Jacek Sobala ani mi brat, ani swat, jego Trójkę uważam za gorszą od tej Skowrońskiego. „Solidarni 2010″ mnie znudzili, a „Wiadomości” oglądam rzadko, ale zwykle mi się nie podobają
Z tym zestawem poglądów zapewne mógłbym pomaszerować wprost do TOK FM albo i do sąsiadującej z nim redakcji pewnej dużej gazety. Tyle tylko, że tam nikt się nie zastanawia, czy Sobala robił dobre radio, a powrót doń Marka Niedźwieckiego aby na pewno zwiększy jego inteligencką renomę. Tam wszystko jest jasne – Sobala to pisowski namiestnik, jeszcze gorszy niż poprzedni pisowiec Skowroński (ach, ten wspaniały interwał samoobronowolewicowej pani Magdy!), a tacy ludzie w mediach pracować nie powinni.
Tak jak Pospieszalski. Co z tego, że zawsze zaprasza obie strony sporu, skoro sam jest stronniczy. A mógłby być bezstronny niczym Jacek Żakowski dbający o pluralizm poglądów swych gości (w jednym programie Nowakowska, Jonas i Kuczyński). Gdyby, jak Żakowski, zasiadał w radzie programowej eseldowskiego Centrum Politycznych Analiz (rozumiem, że nie może toto nazywać się po polsku Centrum Analiz Politycznych, bo skrót nazbyt dobrze oddawałby istotę owego ciała), byłby dziennikarzem niezależnym, a tak jest pisowskim propagandystą. Proste jak logika pani Kidawy-Błońskiej.
A „Wiadomości”? Jacka Karnowskiego nie ratuje wieloletnia praca w BBC, a jego reporterom nie pomagają CV pełne jak nie TOK FM, to TVN 24. Dziś nie trzeba, a nawet nie powinno się ich oglądać. Do tego, by wiedzieć, co o nich myśleć, wystarczy przeczytać, co ma o nich do powiedzenia tak wyczulona na standardy pani Wielowieyska, że o zawodowych cynglach nie wspomnę.
Mnie, a nie jestem naiwnym idealistą, marzy się Trójka dyrektora Sosnowskiego z wywiadami Sobali, publiczna telewizja z Lisem i Pospieszalskim, wreszcie drapieżne „Wiadomości” poszukujące własnych newsów, a nie skupiające się na oficjałkach.
Tak, wiem. Byłby to pisowski zamach stanu. Prezesem prawdziwie odzyskanej TVP powinien być Żakowski, a radia – Marek Majewski. Publicystykę dostałby wtedy Wołek. Lesław Maleszka byłby tylko jego adiustatorem.
Tagi: Jacek Sobala, Jacek Żakowski, media








Drwina i satyra w tych falszywych Polakow robiacych propagande obcym interesom. Redaktorze jak zwykle dowcipne i madrym moralem, robi pan to doskonale.
Do Q ( z 08. 12) i podobnie myślących. To jest Polskie Radio i Telewizja też Polska – mają to w nazwie. Nie one sa pisowskie tylko PiS jest najbardziej polski z tych kilku większych partii politycznych. Abonament opłacają Polacy – w 90 procentach wierzący w Boga – i mają prawo oczekiwać że te POLSKIE media będą reprezentować uniwersalne wartości i polskie interesy. A „gromadki” to są renegatów i zdrajców oraz agentów wplywu. Te szajki ( to lepsze określenie w tym wypadku) są bardzo głośne, to prawda, ale już niedługo…. .
Marka Niedźwiedzkiego, który mnie osobiście nudzi, choć się na nim wychowałam, do Trójki ściągnęła Jethon, fakt się „uprawomocnił” za Sobali. Nie jest to Pana brat ani swat, ale to co Sobala wyprawiał od połowy lutego z porannym pasmem publicystycznym rekoma swojego wiernego żołnierza Michała Karnowskiego uczyniła te stację zupełnie niestrawną. 6,45 – przegląd prasy Karnowski (tylko Rzepa, Nasz Dziennik i Gazeta Polska, Polska), 7,15 – przegląd prasy Karnowski (ten sam zestaw tytułów, 7,45 – to samo, 8,15 Karnowski rozmawia z politykim (ciekawe dlaczego w kwietniu czy w maju pojawił się tam w roli polityka Pospieszalski), 8,30 Karnowski rozmawia z dziennikarzami o mniej więcej zgodnych poglądach. W ramach nienazwanej i wypieranej przez PiS i SLD koalicji w mediach, wyjątkowa zgodność rozmówców.
I na koniec, Rzeczpospolita i inne zakochane w Pisie tytuły próbują pokazac, ze wystep Sobali na wiecu z Sakiewiczem był jego prywatną sprawą. To prosze sobie wyobrazić inną sytuację – Robert Kwiatkowski, prezes TVP, wychodzi na scenę na wiecu SLD, jest jako prezes zapowiedziany a nastepnie mówi: Skończmy z tym łajdactwem. Byłby Pan na pewno oburzony
„Niezależne dziennikarstwo” w Polsce polega na atakowaniu pisu, a pozostali to pisowscy propagandziści, których trzeba jak najszybciej odsunąć. Smutne, gdzie tu demokracja i pluralizm.
Pan Jacek Sobala po prostu sobie nie radził jako szef „Trójki”, o czym świadczył permanentny konflikt w redakcji i taka jest prawda. Niech pan nie dorabia do tego ideologii. Porównanie jego osoby do pana Skowrońskiego to trochę zestawianie syrenki z mercedesem. pamiętam protesty po odejściu pana Skowrońskiego. teraz jakiegoś specjalnego płaczu nie słychać. Poza tym pan Skowroński został, za przeproszeniem, przehandlowany przez pańską ulubioną partię w ramach „nieistniejącej” koalicji medialnej. Niech pan nie udaje, że pan tego nie wie. Zbyt inteligentny jest pan na takie udawanie i w efekcie trochę to trąca fałszem. A passus o obiektywnym Pospieszalskim to świetny dowcip. Naprawdę się ubawiłem . Chociaż nie, zaraz, to chyba akurat serio pan pisał…
do guantanamera-
właśnie dlatego, że to polskie media nie powinni być wyłącznie PiSkimi mediami. To zaś, co wyPiSujesz to z kolei są anonimowe pomówienia w tonie bolszewickiej nowomowy
Świetnie podsumowane sytuacji. Pana wywiad z Kidawą po prostu – majstersztyk. Już obiegł dziesiątki stron! Panie Robercie proszę tu pisać częściej. Sprawdzam codziennie i dopiero wczoraj się doczekałem po tygodniu jakiegoś wpisu. Mało!
Bardzo dziękuję za świetny komentarz.
Serdecznie pozdrawiam.
Słuchałem dzisiaj 15 minut (…) Tłok FM o Belce. Programy kabaretowe w Trójce nie są w stanie konkurować z (…) od analiz.
Żakowski też jest moim faworytem .Team dobierze sobie mundialowy.
A zabrakło jednej konluzji, wydawało by się, oczywistej dla PRAWICOWEGO publicysty –
wystarczy ZLIKWIDOWAĆ tzw. MEDIA PUBLICZNE!
Ot i po kłopocie kto z jakiej opcji na danym etapie ma się dorwać do mediów robionych ZA NASZE PIENIĄDZE.
W USA prawicowi publicyści robią za radiowe i telewizyjne gwiazdy a nie ma tam ,,mediów publicznych”.
Czemu cykorujecie chłopaki? Bo wiecie, że jestście cieńcy i na wolnym rynku wiekszość z was nie ma szans? Że schrzaniliście różne medialne przedsięwzięcia i teraz stać was tylko o walkę o ,,media publiczne”?
A i te potraficie robić po amatorsku – przykładem nieudaczny program w TVP Mazurka i Zalewskiego. I nawet kradzieże cudzych pomysłów nie pomogły.
Świetnie napisany i fajnie czytający się tekst, który bardzo celnie pointuje sytuację.
Dzięki P. Robecie. Pozdrowienia.
prosze nie krytykowac towarzysza-doktoranta Q, on wie najlepiej a opinie innych sa mu zbedne.
@ kazek
@Janek Es
@ Twisterpl
Mój problem z Pospieszalskim i Wildsteinem nie polega na tym, że ich programy są tendencyjne, bo na pewno w każdym znajdzie się coś ciekawego. Medal dla kogoś, kto znajdzie obiektywny program. Problem polega na tym, że kilka razy przekroczyli granicę za daleko.
Pospieszalski i jego agresja i strach przed homoseksualizmem to jest coś, czego nie potrafię tolerować, zadając się na co dzień z gejami. Rozumiem, że można nienawidzić czyjejś ideologii, ale kiedy dziennikarz zaczyna mówić z agresją o grupie ludzi, idzie o wiele za daleko.
Tak samo Wildstein ze swoją listą, na której wjechał na szczyty popularności. Nigdy nie odniósł się do tego, przez co musieli przejść ludzie którzy na tej liście się znaleźli, a nie zrobili nic złego. Zawsze powtarzał oczywistość, że to nie była lista agentów, a nie brał pod uwagę tego co w rzeczywistości spotkało wszystkich, którzy się na niej znaleźli.
Przeczytałem właśnie wywiad z p. Jackiem Żakowskim na ONECIE. Tak, wykazałem się odpornością (…). Ale przynajmniej wiem, co oznacza powiedzenie „odwracać kota ogonem”.
Sposób „przejmowania” różnych mediów przez różne opcje polityczne jest niestety daleki od standardów już od zarania III Rp, od Okrągłego Stołu. Kto się nie dostosował do norm narzuconych przez ówczesne „towarzystwo” – ten ginął. Długo by mnożyć przykłady – można sobie o tym co nieco poczytać np. w książkach Ziemkiewicza (Viagra Mać, Polactwo, Michnikowszczyzna) – jak sobie to towarzystwo pogrywało mediami, jak bezwzględnie wycinało konkurencję. Ba, nawet w czasach konspiry, stanu wojennego, niszczono inne odłamy opozycji np. tzw. „szeptankami” – metodami wrednymi, ale bardzo skutecznymi.
Strona przeciwna co nieco nauczyła się przez ostatnie 20 lat. Zrozumiała do jakiego poziomu doprowadziły Polskę rządy komunistów, potem „salonu”, że domaganie się norm etycznych Polski przedkatyńskiej to dziś naiwny idealizm. Dostosowała się więc do sytuacji, zaczęła walczyć podobnymi metodami. No i dziś ma coś więcej niż kilka niszowych gazetek.
Ale metody i normy III Rp to jedno, a skutki to drugie. Dziś mamy sytuację mniej więcej pluralistyczną – każda licząca sią partia (wszystkie obie) ma „swoje” media, tzn. w telewizji publicznej obok Lisa może mieć swój program Pospieszalski. Dla architektów ładu przedrywinowego to skandal… Trwa walka o przywrócenie dawnego porządku, już chwieje się TVP publiczna i IPN, ostatnio „odzyskano” „Wprost”… Jeszcze trochę i będzie można odetchnąć z ulgą. Bronku, musisz!
J.
PS: Dla tych, którzy nie zrozumieli ironii zawartej w tytule felietonu Roberta Mazurka: Lesław Maleszka (jeszcze długo po publicznym zdemaskowaniu jego prawdziwego oblicza) pracował w „Wyborczej”. Co prawda jego nazwisko oficjalnie znikło z łam, ale nadal pracował i „tylko adiustował” teksty innych. Czyli de facto (wbrew próbom bagatelizowania jego funkcji) współtworzył „linię” Gazety. Decydował co w tekstach innych wytłuścić wielkimi wołami, a co niemal pominąć. Oraz – co może mało z zewnątrz zauważalne, ale bardzo istotne – był w nieoficjalnych rozmowach na korytarzach autorytetem „narybku” dziennikarskiego – wykładając im oficjalną linię Gazety, obowiązujące poglądy, „właściwe” podejścia do tematów. Uchodził za nieoficjalną wykładnię poglądów „góry”: w co masz wierzyć, jak pisać, żeby zrobić tu karierę. Ale oficjalnie „tylko” adjustował, co oficjalnie uchodziło za czynność niewiele ważniejszą od korekty.
LOL, tylko gdzie miejsce dla IKONY czyli J. Parandowskiej?
