Z kapitalizmem jest jak z demokracją: system nie jest może doskonały, ale dotąd lepszego nie wymyślono. Ludzie uczestniczący w antykapitalistycznych protestach, które odbyły się w sobotę na całym świecie, zdają się tego nie rozumieć.
Google, Facebook, Twitter, Skype, YouTube, iPhone’y oraz iPady, za pośrednictwem których młodzi buntownicy skrzykują się na kolejne demonstracje, nie zostałyby stworzone, gdyby nie było kapitalistów. „Oburzeni” nigdy nie przeczytaliby żadnej książki Josepha Stiglitza, Noama Chomsky’ego i Michaela Moore’a, gdyby nie nastawione na zysk wydawnictwa. Gdyby nie wolny rynek, nie popijaliby kawy ze Starbucksa i nie chodzili w converse’ach. Gdyby nie kapitalizm, Ryszard Kalisz nie dojechałby na warszawski marsz „oburzonych” złotym jaguarem, a „Krytyka Polityczna” nie mogłaby zatrudniać w swojej knajpie kelnerów na umowach śmieciowych.
„Oburzeni” byliby zapewne jeszcze bardziej oburzeni, gdyby się dowiedzieli, że to w dużej mierze oni właśnie doprowadzili do obecnego krachu. Bieda i bezrobocie nie wynikają z pazerności banków, lecz z pazerności społeczeństw. Wszyscy chcą darmowej służby zdrowia, darmowych szkół, minimalnej płacy i godziwej emerytury. Kto za to płaci? Między innymi banki, udzielając pożyczek rządom Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Włoch, Francji i Polski na spełnianie zachcianek obywateli.
Ci sami obywatele domagają się dzisiaj, by bankierzy ponieśli finansową odpowiedzialność za kryzys, choć – jak szczerze przyznają – nie mają pomysłu, jak ich ukarać. A przecież to dziecinnie proste: wystarczy, aby każdy z protestujących wyrzucił do najbliższego kosza swoją kartę kredytową i namówił do tego kroku wszystkich znajomych. W ten sposób profity banków zostałyby znacznie uszczuplone, a członkowie zarządów nie dostaliby milionowych bonusów. Logiczne, nieprawdaż? Ciekawe tylko, ilu tych neomarksistów się na to zdecyduje.
W Polsce organizatorami manifestacji byli m.in. uczniowie Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia (czesne: ponad 800 zł miesięczne). Szkoły, w której nastolatki uczą się m.in. biografii Emmy Goldman, ikony amerykańskiego anarchizmu i feminizmu, terrorystki, która na początku XX wieku namawiała do mordowania kapitalistów.
Czy na następny marsz licealiści wybiorą się z nożami i kijami baseballowymi?
Tagi: kapitalizm, kryzys, kuroń, Magierowski, oburzeni, protest








To bardzo dobre argumenty na wprowadzenie ekonomii jako przedmiotu obowiazkowego w calej Unii Europejskiej.
Spoleczenstwa chca dostawac coraz wiecej robiac coraz mniej – jesli beda znaly sie troche na ekonomii to nie poleca na glupie, puste obietnice politykow. Jak wyborcy zaglosuja za partiami z sensowanymi planami gospodarczymi, to politycy nie beda prosili bankierow tak bardzo o dofinansowanie jak teraz.
Jesli beda znaly podstawy ekonomii, beda wiedzialy jak sie tworzy pieniadz. Jak beda wiedzialy jak sie tworzy pieniadz, beda wiedzialy do czego potrzebni sa zadluzeni. Jedyny klopot – ‘nieskonczony wzrost’ jest rzecza z serii ktora charakteryzyje sposob myslenia 2-latkow, nie doroslych. A jak niema nieskonczonego wzrostu – natychmiast jest zapasc systemu. Oczywiscie – mozna z niewiedzy rozne rzeczy bronic, szczegolnie te ktore wydaja sie codziennie klasc komus bulke na stol.
A w obronie kapitalizmu staje pan dziennikarz ktory ile dokladnie zarabia…?
ha-ha-ha-ha-ha…
autor artykułu zdaje się nie bardzo wie o co całe zamieszanie, odnoszenie się do protestu w oparciu o wiadomości z TV to niestety za mało.
prosił bym aby zgłębił genezę okupacji Wall Street. Problem polega na tym że znika klasa średnia, klasa bogatych 1% bogaci się jeszcze bardziej a biedni są co raz biedniejsi 99%.
Banki i Wall Street winne za załamanie gospodarcze, wyciągnęły pieniądze na ratowanie siebie od rządu usa – czyli od podatników – polecał bym sprawdzić w jaki sposób odbyło się głosowanie w tej sprawie bo to bardzo ciekawe. Proszę sobie sprawdzić jakie sumy przydzielili sobie jako nagrody i ile pieniędzy na kryzysie zarobili.
Marzeniem maklerów i ludzi grających na giełdzie – nie mówię o płotkach tylko największych graczach, jest totalne załamanie bo na tych bardzo dużych skokach zarabiają fortuny – ograbiając nieświadomych (płotki).
dlaczego różnice w wynagrodzeniach na poszczególnych szczeblach w firmach, bankach, fabrykach jest tak duża?
dlaczego szeregowi pracownicy tyrają na swoich przełożonych i bez znajomości nie mają szans na awanse podwyżki.
wszędzie jest korupcja i układy powiedzmy szczerze tym wyżej nie zależy żeby było lepiej tym niżej, przykładów z różnych instytucji państwowych firm prywatnych znam mnóstwo, proszę nam nie wmawiać że jesteśmy równi mamy równe szanse bo tak nie jest.
Chyba nikt już dziś nie wierzy że kryzys był nie spodziewany – nie zaplanowany, nie jesteśmy głupi, potrafimy analizować fakty.
na koniec zapowiem, ten ruch to dopiero początek, może być bardzo nieciekawie dla ludzi którzy stoją za figurantami w rządach, nwo nie przejdzie.
Marek Magierowski, dzielny obrońca kapitalizmu. Stoi ten biedny, płaczący kapitalizm w kącie i płacze, a te okropne łobuzy jeszcze się go czepiają. Dobrze, że pojawił się MM, i pokazał tym zwyrodnialcom, tym neomarksistowskim terrorystom z potencjalnymi kijami bejsbolowymi, kto tu ma rację.
Niech żyje 1%! Niech żyją bogaci, którzy po prostu dostają pieniądze, bo biedniejsi od nich je chcą wydawać! Niech żyje sprawiedliwość społeczna, to znaczy dziejowa, to znaczy, eee, niewidzialna ręka rynku niech żyje! I jak są tacy głupi ci biedni że nie są bogaci, to niech będą biedni. A jak zrozumieją, wyrzucą karty kredytowe, przestaną brać kredyty, pojadą na wieś i nauczą się co to prawdziwa praca. Albo wymyślą coś innego, zamiast się oburzać.
„Odczepcie się od kapitalizmu” – bardzo mocna kandydatura na najgłupszy tekst roku.
iPady etc. zawdzięczamy inżynierom.
Zadłużenie wszelakie zawdzięczamy systemowi z wadą wrodzoną.
Argumenty ad personam pod koniec ‘artykułu’ świadczą o… (tego trzeba się samemu domyślić).
„Oburzeni” nie naleza do jednej konkretnej grupy, ani pod wzgledem wieku ani pogladow (jak np. lewicy). Moze niech autor przeczyta manifest, zanim zacznie wypisywac bzdury. Jak widac nawet nie zajal sie tym do tej pory. Miedzynarodowym haslem bylo „nie jestesmy towarem w rekach politykow i bankierow”, co dotyczy nie tylko pozyczek, dlugow i problemow socjalnych, ale rowniez i to przede wszystkim! korupcji politykow i rzadow, ktore nie reprezentuja interesow ludzi (a powinny, bo jak nie po co wybory?!!), dbaja za to o interesy bankow i korporacji. Protesty nie sa tylko wyrazem kryzysu socjalnego, krytyki niesprawiedliwosci spolecznej jak to chetnie bywa przedstawiane w mainstream mediach, protesty sa wyrazem kryzysu demokracji, co wystarczajaco widac na przykladzie wzrastajacego nadzoru spoleczenstwa, lamaniu praw obywatelskich i klamania w massmediach. W krajach Unii w tych protestach wzieli udzial ludzie w roznym wieku i o przeroznych pogladach, o czym z pewnoscia nie wiedzial pan Magierowski. No coz, artykul taki swiadczy rowniez o wiarygodnosci Rzeczpospolitej, ktora jak widac na podstawie tego artykulu nie jest wiarygodnym zrodlem informacji.
To, że kawiorowa lewica, feministki itp. przyłączają się do ruchu „oburzonych” to znak że szukają taniej popularności.
Tymczasem wzbiera sprzeciw wobec rosnącej nieodpowiedzialności bankierów i wspierającej ich klasie finansowej, czerpiącej olbrzymie zyski z oszustw i pompowania baniek finansowych.
Prezesi doprowadzając do ruiny swe banki i firmy dalej czerpią olbrzymie zyski nie przejmują się ich sytuacją oraz pracowników.
Nie ma to nic wspólnego z kapitalizmem, który był wczesniej oparty na etyce i uczciwości. Autor wysmażył naiwny artykuł dowodząc, że to „banki płacą udzielając pożyczek rządom Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Irlandii, Włoch, Francji i Polski na spełnianie zachcianek obywateli” Ciekawe skąd na to biorą???
„profity banków zostałyby znacznie uszczuplone, a członkowie zarządów nie dostaliby milionowych bonusów” – naiwność za naiwnością Autor nie odrobił lekcji i nie czytał jakie pobory i odprawy wzięli prezesi – sprawcy największych upadłych banków i firm amerykańskich.
Iza, czy nie dostrzegasz naprawdę faktu, że autor podał rozwiązanie? Nie korzystać z banków. I tyle. Rozwiązanie problemu kryzysu demokracji? Równie proste, głosować na ludzi, którzy ją przywrócą. Problem polega na tym, że ani tym, ani tym nikt, a w szczególności „oburzeni”, nie są zainteresowani.
Ogólnie artykuł ważny i potrzebny, ale po co na samym początku przyrównywać kapitalizm, najskuteczniejszy system budowania zamożności i dobrobytu, do systemu najskuteczniej trwoniącego zdobycze tego poprzedniego. Demokracja to rządy bezwolnych mas sterowanych przez potężnych oligarchów, gdzie indziej przez „grupy nacisku”, ale wszędzie tam jest brak poszanowania człowieka jako jednostki, brak poszanowania własności. Z założenia są tam równi i równiejsi, a więc i brak poszanowania prawa. Demokracja to zło które zawsze prowadziło do upadku cywilizacji. Historia staro i nowożytna pokazuje wyraźnie, że im mniej demokracji tym państwa silniejsze. Faraoni, Cezar, Bolesław Chrobry, Ludwik XIV, Napoleon, Ronald Regan, Margaret Tatcher. Dziś najzamożniejsze Państwo Europy w przeliczeniu na 1 mieszkańca Księstwo Lichtenstein. Im mniej demokracji tym większy rozkwit. Dlatego nie wolno równać kapitalizmu z demokracją.
Pozdrawiam.
Myślę ze społeczność demonstruje swój pogląd o zmiane dystrybucji dochodu. Żałosne jest jeśli komuś sie wydaje że sprzeciwiamy się kapitalizmowi, sprzeciwiamy sie (ja też mimo, że nie wychodze na ulice) systemowi który pozwala na takie rozbieżności w podziale dochodu na każdego niekoniecznie pracującego, na to żeby po przepracowaniu całego życia nie można żyć godnie, na to żeby tracic swój dorobek zycia przez machinacje bankowców, na to że politycy bezkarnie obiecują i nawet staraja się realizować swoje obiecanki rozdawania czegoś co nie jest ich własnoscia, na zbyt wysokie wynagrodzenia, wygrane etc. Po prostu system zwiazany z pieniadzem mocno się sie na świecie zdewaluował i nic nie pomoże ganienie ludzi że chcą żyć lepiej, że nie rozumieją… Rozumieją az nazbyt dobrze chociaż nie rozumieja języka „specjalistów”, którzy z kolei nie rozumieja języka zwykłych tracących grunt pod nogami ludzi. I tylko tyle. Dalsze balansowanie szybko doprowadzi do tego przed czym sie wszyscy bronią pazurami, przed globalna wojną. Nad tym niech się pan Marek Magierowski zastanowi głeboko zanim napisze taki tekst jak powyżej.
Uśmiałem się po pachy czytają ten tekst. Z czym tu polemizować? Proszę…;) Wklejamy sobie ten tekst ze znajomymi na FB w ramach dowcipu.
@Neuro, rozwiazanie problemu kryzysu demokracji? istnieje chyba tylko jedno rozwiazanie – demokracja bezposrednia.
Socjalizm dla bankierow – kapitalizm dla reszty!
Jak to dobrze ze mamy blogi. Brak odpowiedzi i wymazywanie pytan tez swiadczy o czyms.
Ten wykrzyknik: „Odczepcie sie od kapitalizmu” przypomina mi slynne powiedzenie
tow. CYRANKIEWICZA o obcinaniu rak
Jak to milo wiedziec ze nie umarl bezpotomnie …
Socjalizm i marksizm niczego naie dały. przoszę troszkę postudiować historię. To jakieś straszne wstecznictwo i niedouczenie żeby protestować przeciw kapitalizmowi. Podejrzewam że jest to podsycane przez ludzi którzy chcą przejąć władzę w Europie. Przy ustroju kapitalistycznym jest to dużo trudniejsze niż przy socjalistycznyno komunistycznym. Tak naprawdę to te dwa systemy koegzystują i wszelkie nieróbstwo bierze się z socjalistycznego podejścia do gospodarki.
Socializm to ustroj spoleczno-ekonomiczny ktory dopuszcza prawo prywatnej wlasnosci
Marksizm to filozofia a nie ustroj.
Komunizm to ustroj spoleczno-ekonomiczny ktory niedopuszcza prywatnej wlasnosci. Komunizm w wiekszosci oparty jest na filozofii marksistowskiej.
Kapitalizm to ustroj strkte ekonomiczny. Nie ma nic do rzeczy z ustrojem politycznym. Chinczycy nawet stworzyli cos co jest totalitarne jak komunizm a zarloczne ekonomicznie jak kapitalizm.
Ten problem ktory wspolczesnie ammy to rozrost prywatnej wlasnosci w kapitalizmie do skali gdzie upadek korporacji jak British Pertoleum lub medzynarodowego banku zagraza stabilnosci calej gospodarki narodowej. (ZJAWISKO WYSOKIEJ KONCENTRACJI KAPITALU). Tak byc nie moze ze ratuje sie upadajacego, chronicznie chorego kolosa za pieniadze spoleczne. Kapitalizm bez ograniczen sie nie sprawdza!
Panie Magierowski,
Krytykuje Pan postulaty natury ekonomicznej odnosząc się do protestujących jako osób, które systemu „zdają się tego nie rozumieć”.
Otóż, z perspektywy ekonomisty, mogę jednoznacznie stwierdzić, że Pan również nie rozumie. Proszę więc ograniczyć swoją krytykę do tematów, o których ma Pan jakie takie pojęcie.
Niech Pan zauważy, że nie odnoszę się tutaj do Pańskich argumentów, ale do powielania przez Pana błędów, które sam Pan krytykuje.
Przyganiał kocioł garnkowi.
Szanowny Panie Redaktorze,
100% racji. Pytanie tylko, dlaczego u nas akcja nie rezonuje? GW z tych kilkudziesieciu osób stara się stworzyć wydarzenie na miarę „68″, ale patrząc obiektywnie większa frekwencja jest na pokazie ogni sztucznych z okazji „urodzin” supermarketu. Nasza młodzież po prostu nie ma czasu. Są jeszcze „głodni”, mają jeszcze zbyt wiele do zdobycia, zrobienia i zarobienia. A ci od umów śmieciowych? Oni mają jeszcze mniej czasu, bo trzeba pracować, pracować…
A wszystko sprowadza się do takich prostych spraw jak uczciwość. Niestety dzisiaj towar deficytowy. Same systemy ekonomiczne to jedno, ale bez podstawowych wartości nie mają szans powodzenia.
Głównym problemem wydaje się chciwość ludzka i w tym kontekście kapitalizm jest systemem bardziej uczciwym, bo się do tego wprost przyznaje. Działania poszczególnych jednostek są motywowane chęcią zysku. Natomiast socjalizm/komunizm zakłada brak tej chciwości i powszechną uczciwość. Niestety w życiu tak nie jest i w tych warunkach zamiast jednostek najbardziej przedsiębiorczych triumfują indywidua bez skrupułów, które wykorzystują naiwność/słabość systemu.
A więc summa sumarum, kapitalizm jest systemem bardziej przejrzystym, ale niestety nie wyklucza ludzkich wad, które go deformują. Chorobliwa żądza zysku za wszelką cenę prowadzi do takich samych zgubnych skutków, jak utopijny komunizm. Z kolei komunizm opary jest na błędnych założeniach od samego początku.
Wnioski: pesymizm! Chyba (niestety) rację miał Marx, pisząc o walce klas. O ile klasa posiadaczy nie narzuci sobie samoograniczeń w chęci powiększania majątku, to rosnące oczekiwania klasy wyrobników (czyli większości z nas) doprowadzą do konflitku. Alternatywą nie jest jednak komunizm!