Posts Tagged „Joanna Kluzik-Rostkowska”<

Pocieszne wykwintnisie

24 mar 2011

Taki Tartuffe czy Grzegorz Dyndała mieli swego Moliera, złośnica Katarzyna – swego Szekspira, a Joannie Kluzik-Rostkowskiej czy Adamowi Bielanowi musi wystarczyć Mazurek. No cóż, jaki bohater, taki Molier.

Tragikomiczna epopeja PJN zasługuje jednak nie na kpiny, lecz na chwilę zadumy, tym bardziej że nijak się skończyć nie chce. Kiedy już wydawało się, że zawieszane i wykluczane z PiS Jakubiak i Kluzik-Rostkowska nie mogą wymyślić niczego bardziej groteskowego niż zawieszanie i wykluczanie Bielana, okazało się, iż to dopiero uwertura do tej opery komicznej. Panie postąpiły bowiem zgodnie z regułą Hitchcocka (rzadko robił komedie, najśmieszniejsza to ta o ptakach), że na początku jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

I tak mamy ukradzione przez Bielana i przechowywane w tajemniczej torebeczce kody dostępu do strony internetowej PJN, co brzmi równie poważnie, jakby przechowywał tam kod dostępu do walizki atomowej Obamy. Są też zaginione listy wszystkich trzech członków nowej partii oraz cała litania łez, żali i wysyłanych do dziennikarzy esemesów z wzajemnymi złośliwościami.

Adam Słomka, to jest, przepraszam, Adam Bielan, którego brano za spryciulę, liczy teraz na nowe rozdanie. Ono z pewnością kiedyś nastąpi, tyle tylko, że każda nowa partia przyjmująca Bielana będzie musiała z nim podpisać intercyzę.

Ale generalnie i tak mamy postęp. Był już bowiem w polskiej polityce i spór między dwiema KPN rozstrzygany za pomocą wiertarki udarowej, był ROP Jana Olszewskiego powstały w wyniku podziału w ROP właściwym, z którego to ROP Olszewskiego odszedł w końcu (albo i został wykluczony za zdradę i spiskowanie z Ruskimi) sam Olszewski. Ale – i to wkład Kluzik oraz Bielana w rozwój polskiej prawicy – kodów dostępu jeszcze nie było. Jest to więc postęp technologiczny.

Mówią, że historia jest nauczycielką życia. Cóż, pjonki musiały w czasie tych lekcji wagarować. Naszych bohaterów farsy jakoś mi nie żal. Żal, że znów, jak w latach 90., będzie człowiek mógł głosować albo na złodziei, albo na wariatów.

Ech, bardzo to wszystko zabawne, tylko smutne jakieś.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Jakubiak ponownie zawieszana

26 lis 2010

Kiedy wszystkie piarowskie sztuczki zostały opatentowane, propagandowe chwyty użyte, a wszystko wymyślone, nowej partii pozostaje uczyć się od mistrzów.

I nie mam na myśli mistrza, z którym poseł Poncyljusz się spotykał, a którego nazwisko nigdy w tym miejscu nie padnie.

Mogliby raczej poszukać bliżej siebie, w swym macierzystym ugrupowaniu. Czyż to nie byłoby piękne, gdyby dzień po powstaniu nowego klubu Joanna Kluzik-Rostkowska zawiesiła Elżbietę Jakubiak? „Są fakty, o których nie mogę na razie mówić, ale jest to wiedza porażająca” – rzuciłaby tytułem wyjaśnienia, a raczej zaciemnienia, świeżo upieczona pani prezes.

Groteskowe – powiedzą państwo? Nawet gdyby, to przecież czarna groteska stała się od niedawna kategorią polityczną. Ja się jednak upieram, że pomysł z zawieszeniem Jakubiak (na negocjowanie warunków odwieszenia mógłby się udać do niej poseł Mojzesowicz, a transmisja w TVN gwarantowana) to nie perfidna prowokacja, ale koncept całkiem sensowny. Już widać, że media nie są i pewnie nie będą zainteresowane ich konferencjami prasowymi, no, chyba że zdesperowany Poncyljusz pożyczy od swego przyjaciela wibrator. Już widać, że trudno się przebić do telewizji z czymkolwiek innym niż krytyka tego potwornego Kaczora. A tu, proszę, temat na tacy, mamy newsa!

Poza tym Polska Jest Najważniejsza dowiodłaby tym faktem, że Polskę mają nie tylko w nazwie, a ich prawicowość jest niekwestionowana. Prawdziwie prawicowa i polska partia to by właśnie zrobiła, pani Kluzik! Oczywiście zawieszenie Jakubiak byłoby tylko grą wstępną do jej wykluczenia, a wtedy już by poszło. Marek Migalski w blogu wystosowałby bluzg otwarty do szefostwa swej nowej partii, trzech kompletnie nieznanych posłów powołałoby Polskę – Frakcja Rewolucyjna, Ołdakowski z Kowalem założyłby knajpę Polska Jest Najważniejsza, Ale Sushi Też OK. Po tygodniu sporów Poncyljusz odsyłałby Kluzik do Sulejówka, swą klęskę kwitował wpisem „Szkoda Polski”, a Michał Kamiński z rozpaczy zapuściłby wąsy. I włosy.

Tak mniej więcej powinno to wyglądać. Tego, drodzy państwo, oczekuje od was naród. Do dzieła! O take Polske walczyliśmy.


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop