Posts Tagged „PSL”<

Pawlak: pierwsze miejsce w robieniu jaj

20 lip 2011

„Jeśli chodzi o produkcję jaj, jesteśmy na pierwszym miejscu w Europie” – ogłosił Waldemar Pawlak w poniedziałkowych „Faktach po Faktach”. Niestety, ten wielki sukces pana wicepremiera, polskiego rolnictwa, a przede wszystkim naszych kur, redaktor prowadzący obrócił w żart: „Zaraz pan da swoim przeciwnikom do ręki argument, że pan sobie jaja robi”.

Dowcip to niesmaczny, bo kto widział, żeby dawać jaja do ręki, nawet swoim przeciwnikom.

Znany z wysublimowanego poczucia humoru lider PSL dał się sprowadzić na kabaretową ścieżkę i na zamówienie skorygował swoją wypowiedź: „W pewien symboliczny sposób, można powiedzieć, że w robieniu jaj jesteśmy na pierwszym miejscu.”

Wiceszef rządu ma na tym polu też osobiste zasługi, o czym za chwilę, bo jednak w Pawlaku zwyciężył duch konkretu i dodał: „Drób i wieprzowina to jest czwarte miejsce”. Wiele to mówi o naszej narodowej mentalności. Daj kurze grzędę, a ona: „wyżej siędę” – można powiedzieć o wielu ziomkach i wszystkich politykach. W podkładaniu świni też jesteśmy nieźli.

Wracając do jajcarskich sukcesów Waldemara Pawlaka, to zażartował sobie nawet z Unii Europejskiej: „I co ciekawe Unia, to nie Związek Radziecki. Jak się ma argumenty, jak się jest upartym, to można uzyskać lepsze warunki.”

Pozytywne nastawienie do świata wicepremier zachował również następnego dnia, kiedy to w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info mówił Danucie Holeckiej: „Jeżeli ludzie zachowają optymizm, jeśli nie będą pękać, to będzie dobrze.”

„Wyborco, nie daj się zrobić w jajo – nie pękaj”. Szkoda, że PSL nie uznaje billboardów…

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Krzywy chód Waldemara Pawlaka

8 mar 2011

„Budujemy inną politykę, nie tę opartą o bijatykę.” – takie rymowane hasło rzucił Waldemar Pawlak w poniedziałkowych „Faktach po faktach”. Faktem jest, że PSL już w wiejskie (czyli odbywające się na Wiejskiej) bijatyki się nie wdaje – spokojnie, systematycznie i po cichu walczy o stołki, w czym jest mistrzem.

Na szczęście nie była to jedyna refleksja wicepremiera, choć tylko ta została wypowiedziana wierszem. Reszta to niezwykła, metaforyczna proza w obronie polityków – towarzyszy niedoli: „Czasami jest taka sytuacja, że polityków próbuje się zaczepiać i wieszać za najdrobniejszy krzywy chód po chodniku.”

„Najdrobniejszy krzywy chód po chodniku”, to absolutne nowatorstwo prozy Pawlaka, ale żeby za to wieszać? Politycy rzeczywiście kluczą, kręcą i chodzą na skróty, jednak to za mało, żeby ich skazać, chyba, że na wyborczy niebyt.

Ale wracajmy do kolejnych metafor, które stają się najsilniejszą stroną  ministra gospodarki: „A tych, którzy robią rzeczywiście dużo zamieszania, czy popełniają przestępstwa, to się traktuje jak zbłąkane owieczki.” W kwestii zbłąkanych owieczek polskiej gospodarki Waldemar Pawlak może więcej powiedzieć niż prokurator generalny.

Wicepremier rządu polskiego pracuje nawet wtedy, gdy baluje w Wiedniu. „Mogę powiedzieć, że ubolewam, że nie udało mi się zatańczyć, bo sprawy potoczyły się tylko w kierunku rozmów i pewnego rodzaju konsultacji”.

Panie premierze, bo do tańca trzeba dwojga, a do konsultacji wystarczą związki zawodowe.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Partie z nieograniczoną nieodpowiedzialnością

15 lut 2011

„Mamy dwóch prezesów w polskiej polityce – poinformował Adam Hofman w poniedziałkowej „Rozmowie bardzo politycznej” w TVN24 – Mamy prezesa Donalda Tuska, który jest prezesem Rady Ministrów.”

To była, jak określił sam pan poseł, „krotochwila i żart”, bo każdy członek Prawa i Sprawiedliwości dobrze wie, że tym drugim ale tak naprawdę pierwszym, jedynym prawdziwym prezesem jest Jarosław Kaczyński.

„Chcę tylko powiedzieć – wtrącił jak zwykle swoje trzy grosze Andrzej Celiński – że prezesem w polskiej polityce jest jeszcze prezes PSL”.

I tak się szczęśliwie składa, że wszyscy trzej byli niejako prezesami podwójnymi, bo Pawlak, Kaczyński i Tusk pełnili lub pełnią funkcję prezesa Rady Ministrów. Ale trzeba postawić zasadnicze pytanie, czemuż to prezesują ci dżentelmeni.

„Partie polityczne coraz bardziej stają się biznesami, coraz bardziej stają się spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością – wyjaśnił Andrzej Celiński, poseł (od prezesów) niezależny.”

Nie mogę zgodzić się z posłem Celińskim, bowiem nasze partie polityczne to spółki z nieograniczoną nieodpowiedzialnością. Wystarczy zestawić ich biznesplany, czyli obietnice wyborcze z efektami rządów i widać, że o żadnej odpowiedzialności – nawet ograniczonej – nie ma mowy.

„Inne zdanie niż prezesa jest zdaniem prowadzącym do eliminacji.” – kończył wywód Celiński. Ależ skądże! Wszyscy członkowie wszystkich partii mają, oczywiście, swoje zdanie, ale się z nim nie zgadzają. Żeby nie robić przykrości ukochanym prezesom.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Zielony koń wyborów

23 lis 2010

Ponieważ ostatnie wybory wygrali wszyscy, należy wprowadzić kategorię „najbardziej wygrani”. A ten tytuł przyznało sobie PSL,  Waldemar Pawlak zaś mniej wygranym pokazał kartki: „Żółta kartka dla wszystkich kłótników, bo taki jest wynik tego głosowania. Czerwona kartka, z dziką rozkoszą, dla pracowni sondażowych, które pomyliły się dramatycznie w przypadku PSL. No i najważniejsze, że jesteśmy po zielonej stronie mocy.”

Kto ujeżdżał zielonego konia wyborów samorządowych, ujawnił Zbigniew Girzyński w poniedziałkowych „Rozmowach Rymanowskiego”: „Przy okazji gratulacje dla posła Kłopotka, bo to jego postawa polityczna konsekwentna od wielu miesięcy tak naprawdę, przepraszam, że to powiem, ale w dużej mierze przyczyniła się do odrodzenia PSL.”

W tej sytuacji Kłopotkowi pozostało tylko skomplementować naród: „Te wybory pokazały, jak Polacy są roztropni w swej mądrości”. I od razu wiadomo, że ci którzy nie głosowali na PSL są albo nieroztropni w mądrości, albo, co gorsza, roztropni w głupocie.

Z kolei Janusz Piechociński przedstawił główny problem partii chłopskiej: „My mówimy o potrzebie odbudowy nowego języka i zdolności komunikowania nas ze sobą.” Czyli was z wami… nie, nas z nimi… pogubiłem się.

Co dalej z zielonym koniem? Wie poseł Girzyński z PiS: „My wam wspólnie z PSL zrobimy za rok psikusa i pójdziecie sobie do ław opozycyjnych.” – prorokował posłom PO i SLD.

Koalicja PiS z zielonym konikiem? Jeśli są roztropni w swej mądrości, czemu nie.


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Pawlak, prezes PSL Tęcza

23 mar 2010

Z zupełnie niezrozumiałych powodów tyle mówi się o prawyborach w PO.

„Nie moje małpy, nie mój cyrk” (Andrzej Olechowski), „Pierwsze koty za płoty” (Tomasz Nałęcz) – celowo wybrałem tylko zwierzęce analizy, by zwrócić uwagę, że wykorzystując to zamieszanie w sobotę w „Faktach po faktach”, ujawnił się czarny koń prezydenckiego wyścigu. Waldemar Pawlak pomknie wprost do najwyższego urzędu w państwie. „Na pewno warto spojrzeć na taką sprawę, że do tej pory prezydent jest taki jednostronny – albo na lewo, albo na prawo”. Wicepremier nie tylko zna drogę, ale wie, z kim i jak wygrać: „PSL jest specjalistą od wygrywania z sondażami i w tym zakresie możemy podzielić się z innymi partiami”. Partia chłopska już w tak wielkim stopniu podzieliła się sondażowym poparciem z konkurencją, że niewiele jej samej zostało. Ale są jeszcze inne mocne strony.

„PSL jest rzeczywiście jedyną partią, która w ciągu tych 20 lat nie zmieniła twarzy”. Jednak to akurat trudno będzie udowodnić. Czy pan prezes nie patrzy do lustra? Czy nie widzi, co zostało z grzywy?

„W polityce poważnej, jeżeli się pewne rzeczy robi, to nazbyt długo się o nich nie opowiada”. Tu całkowita zgoda, lider partii koalicyjnej do mistrzów klarownych wypowiedzi nie należy. Ale najważniejsze, że prezes PSL Tęcza ma już swojego trenera Jarząbka, chwilowo ukrywającego się pod pseudonimem Jarosław Kalinowski: „Choć opcje nadal są różne możliwe, to kandydatem powinien być kolega prezes Waldemar Pawlak jako najlepszy kandydat”

Łubu dubu, łubu dubu! Niech żyje nam!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop