Posts Tagged „polityka”<

Proszę państwa, państwo zbankrutowało

4 sty 2011

Politycy stają się coraz bardziej samowystarczalni. Niedługo zastąpią również dziennikarzy, bo zaczynają sobie zadawać pytania, nawet wówczas, gdy nie uczestniczą w tym samym programie.

Tak zrobiła Elżbieta Jakubiak. W poniedziałek będąc w „Faktach po faktach” skierowała pytania do Donalda Tuska, który miał się za chwilę pojawić w „Kropce nad i”. „Oczekuję od premiera, który tu przyjdzie niedługo po nas, żeby powiedział: – Proszę państwa, państwo zbankrutowało, w tej sytuacji musi powiedzieć, jak ma być od nowa.”

Posłanka z ugrupowania Polska Jest Najważniejsza musi jeszcze popracować nad precyzją języka, bo na początku nie wiadomo, jakich państwo ma na myśli. Ale prezes Rady Ministrów mimo to odpowiedział: „Dzisiaj państwo polskie szuka rozwiązania i to nie jest kwestia interesu rządu, tylko państwa polskiego.” Strach pomyśleć, co będzie, jak państwo polskie znajdzie rozwiązanie i nie powie o tym rządowi.

Ponad programami Bartosz Arłukowicz rozmawiał z kolei z premierem o kolei. „Jeśli jest brudno i śmierdzi w jednym pociągu, to być może odpowiedzialność ponosi kierownik pociągu. Ale jeśli jest brudno i śmierdzi we wszystkich pociągach, to odpowiedzialność ponosi minister.”

„Ja kawał swojego życia też w pociągach spędziłem i wiem…” – zaczął odpowiadać premier. Niestety, Monika Olejnik, jak to ma w zwyczaju, nie dała dokończyć swojemu rozmówcy. I naród już się nie dowie, co tak naprawdę wie Donald Tusk.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Kto komu podstawi nogę w 2011

28 gru 2010

„Kto urośnie, a kto osłabnie” – Młoda Żyrafa spytała Siwego Żubra.

Włodzimierz Cimoszewicz opuścił w drugi dzień świąt Puszczę Białowieską i udał się do „Faktów po faktach”, gdzie Anita Werner spytała byłego premiera o polityczne prognozy na 2011 rok. Zacznijmy od Sojuszu Lewicy Demokratycznej, na którym Siwy Żubr zna się najlepiej: „Nadal będzie to partia w narożniku ringu politycznego i to bynajmniej nie spychana tam przez jakiegoś agresywnego przeciwnika, tylko sama chowająca się za podwójną gardą”.

Może to racja, ale jeśli zawodnik Napieralski opuści teraz podwójną gardę, to wyląduje na deskach i będzie (roz)liczony. Były minister spraw zagranicznych postawił bardzo dyplomatyczną prognozę, jeśli idzie o Prawo i Sprawiedliwość: „Nie jestem specjalistą od tej partii, więc trudno przewidywać, kto tam komu nogę podstawi.” Cimoszewicz zapomniał, że futbol jest grą ideowo obcą PiS, więc działacze tej partii nawet nie mają gdzie podstawić nogi koledze. No chyba, że napastnik Kurski pomocnikowi Ziobrze.

Ale najciekawszą opinię Siwy Żubr wygłosił o panującym premierze: „Różnica między sprawnym politykiem a mężem stanu jest taka, że ten pierwszy myśli o zbliżających się wyborach. A ten drugi – jeśli w ogóle o wyborach – to znacznie odleglejszych. Tusk przy wszystkich swoich talentach nadal jest politykiem interesującym się najbliższymi wyborami.”

I to jest polityczna prognoza na 2011. Wybory wygra polityk najbardziej nimi zainteresowany, a reszta będzie sobie podstawiała nogi i leżała na deskach.

***
Szanowni czytelnicy,
Trwają prace techniczne, które w Nowym Roku pozwolą na bardziej komfortowe korzystanie z blogów rp.pl. Z uwagi na wprowadzane modyfikacje systemu, mogą nastąpić chwilowe zakłócenia w komentowaniu. Za utrudnienia przepraszamy!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Kaczyński z czajnikiem, Tusk na gigancie

9 lut 2010

Postanowiłem skompletować polityczną reprezentację Polski w sportach zimowych.

Głowa państwa może wystąpić tylko w dyscyplinie z wielkimi tradycjami, jaką jest curling namalowany jeszcze przez starszego Bruegela. Lech Kaczyński puszcza 20-kilogramowy granitowy kamień, zwany pieszczotliwie czajnikiem, a pierwsza dama elegancką miotełką usuwa każdy pyłek z jego drogi (tak jak z garnituru pana prezydenta). Miejsce na podium murowane.

Premier to nasz najlepszy zawodnik w slalomie gigancie. Nikt tak dobrze jak Donald Tusk nie potrafi omijać trudnych problemów i niewygodnych sytuacji. Marszałek Sejmu jest mistrzem w lotach narciarskich na drzwiach od stodoły. Oczywiście na mamuciej skoczni w Rabce.

Drużynę hokejową mógłby wzmocnić ze względu na warunki fizyczne Andrzej Olechowski. Niestety, nie jest to sport dla dżentelmenów, tak samo zresztą jak wybory prezydenckie. Dużym talentem w jeździe figurowej na lodzie jest Beata Kempa. Chociaż bardzo musi uważać przy poczwórnym tusku, bo ten skok grozi upadkiem. Bobsleje obsadzamy zgodnie z parytetem: Julia Pitera, Nelly Rokita, Ryszard Kalisz i Eugeniusz Kłopotek. Poseł Kalisz może nie zdążyć wskoczyć, ale to i tak mieszanka wybuchowa. W skeletonie, czyli szalonej jeździe na brzuchu na sankach, liczyć się tylko może nieobliczalny Janusz Palikot. W biatlonie, niestety, nie mamy kogo wystawić, bo nasi mężowie stanu nie mają niezbędnej wytrwałości, a jak już strzelają, to najczęściej sobie w stopę.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop