Histeria, nekrofilia, cyrk – tak podsumowały tygodniową żałobę najświatlejsze polskie umysły. Wszystko w cieniu krzyża i demonów patriotyzmu.
Zgodzić się z nimi, przyklasnąć im – to mało. Trzeba jeszcze swój zakuty łeb popiołem posypać i wycinać hołubce na Powązkach, by jakoś wynagrodzić zniesmaczonym profesorkom z „Krytyki Politycznej” ten nasz żałosny mesjanizm, pseudosmutek, te zbolałe miny i pogrzebowe procesje, ten kult śmierci. Zawiniliśmy, wybaczcie!
Zaiste presja i opresja państwowej żałoby były ogromne. Co prawda nie wprowadzono prohibicji, nie pozamykano restauracji, działały kina, niektóre dyskoteki i wiele galerii, ale ta telewizja! No to już skandal prawdziwy! Seriale co prawda nadawała, ale ani „Tańca z gwiazdami”, ani „Jaka to melodia?”, ani „Jak oni śpiewają”, no nic po prostu. Żadnej godziwej propozycji dla znękanej widokiem zniczy profesor Bielik-Robson, nic miłego dla oka dla atakowanej krzyżami i wszechobecnym Kościołem profesor Środy.
Tak, kolejną żałobę postaram się przeżywać jakoś godniej, mądrzej, głębiej. Tak jak wy. I rozpaczliwie szukam już dziś wskazówek, jak to czynić. Rozumiem, że nie ma być tak patetycznie, ale i wy uderzacie w wielki dzwon, żegnając Szymanek-Deresz, ma być mniej cmentarnie, ale i was widziałem na pogrzebie Merty, nie ma być wreszcie tak emocjonalnie, ale to Kazimiera Szczuka pisze, że po Jarudze-Nowackiej „wielki jest płacz wśród gejów, lesbijek, działaczek”. Nic dziwnego, skoro „dla feministek była kimś więcej niż koleżanką. I może kimś więcej niż przyjaciółką. Była sister”. Tyle tylko, że – lubiana także przeze mnie – pani Izabela, wasza sister, odprowadzana jest do grobu przez katolickiego księdza, po odprawionej przez niego mszy świętej. Mnie to nie przeszkadza. A wam? Też nie?
To jak ma być? A może, skoro nie ma dobrej odpowiedzi, każdy będzie żałobę przeżywał po swojemu? Jak dla mnie, możecie sobie i pić piwo, i tańczyć, i modlić się. Wasza żałoba, wasza sprawa.
Ale dajcie nam naszą przeżyć po swojemu. Bez nazywania tego cyrkiem, nekrofilią, histerią, dobrze?
Tagi: katastrofa smoleńska, krzyż, smoleńsk, żałoba








Czytałam tekst tej (…) środy, nawiedzona mądrala niech epatuje tymi swoimi wypocinami w wybiórczej.. albo w wysokich obcasach niech nawija…
Smutne jest to, że ciągle powtarzają sie te same przemądrzałe gęby w mediach: jak nie środowa, to kutz, tylko patrzeć jak wyjdą z chwilowego niebytu osioł(…) i pali-kit..pełowcowe tuby propagandowe.
Dziwne! Bo to raczej jak widzę popuchniętą twarz Profesor Filozofii ( a nie filozof, jak to lubią ją nazywać niektóre media – bo to duuuża różnica) to wydaję mi się jaby ciągle płakała…moze za dużo używek?
. napisał:
22 kwietnia 2010 at 22:16
a jak ktos ubiera dzinsy na pogrzeb prezydenta. to jest jeszcze my czy juz wy?
Hej .napisal!
To Ty jeszcze dzinsy nosisz?;-)
Dziękuję Panie Redaktorze.
Mazurek by zarobić wierszówkę pisze pytania i używa wszystkich słów które zna. Jak widać mało.
Przeczytałem tekst p Szczuki w Wybiórczej i muszę powiedzieć ,że ta „sister”to naprawdę mocna rzecz. To lepsze nawet niż zawarte w tym samym tekście: „zasłużone dla życia publicznego autorytety”, które podpisały się pod listem profesor (profesorki?)Janion w obronie pani Jarugi-Nowackiej.
Zastanawiam się tylko po co akurat takie sformułowanie zostało użyte. Można było przecież napisać ,ze była siostrą. Tyle tylko,że wówczas brzmiało by to tak nieznośnie polsko, tak przaśnie , przenno-buraczanie, ksenofobicznie. Zalatywało by smrodkiem polskiego ciemnogrodu,a może nawet nacjonalizmu. Natomiast „sister” to wiadomo- wielki świat, high life, Europa; od razu widać ,że pisząca te słowa jest znającą języki obce młodą, wykształconą kobietą z wielkiego miasta. I absolutnie nie ma żadnych kompleksów.
Może jednak powód był inny Mogło chodzić o to, aby złamać ten tradycyjny i dołujący zwyczaj pisania o osobach zmarłych w tonach zadumy i powagi, co dla wielu czytelników może być niepotrzebną przeszkodą w osiąganiu szczęścia. Gdyby bowiem nie użycie „sister”, to i po artykule pani Szczuki, czytelnik mógłby popaść w niepotrzebną zadumę i melancholię,a tak kończy lekturę z bananem na ustach.(choć niezgodnym z normami Unii Europejskiej , gdyż wygiętym ekstremalnie od ucha do ucha).
Doprawdy, poziom Rz sięgnął dna, skoro redakcja puszcza takie teksty.
Profesorki-Wyksztaciuszki
wyczyniające hołupce.
Zawsze to nieco radości z taniej rozrywki dla żądnej sensacyjek gawiedzi.
Podobno „elita krakowska” nie wie, kto urządzał w Krakowie burdy przed pogrzebem ŚP Pana Prezydenta i Pani Prezydentowej.
Pragne więc pogratulować prof. Franciszkowi Ziejce z Radłowa, odwagi, że publicznie przyznał się, że osobiście działał w sprawie zmiany miejsca wiecznego spoczynku śp. prof. Janusza Kurtyki. I nie obciązał tym, wszakże haniebnym dzialaniem, „nieznanych sprawców”, lub „spontaniczne grupy krakowian”. Robił to osobiście i publicznie to oświadczył w telewizji.
To się nazywa odwaga! Proszę więc o odważne opublikowanie nazwisk innych członkow tej Kapituły Panteonu Walczących z Obrońcami Prawdy.
Dziwnym trafem, żałoba odzwierciedla stosunek żałobnika to zmarłego za życia, jak ktoś kogoś lubił za życia to i żałobę przeżywa z powagą i zadumą, a jak nie lubił to nazywa patosem, szopką i teatrem.
Jak oni „żegnają” ludzi bez Boga:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80292,7806058,Punkowy_pogrzeb_Malcolma_McLarena___ZDJECIA_.html
Świetny tekst.
Zginął Prezydent i większość przywódców Obozu Niepodległościowego.
Obóz Targowicy wścieka się ,że płaczemy ,i z tego że społeczeństwo
przejrzało pajęczynę na ich trupich czaszkach.
Czy to dziwne.Nie.Czy to coś nowego Też nie.
Ale to nie wszystko. Obrzydzenie i pogarda przeszkadza nam zrozumieć obyczaje stada.
Oni nam zazdroszczą .
I nie mogą zrozumieć naszej rozpaczy.
Oni by naprawdę chcieli ,żeby tam zginął Tusk,Komorowski,Palikot,Schetyna,Michnik i itd itp.
Ile przecież pozycji by się otworzyło dla awansów i podwyżek.
To przecież to samo towarzystwo co w Marcu 1968.
Dlaczego ? U nich nie ma ludzi niezastępowalnych.
Wściekają się,bo nie mogą zrozumieć,że może być inaczej.A my wszyscy jesteśmy niepowtarzalni.
Dlaczego ? To proste.
Tam Azja.Tu Rzym-wieczna Europa.
dziękuję Panie Mazurek
dziękuję Panu za celny tekst
Dziejuje za swietny tekst!
