Posts Tagged „Michał Kamiński”<

Prezes Kaczyński nie przejdzie do PO

14 cze 2011

Widmo krąży po Polsce… widmo Platformy Obywatelskiej.

„Ja chciałbym na początku najpierw bardzo wyraźnie powiedzieć – ja do Platformy nie przechodzę, nie zamierzam przejść” – oświadczył Michał Kamiński w poniedziałek w programie „Tak jest”.

„Ja się nie wybieram do PO” — Roman Giertych ogłosił parę godzin później w „Faktach po faktach” i uzasadnił politycznie —  „Tym bardziej, że Platforma w ciągu ostatnich tygodni podjęła bardzo gwałtowny skręt w lewo.”

Te deklaracje bardzo zasmuciły partię Donalda Tuska. Strateg na miarę Kamińskiego to skarb w każdej formacji politycznej. Właśnie w programie TVN wspominał, jak precyzyjnie wraz z Joanną Kluzik-Rostkowską kreślił linię: „To była nasza wspólna linia, którą ja zaproponowałem. Linia różnienia się od PiS. To znaczy próba raczej nie budowania partii, która będzie próbowała okrążyć Prawo i Sprawiedliwość z prawej strony.” I trzeba całkowicie zgodzić się z eurodeputowanym wybranym z listy PiS, że PJN to „próba budowania partii, która będzie próbowała”.

Również Roman Giertych bardzo by się PO przydał i to nie tylko wyznaniem, że „wolty w polityce oczywiście się robi”. Były polityk, dzisiejszy mecenas wygłosił epokową teorię na temat najsławniejszej katastrofy świata: „Trzeba też pamiętać, że Titanic, dopóki się nie zderzył z górą lodową, nie tonął”.

Roman Giertych na pokładzie „Ligi Polskich Rodzin” też nieźle płynął dopóki się nie zderzył z bratnią jednostką pod dowództwem Jarosława Kaczyńskiego.

A propos, to właściwie dziwne, że prezes jeszcze nie oświadczył, że nie zamierza się transferować do PO. Powinien to jak najszybciej zrobić, bo po co ludzie mają plotkować.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Urocza zwierzęcość Anny Fotygi

1 cze 2011
Wata szklana

Czy ktoś powiedziałby, że Anna Fotyga jest „zwierzęciem politycznym”? W życiu! I dlatego sama musiała to ogłosić.

Szczególnie ważny jest kontekst, w którym b. minister spraw zagranicznych ujawniła swoją zwierzęcość. W poniedziałkowej „Rozmowie Rymanowskiego” redaktor spytał Annę Fotygę, czy wierzy, że Jarosław Kaczyński będzie znowu premierem.

„Jestem pewna” – bez wahania odpowiedziała. „Kiedy?” – dopytywał prowadzący. „Wkrótce. Ja czuję wiatr, jestem zwierzęciem politycznym. Ja takie rzeczy czuję.”

Myślałem, że dociekliwy dziennikarz zapyta, o jaki wiatr chodzi – w żagle, czy w oczy. Jak wiadomo pierwszy sprzyja żeglarzom, drugi wieje biednym. Rymanowski oczywiście nie dopytał, na szczęście pani minister sama wyjaśniła: „Wiatr znad morza poczułam odwiedzając ostatnio Zachodniopomorskie i zobaczyłam, jaka jest potrzeba zmian.”

Opisując postać człowieka, który wkrótce tych zmian dokona, minister Fotyga była szczera do bólu: „Jego wypowiedzi bardzo dosadne właśnie powodowały korektę polityki. Taki ma wpływ na scenę polityczną.” Z dosadnością pełna zgoda, o reszcie można dyskutować.

Ale najbardziej cieszy, że wracająca do mediów pani minister okazała się kobietą pełną uroku. Gdy Rymanowski przytoczył obrzydliwy cytat Michała Kamińskiego na temat prezesa, zaśmiała się perliście i rzekła: „Michał nie powinien być taki agresywny, bo złość piękności szkodzi.”

Pięknie, bo lepiej niż w urodę Kamińskiego trafić nie można. Ale pani minister, jakie tam z pani zwierzę! Co najwyżej dama z łasiczką…

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop

Jarosław Kaczyński jak Mark Twain

14 wrz 2010

Nie słabnie fala wzajemnych oskarżeń w Prawie i Sprawiedliwości. „Wielokrotnie ja byłem oskarżany o to, że dorwałem się do ucha prezesa i coś tam…” – wyznał Michał Kamiński w nowym programie Andrzeja Morozowskiego „Tak jest”.

Eurodeputowany nie ujawnił szczegółów, do czego wykorzystał ucho szefa, lecz uciekł w bardzo popularną w tej partii formułę „coś tam, coś tam” wprowadzoną przez Elżbietę Kruk.

Postawienie zarzutów Kamińskiemu powinien jednak rozważyć sąd koleżeński, w każdej partii bowiem dorwanie się do ucha lidera zagraża demokracji. Kamiński może liczyć na łagodny wymiar kary (połowę zawieszenia Elżbiety Jakubiak), bo bardzo ładnie i do końca bronił Jarosława Kaczyńskiego: „Pan prezes Kaczyński jest politykiem tak długo i w naszym kraju tak często ogłaszano jego śmierć polityczną, podobnie jak z Markiem Twainem, który ogłosił, że »pogłoski o mojej śmierci są przedwczesne«. W przypadku prezesa Kaczyńskiego jest tak samo”.

Rzeczywiście, to trafna analogia. Mark Twain też stracił w pewnym okresie życia cały swój kapitał. Był bankrutem, więc ruszył w kraj, spotykał się z ludźmi i wszystko odzyskał. Ale miał talent.

Michał Kamiński jak na człowieka z Brukseli przystało bez zarzutu stosuje się do dyrektyw: „O sprawach wewnątrzpartyjnych chcę rozmawiać wewnątrz partii” – oświadczył Morozowskiemu. Jak tak dalej pójdzie, PiS w debacie publicznej będzie rozmawiało tylko o „coś tam, coś tam”.

  • Facebook
  • Print
  • Twitter
  • Wykop