Posts Tagged „Paweł Kowal”<

Fałszywe Święte Mikołaje na Wielkanoc

19 kwi 2011

Dwie prowadzące blondynki, ta sama telewizja, a dziennikarstwo całkiem różne. Niekiedy, tak jak w ostatni poniedziałek, dochodzi do swoistego pojedynku między dwiema gwiazdami TVN 24 — Moniką Olejnik i Justyną Pochanke.

Pani redaktor od „Kropki nad i” od początku nie szło. Najpierw przedstawiła Pawła Kowala, jako członka PiS. „Ja nie będę występował jako rzecznik PiS – zastrzegał biedny Kowal – Występuję konsekwentnie w obronie zdrowego rozsądku.” I trzeba przyznać, że poseł PJN był temu naprawdę wierny: „Nie dajmy się zwariować, odwołujmy się naprawdę do zdrowego rozsądku.” – apelował.

„Ale kto jest przy zdrowym rozsądku?” – pogubiła się pani redaktor

„Może my we dwoje zostaniemy na końcu” – przymilał się Kowal do Olejnik.

W „Faktach po Faktach” w zupełnie innym stylu z Leszkiem Balcerowiczem rozmawiała Justyna Pochanke. Pozwoliła Profesorowi rozwinąć skrzydła: „Potrzeba nam mniej udawania przez partie polityczne, że są Świętymi Mikołajami, że dadzą, dadzą, dadzą. Bo z czego dadzą? Skąd? Z własnych pieniędzy? Nie dadzą.”

Choć do Wielkanocy zostało tylko pięć dni, pani redaktor z chęcią pociągnęła wątek Bożego Narodzenia: „Jak dzisiaj minister Fedak mówi: podnieść płace, bo jest coraz drożej, to jest Świętym Mikołajem?”

„To jest fałszywy Święty Mikołaj!” – żachnął się Balcerowicz.

Wszystkie dzieci wiedzą, że na Wielkanoc prezenty przynosi zając, a nie Mikołaj. I wy drogie dzieci musicie wybrać, czy wolicie sympatycznego zajączka Justynę, czy popędliwą i przerywającą wszystkim zwierzątkom Monikę.

 

…………………………………………………………………………………………………………………………………….

Od redakcji rp.pl:

W sieci komentarzy, cytatów i analiz coraz trudniej się odnaleźć.

Dlatego ZAPRASZAMY DO NOWEGO SERWISU wsieci.rp.pl.

Wyławiamy z polskiej sieci internetowej tylko najciekawsze opinie. Najświeższe. Najgłośniejsze. Najbardziej kontrowersyjne. Wyciągamy na brzeg wszystko co interesujące i serwujemy w jednym miejscu i w wygodnej formie. ZAPRASZAMY!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Co boli Kowala

7 gru 2010

„Z kim się trudniej rozstać? Z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem partii, z partią, czy z kobietą” To ostatnie pytanie, jakie w poniedziałkowej „Kropce nad i” Monika Olejnik zadała Pawłowi Kowalowi można by uznać za szczyt kobiecej i dziennikarskiej przewrotności, gdyby nie pewne nieścisłości.

Po pierwsze, pani redaktor rozdzieliła wodza od jego partii, co akurat w przypadku Prawa i Sprawiedliwości jest rzeczą niemożliwą. I nie zmieni tego grupa secesjonistów. Po drugie, partia jest też rodzaju żeńskiego i wielu się w niej zabujało, niekiedy bez wzajemności. Po analizie pytania prowadzącej można wrócić do odpowiedzi polityka stowarzyszenia, które już w nazwie definiuje co jest najważniejsze. Dla ułatwienia dodajmy, że nie jest to ani kobieta, ani partia, a już na pewno nie Jarosław Kaczyński.

„Szczęśliwie nie rozstawałem się z kobietą, jeśli chodzi o żonę, a romanse są już parę lat za nami” – odpowiedział Paweł Kowal. I znów nie ma jasności, czy europoseł ma już za sobą romanse z żoną, czy wszelkie inne też. Na szczęście, to były żarty. „Ale mówiąc poważnie – kontynuował lider PJN – nie ma co na takie emocjonalne tory tego sprowadzać. Rozstania z partią są trudne. Ja tego nie chciałem zrobić, a teraz musimy przez to przejść.”

Jak się wybiera dwie kobiety zamiast jednego prezesa, to musi być trudno. A co do emocjonalnych torów, to sam poseł Kowal przyznał się: „Odszedłem z bólem”. A więc wszystko zależy od tego, co pana bolało. Serce? Głowa? Czy to, co najważniejsze i boli, jak się dostanie kopa?


***

Redakcja dziennika „Rzeczpospolita” zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Lewizna w Pałacu Prezydenckim

17 sie 2010

„Są to wakacje wyjątkowo poważne, bez sezonu ogórkowego” – powiedział Paweł Kowal w poniedziałkowej „Rozmowie bardzo politycznej”. Czyżby?

Ja mam wrażenie, że sezon mamy jak co roku, tylko ogórki trochę zmienione – mniej jest małosolnych, świeżych, pachnących; więcej ostrych, starych i przesolonych kwaszeniaków. Wychodzą też potwory, przy których ten z Loch Ness to mały pan pikuś.

Ale wracajmy do posła Prawa i Sprawiedliwości, który myśl o braku tzw. ogórów kontynuował w sposób następujący: „I widać pewien ruch między Bronisławem Komorowskim a lewicą. Ludzie na mieście, czy tam wiewiórki, czy tam inne zwierzątka – a ja dzisiaj na przykład rozmawiałem z dość znanym politologiem, który powtarzał mi opinie, które kursują wśród politologów, które jako polityk też obserwuję”. W tym momencie na chwilę muszę przerwać cytat, żeby nie zgubić ogórka, to znaczy, przepraszam, wątku. Bo nie wiem, czy ten dość znany politolog to była wiewiórka, czy inne zwierzątko, bo jednak wśród politologów trafiają się farbowane lisy, które w sprzyjających okolicznościach stają się politykami.

Wróćmy jednak do posła Kowala, który zaobserwował „taką tendencję, która polega generalnie na tym, że jest próba budowania w zapleczu Pałacu Prezydenckiego czegoś na lewo”.

Czy pan poseł nie wie, że konserwator zabytków nie pozwoli na zbudowanie czegokolwiek w otoczeniu Pałacu Prezydenckiego, a już zwłaszcza na lewo? Na szczęście okazało się, że cała ta „lewizna” to tylko Tomasz Nałęcz. I jak można twierdzić, że w czasie tych wakacji nie ma sezonu ogórkowego?

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop