Kremla kampania wrześniowa

W dzisiejszej Rosji trzeba mieć dużo odwagi, by napisać, że Związek Sowiecki przystąpił do II wojny światowej 17 września 1939 roku. Tak też uczynił Oleg Chlebnikow w dzienniku „Nowaja Gazieta”, idąc w poprzek oficjalnej państwowej historiografii, która wskazuje na 22 czerwca 1941 roku – datę rozpoczęcia zdradzieckiej inwazji wojsk hitlerowskich na ZSRR.

Artykuł „Nowej Gaziety” budzi jednocześnie zdumienie i uznanie. Marna to jednak pociecha przy narastającej z dnia na dzień propagandowej nawale Kremla, który za wszelką cenę chce zrzucić z ZSRR odpowiedzialność za to, co wydarzyło się 70 lat temu w Europie.

Moskiewscy specjaliści od polityki historycznej malują dziś obraz Polski Anno Domini 1939 jako zgoła sojuszniczki nazistowskich Niemiec. To teza kłamliwa i bolesna, lecz na tyle grubiańska, że nie warto z nią polemizować. Aż trudno sobie wyobrazić, iż następcy speców z KGB, którzy niegdyś byli w stanie wcisnąć zachodnim dziennikarzom i intelektualistom każde łgarstwo, dzisiaj posługują się tak prymitywnymi metodami.

Skąd ta nerwowość? Skąd rozpaczliwe próby wywracania historii do góry nogami? Otóż Kreml zdaje sobie sprawę, że bohaterstwo radzieckiego żołnierza w czasie wojny z faszyzmem jest jedną z niewielu rzeczy, jaką ma światu do zaoferowania i z której może być dumny. Cóż bowiem zostanie Władimirowi Putinowi i Dmitrijowi Miedwiediewowi, jeśli obedrzemy współczesną Rosję z legendy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej?

Pozostanie biedne, zakompleksione państwo, które nie może znieść faktu, iż przegrywa w cywilizacyjnym wyścigu nie tylko z Ameryką, Niemcami i Francją, ale także z Chinami i Brazylią. Które bardzo chciałoby być szanowaną potęgą, choć robi wszystko, by ów szacunek – szczególnie u sąsiadów – utracić. Które mogłoby kojarzyć się światu ze wspaniałymi muzykami, tancerzami i naukowcami, ale woli się kojarzyć z wojnami gazowymi, morderstwami dziennikarzy i nagim torsem swojego smutnego premiera.

Nie mam wątpliwości, z jakiej Rosji chciałby być dumny Oleg Chlebnikow. Człowiek, który wie, co się zdarzyło 17 września 1939 roku.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(127) Komentarzy do “Kremla kampania wrześniowa”

    -
  1. Bruno pisze:

    @Stanisław Pisze:
    25/08/2009 o 18:15
    „Tak sobie myślę ,że nie słyszałem o głodujących w szkole dzieciach w Rosji i robieniu konserw na zimę w beczkach z kapusta z noworodkami.”

    A może ty wogule mało wiesz o Rosji. A może nie chcesz wiedzieć? Jak to mówią „miłość jest ślepa”.
    A o rosyjskich dzieciach wąchających klej słyszałeś?

    „Dzieci z Leningradzkiego” prosze bardzo!
    http://www.stopklatka.pl/wywiady/wywiad.asp?wi=24439

    Dobre 0

  2. zet pisze:

    W IIWW zginelo okolo 5,5 miliona zolnierzy niemieckich. Okolo 80 procent na froncie wschodnim.
    Te niemieckie dane mowia za siebie.

    Dobre 0

  3. w.z.c. pisze:

    Niemcy niedawno ogłosili – to nie tylko my.
    Moskale dziś krzyczą – to napewno nie my.
    No cóż, najwyraźniej II Wojna była sierotą

    Dobre 0

  4. Leko pisze:

    do autora blogu:

    Zajrzalem wczoraj do Nowoj Gaziety (ktos na blogu p. Ziemkiewicza zostawil link – a propos – serdeczne dzieki dla tej osoby). Artykul niezbyt dlugi ale odwazny.
    Przeczytalem tez komentarze rosyjskie i nie tylko (pisali rowniez Polacy) i doszedlem do wniosku, ze jesli chcemy przekonac Rosjan do siebie i swoich racji oraz wysluchac ich racji i argumentow
    nie mozemy zdawac sie tylko na Komisje d/s Trudnych lecz wymieniac fakty, liczby, daty i opinie zarowno w rzeczywistosci (oko w oko :-) ), poprzez wspolprace miedzy redakcjami i publicystyke, jak rowniez a moze nawet szczegolnie poprzez internet.

    Wydaje mi sie, ze milczenie zwyklych ludzi (wyksztalcenie obojetne) jest wrogiem pojednania. Najpierw „nawalajmy sie” stereotypami, potem weryfikujmy (obopolnie oczywiscie) te stereotypy z danymi historycznymi a moze to w koncu przyblizy nasze punkty widzenia.
    I zgodze sie z Panem, ze na wladze polityczna (w obu krajach) nie ma sie co ogladac – wszak to ludzie ulepieni z tej samej gliny.
    Czy „Rzepa” moze miec kontakt z „Nowoj Gazietoj”? Czy moglibyscie zaczac mowic o historii naszych narodow, publikowac ja i „postymulowac” troche mozgi po obu stronach?
    Pozdrowienia

    Dobre 0

  5. pago pisze:

    DO KOTANA !!
    Czy ty z czegos na glowe nie spadles? Na Zaolziu miszkala wiekszosc polska, mielismy oddac tych ludzi Hitlerowi??!! To nie wiesz ze Zaolzie Czesi zajeli sila jak walczylismy z bolszewikami!!! Tam chyba bylo ok 100 000 polakow.

    Dobre 0

  6. fritz pisze:

    Em@Grant Pisze: 25/08/2009 o 13:50

    fritz
    Z checia poczytam o “hitleryzacji Slowacji” , jesli autor uzna za stosowne temat rozwinac.

    *** doksztalc sie.

    …Nikt nie pisal o Polsce, ale mowa byla o stosowaniu przemocy odwetowej i jej pietnowaniu. O niepodleglosci Polski nie pisalem, a suputacje biore za wytwor wyobrazni.

    *** Akt odzyskania niepodleglosci przez Polske byl, uzywajac twojego sposobu myslenia, wsciekla polityka odwetowa. Czechoslowacja napadajac na Polske i kradnac Zaolzie w czasie wojny z czerwonym faszyzmem dokonala podzialu Polski.

    Uwolnienie Polakow z pod panowania Czechow, a wlasciwie nie dopuszczenie do trafienie pod wladze niemieckich hitlerowskich przestepcow bylo jak najbardziej sluszne.

    Zrozum tekst Szermietewa, masz wyraznie z tym trudnosci.

    Dobre 0

  7. fritz pisze:

    Ernest Treywasz Pisze: 25/08/2009 o 18:25

    …Czechosłowacja miała wtedy silne karty: ufortyfikowane Sudety, dość dobrze wyposażoną armię…

    *** Czeska armia byla o klase lepiej uzbrojona od niemieckiej. Niemiecki przemysl zbrojoniowy osiagnal nowy poziom wlasnie dzieki przejeciu czeskiego.

    Forty czeskie.. kiedys czytalem wypowiedz, ze przy pomocy srodkow technicznych, wlacznie z lotnictwem, byly nie do zniszczenia.

    Czesi wybrali pokoj.

    Podobnie jak Tusk, ktory nie pozwoli sie przez Rosje prowokowac, chociaz Miedwiediew walczy na calego o prawde historyczna.

    Jestem doprawdy bardzo ciekawy, czy Lech Kaczynski okaze sie poprawny politycznie i rowniez przemilczy taktowanie rosyjskie klamstwa.

    Dobre 0

  8. fritz pisze:

    Uzupelnienie: forty czeskie w latach 1938 / 1939 byly nie do zniszczenia.

    Dobre 0

  9. M. O'Hare pisze:

    Dyskutujemy o swoich sprawach a umyka nam najważniejsze – otóż, w imię prawdy, w imię miłości do własnego kraju zabrał ważny głos pan Oleg Chlebnikow. Bez strachu, znając z niedawnych przykładów konsekwencje swego postępowania, ryzykując życiem.
    Winniśmy mu wdzięczność – i ochronę – każdy na miarę swoich możliwości. A przynajmniej międzynarodową akcję w razie czego.
    A ty, Oleg – uciekaj, przyjacielu.

    Dobre 0

  10. Marco Polo pisze:

    @Bruno

    Panie szanowny Bruno. Niech pan studiuje historie zanim pam zacznie wyglaszac swoje idiotyzmy. To ze cos sie panu nie podoba wcale nie znaczy ze jest niezgodne z prawda. Niech pan przeczyta historie takich krajow jak Niemcy, i Rosja, to pana cos nauczy. Powodzenia!

    Dobre 0

  11. Świadek pisze:

    Dyskutując o Zaolziu trzeba pamiętać, że decyzja Polska o odebraniu Czechom ziem etnicznie polskich, podstępnie zrabowanych przez nich, była decyzją w pełni suwerenną, a nie żadnym paktem z Niemcami! Po drugie, zapadła w czasie, kiedy nic nie można było na pewno przewidzieć. Ani agresji Niemiec na Polskę, ani ewentualnego jej terminu, ani zachowania się potencjalnych aliantów. I tak, gdyby wojna nie wybuchła, albo, przy innej postawie Francji, przyniosłaby Niemcom klęskę, sprawa Zaolzia pozostałaby wyłącznie problemem polsko-czechosłowackim, w której racja byłaby po stronie polskiej,odzyskującej swoją własność od zaborcy. Tylko nałożenie się spełnionej (ale przecież nieprzewidzianej i nie równoczesnej) agresji niemieckiej na tę sprawę, powoduje dzisiaj u niektórych fałszywy odbiór. Takie wydarzenia historyczne trzeba rozpatrywać w ich kontekście czasowym. W przeciwnym razie znajduje się motywy i analogie nie mające nic wspólnego z prawdą i rzeczywistością. Tak obecnie postępuje Rosja – szkalując nas, i niestety niektórzy rodacy!

    Dobre 0

  12. TW kaczka ;-)))) pisze:

    Pech Rosji polega na tym że są potęgą, tylko z jednej strony wycięli ze swojej świadomości inne podstawy do dumy narodowej niż zwycięstwo na Niemcami (nawet nazwa „Wielka Wojna Ojczyźniana”) z drugiej potrzebują wrogów do wzmacniania autorytetu władzy (Czeczenów, Polaków, kraje bałtyckie, Gruzja, cały zachód).
    Szkoda, że nie czują się na tyle silni by powiedzieć – Stalin popełnił błąd bo uwierzył Hitlerowi. A nikt nie może zaprzeczyć że to Armia Czerwona rozniosła Wehrmacht (no przy pomocy materialnej USA i Wlk. Brytanii, ale to kwestia drugorzędna).
    pzdr.

    Dobre 0

  13. Harry Thunder pisze:

    W ostatnich dniach na lamach gazety „Dziennik” lub „Wyborcza” (czytam wszystkie gazety) , ze Wlochy, Francja i USA zostaly poinformowane przez niemieckich dyplomatow o tajnym dodatku do R-M. Dla Polski ta informacja nie byla wiadoma az do 17 IX.

    Czemu „zachod” nam nic nie powiedzial? Czy Polacy mogli inaczej zgrupowac swoje wojska i np. nie cofac sie na wschod w czasie kampanii wrzesniowej?
    Efekt (kapitulacja) zostalby podobnay , ale symbolika tego faktu nie jest zbyt przyjemna.
    W skrocie: Wiadomych rzeczy nie ma co powtarzac. Zgadzam sie co do Rosji i kwestii Niemiec z wiekszoscia na forum.
    Ale czy fakt, wsztrzymania tej informacji przez „Zachod” nie swiadczy o tym ze Polska tak na prawde moze liczyc tylko na siebie?

    Kto wie jaka jest przyszlosc NATO?Jedni mowia ze bardzo stabilna, jedni uwazaja ze jej ciagly rozwoj doprowadzi do testu, ktory je podwazy i byc moze rozwiaze.Czy zostanie wtedy utworzona nowa organizacja z czlonkami z najbardziej stabilnych regionow?Mozliwe…

    Prze to, ja na NATO patrze jak na dobre ubezpieczenie na papierze. Ale wiem ze jak dojdzie do wypadku, to ubezpieczenie moze zbyt dlugo sie zastanawiac i „radzic”- placic, czy nie.
    Ale tak napisze tylko na tym forum, bo polityke oczywiscie sie inaczej prowadzi. Czyli „NATO jest najpewniejszym organem bezpieczenstwa na swiecie”.W zwiazku z czym Polska powinna prowadzic raczej umiarkowanie agresywna polityke wobec sasiadow( oczywiscie pietnowanie sowieckich bzdur historycznych zalicza sie do wyjatkow).

    Moim przeslaniem jest to, aby Polacy zachowali swoja religie, przedsiebiorczosc, byli cierpliwi, rozwazni i dumni.

    A jak staniemy sie potega w Europie to [zacytuje ktoregos z moich poprzednikow] byc bardziej jak Machiavelli a nie jak Walenrod”

    Dobre 0

  14. Bruno pisze:

    @Marco Polo Pisze:
    25/08/2009 o 20:52

    Nic Pan Panie Polo sensownego i merytorycznego nie napisał.
    Kto najbardziej popierał panslawizm i mżonki o”Słowiańskim Świecie”? Rosja.
    W czyim interesie jest ta idea? Rosji.

    Ponawiam pytanie:
    Jaki kraj jest “liderem” Swiata Germańskiego albo Romańskiego?
    (Jak dają sobie rade bez „lidera”?)

    Po co nam bajanie o Słowiańskim Świecie?

    Dobre 0

  15. Stan pisze:

    Dear redactor, I beg: let the voice from Russia reach your readers! 1. I am a teacher of history in Russian school – everything about the pact and Soviet-Nazi cooperation is officially recognized (from early 90’s) and well-known fact in Russia: with minimum effort you can find very different articles and books about it in Runet and medium size city library. Mentioned author is not the first and not the best (not really academic). 2. Each fact of international history has many sides and so many interpretations. World still has no universally recognized mechanism for solution of these contradictions. Emotions and insults represented by too many respected forumists here are not the method too. 3. Not sure that it will be published but if you calm a little and try to be objective –at least by moral (not speaking about other) standards Polish occupation of Zaolzie was familiar with USSR’s occupation of Western Ukraine and Belorussia. It is not an excuse for us, as for you – decide yourself. 4. Just a little comment for war 1919-1920; in the beginning of it Poland fought in Minsk, Kiev and Wilno. The later territorial changes were pretty disputable and brought a lot of negative results during 1920-30. If we will be speaking about historical rights – what century you prefer? 5. About Putin’s visit – don’t like him – don’t invite. If you invited him – let him come and speak as minimum.

    Dobre 0

  16. Ernest Treywasz pisze:

    @M. O’Hare
    Takie rzeczy się w Rosji zdarzają, choć nieczęsto (Hercen). Dla mnie bardzo poruszająca była opowieść o naradzie w póznych latach 50-tych, w której brało udział sowieckie dowództwo wojskowe i liderzy sowieckiego programu nuklearnego, z S. Sacharowem na czele.
    Przedmiotem narady był pewien problem techniczny, który przekładał sie na zdolności strategicznego odstraszania ZSRR,
    Sowieckie ładunki termojądrowe były w tym czsie zbyt cięzkie, by mogły je udzwignąć ich największe ówczesne rakiety.
    Nb. sukcesy Korolowa były juz wcześniej wymuszone porażkami ludzi Kruczatowa w miniaturyzacji i „odchudzaniu” ładunków jadrowych. ZSRR potrzebował ogromnych rakiet, i ogromne rakiety budował…
    W każdym razie najnowszego „dziecka” zespołu Sacharowa nie była w stanie dzwignąć nawet największa rakieta. Wojskowi byli niezadowoleni, atmosfera spotkania napięta. Wtedy Sacharow, pózniejsza ikona lewackich entuzjastów ideologii „praw człowieka”, wystąpił z oryginalnym pomysłem:
    Użyjcie torpedy! Jest wystarczająco dużo wielkich metropolii w USA nad brzegami obydwu oceanów, by rozwiązanie to było efektywne z wojskowego punktu widzenia…
    Na to pewien nieznany mi z nazwiska admirał, wygłosił taką oto obiekcje:
    W Wyższej Szkole Marynarki Wojennej w Leningradzie uczono mnie, że zadaniem floty wojennej jest walka z uzbrojonym przeciwnikiem na morzu, a nie niszczenie miast!

    Nie wiem jekie były dalsze losy tego oficera, przypuszczam że był to koniec jego kariery. Czasy się zmieniły, a on pozostał człowiekiem minionej epoki.
    Tylko że morał z tej anegdoty jest następujący:
    Nawet w najbardziej nieludzkim, zakłamanym, sowieckim systemie, znajdowali się ludzie dla których prawda, sprawiedliwość i honor nie były abstrakcyjną fikcją, ale tym, co nadawało sens ich życiu.
    Te wartości nie funkcjonują w oderwaniu od pojęć obowiązku, ojczyzny, wreszcie Boga, czyli zródła wszelkiego dobra, zwłaszcza dóbr najcenniejszych, które wymagają i usprawiedliwiają największe poświęcenia.
    Tacy ludzie zawsze w Rosji byli, choć to nie oni, niestety, nadawali ton polityce swego kraju. Polityka Rosji kształtowana była i jest przez ludzi, którzy zaprzedali duszę diabłu, i zdolni są do największych nawet zbrodni w swoiście pojmowanym interesie swojego państwa.

    Mineło właśnie dziesięć lat od eksplozji w Moskwie, które grzebiąc setki mieszkańców pod gruzami były sygnałem do boju dla gotowej do ataku armii, stojącej nad Terekiem. Dla nas, którzy pamiętają Gliwice z 31.VIII.1939, logika tych wydarzeń jest oczywista.
    Inny Rosjanin, Aleksander Litwinienko, za naświetlanie prawdziwych kulisów tego „ataku terrorystów czeczeńskich” zapłacił życiem. Jak Politkowska, jak dziesiątki innych.
    Rosja morduje swoje niepokorne dzieci, które nie chcą być do niej podobne bez litości…

    Dobre 0

  17. Romuald Szeremietiew pisze:

    Dotyczy „hitleryzacji” Słowacji po Monachium 1938 r.

    W okresie międzywojennym w Czechosłowacji działała Słowacka Partia Ludowa (Hlinková slovenská l’udová strana, HSL’S). Początkowo głosiła ona hasła autonomii Słowacji w ramach Czechosłowacji, a następnie po Monachium pod wpływem Hitlera przeprowadziła utworzenie zależnej od Niemiec tzw. Pierwszej Republiki Słowackiej.
    W partii rządzącej ścierały się dwie orientacje (pro-polska – Karol Sidor i pro-niemiecka ks. Jozef Tiso). Opcja pro-polska przegrała. Sidor z powodu swoich polonofilskich sympatii został odsunięty od spraw państwowych i wysłany jako ambasador do Watykanu, gdzie przebywał do końca wojny. Tiso zdecydował się współpracować z Hitlerem We wrześniu 1939 r. Słowacja dokonała wraz z Niemcami agresji na Polskę. Granice RP przekroczyła słowacka Armia Polowa „Bernolak” Składała się z 1. Dywizji Piechoty (kryp. „Jánošik”) – dowódca gen. Anton Pulanich, 2. Dywizji Piechoty (kryp. „Škultéty”) – dowódca ppłk Ján Imro, 3. Dywizji Piechoty (kryp. „Rázus”) – dowódca płk dypl. Augustin Malár, Grupy Szybkiej „Kalinčak” – dowódca ppłk Ján Imro, dwu pułków artylerii, pociągu pancernego, bataliou telegraficznego „Bernolák”, batalionu zmotoryzowanego „Topol”. Po zakończeniu kampanii Hitler wysłał list gratulacyjny na ręce prezydenta Słowacji oraz odznaczył trzech wysokich wojskowych słowackich Żelaznymi Krzyżami, w tym gen. Ferdinanda Čatloša. W nagrodę za udział w agresji Słowacja uzyskała kilkanaście wsi polskich na Spiszu i na Orawie.
    W Słowacji wprowadzono też rządy totalitarne – zniesione zostały wolność słowa i prasy, wprowadzono system monopartyjny i zakazano działalności wszystkich partii opozycyjnych. Działała zbrojna formacja Gwardia Hlinkowa wzorowana na hitlerowskiej SA i jedyna legalna organizacja młodzieżowa Młodzież Hlinki wzorowana na Hitlerjugend. HSL’S przekształciła się z partii chrześcijańsko-ludowej w faszyzującą. Premier słowackiego rządu Vojtech Tuka w 1941 r. zarządził deportacje ludności żydowskiej do obozów koncentracyjnych i rząd słowacki płacił Niemcom za „pomoc w rozwiązywaniu tego problemu”.

    Dobre 0

  18. Ernest Treywasz pisze:

    @Stan
    „World still has no universally recognized mechanism for solution of these contradictions. Emotions and insults represented by too many respected forumists here are not the method too.”

    -My dream is an international council of historician, to claryfy all controversial in the most possible proffesional, and honnest way.
    We will still stay with many our opinions, but the it would limit the number of the most idiotic and contrary to the facts.
    It would be somehow similiar to the court, but so much better, than the current situation.
    I am not worry about position of my country at the trial of history, cotrary to Russia or Germany, also in the cases like Zaolzie. If you want to finde out something more about this case, read some posts above.
    Our problem with Putin about history is, that nothing what is happening in russian mass media, is out of permission of your gouverment. The shameless lies becames that way a part of spectrum of opinions, which try to fake „plural public opinion”. And „moderate” point of view becames a middle point between the truth and lie.
    Stan, we know and undrestund the rules of this propaganda games. We are not superpower, like you. But we have a history, which we can be doubtless pride. And that’s the reason, why we can’t accept such lies (recent russian TV „revelations” about Poland), or give up the fight for truth.
    Greetings from Warsaw.

    Dobre 0

  19. Harry Thunder pisze:

    Stan:
    Piszesz pan nader dobrze po angielsku.Czy wszyscy historycy w Rosji sa tak dobrze wyuczeni w angielskim?Czy tylko ci dyzurni?
    Czemu na polskim forum nigdy nie znajdzie sie Rosjanin co sprobuje pisac po Polsku?Wstyd czy co znac polski jezyk tam u Was?
    Moze nie chcecie nas martwic ze Rosjanie umieja po Polsku?

    Nie wiem jak panstwo ale je sie ciesze z tego goscia. Az dziw ze z tak wielkiego kraju jakim jest Rosja, tylko jeden Rosjanin sie zjawil.
    A RZ to najlepsze forum.
    Stan’a juz widzialem na kilku forum RZ, glownie bierze udzial w tematach dotyczacych Rosje.Mysle ze to agent GRU lub FSB -ale niech pisze.Ciekawy jest.Moze chce przejsc na nasza strone?

    Dobre 0

  20. Stan pisze:

    @Ernest Treywasz – thanks. The big differ as I wrote earlier is that Russia became some sort of obssesion for Poland massmedia then Poland and news from it are very few here. It is a topic for the research, don’t you think so? If my country is playing the role of Big Evil – I don’t like but understand the purpose. But if it is majority opinion – it is unjust, not correct and I am very sad. May be my words helps Harry to understand my intentions at the forum too. I like Poland and I like Russia, my motherland. By the way Harry, I hope you were joking about my FSB orgin (mind I have nothing against it nowadays – all countries have secret service) – it will be so cheap to think that a person from Russia who disagree with you are always officer of FSB. I will be happy to wrote Polish – but it was not learned in USSR schools. If you are still not sure – I can send additional personal info for redaction they can check it.

    Dobre 0

  21. Marco Polo pisze:

    @Bruno

    Niech Pan sobie przypomni 19-sty wiek i konkurencje miedzy Prusami i Austria o dominacje panstw niemieckich. Po wojnie 1866 Austria przegrala ta konkurencje i to doprowadzilo do powstania Cesarstwa Niemeckiego obejmujacego wiekszosc ludnosci niemiecko-jezycznej. Konkurenja miedzy II Rzeczpospolita a ZSRR o tzw. kresy wschodnie w latach 20-tych 20 wieku. Polska twierdzila ze Ukraincy i Bialorusini to Polacy i powinni nalezec do Polski. ZSRR mialo inne zdanie. II wojna swiatowa: Niemcy zagarnely wszystkie obszary gdzie mieszkala ludnosc Niemiecka, Austrie Czechy, Lotaryngie, itp. Celem bylo zjednoczenie wszystkich Niemcow. Liderem ludnosci germanskie przez wiele lat byly Prusy. To samo mozna powiedziec o Francji z czasow Napoleona, i jego okupacja Wloch, Hiszpanii, Portugalii. A nawet teraz, Serbia i Bulgaria maja bardzo bliskie stosunki z Rosja, szczegulnie pod wzgledem kultury. Panslawizm zawsze istnial i ciagle istnieje.

    Dobre 0

  22. M. O'Hare pisze:

    @Ernest Treywasz:
    Dziękuję za obszerny komentarz – oczywiście, możnaby dodać jeszcze parę nazwisk do tej listy – przedostatnim byłby chyba Siergiej Koroliow. Chciałem napisać krótko a emocjonalnie, żeby podkreślić wyjątkowość zdarzenia i osoby, oraz wszelkich tego konsekwencji. Poza tym, kiedyś zaproponowałem, aby nasze wypowiedzi na tych forach skondensować i ograniczyć do 10 wierszy, bo dluższe mało kto czyta. Czego staram sie trzymać.
    Pozdrawiam – ZK /M. O’Hare/.

    Dobre 0

  23. Q pisze:

    Najpierw Czesi zabrali nam Zaolzie, kiedy walczyliśmy na wschodzie, w żenującym stylu. Potem my, w równie żenującym stylu zabraliśmy Zaolzie Czechom… Różnica taka, że żadna ze stron nie mordowała i nie wywołała wojny światowej.

    W 1938 Sowiety mogły pomóc Czechosłowacji, mieli nawet stosowny pakt… nie pomogli, nawet pomimo wezwań Pragi o pomoc… Sowiety już wówczas poparli Hitlera.

    W 1939 jedyną szansą, aby zapobiec niemieckiej agresji na Sowiety było wsparcie wolnej Polski, któa była doskonałym kordonem, chroniącym Moskwę przed agresją Berlina. Niestety, Sowiety znów zrobiły odwrotnie. Podpisano pakt z 23 sierpnia 1939 i III Rzesza oraz ZSRR stały się sojusznikami militarnymi, politycznymi i gospodarczymi. Kraje te dokonały zbrojnej agresji na Polskę i zapoczątkowały II wojnę światową.

    Jakiekolwiek kłamstwa Rosji są pozbawione cienia logiki i niezmiernie łatwe do obalenia, choćby powołując się na powyższe…

    Przy okazji, z ujawnionych ostatnio w Moskwie materiałów wynika, że Moskwa z Berlinem miały już rozmowy od maja 1939, zanim rozpoczeły się rozmowy z Anglią i Francją (pozorowane zresztą).

    Dobre 0

  24. Ernest Treywasz pisze:

    @M. O’Hare
    Chodziło Panu zapewne o Siergieja Kowaliowa. Koroliow to rosyjski von Braun, który tak się naprzykrzał Chruszczowowi ze swoimi „kosmicznymi” pomysłami, że mało nie trafił do łagru. W końcu jednak dostał na swoją R-1 fundusze i … na wpół martwa sowiecka propaganda złapała wiatr w żagle, a chłopek-roztropek Nikita Chruszczow zdał sobie sprawę, co dostali do rąk.
    Sowiecka przygoda kosmiczna nie przenisła sowieckiego społeczeństwa w XXI wiek, raczej wręcz odwrotnie, bo to były wojaże ponad ich materialne mozliwości, ale to było coś, co mogło karmić ich dumę.
    Zresztą pomimo smutnego finału w postaci eksplodujących rakiet księżycowych i przywalonego dachem hali montażowej Burana, to były wspaniałe, spektakularne osiągnięcia, z których każdy miałby prawo być dumnym.
    Swoją drogą temat kosmonautyki i kosmonauty w sztuce i ikonografii sowieckiej drugiej połowy XXw. to bardzo ciekawy przyczynek do badań antropologicznych nad ekspresją potrzeb religinych w programowo ateistycznym społeczeństwie.

    10 wierszy?
    Ech, proszę Pana…
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  25. chris pisze:

    @stan: just a few words about Zaolzie. There is a difference with reclaiming (by an official note to Czech government!) a territory with Polish ethnic majority, taken by force during Soviet-Polish war, and the aggression aiming to annihilate Polish state according to the written agreement with Germany. No Czech soldiers were taken prisoners in Zaolzie, no officers were arrested and murdered afterwards.
    And a simple answer about the choice of century: did not Lenin anounce that the partition of Poland in XVIII century was illegal and void? This should define Polish-Soviet border quite well.

    Dobre 0

  26. andrzej głogowski pisze:

    Moim zdaniem z punktu widzenia
    POLSKIEJ polityki zagranicznej wszelkie jątrzenie między Polską a Rosją i spory o historię,choć słuszne-(wbrew rodzinom Katyńskim),ustalanie szkodliwych uchwał które stanowia tzw;”niedzwiedzią przysługę” może doprowadzić do niekorzystnych dla nas warunków kontraktu gazowego co jet szkodliwe dla polskiego interesu ekonomicznego.Czy z tą uchwałą nie można się wstrzymać i uchwalić ją po zawarcia umowy gazowej?

    Dobre 0

  27. PianoFan pisze:

    PianoFan…

    Hello :) I bookmarked this site. Thanks heaps for this!… if anyone else has anything, it would be much appreciated. Great website Super Pianoforte Links http://www.fr.Grand-Pianos.org Enjoy!…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.