Plan, od którego cierpnie skóra

Rząd chce uruchomić nowy plan aktywizacji młodych. Mają być bony na szkolenia i specjalne stypendia dla bezrobotnych.

Może lepiej by było, gdyby zamiast kolejnego programu  zadbać o wzrost gospodarczy, niższe koszty pracy, mniej biurokracji i więcej miejsc w przedszkolach.

Na myśl o kolejnym „szlachetnym” programie cierpnie mi skóra. Większość tego rodzaju pomysłów sprowadza się bowiem do zabierania podatnikom lub firmom ich pieniędzy po to, aby później rozdzielać je „po uważaniu”. Po drodze oczywiście część tych pieniędzy wycieka do wdrażających te światłe rozwiązania urzędników.

Jeśli rządowi faktycznie zależy na losie młodych bezrobotnych (a z danych Eurostatu wynika, że bez pracy jest 27,7 proc. osób do 25. roku życia), to nie powinien zwiększać kosztów pracy. A wprowadzona podwyżka o 2 pkt proc. składki rentowej uderzy właśnie w osoby najsłabsze na rynku pracy – młodych i niewykształconych. Rząd ściąga też od pracodawców pełną składkę do Funduszu Pracy, który powinien przeznaczać te pieniądze na aktywizację bezrobotnych. Ale tak się nie dzieje. W tym roku do funduszu wpłynie od firm prawie 9,9 mld zł, a na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu trafi zaledwie 3,4 mld zł. Tnie się natomiast m.in. dotacje na biznes, które są jednym z lepszych i skuteczniejszych sposobów na wyciąganie młodych ludzi z bierności.

Najlepszym sposobem na poprawę losu młodych ludzi jest szybki wzrost gospodarczy, który zmusza pracodawców do zatrudniania dodatkowych osób, do lepszego ich wynagradzania i do inwestowania w kadrę. Państwo, jeśli naprawdę chce się zatroszczyć o młodych, powinno też wreszcie poważnie pomyśleć o ułatwieniach w godzeniu ról rodzicielskich i zawodowych (na razie mamy festiwal podwyżek w przedszkolach). To lepsze niż tworzenie kolejnych programów za pieniądze podatników, z których i tak niewiele wynika.

Tagi: , , ,

(57) Komentarzy do “Plan, od którego cierpnie skóra”

    -
  1. anod pisze:

    Z Pana Bartosza wyszedł Liberał.
    Pytanie brzmi:
    Liberał to dobrze, czy nie bardzo?

    Dobre 0

    • R jak Rozum pisze:

      Liberał? Albo Pan nie czytał tego tekstu, albo zrobił Pan to bez zrozumienia.

      Pan Redaktor jest socjalistą, jak się patrzy, oburza się bowiem, że państwo nie łoży na żłobki i przedszkola, itd., czyli – Pan Redaktor chciałby, aby Państwo łożyło na to, co on uważa za słuszne (być może dlatego, że podobno sam ma pięcioro dzieci?). Równocześnie ten sam Pan Redaktor oburza się, że państwo podnosi podatki, zamiast je obniżać.

      I w końcu nie kto inny, tylko jako żywo ten sam Pan Redaktor nie widzi w tym żadnej sprzeczności.

      Dobre +2

      • anod pisze:

        Mam nadzieję, że socjalista pobożny, a nie socjalista bezbożny.

        Dobre 0

      • ewqa pisze:

        Redaktor Marczuk to nie zaden socjalista, ale rozsądny człowiek.
        Przede wszystkim gospodarka. Nic innego jak sprawna gospodarka nie rozwiąże nam problemów.
        Dlaczego socjalizm był zły?
        Bo likwidując przedsiębiorczość robił z ludzi niewolników, w jarzmie urzędasów.
        System ten zbankrutował, ale mechanizm pozostał. Znowu armia biurokratów siedzi na ciepłych stołkach i zamiast robić wszystko aby dźwignąć gospodarkę kombinuje, jak ja rozłożyć. Niesprawnością urzędów i sądów, podatkami, Widzę to na każdym kroku. Bezmyślność. Brak szerszego spojrzenia.
        Weżmy na przykład ważne inwestycje publiczne.
        Robi sie przetarg na wybór projektu. Jedyne kryterium wyboru projektanta – najniższa cena. Jakość nie ma znaczenia. Oczywiście najniższa cena projektu – nie inwestycji, bo ktoby o tym pomyslał. Chodzi o zasadę: nie płacić za pracę umysłową.
        W ten sposób powstają budynki, które bedą straszyc przez lata.
        Proponuję jeszcze robic przetargi na stanowisko ordynatora w szpitalu _ jedyne kryterium – najniższy zarobek, tak samo sędziego, albo prezydenta miasta, kraju.
        Już sama przyjemność bycia prezydentem powinna wystarczyć. Prawda?

        Dobre 0

        • Marek 5 pisze:

          @Egwa nie słyszałaś o renegocjacji umów. Najważniejszy przetarg a pózniej szuka się kontaktów i renegocjuje.

          Dobre +1

          • Filip pisze:

            @ A jak z negocjacji nic nie wyjdzie, gdyz nie uwzglądnią złej pogody, powodzi, kradziezy miejscowych chłopow to oddaje się dzieło po czasie, po jak najniższych kosztach- zwykłego ,,knota” wymagającego w niedługim czesie napraw..

            Dobre +1

      • Już nie młody pisze:

        W pełni popieram pana Redaktora. Pan natomiast ,chce go tylko zaszufladkować do odpowiedniej wg pana szufladki. Zarzuca pan redaktorowi ,że chce , aby państwo łożyło na to co on uważa za słuszne. Czy pan chciałby aby państwo postępowało inaczej niż tak jak pan uważa , że powinno postępować? , chyba nie . Wydawanie pieniędzy przez państwo takie jak opisał to redaktor , to jest tylko po to by móc w jakimś sprawozdaniu lub wystąpieniu wykazać się ,że usiłowaliśmy przeciwdziałać bezrobociu wśród młodych , a że nie wyszło to trzeba zrozumieć bo przecież jest kryzys. Moim zdaniem jest to tylko marnowanie pieniędzy , tak jak się marnuje w ogromnej większości na tzw szkolenia dla bezrobotnych .

        Dobre 0

    • mirek pisze:

      Żal, że do wielu nie dotarło jeszcze, że racjonalne myślenie nie ma nic wspólnego z ideologią dla biednych (umysłowo) i sztucznymi podziałami politycznymi.

      Dobre 0

    • wilk2000 pisze:

      w upach powinni siedzieć specjaliści mający kontakt z centralą zorganizowaną w ministerstwie pracy, która wg statystyk i badań rynku przygotowaywały by branze wymagające rozwoju. Ludzie młodzi powinni być profesjonalnie przygotowywani (z pomocą urzędników i za pieniądze ue do tworzenia firm prywatnych, powinno im się pomagać przez pierwszy okres w ich prowadzeniu: firmy sprzątające,produkujące meble, tworzące ogródki i skwerki, informatyczne etc… osoby młode powinny być szkolone ale w porozumieniu z konkretnymi firmami – tuaj powinny być punkty i programy które potrzebuje dana firma a najlepsi w po szkoleniach powinni być zatrudniani.

      Dobre 0

    • witek pisze:

      W sferze ekonomii to bardzo dobrze!

      Dobre 0

  2. ubukról pisze:

    żony i dzieci posłów mają firmy szkoleniowe- trzeba kogoś szkolić…

    Dobre 0

  3. strun pisze:

    Rząd słyszał coś o dawaniu wędki. Rządu nie interesuje brak wody i ryb.

    Dobre 0

  4. Filip pisze:

    Rząd przekroczył już rubikon i goraczka go zaczyna rozbierać na dobre i będzie ciął podejrzewam w gorączce równo po wszystkich. Wszyscy myślący trzezwo widza, że platformersi zmierzają równym krokiem w kierunku hiszanskim. O jakich urególowaniach i ułatwianich rząd dla młodych myśli, gdy jest powszechny zalew chiszczyzny. Można tylko zrobić kasę na handlu wielkoprzemysłowym jak to czynią inwestorzy z zachodu. jedyne rozwiazanie to rząd musi cić te tłuste emerytury jak najszybciej i tworzyć strefy z podatkowaniem takim jak w Chinach tj stawkami PIT,CIT,WATu i urególowaniami emertalnymi jak w Chinach inaczej prześcigniemy Hiszpanie w bezrobociu i skierujemy się do 50 % bezrobocia.

    Dobre 0

    • Marek 5 pisze:

      @ Rząd powinien również przeprowadzić reformę emerytalną zlikwidował też te wysokie emerytury wszystkim postkomunistom. Sąd skazując Kiszczaka uznał, że to była zbrojna formacja zbrodnicza i teraz za tym postanowieniem rzad powinien obciąc to co niesłusznie przez 20 lat mieli wypłacane a nie ustanawiać nowych obciążen na pracodawców ale skasować dawne przywileje tej zbrodnicze organizacji. Tą drogą podwyzszania podatków, składek emerytalnych rząd nie poprawi doli młodych bezrobotnych i bez perspektyw jakimi sa obecnie. Przedsięborcy ten podatek wbiją sobie to w koszta lub zwonią część pracownikow. Rząd przeliczjąc emerytury np. SB-becki na zasadach jakie mają wszyscy da znać, że prawo funkcjonuje w kraju a cwanacitwo potępia i raz na zawsze zamyka rozdział niesprawiedliwości odziedziczonej po zbrodnicze formacji i sądażach mu wzrośnie.

      Dobre 0

  5. Ewa pisze:

    Nic dodać nic ująć. Niestety, ci młodzi, bezrobotni i tak zagłosują na PO.

    Dobre 0

    • Lestek pisze:

      Jesli nie zaistnieja rzeczywista i przekonywujaca alternatywa. Takowej jeszcze nie ma, gdzy wszyscy obecni notable, albo kreca sie za swymi chwostami, albo utkneli w rozpowszechnionych mitach dziejowych, albo zaplatali sie we wlasne niespelnione plany i przyrzeczenia albo ich „modus’em operandi” jest reagowanie zza duzym opoznieniemna to co siie juz zdarzylo, raczej niz przewidywac przyszle lub tylko nastepne sytuacje. To w wiekszosci wypadkow nie jest ich wina, jest to charakterystyczna cecha spoleczenstwa, z reszta klotliwego spoleczenstwa, z ktorego wyszli. A to nalezy zmienic.

      Lestek

      Dobre 0

  6. An Typlat Formens pisze:

    Najlepszym sposobem na poprawę lusu młodych ludzi jest wysłanie ekipy rządzącej na księżyc.

    Dobre 0

  7. Eklos pisze:

    Najpewniej – „najlepszym sposobem na poprawę losu młodych ludzi jest……” ,ale „wzrost” odbywa się w czasie na ogół dłuższym niż cztery lata i to cała tajemnica. Ja miałem (i jeszcze mam ) nadzieję , że Tusk o tym wie . Jeżeli w ogóle , to tylko PO może o wzrost powalczyć , czy tę walkę wygra nie wiem , ale powinno zapoczątkować. Jest jeszcze około pół roku na obranie właściwych kierunków i trzy lata na twardą realizację. Później trzeba będzie oddać władzę, chyba że lud pojaśnieje.

    Dobre 0

    • zl pisze:

      „”wzrost” odbywa się w czasie na ogół dłuższym niż cztery lata i to cała tajemnica. Ja miałem (i jeszcze mam ) nadzieję , że Tusk o tym wie”

      Ja wolałbym, żeby nie wiedział, ale, wiele wskazuje na to, że wie i dlatego woli skupić się na PR-rze, który daje znacznie szybsze efekty.

      Dobre 0

      • zl pisze:

        Bez przecinka po „ale”.
        A wolałbym, żeby „nie wiedział” tak, jak prezydent Kennedy „nie wiedział”, że „nie da się” dolecieć na Księżyc przed końcem dekady, jeśli na jej początku nie umie się wysłać bezpiecznie człowieka nawet na orbitę Ziemi. W ogóle, wolałbym, żeby p. Tusk swą charyzmę, a przede wszystkim – swoje cele czerpał z wzorców Kennedy’ego, a nie Putina.

        Dobre 0

        • Eklos pisze:

          Cóż czynić – Kennedego nie mamy – pozostał Prezes Jarosław no i jeszcze Palikot , kogo Pan proponuje?

          Dobre 0

          • Eklos pisze:

            No i zapanowała cisza.

            Dobre 0

          • zl pisze:

            Zdecydowanie tego pierwszego. Wolałbym jego brata, ale jego też już nie mamy, podobnie, jak i innych, którzy razem z nim zginęli, a którzy dawali nadzieję na normalność.
            O drugim z wymienionych przez Pana nie będę wspominał – nie warto.

            Dobre 0

          • Eklos pisze:

            A jednak – pozostaje więc Panu nadzieja – tez coś.

            Dobre 0

  8. Jan C. pisze:

    ,,Większość tego rodzaju pomysłów sprowadza się bowiem do zabierania podatnikom lub firmom ich pieniędzy po to, aby później rozdzielać je „po uważaniu”. Po drodze oczywiście część tych pieniędzy wycieka do wdrażających te światłe rozwiązania urzędników,,.

    * I czymże ci ,,urzędnicy,, różnią się od mafiozów, skorumpowanych policjantów, czy skarbników partyjnych ?

    Dobre 0

  9. Piotr pisze:

    To typowe dla tego rządu. Np. w ramach polityki prorodzinnej podniesiono VAT. Ciekawe ile etatów urzędniczych przybędzie celem realizowania programu „aktywizacji młodych ” ?

    Dobre 0

  10. bezduszny pisze:

    Bardzo trafny komentarz.

    Dobre 0

  11. De pisze:

    Ten pan jest monotematyczny

    Dobre 0

  12. spinaker2o6 pisze:

    Typowe dla III RP.

    Jest problem, to uchwala się Program zwalczania. albo powołuje Pełnomocnika od… i po kłopocie!

    Przy okazji rozrasta się Hydra Biurokracji!

    PS
    W Rzepie w dziale opinie polecam artykuł Michała Wojciechowskiego „Jak uratować Europę”

    Dobre 0

  13. P. de Rewski pisze:

    Średnia przechodzenia na emeryturę w Polsce to 57 lat dla tzw mężczyzn i 55 lat dla kobiet. w Japonii 70 lat dla Japończyków i 68 lat dla Japonki – a wiec różnica 13 lat! Oczywiście klin podatkowy musi wzrosnąć (3500 płaca brutto, żeby wypłacic 2000 netto) i oczywiscie bezrobocie, szczególnie wśród początkujacych musi wzrosnąć, na co rząd z kolei zwiększa wydatki na walkę z bezrobociem, kosztem wzrostu klina podatkowego, co zwiększa bezrobocie, etc, etc, etc. To jest cyrk!

    Dobre 0

    • Zbynio pisze:

      Średnia w naszej rodzinie to 50 lat dla mężczyzn, przeszedłem na emeryturę w przepisowym wieku 65 lat, mó brat w służbach mundurowych w wieku 35 lat. Średnia to 65+35=100/2=50

      Dobre 0

  14. pytajnik pisze:

    W jednym artykule sprzeciw wobec rozdawania „po uważaniu” i protest przeciwko dotacjom dla biznesu. Felieton może i fajny, ale ekonomią to nic wspólnego nie ma.

    Dobre 0

  15. Marek Zürich pisze:

    Panie Bartoszu, mnie tez cierpnie skóra. Pozdrawiam.

    Dobre 0

  16. Dr. Wal pisze:

    Gdyby recepty były takie proste, to i decyzje również. Problemów do rozwiązania jest bardzo dużo, Pan Redaktor zasygnalizował tylko mały ich zestaw.
    Kolejne rządy zamiast porządkować gospodarkę robią w niej coraz większy zamęt. A obecny bije wszelkie rekordy beztroski. Bardziej skupiony jest na wciskaniu swoim poddanym kitu, niż na racjonalnym włodarzeniu. Przykładem choćby ostatni artykuł p. Rostowskiego (tego, co to procentów nie umie liczyć). Rostowski odkrył, po czterech latach, że pierwsza kadencja rządu, to zaplanowane przygotowanie, druga to zaplanowane reformy. Jego rządowa koleżanka p. Szumilas dwa dni wcześniej odkryła, że pierwsza kadencja rządu, to zaplanowane reformy, druga, to zaplanowana kontynuacja. Reasumując, nic nie robiliśmy i nic nie będziemy robić, no może trochę hałasu, a rozbieżność wypowiedzi, to normalny pijar. Nie dość, że szklarze chałturnicy, to i kit badziewny.
    Wydaje mi się, że trzeba zacząć od początku, czyli bilansu otwarcia. Odpowiedzieć na pytania.
    Co władze muszą i mogą zrobić w ramach posiadanych środków?
    Co władze mogą zrobić i jak zapewnić środki na te pozostałe potrzeby?
    Zasygnalizuję dwa problemy.
    - Maksymalne uproszczenie i czytelność prawa. Tak, by nawet prawnicy je rozumieli, a nie wymigiwali się t.zw. interpretacją. W tworzeniu nowego prawa przewidzieć jakiś consensus między liberalizmem, a socjałem. Nadmiar socjału, to potężny gospodarczy hamulec, nadmiar liberalizmu, to dawanie kałacha do ręki tym, dotychczas mniej drapieżnym.
    - Zmniejszenie biurokracji. Trzykrotny wzrost biurokracji rządowej, samorządowej i okołorządowej w ostatnich dwudziestu latach to opodatkowanie dodatkowo społeczeństwa kwotą ponad 30-40 mld rocznie. Przeznaczenie tego podatku – błoto.
    Ot, kilkanaście procent elektoratu – to jedyny powód. Nie zapominajmy, że ta armia generuje zbędną biurokrację w przedsiębiorstwach, której koszt jest porównywalny.
    Przyznać jednak trzeba, że kilka propozycji rządowych, przynajmniej wg mnie jest słusznych. Choćby sprzedaż przedsiębiorstwom przez państwo naszych zasobów naturalnych (podatek od kopalin). Sugerowałem to od dawna, obawiam się jednak, że i te przychody zostaną zmarnowane. Na rozrost biurokracji?

    Dobre 0

  17. adam pisze:

    Wydłużyć wiek emerytalny do 100 lat. Młodzi będą się utrzymywali z emerytur rodziców. Problem rozwiązany. Patrz propozycje Tuska.

    Dobre 0

  18. Ewa z Wrocławia pisze:

    Likwidowano technika i szkoły zawodowe, jak grzyby po deszczu powstawały tzw. uczelnie wyższe, (mamy najwięcej studentów w Europie), których absolwentów, w szczególności kierunków humanistycznych, ekonomicznych nikt nie potrzebuje – oto przyczyna bezrobocia wśród młodych.

    Dobre 0

  19. Stawol pisze:

    Rząd pod pretekstem quasi programów, które nic nie wnoszą w życie, nic nie robi w żadnym zakresie, bo ma nie ma na uwadze dobra Polaków i Polski.

    Dobre 0

  20. Ernest Nemecek pisze:

    Dopóki w państwowym telewizorze będzie występować wanda nowicka i kazimiera szczuka sugerujące że ciąża jest chorobą a macieżyństwo głupotą to żadne państwowe złodziejstwo czy to na „aktywizację” czy na przedszkola

    Dobre 0

  21. Alicja Malińska pisze:

    Warto byłoby zapytać rząd co się stało z 7,8 mld zł wydanych na program 50+ w poprzedniej kadencji. Czy to pomogło w aktywizacji bezrobotnych po 50-tce, czy zasiliło konta urzędników.

    Dobre 0

  22. kalder5 pisze:

    Pewnie, że wzrost! Zróbmy w przyszłym roku a lepiej jeszcze w tym z 6-7%!
    Oczywiście pogadać sobie w ten sposób można, nawet budować zamki z piasku.

    Dobre 0

  23. Twisterpl pisze:

    Wszytko Prawda, poza stwierdzeniem „młodych i niewykształconych” . Powinno być „młodych i źle wykształconych”. Pozdrawiam

    Dobre 0

  24. PS pisze:

    Panie Bartoszu, w pełni się zgadzam. Strata pieniędzy

    Dobre 0

  25. Sylwek pisze:

    Wszystko zgodne z priorytetem jaśnie panujących.
    My potrzebujemy stanowisk pracy więc oni nam je zafundują.
    Ekonomia w Polsce była zawsze polityczna nie tylko w czasach socjalizmu
    i ta ekonomia ma udowadniać racje poltyczne.
    S

    Dobre 0

  26. Piotr Kraczkowski pisze:

    Jesli szkolenia dla bezrobotnych beda madrze i tanio zorganizowane, to wyniknac z tego moga tylko korzysci, bo bareira zatrudnienia sa tez kwalifikacje. Nie powinno byc w ogole bezrobotnych, lecz tylko pracujacy i szkolacy sie. Przy brakach umiejetnosci obslugi komputerow i jezykow mozna wiele osiagnac szkoleniami. Skoro administracja oferuje kontaktowanie sie z obywatelem specjalnymi emailami, to trzeba, by obywatele mieli umiejetnosc i mozliwosc te emaile wysylac. Bez jezykow szanse na korzystanie z UE sa o wiele mniejsze. _____ To jednak kwestia ceny – trzeba czesc szkolenia przenosic na prace wlasna, tzn. np. dzien szkolenia przeplatac dniem lub poldniem nauki w domu. Nalezy zwiekszyc klasy dla szkolenia teoretycznego itp. ______ Potrzebne sa tez tysiace testow komputerowych, ktorymi bezrobotni beda mogli anonimowo ocenic swa wiedze i wybrac standardowe w calym kraju poziomy szkolenia, np. druga klasa w poslugiwaniu sie Excelem, lub programami emailowymi. Bez tego koszty szkolen beda niepotrzebnie zbyt duze, bo ludzie beda powtarzac szkolenia.

    Dobre 0

    • Piotr Kraczkowski pisze:

      Dodajmy, ze pieniadze dla bezrobotnych i pobierajacych pomoc spoleczna najszybciej trafiaja na rynek i ozywiaja koniunkture.

      Dobre 0

  27. Rozdziobia nas wrony ... pisze:

    ” zadbać o wzrost gospodarczy, niższe koszty pracy, mniej biurokracji ”

    co Pan rozumie pod tytulem nizsze koszty pracy? obnizenie placy i wynagrodzen?

    a ten wzrost gospodarczy to tak powstaje przez nacisniecie guzika w ministerstwie, „no to na ile cisniemy, a dzij dajemy 6,5% przyrostu”

    mówiac tak delikatnie, to ten artykul bardziej mi przypomina okrzyk beznadziejnej bezradnosci jak daje jakies konkretne sugestie

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  28. karolina pisze:

    samiuśka prawda. celnie, krótko i na temat. kolejne szkolenia, kolejne aktywizowanie, kolejne bzdury. tak, jakby nikomu nie byl potrzebni pracownicy o niskich kwalifikacjach – a ja nie mogę znaleźć nikogo do prac przy domu, drobnych prac remontowych itd. rany boskie, niechże tym ludziom w końcu zacznie się oplacać praca

    Dobre 0

  29. mwm pisze:

    z programem zachwycone będą firmy prowadzące szkolenia (pieniądze na szkolenia „znikąd” się wezmą) i urzędnicy, którzy potwierdzą potrzebę swojego istnienia (też za pieniądze „znikąd”).

    kończą się pieniądze z UE na szkolenia, to trzeba znaleźć nowe źródło …

    Dobre 0

  30. Donek K. pisze:

    Zgadzam się z panem, że propozycja rządu pachnie działaniem na pokaz.
    Propozycje o których pan mówi są rozsądne tyle, że ich efekty są nieco rozciągnięte w czasie natomiast nieopierzona opozycja szarpie nogawki rządu codziennie.
    „Premier” Kaczyński chętnie obiecuje kasę czy miejsca pracy – natychmiast a zapytany skąd wziąć środki odpowiada z powagą – „musi się znaleźć”.
    Gdybyśmy mieli dojrzałą opozycję, która jest pogodzona z faktem, że jej kolej przyjdzie nie wcześniej niż za cztery lata i gotową do poparcia jakiejś mądrej rządowej inicjatywy – mogło by być inaczej.
    Nasza opozycja czeka na pogorszenie się czegokolwiek, gdziekolwiek bo im gorzej, to tym lepiej dla „nas” a po drodze zainicjuje się dwie dymisję w każdej sesji sejmu.

    Dobre 0

  31. tomekxl pisze:

    Panie redaktorze uprawia Pan socjalistyczną propagandę. Już to przerabialiśmy, rząd dawał nam wszystko, no może nie udawało się ze sznurkiem do snopowiązałek i papierem toaletowym.

    Dobre 0

  32. Wili K. pisze:

    Kto to wymyślił, ciekaw jestem bardzo. A przecież wystarczyłoby skopiować system od cioci Anieli i fertig. JobCenter i alles klar. Ale nie, bo kolesiostwo wymyśliło system, za który skasuje kupę kasy. A potem będą spółki, prezie, rady nadzorcze i szkolenia. Stypendia dla bezrobotnych, młodych i wykształconych, z samej definicji nie pasuje. Śmierdzi znów tym samym…

    Dobre 0

  33. Kopt pisze:

    „kolejne programy z ktorych nic nie wynika”

    jak to nic?!

    przecież dobrze płatne miejsca pracy dla towarzyszy partyjnych! A Min. Cyfryzacji dla niedopieszczonego Boniego? A fryzjer u muchy? itd. itp. – szkoda pisać!

    Dobre 0

  34. aniemowilam pisze:

    Z przedluzaniem wieku zdolnosci do pracy nie chodzi o nic innego jak obnizenie wydatkow na emerytury (ktorych wysokosci sa jednak ustawowo zagwarantowane) a gdy sie wydłuzy wiek pracowniczy a przy braku pracy (patrz rosnace bezrobocie) cala ta armia „odmłodzonych do pracy” dostanie niziutki zasiłek dla bezrobotnych -a potem NIC!
    I PO KŁOPOCIE!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.