Robert Przybylski: Czarna historia z perłą

Publiczność kupuje oczami – aż 51 procent respondentów przyznaje, że wybiera te samochody, które im się podobają, nie zwracając uwagi na dane techniczne lub warunki finansowania. Podobnie jest z doborem kolorów aut – nabywcy decydują się na barwy, które lubią, nie przejmując się uwagami psychologów ruchu i analityków bezpieczeństwa drogowego, apelujących o wybór jaskrawych, łatwo widocznych kolorów. W Europie co czwarty klient decyduje się na… czarny. Z punktu widzenia bezpieczeństwa jeden z najgorszych kolorów. Niedawny ulubieniec – srebrny – przestał być modny i w europejskim rankingu kolorów spadł na czwarte miejsce, z 15-procentowym udziałem. Popularniejszy okazał się nawet szary (18 proc.), który także nie ułatwia wypatrzenia auta, szczególnie na drodze z licznymi zacienionymi miejscami.

Jasnym punktem w europejskich rejestracjach aut jest 20-procentowy udział białych nadwozi. Właśnie biały jest najpopularniejszym kolorem w światowym rankingu DuPonta, w którym zdobył 22 proc. udziału. Stało się tak za sprawą klientów z Azji i Ameryk, którzy chętnie wybierają perłę (5 proc.) – w Europie udział takich aut jest pięciokrotnie mniejszy.

Co ciekawe, niezmienna jest popularność czerwonych modeli, na które decyduje się ok. 6 proc. klientów.

Producenci aut nie załamują rąk z powodu mody na czerń – co roku wprowadzają do sprzedaży dziesiątki nowych kolorów i są pewni, że za kilka lat moda znów się zmieni i czarny zostanie zdetronizowany.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.