Nazwa pomocy de minimis wywodzi się z łacińskiej paremii „de minimis non curat lex” (prawo nie troszczy się o drobiazgi). W przypadku pomocy de minimis prawo może tak bardzo o tę formę wsparcia się nie troszczy, ale przedsiębiorcy powinni.
Czym jest pomoc de minimis? Mówiąc najkrócej to taka pomoc państwa, która ze względu na swój charakter i wartość nie zagraża konkurencji na rynku unijnym.
Zasada de minimis określa pułap kwoty pomocy, poniżej którego można uznać, że art. 87 ust. 1 Traktatu WE nie ma zastosowania. W myśl § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 26 kwietnia 2007 r. w sprawie udzielania niektórych ulg w ramach pomocy de minimis (Dz.U. Nr 76, poz. 498) podmiot prowadzący działalność gospodarczą może uzyskać pomoc de minimis, jeżeli wartość tej pomocy brutto łącznie z wartością innej pomocy de minimisotrzymanej przez ten podmiot, w okresie bieżącego roku kalendarzowego i dwóch poprzednich lat kalendarzowych, nie przekracza kwoty stanowiącej równowartość 200 tys. euro (limit ten jest obniżony do 100 tys. euro w przypadku firm prowadzących działalność gospodarczą w zakresie transportu).
Liczne przepisy krajowe przewidują rozmaite formy pomocy de minimis. Pomoc de minimis może się wiązać zarówno z dofinansowaniem ze środków unijnych projektów informatycznych lub szkoleniowych, jak i umorzeniem zobowiązania podatkowego lub przyspieszoną amortyzacją. Co do zasady udzielenie pomocy de minimis wiąże się z obowiązkiem wydania zaświadczenia o fakcie i okolicznościach udzielenia pomocy publicznej oraz jej wysokości. Obowiązek ten leży po stronie organu udzielającego pomoc publiczną. Przedsiębiorca powinien takie zaświadczenia gromadzić, gdyż przy każdym kolejnym ubieganiu się o udzielenie pomocy publicznej o charakterze de minimis jest on zobowiązany wykazać taką pomoc otrzymaną na przestrzeni ostatnich 3 lat, jak również załączyć kopie takich zaświadczeń.
Tak jak w przypadku większości zagadnień związanych z pomocą publiczną, w ostatnich latach gwałtownie rośnie świadomość dotycząca pomocy de minimis zarówno po stronie przedsiębiorców jak i organów udzielających pomoc. I jak zwykle – im więcej wiemy tym bardziej zaczynamy się bać. Przede wszystkim powszechna staje się świadomość, że przekroczenie limitu pomocy de minimis oznacza nieuprawnione korzystanie z pomocy publicznej i skutkować będzie odebraniem udzielonego wsparcia.
W związku z faktem, że tematyka pomocy de minimis jest ciągle jeszcze nowością, pojawiają się różne – często kontrowersyjne – interpretacje przepisów zarówno unijnych i krajowych w tym zakresie. I tak na przykład coraz bardziej popularna staje się teoria, iż limit pomocy de minimis powinien być liczony dla całej grupy spółek kapitałowych, a nie tylko dla pomiotu gospodarczego korzystającego z pomocy. Moim zdaniem, takie podejście jest wynikiem niewłaściwej, rozszerzającej interpretacji przepisów dotyczących zasad udzielania pomocy de minimis. Przytoczony powyżej przepis krajowy wyraźnie mówi o podmiocie prowadzącym działalność gospodarczą jako zobowiązanym do obliczania limitów. Ponadto, § 7a Rozporządzenia Rady Ministrów z 11 sierpnia 2004 r. w sprawie szczegółowego sposobu obliczania wartości pomocy publicznej udzielanej w różnych formach (Dz.U. Nr 194, poz. 1983) odrębnie reguluje kwestię liczenia pomocy otrzymanej przez spółki osobowe nakazując wprost w tym przypadku łączyć otrzymaną pomoc przez takie spółki i ich wspólników. Brak natomiast przepisów analogicznych dla spółek kapitałowych. Warto zatem w przypadku prezentowania przez urzędników podejścia nakazującego liczenie łączne limitów pomocy publicznej żądać wskazania podstawy prawnej, której moim zdaniem nie ma.







Dla porządku należy przypomnieć, iż pomoc de minimis dotyczy wsparcia, które nie spełnia wszystkich kryteriów wymienionych w art. 107 ust. 1 TUFE (nie zaś 87 ust. 1 TWE). Jeśli pomocą publiczną jest wsparcie spełniające kryteria z art. 107 ust. 1 TFUE, to pomoc de minimis nie jest pomocą publiczną. Ta kwestia pojawia się w naszej ustawie o postępowaniu: w art. 1 stwierdza się, iż ustawa określa zasady postępowania w sprawach dotyczących pomocy państwa spełniającej przesłanki określone w Traktacie, a następnie w treści ustawy są regulacje odnoszące się do pomocy de minimis, de facto nie spełniającej kryterium traktatowych.
Ogranicza Pani swój tekst do ogólnego rozporządzenia de minimis, podczas gdy zasada ta także ma zastosowanie w przypadku sektorów produkcji rolnej oraz rybołówstwa i rybactwa (odpowiednio rozporządzenia nr 1535/2007 oraz nr 875/2007), gdzie wprowadzono inne pułapy de minims.
Wspomnę także, iż beneficjenci nie mają obowiązku przedstawiania zaświadczeń ani kopii zaświadczeń de minimis – zgodnie z art. 37 ustawy o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej mogą po prostu złożyć oświadczenie. Na marginesie dodam, iż są przypadki gdy zaświadczenia nie muszą być wydawane – są to przypadki pomocy udzielonej na podstawie decyzji zawierającej wszystkie elementy objęte zaświadczeniem.
Co do kwestii przypisania pomocy de minimis do grupy kapitałowej taki problem faktycznie jest. I dotyczy także spółek osobowych, które są krzywdzone poprzez przyjęte rozwiązania.
Bardzo dziękuję za komentarz. Pragnę wyjaśnić, że moim zamierzeniem jest tworzenie bloga skierowanego przede wszystkim do osób zajmujących się w praktyce zagadnieniami pomocy publicznej. Taka formuła wymusza pewne uproszczenia (jak np. rezygnację z informacji dotyczących limitów pomocy de minimis dla rybołówstwa), które staram się dokonywać bez naruszenia materii merytorycznej. Niemniej jednak myślę, że uwagi Pana mogą być bardzo ciekawe również dla tych czytelników, którzy są ciekawi szerszej – teoretycznej oprawy zagadnienia, zwłaszcza że w Polsce niezbyt wiele wydano wartościowych pozycji dotyczących przepisów o pomocy publicznej. Mam zatem nadzieję, że nie jest to pana ostatni wpis.
Anna Strzelecka