Sąd apelacyjny podtrzymał werdykt w sprawie Alicji Tysiąc przeciwko „Gościowi Niedzielnemu”. Uznał, iż redaktor naczelny ks. Marek Gancarczyk porównał Alicję Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy i używał mowy nienawiści.
Oto „sądzony” tekst ks. Gancarczyka, opublikowany 7.10.2007 r.
Siła przyzwyczajenia
Człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Jeżeli człowiek przyzwyczai się do dobrego, to chwalić Boga. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyzwyczai się do złego.
Trzy miesiące temu do muzeum obozowego w Oświęcimiu trafiły niezwykłe zdjęcia z prywatnego albumu Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Można na nich zobaczyć, czym „po godzinach” – jak pisze autorka reportażu (str. 40–42) – zajmowali się hitlerowcy „pracujący” w obozie. Na wypoczynek jeździli do Międzybrodzia Bialskiego. Widzimy słynnego doktora Mengele w towarzystwie Hoessa i innych oficerów. Roześmiani, zrelaksowani.
Przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem obozu. A jak jest dzisiaj? Inaczej, ale równie strasznie. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu odrzucił właśnie odwołanie rządu polskiego w słynnej już sprawie Alicji Tysiąc (szczegóły na str. 28–30).
W konsekwencji pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków.
A co z sędziami, którzy wydali tak nieprawdopodobny wyrok? Zapewne na weekendy jeżdżą w różne urokliwe miejsca. Są uśmiechnięci, zrelaksowani. Przyzwyczaili się.
Jeżeli sędziowie dostrzegają w tym artykule porównanie Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy, to znaczy, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Okazuje się, że epidemia tzw. wtórnego analfabetyzmu sięga w Polsce nawet elit.
***
Aha, jeszcze jedno. Chciałbym, w obywatelskim odruchu, złożyć mały donos na dwie podejrzane osoby używające MOWY NIENAWIŚCI. Wprawdzie oboje już nie żyją, ale przecież można coś wymyślić, np. zakazać rozpowszechniania tych oburzających słów we wszelkich mediach:
„Wiek XX zapisze się jako epoka masowych ataków na życie, jako nie kończąca się seria wojen i nieustanna masakra niewinnych istot ludzkich. Fałszywi prorocy i fałszywi nauczyciele odnieśli w tym stuleciu największe sukcesy. Niezależnie od intencji, które bywają różne i mogą się nawet wydawać przekonujące czy wręcz powoływać się na zasadę solidarności, stoimy tu w rzeczywistości wobec obiektywnego „spisku przeciw życiu”, w który zamieszane są także instytucje międzynarodowe, zajmujące się propagowaniem i planowaniem prawdziwych kampanii na rzecz upowszechnienia antykoncepcji, sterylizacji i aborcji”.
„Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd”.
Nie muszę chyba przypominać, kto wypowiedział te zdania. A na pewno nie muszę przypominać tym, którzy czytają ze zrozumieniem.
Kończę, bo idę odmówić modlitwę za Alicję Tysiąc.








Pani Alicja znając swoje problemy zdrowotne nie musiała zachodzic w ciąże,a potem stwarzac tak wiele problemów :lekarzom,dziennikarzom,uczciwym ludziom i naciągac najbiedniejszych podatników .Nie wspomnę już tej biednej córeczki, tóra kiedyś dowie się o wyczynach swojej „kochającej” mamusi.
Tu nie chodzi o A.Tysiąc tylko jak dołożyć kościołowi katolickiemu, tak samo postępowali władcy PRLu. Dla lewactwa z okresu komunizmu czy obecnego kościół zawsze był i jest uważany za wroga. Metoda postępowania jest taka sama, najpierw nagonka medialna a potem procesy pokazowe. Niczym za czasów tow.Bieruta i Bermana.
Anand ma całkowitą rację. Jako młody chłopak gdy ja lub moja partnerka nie miała pewnego zabezpieczenia to nie uprawiałem seksu w taki sposób by doszło do ciąży. Co to znaczy dla faceta każdy wie. Ale pani A. Tysiąc zapewne „lubi seks jak koń owies” (jak lubi go też pani R. Beger). Przy -20 dioptriach to pewnie nawet nie wie kto jest ojcem. Sorry, za złośliwość. Cierp ciało coś chciało, ale nie karz innych za swoje błędy.
Niektórzy mówią,że Polska to państwo prawa,a ja twierdzę,po ukaraniu G.N.przez sędzie Ewe Tkocz,że nie państwo prawa a bezprawia.
Prawo powinno wypływać z konstytucji i powinno być drogowskazem życia obywateli,narodu i państwa.Tymczasem w Polsce istniejące prawo nadal zabezpiecza interesy zbrodniaży którymi są nie tylko ci co łamali kości,zadawali ostatni cios,lecz przede wszystkim inspiratorzy różnego stopnia wtajemniczenia.Wokół tego kręgu zbrodni rozwinął się drugi krąg,szczególnie pasożytniczy:sprzedajni funkcjonariusze ubecji,prokuratury,adwokatury i oczywiście sądownictwa.Wielu z tych współuczestników zbrodni nadal żyje,a liczni z nich cieszą się dobrą opinią,zajmują odpowiedzialne stanowiska,wywieszają narodowe flagi.Nie wspominam już o ich potomkach.Czy wobec tego możemy się dziwić,że w Polsce zapadają takie wyroki jak w przypadku G.N.? Ryba psuje się od glowy,a smrodem swego rozkładu zatruwa całe otoczenie.W tej sytuacji ludzie przestają zauważać,że żyją w śmierdzącym wychodku,a jego wyziewy uważają za woń cudną.Jakże inaczej wytłumaczyć takie wyroki.?
Mam nadzieję,że tym razem,nie zostane wycięty,pomimo,że mój komentarz nadal jest niepoprawny politycznie.
wybiórczy napisał:
06 marca 2010 at 12:17
” Tysiąc miała PRAWO i tego prawa jej odmówiono!”
Problem w tym ze nie mogla znalezc nikogo kto chcialby sie podjac zawodu mordercy.
to nie „wtórny” analfabetyzm. To pierwotny analfabetyzm wynikający ze spustoszenia moralnego pokolenia w wieku balzakowskim po XX wieku – w obecnej epoce postkolonialnej (w Polsce – post-sowieckiej). Na szczęście to epoka przejściowa, tak jak było zbrodnicze „wyzwolenie” chłopstwa, a człowieka z „przesądów religijnych” przez bolszewików – bo teraz wraca wolność i religie tamże…
To o tle sprawy p. Tysiąc. A o wyroku sądów? Każdy uczciwy czytelnik przyzna, że wyrok jest obarczony ślepą nienawiścią albo materialistycznym zaślepieniem i bezmyślnością. Z pewnością tego nie ma w tekście „GN” („zabicie” dziecka, a nie zamordowanie itp.). Wstęp o mrocznych latach nazizmu nie odnosił się do p. Tysiąc. Zobaczymy, co sąd wyższej lub najwyższej instancji.
Wlod napisał:
06 marca 2010 at 13:06
„Jakżesz to? Przecież stosowanie środków antykoncepcyjnych to też grzech śmiertelny!”
Twoja wypowiedz jest tak samo pozbawiona logiki jak wyrok tego sadu.
Pani Tysiac niechcac popelnic grzechu nie stosuje antykoncepcji.
Nie przeszkadza jej jednak pozniej popelnic grzech zabojstwa swojego dziecka.
@ MP 06 marca 2010 at 14:58
To nie moją wypowiedż cechuje brak logiki. Brak logiki jest natomiast w postępowaniu tych, którzy potępiają równocześnie i aborcję, i stosowanie środków antykoncepcyjnych, które mogą skutecznie i znacznie ograniczyć liczbę niechcianych poczęć a w następstwie również liczbę aborcji. Nie wiem, czy pani Tysiąc nie stosowała środków antykoncepcyjnych z powodów religijnych, czy ekonomicznych, czy jeszcze innych. Jedno jest natomiast pewne: gdyby je stosowała, to najprawdopodobniej nie zaszłaby w ciążę i całej sprawy nie byłoby.
@MP
I jeszcze jedno: pani Tysiąc urodziła to dziecko. Zatem zdanie „Nie przeszkadza jej jednak pozniej popelnic grzech zabojstwa swojego dziecka” jest z gruntu fałszywe. Jak widać, zbyt emocjonalny stosunek do przedmiotu dyskusji przesłania niekiedy fakty.
Od dawna myślę o pewnej inicjatywie ustawodawczej. Chodzi o to, aby w k a ż d e j sprawie spornej dotyczącej życia nienarodzonego czlowieka – to znaczy człowieka nienarodzonego którego chce się zabić, albo którego usiłowano zabić gdy był na etapie życia plodowego, a obecnie jest niepełnoletni – musiał obowiązkowo wystąpić pełnomocnik tej osoby. Przecież to nie Alicja Tysiąc jest najważniejsza w obu sprawach – zarówno w sprawie Polski pozwanej przed Trybunał Europejski w Strasburgu, jak i w sprawie Gościa Niedzielnego. Osobą najważniejszą jest jej córeczka. Dlaczego ona traktowana jest jak powietrze, jakby jej nie było, nie istniała, albo była wyłącznie efektem wadliwego ustawodawstwa??!! Taki pełnomocnik powinien występować też wobec owej „nakazanej” Polsce przez Trybunał „instancji odwoławczej” badającej orzeczenia lekarzy! W tym miejscu chcę powiedzieć, że jestem dumna z tych lekarzy, którzy przyczynili się do urodzenia Julii – dzięki nim jest wśród nas! Oni przynoszą Polsce chwałę niezależnością swoich opinii.
W dalszej kolejności Polska powinna znaleźć sposób by wystąpić z Europejskiego Trybunału Praw Czlowieka, albo wymóc w nim zmiany. Co to za trybunał praw czlowieka, który całkowicie zlekceważył najważniejsze prawo żyjącego wśród nas człowieka, a zajął się wprowadzeniem prawnych procedur, w których chodzi wyłącznie o to, by w kolejnym podobnym przypadku przyjście na świat człowieka skutecznie uniemożliwić??
Wlod napisał:
06 marca 2010 at 15:36
„To nie moją wypowiedż cechuje brak logiki. Brak logiki jest natomiast w postępowaniu tych, którzy potępiają równocześnie i aborcję, i stosowanie środków antykoncepcyjnych….”
Jednak ciagla w twojej wypowiedzi brak logiki.
To nie jest kwestja albo aborcja albo antykoncepcja.
Zapominasz o bardzo prostym i moralnym rozwiazaniu.
Jak pomyslisz to na pewno sie domyslisz jakim.
Wlod napisał:
06 marca 2010 at 15:42
„I jeszcze jedno: pani Tysiąc urodziła to dziecko. Zatem zdanie “Nie przeszkadza jej jednak pozniej popelnic grzech zabojstwa swojego dziecka” jest z gruntu fałszywe. Jak widać, zbyt emocjonalny stosunek do przedmiotu dyskusji przesłania niekiedy fakty.”
Rzeczywiscie nie zabila ale tylko dlatego ze nie znalazla mordercy ktory by ja w tym akcie wyreczyl.
Byla tak tym zdenerowana ze podala Polske do sadu, czym dala dowod swoich morderczych intencji. To tez jest grzech.
Polska ma wielkie szczescie.
Stala sie wolna,kiedy Unia zaczela sie sowietyzowac.
Czy nigdy nie bedziemy miec spokoju ?
W obecnej sytuacji musimy jakl najszybciej wyjsc z Unii,i przenegocowac warunki wspolpracy od nowa.Poprzednie byly ustalone przez komuchow
Pani Huebner,Miller mysleli o interesach UBECJI ,nie nas.
@ guantanamera z 06 marca 2010 at 16:04
Pomysł z procesowym pełnomocnikiem dziecka bardzo dobry, aczkolwiek ma jedną wadę: łatwo może zinstytucjonalnieć i stać się atrapą przestrzegającą litery prawa, jak to obserwujemy z ,,rzecznikami praw,,. Musi to być funkcja absolutnie społeczna, niezależna, typu fundacji z własnymi środkami materialnymi (1% podatku i inne darowizny).
Również ,,wystąpienie z Europejskiego Trybunału Praw Czlowieka,, uważam za bardzo dobry pomysł, aczkolwiek może się on okazać niewystarczającym z powodu możliwości wywierania nacisków, międzynarodowej presji. Za znacznie lepszą uważam walkę o likwidację ETPC, tego komunistycznego narzędzia poprawności politycznej.
Nie ma powodu, by jakiekolwiek instytucje państwowe, czy międzynarodowe zastępowały społeczeństwa obywatelskie w ich walce o służebność praw wobec sprawiedliwośći i moralności, by każde prawo było sprawiedliwie równoważone obowiązkami i prawami wzajemnymi,
by prawa nabywane były równoważone zasługami, wyrzeczeniami, pracą użyteczną dla wspólnoty ludzkiej,
by prawa nie stawały się zabójczymi dla demokracji przywilejami nadawanymi przez dyktatorską władzę i skojarzony z nią terror poprawności politycznej, przy pozbawianiu ich grup społecznych, nie mogących się bronić, czy zorganizować dla obrony.
,,Litera prawa,, i tak ma tylko tyle skuteczności, ile wolni obywatele,, są w stanie skontrolować i wyegzekwować wbrew kłamcom, cynikom, pozorantom i obłudnikom
Miejsce pasożytniczo zajmowane przez ETPC dla pozorowanej walki ze złem, zajmą obywtelskie organizacje krajowe służebne życiu, nie spuszczające z oczu człowieczeństwa, śledzące DOBRE przykłady z innych państw i upowszechniające je u siebie.
,,Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj,,!!!
MP napisał:
06 marca 2010 at 16:33
„Jednak ciagla w twojej wypowiedzi brak logiki.
To nie jest kwestja albo aborcja albo antykoncepcja.
Zapominasz o bardzo prostym i moralnym rozwiazaniu.
Jak pomyslisz to na pewno sie domyslisz jakim.”
Tak, domyślam się. „Proste i moralne rozwiązanie” to zapewne powstrzymywanie się od stosunków pozamałżeńskich a w małżeństwie ograniczanie ich do dni niepłodnych. problem w tym, że jaoś trudno ludzi do tego rozwiązania przekonać.
A co do zarzutu braku logiki, to zanim się go postawi, warto zapoznać się z ABC logiki. Wtedy dowiesz się, że odmienny pogląd to zupełnie coś innego niż brak logiki. A poza tym brak logiki należy wykazać zgodnie z zasadami tejże.
„Byla tak tym zdenerowana ze podala Polske do sadu, czym dala dowod swoich morderczych intencji. To tez jest grzech.”
To zdanie jest właśnie klasycznym przykładem braku logiki. Wytoczenie sprawy przed sądem w żaden sposób nie może świadczyć o morderczych intencjach. A poza tym obrzucanie bliźniego obelgami też jest grzechem. W ogóle nie mogę zrozumieć, dlaczego tzw. obrońcy życia poczętego sądzą, że obelgi i poniżanie są najskuteczniejszym sposobem osiągnięcia ich celów.
guantanamera napisał:
06 marca 2010 at 16:04
…Taki pełnomocnik powinien występować też wobec owej “nakazanej” Polsce przez Trybunał “instancji odwoławczej” badającej orzeczenia lekarzy! …
*Co złego jest „instancji odwoławczej”? Jeśli na tę sprawę będziemy patrzeć jedynie przez pryzmat A. Tysiąc to do niczego dobrego nie dojdziemy. Do ETS może dowołać się każdy jeśli poczuje się skrzywdzony przez krajowy wymiar sprawiedliwości.
Wracając do A. Tysiąc, gdzie jest powiedziane, że odwołująca się od decyzji lekarzy, A. Tysiąc uzyskałaby korzystną dla siebie decyzję? Jest bardzo prawdopodobne, że jej wniosek zostałby odrzucony ponownie. rzecz w tym, że Państwo powinno było umożliwić A. Tysiąc ponowne usłyszenie odmownej decyzji.
Dziś człowiek chce być równy Istocie Najwyzszej ,zapomina że ma bardzo ułomną wolną wolę.Mogę zrozumieć,nasze elity w młodości ciężko chorowały na zespół Marksa-Lenina ,to ćoś takiego co niszczy szare komórki. Po 20-latach okazało się ,że ta odmiana choroby jest nieuleczalna.Ale skąd w wolnym świecie ta przypadłość?Co na to Wrzecheuropejska medycyna-bezradna.
7032010 napisał:
07 marca 2010 at 19:07
Dziś człowiek chce być równy Istocie Najwyzszej ,zapomina że ma bardzo ułomną wolną wolę.Mogę zrozumieć,nasze elity w młodości ciężko chorowały na zespół Marksa-Lenina ,to ćoś takiego co niszczy szare komórki. Po 20-latach okazało się ,że ta odmiana choroby jest nieuleczalna.Ale skąd w wolnym świecie ta przypadłość?Co na to Wrzecheuropejska medycyna-bezradna.
*Naprawdę nie wie Pan(i) skąd ta przypadłość? To proszę obejrzeć film „Ziemia obiecana”. Tam widać, że choroba zwana komunizmem miała bardzo dobre podłoże do rozwoju.
Wlod napisał:
07 marca 2010 at 13:54
„Tak, domyślam się. “Proste i moralne rozwiązanie” to zapewne powstrzymywanie się od stosunków pozamałżeńskich a w małżeństwie ograniczanie ich do dni niepłodnych. problem w tym, że jaoś trudno ludzi do tego rozwiązania przekonać.”
Tak wiec niczym nie ograniczona „chcica” ma byc usprawiedliwieniem pozniejszego zabijania nienarodzonego dziecka.
Ale to narazie tylko dzisiaj.
Juz sa plany zmiany prawa aby dziecko mozna bylo zabic do 4 miesiaca zycia jesli bedzie mialo jakis „defekt” genetyczny.
W niektorych krajach (np. USA) dziecko traktowane jest jako nienarodzone jesli chociaz jedna jego czesc nadal dotyka matki w trakcie porodu. Takie dzieci morduje sie tam zgodnie z „prawem”.
Wlod napisał:
07 marca 2010 at 13:5
” Wytoczenie sprawy przed sądem w żaden sposób nie może świadczyć o morderczych intencjach. A poza tym obrzucanie bliźniego obelgami też jest grzechem. W ogóle nie mogę zrozumieć, dlaczego tzw. obrońcy życia poczętego sądzą, że obelgi i poniżanie są najskuteczniejszym sposobem osiągnięcia ich celów.”
Sprawa zostala wytoczona poniewaz nie pozwolono dziecka zabic.
Uwazasz ze to nie jest dowod na to ze ta matka chciala zabic swoje nienarodzone dziecko?
Nazywanie rzeczy po imieniu nie jest obelga.
Moze byc odebrane jako obelga jesli ktos ma cos na sumieniu albo wie ze zachowal sie niemoralnie.
@MP 07 marca 2010 at 23:59
1. Nie pozostaje mi nic innego, jak raz jeszcze poradzić przestudiowanie ABC logiki. Z Twoich wywodów wynika bowiem, że za kryterium logiczności swoich wniosków uważasz ich zgodność z własnymi przekonaniami. A to naprawdę nie ma nic wspólnego z logiką.
2. Co do „niczym nieograniczonej chcicy” to zwracam uwagę, że tym między innymi różni się człowiek od innych gatunków ziemskiej fauny, że jego popęd seksualny nie jest ściśle uzależniony od okresów płodności. Taka widocznie była wola Stwórcy. Kto nie chce z tego daru korzystać, nie musi, bo Stwórca dał też czlowiekowi wolną wolę.
3. Skoro uważasz, że przypisywanie pani Tysiąc „morderczych intencji” to nazwanie rzeczy po imieniu, to ja w tym samym duchu nazwę to chamstwem.
” Jeżeli sędziowie dostrzegają w tym artykule porównanie Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy, to znaczy, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Okazuje się, że epidemia tzw. wtórnego analfabetyzmu sięga w Polsce nawet elit. ”
Może sa to sędziowie z czasów, gdy awans uzyskiwano nie za rozsądne wyroki, ale za specyficznie pojętą skutaczność… (wszystko dla sprawy, stare nawyki pozostają)
Wlod napisał:
08 marca 2010 at 13:39
„Z Twoich wywodów wynika bowiem, że za kryterium logiczności swoich wniosków uważasz ich zgodność z własnymi przekonaniami. A to naprawdę nie ma nic wspólnego z logiką.”
Zapomniales juz ze argument braku logiki dotyczyl twoiej wypowiedzi na temat niestosowania antykoncepcji przez pania Tysiac z powodow religijnych a nastepnie proba zabicia swojego dziecka ktora jest w sprzecznosci z tymi pogladami. Tu byl brak logiki.
Wlod napisał:
08 marca 2010 at 13:39
„Co do “niczym nieograniczonej chcicy” to zwracam uwagę, że tym między innymi różni się człowiek od innych gatunków ziemskiej fauny, że jego popęd seksualny nie jest ściśle uzależniony od okresów płodności. Taka widocznie była wola Stwórcy. Kto nie chce z tego daru korzystać, nie musi, bo Stwórca dał też czlowiekowi wolną wolę.”
Znowu brak logiki.
Prawda jest ze Stworca dal poped seksualny czlowiekowi ale rowniez dal mu zdolnosc myslenia co sprawia ze ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny.
Stworca nie dal czlowiekowi biologicznej zdolnosci swobodnego przerywania ciazy dlatego powiniej pomyslec o konsekwencjach tej nieograniczonej chcicy.
Wlod napisał:
08 marca 2010 at 13:39
„Skoro uważasz, że przypisywanie pani Tysiąc “morderczych intencji” to nazwanie rzeczy po imieniu, to ja w tym samym duchu nazwę to chamstwem.”
Masz do tego prawo i nie powinienes sie wiec obrazic jesli ci napisze ze chamstwem jest odsylanie dyskutanta do ksiazek.
MP napisał:
08 marca 2010 at 16:07
„… chamstwem jest odsylanie dyskutanta do ksiazek.”
To dopiero rewelacja! Wynika z niej, że największe chamstwo szerzy się w szkołach i na uczelniach, gdzie nauczyciele i profesorowie nieustannie odsyłają uczniów i studentów (a nawet kolegów po fachu) do książek. A czy gdybym odesłał Cię do ksiązki pt. Pismo Święte, to też byłoby to chamstwo? Szczerze radzę, nie używaj w swoich wypowiedziach słowa logika, bo najwyraźniej jest to dla Ciebie wyraz bardzo obcy.
Wlod napisał:
08 marca 2010 at 18:35
„To dopiero rewelacja! Wynika z niej, że największe chamstwo szerzy się w szkołach i na uczelniach, gdzie nauczyciele i profesorowie nieustannie odsyłają uczniów i studentów (a nawet kolegów po fachu) do książek. A czy gdybym odesłał Cię do ksiązki pt. Pismo Święte, to też byłoby to chamstwo? Szczerze radzę, nie używaj w swoich wypowiedziach słowa logika, bo najwyraźniej jest to dla Ciebie wyraz bardzo obcy.”
No to dopiero dales popis zlego wychowania ktore w ogolnie nazywa sie chamstwem.
Zupelnie nie rozumiesz roznicy miedzy stosunkiem nauczyciel-uczen a dyskutant-dyskutant.
W cywilizowanej dyskusji chamstwem jest wywyzszanie sie a to wlasnie robisz odsylajac dyskutanta do ksiazek sugerujac w ten sposob ze jest ponizej twojej godnosci wytlumaczenie swojej pozycji osobiscie.
Zachowam sie teraz tak jak ty tylko po to abys zrozumial swoj jezyk.
Idz sie naucz zasad dobrego wychowania i dopiero wtedy tu wroc i dyskutuj.
@MP napisał:
08 marca 2010 at 20:08
Cóż mogę na to odpowiedzieć? Chyba tylko tyle, że blog nie jest miejscem uczenia dyskutanów podstaw logiki. Staram się zrozumieć Twoją niechęć do zaglądania do książek, ale jeśli chcesz dyskutowac sensownie, to nie ma innej rady: braki wiedzy trzeba uzupełniać. Ja czynię to na codzień i to nie tyle nawet z racji wykonywanego zawodu, ale przede wszystkim z wewnętrznej potrzeby. I wierz mi, sprawia mi to wielką satysfakcję. Radzę spróbować.
Wymordowano nam elity dla których dewiza „HONOR OJCZYZNA” nie było czczym hasłem.
Ich miejsca zajeli ludzie którzy utworzyli nowe „elity” kształcące sobie podobnych następców – nowa dewiza to „poprawność i awans”.
Na honor czy choćby zwykłą przyzwoitość często nie ma tam miejsca.
Niestety odziedziczone po PRLu „elity” (w tym sędziowie) nie raz pokazały, że zasługują na miano elit bagiennych.
(bez obrazy dla osób uczciwych !)