem czasu pobytu, wszystko było ok. Kilka lat później starałem się o wizę turystyczną, pomyślałem, wpadnę do NY, zobaczę co słychać. Niestety nie udało się, bo wizy nie dostałem.
Wydawało mi się, że skoro byłem w Stanach wcześniej dwukrotnie i nie złamałem zasad to chyba nie powinno być żadnych problemów, abym wizę dostał. Wydawało mi się, urzędnikowi w konsulacie … wydawało się inaczej. Bywa. Dziś już do Stanów mnie nie ciągnie. Zwiedziłem Europę, planuję podróż do Ameryki Południowej.
Ale do Amerykanów pozostała mi niechęć, bo traktują Polaków gorzej niż Pakistańczyków dajmy na to z którego to kraju większość terrorystów się wywodzi.
Dziś Ameryka jest mi obojętna, ale z politycznego punktu widzenia będę występował przeciwko Ameryce, bo Ameryka dziś to kraj zupełnie inny.
Kraj który zdradził swoje ideały i kraj który jeszcze drogo za to zapłaci.
Michal: „Wydawało mi się, że skoro byłem w Stanach wcześniej dwukrotnie i nie złamałem zasad to chyba nie powinno być żadnych problemów, abym wizę dostał. Wydawało mi się, urzędnikowi w konsulacie … wydawało się inaczej”
Jezeli ta wiza J1 to byl program Work and Travel, to rzeczywiscie takie wizy dostaje sie bez problemu, albowiem studiowanie na polskiej uczelni jest dostatecznym dowodem „silnych zwiazkow z krajem’. Obywatel ktory skonczyl studia i nei ma wiekszego majatku – mieszkania, samochodu, solidnej i powaznej pracy, rodziny itede nie jest w stanie takich zwiazkow wykazac. Konsul ocenia prawdopodobienstwo ze kandydatowi raczej bedzie sie oplacalo zostac na niepewnym w USA niz powrocic do bardziej niepewnego w Polsce.
Jak to jest w Kanadzie, cytuje:
Thomas Lukaszuk, deputowany polskiego pochodzenia do parlamentu prowincji Alberta powiedział, że Kanada nie przyjmuje ludzi, którzy pracowali kiedyś na czarno i zostali w trakcie prac przyłapani, a następnie deportowani lub składali wcześniej wniosek o kanadyjską wizę i otrzymali odmowę.
Zniesienie obowiązku wizowego nie jest gwarancją, że do danego kraju się wjedzie bez przeszkód – podkreśla deputowany Lukaszuk. W przypadku wątpliwości najlepiej jest skontaktować się z ambasadą kanadyjską. To może zaoszczędzić przykrej niespodzianki na lotnisku – dodaje.
http://tinyurl.com/ygxnzxp
Alfreed: „Czas aby wprowadzic natychmiast wizy wjazdowe do Polski dla obywateli USA.
Na lotnisku czy granicy dolarow 20 i tyle. Bez formalnosci na razie , a w przyszlosci możemy tez odbitki palców pobierać. I tak jest to taniej niz to co Polacy musza płacic za zalatwienie wjazdu do USA. .
Nie ma to jak specjalisci, zwlaszcz wizowi.
Od czasu gdy Polska wstapila do Strefy Schengen, owa Polska nei ma mozliwosci wprowadzenia wiz dla kogokolwiek. Podobnie jak zadne inne panstwo bedace czlonkeim owej strefy
Waszyngton byl pod wrazeniem ograniczonego zakresu sowieckich.ambicji w tym czasie nic nie wskazywalo ze dotycza one takze innych rejonow. Jesli idzie o Pierwszego Sojusznika Waszyngton byl mu.w zasadzie przyjazny ale rownoczesnie sklonny do przerzucenia.odpowiedzialnosci na Wielka Brytanie jako na formalnego protektora. .. W latach 1943-1944 mozliwosci mediacji zachodnich mocarstw.w sprawach dotyczacych relacji polsko-sowieckich staly sie mocno ograniczone.Zerwanie stosunkow dyplomatycznych z Pierwszym Sojusznikiem przez Stalina nie.byloby samo w sobie sprawa tak powazna gdyby nie wchodzily w gre inne.negatywne czynniki.