Angela Merkel wraz ze swoimi kolegami z Francji i Holandii zastanawia się nad przełożeniem wyborów w Grecji. Wolfgang Schäuble, minister finansów Niemiec, oskarża przywódcę greckich konserwatystów o wstrzymywanie reform. Prezes Boscha Franz Fehrenbach mówi, że Grecję należy wyrzucić nie tylko ze strefy euro, ale i z całej Unii, bo stanowi dla niej „zbyt duże obciążenie”. Komentatorzy największych niemieckich gazet wskazują, który premier „rozczarowuje” panią kanclerz, a który nie. Który kraj „odrobił lekcję”, a który „lekcji jeszcze nie odrobił”.
Grecja najwyraźniej należy do tej drugiej kategorii: jeśli w ogóle dostanie obiecaną pomoc, pieniądze będą spływały na specjalne konto, żeby przypadkiem Papademos z Samarasem ich nie przeputali. Nie będzie więc komisarza ds. oszczędności, będzie za to „Sonderkonto”, jak zgrabnie ochrzciły je nadreńskie media. Bo – jak wiadomo – wszystkie niemieckie słowa zaczynające się od „Sonder[pauza]” symbolizują miłość i pokój oraz wywołują falę sympatii do pani Merkel i pana Schäublego. Co ja mówię: to już nie fala sympatii, to prawdziwe tsunami.
Wygląda na to, że po blisko trzymiesięcznej zwłoce rząd w Berlinie wziął sobie wreszcie do serca apel ministra Sikorskiego. Szef polskiej dyplomacji chciał, by Niemcy zaczęły przewodzić Europie – i proszę, spełniło się. Mówił, że obawia się niemieckiej bezczynności („I fear German inactivity”), no to teraz ma taką „activity”, o jakiej chyba nawet nie marzył.
To obcesowe meblowanie Europy przez Niemców przestało być śmieszne. Co gorsza, cała eurokracja albo Niemcom ochoczo basuje, albo siedzi cicho jak trusia, żeby „nie rozczarować pani kanclerz”. Albowiem to ona w ostateczności zdecyduje, czy taki np. Herman Van Rompuy, któremu za chwilę kończy się kadencja, zostanie na swoim złoconym stołku czy też nie.
Jedynie Mario Monti ma w sobie na tyle trzeźwości i odwagi, by powiedzieć Niemcom: hola, hola, jeszcze nie rządzicie całą Europą. A polski rząd? Cóż, polski rząd zapewne „przedstawi swoje stanowisko w najbliższym czasie”.
Autor jest publicystą „Uważam Rze”
Tagi: Angela Merkel, Grecja, Niemcy, Radosław Sikorski, UE








Jak grupa ludzi idzie na wspólny obiad i okazuje się, że tylko jeden z nich ma w ogóle jaką kasę, a reszta jest „spłukana” to też przeważnie ta „spłukana” reszta „ochoczo basuje, albo siedzi cicho jak trusia, żeby nie rozczarować …”
Mam rację?
Jak się nie podoba UE z Niemcami to zawsze można ją opuścić. Chętnych coś brak…
Chetnych nie brak, ale maja przybita nozke do podlogi ( euro ,ktore trzeba ratowac), to co sie dzieje teraz w Europie dowodzie, ze wymyslone na papierze teorie sie niesprawdzaja, a jedynie koszty tych ekstrawanckich pomyslow placa obywtele zapedzeni do obozu „Europe”>
Nikt Polakow nie zapedzal, sami glosowali za wejsciem!
Skąd ty piszesz?
Czy polska ortografia wyrządziła tobie jakąś szczególną krzywdę, że tak się na niej mścisz?
Z dystansem, merytorycznie i profesjonalnie, bez osobistych uwag, to moze za 50 lat wasze elity dorownaja naszym i wasz PKB per capita zblizy sie do naszego i wam sie polepszy.
To Holandia, Wlochy, Finlandia, Austria,Luxemburg,Francja to wszystko bakruci czy co ?
Nie, nie masz racji.
W tym konkretnym przypadku nadwyzka Niemiec, wziela sie z deficytu Hiszpanii, Portugalii, Grecji itp.
Nie mysle, Niemcy moga miec nawet deficyt z Hiszpania czy Grecja gdzie jezdzi duzo ich turystow. Niemcy maja nadwyzki z prawie calym swiatem z wyjatkiem eksporterow ropy.
Tak na marginesie widać jak w Niemczech funkcjonują media. Otóż niemieckie media wyręczają polityków i przejmują brudna robotę. Niemiecki polityk nie musi nikogo wyzywać i obrażać. Robi to za niego telewizyjny kabaret albo prasowy dziennikarz. Śmiano się z hiszpańskich ogórków, szydzono z polskich kartofli, poucza się greckich pracowników…itd itd. A polskie media ? Czy polskie media kiedykolwiek szydziły z Merkelowej albo Sarkozego ? czy polskie media stanęły po stronie Kaczyńskich gdy chodziło o pierwiastek, straty wojenne, gazociąg itd. ? …pytanie retoryczne.
Słuszna uwaga.
Bo w Niemczech mają niemieckie media, a w Polsce mamy media… również niemieckie.
I te niemieckie media wysadzily z siodla niemieckiego prezydenta?
A u nas w Polsce jak coś zginie, ukradną samochód mówią „znowu Niemcy”Ruski słuch i nie wierzy, oj ty Ruski to ty nie wiesz co oni potrafią zrobić cudzymi rękami.
” Czy polskie media kiedykolwiek szydziły z Merkelowej albo Sarkozego ” Skleroza czy „TYPOWA” polskia niepamiec? Np. Zdjecie p.Merkiel w mundurze SS. na pierwszych stronach gazet. Pozdrawiam.
Chodzi chyba o panią E Steinbach a nie o ciocię Anielę
Takze RFN i Niemcy nie sa aniolami, wg pana jednak niemieckie media i kabarety maja prawo krytykowac siebie i wszystkich innych, tylko nie Polakow? Pisze pan nieprawde, niemieckie media i kabarety zajmuja sie przede wszystkim niemieckimi politykami i samokrytyka Niemcow – dlatego Niemcy maja dobrobyt, a Polacy brna w gospodarcze katastrofy, bo uwazaja polityka, ktory przegral wybory 6 razy, w tym ostatnie, ktore mogl wygrac z 51%, za najlepszego kandydata. Niemcy szukaja swoich bledow i tego, co sami moga zrobic, a Polacy winia caly swiat, tylko nie siebie.
__Zas red. Magierowski chce nam wmowic, ze 26 krajow UE dysponujac moze i 90% glosow i wplywow w UE oraz wytwarzajac ponad 70% PKB Unii sa podporzadkowane RFN, teraz juz cala UE to kondominium, a RFN finansuje nie tylko siebie, Grecje, ale i 26 krajow UE, ktore ze strachu przed cofnieciem finansowej püomocy RFN sa posluszne. To bzdura: RFN ma najwiekszy PKB, ale mala mniejszosc glosow w UE i tak naprawde boi sie, ze wiekszosc UE uchwali wspolne dzialania UE, ktore oznaczalyby przekazanie innym krajom jeszcze wiecej niemieckich podatkow.
__Nikt nie chce niczyjej dominacji, a RFN wie doskonale, ze zjednoczylaby przeciw sobie cala UE usilujac sie wzmocnic sie jeszcze bardziej, np. kosztem Polski. Dlatego RFN nawet nie probuje dominowac w UE, a jedynie broni sie przed nadmiernym obciazeniem finansowym – RFN ma juz prawie 2 biliony euro dlugow z tytulu zjednoczenia Niemiec i kryzysu finansowego.
To ile bylo tych katastrof gospodarczych po odzyskaniu niepodleglosci w 1989???
Takze i Niemcy szukaja winnych poza granicmi wlasnego kraju.Grecja, Wlochy i Hiszpania to glowni winowajcy w opni Niemcow, nie dostrzega sie zasadniczych roznic pomiedzy tymi krajami, Wlochy to jenden z najbogatszych krajow w Europie, a zadluzenie Hiszpani jet mniejsze niz Niemieckie, to sie przemilcza.Nie mowi sie, ze Nimeickie nadwyzki w handlu zagranicznym to dlugi u innych.Gdyby wszystkie kraje europejskie mialay zrownowazone Budzety i nie kupowaly nic na kredyt, to Niemcy nigdy by nie osiegneli takich nadwyzek w eksporcie, o tym sie w Niemczech nie mowi………………
Mamy bardzo duzo porazek: na nauke wydajemy ok. 0,5% PKB, na wojsko ok. 2% zamiast 1%, wysokie bezrobocie, zadluzenie i inflacja, stocznie, gazociag dookola Polski, caly rynek wiatrakow warty ponad 10 mld. euro tworzy import wiatrakow, brak szybkiej kolei, budowa atmowek, nieprzyjecie euro, nienalezenie do ESA – mozna wymieniac bez konca. Ale prawdziwe katastrofy dopiero powstaja – niedoinwestowanie nauki nie moze nie odbic sie katastrofalnie na calej gospodarce.
__Przeciwnie, wlasnie wszystkie te sprawy sa w RFN otwarcie mowione, slyszalem o tym wiele razy w dyskusjach w panstwowej telewizji.
To co Pan tu wylicza odnosie sie w mniejszym lub wiekszym stopniu do bardzo wielu krajow, krotko mowiac porazka jest, ze Polska 40 lat komunizmu nie zniwelowala w 20 lat..Podobnie jest w bylej DDR pomio tego, ze wpompowano tam pand Billion Euro ciagle wydajnosc gospadarki wschodnich Niemiec jest nizsza a bezrobocie wyzsze w porownaiu do zachodnich Niemec a ludzie masowo opuszaczaj tereny bylej DDR w poszukiwaniu pracy, ponad milion wyjechalo……..
W dyskujach TV owszem mowie sie troche bardziej obiektywnie, ale w „Bildzie” pan tego nie wyczyta……………
To, ze swiat nie jest idealny, nie jest dla Polakow zadnym wytlumaczeniem: RFN wydaje na nauke 2% od ponad 2 bilionow euro PKB, a Polska 0,5% od niecalego pol biliona PKB.
To ze swait nie jest idealny jest oczywiste i nikt w Polsce niczeg tym faktem nie tlumaczy.To ze Niemcy sa bgatszym krajem tez jest jasne dla wszystkich, rozne kraje wydaja na rozne resorty ronze pienadze, na nauke mozna wydac kazde pieniadze i zawsze mozna bedzie powiedziec ze to za malo.Jesli chodzi o wydatki na oswiate to Niemcy wydaja mniej niz srednia OECD pozatym panuje w Niemeickeij oswiacei balagan, poniewaz oswiata lezy w gesti poszczegolnych landow,i kazdy land prowadzi swoja wlasna politykae oswiatowa, co prowadzi do absurdalnych sytuacji, keidy to n.p. Matura z Bawari nie jest porownywalna z Matura z Bremy itd…………..
Piotr Kraczkowski pisze: 17 lut 2012 o 17:28
Najwazniejsze jest jednak cos innego: RFN jest panstwem prawa, ktore zobowiazuje sie swa konstytucja do ochrony godnosci czlowieka – to najwyzszy standard panstwowosci na swiecie, ktory wyklucza to, o co RFN podejrzewa blog i wpisy w forum. RFN po prostu nie chce nikogo dominowac i ma swiadomosc, ze jej dobrobyt zalezy od rozwoju jej nauki, podnoszenia wyksztalcenia spoleczenstwa, inwestycji modernizujacych infrastrukture, polityki gospodarczej. Po co mialaby RFN tracic czas i zatruwac polityke w UE swymi probami dominacji UE? RFN wie, ze najwiecej zyska, jesli wspolnie z reszta UE siegnie po korzysci skali niedostepne bez UE, a ktore to korzysci skali posiadaja planetarne potegi.
To co pisze Piotr Kraczkowski jest bardzo mądre – również dla Polski.
„RFN wie, ze najwiecej zyska, jesli wspolnie z reszta UE siegnie po korzysci skali niedostepne bez UE, a ktore to korzysci skali posiadaja planetarne potegi.”
Dla nas jest to wspaniały moment w historii naszych niepowodzeń, że Niemcy traktują nas jak partnera, że mamy sprzymierzeńców w innych krajach Unii, gdyby Niemcom powróciła nadmierna chęć ekspansji oraz to, ze mozemy się od Niemców wiele nauczyć.
Przerazające jest to, ze nie widzę abyśmy mieli przemyslaną polityke rozwoju gospodarczego , wspartego na rozwoju nauki. Nasze uczelnie maja słabe notowania, są słabo finansowane, a jednak jestesmy potegą umysłowa, o czym swiadczy np Hacker Cup, w którym na 25 najlepszych informatyków na świecie az pięciu pochodzi z Polski. Najwyższy czas uwierzyć w siebie i w swoje mozliwosci naukowe, gdyż to, – obok wykorzystania potencjalnych złóż gazu – jest najlepszym sposobem na postęp gospodarczy naszego kraju. Walka trwa.
O jakie media pytasz? Wszak ponad 70 % polskojęzycznej prasy, to prasa… niemiecka! W tym takie tytuły jak „Gazeta Olsztyńska”, której Niemcy nie przejęli nawet za czasów Bismarka, czy krakowski… „Dziennik Polski”, nie mówiąc już o „Dzienniku Zachodnim”. A te tysiące Polaków czytające „Fakt” i powtarzające głoszone tam „prawdy”?
Powiada Pan Redaktor, że ” to obcesowe meblowanie Europy przez Niemców przestało być śmieszne”. Dla mnie akurat jest to coraz bardziej śmieszne – myślę tu oczywiście nie o samym „meblowaniu”, ale o jego „obcesowości”. Niemcy kompletnie nie rozumieją (naprawdę!), że jest to obcesowe, bo wszelkie działanie ma dla nich wymiar przede wszystkim praktyczny. Myślę, że właściwą odpowiedzią byłaby reaktywacja Latającego Cyrku Monty Pythona, tym bardziej, że Brytyjczycy przecież sceptyczni…
sonderkommando der Wehrma…..
Juz byla taka Liga Narodow i nie miala checi przeciwstawic sie fuhrerowi.
Historia powtarza sie.
Oto poziom polskiej wiedzy o swiecie, UE i RFN – a wiec i o Polsce i przyczynach polskiej biedy…
Rozwój cywilizacji – to pewien proces doskonalenia, który rozwija się stopniowo, stale nabierając prędkości. Niełatwo nadrobić straty z okresu rozbiorów i komunizmu. Niemcy prą do przodu i trudno ich dogonić, ich mechanizm funkcjonuje prawidłowo. Naszym zadaniem powinno byc pilnie uczyć się od Niemców wszystkiego, co sie da, bo łatwiej iść dobrym sladem niż wymyslać wszystko od początku. Nie mamy w tej chwili poważniejszego zadania. A jak już nabierzemy rozpędu – łatwiej nam będzie pójść swoją drogą. Tyle, że ciągle jesteśmy na jej poczatku…
Niemcy w ubieglym 100-leciu uczyli Europe swojego porzadku i skonczylo sie demolka. Teraz najwiekszymi beneficjantami „euro” sa Niemcy i bronia tej ideii rownie brutalnie jak nazizmu. Grecja juz jest zdemolowana, czekaja w kolejce hiszpanie , portugalczycy wlosi i irlandczycy- a po tych akcjach zostana w europie znowu zgliszcza.
Co tak bronisz tych narodow? Krajow, ktore przejadly swoj majatek mozna w historii naliczyc na kopy – przyklad powojenna Argentyna, ktora byla jednym z najbogatszych krajow na swiecie a gdzie jest dzisiaj. Dlaczego inni maja na nich pracowac. Najlepszy dowcip to to, ze Grekow bronia Polacy, ktorzy sami zarabiaja kilka razy mniej!!!
„Grecja juz jest zdemolowana” a kto zdemolowal grecje?? Niemcy? Czy sami Grecy? Tak konczy sie zycie ponad stan, pobieranie rent na trupy czy nieistniejace osoby, nieplacenie podatkow nagminne oszukiwanie fiskusa no i w Grecji na 4 urzedasow przypada jeden podatnik. Wiec kto jest winnytej „demolce”? Pierwsza wielo MILIARDOWA transze jak zwykle przejedli. Wchodzac do uni monetarnel oklamali co do swojej kasy. Jak chcesz to wez sobie kilku Grekow na utrzymanie, ja pasuje. Pozdrawiam.
Nie sądzę, aby należało uczyć się wszystkiego od Niemców. Np. warto byłoby skopiować ich ustawy denazyfikacyjne, ale lepiej nie kopiować ich ustaw norymberskich …
Czy wiesz co piszesz?
„Niełatwo nadrobić straty z okresu rozbiorów i komunizmu”
Nadrobic straty z okresu rozbiorow? Przeciez w momencie rozbiorow Polska byla wrakiem i bagnem po tym jak sami Polacy wybrali sobie na wladcow Sasow. Tu male przeprosiny, nawet tepy August III widzial ten gnoj i chcial wprowadzic reformy na wzor Saksonii, ale szlachta i magnaci mu nie pozwolili….
A jesli chodzi o komune to znaczy powrot do 1939, gdy II RP byla bankrutem z olbrzymim dlugiem, ze doszlo do tego, ze sprzedawano bron potrzebna armii (samoloty, dzialka przeciwlotnicze , chelmy) by nie oglosic niewyplacalnosci? Dolar w 1924 mial przelicznik 4.5 zl w 1939 6 zl. W 1938-39 transatlantyki nie nadazaly z wywozeniem ludzi emigrujacych do USA. Tylko Litwa i Rumunia byly biedniejsze od Polski. Kraje jak Lotwa, Estonia czy Wegry byly kilka razy bogatsze. Do tego mamy wracac?
Czyli zgadzasz się ze mną, kinkusie, nie bardzo mamy na czym się oprzeć.
Trzeba pamiętać , że nic nie przychodzi samo, kraje zachodnie na swój dobrobyt pracowały ciężko przez wieki, wynalazki też nie spadają z nieba. Drogo kosztuja badania.
Dlatego kraje zacofane, a takim jestesmy, muszą starac sie nadrobić zaległości nasladując tych bardziej zaawansowanych.
Oczywiście mogą też wszystko zrobić od nowa i po swojemu, znacznie lepiej – tylko muszą wiedzieć , co robić a nie pędzić bezmyslnie na łeb na szyję bez głębszej mysli.
PS. Nasza histiroa wskazuje również, że demokracja to nie jest całkiem bezpieczny system. Choć piękny.
Jest takie brytyjskie powiedzenie: kłamstwo, wierutne kłamstwo, statystyka.
Faktycznie eksportowaliśmy przed wojna dosć nowoczesne uzbrojenie, którego produkcję na dużą skalę udało się uruchomis właśnie w latach 30-tych.
Dzięki eksportowi można było zwiększyc skalę produkcji, a co za tym idzie zmniejszyć cenę jednostkową tego, co sami we własnych fabrykach kupowaliśmy.
Daleki jestem od entuzjazmu dla wielu poczynań sanacyjnej władzy w gospodarce, ale to co tu wypisuje kinkus to są po prostu komunistyczne brednie. Polska przed wojną wydawała ogromną część swojego budżetu na utrzymanie armii i zbrojenia, tuz przed wojna prawie połowę…
Prawie bankrutem z olbrzymim długiem były wtedy Niemcy (z powodu zbrojeń i rozbudowy przemysłu ciężkiego), nie był nim chyba tylko ZSRR (to chybaq ulubiony kraj i przykład do naśladowania dla kinkusa), bo swoją industrializację zawdzięczali pracy niewolniczej, rabunkiem i wywłaszczeniem całego społeczeństwa.
Oczywiscie że ogromnym rzeszom polskiego społeczeństwa żyło się ciężko, ale była to sytuacja podobna do tej w Korei Płd w latach 70-tych. Udało sie stworzyć zręby nowoczesnego, konkurencyjnego przemysłu. Zbudowano dużą część istotnej z gospodarczego punktu widzenia infrastruktury. Byliśmy na początku ścieżki silnego wzrostu, zwłaszcza po 1937. Kinkus albo o tym nie wie, albo (co moim zdaniem bardziej prawdopodobne) udaje że nie wie.
„Prawie bankrutem z olbrzymim długiem były wtedy Niemcy (z powodu zbrojeń i rozbudowy przemysłu ciężkiego)” Tak, tak. „Nie oddamy nawet guzika…” Cos chyba nie tak? Jak mozna byc „prawie w ciazy”? Dzieki rozwojowi przemyslu zbrojennego i przemyslu ciezkiego, Niemcy mogla splacac kontrybucje i likwodowac bezrobocie. Kraj w ktorym rozwija sie przemysl idzie do przodu a nie cofa sie. Pozdrawiam.
Jaka kontrybucje? Niemcy zredukowaly bezrobocie wprowadzajac roboty publiczne i tzw Reichsarbeitsdienst, wszystko na kredyt takze zbrojeia, na krotko przed wybuchem wojny Niemcy byly ogromnie zadluzone, dlatgo tak niemilosiernie kradli i rabowali wszystko w okupowanych krajach….
Bzdury to sam piszesz. Jaka nowoczesna bron Polska miala, PZL-11 robione bez zmian od 1929? W 1939 przeciwnikiem PZL-11 byly ME-109. Pomimo wyslikow i umiejetnosci polskich pilotow stosunek zestrzelen byl 1:10. Polska w 1937 wyszla na prosta? W 1938 wybuchl kryzys podobny do 1929. Uderzyl glownie wies. Ceny zboza spadly na leb na szyje. Doszlo do wojen chlopskich, w marcu 1938 doszlo do masakry robotnikow w Gdyni – 10 zabitych, to bylo wychodzeniem na prosta?????
II RP miala tez inne wydatki „konieczne” dla panstwa. Pod koniec lat 30-tych kupiono, placac weglem, transatlantyki we Wloszech (zapraszam na wiki – hasla Pilsudski, Batory). Sluzyly do wycieczek sanacyjnej wierchuszki (za darmo) po wodach Morza Srodziemnomorskiego….
Mądry głos, Polacy powinni pilnie studiować historiografię krakowskich stańczyków, to oni właśnie doskonale opisali upadek Rzeczypospolitej z winy samych Polaków. Uczmy się od lepszych od nas, także Niemców, ale także Japończyków ( w jakiej sytuacji był ich kraj po przegranej wojnie) Koreańczyków (ubogie społeczeństwo, wręcz nędzarze w połowie XX w), w sukcesie gospodarczym leży istota patriotyzmu!
Wiele krajow Europy byla w 18 wieku zacofanych nie tylko Polska, Kostytucja 3 maja mogly by zrobic z Polski jeden najnowoczesniejszych krajow swiata, ale taka dawka postepu i nowoczesnosci byla dla abolutnych dyktatur jak Rosja czy Prusy po prostu niebezpieczne,bo byc moze poddani prusc io rosyjscy tez mogli by zapragnac postepu, to byla jedna z glownych przyczyn rozbiorow….
Główną przyczyną rozbiorów była słabość Rzeczypospolitej, gdyby była silna, Prusy i Rosja nie odważyły by się zaatakować. Mylisz się podaj mi przykład w nowożytnej Europie, wielkiego państwa ( a takim była Rzeczypospolita w XV-XVIIw ), terytorialnie ale i gospodarczo, które by całkowicie zniknęło z mapy politycznej kontynentu. Istniały duże państwa, które z potęg stawały się słabe i zacofane jak np. Hiszpania, ale żaden taki (wielki i liczny) naród, poza Polakami, nie doprowadził swojego państwa do całkowitego zatracenia. Tak Konstytucja 3 maja to chwalebna próba ratowania, ale zadaj sobie pytanie dlaczego podjęta tak późno? Prawda jest brutalna dlatego ponieważ większość politycznie czynnego wówczas narodu Polskiego czyli szlachty była przeciwna tym reformom. twórcy konstytucji to w większości polscy masoni a uchwalono ją na drodze zamachu stanu, pod nieobecność większości posłów na Sejm ( w trakcie przerwy świątecznej w obradach). Niektórzy obecni patrioci zachwycają sie np. Konfederacją barską, ale nie wiedzą iż ona nie została zorganizowana w obronie konstytucji tylko „złotej wolności szlacheckiej” przeciwko tyranii królewskiej i carskiej, a więc nie dla naprawy państwa ale by nic w ustroju nie zmieniać, tak się złozyło że i przeciwko przemocy rosyjskiej. Interesy Rosji „zabezpieczyła” inna konfederacja magnacka -Targowica.
dokładnie tak było, to nasi przodkowie Konstytucję 3 Maja wrzucili do kosza, wymienic należy te dwie wspomniane Konfederacje, a nie Niemcy ani Rosjanie, to nie sąsiedzi winni byli
przyczna rozbiorow byl fakt ze Rosja i Prusy tych rozbiorow dokanyc chcialy, bez wzgledu na to czy Polsska bylaby silna czy slaba, gdyby Prusy i Rosja rozbiorow doknac nie chcialy to by do rzbiorow nie doszlo
Poska nie byla jedynym slabym krajem owczesnej Europy, Hiszpania takze byla slaba i zacofana, ale lezy na krancach Europa i nie miala sasiadow , ktorzy by rozbioru Hiszpani doknac chcieli….
Proby reformowania Kraju byly podejmowane takze przed uchwaleniem Konstytucji 3 maja, ale Rosja ciagle wtracala i ingerowala w wewnetrzen soarwy Polsi i reformy te blokowala…
Rzeczpospolita Obojga Narodów była krajem ogromnym, mln km 2, wielonarodowym. Moznaby powiedzieć, że gdy Anglia, Hiszpania i Portugalia zakładały kolonie, to Polacy wchłaniali Dzikie Pola. I to okazało sie niestrawne.
Niestrawna też była piękna idea sejmu szlacheckiego i wybieranie króla.
Ten wybór nie zawsze nam się udawał, zabrakło silnego centrum decyzyjnego, które prowadziłoby politykę równowagi, tak jak to czynili np Anglicy. Gdy jakiś kraj nadmiernie rośnie w potegę militarną – trzeba szukać sojuszy, aby temu przeciwdziałać, zanim przystapi do akcji.
A my dalismy się otoczyc przez Prusactwo z obu stron. (Katarzyna Wieeelka – to była dzielna Niemka, która postawiła dziką Rosję na nogi) I to zaniechanie starań – była głupota polityczna. Konstytucja 3 Maja – to nasza wielka duma, ale był to już jedynie łabędzi spiew.
Uczmy się na błędach. Potrzebujemy nadal silnego ośrodka zarzadzania gospodarką a także nauką, które powinny iść w parze, abyśmy nie zmarnowali szansy.
Od tego roku np LOT zapewne przestanie istnieć. Niemcy są lepsi. Potem pójda koleje. Walka trwa… Gdy sie ma silniejszego sąsiada trzeba wiele się od niego nauczyć aby nie zginąć
Panie redaktorze – jest rzeczą ze wszech miar oczywistą, że Niemcy „meblują” już Europę na swój sposób i zapewne z korzyścią dla siebie. A polski rząd? A polski rząd – jak wieść gminna niesie w tzw. „Warszawce” – dalej „mebluje” jedynie POstpolityczne interesy, … i zapewne co innego ujawni w swoim stanowisku Polakom, a co innego właściwym Europejczykom, czyli Pani Angeli Merkel i jej adoratorom.
„Nie będzie więc komisarza ds. oszczędności, będzie za to „Sonderkonto”, jak zgrabnie ochrzciły je nadreńskie media.”
Teraz centrale mediow dawno siedza nad Szprewa – ale dobrze jest uzywac starego nazewnictwa. Korzystnie przypomina dobre, stare czasy, kiedy modnie bylo pisac o „nadrenskich rewizjonistach bonnskich”…
Ciekawi mnie, czy pan Magierowski glosowal swego czasu za wejsciem do Unii’
Mnie tez to dziwi, jak ci wszyscy co uwazali za najwiekszy sukces ostatniego 20-lecia wejscie do Unii, teraz sa najwiekszymi sceptykami, tylko jakos nic nie mowia o koniecznosci wyjscia….
Głosowałem i agitowałem przeciwko wejściu do UE w 2004, przekonuję za renegocjacją traktatów (z porzuceniem wejścia do strefy EURO przede wszystkim), albo wyjściem z Unii i pozostaniem jedynie w strefie wolnego handlu i ewentualnie strefie Shengen (jak Szwajcaria), lub tylko wolnego handlu (jak Norwegia i Islandia).
A co z dotacjami z Unii? Oczywiscie honorowo zwrocimy, bo co to za korzysc z tego „zepsutego” € ? Pozdrawiam.
Z naszą gospodarką tak jak Norwegia i Szwajcaria, no zapewne wszystkie pozostałe kraje UE będą nas błagać na kolanach byśmy pozostali tak ja Szwajcaria i Norwegia w strefie Shengen lub tylko wolnego handlu. Komiczne!
Glosowalem 2 razy przeciw, raz sie udalo, drugim razem, w polsce, nie. Status norwegii jest juz lepszy, ale wystarczylaby trefa wolnego handlu, nato, a ruch bezwizowy jest w europie od 60 lat, ewtl. schengen. Teraz chodzi o to, zeby nie wlezc w euro. Jak wygląda sprawa wyjscie nie wiem, ale wszystko mozna sprawdzic.
Liczenie na jalmuzne jest demoralizujace i blokuje kreatywnosc. Pewnie, ze jak ktos byl zawsze za Unią, jak pewnie autor, to trudne jest nawröcenie sie…, lepiej ponarzekac
Samym gadaniem porządku się nie zrobi. Przyjdzie czas i na nas. To Co robią Niemcy, to i tak za mało by uratować Euro zonę i samo Euro.
Trzeba bardziej radykalnych reform. Pani Kanclerz ma trudne zadanie.
UE nie stać na rozdawnictwo.
Jak to nie stać? Przecież nic innego nie robi od lat.
cała nadzieja w tym, że ten znany dowcip o policjantach i dziwnym nazwisku Muller się jednak sprawdzi (oby za mojego życia)
Ten wielki narod jest znowu w gaciach.
Atak na serio to wszyscy chyba pamietamy, albo powinninsmy pamietac jak jeszcze nie tak dawno byli Niemcy przykladem eurosklerozy, jak nie wprowadzali istotnych reform, jak caly czas, glupio przeciez i irracjonalnie powtarzali, ze bogactwo bierze sie z produkcji i sprzedazy kiedy juz wiadomo bylo, ze bierze sie z handlowania dlugiem. Oj dlugo by mozna. Pamietam pare lat temu spojrzalem na polke Ekonomia w jednej z uniewersyteckich ksiegarni w USA. Ani jednej pozycji tlumaczonej z niemieckiego (o tym, zeby kto co przeczytal po niemiecku nie wspomne). Oczywiste przecie, coz Niemcy moga miec do powiedzania ciekawego o gospodarowaniu.
Rzeczywiście nie mają nic ciekawego do powiedzenia o gospodarowaniu, zwłaszcza iż są obecnie trzecią czy czwarta potęgą gospodarczą świata, a majątek ich obywateli w stosunku do długu państwa jest największy na świecie. Może gdyby amerykanie czytali więcej niemieckich książek ekonomicznych nie byliby najbardziej zadłuzonym krajem świata.
Niemiecka ekonomia nie jest popularna w USA, chociaz dorobila sie kilku noblistow z ekonomii. Amerykanie wierza tylko w madrosc swoich noblistow, ktorych zatrute owoce zbiera caly swiat.
Przyklad? w 1997 ekonomiczna nagrode Nobla otrzymali Myron Samuel Scholes i Robert C. Merton, dwaj dyrektorzy LTCM (Long-Term Capital Managament).
W roku 1998 zalozony przez nich fundusz zbankrutowal. Przejechal sie na derywatach w wysokosci 1,2 biliona dolarow. Bankructwo LCTM grozilo zalamaniem sie systemu finansowego na calym swiecie: FED obnizyl stope procentowa, i zespol zlozony z 14 bankow swiatowej renomy jak JP Morgan, Merril Lynchm UBS, Goldmann Sachs, Deutsche Bank zapobiegly niesplacalnosci funduszu.
Niemcy jacy sa tacy sa ale maja duzo cech osobistych ktorych w Polsce bardzo brak. W Polsce jest balagan i glupota, a glupcy jak zawsze nie rozumieja ze nie rozumieja. Zamiast zawisci i wydrwinek, trzeba sie uczyc i ciezko pracowac. To tylko kwiestia czasu jak Polski dlug bedzie tak duzy jak w Grecji. Madry i zdyscyplinowany zawsze pokona glupiego i leniwego. Nazekania tego nie zmienia.
Polacy, uczcie sie od Fryderyka Wielkiego, to powinna byc obawiazkowa literatura
dla was w Polsce, ale juz widze pustoglowych wydrwigroszy, uczyc sie od Niemcow, nigdy.
I tu się zgadzam całkowicie z Bałaganem i Głupotą.
Niemcy po przegranej 1 wojnie zachorowali w latach trzydziestych na pychę i chciwość popełnili zbrodnie, za które drogo zapłacili.
Ale posiadają doskonałą zdolność organizacji i logicznego myslenia i tego powinnismy się od nich uczyć, aby nie zginąć.
Nie jest to takie trudne i nam obce, bo od wieków to właśnie Niemcy stanowili trzion polskiego mieszczaństwa. Będąc wśród nas bardzo dobrze się integrowali i stawali Polakami
wnosząc wielki wkład do nauki i rzemiosła.
Mylisz się mój drogi Niemcy jako jeden z dwóch krajów na świecie, obok USA, podjęli w latach 30-tych realizację aktywnego planu wyjścia z Wielkiego Kryzysu. Polegał on na inwestycjach w zbrojenia i przemysł militarny i całą związaną z tym infrastrukturę min. słynne niemieckie autostrady. Amerykanie realizowali tzw. plan Keynesa polegający na inwestycjach w sferę cywilną, którego głównym elementem był min. realizowany wtedy wielki plan budowy amerykańskich autostrad.
Bałagan i głupotę to ty masz przede wszystkim w głowie. Polacy mają się od kogo uczyć – przede wszystkim na przykładach z własnej historii. Nawet zawziętym hakatystom zdażało się przyznawać, że spółdzielczości kredytowej trzenba sie uczyc od Polaków z Poznańskiego. Spółdzielczości, która obecny rząd do spółki z obecnym NBP chce wszelkimi środkami zniszczyć.
Polska miała w 1989 nie mniejszą bazę przemysłową niz Korea Płd w tamtym czasie. Nie miała niestety podstawowego kapitału: władzy, która jest lojalna wobec własnego kraju. Krmlowskich lokajów zamienili inni lokaje (z małymi przerwami na rządy Olszewskiego i Kaczyńskiego), często kremlowscy zmienili jedynie barwy (vide Rosati, Belka itp.)
Problemem Polaków są przede wszystkim fornalskie kompleksy CZĘŚCI polskiego społeczeństwa, oraz wynikająca z nich i wychodząca im naprzeciw POst POlityka.
Fryderyk Wielki? Chodził po ulicach i zaczepiał stare kobiety, które robiły na drutach. Jeśli za wolno pracowały, bił je osobiście po rękach. Dziękuję za obóz pracy.
Falszowal pienadze, porywal poddanych krajow sasiednich takze z Polski i wcielal ich sila do armii, wiekszosc wydatkow panstwa szla na wojsko
O Prusach mowiono, ze to nie kraj ktory ma armie. ale armia, ktora ma panstwo.
Znowu winni ci źli Niemcy, co porzyczaja pieniądze i chcą mieć nad całą procedurą ich wydawania kontrolę .Sonder znaczy specjalny. Sonderkonto to specjalne konto.Sonder pisze w każdym prawie sklepie w Niemczech.Jest to tak zwana oferta specjalna, czasami obniżka ceny.Skojarzenia red.są idiotyczne.Cały artykuł tendencyjny pisany tak jakby pisał go ktoś kto ukończył podstawówkę.
Rzeczywiście. Stereotypowa znajomość Niemiec i Niemców na poziomie „Czterech pancernych” albo „Klossa”. Panu redaktorowi Sonderkonto automatycznie kojarzy się z Sonderkommando.
Była taka nazwa – Sonderkomando – to się może w Polsce źle kojarzyć, niestety. Na wieki.
Ale oprócz skojarzeń trzeba starać się myśleć logicznie i twórczo, bo inaczej będziemy się kręcić w kółko
Niemcy pouczają Greków bo dają im kasę. MFW też poucza rządy jak mają wydawać pożyczone od niego fundusze. Jeżeli Grecy chcą być niezależni to niech podziękują za pieniądze i niech sami wyciągają się z problemów.
A wystarczyło dbać o zrównoważony budżet. Może wolniej by się rozwijali ale za to bez ryzyka bankructwa.
Toteż jeden premier grecki chciał przeprowadzić referendum w tej sprawie. I bardzo szybko przestał być premierem …
chcesz być suwerenny to nie pożyczaj !! a jak pożyczasz to musisz spełnić różne warunki !! proste jak budowa cepa
Chwila Chwila, Pomoc niemiecka nie jest charytatywna(zresztą bardzo dobrze), a tak ostatnio się mówi – oni dają pieniądze więc reszta powinna siedzieć cicho. Otóż jest policzone, że każde 1 euro „wydane na europe” wraca jako 1.2 euro – 20% zysk!
Oczywiście nie ma w tym absolutnie nic złego, tylko przerażający jest zniekształcony przekaz. To trochę tak jak z korporacjami… „Ale mam super pracodawce DAJE mi pieniądze na szkolenie”. Nie daje tylko inwestuje w ciebie po to by mieć lepiej wykwalifikowanego pracownika, a więc efektywniejszego, co w końcu przełoży się na zysk. Niewątpliwie korzyść jest dla obu stron, dla pracownika to duża korzyść, ponieważ zdobytej wiedzy nikt już mu nie zabierze. Nie mniej jednak nie oznacza to, że jest od teraz jest własnością pracodawcy i że nie może stawiać swoich warunków. Wręcz przeciwnie może a nawet powinien. Ponieważ tu nikt nikomu łaski nie robi.
Oczywiście jest to spore uproszczenie jednak mechanizm podobny. Każde państwo a zwłaszcza Niemcy dba o swoje interesy. I tak jak w biznesie nikt nikomu nic nie daje za darmo a zdaję się, że opinia publiczna o tym zapomina
No ale do kogo masz pretensje, że naród nawet niesympatyczny dla nas, tak zorganizował swoja innowacyjną gospodarkę iż nawet pieniądze, które komuś pożycza wracają do niego ponieważ pożyczkobiorca kupuje u nich towary uznając je za najlepszą ofertę. Nikt Greków chyba militarnie nie przymusza by kupowali niemieckie samochody czy maszyny itp.
Nie nie, źle mnie zrozumiałeś, nie mam pretensji absolutnie, napisałem wyraźnie „Oczywiście nie ma w tym absolutnie nic złego”. Przecież tak jest skonstruowana ekonomia gospodarka światowa…
Miałem tylko na myśli fałszywy przekaz jako, że pojawiają się opinie, że Niemcy i Francja DAJĄ pieniądze to inne państwa nie mają nic do gadania. Co jest najnormalniej fałszem ponieważ powtarzam nikt nikomu nic nie daje co najwyżej inwestuje/pożycza więc obie strony mają czerpią profity i obie strony ponoszą ryzyko. Zatem obie strony mają profity i powinny mieć głos.
Fatalne zarzadzanie finansami w grecji to oczywiscie osobny temat.
Ależ państwa pożyczkobiorcy maja prawo nie tylko do głosu ale i do decyzji Mogą przyjąć pomoc i jej warunki albo odrzucić i ratować się sami. Nikt ich do niczego nie zmusza.To sytuacja do, której się sami doprowadzili określa im warunki i ograniczenia tej decyzji.
Ciekawe dlaczeg banki finansowaly te zakupy, czyzby bakowcy nie wiedezli ze zadluzenie Grecji jest ogromne i szybko rosnace?
Dokładnie tak wygląda kreowanie Europy jak pan Magierowski je opisuje. Już tylko jedna nadrzędna wartość kieruje decyzjami dysydentów – money. To początek upadku.
To wszystko wygląda jak namiestnikowanie w Polsce – mówię serio.
Czy to nie za Augusta Poniatowskiego było podobnie? Tzw. elity były zachwycone miłościwie panującym, choć „lud” widział diametralnie coś innego, ale nie miał wpływu na utratę niepodległości. Może to tak wygląda, jest grupa 30% społeczeństwa zatrwożoną i stłamszona przez WYBITNĄ
mniejszość posiuadającą media i władzę, ale nie moze nic zrobić i tylko odlicza dni do utraty… Oby nie!
Jeżeli stłamszona jest grupa 30% społeczeństwa to chyba nie przez wybitną mniejszość ale przez 70% większość!
Od dawna wiadomo , że ta cala UE to III Rzesza ale w innym wydaniu.
Niemcy wyciągneły nauczke z historii, dzi s juz nie muszą wysylac wojsk
wystarczy opanowac media. W Polsce juz sie stało. Gdyby nam zaproponowano komisarza jak Grecji, to polski rząd i media rozpływalyby się z zachwytu nad wspaniałomyślnością Niemiec.
Bredzisz człowieku, mesjanizm się kłania, W Holandii, Francji, Belgii, Dani, Finlandii itd. Niemcy też opanowali media? Teorie spiskowe i zawołanie Polska Chrystusem narodów wiecznie żywe!
Chce mi się z Was Polacy tylko śmiać
)))
Sam się zastanawiam, czy nie lepiej dać się zgermanizować jak Ślązacy i mieć święty spokój. Zawsze lepiej być bogatym i mądrym niż biednym i głupim
A co Niby Niemcy mają robić? Łożyć na południowców-nierobów? Wie Pan, że w Grecji jest urząd zajmujący się użytkowaniem jakiegośtam jeziora. Problem w tym, że jezioro wysło już kilkanąscie lat temu, a urząd zatrudnia nadal kilkunastu urzędników. Kto ma kasę ten ma władzę, więc proponuję nie marudzić w stylu „bogoojczyżniano-oblężeniowotwierdzowym” tylko brać się do roboty.
Komentarz bardzo dziwny, jakoby red. Magierowski żył na innej planecie.
Panie redaktorze, co Pana właściwie dziwi? Nie zgadza się Pan z hegemonią Niemiec? Czy oni się o to proszą? Oni żyją wśród amatorów, drogi redaktorze. Nie jest ich winą, że są solidni, pracowici, porządni. Zamiast irytować się na klasowego prymusa, niech Pan zostanie jak on, a jeśli się to Panu nie podoba, niech Pan przeniesie się do innej klasy, do innej szkoły.
Pisze Pan:
„To obcesowe meblowanie Europy przez Niemców przestało być śmieszne.”
Tak? To nawołuję Pana do przedstawienia swojego planu ratowania Europy przed Niemcami. I to jak najszybciej, redaktorze!
Bo pisanie dla pisania przestaje już być śmieszne.
@ robert_mal
W Polsce, w pewnym środowisku, zakorzeniony jest pogląd, że Niemcy knują. Oni nie pracują solidnie po to aby im było lepiej tylko po to aby rządzić Europą. Jeżeli pilnują żeby pieniądze przez nich pożyczane nie były puszczane na czternastą pensję to znaczy, że chcą zniewolić jakiś kraj. Uważają, że Niemcy są genetycznie skażeni manią wielkości i już.
Jakie to wygodne. Po co samemu pilnować budżetu, ciężko pracować i nie wydawać więcej niż się zarobiło skoro można za wszystkie swoje niepowodzenia oskarżać Niemców, Żydów czy kogo tam się chce.
Na marginesie. Niemcy naprawdę mają powód do dumy. Po hitlerowskim samobójstwie stali się potęgą. Od nas zależy czy według amerykańskiego wzoru będziemy chcieli poprzez pracę im dorównać, czy zgodnie z naszą tradycją będziemy ich za nogi ściągać w dół do naszego poziomu.
Co do nie wydawania wiecej niz sie zarobilao, Niemicy takze sa zadluzone i to dosyc mocno , bardziej niz Hiszpania albo Polska, na jakies 80% PKB….
@Maars
Tak. Ale w porę puknęli się w czoło i zaczęli oszczędzać. Sam wiesz ile już lat trwa systematyczne obcinanie socjalu aby zrównoważyć budżet. Pamiętasz wcześniejsze szaleństwo wydawania pieniędzy każdemu kto tego zapragnął? Ilu Turków żyło za pieniądze podatnika tylko dlatego, że spłodzili dzieci? Pomału to się kończy.
Jakaż to różnica w porównaniu z Grecją, gdzie nawet groźba totalnego bankructwa kraju nie uczy obywateli rozumu. Przecież to co dzieje się teraz było do uniknięcia. Wystarczyło robić to samo co Niemcy ale dziesięć lat temu.
Panie redaktorze, to bzdury co Pan piszesz. Jesli Pan da biednemu na lekarstwo a on wyda to np. na alkohol, to drugi raz, jesli Pan da, to bedzie Pan pilnowal zeby pieniadze byly wydane zgodnie z przeznaczeniem! WIECEJ DO POWIEDZENIA MA TEN CO KASE DAJE NIZ TEN CO JA PRZYJMUJE ! A co do Niemcow, to zyczyl bym sobie zeby nasi politycy tak postepowali jak politycy Niemieccy. Zeby nasz Prezydent postepowal tak jak Pani Merkiel. Ale Pan jak zwykle mataczy. To co pozytywne wysmiewa Pan zamiast „krzyczec” Polski Rzadzie, patrz i ucz sie jak nalezy dbac o interesy SWOJEGO KRAJU! A Pan wyszydza,wstyd. Pozdrawiam.
Na pocieszenie powiem, że Polacy zbiorowo bardzo lubią Kanclerz Merkel.
To zdumiewający fenomen , po tej naszej wspólnej złej historii, że Kanclerz Niemiec budzi tak wielkie zaufanie.
Jestem bardzo pozytywnie zbudowany większością komentarzy. Artykuł jest wyraźnie pod sfrustrowaną publiczkę i jak go czytałem już widziałem te komentarze ziejące nienawiścią do Niemców i ( a czemu nie ? ), „POpaprańców” i Tuska
A tu widzę coś innego! Widać ludzie rozumieją o czego doprowadziła szaleńcza polityka greków. Byłem w Grecji 10 lat temu i już wtedy Polacy którzy tam mieszkali wypowiadali się ze zgrozą i rozbudowanym socjalu, 13, 14 … pensjach, dodatkach itd. Niemcy próbują ratować co się da ze swoich pieniędzy ( tak, to prawda że Unia jest wspólnotą gospodarczą w której jeden kraj – Niemcy – jest drugą pod względem eksportu potęgą gospodarczą świata ).
Porozmawiajcie z jakimkolwiek Niemcem, który ma firmę. Powie wam jak jest tym „meblowaniem” uszczęśliwiony.
Akurat podczytuję sobie Romana Dmowskiego. Wiele można u niego krytykować no ale, odziwo, uważał, że dla Polską największym niebespieczeństwem są Niemcy, nie Rosja (z powodu już tego że Rosjanie nie wzbudzają aż ża wielkiego szacunku). Zmarł we styczniu 1939 roku, reczta wiadoma.Dziś obserwuję, jak wielu Polaków wygłasza pomysły ala „ah, może coś chociaż ze stołu niemieckiego dla nas spadnie, więc lepiej się nie kłucić”. 1. Nic nie spadnie, najwyżej zostanie jescze spląndrowane z naszego stołu (Herr Tusk wciągneł Polske do gwarantowania długu greckiego) 2. Mieszkam w Niemczech.I nie mam kompletnie żadnych złudzeń co do tego, o co chodzi Niemcom ,kiedy mówią o „Europie”.Chodzi o nich,i tylko o nich.Kryzys pokazuje to wyraęnie-gdyby chodziło o „Europe” to by się szukało rozwiązania solidarnościowego (jak n.p wspólne obligacje)
3. Słyszałam też pomysły niektórych Niemców do odbudoy Swiętej Rzymskiej Rzeszy. Co by zdegradowało całą Europe do hinterlandu niemieckiego. Miejmy więc nadzieje, że w przyszłości antyniemieckie partie (jak francuscy socialiści) będą dochodzić do władzy.Tak, aby móc wspólnymi siłami zbudować wspólną ,solidarną Europe.
„Mieszkam w Niemczech.I nie mam kompletnie żadnych złudzeń co do tego, o co chodzi Niemcom ,kiedy mówią o „Europie”.Chodzi o nich,i tylko o nich.” Co w tym zlego ze Rzad danego kraju dba o interesy wlasnych obywateli?? Patrzmy i uczmy sie jak sie robi politykie a nie psioczmy na leprzych od siebie. Pozdrawiam.
Dokładnie tak.
Uczmy się od Niemców jak sprawnie gospodarować, bo to jeden z najsprawniejszych krajów na świecie. Oczywiście, jak się będziemy leniwić, to znikniemy z mapy swiata,
ale w chwili obecnej Europa musi sprostać zagrozeniu rosnacym potęgom gospodarczym na swiecie, a więc w jej interesie jest wzajemnie się wspierać.
Irlandczycy skakaliby do nieba gdyby otrzymali polowe tej pomocy, ktora otrzymala Grecja.
Hiszpania, Portugalia tez. Czy gorsze od Grecji? Czy mieszkancy Irlandii, Hiszpanii, Portugalii, ktorzy musi poniesc takie same wyrzeczenia jak Grecy nie sa godni wiekszej pomocy, zwlaszcza, ze zakasali rekawy, pracuja, placa podatki i nie demoluja otoczenia?
Niemcy przeszly podobne przeobrazenie w latach 2001-2005. Bezrobocie uroslo tam do 7 milionow. Place realne spadly do poziomu z 1980 roku.
Odbily sie kosztem obnizenia poziomu zycia kilkudziesieciu milionow ludzi, ale obnizyli bezrobocie do 3 milionow.
Ratowanie Grecji przed bankructwem kosztowaloby cala strefe euro na dzisiaj ok 130 miliardow euro. 25 % tej sumy pozyczyliby Niemcy, reszte placilby Francuzi, Wlosi.
Po kilka miliardow musieliby zaplacic Hiszpanie, Irlandczycy i Portugalczycy, ktorzy sami potrzebuja pomocy.
Pozyczkodowcami sa tez Holendrzy, Finowie i Luksemburczycy. Zwykli podatnicy, jak pan i ja.
Wszyscy maja prawo do otrzymania pozyczonych pieniedzy. Przedstawiciele ich rzadow maja zadbac o ich interesy dbac. Do tego celu najlepiej nadaje sie pani Merkel, cieszaca sie w Europie duzym respektem.
Dlatego uwazam, ze pani Merkel ma nie tylko prawo powiedziec co mysli.
Tak, Niemcy maja duza nadwyzke eksportowa. Zawdzieczaja ja rozwinietej technologii. Ale i Niemcy sa duzym rynkiem zbytu dla Europy,
najwiekszym dla Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Polski, Hiszpanii, Grecji, itd.
Tajemnica jest suma za sprzedane towary, wyrazona w euro.
Ale tona maszyny, samochodu kosztuje wiecej od tony marchewki. Jasne jak drut.
@ABK
Byłem u przyjaciół w Niemczech w roku 2002. Pamiętam doskonale utyskiwania na cięcia Schrodera. Wtedy właśnie moi znajomi dowiedzieli się, że będą pracować do sześćdziesiątego siódmego roku życia. Czy im się to podobało? Nie!!! Byli wściekli, ale doskonale zdawali sobie sprawę, że innego wyjścia nie ma. Gdyby Niemcom udało się wtedy zablokować ich reformy podejrzewam, że Grecy dzisiaj mogliby liczy jedynie na cud a nie na niemieckie pożyczki.
Mysle, że obecny rzad zaczyna stawiać pierwsze kroki w przekształcaniu Polski w nowoczesne sprawne państwo. Dotychczas dryfowalismy…
Mnie nadal brakuje wizji postawienia na nogi polskiego przemysłu. POLSKIEGO. Same cięcia budżetowe nie wystarczą. Niestety.
Fryderyk Wielki stworzyl Niemcy takie jakimi sa, zdyscyplinowane, pracowite, wyksztalcone, i tworcze. Duch jego unosi sie nad Niemcami bo dal im recepte jak sie wydajnie rozwijac. Polacy powinni nasladowac SPRAWDZONE wzory sukcesu a nie jakies mrzonki. Roznica pomiedzy glupim Niemcem a Polakiem jest taka ze ten pierwszy jak nie wie to siedzi cicho, a glupi Polak glosno poucza innuch.
@Balagan i Glupota
bardzo Cię lubie, bo masz wiele racji.
Znamy dokładnie winy Niemców, ale nie powinno to nam przysłaniać ich zasług.
Fryderyk Wielki był władcą oświeconym.
Moglibyśmy juz być tak bardzo do przodu, gdybyśmy potrafili byli wcześniej wziąć z nich przykład…A my zamiast sprawnie ustawiać gospodarkę, np energetykę, transport, lotnictwo, koleje , poczte – prowadzimy np dyskusje o ladowaniu we mgle…
Nie jestem zwolenniczka prymatu Niemcow ani zadnego innego kraju w Europie.Dzisiaj o godz.11 oo stanal przed kamerami Prezydent Niemiec Christian Wulff i podal do wiadomosci swoje ustapienie ze stanowiska.Musi poddac sie prawom swojego kraju, ktorego jest obywatelem i umozliwic prokuraturze wszczecie przeciwko niemu postepowania.Ustapienia Prezydenta domagala sie wiekszosc obywateli.Meblowanie wiec ma miejsce rowniez wewnatrz kraju.Rowna odpowiedzialnosc przed prawem to podstawowa zasada dobrego funkcjonowania administracji i gospodarki.Taki kraj ma lepsze mozliwosci rozwoju, ktore wykorzystuje w pelni. Byc moze z tego powodu chce w ten sposob”przemeblowac „innych czlonkow wspolnoty,ktorym musi dokladac do przezycia kazdego dnia.Pozostaje wiec sie zastanowic,jakby samemu umeblowac swoje podworko aby byc niezaleznym i rozwijac sie gospodarczo o wlasnych silach. Obcych architektow wnetrz mielismy w historii dosyc i postawmy na narybek krajowy,ktory podlegal bedzie takim prawom jak ustepujacy Christian Wulff.Reprezentowal Niemcy doskonale jako wyksztalcony prawnik,nie popelniajacy gaf, piszacy poprawnie ortograficznie, bardzo reprezentacyjny i urodziwy mezczyzna, ozeniony z rownie urodziwa kobieta.Jego wystapienia byly nieszablonowe i ciekawe.Byl szanowany i respektowany w kraju i zagranica .Nestety prwdopodobnie popelnil blad i z ciezkim sercem przeszlo polowa obywateli zazadala jego ustapienia.
Wyobrazmy sobie podobna sytuacje w naszym kraju.Wyobrazmy sobie, ze stawiamy takie wymagania nie tylko kandydatowi na prezydenta ale i premiera ,iministrom i pozostalym urzednikom…………………….
@Barbara Wachowiak
Takie standardy u nas to marzenie, ale nasze ego nie pozwala nam brać przykładu z Niemiec. W świadomości wielu rodaków Niemiec to tylko brutalny Prusak w pikenhaube traktujący Polaka nahajką, a nie cywilizowany europejczyk.
Wulff wcale nie musial ustepowac, zeby umozliwic sledztwo, wystarczyloby zeby parlament zabral mu immunitet.I nie jeden blad ale cala mase bledow a byc moze takze i wykroczen przeciw prawu popelnil Wulff, rozpoczynajce sie sledztwo ma wlasnoe za cel wyjasnieniem czy Wulff zlamal obowiazujace prawo…..
Niech rzuci kamieniem ten, kto jest bez winy…
Nie ma zapewne człowieka, któremu nie moznaby było czegoś zarzucić, wszyscy popełniają jakieś błedy , czasem nieświadomie, lub przez zaniedbanie.
Wulff ustąpił , gdyż wytoczono przeciwko niemu zarzuty, co jest bardzo upokarzające dla głowy państwa. a także dla narodu.
Myslę, że sie ostatecznie wybroni. Tak mi podpowiada intuicja.
Pan redaktor jak i wiele innych osob zapomina o tym co znaczy ‘odpowiedzialnosc’. Najlepiej zrzuca sie winne na innych i nie mowi o wlasnej odpowiedzialnosci.
Nikt by Grecji nie dyktowal niczego gdyby odpowiedzialnie prowadzila swoje finanse. Skoro prosi o pieniadze to niestety musi przyjac warunki pomocy, albo nie brac pieniedzy.
Polacy maja kompleks zaborow/komuny itp na ktore mozna zwalac wszystkie problemy. Czy mialy one wplyw? Oczywiscie ze mialy, ale to nie powinno byc wymowka na ciagly brak zorganizowania w Polsce i brak wystarczajacego postepu. Wydaje mi sie ze wszystko mozna zwalic na zabory i komune zamiast wziasc sie do roboty i zmienic rzeczy ktore nie dzialaja.
Bardzo dobry artykuł! Kolejny raz z ogromną przyjemnością czytam Pana Magierowskiego. Dziennikarz powinien widzieć niepokojące zjawiska szybciej niż inni i mieć odwagę o nich pisać.
Współwinnymi greckiego kryzysu są Niemcy, którzy bez umiaru wykupywali greckie obligacje, głównie po to by zwiększać swój eksport czyli zarabiać, rozwijać własną gospodarkę. I jak to często bywa, nadmierna chciwość bokiem wychodzi! Dziś udają filantropów i chcą Grecji pomóc. Coraz śmielej wysuwają jednak warunek: to my będziemy wam, Grekom, Grecję „meblować”. Z historii znamy takie przypadki. W latach trzydziestych twierdzili, że Czesi, Polacy, nie potrafią sami się rządzić, że w tych krajach jest bałagan, zagrażający mniejszościom niemieckim (w Grecji też jest trochę Niemców, właścicieli nadmorskich pensjonatów i hoteli). No i w 1939 przyszli by zaprowadzić „ordung”. Wykazali się w tym sporą sprawnością, „niemiecką doskonałością”. Dobrze że w Polsce są jeszcze dziennikarze, którzy potrafią trzeźwo patrzeć na rosnące zapędy Niemców (i głupotę ich popleczników). Wołanie p rzywództwo niemieckie w Europie jest przejawem absolutnej głupoty politycznej i braku wiedzy historycznej. Chyba, że … ktoś to robi odpłatnie. Wtedy nazywa sie sprzedawczykiem własnego narodu.
Popatrzmy na mądrość narodu Czeskiego, który nauczył się z Niemcami współżyć.
Nie da się bowiem zakwestionować ich istnienia.
Istnieje okreslenie w amerykanskiej angileszczyznie: „Taking over management/leadership by default”/przejecie zarzadzania/przywodstwa z braku innych (rozsadnych) alternatyw. Niemcy ze wzgledow praktycznych sa obecnie w identycznej sytuacji, a prawie cala reszta unijnej Europy patrzaca na swe obecne konteksty sytuacyjne robi to patrzac przez filtry wlasnych, w ich intepretacjach spatrzonych, dziejowi oczywiscie swych wlasnych interesow lub interesikow; Lacznie z wiekszoscia polskiego spolecznstwa.
Krytykowac jest latwo; trudniej jest rozsadne a praktyczne alternatywy. Jest rownie trudnym aby spojrzec na siebie, swoje spolecznstwo i swoj kraj wzrokiem obiektywnego obserwatora i stworzyc syntetyczny obraz tego co sie zaobserwowalo. To ostatnie moze byc podstawa do usuniecia wad i wykorzystania wlasnych zalet. Umiejetnosc systematycznego, analitycznego i logicznego myslenia i wnioskowania wydaje sie byc raczej malo popularna dyscyplina wokol, a zbyt wielka doza emocjonalnosci i widzenia mniej lub bardziej oczywistych wad i bledow u innych, i niezauwazania podobnych u siebie, na krotsza czy dluzsza mete jest niestety zawsze „handicap’em”.
Lestek
I jakie propozycje ma obiektywny obserwator?
Te sonder nigdy nic dobrego nie oznaczal – my Polacy mamy w pamieci chocby sonderation, jak i zweite sonderaction. Jak samych uebermenschow w ogole. To my juz raczej danke schoen z gory. Moga sobie za to zatrzymac zd-radka z rojem chyzym i cala ta speluna.
Po co nimandry artykol? W chwili obecnej Europa przypomina sejm Rzecypospolitej z konca XVII wieku.”Krol Jegomosc siedzial mocno utrapiony sluchajac podpitych” .Czy w interesie Polski lezy likwidacja zjednocznej Eurropy? W interesie Rosji na pewno tak.
No i jeszcze Europa ma liberum veto… A mysmy to już ćwiczyli.
Jakie z tego wnioski?
Trzeba sie lepiej zorganizować, może pod hasłem „trzymajmy sie kupy, kupy nikt nie ruszy”
tylko wstyd.