Posts Tagged „tvp”<

Skini do TVP!

26 sie 2011

Zdaje się, że o to telewizji rządowej chodziło. Zatrudniając Adama Darskiego, znanego jako Nergal, w roli jurora familijnego show w Dwójce, liczyła na protesty. I pewnie się doczeka.

W tym jednym TVP bardzo pana Darskiego przypomina – skoro nie może zainteresować widowni niczym innym, liczy na skandal. A pan Nergal, nasz prowincjonalny młot na strasznych mieszczan, go zapewni. Niedawno w obronie artystycznej ekspresji Darskiego drącego Biblię na strzępy stanął sędzia Krzysztof Więckowski, twierdząc, że akt ten był „zgodny z metalową poetyką grupy Behemoth”, i uniewinniając go z zarzutu obrazy uczuć religijnych.

W sukurs gdańskiemu znawcy poetyki metalowej przyszła w „Wyborczej” Ewa Siedlecka. „Koncert, na którym Nergal podarł Biblię, był zamkniętą imprezą. Ci, którzy na nią przyszli, wiedzieli, czego mogą się spodziewać, i nie czuli się urażeni” – przekonywała ceniona nie tylko przeze mnie publicystka.

Jeśli dobrze pojmuję, wypływa to z rzymskiej zasady, iż chcącemu nie dzieje się krzywda, i da się sprowadzić do rozumowania: „sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało”, więc teraz nie kwicz, że cię ktoś obraża. Zresztą – podkreśla sędzia, a za nim Siedlecka – nikt z obecnych na koncercie dotknięty się nie poczuł (skądinąd jako katol też uznałbym, że pan Darski ze swym groteskowym satanizmem nie jest w stanie mnie obrazić). „Wyborcza”, piejąc z zachwytu nad „wyśmienitym uzasadnieniem wyroku, godnym Sądu Najwyższego”, nie miałaby zapewne nic przeciwko, by stało się ono obowiązującą linią orzecznictwa. Tylko czy zawsze?

A gdyby na koncercie skinowskim poniżano i obrażano (podkreślam: obrażano, nie namawiano do fizycznej napaści) Cyganów, Murzynów czy homoseksualistów, sędzia Więckowski też uznałby, iż mieści się to w poetyce skinów? A pani, pani Ewo, pochwaliłaby go za odwagę? Bo przecież dziarscy chłopcy z NOP zapewne nie poczuliby się dotknięci, a czarnoskórych nikt na występy Szwadronu nie zaprasza.

I co napisałaby pani gazeta, gdyby lider Konkwisty 88 czy NaRa (wyśpiewujący „Niewiadomski, Niewiadomski, święta misja, święty cel…”) dostał, tak dla równowagi, talk-show w Jedynce?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Barwy walki

14 kwi 2011

Być może już w piątek telewizja publiczna dostanie nowy, całkowicie apolityczny i fachowy zarząd. I będzie mogła bez reszty oddać się wypełnianiu misji. Zapewne będzie więcej Lisa i Niesiołowskiego, co na jedno wychodzi, ale ja nie o tym.

Ja sugerowałbym więcej teleturniejów. Nie tylko uczą i bawią, ale dają bezcenną wręcz wiedzę o świecie. Na przykład taką, żeby za wszelką cenę unikać państwowych szkół, w których grasują polonistki, a konkretnie pewien ich typ.

Jedna z takich dam na gościnne występy udała się do telewizora właśnie i popisywała się tam swą rozległą wiedzą. Szło jej świetnie, poległa dopiero na pytaniu o tegorocznego noblistę z literatury. Mario Vargas Llosa nie wrył się naszej bohaterce do tego stopnia, że bez większego skrępowania przyznała, iż „nie zetknęła się z tą postacią”. Trochę szkoda, bo mógłby to być niezapomniany kontakt. Zwłaszcza dla noblisty.

Tylko nie myślcie państwo, że mieliście do czynienia z jakąś ciemnotą, z jakimś wsiokiem zakurzonym, z jakimś moherem spod krzyża. Nasza droga polonistka we wcześniejszym pytaniu wykazała się wszak imponującą wiedzą, bezbłędnie odpowiadając, że tegoroczną Telekamerę dostały „Barwy szczęścia”, czym rozwaliłaby już nie tylko Llosę, ale i takiego Liberę czy Rymkiewicza. A i ja skompromitowałbym się zapewne, myląc „Barwy szczęścia” z „Barwami walki”.

Nie wiem, gdzie kształcona była owa dama, ale w zasadzie nie ma to większego znaczenia. Mój przyjaciel, wykładowca uniwersytecki, raz jeden dał się skusić (pensja!) i postanowił nauczać w uczelni podnoszącej kwalifikacje nauczycieli. Wykładał XIX-wieczną polską powieść. W zasadzie cały semestr, który okazał się jego pierwszym i ostatnim na tej Alma Mater, poświęcił „Lalce”, uznając ją za najdoskonalszą. Na egzaminie okazało się, że nikt, ale to dosłownie nikt z prawie 30 osób, z których wiele już uczyło polskiego w szkołach, tej ramoty Prusa czy innego Prousta nie czytał.

„Ale za to oglądaliśmy serial” – przekonywał starosta roku. I jak tu nie dziękować telewizji?

 

 

…………………………………………………………………………………………………………………………………….

Od redakcji rp.pl:

W sieci komentarzy, cytatów i analiz coraz trudniej się odnaleźć.

Dlatego ZAPRASZAMY DO NOWEGO SERWISU wsieci.rp.pl.

Wyławiamy z polskiej sieci internetowej tylko najciekawsze opinie. Najświeższe. Najgłośniejsze. Najbardziej kontrowersyjne. Wyciągamy na brzeg wszystko co interesujące i serwujemy w jednym miejscu i w wygodnej formie. ZAPRASZAMY!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop