W Leroy Merlin żyrandol można kupić za stówę. Naprawdę nie warto wyrzucać milionów i wykrwawiać się tylko po to, by oglądać go w Pałacu Prezydenckim.
Ale politycy to nadzwyczajni ludzie posługujący się logiką w swej sublimacji nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika. Oto znane od pamiętnej decyzji Donalda Tuska stanowisko partii rządzącej da się streścić następująco: Ponieważ uważamy, że ta cała prezydentura to pic na wodę, fotomontaż, zawracanie Wisły kijem i robota dla trutniów o przerośniętym ego, posyłamy naszych dwóch najlepszych ludzi, by się zagryźli, a potem wydamy dziesiątki milionów, by jeden z nich mógł sobie na te prezydenckie żyrandole spozierać o każdej porze dnia i nocy.
Okładają się więc pałkami dwaj dżentelmeni, z których jeden skończył Oksford, a drugi ma wąsy, a potem ten drugi, zwycięski, będzie, przy entuzjazmie mediów, walić cepem każdego, kto mu na drodze do pałacu gotów stanąć. Ot, logika, przy której normalny Polak wymięka.
A propos wymięka, to ostatnio przygoda ta spotkała eurodeputowanego Migalskiego. Poseł doktor Migalski dowiedział się, że za film o Jaruzelu z telewizji wyrzucono dziennikarkę, a brała w tym udział jego własna partia. Wysmażył więc, w stanie moralnego wzburzenia, tekst, w którym postawił fundamentalne i skądinąd trafne pytanie, po co komu tak cyniczny, a w dodatku fajansiarsko nieudolny PiS. I napomknął, że on w tej sytuacji wymięka.
W tej samej sprawie – kompletnego uwiądu partii i jej nieprzydatności do czegokolwiek – wpis znacznie krótszy wysmażył w trakcie ostatniego kongresu jego partyjny kolega z parlamentu całkiem już polskiego Paweł Poncyljusz. Każdy przeciętny człowiek, dochodząc do, słusznych w jakiejś mierze, wniosków, do jakich doszli oni, powiedziałby „Adios muchachos” i ewakuowałby się z tej smętnej zgrai czym prędzej.
Tak postąpiłby, jako się rzekło, każdy człowiek przeciętny. Ale przecież nie jednostki tak nieprzeciętne! Te w najlepsze zostają w PiS, bo jakkolwiek partia ta jest szkodliwa i niepotrzebna, to diety, i owszem, te są potrzebne, słuszne i zbawienne.
Prawda, chłopaki?
Wiecie co? To na żyrandol mi to wasze moralne wzburzenie.
Tagi: Donald Tusk, Migalski, PiS, Poncyliusz








Radzę przeczytać wywiad z Jarosławem Kaczyńskim – to powinno uspokoić niektórych forumowiczów . Pan Lech Kaczyński jest i będzie najlepszym prezydentem Rzeczpospolitej . Są tylko dwa wyjścia dla konserwatywnej prawicy – wybrać godnego , prawego , politycznie dojrzałego człowieka z miłości , albo z rozsądku . Miłych przemyśleń i pozdrowienia dla Fritza .
No coz zabawa w wladze okazuje sie byc o wiele wazniejsza, niz same idee.
No ale trudno o ideowca, bo pewnie cala wierchuszka administracji ministerialnej oraz 70% TVP zostalyby rozgonione w cztery strony swiata. A przeciez nam potrzebni fachowcy, niewazne ze watpliwi moralnie, ale za to swietnie wyszkoleni i zaznajomeni z piastowanym stanowiskiem. Zrozumialy jest takze przypadek Pana Migalskiego i Pana Poncyljusza, moim zdaniem calkowicie usprawiedliwia ich zagrozenie utraty licznych apanazy i solidnej pozycji spolecznej, a jesli nie oni to przeciez zaraz znalazlby sie ktos inny bardziej chetny na stanowisko, kto wogole nie wazylby sie oceniac dzialan matniej partii i podnosic na forum ze prezio postapil niemoralnie.
Koniec koncow nasze zycie polityczne do zludzenia przypomina zycie mafii, a konkretnie kilku rodzin mafijnych, gdzie jedna najchetniej wykonczylaby druga. Wiec na ulamek sekundy zawierane sa leciwe sojusze, gdzie najlepszym wynikiem jest taki ze przeciwnik lezy rozjechany na drodze a chwilowy sojusznik smiertelnie rozbija sie na drzewie.
Tak trzymac Panowie!
Islamiści powiadają, że komu Allah odbiera urząd (władzę) to w ramach rekompensaty zwraca rozum. W przypadku PiS-u owo miłosierdzie jakby nie zaistniało. I dlatego potrzebny jest zimny prysznic. W wojsku serwujac mi lodowatą wodę do mycia, uczono mnie, że nie ma nic lepszego na rozum, niz zimny prysznic. Ten felieton – to taki zimny prysznic. Jestem fragmentem elektoratu PiS-owskiego (Boże, co za obciach !) i dlatego oczekiwałem, że ktos wreszcie powie głosno, iż nasz król jest nagi. Nagość ta to brak jakiegokolwiek programu, ktory można przeciwstawić rządom PO. To brak programu: 1/ Modyfikacji systemu fiskalnego w ten sposób, aby był przyjazny dla rodzimego przedsiębiorcy (jak w wiodących europejskich krajach), co zresztą zawsze jest opłacalne dla Fiskusa. Obecny system jest opresyjny i opłaca się tylko funkcjonariuszom aparatu skarbowego – bo z myślą o nich (a nie o przedsiębiorcach i o Skarbie Państwa) został stworzony. 2/ Rzeczywistej reformy wymiaru sprawiedliwości i głęboko przemyślanej reformy polityki karnej (zamiast ziobranocek, ktore niczemu nie służyły, a szkod zrobiły, co niemiara). 3/ Reformy finansów publicznych, 4/ Reformy kilku działów administracji publicznej, aby mogła się wreszcie zająć istotnymi sprawami, a nie zalewem dupereli bez znaczenia, zajmujacym 95% czasu urzędników.
Gdy taki program, lub chociażby jego zarys, zobaczę – wówczas uwierzę w możliwość zwycięstwa PiS-u w wyborach. Wiem, że w PiS-ie są ludzie, którzy byliby w stanie wiele zrobić w tym kierunku (byle nie Gosiewski i Ziobro). Mają i wiedzę i ”instynkt propaństwowy”. W PO nie ma takich ludzi, bo to partia ludzi dużego biznesu, ktorym nie sa potrzebne rozwiazania systemowe – oni i ich kolesie forsę i tak transferują za granicę, a w Polsce im wiekszy burdel w rozwiazaniach systemowych – tym lepiej, bo komu trzeba, to sprawy załatwia się kilkoma telefonami.
PiS-owi takie artykuły, jak powyższy, sa potrzebne jak deszcz po suszy. Za nieboszczki komuny to się nazywało ”krytyka konstruktywna”. Pomóc można – po przyjacielsku wytykając wady. Zawsze wolałem przyjaciół, ktorzy zwracali mi życzliwe uwagi, od tych, którzy bezmyślnie mnie chwalili.
@edward napisał:
12 marca 2010 at 10:02
@Sybirak napisał:
12 marca 2010 at 10:10
Panowie ,prosze czytac z uwaga,a potem komentowac.
Nie jestem zwolennikiem ani pisu ani po,wszyscy sa siebie warci.Jeszcze do tego tow.wzajemnej adoracji mozna zaliczyc radiomaryjowcow Rydzyka. WSZYSCY CI „DOBRZECHCACY” MAJA W LAPACH TYLKO GRABIE I GRABIA DO SIEBIE!! Zaden z tych
” patryjotow ” nie wezmie do lapki lopaty i nie zacznie wreszcie pracowac dla dobra Ojczyzny ,Ojczyzny, w ktorej b.dobrze zyja , a doja Ja i Jej obywateli jak tylko moga!!!!
Pozdrawiam.
Jarosław Kaczyński jest i niemoralny, i nieskuteczny. Opinia, że w polityce, żeby być skutecznym, trzeba być niemoralnym, jest nieprawdą. Udowadnia to J. Kaczyński, który mimo braku zasad moralnych, przegrywa wszystko.
„starszy pan”, oglądałem również wspomniany program Pospieszalskiego.
Czując się Polakiem z krwi i kości a więc węsząc wszędzie możliwość istnienia układu, konspiracji, ingerencji obcych państw i „powiązań” zastanawiam się czy były gitarzysta basowy zespołu „Czerwono czarni” – Pospieszalski jest agentem ojca dyrektora w państwowym koncernie medialnym PR-TVP?
A wracając do konkretnego programu w TVP, do którego się pan odwołuje, zastanawiam się z kolei czy redaktor Mazurek, idealnie wkomponowujący się w klimat programu Pospieszalskiego, nie miał w swojej przeszłości doświadczeń w dziale show biznes, gdyż często pokazuje więcej showmana niż publicysty.
Poncyliusz,to rzeczywiście jednostka nieprzeciętna,godna zauważenia
przez nieprzeciętnego przecież Mazurka.Cóż ten Poncyliusz takiego powiedział,że
został dostrzeżony i tak wyróżniony ?
Na kongresie PiS nic szczególnego.Po kongresie się wypiął na JK i zaproponował,żeby ten stanął sobie z boku,w cieniu, a tacy jak on staną w „pierwszym szeregu FALANGI”,która rozbije wszystko w pył na swej drodze.
Poncyliusz nie opuści PiS z bardzo prostego powodu; on nie jest przeciętny,ale jest głęboko podprzeciętny,czego najlepszym dowodem jest jego wieczne studiowanie.Problemem PiS nie jest więc opuszczanie PiS-u przez rożnych poncyliuszy,ale to,że się w nim w ogóle znależli i mają się świetnie !
Irena napisał: 12 marca 2010 at 11:23
Radzę przeczytać wywiad z Jarosławem Kaczyńskim – to powinno uspokoić niektórych forumowiczów .
*** Wywiad z JK jest dobry. Niezwykle wazne jest zwrocenie uwagi na to, co JK okresla „niszami gospodarczymi”. To jest dlatego wazne, poniewaz to wlasnie te nisze i male firmy, do okolo 50 osob, decyduja o zamoznosci spoleczenstwa. Jak bardzo, widac to miedzy innymi na przykladzie Szwajcarii: w duzych firmach jest zatrudnionych ponizej 8% spoleczenstwa. Cala reszta pracuje w malych firmach. Dlatego wlasnie Szwajcaria jest tak zamoznych krajem.
Polityka gospodarcza Tusk jest calkowicie wroga takiemu rozwojowi. Do tego jest skierowana explicit przeciwko rozwojowi Pomoza Szczecinskiego. Szczecin ma sie integrowac z Niemcami a Pomoze Gdanskie ma stac sie samodzielnym regionem europejskim.
Podzial Polski jest wlasnie relizowany przy pomocy budowy czy raczej nie budowy infrastruktury. Zadna autstrada, zadna nowoczesna kolej nie laczy i nie bedzie laczyc, jak dlugo antypolski Tusk rzadzi, Szczecina z polskim zapleczem.
Plan gospodarczy Tusk, to wlasnie rosnaca bieda w calej Polsce, poza centrami, poniewaz to wlasniec centra maja wszystko sciagac.
Dlatego wlasnie obowiazkiem obywatelskim kazdego Polaka, ktory chce aby caly kraj rozwija sie tak aby nie bylo obszarow biedy, jest poparcie PiS w wyborach i reelekcja LK.
Pozdrowienia dla Pani Ireny.
Miało być demokratycznie, więc dokooptowano Komorowskiemu Sikorskiego. Jeden podobno latał F16, drugi na drzwiach od stodoły, a obaj razem interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Platformerskie prawybory to taka performance dla swoich.
@tiramisu napisała 12 marca 2010 o 00:05
„Mazurek mnie jednak szokuje. Jest diablo zdolny i diablo trafny. Zdecydowanie najlepszy polski publicysta! I absolutnie bezwzględny w rozjeżdżaniu i jednych, i drugich”
Mnie akurat nie szokuje, że słodkości się popierają
A że red. Mazurek jest diablo zdolny i ma olbrzymie poczucie humoru (zjawisko coraz rzadsze w tym kraju), to chyba już nawet dzieci w piaskownicy wiedzą.
Co do „najlepszego polskiego publicysty”. Wie Pani, publicystyka jest trochę jak sport – jest wiele konkurencji. Czasami konkurencje – chwilowo lub na stałe – zmieniamy, mimo iż w swojej „działce” jesteśmy bezdyskusyjnymi mistrzami. Przykładem jest tutaj Pan Pudzianowski. Nie chciałbym, żeby red. Mazurek na stałe przeniósł się do konkurencji nazywanej strzelaniem do sylwetki biegnącego dzika.
Że red. Mazurek jest „diablo trafny”, też się bez wahania zgodzę. Mam wszakże wątpliwość, czy – proszę mi pozwolić użyć języka prawniczego – nie przekracza on czasami granic trafności koniecznej. Oczywiście, w ocenie casusu kluczowa będzie społeczna, przepraszam, czytelnicza, szkodliwość czynu, przepraszam, artykułu. A red. Mazurek, proszę Pani – wraz z Rzepą – trafił już, jakiś czas temu, pod strzechy.
Co do internauty fritz: można się z Jego poglądami zgadzać czy też nie (w poważnej części się zresztą zgadzam), ale jest to akurat jeden z tych, którym – proszę mi wybaczyć kolokwializm – o coś chodzi. Mnie osobiście śmieszy jedynie, że niezbyt chyba lubiący fryców internauta wybrał sobie akurat taki nick.
Dziennikarz to nie funkcjonariusz partyjny. Tam gdzie się należy powinien krytykować partie polityczne. A Mazurek robi to z polotem i genialnym poczuciem humoru. Nie opowiada się przy tym po żadnej ze stron. I za to mu chwała.
Przyznam, że jestem urzeczony tą wypowiedzią. To bodaj pierwszy materiał stawiający zasadnicze pytanie, które od dłuższego czasu samo pcha się na mózg: po cholerę nam w ogóle instytucja prezydenta. Jak wynika z ostatnich doświadczeń jest to funkcja, która pozwala w duchu „praworządności” na prywatyzację państwa (jeśli jeszcze ktoś z rodzinki przechwyci funkcję premiera), jest to funkcja powielająca ogromną ilość stanowisk, które tym mogą się różnić od rządowych, że można je wykorzystać do sabotażu własnego kraju, ale za jego pieniądze (to słuszna koncepcja z Chin: ofiara płaci katu za zakatowanie). W końcu jest to funkcja która – zgodnie z Konstytucją – jest w stanie działać samodzielnie wyłącznie w zakresie destrukcji i negatywizmu.
Osobiście jestem za likwidacją tej funkcji. Nie udało jej stworzyć jako łagodnej trampoliny do emerytury dla wielce zasłużonych (niczym w Czechach), nie udało się zachować proporcji między jej konstytucyjnym wymiarem a administracyjnym rozmiarem (czego symbolem był malutki Belweder), to powinno się tą rozrastającą hydrę po prostu zlikwidować, albo spuścić na taki poziom jak w Niemczech: ściskanie rąk i dyplomatyczne obiadki, a potem … uroczy spacerek po Łazienkach celem przeprowadzenia niewiążącej dyskusji o pogodzie.
@fritz godz 11.23
Jak na razie to nie Szczecin integruje się z Niemcami a Niemcy integrują się ze Szczecinem.Jeżeli podniecają cię kreski na mapie to zakreśl sobie po stronie Niemieckiej ok. trzydziesto kilometrową strefę zasięgu języka polskiego.Łatwiej porozumieć się po Polsku w urzędzie miejskim w Loecknitz niż po niemiecku w Szczecinie a minęło dopiero sześć lat odkąd Polacy mogą kupować nieruchomości po stronie Niemieckiej. W roku 2010 zostanie otwarta dwupasmowa trasa S-3 ze Szczecina do autostrady A-1.Pod Stargardem fabrykę opon zbudowali Japończycy a nie Niemcy , pod Goleniowem inwestują przede wszystkim Duńczycy.Gazoport w Świnoujściu będzie służył Polsce a nie Niemcom– jednym słowem nie masz pojęcia co się dzieje na Pomorzu Zachodnim a twoja wiedza opiera się na stereotypach,że Niemiec musi być lepszy od Polaka.
Młodzi z PiS są albo opluwani (Ziobro) albo kuszeni i namawiani do zdrady (przez zawstydzanie, że chodzi im tylko o diety).
Jeżeli nie występują gwałtownie z partii gdy im np. jakaś część strategii koalicyjnej nie odpowiada, znajduje się mnóstwo życzliwie zdziwionych, komentatorów.
Jakoś nikt z Platformy nie wystąpił, po kompromitującej wpadce z fikcyjnym inwestorem stoczni, czyli celową fasadą, która miała za zadanie przysporzyć głosów PO podczas wyborów do europarlamentu.
Publicysta Wróbel, dla europosłów Prawa i Sprawiedliwości już przyszłe kariery w Brukseli organizuje, byle by tylko nie zasilili szeregów Jarosława Kaczyńskiego, po zakończeniu swoich kadencji.
A może poseł Poncyliusz poleciał Palikotem. Media pisały o nim a więc i o partii było głośno.
Jarosław Kaczyński ze sprawy z Gargas już się wytłumaczył.
@Koja Wszyscy wspaniali, złotouści i błyskotliwi mają polskie społeczeństwo w tzw głębokim niepoważaniu, a Platforma jaka jest coraz bardziej widać , ostatnio Pitera się zaprezentowała.
Można zmienić nazwę partii ale nie da rady zmienić swoich genów.
mqadrat napisał:
12 marca 2010 at 14:48
Młodzi z PiS są albo opluwani (Ziobro) albo kuszeni i namawiani do zdrady (przez zawstydzanie, że chodzi im tylko o diety).
No wiesz, jeśli ktoś - jak Migalski – deklaruje, że wymięka, bo jego partia staje się całkowicie cyniczna i niepotrzebna, to można by oczekiwać, że wyciągnie z tej konstatacji jakieś wnioski. Złoży mandat albo chociaż wystąpi z PiS. A on nic. Jak więc mam jego słowa traktować wiarygodnie? Jest równie przekonujący jak Tusk kpiący z prezydentury.
@Fritz
Powiedz mi prosze, czy sie myle twierdzac:
- Wszyscy ci, ktozy zawsze krytykuja „jedyna Polska Partia” sa zli. (Ot, definicja).
- Mazurek i wszyscy inni ktorzy czasami krytykuja PIS tez sa zli. Nawet, jezeli czasami krytukuja PO. (szczerze mowiac, to sa zdrajcy).
- tylko ci ktorzy zawsze chwala PIS sa dobrzy. I Pana Prezydenta. I Pana Prezesa. Ale nie wolno im chociazby powiedziec „Tuska”, jego trzeba obrazac okresleniem Tusk. Bo prawda jest tylko po tej stronie, ta prawda jest po prostu prawdziwsza.
Prawda? Taki jest obowiazek kazdego Prawdziwego Polaka, tak?
Powiedz, prosze…
@tiramisu Migalski po lekturze felietonów Ziemkiewicza i Mazurka na temat Gargas zaczął wymiękać. Bo to bardzo zdolni i przekonywujący dziennikarze są.
Tusk dowiedział się, że musi zrezygnować z kandydowania nagle i z zaskoczenia.
Zachował się jak przeciętny frustrat, a to przecież nie zwykły poseł czy dziennikarz, ale przedstawiciel narodu jest.
MW napisał: 12 marca 2010 at 14:46
@fritz godz 11.23
Jak na razie to nie Szczecin integruje się z Niemcami a Niemcy integrują się ze Szczecinem.Jeżeli podniecają cię kreski na mapie to zakreśl sobie po stronie Niemieckiej ok. trzydziesto kilometrową strefę zasięgu języka polskiego.Łatwiej porozumieć się po Polsku w urzędzie miejskim w Loecknitz niż po niemiecku w Szczecinie a minęło dopiero sześć lat odkąd Polacy mogą kupować nieruchomości po stronie Niemieckiej.
*** Spiegel pisal o tym zjawisku i o szoku jakie wywolalo.
Pytanie: gdzie placa ci Polacy podatki i czy dzieci chodza do polskiej czy niemieckiej szkoly? Polska transfuzja krwi jest ta szansa dla wymiarajacych Niemiec.
… W roku 2010 zostanie otwarta dwupasmowa trasa S-3 ze Szczecina do autostrady A-1.
To akurat nie jest na poludnie do zaplecza Polski, tylko wlasnie dalej wzmacnia polaczenie wzdluz pomorza miedzy soba.
A3, ktora miala laczyc Szczecin z Polska zostala skreslona.
Rowniez szybkie koleje nie obejmuja Szczecina.
Szczecin dalej zostaje odciety od polskiego zaplacza, natomiast jest polaczony swietnie z Berlinem i to polaczenie zostanie przedluzone do Gdanska.
…Pod Stargardem fabrykę opon zbudowali Japończycy a nie Niemcy , pod Goleniowem inwestują przede wszystkim Duńczycy.
*** To jest zupelnie inna bajka.
…Gazoport w Świnoujściu będzie służył Polsce a nie Niemcom
*** Budowe postanowil rzad PiS. Zostala o 3 lata opozniona i jeszcze nie wiadomo, jak to bedzie w rzeczywistosci wygladac z powodu extremalnie szkodliwej i niekorzystnej dla Polski umowy z Rosja, Gazpromem. Wysokosc umowiownych dostaw to okolo 10 mln m3. Przy tej ilosci budowa Gazportu traci ekonomiczny sens. Nie sadze, zebys byl tak naiwny, zeby sadzic, ze to jest przypadek. Wlasciwie oczekuje niebawem stwierdzenia, ze z powodu napietej sytuacji finanasowej i braku koniecznosci sprowadzania gazu na tej drodze (umowa z Rosja), budowa gazportu zostanie przesunieta na nastepne lata. Punkt.
Tak samo jak budowe A3 wlacznie z fiansowaniem ustalil juz rzad PiS. Antypolski rzad Tusk po prostu skasowal ja. Finsowana miala byc z funduszy koherencyjnych Uni.
….– jednym słowem nie masz pojęcia co się dzieje na Pomorzu Zachodnim a
*** Jednym slowem brakuje ci troche perspektywy.
…twoja wiedza opiera się na stereotypach,że Niemiec musi być lepszy od Polaka.
*** Alez nie. Wrecz przeciwnie. Jak widze, rowniez odrzucasz te stereotypy.
Kapelusznik napisał: 12 marca 2010 at 14:10
Co do internauty fritz: można się z Jego poglądami zgadzać czy też nie (w poważnej części się zresztą zgadzam), ale jest to akurat jeden z tych, którym – proszę mi wybaczyć kolokwializm – o coś chodzi. Mnie osobiście śmieszy jedynie, że niezbyt chyba lubiący fryców internauta wybrał sobie akurat taki nick.
*** Dziekuje. Co do frycow… Nie lubie obecnych Niemiec poniewaz sa olbrzymim zagrozeniem dla przyszlosci Uni i Polski. Obecne Niemcy sa w ich stosunku do Uni calkowitym zaprzeczeniem Niemiec do 1989.
Pojedynczy Frycowie nie sa panstwem Niemcy.
To jest po prostu inna bajka.
aby Polska mogla przyblizyc sie do normalnosci nie potrzeba cudu!! chociaz!?
Wystarczy jedynie przy wyborze „wybrancow ludu” nie kierowac sie zaslugami, jak to dzialo sie za komuny – wtedy wmawiano, ze ta czy inna kreatura jest wartosciowa, bo: zasluzyla sie czy to na odcinku Lenino-Berlin, czy w walkach z „bandami”, czy to gorliwy i oddany sprawie towarzysz (na wymioty mnie sie zbiera, jak to wspominam).
Wzbudza moj usmiech, jak co raz przy ocenie tego czy innego – tez towarzysza takiej czy innej partiii – slysze, jaki byl odwazny i ile on nie wycierpial za PRL.
To co !!! – ma to byc przepustka do sejmu czy najwyzszych urzedow w panstwie?! Medal w klapie i szycunek w zupelnosci wystarczy.
Zepsuta moralnie PO z jej „guru” Tuskiem z jednej strony, a z drugiej, nierefolmowalny PiS, ktory moze i chcial dobrze, ale jego niemedialni przywodcy nie potrafili i nie potrafia przedstawiac swoich racji.
Gdy do tego dodac spadkobiercow PZPR z SLD, bedacy co rusz jezyczkiem uwagi (wiekszosc parlamentarna) odporny na wszystkie „srodki owadobjcze” PSL, stronnicze polskie media niewiadomo komu sluzace w duzej czesci pod kontrola obcego nie do konce przychylnego Polsce kapitalu oraz bylych esbekow i prcownikow WSI czy innych podobnych szemranych agencji, to jest obraz dzisiejszej sceny politycznej RP.
Ps. Ze zamiast PRL .bedzie RP, to juz wiedzialem o tym znacznie wczesniej (koniec lat 70-ch) i na ta okazje dalem mojej corci imie rozpczynajace sie na „P” i dzis jej inicjaly od nazwiska i imienia to „RP”
Wracajac do tematu .. towarzystwo wzajemnej adoracji z „brudem” za pazurami nie wyszyszczonym przez IPN, czy ta reszte, „czysta”, z dobrym rodowodem z okresu wojny polsko – jaruzelskiej, jak mowia wowczas moja mala corcia, czyli stanu wojennego, ale zaslepiona pazornosci wladzy, gotową na wszystko, nalezy szybko i skutecznie, i na stale oderwac od stolkow, bo im dluzej na nich siedza, tym gorzej bedzie dzialo sie w Polsce.
Jak to zrobic? Zlotego srodka nie widze, ale moze bym zaczal od sita przy kolejnych wyborach?
Problem jednak widze jeden, a mianowicie: jak przeciwstawic sie skutecznie praniu mozgu srodkow masowego przekazu nic nierozumiejacejci emnocie?
Jedna Rzepa nie wystarcza, co pokazuja co rusz prezentowane sondaze.
W tej bezsilnosci tak sobie mysle:
dobrze stalo sie, ze „mogem, a mnie muszem” , jak to mawial jeden z bardzej swiatlych, a zyjacych jeszcze b. przywodcow poczatkow RP – odczuwac na swojej skorze, czytac o tym, czy chocby sluchac tych przodownikow zycia polítycznego z absolwentami szacownych swiatowych uczelni np. Oxford ubranych w markowe garnitury i krawaty, ludzi, ktorzy powinni szanowac urzad, o ktory walczac beda sie wkrotce wykrwiawiac, jak zauwaza autor artykulu.
obserwator zza miedzy .. zachodniej
@;fritz
-W zasadzie wszyscy Polacy zamieszkujący te tereny pracują i uczą się w Szczecinie i prędzej powstaną w Niemczech szkoły polskojęzyczne niż odwrotnie-demografia ma swoje prawa.
-To,że S- 3 nie jest A-3 nie ma większego znaczenia a decyzja o budowie tej drogi zapadła za rządów SLD.Podróż ze Szczecina do Warszawy przez Stargard czy przez Gorzów to praktycznie ten sam kierunek.Dokończenie starej poniemieckiej autostrady do Gdańska to jest jedynie marzenie ale nie Niemców tylko właśnie Polaków ze Szczecina.
-Program rozbudowy kolei nie jest ani bardzie ani mniej ambitny niż program dla powiedzmy Podkarpacia.
-Jeżeli budowa gazoportu zostanie wstrzymana będziemy rozmawiać na razie nie ma o tym mowy.
-Na koniec więcej wiary w naszą siłę.Niemcy to nie to samo co Niemcy z przed wojny.Niemcy to teraz już jakieś 20%ludności napływowej z całej Europy a to przecież wyborcy kształtujący politykę Niemiec.
Jedyna nadzieja to już tylko w dziennikarzach pozostała.
Ktoś musi w końcu dotrzeć do głów rozpalonych. Jakiż sens
w tej nawalance moich Rodaków? Rządy tworzone są po
demokratycznych wyborach. Niech pokażą co potrafią.
My ich obserwujmy, patrzmy na ręce a później rozliczajmy
głosując na nich ponownie lub nie. W najlepsze trwa dyskusja
o niczym. Ten pociąg z dyskutantami dawno wypadł z torów.
Może przydałby się jakiś wtrząs. Byłby nim na pewno wynik
sondaży wyborczych. Zero poparcia dla każdej z wymienionych
partii. Niech zaczną walczyć o nasze głosy od nowa.
Ale nie tak jak dotychczas. Niech postarają się być dla nas
ministrami. Niech pracują dla dobra społeczeństwa, nie dla zabezpieczenia
własnych interesów. Jakie znaczenie ma czyjś wygląd?
Wybierajmy tych co mają w głowie dobrze poukładane.
Najważniejszy warunek to uczciwość, praca dla dobra naszego kraju.
Co z europejskości, pragmatyzmu, kompromisu jak tyłkiem odwrócą się
od swoich obywateli.
Redaktor Mazurek ręce urywa żeby niektóre rzeczy nam uświadomić.
Niech wali od lewa do prawa, równo po wszystkich. Zasługują na to
jak nigdy dotąd. Coś złego dzieje się z naszą klasą polityczną, z resztą
nie tylko z nią. Jak można było skrobać artykuły ośmieszające
prezydenta i premiera swojego kraju i na wyścigi umieszczać je w zachodniej
prasie. Kto będzie nas poważnie traktował?
Oni w tę zabawę nas wciągnęli ale może czas już to przerwać?
Każdy z nas ma jakieś poglądy polityczne. Uszanujmy to,
nie dajmy się zwariować. Moim przeciwnikiem w tej materii może być
mój najbliższy sąsiad, może ktoś w rodzinie. Mamy rzucić się sobie do gardeł?
Pan Mazurek jest mądrym, utalentowanym dziennikarzem.
Niech więc pisze i nie poprzestaje. Niech wkłada w te nasze głowy
jak będzie trzeba to i szuflą byle by tylko nie uznał w którymś momencie,
że to i tak nic nie pomoże.
Co dzieje się z tymi
raro napisał: 12 marca 2010 at 16:37
aby Polska mogla przyblizyc sie do normalnosci nie potrzeba cudu!! chociaz!?
…Zepsuta moralnie PO z jej “guru” Tuskiem z jednej strony, a z drugiej, nierefolmowalny PiS, ktory moze i chcial dobrze, ale jego niemedialni przywodcy nie potrafili i nie potrafia przedstawiac swoich racji.
*** PiS bedzie zawsze nie-medialna z jednej strony z powodu mediow a z drugiej strony z powodu glownego celu politycznego jaki ma PiS.
Celem politycznym celem PiS jest Polska Niepodlegla, celem prasy wydawanej przez Niemcy jest wlasnie zlikwidowania Polski poprzez przeksztalcenie w regiony europejskie. Dokladnie taki sam cel ma antypolski Tusk i srodowiska skupione wokol GW i michnikowoszczyzny.
Dlatego wlasnie Tusk bedzie mial zawsze poparcie olbrzymie ilosci mediow z GW i spoleczoscia zydowska a JK bedzie zawsze bezwzglednie atakowany.
JK i PiS sa rowniez atakowane przez polactwo publikujace miedzy innymi w Rzepie. Polactwo chcace za wszelka cene utrzymac III RP i wlasnie, w ten sposob popierajacych aktywnie likwidacje Polski.
Prtia PiS jest szkodliwa tylko dla salonu IIIRP,a niepotrzebna dla potomków narodu wybranego,którzy koniecznie chcą nadal rządzić w Polsce.
mqadrat napisał:
12 marca 2010 at 16:13
@tiramisu Migalski po lekturze felietonów Ziemkiewicza i Mazurka na temat Gargas zaczął wymiękać. Bo to bardzo zdolni i przekonywujący dziennikarze są.
A skąd ta wiedza, że Migalski zaczął wymiękać? Bo moim zdaniem ledwie przycichł, ale zaraz, jak gdyby nigdy nic, wróci do roli eurodeputowanego PiS.
Panie Mazurek, nie warto stosować ironii, bo nie będzie się zrozumianym. Krytykując renegatów sam został Pan dołączony do ich grona. I po co to panu było? Mimo to niech się Pan nie zmienia!
Pozdrawiam najserdeczniej.
@bietka napisał:
12 marca 2010 at 19:52
„Panie Mazurek, nie warto stosować ironii, bo nie będzie się zrozumianym. Krytykując renegatów sam został Pan dołączony do ich grona. I po co to panu było? Mimo to niech się Pan nie zmienia!”
Nie warto stosować ironii? Na miłość boską, trzeba ją stosować – to podstawowe przesłanie szkoły psychicznego przetrwania w III RP! Mówię oczywiście o (bezpłatnej) szkole, którą sobie sam stworzyłem… na razie sobie nawet radzę.
Renegaci? Chyba niedoszli… pewnie red. Mazurkowi o to właśnie chodzi, że niedoszli.
Franz Josef Strauss powiedział kiedyś, że najbardziej nie lubi facetów, którzy wolno wchodzą na sam szczyt trampoliny, robią kilka przysiadów, wciągają powietrze, a następnie, na oczach śledzącej ich poczynania – z zapartym tchem – publiczności schodzą po drabince na dół.
Do meritum wracając – mnie, tak naprawę, chodzi o jedno zdanie w artykule red. Mazurka
Powiada mianowicie red. Mazurek : „W tej samej sprawie – kompletnego uwiądu partii i jej nieprzydatności do czegokolwiek – wpis znacznie krótszy wysmażył w trakcie ostatniego kongresu jego partyjny kolega z parlamentu całkiem już polskiego Paweł Poncyljusz. Każdy przeciętny człowiek, dochodząc do, słusznych w jakiejś mierze, wniosków…”. Na mój gust, Maestro ironii (piszę to bez cienia ironii!) wyraził się tu trochę, w jakiejś mierze oczywiście, zbyt explicite.
Mocno parafrazując największego dramatopisarza ery nowożytnej – „details, details, details…”.
Notabene, ciekawych czasów dożyliśmy, jak każde zdanie z tekstu red. Mazurka może budzić kontrowersje
Państwo „jan i nina” (potraktowałem nick dosłownie, jeśli nietrafnie, przepraszam) napisali, mniej więcej w tym samym duchu, 12 marca 2010 o 17:43: „Jedyna nadzieja to już tylko w dziennikarzach pozostała.”. Niczego absolutnie nie ujmując IV władzy powtórzę, co już kiedyś napisałem: „redaktor Mazurek nie może być naszym największym przyjacielem, albowiem naszym największym przyjacielem jest Pan Bóg”.
Zresztą – a może byśmy tak coś sami też pokombinowali?
Rzecz dzieje się wPiS Romaszewski wciągający kokę w damskiej sukience
towarzystwie podejrzanych panienek.Hoffman biegający z sztucznym penisem i
giwerą z napisem że kocha gejów.Wasserman udzielający wywiadu ze słonecznej
Florydy że Polska to dzicz (po dwóch głębszych).Gosiewski i Błaszczak chodzący
na pasku pseudo biznesmenów i uwikłanych w aferę hazardową(nie mówiąc o języku
jakim się posługują)Poncyliusz sprzedający stocznie arabskiemu handlarzowi
bronią.Premier Kaczyński zwalniający szefa CBŚ za wykrycie afery w rządzie
PiS.Bielan i Kamiński mówiący językiem nienawiści szkalując dobre imię
prezydenta(oczywiście prezydentem jest Tusk.Ale to wszystko dzieje się w PO
jedynej słusznej partii.Jestem przerażona w jakim szambie musi taplać się
Najjaśniejsza Rzeczpospolita Społeczeństwo polskie jest chore i po części
media też niestety.Młodzi nie mają z kąd czerpać wzorców,nie mają szacunku do
władzy(pobicia policjantów)idolami są Palikot Wojewódzki i Doda z
Nergalem.Jestem tym wszystkim przerażona!!!!!!!.Czy ktoś włączy si ę do
dyskusji?Myślę że ona jest potrzebna.