Pozdrawiam
27 maja 2010 22:49 guantanamera
Gratuluję, popieram, pozdrawiam.
Pierwszy raz bym się z panem zgodził, gdyby nie pewne szczegóły.
Prawdą jest, że pluralizm poglądów w programie Żakowskiego jest identyczny jak w „Antysalonie” Ziemkiewicza.
Smutne, że „wieloletnia praca w BBC” Jacka Karnowskiego nie uwidacznia się w żaden sposób w wynikach jego działalności.
Ale pana słabością jest Sobala.
Ja pamiętam go gdy, lata temu, prowadził program polityczny na kanale „Puls”, czy coś takiego.
To była porażka!
On nie znał się na polityce, był bierny, nieprzygotowany, gdy jeden z rozmówców czasem zawładnął dyskusją – było po programie – w którym on był prowadzacym.
Pozwolę sobie pogratulować autorowi świetnego wywiadu z P. Kidawą -Błońską, do dzisiaj jestem w szoku…
do kartka,
chyba kartka nie z tej kartki przePiSał, skoro zarzuca brak kultury i inteligencji panom Pospieszalskiemu i Wildsteinowi. Skazuje przez to na POniżenie (IQ) panie Kolendę-Zalewską, Paradowską i Środę, panów Kuczyńskiego, Lisa oraz Żakowskiego, niedorastajacych do pięt wspomnianym panom nie tylko jeśli chodzi o walory intelektualne i kulturalnie, ale głównie z POwodu wrodzonego braku smaku tudzież wrodzonej pychy.
do kartka znowu
„……kiedy dziennikarz zaczyna mówić z agresją o grupie ludzi, idzie o wiele za daleko…..”. Pan Jan Pospieszalski nie mówi agresywnie o gejach, bo to są chorzy ludzie którym należ współczuć, ale o ich agresywnym promowaniu swojej przypadłości, z której robią coś wyższego nad związki heteroseksualne wydające na świat potomstwo, w tym i …kartkę.
do Prawy prawy Polak
czyli prawy do prawego nie słucha publicznego radia tylko miałkiej sieczki z TOK FM, nie ogląda publicznej telewizji a jedynie POmyje i POpłuczyny z TVN oraz Polsatu, nie czyta Gazety Polskiej a jedynie Wybiórczą, przewodnią silę narodu od kiedy zabrakło Trybuny Ludu. I co taki prawy Polak wie o Polsce.
A mnie żal bardzo tego wierszoklety,
który, podobnie jak inne “łałotorytety”,
niszczy Kaczora na kroku każdym namiętnie,
dążąc do PiSu unicestwienia natrętnie,
wśród stada charakteropatów,
naubliżał nam od psychopatów.
O zaistnienie zawalczył desperacko,
wyszło bezbrzeżnie dworacko.
Wstyd Marku.
Jak zwykle interesujący temat, niby śmiesznie a trochę straszno. Niech Pan Panie redaktorze nie straszy taką wizją bo pozostanie tylko oglądać telewizję obcojęzyczną, żeby nie popaść w jakąś depresję. Przez lata uciekaliśmy od jednej słusznej linii a tutaj wisi nad nami taka perspektywa. Jeżeli kogoś nie interesował program Warto Rozmawiać, czy inne zdaniem niektórych „upartyjnione programy” to mógł sobie wrzucić Teraz My lub inny program z „nieupolitycznionej stacji”. Gdy ten scenariusz który wisi w powietrzu się zrealizuje to będzie fajnie, bo swojsko.
@ LIPA
bez komentarza.
Świetny tekst, Panie Redaktorze.
GW-prawda jest obiektywna jak KPZR Pravda. Zawsze z ludem!!! A kto jest ich ludem? Niech się chwilkę zastanowię : sodomici? tak tępieni w Polsce; ludzie „kultury”? (ale nie osobistej) jak Wajda, Kutz (z domu Kuc), „prof” Bartoszewski; młodzi, wykształceni z dużych miast? takich jak tysiące prowincjuszy biegnących w wyścigach szczurów? byli agenci SB, UB i WSI i ich rodziny i potomkowie?, staliniatka i bermaniatka? i kto jeszcze??? Nikt. To już wszyscy. Razem będzie jakieś 5% ogółu ludności zamieszkałej w Polsce.
Pospieszalski i Rzepa przekonali mnie, że J. Kaczyński jest bardzo złym kandydatem na prezydenta. Teraz bez wątpliwości zagłosuję na Janusza Korwin Mikke.
Panie redaktorze ,dopoki Pan jeszcze moze pisac nie wszystko jeszcze stracone.
Pozdrawiam…
Do Kot z 27 maja 201o at 21,01 Drogi kocie przeciez ja place abonament za radio i telewizje .To gdzie moje pieniadze ida,powiedz mi.Moze Ty nie placisz ?
Panie Mazurek ten dobry felieton na pewno napisał panu Ryba.Z poważaniem Inspektor Kluzo.
@kot i podobni- „Niezależne media powstały za państwowe pieniądze” . Media takie jak TVN czy Gazeta Wyborcza powstała z woli WSI i za pieniądze publiczne
vide afera FOZ. Matactwa Michnika okradającego Solidarność z jej własności
przy bierności Wałęsy. Te rzeczy zna historia a panowie jako nieletnia młodzieżówka PO czy SLD nie uczą się tylko farmazony mielą.
Mikolaj Rey/Rej swego czasu pisal „…ze Polacy nie gesi, i swoj jezyk maja”.
Jesli dobrze to rozumiem „adiustacja” to cos w rodzaju „dopasowania” lub „dostosowania”.
Osobiscie wole zasade uzywania rodzimego okreslenia o slowianskim sloworodzie niz odoptowania obcego o podobnym lub identycznym znaczeniu.
Wielu ludziom, szczegolnie tym ze „starych” lub nowych/samozwanczych „elit” wydaje sie ze sa meczennikami cywilizacji „zachodniej” (dokladnie to nie ma definicji takowej, co do ktorej moznaby uzyskac ogolna zgode/”konsensus”), uwiezionych w ich obecnej reinkarnacjach w organizmach osob mieszkajacych w Polsce. To smutne lecz rachej nieuleczalne.
Lestek
Szanowny Panie Redaktorze!
Nie z wszystkimi Pana uwagami się zgadzam. „Solidarni 2010″ mnie nie znudzili, bo doskonale tych ludzi rozumiem. Zabrakło w filmie faktycznie wypowiedzi panów: Palikota, Niesiołowskiego, Kutza, Bartoszewskiego no i tego smsa „pojechał kartofel, kurdupel i alkoholik…” resztę Pan zna. Dopiero wtedy te głosy nabrały by głębi.
Natomiast chętnie widziałabym telewizję z panią Olejnik i panem Wildsteinem, panem Żakowskim i panem Sakiewiczem. Przecież nikt nie jest mnie w stanie zmusić do oglądania pani Olejnik i Żakowskiego. Ten pluralizm emocji musi być jednak uzupełniony faktami. Chciałabym by w TV pracowali dziennikarze poszukujący prawdy a nie wazeliny. Rozumiejący, że nowoczesny nie oznacza -naśladujący modne trendy polityczne z Zachodu i ich lewacką poprawność polityczną. Nie jestem troglodytą, np. głęboko wzruszyła mnie opowieść o wiernej miłości pana Waldorffa i jego partnera. Ale też oni ze swoich prawdziwych uczuć nie robili sensacji i nie obnosili się ze swoja miłością po salonach i gazetach. Generalnie uważam, że obnoszenie się z uczuciami jest bardzo trywialne. Podobnie oceniam histeryczne wybuchy złości pana Michnika. Są żenujące.
Pozdrawiam Pana Redaktora mając nadzieję, że Platforma nie posunie się do zlikwidowania „Rzepy” w jej obecnym kształcie.
Kartka napisal
“Podobnie jak Mazurek mam otwarte podejście do ludzi z którymi się nie zgadzam. Włączyłem Pospieszalskiego i Wildsteina kilka razy, kierowany ciekawością a nie uprzedzeniami. Nie dałem rady.
Nie chodzi o ich poglądy – mam znajomego prawicowca, z którym uwielbiam dyskutować. Wiem dobrze, jak wyglądają prawicowe poglądy wyrażone w sposób kulturalny i inteligentny. Pospieszalski i Wildstein nie wiedzą. Kwestia smaku. Tylko tyle i aż tyle”
Kartka sprobuje Ci wyjasnic dlaczego Pospieszalski i Wildstein nie wyrazaja swych pogladow w kulturalny i inteligentny sposob. Oni sa ciagle zapatrzeni na nasze Polskie elity typu Wajda, Bartoszewski, Palikot, Niesiolowski itd.itp, nauka dawana przez elity nie idzie w las.
Rozmowa z Rzeczniczką pana Kandydata BeKa budzi nadzieję, że są jeszcze w Polsce dziennikarze rzetelni, którzy swojej misji nie rozumieją jako służbę tej, czy innej koterii, ale jako zadanie bezstronnego pilnowania polityków i rzetelnego informowania opinii publicznej o tym, o czym się dowiedzieli. Bez ograniczeń i zachamowań. Co z tego, że pani Kidawa-Błońska jest rzeczniczką sztabu Wielkiego Kandydata. Skoro otwartym tekstem sama obnaża cynizm ludzi PO, to uczciwemu dziennikarzowi nie przystoi tego ukrywać i ubierać w kłamliwe słówka. Za dużo mamy w Polsce pseudodziennikarstwa i lizusowstwa. Nazwiska Lis, Olejnik, Żakowski Albo inne są symbolami zaprzaństwa w środowisku medialnym. Raduje się dusza, że jest jeszcze kilku uczciwych dziennikarzy. Do tych ostatnich Roberta Mazurka zaliczyć można.
” Solidarni 2010 ” występują w obronie polskiego interesu narodowego. nie uważa Pan, że ktoś powinien ? to niezależne od nas, instynkt prawdy.
a że Panom nie podobamy się – trudno.
A co Pan powie na nagonkę środowiska na Ewę Stankiewicz. Nie wiem co dzieje sie w Polsce, coś bardzo niebezpiecznego rozpetalo sie w 2007 roku. Obawiam sie że trudno bedzie o ten stan mediow z pana marzeń.
Zaproszeniem Krasnodębskiego i Gwiazdę w jednym programie przez Pospieszlskiego to wg Mazurka zaproszenie dwóch stron sporu. BRAWO!!! Kłócicie się już między sobą???
Za PRL-u mowilo sie ze gorzej w mediach byc nie moze..
A jednak PO udowadnia ze MOZE! NIE TYLKO W MEDIACH.. ciekawe kiedy tzw. ciemny lud sie obudzi, czy trzeba bedzie czekac az zabraknie zgrychy?
~100% racji Panie Redaktorze, wspaniała analiza naszej zakłamanej rzeczywistości.
Gdyby nie „Rzeczpospolita” niewiele prawdy dotarło by do Polaków, choć
przyznam, że trochę za drogi Wasz dziennik,kupuję sporadycznie. Możecie
dodawać jak GW jakieś gadżety,mapy, płyty, to mielibyście więcej czytelników. Gdy był dołączony film Solidarni 2010 kupiłem dwia numery.
Serdecznie pozdrawiam,życzę sukcesów i gratuluję odwagi.
Kocie nie mozemy mediow prywatnych robic bo nie mamy pieniedzy,ale mamy honor i zasady aby ich nie krasc.Zrozumiales cos z tego?.
Napiszę tutaj, bo temat nie pasuje do nikogo.
Była wielka powódź, emeryci topili się w domach, a nikt w Polsce nie ocenia roli rządu i administracji. Po prostu – władza w Polsce jest do tego, by kłócić się i wygłaszać przemówienia, a Polak ma sam sobie radzić.
Ludzie, obudźcie się! Ten kraj do końca się zdegenerował i padnie – PO z PiSem i przystawkami razem.
No cóż, poniżej średniego stanu wody w Zawichiście
Wow, ale przeciez pisze Pan do Rzeczpospolite, a to tez organ wiadomej preferencji. Cos kiedys bylo o zanieczyszczaniu pomnikow,nie zanieczyszca Pan swojego?
Ale Pana gietki jezyczek uwielbiam:)