Buzek między św. Barbarą a Simone Veil

Wybór Polaka na stanowisko szefa Parlamentu Europejskiego ma dowodzić, iż Europa jest coraz bardziej zjednoczona, że skończył się podział na część wschodnią i zachodnią.

Wystarczy jednak się przyjrzeć postaciom i symbolom, jakie pojawiły się w inauguracyjnym przemówieniu Jerzego Buzka w Strasburgu, by stwierdzić, że nie ma i nigdy nie będzie jednej, wspólnej Europy.

Oto bowiem wśród osobistości zasłużonych dla Starego Kontynentu były premier RP wymienia jednym tchem Jana Pawła II oraz Simone Veil, przewodniczącą europarlamentu w latach 1979 – 1982. A zatem papieża, który walczył z „cywilizacją śmierci”, oraz kobietę, której głównym osiągnięciem była legalizacja aborcji we Francji. Buzek wręcza swojemu poprzednikowi statuetkę św. Barbary, a jednocześnie, w rocznicę zdobycia Bastylii, powołuje się na rewolucję francuską, która miała do religii stosunek co najmniej dwuznaczny.

Na wzmiankę o „Liberté, égalité, fraternité” deputowani znad Sekwany zareagowali entuzjastycznie, ale św. Barbara wprowadzona na forum plenarne mogła zostać uznana przez niektórych za prowokację. Chyba dlatego Hans-Gert Pöttering przezornie nie postawił figurki na swoim pulpicie, lecz ją… położył, by nie drażniła ideologicznych potomków sankiulotów.

Wybór Buzka to ogromny sukces byłego premiera, Polski, a także wszystkich tych narodów, które przez dziesiątki lat walczyły z jarzmem komunizmu. Nie powinien nam on jednak przesłaniać obrazu Unii Europejskiej, która jest dzisiaj zdecydowanie bliższa ideałom rewolucji francuskiej niż wskazaniom Karola Wojtyły.

Europa stoi w obliczu ważniejszych pytań niż to, czy kraje Europy Wschodniej zostały już wystarczająco dopieszczone w swojej dumie. Czy konserwatysta Jerzy Buzek oprze się panującym w Brukseli modom? Czy zachowa prokapitalistyczne przekonania w otoczeniu zwolenników „społecznej gospodarki rynkowej”? Jak zareaguje, gdy w PE dojdzie do kolejnej debaty na temat „praw reprodukcyjnych kobiet”? Co odpowie, gdy jakiś dziennikarz zapyta go już nie o kwestię dziedziczenia w związkach partnerskich, tylko wprost o stosunek do „małżeństw homoseksualnych”? Tego nie wiemy.

Wiemy za to jedno: za dwa i pół roku, gdy Buzek będzie przekazywał pałeczkę niemieckiemu socjaliście Martinowi Schulzowi, na pewno nie dostanie od niego w prezencie żadnego świątka.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(109) Komentarzy do “Buzek między św. Barbarą a Simone Veil”

    -
  1. kilpikonna pisze:

    Nie dostanie żadnego świątka? Boże, to straszne!

    Dobre 0

  2. Bruno pisze:

    @smutny
    Wiemy jak bardzo tęsknisz do ZSRR, wiemy też że dla ciebie również była to „największa geopolityczna katastrofa XXw.”.
    Trzymaj fason!
    :-)

    Dobre 0

  3. inetfree pisze:

    Buzek zgodliwy nikomu nie wadzi,
    Więc się go na szefa EP wsadzi.
    Zdania nie ma,
    Co wypowiedź to ściema…

    Dobre 0

  4. Świadek popieram twój komentarz!!!*/// Spoczywaj w Spokoju Perła Aktorstwa Polskiego!! > Zbigniew Zapasiewicz.

    Dobre 0

  5. Frater pisze:

    Redaktorze – szef PE, widać na swój (czy podpowiedziany) sposób łączy fakty historyczne i przyporządkowane im znane osobistości, czy wydarzenia. Chciał tym pokazać, że można połaczyć tradycję i kulturę europejska i „postęp” eliminujący je. Pasuje to trochę jak pięść do nosa. Zobaczymy co i czy w okresie szefowania, przynamniej słownie akcentować i nawiązywać będzie do tradycji i kultury europejskiej. Mała uwaga Redaktorze – jak wiemy rewolucja francuska do religii nie miała „stosunku co najmniej dwuznacznego” . Byl to stosunek zdecydowanie antyreligijny. Mordowanie księży niszczenie świątyń itp. to była tylko dwuznaczność ?

    Dobre 0

  6. IbnAkura(tny) pisze:

    Europa naprawdę się jednoczy. Dzięki kompromisom i tolerancji za 20-30 lat będzie już całkowicie zjednoczona. Pod znakiem półksiężyca.
    Postępowe państwa europy tzw zachodniej przekroczyły próg nieodwracalnego wyludnienia(wynaradawiania) – inaczej mówiąc ich narody nie reprodukują się. Natomiast muzułmanie, znakomicie.
    We Francji, dzięki „egalite, fraternite liberte” jest już więcej meczetów niż kościołów, podobnie w W.Brytanii. Do europy wróci Bóg, nie ten z korzeni chrześcijańskich, ale Allah.
    Rozprawi się z europejsami momentalnie.
    I szkoda, ale my z premierem przewodniczącym Buzkiem nie będziemy (nie jesteśmy) już przedmurzem.

    Dobre 0

  7. Stanisław pisze:

    Taka Europa jakie chrześcijaństwo w Europie rozbite,skłócone oparte na nacjonalizmach wspieranych państwowością religiną,zróżnicowane majątkowo bo kolonie złupiły podbite narody i odcinają kupony z cudzej krzywdy. Bogata Belgia biedne Kongo,bogata Francja biedny Czad, bogata Polska biedny.. Tu nie ma ofiary.Polska bogactwem moralnym stoi .Dumny Naród bo nikogo nie złupił. I dlatego biedny wśród łupieżców ale czy to powód do kompleksów. W zasadzie mamy czyste ręce siadając do europejskiego okrągłego stołu na czas dzielnia tortu. Tak sobie myślę że naszym kawałkiem tortu nie musimy spłacać sponsorów z byłych kolonii i nie grozi nam zadlawienie.

    Dobre 0

  8. Kapol pisze:

    Hasła masońskie na inaugyracji swiadczą o przynalezności Buzka do tego stowarzyszenia, a to nie wrózy niczego dobrego dla Polski i Europy.

    Dobre 0

  9. Do Stanisława pisze:

    Ten tort to my.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.