Panie Mazurek, jaki jest sens czytac Krytyke Polityczna poza podkrecaniem sie?
Czy nastepny komentarz bedzie o Faktach i Mitach i o tym jak tez nie uszanowaly zaloby? GW pisala przyzwoicie i nie ma kogo skrytykowac?
Przeciez to tak jak gdyby siegac po Nasz Dziennik i sie denerwowac ze wypisuja bzdury przekrecone w druga strone (ah, zapomnialem ze wasi ludzie tez tam pisza…). Po co? Kogo obchodzi co pisze KP albo ND? Ile maja nakladu?
Dodam,że żałoba nie podobała się także pani Oldze Lipińskiej oraz panu Pilchowi.
Kiedy wysłuchałam ich komentarza na TVN chwilę po skończeniu uroczystości pogrzebowych Pana Prezydenta, poczułam się , jakby mi kto dał po gębie.
Ludzie prawdziwie wielkiej kultury!
Czemu ocenzurowano moja wypowiedz, ze wszystkie te sisters, niezaleznie od Kraju zamieszkania, sa szpetne jak noc listopadowa?
Ma Pan rację. W tym kraju nie można nawet żałoby przeżyć, bo niektórym to bardzo przeszkadza. Mnie np. przeszkadza, że feministka miała katolicki pogrzeb, dlaczego jej fani nie protestowali, nie obraziło ich to? HIPOKRYZJA
Kto nadał tytuł profesorski takiej Srodzie czy może ma zmiany w mózgu.?
Jak Michnik umrze to nie będzie takiego płaczu.
No to się POmyliłaś szanowna @Polonistko. W ostatnim zdaniu! Współczuję, a tak na marginesie rozmowy komórkowe są POdsłuchiwane, przekonałem się pół godziny temu. Uważajcie na ziomali z abwery czy innej łapanki.
Dyżyrny Stanisław jest zaprogramowany po staremu,pluje nienawiścią jak przedtem.Rozumu mu nie przybyło,łzy Tuska nadarmo wylane.
usiruf czytasz Nasz Dziennik? Nie wywalą cię z roboty?
zenobiusz z twojego wpisu widac ze ty ,to wogóle nie tylko masz mało słów ,ale i mało ,,oleum”,boś się musiał długo wytężac na te wypociny.
@ Do AUTORA!!!.
Pisze Pan Panie ROBERCIE :
„….J rozpaczliwie szukam już dziś wskazówek, jak to czynić….”.
PODPOWIEDŻ (zapewne cząstkowa-głównie lokalizacyjna ), znajduje się w Małej Encyklopedii Powszechnej PWN z 1969 ( a więc już po 1968 r.).
Pozwala Pan ?. Jeżeli Pan pozwala to „ja pilnie cytatuję Panie Hrabio „.
” SABAT CZAROWNIC, wg wierzeń średniow. i podań lud. ( jeszcze w XIX w.) zebranie czarownic i diabłów , połączone z parodią mszy, ucztą, tańcami i orgią seksualną ; odbywać się miały na niezalesionych szczytach gór. ( w POLSCE np. na ŁYSEJ GÓRZE ). ”
Żyć nie umierać Panie Robercie . Napisać testament. Usypać kurhan lub zbudować piramidę (koniecznie z luxswerami lub peryskopem ).Wyzionąc ducha. I obserwować. Obserwować . Z czasem można liczyć na zaproszenie, bilet lub kartę stałego klienta. Kończę bo palce nie nadążają za wyobrażnią.!!!
Magdalena Środa stwierdziła że( cytuję ) :
„Księża to w większości ludzie niewykształceni, prości – czasem poczciwi, a czasem głupi. Jak my wszyscy.”
To jej zdanie jest to w tym artykule:
http://wyborcza.pl/1,75475,7217570,TVP__antena_czy_ambona.html
„by jakoś wynagrodzić zniesmaczonym profesorkom z “Krytyki Politycznej” ten nasz żałosny mesjanizm…”. Fakt, mesjanizm jest żałosny. Nie tylko Wasz. Każdy.
Czytając felieton Cezarego Michalskieg w Krytyce Politycznej o tym jak to z lotu ptaka obserwuje ten szał żałobny i kult śmierci nie mogłam się opędzić w myślach od pewnej piosenki: Widziałam sępa cień. Do góry wzbił się niczym wiatr. Niebo to jego świat. Z obłokiem tańczył w świetle dnia. – no reinkarnacja felietonisty nastąpiła – to fakt. Zastanawiałam sie tylko jaką postać przybierze. Teraz już wiem.
Najciekawsze jest to że na pogrzebie czołowych przeciwników „kleru” Pani Jarugi Nowackiej i Pana Szmajdzińskiego byli obecni… księża!
Środa, emploi iście palikotowskie z całkiem pokaźną nutą senyszyzmu.
@ Do Autora – dot mojego wpisu z 19:57.
Po namowie do grzechu , muszę Panu udzielić też jeszcze informacji, że tuż przed ” wyzionięciem ducha „, może Pan idąc chwalebnym przykładem Pani LUNY B. zasłużyć sobię na spokojny odpoczynek , a nie tracić siły na ciągłe ” riki-tiki-tak „. I o czym marzą zwolennicy K.P.
Prywatnie Panu powiem , ” że najbardziej mi żal ” niejakiego CZEZARE (niegdyś chyba Fronda). Pozostali mają chyba tak z przyrodzenia.
Mój św. pamięci Tata, który był bardzo dobrym człowiekiem mówił zawsze, że Pani środa to straszna … (domyślcie się Państwo). Miał rację.
Brawo Mazurek.
Przyzanam, ze od pewnego czasu zastanawiałem się czy warto płacic abonament TV i tu musze podziękowac p. Mazurkowi za swietny opis
tego co mozna oglądać w państwowej telewizji a mianowicie : seriale, ‘taniec z gwiazdami” ; „Jaka to melodia”; „jak oni śpiewają” a co parę lat podczas żałoby krzyże i i wszechobecny kosciół. Nie płacę ! – dziękuję panie Robercie.
Przyzwyczaiłam się do nastolatek piszących „meetnęłam się z moją friend w sql”, ale żeby dorosła kobieta pisała „… kimś więcej niż przyjaciółką. Była sister”… Rozumiem, że sister to ktoś jeszcze lepszy od siostry, tak?
Felieton kapitalny. MY – określenie, które wielu osobom tu nie pasuje to ja, podpisany z imienia inazwiska i Pan Mazurek i wielu innych tu deklarujących się. Zgadzam się z Panem, Panie redaktorze. Felieton w pełni odwzorowuje odczucia Polaków i katolików też. I już chyba czas by podnieść głowy żadając szacunku dla naszego Narodu i naszej religii. Każdy ma swoją żałobę. Nikomu nic do tego w jaki sposób ją przeżywa. Dotyczy to i katolików, i niewierzących. I nie zauważyłem, by jakiś katolik obrażał w związku z tym nie wierzących. Tym się różnimy. Oczywiście pani Środa wzbudza litość i już tylko to powinno ją zmusić domyślenia. Proponuje,aby wszyscy „odważni” podpisywali się z imienia i nazwiska. Gratuluję Panu odwagi i życzę deteminacji.
( Proszę o zgodę na przedruk Pana felietonu do jednej z lokalnych, wysoko nakładowych gazet|)
Mamy problem znaczy… z celibatem. Gdybyż go nie było, to zamiast solistów księży katolickich mielibyśmy kobiety nauczające jak mamy maluczcy żyć. Nie musielibyśmy słuchać facetów, lecz jakby nam się chciało, to poszlibyśmy sobie Nowym Światem i wstępowalibyśmy, a to do Czerwonego Kościoła Środzianek, do Różowego Kościoła Kazimierek lub do Czarnego Kościoła Milewiczanek. W czerwonym ministrantem byłby Michalski. W różowym kościelnym brat Warlikowski, a w czarnym kancelarię parafialną prowadziłby o.Maleszka. Koncerty sacro songów śpiewaliby – Peszkówna, Kulka i Waglewski. Na tacę zbierałby Owsiak, a błogosławił penisem Palikot.
Takiej demokracji nam trzeba