Jarosław Urbaniak ma wiele talentów. Potrafi na przykład jednocześnie mówić i oddychać. Hojnie obdarowała go natura.
W tym wypadku nawet zbyt hojnie, bo co najmniej z jednej z tych umiejętności mógłby z korzyścią dla świata i duszącej się od CO2 planety zrezygnować.
Albo niech mówi, niech przemawia, napawa siebie i upaja nas. Człowiek, który potrafi zmieniać bieg historii, ba, który potrafi ingerować w przeszłość, tworząc delfickie nurki, a nawet nurków – tak, człowiek taki ze wszech miar godzien jest wysłuchania. O licznych przewagach posła Urbaniaka nad resztą populacji mógłbym, co zrozumiałe, pisać bez końca.
Jest jednak Urbaniak Jarosław tyleż frapującą osobowością, co produktem naszych czasów, nieodrodnym dzieckiem naszej polityki. Tu, by pokazać, że sprawa ma charakter ponadpartyjny, pozwolę sobie na śmiały zabieg formalny i wprowadzę drugiego bohatera tego felietonu, nieco zmodyfikowanego genetycznie (bo bez wąsów) patriotę Marka Suskiego.
Są oni bowiem obaj karnymi kapralami swych partii i w jednej walczą wojnie. Całe nieszczęście tych zaciężnych wojów polityki polega jednak na tym, że wymaga się od nich uczestnictwa w polityce medialnej, a to już ponad ich wątłe siły. Zwischenrufy, riposty, ta specyficzna erystyka, tromtadracja na przemian z pragmatyzmem – kto by to wszystko pojął, kto by spamiętał te wszystkie obce słowa! Byliby sobie Urbaniak, Suski i cały legion im podobnych Sławomirów Nowaków znakomitymi posłami w PRL, siedzieli na ławeczce, nie wychylali się, podnosili ręce, kiedy trzeba, podróżowali za darmo PKP, a pod koniec życia zostaliby wicemarszałkami albo ambasadorami w Mongolii.
Ale nie mogą. Zrozummy to, bądźmy wyrozumiali. Suski życie swe poświęcił wszak służbie Polsce, której interes pojmuje tak, jak na danym etapie widzi go Jarosław Kaczyński. Urbaniak zasmakował polityki, życia sobie bez niej nie wyobraża i doskonale wie, komu zawdzięcza smak tej konfitury. Czy można go za to winić? A czy można winić kozę za to, że beczy? W końcu ktoś Urbaniaka na listę wpisał, ale też ktoś – i proszę przyznać się bez bicia – na niego głosował. Nic dziwnego, że będzie on teraz, bez mrugnięcia okiem wykonywał najdziwaczniejsze nawet polecenia Matki Partii.
Jakby kazali paradować nago, ogłosiłby, że jest naturalistą. A potem przekonywał, że powiedział naturystą.








ten Pan jest po KUL-u KUL, to kiedyś (za komuny) bardo przyzwoita uczelnia była.
Czyli – za komuny nie wszystko było złe…
Nic dodać nic ująć, Panie Mazurek.
Mina posła Urbaniaka gdy Kaczyński pod koniec przesłuchania potwierdził mu, że jest różnica między ich inteligencją – bezcenne.
Czy karni kaprale widoczni są tylko w partiach ? Pewien znany dziennikarz dwoi się i troi, chcąc przekonać, że L. Kaczyński nie jest bez szans w wyborach prezydenckich. Czy postępuje tak na życzenie Jarosława Kaczyńskiego, któremu jest politycznie wierny od prawie 20 lat, czy dlatego, że jest aż tak oderwany od rzeczywistości ?
Najzabawniejszy felieton, jaki czytałam w „Rzeczpospolitej” od bardzo, bardzo dawna.
Urbaniakowi należało się jak mało komu.
jak zwykle celne, choć w dzienniku było trochę mniej polityki, za co Pana ceniłem. w wywiadach też zauważyłem zmianę, a szkoda. niemniej teraz kupuję „Rzepę” ze względu na Mazurka, a moja żona widząc w mych rękach „Rz”, wścieka się gdy w sobotę zaczytuję się zamiast jej pomagać i krzyczy „mazurek, mazurek, tylko ten mazurek!!!”. pozdrawiam
Fakt, obaj mają jeszcze siostry-bliźniaczki jednojajowe w innych partiach…
@ez
Oj, ten facet jest rzeczywiście COOL. Skłamałbym, gdybym powiedział, że jak Urbaniak rozpoczyna wzwywód to mi kartofle w piwnicy gniją. Przeciwnie!!! One mi wyrastają!
