Posts Tagged „projekt”<

Sikorski walczy z chamstwem, Napieralska chce być jak Carla Bruni

2 maj 2011

Dzisiejsza prasa zdominowana jest informacjami z beatyfikacji Jana Pawła II. W tle ciekawy tekst w Gazecie Wyborczej opisujący jak szef MSZ Radosław Sikorski zamierza walczyć z  antysemityzmem w internecie. Jak opisuje dziennik minister pozwał już wydawców „Faktu” i „Pulsu biznesu” za wpisy internetowe na ich forach.

To kolejny etap batalii Sikorskiego. – Jako szef MSZ mam za zadanie dbać o wizerunek mojego kraju. Rasizm, agresja, mowa nienawiści na polskich forach internetowych przekraczają wszelkie granice. Mogą to czytać ludzie na całym świecie – cytuje jego wypowiedź „GW”.

Sikorski uważa też, że antidotum na „chamstwo” w Internecie oprócz procesów może być również ograniczenie anonimowości w sieci. – Środkiem do tego, oprócz usuwania obraźliwych wpisów, może być wprowadzenie zasady, że na forum można się zarejestrować dopiero po podaniu np. sprawdzalnego numeru telefonu czy innych danych, dzięki którym forumowicz nie będzie dla administratora anonimowy – to pomysł Sikorskiego. Ciekawe co na to internauci?

„Polska The Times” opisuje natomiast, że SLD na kilka miesięcy przed wyborami chce pokazać się jako partia otwarta na potrzeby kobiet. Jak ustaliła „Polska”, Małgorzata Napieralska razem z grupą 50 kobiet-samorządowców SLD z regionu lubuskiego i zachodniopomorskiego wybiera się na szkolenie do Brukseli.

Pomysł wyjazdu miał paść ze strony Małgorzaty Napieralskiej, która – jak deklarują nasi rozmówcy – uczy się feminizmu. A kobiety samorządowcy dzięki podróży mają poznać zwyczaje europejskie, nabrać międzynarodowego obycia.

No cóż pomysł nie jest nowy. Nie tak przecież dawno o nauki zwracano się do towarzyszy radzieckich, a ogłady uczono się w Moskwie.

Ale na tym nie koniec. „Polska The Times” informuje również, że SLD chce aby Małgorzata Napieralska została polską Carlą Bruni.

Pomysł pochodzi od jednego z internautów.  Został podchwycony przez sztabowców Sojuszu, którzy to porównanie postanowili wykorzystać w kampanii – pisze dziennik.

Kazimierz Kik, profesor z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dziwi się, że znów SLD sięga po zachodnie wzorce, które do tej pory nie przyniosły pozytywnego efektu. – Z SLD robi się kabaret. Najpierw Napieralski miał być Zapatero, teraz jego żona ma być Carlą Bruni. Pozostaje mi tylko pogratulować dobrego samopoczucia szefowi SLD – mówi Kik. I twierdzi, że Grzegorz Napieralski będzie kandydatem marginesu wyborczego.

Kogo zaskoczył arcybiskup Hoser?

18 paź 2010

Do Sejmowej Komisji Zdrowia trafią w tym tygodniu wszystkie istniejące projekty ustaw o in vitro. Tych propozycji będzie co najmniej pięć, każda przedstawia inne podejście do kwestii sztucznego zapłodnienia: od całkowitego zakazu po pełną liberalizację połączoną z państwową refundacją – o sprawie informują dziś wszystkie dzienniki.

Według Polski The Times właśnie ta skrajność projektów sprawi, że na nowo rozgorzeje zażarta dyskusja o in vitro. Jej przedsmak dał abp Henryk Hoser, który zapowiedział, że parlamentarzyści opowiadający się za jego legalizacją zostaną objęci ekskomuniką.

Słowa arcybiskupa komentuje „Gazeta Wyborcza”. Sobotni wywiad abp. Hosera to kolejny element kampanii Kościoła przed dyskusją nad uregulowaniem in vitro.

Katarzyna Wiśniewska  na drugiej stronie  GW tak komentuje całą sprawę. Hierarcha wchodzi w sumienie polityków, zapewne w przekonaniu, że poseł – katolik czy nie – to uczniak, któremu trzeba pokazać palcem, co jest właściwe. Najwyraźniej dotychczasowe środki kościelnej perswazji wydały się biskupowi zbyt słabe. (…).

Episkopatu nie interesuje, że ustawy są dla wszystkich obywateli, nie tylko dla wierzących. Wywieranie presji, by politycy poparli ustawowy zakaz in vitro, to zakusy rodem z państwa wyznaniowego. Poza tym każdy poseł katolik ma prawo sam decydować, jak godzić nauki moralne Kościoła z prawem świeckiego państwa – pisze w komentarzu Wiśniewska.

Jarosław Gowin, poseł PO  w rozmowie z „Polską The Times” tłumaczy, że ogromna większość parlamentarzystów to praktykujący katolicy, trudno wobec tego spodziewać się, żeby przeszli obojętnie nad słowami arcybiskupa czy stanowiskiem episkopatu, ale z drugiej strony każdy z posłów ma swoje sumienie i swój racjonalny osąd. Spodziewam się, że za całkowitym zakazem opowie się w tym Sejmie tylko wyraźna mniejszość posłów.

Arcybiskupa broni poseł PiS Bolesław Piecha. – Przypomniał jedynie ogólnie znane stanowisko Kościoła- jego słowa cytuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

I w tym kontekście wypowiedź arcybiskupa nie powinna dziwić. Innej reakcji hierarchów raczej trudno się było spodziewać.