Warszawa pozostaje głównym celem ataków łukaszenkowskiej propagandy. Wykorzystuje ona fałszywki fałszywki i sowieckie stereotypy
Kolejnym dowodem na to, że to Polska jest kreowana przez panujący za Bugiem reżim na największego wroga Białorusinów, stał się film propagandowy „Lekcje polskiego”. Wyemitowany w niedzielę po głównym wydaniu wiadomości w białoruskiej telewizji dokument to efekt współpracy z białoruskimi służbami specjalnymi.
Obraz obfituje w nagrania zdjęć operacyjnych. Na przykład, robionych w trakcie prowokacji milicyjnej przeciwko ukrywającemu się w Polsce witebskiemu działaczowi opozycyjnego Związku Polaków na Białorusi Władysławowi Tokariewowi. Polonijny działacz był rzekomo uwikłany w układ korupcyjny z polskimi dyplomatami, dzięki czemu wyrabiał wizy schengeńskie na podstawie zaproszeń, wystawianych in blanco przez NSZZ „Solidarność”. Film demonstruje też fragmenty przesłuchania w KGB rywala Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich 2010 roku Alesia Michalewicza. Opowiada on o współpracy polskich dyplomatów z białoruską opozycją.
Jednak najważniejszym dowodem wywrotowej polityki Polski wobec Białorusi jest, według autorów filmu, pozyskana rzekomo na stronach WikiLeaks korespondencja prowadzona przez ambasadę RP w Mińsku z centralą MSZ w Warszawie. Z depesz wynika, że na polecenie MSZ ambasada przekazała kandydującemu w 2010 roku na prezydenta Białorusi Uładzimirowi Nieklajeuowi 80 tys. euro na mobilizację bojówkarzy, którzy podczas powyborczego protestu opozycji przeciwko fałszowaniu wyników wyborów 19 grudnia 2010 roku przypuścili atak na siedzibę białoruskiego rządu dla dokonania zamachu stanu.
– Te dokumenty to fałszywka – komentuje rewelacje białoruskiej telewizji sam Nieklajeu i przypomina, że wcześniej, będąc w konflikcie z Kremlem, Łukaszenko oskarżał go o to, że dostaje finansowanie od władz Rosji.
Pochodzące rzekomo z WikiLeaks dowody wywrotowej działalności polskiej dyplomacji na Białorusi jeszcze rok temu rozsyłał do polskich redakcji, także do „Rz”, anonimowy nadawca. MSZ oceniło wówczas, że są to fałszywki.
– Antypolskie filmy są produkowane taśmowo przez białoruską telewizję – mówi „Rz” białoruski politolog Aleksander Kłaskouski. Jego zdaniem Polska stanowi bardzo wygodny cel dla łukaszenkowskiej propagandy, gdyż, będąc największym orędownikiem demokratyzacji Białorusi w Unii Europejskiej, ma z Białorusinami wspólną historię, „w której naszym narodom układało się różnie”. – Propaganda może więc odwoływać się do negatywnych stereotypów – mówi Kłaskouski.
– To jest dziedzictwo poglądów lansowanych przez propagandę radziecką dowodzącą, że w okresie międzywojennym białoruscy chłopi byli wyzyskiwani przez faszyzującą Polskę – zgadza się z Kłaskouskim filozof Aleś Ancipienka.
Słowa ekspertów potwierdza kontekst, w jakim się wspomniany film ukazał. Poprzedził go reportaż wyśmiewający polemikę z polityką historyczną Białorusi, opublikowaną w „Rzeczpospolitej” i opartą na wyemitowanym dwa tygodnie temu w białoruskiej telewizji państwowej serialu o znęcaniu się Polaków nad białoruskimi chłopami w okresie międzywojennym.
Tagi: Aleksander Łukaszenko, Polska jako wróg, Propaganda Łukaszenki









Kali ukrasc krowe to dobrze.
Kalemu ukrasc krowe to zle.
Jak Polska atakowala Bialorus od 2005 roku to dobrze.
Jak Bialorus atakuje Polske to zle.
mógłby Pan rozwinąć tę myśl?? szalenie to interesujące…
Ja rowniez nie zdziwylbym sie, gdyby Lukaszenko nie wiele upiekszyl. Takze Pomaranczowa Rewolucja byla zorganizowana na Ukrainie przez CIA. To jak najbardziej pasuje do PiSu i PO – totalna niekompetencja w polityce krajowej jest rownowazona awanturnictwem w ramach „polityki jagielonskiej” i ingerowania w sprawy Bialorusi w sposob, ktory nie pomaga jej w demokratyzowaniu, lecz wywoluje odruchy obronne. Byc moze chodzi nam tylko o wywolywanie konfliktu w UE by ja destabilizowac. To faktycznie moze doprowadzic do wycofania pomocy UE dla Polski.
__Nie wykluczone, ze to kolejna proba polskich tajniakow, by zaskarbic sobie poklepanie po plecych przez CIA – skoro juz nie udaja sie obozy tortur dla CIA na Mazurach, to choc destabilizacja UE na wschodniej granicy.
Dlaczego Polska nie powiedziala USA: jesli przejmiemy reprezentowanie interesow USA nasza amabsada w Syrii, to staniemy w Syrii po jednej stronie konfliktu przeciw Syrii, Rosji, Iranowi i terrorystom. Dlaczego USA nie prosza o to Anglie lub Francje? Oba kraje nie maja granicy z Rosja, maja prawo weta w ONZ, na ktore Rosja jest czesto zdana, i oba maja bron atomowa. Polska byla pod rosyjskim zaborem, okupacja i ZSRR narzucil jej PRL. Na dodatek mamy granice z Rosja. Dlatego nie mozna nam brac za zle jesli odmowimy i zaproponujemy W. Brytanie lub Francje. USA nie sa w porzadku wystawiajac swa „prosba” Polske na linie konfliktu z Rosja, skoro USA moga sie zwrocic do panstw uzbrojonych w bron atomowa.
__Nasze uzyczanie ambasady w Syrii jako bazy dla ekspertow USA jest zupelnie niepotrzebne, bo ustawia nas w sytuacji chlopca do bicia. Gdy GB odmowi USA ambasady, to jest to OK, natomiast Polska zajmuje pozycje serwilizmu, zgadzania sie z gory na kazda „prosbe USA”: tak w przypadku Syrii jak w przypadku Bialorusi.
__Skadinad w jaki sposob rzadzacy rzekomo Polska za posrednictwem kondominium Putin narzucil nam reprezentowanie w Syrii USA przeciw Rosji, ktora boi sie o swa baze morska w Syrii?
GB i Francja maja PKB wiecej niz 4 razy wieksze od polskiego i nie sa zdane na wymiane gospodarcza z Rosja jak zacofana Polska. I teraz mamy wspolnie z USA walczyc w Syrii przeciwko syryjskiej bazie wojwennej Rosji – to szczyty politycznej ignorancji.
__RFN znowu zdobedzie punkty u Arabow i (jak i inne kraje UE) zwiekszy swoj eksport na Bliski Wschod, a w Polsce skorzystaja tylko nieliczne osoby prywatne, ktore zrecznie posluguja sie Polska w swym prywatnym interesie pozyskania poparcia USA – dla nich prywatnie, nie dla Polski.
Trzeba starać się choćby o minimum obiektywizmu w ocenie sytuacji na Białorusi.Nasze władze oraz niektórzy głosiciele tzw. demokracji co rusz „mieszali” wokół władz Białorusi.Jednocześnie zdemaskowali pewnego działacza opozycji, podając jego konto na którm była spora suma dolarów.Niektórzy tłumaczyli koniecznością wspierania opozycji białoruskieji.Co do orgzanizacji tzw.rewlucji pomarańczowej zapewne brali udział „demokraci” z krajów zachodnich -zraesztą podobnie jak w wielu innych krajach
@ mssr,
PO kolorowych rewolucjach w Gruzji i Ukrainie, Polski rzad podjal sie zorganizowania kolejnej rewolucji kolorowej w Bialorusi. Oczywiscie w celu przypodobania sie USA. Niestety, albo na szczescie, rzad polski poniosl kompletna porazke i od tamtego czasu polski rzad i polskie media pienia sie na wzmianke o Bialorusi. Od tamtego czasu polski sejm regularnie uchwala ze wybory w Bialorusi zostaly sfalszowane, organizuje kampanie antybialoruskie w UE, itd.
Glupi nawet z Lukaszenko przegrywaja.
Kto wie, może będzie jeszcze jedna kolorowa, w rosji na wiosnę?
