Uwolnienie zakładniczek stalinowskiego reżimu? Próba odmrożenia kontaktów dyplomatycznych? A może jednak głównym celem wizyty Billa Clintona w Phenianie było coś zupełnie innego?
Wyobraźmy sobie, iż w Waszyngtonie, na dwa dni przed odlotem, Bill Clinton spotyka się z z dwoma ekspertami od Korei Północnej oraz z pewnym profesorem medycyny. Clinton wie już, że jego „prywatna misja” zakończy się pełnym sukcesem, że dwie dziennikarki, aresztowane za nielegalne przekroczenie granicy, zostaną „ułaskawione w trybie nadzwyczajnym”. Wie także, że dojdzie do spotkania z Kim Dzong Ilem.
Wszystko zostało ustalone podczas tajnych spotkań z północnokoreańskimi dyplomatami pracującymi w nowojorskiej siedzibie ONZ.
Clinton jest więc wyluzowany, choć nie do końca, bo przecież podróż do Phenianu to dla każdego zachodniego polityka niczym wyprawa na Marsa. I tak jednak powoli pęcznieje z dumy. Zdaje sobie sprawę, że wróci jako bohater, a media od Bostonu po San Francisco będą go wychwalać przez co najmniej kilka dni.
Mąż pani sekretarz stanu siedzi więc wygodnie w fotelu i wsłuchuje się z uwagą w instrukcje swoich trzech interlokutorów. A szczególnie jednego z nich: profesora medycyny, który opowiada Clintonowi ze szczegółami o symptomach cukrzycy, raka trzustki i o tym, jak poruszają się i zachowują ludzie po wylewie.
Wizyta Clintona w Phenianie była dla amerykańskiego wywiadu bezcenna – oto po raz pierwszy nadarzyła się okazja, by ważny amerykański polityk obejrzał z bliska umierającego dyktatora i przekazał swoje wrażenia kilku równie ważnym urzędnikom z CIA (oraz – last but not least – własnej żonie). O ile bowiem o programie nuklearnym Korei Płn. Amerykanie co nieco wiedzą, o tyle o samym Kim Dzong Ilu, jego najbliższych współpracownikach i o rozgrywkach politycznych w łonie stalinowskiego reżimu – zgoła nic. Według niektórych anonimowych analityków Stany Zjednoczone nie prowadzą żadnych operacji wywiadowczych na terenie Korei Północnej, ponieważ nie były w stanie namówić do współpracy ani jednego wartościowego źródła. Słowem: Amerykanie nie mają w Korei Północnej prawdopodobnie ANI JEDNEGO SZPIEGA, nie wspominając o czymś takim jak „siatka wywiadowcza”.
Amerykanie zapłaciliby dużo za szczegółowy raport o stanie zdrowia Kim Dzong Ila. Ale nie mają komu. Wysyłają więc Clintona, by przyjrzał się pacjentowi z bliska. Chociaż tyle…
Może więc były prezydent udał się do Phenianu jako lekarz pierwszego kontaktu?








Typowo amerykanskie , pod plaszczykiem akcji humanitarnej , jak zwykle szpiegostwo . Od kiedy dziennikarki i turysci amerykanscy nie pracuja z cia ?
Istnienie łagru – państwa tj. Korei Północnej, w XXI wieku, jest hańbą dla dzisiejszej cywilizacji
Hmm…były prezydent USA dorabia jako agent CIA???
Proponuję podróż na Kubę w tym samym celu.
a jakie informacje przywiozl z Gruzji pewien znaczacy polityk z biezacego naboru? jak przebiegalo szkolenie przez super-Antka i o jakich objawach sie pewien znaczacy polityk dowiedzial?
I kto dostarczyl raporu o stanie zdrowia, po przyjrzeniu sie z bliska i niska?
Bo ze rakiet nie mamy i nie bedziemy miec, to akurat Amerykanie wiedza.
@smutny: zaproponuj cos lepszego.
Polscy turysci wg. Pana to wszystko szmuglerzy i zlodzieje samochodów
„wyobrazmy sobie” „prawdopodobnie” itd.
ot takie gdybanie babci Lodzi w sezonie ogorkowym
mamy hale stulecia co się w niej poniatowski utopił to takie nawiązanie do mazurka dąbrowskiego jest chyba ciąg dalszy polskiej drogi i niepodległości na niemieckich zasadach ewangelistów mefistofelesa
bitwa narodów to dopiero będzie teraz to tylko illuminatyczna przygrywka przed podziałem torcika ale już nie będzie 666 a w stanach senatorskie płotki na pokazówki łapia prawie jak za polowania na czarownice w końcu nowy porządek sekularny to rewolucja a rewolucji nie robi się w rekawiczkach jedwabnych
AIDS to zrobili w labolatorium niestety
1 A teraz poprzysięgam wam mądrym, a nie głupim! Wiele ujrzycie zbrodni na ziemi.
2 Mężczyźni nałożą na siebie więcej ozdób niż kobiety i więcej (wdzieją) kolorowych [ ubrań] niż dziewczyny w królewskiej godności, majestacie i mocy. Srebro, złoto, purpura, sława i pokarm płynąć będą jak woda.
3 Z tego powodu nie będzie u nich wiedzy ani mądrości i dlatego zginą razem ze swoimi posiadłościami, całą ich chwałą i sławą. Za hańbę zniszczenia, za zabójstwa duchy wasze zostaną wrzucone do płonącego pieca.
4 Przysięgam wam, grzesznicy, że tak jak góra nigdy nie stała się i nie stanie niewolnikiem ani wzgórze służącą kobiety, tak grzech nie został posłany (z nieba) na ziemię, ale stworzył go sam człowiek i ci, którzy go popełniają, podlegać będą wielkiemu przekleństwu.
5 Kobiecie nie została dana niepłodność, ale z powodu czynów jej rąk umiera ona bezdzietna.
6 Przysięgam wam, grzesznicy, na Świętego i Wielkiego, że wszystkie wasze złe czyny są jawne w niebie i że wasze złe czyny nie są zakryte lub ukryte.
7 Nie sądźcie w waszym duchu ani nie mówcie w waszym sercu, że nie wiecie i nie widzicie, iż każdy grzech zapisywany jest codziennie w niebie przed Najwyższym.
8 Odtąd wiecie, że wszystkie wasze złe czyny, które popełniacie, są zapisywane codziennie aż do dnia waszego sądu.
9 Biada wam, głupcy, bo zostaniecie zniszczeni przez waszą głupotę. Nie słuchacie mądrego, więc i dobro nie stanie się waszym udziałem.
10 A teraz wiedzcie, że jesteście przygotowani na dzień zniszczenia. Grzesznicy! Nie miejcie złudzeń, że przeżyjecie. Przeminiecie i pomrzecie, bo zostaliście przygotowani na dzień wielkiego sądu, na dzień ucisku i wielkiej hańby dla waszych duchów.
11 Biada wam opornego serca, którzy popełniacie zło i pijecie krew. Od kiedy to tak dobrze jecie i pijecie i jesteście nasyceni? Albowiem [sycicie się] dobrami, które nasz Pan, Najwyższy, dał w obfitości na ziemi. [Dlatego] nie zaznacie spokoju.
12 Biada wam, którzy lubicie popełniać nieprawość. Jakim prawem robicie sobie wielkie nadzieje dla siebie? Wiedzcie, że zostaniecie wydani w ręce sprawiedliwych, a oni poderżną wam gardła, zabiją was i nie będą mieć dla was litości.
13 Biada wam, którzy cieszycie się uciskiem sprawiedliwego, albowiem nie wykują wam grobu.
14 Biada wam, którzy nie liczycie się ze słowem sprawiedliwego, albowiem nie będziecie mieć nadziei na życie.
15 Biada wam, którzy rozpowszechniacie kłamstwo i niegodziwość! Są tacy, którzy piszą i zwodzą wielu swoimi kłamstwami. Nie ma dla was ocalenia, ale szybko zginiecie.
To teraz jakbym widział to co pokazują w tv król popu np jest tu sztandarowym okazem
a księża nie mają żadnej mocy odpuszczania grzechów a kościól zamordował więcej ludzi niż Hitler i stalin a zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu
A czy ten lekarz poinstruowal Clintona jak przez 16 godzin nie skorzystac z toalety? Bo jesli skorzystal, to Koreanczycy wiedza o wiele wiecej o stanie zdrowia Clintona, anizeli on o formie Kima.
Phenian trzyma się tylko dzięki poparciu Chin, które go używają do szantażowania Ameryki i Japonii Gdy się to Chinom przestanie opłacać, reżim upadnie z dnia na dzień.
Panie Marku, przeciez pan mial byc „specialista” od kometarzy na temat USA
A teraz widze przezucial sie pan na SF z humorem
Milo bylo poczytac I sie posmiac ale mam nadzieje ze wiekszosc czytelnikow nie wezmie pana wypowiedzi na serio
Owszem USA nie ma siatki szpiegowskiej w Korei Pl. ale za to Korea Poludniowa ..ma I to wystarczy aby USA mialo jakies rozeznanie w sytuacjia. Mysle ze trudno tak naprawde powiedziec poco Bill tam polecial, jest to niezmiernie zaskakujace I zastanawiajace. Czy dwie reporterki szpiegowaly dla USA? Trudno powiedziec ale fakt iz tak wysokiej rangi osoba pojechala aby je wyciagnac swiadczy o tym ze tak mozliwosc jest calkowice parwdopodobna (I dziwi mnie ze pan Marek tego nie zauwaza?)…z drugiej strony istnieje rowniez mozliwosc iz „wyciaganie” to tylko pretekst, z jednej (Koreanskiej) lub drugiej (amerykanskiej) strony a tak anprawde chodzi o to iz nasz „wujaszek” Kim jest naprawde bardzo chory I doszedl do wniosku iz moze cos zyskac (amerykanska pomoc lekarska) w zamian ze „wydanie” reporterek…a amenrykanie oczywiscie mysla iz taka „gratka” (leczenie Kima) im sie juz nie przytrafi I przystana na wszystkie uklada ktore zostana zaproponowany zeby tylko wsadzic przyslowiowa „noge miedzy drzwi”…tak to juz jest „tonacy brzytwy sie chyta” I jezeli stan zdrowia Kim jest naprawde taki zly to byc moze jest to odpowiedzia na pytanie o co tak naprawde chodzilo z tym wyjazdem….ale tak naprawde to wszystko sa moje spekulacje tak samo jak pana Marka…chociacz wydaje mi sie (nie ujmujac nic panu Markowi) iz moje zalozenia sa bardziej zblizone do rzeczywistosci…niz panskie panie Marku
Waznym nadmienienia jest iz dziennikarki byly zatrudnione przez Al Gora, wiec byla to akcja wsparcia socjalistycznej braci. Gdyby to byl przecietny amerykanin, nie daj Boze chrzescijanin czy inny wrog socjalizmu to pewnie juz by sie uczyl koreanskiego i przemowenien Kim’a na pamiec. A pewnie nikt by o tym nawet nie wiedzial.
Czy ktos jeszcze pamieta tzw. AFERE KARABINOWA z poczatku lat 90tych??? Tam tez , tzw. przemyslowcy amerykanscy
porwali polskich przedstawicieli handlowych z terenu NRF i wywiezli do usa ,gdzie musieli przesidziec ponad rok w kryminale !!!
Pozdrawiam.
Tak wygladaja turysci i przemyslowcy z usa !
Sądząc po minie Billa na wspólnych z Kimem zdjęciach, to był on (Bill nie Kim) mocno wkurzony, że musiał się on z tym facetem publicznie pokazywać.
- TomiK
Phenian trzyma się nie tylko dzięki poparciu Chin, ale także Korei Południowej. Władze w Seulu od wielu lat skrycie kibicują północnym Koreańczykom w kwestii broni nuklearnej. W końcu kiedyś dojdzie do zjednoczenia całego półwyspu, a broń atomowa będzie takim małym podarunkiem dla nowej zjednoczonej Korei – ze stolicą w Seulu oczywiście.
Tow. „smutny” wie oczywiście z pierwszej ręki jacy wstrętni są typowi Amerykanie. To szpiedzy i w ogóle kreatury. W odróżnieniu od nich ludzie radzieccy, w tym i tow. „smutny” to wspaniali, otwarci i serdeczni towarzysze i gdzież im tam w głowie jakieś szpiegowanie?
Jedna korea to atom i technologia dla wszystkich sasiadów to kiepska ideologia szczególnie dla Japonii to duży problem by był
# zenek Pisze:
06/08/2009 o 15:03
a księża nie mają żadnej mocy odpuszczania grzechów a kościól zamordował więcej ludzi niż Hitler i stalin a zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu
…………………………………………
Gdyby tak towarzysz był uprzejmy rozjaśnić nieco i wytłumaczyć co to takie go to „więcej”? Może jakieś liczby, jakieś fakty. Z podaniem oczywiście źródeł. Na temat zbrodni towarzyszy towarzysza spod znaku hakenkreuza oraz sierpa i młota wiemy mniej więcej dokładnie ile to dziesiąt milionów było i ciągle jest.
Inkwizycja w południowej francji naprzykład to co nie liczy się zarżnięcie hustów z husem i wojny religijne w całej Europie to przecież ich robota z posłaniem nas na moskwe za wazów
ale to kosciól Chrystusowy jest zło dobrem zwyciężaj czyli inkwizycją
dwa miliony samych katarów albigensów w południowej francji to że jakaś instytucja mordowała 800 lat temu nie przedawnia jej zbrodni przeciwko ludzkości z powodu tego czasu bo zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegaja przedawnieniu i tyle wyprawy krzyżowe pierwszy kolonializm i wyrznięcie jerozolimy i konstantynopola nic się z tych spraw nie przedawniło
Gdzie kolwiek pojawiaja sie „”humanitarne „” oddzialy z usa, zaczyna lac sie krew!! Korea, Wietnam, Panama ,Kambodza,Angola ,Irak , Afganistan a ostatnio Gruzja !! Pozdrawiam milosnikow wuja sama , inni sa tak i tak zdrowi na umysle .
@zenek
Ale zes przyjaral,nie? Przez co palisz? Lufke czy papierek?
@pan redaktor
Tak, Clintona beda chwalic w USA. Natomiast Kimowi dadza nowy przydomek w Korei.
Kim Litosciwy lub Kim Sprawiedliwy. W koncu udowodnil swoim ziomkom ze nie jest az taki zly i ze mozna sie z nim dogadac.
Mysle ze na nastepna wizyte pojedzie Gerge W. Bush- namowi Kima aby oddal wszystkie rakiety i wylaczyl reaktory…
Może tak, a może nie. Kto zrozumie Kim Dzong Ila?
„Stanisław” ma nowego kompana nazywa się „zenek”.
„tyle wyprawy krzyżowe pierwszy kolonializm i wyrznięcie jerozolimy i konstantynopola”
zenuś , martwisz się krucjatami?
Kto był pierwszy w Konstanynopolu, Chrześcijanie czy muzułmanie?
A w Jerozolimie?
Kto tam jest u siebie?
@zenek
Co by nie mówić o inkwizycji, był w tym jakiś etos.
@zenek
Dobrze że muzułmanie nikomu nie zrobili krzywdy tylko ironią i sarkazmem a przede wszystkim siłą argumentów stawili opór Kryżowcom.
Np. w czasie Odsieczy Wiedeńskiej przygotowali coś na kształt „okrągłego stołu” w którym chcieli debatować z Janem III Sobieskim ale Ten podpuszczony przez wiadomą Instytucje bezpardonowo ich zaatakował.
Namioty w których miały toczyć się ekumeniczne rozmowy znajdują się w polskich muzeach.
@zenek
Uważaj bo jak w zdaniu użyjesz zwrotu: „tak sobie myślę” to będzie klapa.
odebrano agentki z chińskich adopcji a co do politycznego kompromisu to sprawiedliwość taka jak zapisana w bibli jest tym kompromisem