Co zostało po konfiturach czyli rzecz o rozliczaniu funduszy unijnych

Siedem lat temu zdarzyło mi się zadzwonić do firmy konsultingowej w Lizbonie, gdyż potrzebowałam informacji na temat ogólnych zasadach pomocy publicznej (tematyka w tamtych czas dość egzotyczna w Polsce). Nie pamiętam dokładnie problemu, którego dotyczyła moja wątpliwość, natomiast pamiętam sarkazm w głosie rozmówcy, który na moje pytanie jak funkcjonują w Portugalii fundusze unijne odpowiedział „No cóż, my już się nie zajmujemy funduszami, wszystko poszło do was”.  Rozmowa nie rozwiązała moich problemów merytorycznych, natomiast uprzytomniła tymczasowość pomocy unijnej.

Mamy za sobą okres prosperity w zakresie pozyskiwania funduszy unijnych. Nie ulega też wątpliwości, że lata 2011-2013 będą dla funduszy latami chudymi. Praktycznie nie ma już środków na duże inwestycje, a fundusze rozdawane regionalnie w niektórych województwach są już na wyczerpaniu. Do rozdysponowania pozostały przede wszystkim środki na prace badawczo-rozwojowe, szkolenia w poszczególnych województwach, inwestycje realizowane przez podmioty z sektora MŚP w regionach lub w zakresie usług elektronicznych.

Nie oznacza to jednak końca doradztwa w zakresie funduszy. Powszechnie się przyznaje, że zdobycie funduszy nawet przy najostrzejszej konkurencji to nic w porównaniu z gehenną rozliczania wydatków i wnioskowania o ich zwrot. W prasie od czasu do czasu przetacza się fala artykułów szukających winnych tej sytuacji. W zależności od wypowiadających się osób za chaos w rozliczaniach obwinia się twórców przepisów regulujących zasady zwrotu lub urzędników kontrolujących wnioski o płatność lub też niezdyscyplinowanych przedsiębiorców, ewentualnie wszystkich razem potępia się w czambuł. Przyczyn długiego oczekiwania na zwroty wydatków jest oczywiście wiele, natomiast moim zdaniem warto zwrócić uwagę na jeden z aspektów sprawy. Dyżurnym tematem w prasie politycznej jest przerost kadry urzędniczej w ciągu ostatnich lat. Spieszę wyjaśnić, że instytucji obsługujących rozliczanie funduszy ten problem nie dotyczy.  Dodatkowo, mam wrażenie, że obsługa rozliczania funduszy w niektórych instytucjach odpowiedzialnych za kontakty składa się wyłącznie z tzw. gorących krzeseł. Ledwo zdążymy się z zaprzyjaźnić ze świeżo przyjętą, niezbyt kompetentną, ale chętną do pomocy panią Kasią, gdy okazuje się przy kolejnym telefonie, że pani Kasia zniknęła jak sen złoty, a my od początku musimy wszystko tłumaczyć równie miłej, ale całkowicie niedoświadczonej pani Ani.  Jesteśmy mądrzejsi i nie przywiązujemy się do pani Ani, żeby uniknąć syndromu opuszczonego gniazda po kilku tygodniach, kiedy naszym wnioskiem zajmuje się pan Paweł, który właśnie wrócił z urlopu i bez jakiejkolwiek wiedzy historycznej zastąpił panią Anię, która w tajemniczych okolicznościach zniknęła. W efekcie doświadczonych pracowników jest niewielu i kontakt z nimi traktujemy jako wyróżnienie najwyższego stopnia, pod warunkiem, że uda nam się do nich dodzwonić, co w praktyce zdarza się rzadziej niż otwarte rozmowy między liderami partii rządzącej i opozycyjnej w Polsce – być może dlatego, że osoby te muszą rozmawiać z wieloma takimi petentami jak my.

Wiem, że łatwo krytykować system urzędniczy i zdaję sobie sprawę, że właściwe zarządzanie rozliczaniem funduszy jest trudne, gdyż mamy do czynienia z materią nową i brak jest doświadczonych urzędników w tym zakresie, zagadnienia techniczne natomiast związane z rozliczaniem wydatków są niełatwe. Dodatkowo, inwestycja w kadry jest krótkoterminowa, bo obecnie trudno przesądzić czy i jakie fundusze będą dostępne w nowym okresie budżetowania unijnego po 2013. Dlatego tak ważna jest obecnie urzędnicza dobra wola. Pragnę podkreślić, że są instytucje, które z „ludzką twarzą” rozliczają fundusze rozumieją, że sami nie wszystko wiedzą i że przedsiębiorcy jest trudno odłożyć bieżącą działalność na bok zająć się kompletowaniem faktur, kopii przelewów, protokołów, OT i innych, tak aby w wyznaczonym terminie spełnić drobiazgowe wymogi prawne w tym zakresie. Ci urzędnicy nie zakładają też, że mają do czynienia z oszustami i starają się pomóc w interpretacji zawiłych instrukcji wypełniania wniosków o płatność. I o takich urzędników cudowne rozmnożenie prosimy.

  • Print
  • Facebook
  • Add to favorites
  • Wykop

About Anna Strzelecka

Jestem doradcą podatkowym, partnerem w Taxpoint - firmie zajmującej się doradztwem podatkowym oraz zagadnieniami związanymi z pomocą publiczną. Ukończyłam Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim. Działając w regionach śląskim i małopolskim współpracuję z największymi inwestorami w południowej Polsce. Uczestniczę w licznych inicjatywach pod auspicjami samorządów, zarządów stref ekonomicznych, regionalnych organizacji biznesowych dotyczących promocji regionu południowego jako miejsca dla inwestycji polskich i zagranicznych. Specjalizuję się w kwestiach związanych z pozyskiwaniem dotacji unijnych na projekty inwestycyjne, szkoleniowe oraz badawczo-rozwojowe. W ramach doradztwa podatkowego zajmuję się obsługą klientów działających w specjalnych strefach ekonomicznych oraz doradztwem z obszaru podatku dochodowego od osób prawnych. Występuję na licznych seminariach i konferencjach prezentując możliwości korzystania z przez przedsiębiorców z różnych form finansowania ich działalności.
This entry was posted in Prawo i Podatki. Bookmark the permalink.

One Response to Co zostało po konfiturach czyli rzecz o rozliczaniu funduszy unijnych

  1. Tomek says:

    Dziękuję za ten wpis. Poprawił mi nastrój w toku wszechobecnej nagonki na urzędników. Pozdrawiam autorkę.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Dodanie komentarza oznacza akceptacje REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spelniajace zasad zawartych w regulaminie - nie beda publikowane. Wiecej informacji mozna znalezc w FAQ oraz na modblogu.