Przydałaby się, wreszcie bym może Moskwę odwiedził, Tuske też odwiedzi z poparciem dla swego przyjaciela Putina ?
Rewolucje w kolorze roslin:
„Rozowa Rewolucja” – Gruzja 2003
„Pomaranczowa Rewolucja” – Ukraina 2004
„Cedrowa Rewolucja” – Liban 2005
„Tulipanowa Rewolucja” – Kirgizja 2005
„Jeans Rewolucja” – Bialorus 2006
Tak,rzeczywiście jestem oczarowany jak ,,Singing” całą gamę skomlikowanych stosunków między naszymi krajami ubrał w kilka pięknych słów.
Zarazem wstrząśnięty jestem głębią i wysublimowanym sarkazmem tego przekazu.
Dziekuje.
Rzeczywiscie stosunki polsko-bialoruskie sa proste: jest panstwo agresywne (Polska) i jet panstwo spokojne (Bialorus). Na szczescie panstwo agresywne przegrywa. Oby tak dalej.
@ mssr
Nie rozwinie ! To taka mantra klepana przy różnych okazjach i ma wszechstronne zastosowanie w miejsce rzeczowej argumentacji.
Trzeba na tę prowokację odpowiadać programami w TV Bielsat.
O wszystkim zadecydują liczby, jak Białoruś zbankrutuje to im się te bajki na nic nie przydadzą.
P.s. Pod warunkiem że my nie zbankrutujemy razem z nimi co z Donaldem wale nie jest wykluczone.
@Bruno, nie trzeba na tę prowokację odpowiadać.
Mam rodzine w augustowie. Litwini, bialorusini, to sąsiedzi, prawie rodzina. Robią wspölnie wyprawy geograficzno-turystyczne, na pograniczu ale tez dalej, nawet w gląb syberii, ktörych sami by nie dali rady. Kontakty dobrosąsiedzkie zamiast wojny propagandowej.
@ Marek
Sąsiadami są Litwini i Białorusini i pewnie wspólnie organizują wyprawy „geograficzno-turystyczne” . Te dalsze „wyprawy” , już nie dobrosąsiedzkie, moi rodacy poznali po 17 września 39 roku i tak w nich rozsmakowali, że większość „turystów” została tam na stałe!
Cieszy jednak takie sympatyczne pana spojrzenie
@R.H. glöwny sens wpisu byl jednak: nie trzeba na tę prowokację odpowiadać.
ps. jeden z moich dziadköw byl na zeslaniu na syberii, a ojciec w 39 roku stacjonowany na granicy wschodniej, na szczescie udalo mu sie uciec.
Staram sie mimo wszystko unikac projekcji przeszlosci w przyszlosc i pozdrawiam.
@ Marek..
Ma pan szczęście żyć w kraju o nieco innej „projekcji” U nas ten sprzęt jest zepsuty i przypomina gabinet luster. Moim miejscem narodzin był Brześć, matka kierowniczka szkoły a ojciec państwowy urzędnik- więc wejście tej czerwonej bandy w 39 roku niejako z założenia skazywało nas na śmierć ! Dla mnie „projekcja w przyszłość”- to świat z wolną Rosją nie wtrącającą się do Priwislańskiego Kraju. Dlatego należy robić wszystko by tym biednym rabom pomagać. Tylko kretynizm Adolfa , którego witali chlebem i solą nie pozwolił im obalić komuny !! Dopiero jak się zorientowali ,ze Hitler to ta sama odmiana mordercy co Stalin – zaczęli myśleć o Ojczyżnie, ale nie o czerwonych hienach !
Polski rzad i polska dyplomacja powinna stac powyzej i trzymac dystans od prob siania zamieszania i przez osaczonego i gospodarczo i politycznie rezymu Lukaszenki i domoroslych krzykaczy ktorym sie wydaje ze musza okreslic swa pozycje albo jako „polscy patrioci” albo „uber-demokraci”, bardziej papiescy w tym zakresie niz sam papiez. Interesem Polski jest w miare stabilna Bialorus, bez wzgledu na stopien jej zaleznosci od Rosyjskiej Federacji a takze a mozliwosc w miare normalnego zycia dla osob i rodzin poczuwajacych sie do zwiazkow z Polskoscia i Polska. Za kilka lat jesli gospodarka w Polsce bedzie potrzebowac dodatkowych pracownikow, Bialorus stanie sie najlepszym ich zrodlem. Jezykowo i cywilizacyjnie sa podobnymi ludzmi, a starych historycznych zaszlosci jest raczej niewiele, przynajmniej w porownaniu np. z obecna Litwa i Zachodnia Ukraina/”Haliczyna”.
Lukaszenko i jego dryzyna zapchala sie „kozi rog”, prawie rownie jak niedawno to zrobil Hosni Murbarak. Byc moze danie mu/im malej zapomogi mogloby dac lepsze owoce, przynajmniej dla polskich interesow, niz lekkomyslne deklarowanie gotowosci dolozenia sie do ratowania Hellady. „Koszula blizsza cialu niz kapota” jak mawiali drzewiej wloscianie; „elitarnym pseudo-Europejczykom” madrosc ludowa i zdrowy rozsadek juz dawno wypsnal sie z przestrzeni miedzyusznej.
Z szacunkiem i sympatia dla braci Bialorusinow, Lestek
Czytam te niektore komentarze i oczom nie wierze. Raczej pisane przez platnych agentow KGB z Minska. Nikt przy zdrowych zmyslach nie moze wspierac krwawego, czysto bolszewickiego rezimu Kolchoznika ktorego jedynymi sukcesami jest doprowadzenie narodu na skraj nedzy i budowanie kolejnych palacow dla siebie i swoich pociotkow. Polska powinna wywalic na zbity pysk ambasadora Bialorusi i odwolac naszego dopoki nie odszczekaja tych kalumni. Swoja droga podziwiam narod bialoruski za jego cierpliwosc w tolerowaniu tej ostatniej ostoi stalinizmu w Europie.
Bo tutaj wypowiadają się „prawdziwi patrioci” wszystko co źle o Polsce to ich cieszy
Moze, moze. Bush otoczyl sie neokonami, bylymi wyznawcami Trockiego, i nagle slowo „rewolucja” odrzucane dodtad przez konserwatystow, stalo sie „in”. Nagle USA zpragnely nasladowac ZSRR i wywolac swiatowa rewolucje demokracji. USA zaczely od finansowania kolorowych wstazek, a teraz dostarczaja bron. Senator Kennedy skomentowal ta polityke USA mowiac, ze demokracji nie mozna narzucic przemoca, lecz nalezy przekonac do niej wlasnym przykladem.
__Lepiej jest odczekac, dawac dobry przyklad, nawiazac wspolprace, przekonac elity. Jednoczesnie postep naukowy i technologiczny zapewnia przewage gospodarcza oraz wojskowa stabilizujac swiat – to droga UE. Natomiast USA (zafascynowane takze powodzeniem ChRL) usiluja wywolac Swiatowa Rewolucje i przynosic demokracje na bagnetach jak nie przymierzajac ZSRR, co kosztuje ludzkie zycie i raczej utrudnia wprowadzenie demokracji.
Prawdziwa przyczyna jest powodzenie projektu UE i jej demokracji. Mowiac w skrocie: 1% Amerykanow bedacych wlascicielami USA i utrzymujacych Amerykanow w iluzji demokracji maskujacej rzeczywisty system oligarchii, nie chce swa Swiatowa Rewolucja tak naprawde narzucic demokracji, lecz oligarchie w stylu USA. USA tak naprawde nie boja sie Chin, czy Rosji, lecz tego, ze w UE demokracja dziala, ze w UE sa partie reprezentujace pracobiorcow (w USA tylko pracodawcow), ze w UE jest wysoka frekwencja wyborcza, minimum egzystencji i lekarz dla kazdego. To niesamowite, ale USA, szczegolnie od ideologii Reagana i Thatcher, wyobrazaja sobie, ze postep nie jest dzielem calego spoleczenstwa, lecz tak jak w ZSRR (aktyw partyjny – 10% ludnosci) dzielem 10% „aktywu partyjnego milionerow”. Na VOD GP Thatcher wprost mowi, ze 10% najbogatszych tworza elite, ktora jest awangarda postepu. Tak to jest, gdy ulega sie fascynacji swym politycznym przeciwnikiem. ZSRR zyje w dzisiejszych USA.
Panie Andrzeju,
czy w dzisiejszych czasach internetu mysli pan, ze nie mozna tak latwo dociec faktow historycznych?
Pisze pan, ze:
„To jest dziedzictwo poglądów lansowanych przez propagandę radziecką dowodzącą, że w okresie międzywojennym białoruscy chłopi byli wyzyskiwani przez faszyzującą Polskę”
„serialu o znęcaniu się Polaków nad białoruskimi chłopami w okresie międzywojennym”
Panie Andrzeju to powyzsze to tylko pchelki w porownaniu z tym co Lukaszenka moze jeszcze pokazac jesli poswieci troche czasu by pogooglowac na internecie tak jak ja to zrobilem…..ponizej tylko jeden „malutki” przyklad…
Na przełomie stycznia i lutego 1946 roku Oddział Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, dowodzony przez porucznika Rajsa pseudonim „Bury”, spacyfikował 5 wsi zabijając 80 osób. Ofiarami byli wyłącznie prawosławni Białorusini. Wśród zabitych znalazło się 28 furmanów, porwanych na obrzeżach Puszczy Białowieskiej do transportu Oddziału. Po kilku dniach, gdy wozacy spełnili swoje zadanie, rozstrzelano ich i pogrzebano we wspólnym grobie. Upłynęło 50 lat, zanim rodziny zamordowanych mogły poznać los swoich bliskich. Po pół wieku z inicjatywy Komitetu, skupiającego rodziny ofiar, przeprowadzono ekshumację.W uroczystościach religijnych towarzyszących grzebaniu szczątków rozstrzelanych furmanów wzięły udział nie tylko rodziny ofiar, ale również solidaryzująca się z nimi miejscowa społeczność, zarówno Białorusini, jak i Polacy.
Ja nie muszę googlować bo wiem, co działo się na „Zachodniej Białorusi” we wrześniu 1939. Nie wszystkie zbrodnie popełnili tam Białorusini, ale wiele.
@ kinkus
Uprzejmie pana informuje,ze Sąd Okręgowy Wojskowy w Warszawie w 1995 r UNIEWAŻNIŁ
wyrok śmierci na „Burego” i uzasadnił że pacyfikując białoruskie wsie „działał w stanie wyższej konieczności”.
Jak już strzelać panie „kinkus” – to nie ślepakami > Ta informacja oczywiście jest w Google. daj pan następny „maleńki przykład”-ignorancji lub zlej woli !
Jaka to wyższa konieczność każe zabijać kobiety w ciąży i dzieci?
@ Sand – proszę się zapoznać z tym prawniczym terminem i dopiero zabierać głos !
Czy fakt, ze ludzi tych zamordowano rabiac siekerami byl tez podyktowany wyzsza koniecznoscia?
Tak jest. Gdy już mówić to wszystko. Białorusini, a w każdym razie prawosławni byli na Białostocczyźnie podporą i forpocztą komunizmu. Pełno ich było w UB, MO w PPR i administracji . Zachowywali się różnie, część – powiedzmy dla legendy zmuszona – optowała za Sowietami. Nic więc dziwnego, ze Bury i inni postępowali tak jak postępuje się z kolaborantami. A pewnie zdarzały się pomyłki, co nie dziwne. Trzeba także przypomnieć, jak zachowywali się Białorusini w 1939 r. Trzeba mówić wszystko.
Takie same „argumenty” cytowaly sady RFN wypuszczajac w latach 50-70-tych na wolnosc wszystkich zbrodniarzy wojennych…
Jakie argumenty, jakie. To tylko fakty; łatwe do sprawdzenia. A, zrównywanie polskiego podziemia niepodległościowego z niemieckim zbrodniarzami i, niemieckim zbrodniami – świadczy o tobie jak „najlepiej”.
Lubie czytac pana analizy.Szkoda ze czesciej pan nie pisze.
Wooooow, ale głębokie przemyślenia, no no! Idzie się utopić. A tak swoją drogą ktoś Ty ?
Jak się ma taką DYPLOMACJE jak prowadzona przez Donka i Sikorka to nie ma się co dziwić że Litwini , Biłorusini robią nam koło d…y . Plują nam w twarz a nasi politykierzy robią minę ” że deszcz pada „” ..
lapka z kciukiem zablokowana, popieram wypowiedz w 100 %
Nie ma to jak dyplomacja Kaczyńskiego jednego dnia gościł na Ukrainie drugiego dna odsłaniali pomnik Bandery.
