Posts Tagged „Kluzik-Rostkowska”<

Król Bul i reszta bajki

18 mar 2011

Nie mają państwo wrażenia, że największym pragnieniem polskich polityków jest udowodnienie, że są tacy sami jak poprzednicy, tylko jeszcze bardziej?

Lech Kaczyński miał wiele zalet, ale w przekazie medialnym niweczyły je jego wpadki i gafy. Wydawało się więc, że każdy następca będzie miał tu łatwiej. Te wątpliwości już w kampanii wyborczej rozwiał Bronisław Komorowski, który – trzeba to przyznać – w zdobywaniu Himalajów groteski jest niezwykle konsekwentny. To, że nasz pan hrabia z sygnetem, zresztą, co ja piszę hrabia, nasz król Bul, pisać nie potrafi, specjalnie mnie nie martwi. Pewna ośmioletnia Zosia też uważa, że ból pisze się przez jak najzwyklejsze u, a mimo to uważam, że to właśnie moja córka jest najgenialniejsza w świecie.

Gorzej, że nic nie jest w stanie zmusić prezydenta do minimalnej choćby refleksji. A dalej może być już tylko gorzej. Nie zdziwię się więc szczególnie, gdy w ramach polskiej prezydencji nasza głowa państwa ogłosi się prezydentem całej Europy. A na swą siedzibę wyznaczy Budę Ruską – to w ramach promowania Partnerstwa Wschodniego.

Ale posłuchajmy premiera (który na przykład w ilości podsłuchów postanowił swego poprzednika Jarosława Kaczyńskiego zdublować) i nie znęcajmy się. Tym bardziej że kroi się już nowa wojna o to, czy szef PiS wpisał się w jednej z restauracji z podziękowaniami za „obiat”. Ale nawet jeśli tak napisał, to był wtedy pod wpływem opiatów.

Kiedy Joanna Kluzik-Rostkowska dawała się z rozkoszą wyrzucać z PiS, pokpiwałem, że powinna natychmiast zawiesić Elżbietę Jakubiak, a wtedy udowodni niedowiarkom swą prawicowość. Piątkowe gazety przyniosły wieść: sroga Kluzik-Rostkowska dość ma plotek i daje Bielanowi ultimatum: albo do 16.00 wszystko odwoła, albo…

No właśnie, albo co? Arsenał sztuczek, których nauczył ją sam Prezes, jest wcale pokaźny: można Bielana miesiącami w zawieszeniu trzymać, można go wyrzucić i do obuwia porównać, można szepnąć, że się na podwórku wychował. Bez względu na to, co Kluzik-Rostkowska wybierze, będzie świetnie. Co prawda po PJN ślad nie zostanie, ale za to pani poseł dowiedzie, że Kaczyński wcale nie był taki zły, a PiS to niejedyna zgraja nieudaczników.

I tylko żal, że nie może przyjść żaden gajowy i pogonić tego towarzystwa z lasu.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Schadzka pod kinem Moskwa

18 lis 2010

To się teraz dowiemy o nich wszystkich prawdy. Lepiej późno niż wcale, więc cieszyć się wypada.

Po tym, jak dla secesjonistów skończył się tydzień darmowych wizyt na kozetkach w TVN i w przychodni ogólnej przy ul. Czerskiej, za diagnozowanie wzięli się medycy bardziej doświadczeni, wychowani w starej szkole, hołdujący zasadzie, że lekarstwo nie może być smaczne i w ogóle musi boleć.

Najpierw jednak głos zabrał Pierwszy Lekarz, który oznajmił, że Kluzik-Rostkowska i Jakubiak w zasadzie nie są już nawet ładnymi buziami. Zapewne kiedy to mówił, był na silnych lekach, bo teraz mu się obie panie nie z twarzami, ale z obuwiem kojarzą. W każdym razie skojarzenie zostało zakonotowane i do pracy zabrali się chirurdzy z galanterią szewca. Ale nie pora na delikatność, gdy mamy do czynienia z ludźmi z nizin społecznych wychowanymi na podwórkach. Czegóż to my się teraz o nich dowiadujemy!

Wiemy już, że Kowal z Kamińskim zjedli kolację z jakimś Ukraińcem, który sprzedał Ukrainę Ruskim, bo jest kagiebistą. Nie jest jasne, czy Kowal z Kamińskim mu w tej transakcji pomagali, czy też obrotny kagiebista ma teraz zamiar ich z kolei opchnąć Kremlowi, ale odpowiednie służby już się tym zajmują. Nie chcemy ich wyręczać, ale czy przypadkiem kilka dni temu widziano Kowala kilkaset metrów od redakcji „Nie”? Czy prawdą jest, że odbierał stamtąd instrukcje od Urbana i człowieka, którego nazwisko w tym felietonie nigdy nie padnie? Tłumaczenia Kowala, że mieszka nieopodal, są kompletnie niewiarygodne i tylko go pogrążają, bo teraz już wiemy, czemu zamieszkał koło kina Moskwa.

Lada dzień okaże się, że ci wszyscy muzealnicy z Ołdakowskim na czele tak naprawdę zamierzali zbudować mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej i tylko interwencja Andrzeja Urbańskiego w ostatniej chwili zniweczyła te plany. Zresztą, wyobraźnia felietonisty i tak nie dorówna pomysłom dworzan prezesa.

Mogę tylko, zupełnie za friko, podrzucić im pomysł, jak ocieplić wizerunek Jarosława Kaczyńskiego skuteczniej niż czerstwymi spotami. Trzeba by go w tym całym PiS zawiesić. No, chłopaki, do dzieła! To działa.


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.

Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop