Z okazji objęcia przez Zimbabwe półrocznego przewodnictwa w Unii Jedności Afrykańskiej w Harare zorganizowano wielki koncert z udziałem zagranicznych gwiazd. Kosztował 9 trylionów zimbabweańskich dolarów (cóż, inflacja…). Scenariusz imprezy napisali słynni komicy: Jacques Provincial i Christopher Motherly. Ich gaża wyniosła ok. 11 bilionów dolarów. Płacił budżet państwa.
Trzy miesięcy później, w jednym z poczytniejszych zimbabweańskich tygodników, ukazał się tekst Jacquesa Provinciala, w którym chlastał on opozycję i sugerował, by głosować na partię rządzącą.
Wieloletni korespondent BBC w krajach południowej Afryki, Geoffrey Meerkat, nie ma wątpliwości: „W Zimbabwe nic się nie zmieniło. Polityczna korupcja kwitnie, a rząd, za pieniądze podatników, kupuje sobie poparcie znanych celebrytów”.
Całe szczęście, że nie jesteśmy Zimbabwe…