Najlepszego, Panie Berciku.
Niewątpliwie, słuszne to i sprawiedliwe co prawi red. Mazurek! Od siebie dodałbym, że obok wymienionych wybitnych cech osobowości, poseł Urbaniak w Szacownej Komisji jest bardzo pożyteczny. Jest tam po to by Sekuła wydawał się mędrcem ( casus na odwyrtkę: Rudzki po to był profesorem by Łazuka mógl zostać magistrem)!
No i wydaje mi się, chociaż podzielam pogląd na temat mozliwości posła Suskiego, że stawianie go w jednym szeregu z posłem Urbaniakiem, jest dla niego krzywdzące. Ja bym to sklasyfikował tak: trzech Urbaniaków= jeden Sekuła = jedna Błochowiak = jeden Suski.
naturalizm
1. «uwydatnienie czegoś nieprzyjemnego, brutalnego»
Chyba pasuje.. MB.
Uśmiałam się
)
Dzięki!
Pozdrawiam serdecznie.
Mazurek a co ma do tego Suski?Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek?
Urbaniak to jeszcze nic, ale weźcie tego pajaca z komisji d/s nacisków, który pytał Leppera o solarium. To jest dopiero największy intelektualista wśród wykształciuchów.
Wiele mówi o „mężach stanu” to, jakimi ludźmi się otaczają. Niestety, dwaj głowni aktorzy sceny politycznej wypadaja w tej ocenie fatalnie.
P.S. Zdziwiło mnie to, że znaleziono kogoś głupszego od M. Suskiego.
@ez
Palikot też jest po KUL-u.
Biorąc pod uwagę ich wspólne zasługi można się zadumać, albo zatrwożyć…
Ten Suski to chyba (nomen omen) listek figowy , chociaż fakt że posel nie najwyższego lotu
Jak na danym etapie widzi go Jarosław Kaczyński to „go” to interes Polski,
w pierwszym czytaniu wyszło mi, że chodzi o etapy Suskiego. Tak instrumentalnie członkowie PiSu nie są traktowani.
Natomiast żołnierzyki Platformy sami się rwą, żeby ich potraktować instrumentalnie, dać im zadanie do wykonania, są lojalni, mogą udawać, mogą kłamać, mogą się oburzać ale……. w żadnym wypadku nie mogą się pocić .
Tak jak Pan Redaktor pisze „bez mrugnięcia okiem wykonują polecenia Matki Partii”, nie przejmując się, że się kompromitują (poseł Suski wprost przyznaje, że jego żona jest pewna, iż zwariował)
Posłów wybitnych przerasta tylko Jacyków. Jacyków na prezydenta całej opozycji !!!!
Z oddychania poseł Urbaniak nie może zrezygnować bo jest czynność biologiczna przyrodzona i nie mająca związku z rozwojem umysłowym i trzeba uszanować tę ułomność posła.
Natomiast co do mowy, to tą czynność wyższego rzędu, rzeczywiście szanowny poseł mógłby sobie darować ku powszechnemu pożytkowi i zadowoleniu.
Panie Mazurek pan też musi podobnie jak dyżurne media PO-aferałów. Przecież to jest powtarzane jak mantra: Tusk i jego dwór uskutecznia aferę, nepotyzm itd zaraz czytam, słyszę Kaczynscy, PIS tak samo. Rano słucham w radiowej trójce, Rolicki dawny naczelny Trybuny, nagonka na Sobiesiaka, to jak za PRL-u nagonka na spekulantów, w mediach biznesmen( nie kryminalista) Sobiesiak na komisji był twardy, a on pewny tych ,których prawdopodobnie sponsorował, dziennikarzy zwyczajnie wyzwał.
Tylko idiota uwierzył by że za fryko dostawał Sobiesiak przyzwolenia na swoją działalność(np. wyciąg i nielegalne wyciecie drzew w obszarze chronionym)..
Przypominam Drzewiecki był przez lata SKARBNIKIEM PO-aferałów, którzy chcieli zrezygnować z dotacji, rządzili by nami Sobiesiakowie, po aferach jakoś cicho o tym pomyśle. Po rozwaleniu CBA może wróci.
Panie Mazurek, dziękuję! To była egzekucja, ale temu Logikowi (podobnie jak Suskiemu), wszystko można zarzucić, tylko nie nadmiar szarych komórek, oraz nadmierne tych swoich nielicznych rzeczonych komórek eksploatowanie. A zadufanie tego Pana w swój nadzwyczajny intelekt jest odwrotnie proporcjonalne do jego IQ. Zresztą to co ma ten poseł to jest raczej różniczka (jako wyniczek odejmowanka), niż iloraz inteligencji. Ale „bierny,mierny ale wierny”to nie jest wymysł ani PO, ani PiS, z tą różnicą że teraz jest większy nacisk na mierny i wierny, bo bierny już nie obowiązuje! Musi być mobilny, więc się chłopaki starają. No i stąd te nurki delfickie, prawdy leżące, i inne takie kwiatki. Obśmiałem się jak norka, ale i do myślenia zmusza, a o to chodzi! Pozdrawiam, czekam na felieton o Rychu.
korekta!!!!! oczywiście tak mądrą żonę ma poseł Sekuła, o żonie posła Suski niestety nic nie wiem (jak się dowiem czegoś dobrego też pochwalę, przepraszam za pomyłkę)
Ja bym koniecznie dołozył..przewodniczącego Sekułe.jest to egzemplum wyjatkowe,
ogniskujące w sobie szczyty lizusostwa i braku obiektywizmu, jest tak zdeterminowany w tej stronniczosci ze nie pesza go kamery ,telewidzowie,
musiał go „szef sZefow” niezle zanęcić, tak mogli sie zachowywać kolaboranci
z czasów rozbiorów- takie mam odczucia i wolno mi ….jak Sobiesiakowi.
Zapomniał pan o najważniejszym: poseł Urbaniak to logik, który wszystkich prawników ma pod sobą- przynajmniej tak zeznał (dobrowolnie i niepytany)na komisji hazardowej. No i nie zapominajmy, że otworzył puszkę z Pandorą, w którą dał delfickiego nura.
A ladnieto tak nawtykac obu Panom. A wstyd Fe!I po co to komu prosze mi powiedziec, niby to wesole ale jednoczesnie smutne, no mamy takich poslow jakich sobie wybralismy i teraz mozna tylko dmuchac na zimne jak sie dawnymi czasy mawialo, i tyle.
Z powazaniem
Sam jestem absolwentem KUL-u, ale nie jestem idiotą jak p. Jarosław U., ale ja studiowałem na tej wtedy wspaniałej Alma Mater, kiedy kierował Nią ks. prof. Krąpiec, postać ze wszechmiar wybitna. Potem, jak wiadomo przejął stery TW, nieważne o jakim imieniu, bo lepiej tego nie pamiętać; na szczęście byłem już absolwentem! Pan Jarosław U. ma zwyczajnie bardzo giętki kręgosłup, który nagnie się stosownie do oczekiwań; krótko mówiąc nie ma żadnego moralnego kręgosłupa, ale to nie z winy uczelni, na której studiował, ale z wychowania domu rodzinnego, jakie otrzymał (może p. Jarosław U. nie ma żadnych istotnych korzeni?); pociesza mnie jednak myśl, że dla tego pana i jemu podobnych, jak niejaki Sekuła, to chyba ostania kadencja; bo trzeba mieć wielki talent, aby tak się zniżyć do poziomu narzędzia, jakim operuje konserwator powierzchni płaskich. Serdecznie pozdrawiam p. Mazurka.
Ale co robi Stefaniak w tej całej komisii ?
Nie mam pytań, nie mam pytań… od czasu do czasu pada:
gra pan w golfa, a może w chinczyka;albo : wycofuje pytanie, bo jest za głupie, dziś już nie bedę miał dalszych pytań !
Moge się troszke z drzemnąć panie przewodniczący,bo jutro z samego ranka muszę pozbierać jajka w gospodarstwie.Dziękuje panie przewodniczący,nikt tak jak pan
nie potrafi zadbać o rolników.
Kiedyś byliśmy najweselszym barakiem w obozie sowieckim ; dziś nam ostał
się jedynie Stefaniak.
Zapomnial pan o bardzo utalentowanym jegomosciu posle Neumanie,ktory kompletnie nie wie o co pyta.POprostu trzej POddani.
Racja p.Mazurek. Dyspozycyjność to jedna z mocnych stron charakteru Polaków.
Czy ktokolwiek sądził, że POsłowie PO w tej komisji to ludzie samodzielnie myślący? A PO co im te laptopy na stole? Kilku rzeczy naraz spamiętać nie potrafią.
A tego Suskiego to Pan rzeczywiście wrzucił tu dla symetrii. Ja wolę asymetrię!
Zawsze myslałem, że najgłupszym posłem jest Karpiniuk. Ostatnio zmieniłem zdanie – Naczelny Logik Rzeczypospolitej Urbaniak jest bezkonkurencyjny. Skąd w Sejmie biorą się tacy osobnicy i kto ich wybiera?
Rzekło się o ich siostrach-bliźniaczkach. A to bo popieram parytet. Ale projekt jest nierealny. U kandydatek na posłów nie znajdziemy równej liczby chamów, degeneratów i błaznów. Niestety…
(Przepraszam panie – tromtadratek i frustratek z mężami o ładnych nogach).
Co można dodać – nic
Absolutnie barwna postać przedstawiająca się jako „Logik” ( przesłuchanie Wassermanna) , bez której nie wyobrażam sobie kolejnych odsłon tego kabaretu.
Mnie najbardziej podobało się jego pytanie do Kaczyńskiego, czy chce przejąc władzę! W odpowiedzi , przy gromkim śmiechu widzów, były premier zwrócił mu uwagę, że są to zamiary wszystkich opozycji na całym świecie o czym jako polityk powinien wiedzieć !
@ pisdode z 23.48
Powtarza pan sławne wystąpienie w sejmie, przed wielu laty, kiedy jeden z posłów także uważał ze puszka zawiera Pandorę ! Pan tak poważnie ?
„Jarosław Urbaniak ma wiele talentów. Potrafi na przykład jednocześnie mówić i oddychać. Hojnie obdarowała go natura.
W tym wypadku nawet zbyt hojnie, bo co najmniej z jednej z tych umiejętności mógłby z korzyścią dla świata i duszącej się od CO2 planety zrezygnować.”
Wie Pan, sugerowanie, że ktoś mógłby zrezygnować z oddychania czyli umrzeć nie jest chyba zbyt zabawne. Gdybym tak powiedział do Pańskiej matki byłoby to śmieszne?
Jest jeszcze student Węgrzyniak w komisji odciskowej, to jest dopiero intelekt.Niechciałbym go spotkać w ciemnej uliczce Kędzierzyna.
Pozdrawiam pana Mazurka.
wystarczy sie dobrze przysluchac wypowiedziom wszytkich poslow PO to przypominaja sie czasy ZMP w czasach stalinowkich, nie wiem kto dokonal na poslach PO prania mozgu, a moze oni maja „modlitewna” medytacje rano na temat madrosci zbiorowej PO , bo oni wszysko wiedza nalepiej, sa najswietsi,a Polska jako kraj i ludzie ich nie obchodza,najwazniejsza Jest Partia i to PO. A POlske to niech rozkradaja ….. a my tak dostaniemy swoje i moze bedzeimy mogli mieszkac za darmo tak jak Gras,……
Redaktorze widzę, że pan tak dla równowagi – Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. I trochę przyłożyć PO – Urbaniakowi i by być obiektynym, wg swego mniemania PiS w osobie Suskiego. W ten sposób usiłuje pan stworzyć pozory publicystycznego obiektywizmu. Ma pan w tym swój inteses. Ale jest chyba ideowa różnica w ugrupowaniach do których przynależą obydwaj pańscy bohaterowie. Zapomniałem, pan przecież pozwolil sobie na „ponadpartyjny śmiały zabieg” wprowadzając drugiego bohatera. Chociaż miałby pan dosyć materiału do komentowania tego pierwszego. Wolę (taki mój wybór) Suskiego z jego przywarami, ktory interes (Polski) pojmuje tak „jak na danym etapie widzi go Jarosław Kaczynski”, aniżeli Urbaniaka,który -cytując redaktora „bez mrugnięcia oka ,wykonuje najdziwniejsze nawet polecenia matki partii”. Sens i cel tych zabiegów jest nad wyraz czytelny. Mogłby redaktor trochę więcej atramentu poświecić tej problematyce. A widzę,że pan potrafi. Serdecznie pozdrawiam :Frater
Panie Redaktorze
Sprawa jest prosta i trzeba nazwać ją po imieniu.Takich ludzi jak Sekuła,Urbaniak czy Węgrzyn (ten od Czumy) cechuje jedno: mierni ale wierni.Ich idiotyzm przekroczył wszelkie granice.Dla nich utrata twarzy,skundlenie jest mniej ważna niż zwykła przyzwoitość.Honor? Myślę że dla tych osobników to abstrakcja.Co do posła Suskiego to myślę że trafił pan kulą w płot z tym porównaniem do Urbaniaka.Wypowiedzi Urbaniaka,ich sens, wyraz twarzy to jakiś koszmar.Czy w Ostrowie Wielkopolskim nie ma normalnych ludzi? Kto na takiego człowieka oddał głos? To kompromitacja zupełna…
Poseł Urbaniak nie jest bynajmniej postacią komiczną w tym spektaklu, który oglądamy zamiast bieżących informacji o pracach parlamentu Rzplitej, podczas gdy pan marszałek Komorowski zastanawia się, „jak polepszyć fatalny wizerunek Sejmu”. Jest groźnym zwiastunem możliwości pokolenia Karpiniuków i Nowaków, na razie nie w pełni wykorzystywanych i nie w pełni ujawnianych. Z mojego punktu widzenia obecność pana posła Urbaniaka w organie ustawodawczym RP daje się usprawiedliwić jedynie dobrze pojętym interesem uczniów z Kalisza oraz Ostrowa Wielkopolskich, których edukacji zaniechał.
Dopóki immunitety będą chronić w całości wszelkie działalności tych ochranianych to Polska będzie zawsze w niższej klasie,a na demokrację w kraju będziemy jeszcze długo czekali.Pan Stefaniuk swym zachowaniem pokazuje jak elyty polityczne drwią ze społeczeństwa lekceważąc bycie w komisji powołanej przez Sejm RP.
Nie Stefaniak tylko Stefaniuk Franciszek. Mam w pracy Stefaniaka i kiedyś robiłem podobny błąd i mówiłem do niego odwrotnie niż teraz Koja – Stefaniuk.
No, to w koncu ma nie oddychac, czy nie mowic, bo juz sie zgubilem. Jesli to pierwsze, to wyjatkowo chamski żart, jesli drugie – toporny. Oj, red. Mazurek, wytacza Pan armaty na myszkę.
Z Tymi głosowaniami do sejmu to” zabawna historia” w Koszalinie Gawłowski w poprzednim głosowaniu miał pow.5000 głosów to tyle ile mieszkańców ma Mielno
w ostatnich 3 razy więcej co i tak nie zmienia faktu z miasto Koszalin ma 120000 mieszkańców.Więc wystarczy znaleźć się na liście wodza t by zasiąść w ławach parlamentarnych.Pójdę dalej 5000 razy 100zł za głos to 50000 czyli tyle teoretycznie pozwala na obsadzenie dziesiątek synekur w zachodniopomorskim
Jeżeli to pomnożymy przez 5000zł miesięcznie daje grube setki-a zapewne miliony zł.Tak więc mechanizm od pewnego momentu sam się kręci-oczywiście finansujmy to My.My których wybrańcy mają głęboko gdzieś.Problem sprowadza się tak naprawdę do tzwn.braku pomyślunku.Ale na ten watek mało tu miejsca.
Chcialoby sie zignorowac tego samozwanczego lizusa, ktory okrzyknal sie „logikiem”.
Ale chociaz 2 – 3 zdania jedna napisze.
Lizusostwo przez WIELKIE L , to jest to czym gardze najbardziej.
pozdrawiam niepokornych i nie plynacych z pradem.
Winston
udało się pisowi wydalić wykonać aborcję na samoobronie i lidze z giertychem plus rewelacyjny tatuś i co mamy -nowak pitera urbaniak niesiołowski SEKUŁA(ulubiony)karpiniuk miro zbycho rycho(jak mądrzy ludzie od wizerunku ich chwalili,kiedyś chwalili samsona ba byli oburzeni) i wielu innych i to są nowe czasy dla młodzieży a nie tam jakaś szymborska miłosz mickiewicz więcej piroga raczka parady no i tiwiena dwadzieścia cztera.NO
Panie Mazurek nie przy jedzeniu bo już jestem w drodze do „namaczania”…
ps. troche śmichu jest
Dwie szare komórki w mózgu zresztą bardzo od siebie oddalone nie wystarczą aby wybronić wodza. Ale innych chętnych nie było. Stąd taki obraz komisji. Wstyd? Co za różnica ci panowie z PO wiedzą że to ich ostatnia kadencja, Chlebowskiego i Drzewieckiego też. Gorzej że Sobiesiak już nie zatrudni.
Szanowny Panie Redaktorze,
Jerzy Dobrowolski – we „Wspomnieniach moich pamiętników” – mówi o pewnym wiceprezesie, którego wszyscy tytułowali przez grzeczność prezesem, co „wyraźnie wpływało na jego sposób myślenia”.
Być może jest właśnie tak, że powołanie posła Urbaniaka do ważnego i prestiżowego przecież ciała, jakim jest komisja sejmowa, wpłynęło znacząco na jego sposób myślenia.
Trudno mi tu jednak wyrokować, bo wcześniej Pan Poseł był mi osobą całkowicie nieznaną.
Teraz czekam na równie wnikliwy i obiektywny opis pp. Wassermanna, Brudzińskiego, Poncyliusza i innych. Nie wiem tylko czy ten kto płaci-pozwoli.
fajny by był ten felieton, ale niestety, nie wiem kto to jest Jaroslaw Urbaniak. To ten z co gra na trabce?