…a my szukamy ,,guza,,to go teraz mamy.polityka prowadzona przez polskich politykow ma styl amatorskiej kamery,widzi wszystko i pokazuje wszystko ..
Jak wyglada sytuacja w Bialorusi? Przy okazji pomyslu Bush´a, by za 40 mln. dol. wprowadzic na Bialorusi demokracje Tygodnik Forum pisal o Bialorusi: „W minionym roku, na przykład, kraj ten miał najwyższy wzrost gospodarczy w Europie – 11 procent. Ma także najniższy poziom rozwarstwienia majątkowego w Europie i najmniejsze zadłużenie rządu centralnego. Ku wielkiemu zaskoczeniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) niezreformowana, radziecka gospodarka Białorusi wydaje się funkcjonować.”
Dodajmy: „Szkołom i szpitalom nie brakuje pieniędzy, a ulice w nocy są bezpieczne. Wszyscy dostają pensje na czas, a emeryci deklarują swoją miłość do Łukaszenki bo, jak mówią, dba o nich jak rodzony ojciec. Rolnicy z kolei uważają go za swojego chłopa, który wyrósł spośród nich. Państwo wydaje miliony na wielkie projekty, takie na przykład jak centralny stadion w stolicy: czteropiętrowa, szklana konstrukcja mieści dwie kawiarnie, kino, klub bilardowy, kawiarnię internetową i miejsce do zabawy dla dzieci. W przeciwieństwie do wszystkich innych stadionów w Europie nie ma tu handlarzy narkotyków ani prostytutek. Nie utrzymaliby się ani przez minutę.”
To ilu zwolennikow demokracji i kwitnacej gospodarki na Białorusi dobrowolnie się tam przeorowadza? Chętni mogą wpisywać się poniżej.
To nie jest rzeczowe postawienie sprawy. Jesli chcemy skutecznie cos poprawic na Bialorusi, to musimy znac faktyczny, a nie propagandowy stan rzeczy.
__A tu wspomniany Tyg F. pisal: „Mińsk dzisiaj to jednak nie miasto na krawędzi zapaści. Jest czyste i sprawnie zarządzane. Zamiast zatrzymywać cię pod byle pozorem w celu wymuszenia łapówki, tak jak to robi milicja we wszystkich krajach postradzieckich, białoruscy stróże prawa nie dają się korumpować żadną miarą, choć nie za sprawą uczciwości, tylko ze strachu przed zwierzchnikami. Na ulicach nie widać ani zbyt wielu żebraków, ani oligarchów w lśniących hummerach.”
@ Prawdziwy socjalizm bez ludzkiej twarzy, aż ciarki przechodzą. Szkoda, że jutro zdejmą temat bo ciekawe byłoby poczytać do czego pan zmierza. Jnna odmiana gospodarki społecznej?
Do tego, ze punktem wyjscia dyskusji demokratow musza byc zawsze fakty, a nie narzucony przez kogos nieprawdziwy obraz rzeczywistosci.
__Pan chcialby naklamac o sytuacji w Bialorusi, a dyskusje demokratycznego suwerena przeksztalcic w sterowane szczucie? Chce pan sprowadzenia demokratow do poziomu psow mysliwskich szczutych na wskazany cel?
@ Zgadzm się z wieloma tezami pana. Tam jest też na Białorusi wiele dobrego chociazby brak bezrobocia. Zle mnie pan ocenia. Pan jest w lepszej sytuacji, gdyż pan może jasnej naswietlić swój punkt widzenia- moich wpisów często nie przyjmują a pana wszystkie. Z szacunkim do pana. Ciekawe ma pan wpisy i powiem panu obiektywnie, że jest pan jedną z ,,najtęższych głów”piszacych na tym blogu. Z moich wisów możliwie ma pan ubaw ale nie jestem ekonomistom jedynie patriotą.
Nie wierzę w darmowy lunch i tak samo nie wierze w czyste, nieorganizowane i niefinansowane z zewnątrz wszelkie „kolorowe rewolucje’. Za stary wróbel jestem. Zresztą, kolorowi rewolucjoniści zazwyczaj później muszą słono za pomoc zapłacić. Polska tez płaci. Nie ma darmowego lunchu.
Wspólnym wrogiem Polaków staje się niestety państwo polskie- RP…